Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Totalizm: filozofia szczęśliwego i spełnionego życia
(wielojęzycznie, np. po angielsku For English version click on this flag, polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage, itp.)
Zaktualizowano:
2017/7/27

Najnowsza aktualizacja: udoskonalenie punktu #H3 i #A2.11

Menu 1:

(Wybór języka:)

For English version click on this flag-angielski

Dla polskiej wersji kliknij na ta flage-polski

Po inne języki patrz Menu 2


(Organizujące:)

Strona główna

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

FAQ

Tekst [11] w PDF


(Po polsku tutaj:)

Totalizm

Totalizm w PDF

Źródłowa replika tej strony

Pasożytnictwo

Prawa moralne

Karma

Wolna wola

Biblia

Bóg

Dowód na istnienie Boga

Dowód na duszę

Przepowiednie

Nirwana

Nieśmiertelność

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Energia słoneczna

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Petone

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Metody Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

Dr Pająk portfolio

O mnie (dr inż. Jan Pająk)

Starsze "o mnie"

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Radości po 60-tce

Kuramina

Uzdrawianie

Owoce tropiku

Owoce w folklorze

Postępowanie z żywnością

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Playlisty Jana (tylko pod "Google Chrome")

Instrukcja do playlist

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Absolwenci PWr 1970

Nasz rok

Wykłady 1999

Wykłady 2001

Wykłady 2004

Wykłady 2007

Wieś Cielcza

Wieś Stawczyk

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Pająk do sejmu NZ 2014

Pajak na Prezydenta 2015

Pajak na Prezydenta 2020

Pajak dla prezydentury 2020

Partia totalizmu

Statut partii totalizmu

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [11] w PDF

Tekst [10] w PDF

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

[5/4]: 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

[1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]



(In English here:)

Totalizm

Totalizm in PDF

Source replica of this page

Parasitism

Moral laws

Karma

Free will

The Bible

God

Proof for the existence of God

Proof of soul

Prophecies

Nirvana

Immortality

Concept of Dipolar Gravity

Solar energy

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Earthquake

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Petone

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

God's methods

The Bible

Free will

Truth

Dr Pajak portfolio

About me (Dr Eng. Jan Pajak)

Old "about me"

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Healing

Tropical fruit

Fruit folklore

Food handling

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Jan's playlists (only under "Google Chrome")

Instruction of playlists

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Village Cielcza

Village Stawczyk

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

1964 class of Ms Hass in Milicz

TUWr graduates 1970

Lectures 1999

Lectures 2001

Lectures 2004

Lectures 2007

Better humanity

Pajak for parliament 2014

Pajak regarding 2017

Pajak for parliament 2017

Party of totalizm

Party of totalizm statute

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Index of content with links

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [11] in PDF

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

Figs [5/3]

Text [2e]

Figures [2e]: 1, 2, 3

Text [1e]

Figures [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]


(Hier auf Deutsch:)

Dr Pająk portfolio

Über mich

Freie Energie

Gott Existiert

Malbork

Moralische Gesetze

Seismographen

Telekinesis

Totalizm

Text [5d]

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Leyes morales

Energía libre

Telekinesis

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Lois morales

Énergie libre

Telekinesis

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Leggi morali

Energia libera

Telekinesis

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich stron które powinny być dostepne pod niniejszym adresem (tj. na tym serwerze), w zestawieniu językowym - w 8 językach. Jest on częściej aktualizowanym powtórzeniem stron zestawionych też w "Menu 1". Wybierz poniżej interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy tej strony:)

(Na płatnych serwerach:)

totalizm.com.pl

totalizm.pl

energia.sl.pl

pajak.org.nz

(Na darmowym hostingu z FTP:)

cielcza.cba.pl

magnocraft.site88.net

quake.hostami.me

telekinesis.esy.es

geocities.ws/immortality

(Stare i rzadko aktualizowane:)

tornados2005.narod.ru

morals.mypressonline.com

alert.1hwy.com

mozajski.freewebspace.com

pajak.20fr.com

pigs.20megsfree.com

prawda.20fr.com

telekinesis.50megs.com

totalizm.20fr.com

totalizm.fanspace.com

truenirvana.20m.com

ufonauts.20m.com




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz adresów wszystkich totaliztycznych witryn działających w dniu aktualizacji tej strony. Pod każdym z owych adresów powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne strony wyszczególnione w "Menu 1" i "Menu 2", włączajac w to również ich odmienne wersje językowe (tj. wersje w językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, greckim i rosyjskim). Najpierw więc w poniższym okienku wybierz adres serwera z każdego masz zamiar skorzystać manipulując suwakami, potem kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy się strona reprezentująca ów serwer wówczas wybierz sobie z "Mednu 1" lub z "Menu 2" interesującą cię stronę i kliknij na nią aby ją uruchomić i przeglądnąć:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 4".)


Jeśli czytelnik życzy sobie najpierw oglądnąć krótką filmową ilustrację zasady działania opisywanej tu filozofii totalizmu oraz ilustrację fundamentów naukowych na których filozofia totalizmu została sformułowana, wówczas zachęcam go do oglądnięcia około 35 minutowego filmu z moim naukowym portfolio, dostępnego (za darmo) na YouTube. Film ten nosi tytuł "Dr Jan Pająk portfolio" i jest on dostępny po polsku, po angielsku (in English), oraz po niemiecku (auf Deutsch). Szersze opisy, działające (zielone) linki, adresy, oraz promocyjne ulotki dla tego doskonale zaprojektowanego i wykonanego HD i HQ filmu, są dostępne w punkcie #J9 niniejszej strony, zaś w nawet jeszcze dogłębniejszej wersji są też dostępne w specjalnie poświęconej temu filmowi stronie o nazwie portfolio_pl.htm - udostępnianej na wszystkich często aktualizowanych totaliztycznych adresach, np. na łatwych do zapamiętania pajak.org.nz/portfolio_pl.htm czy totalizm.com.pl/portfolio_pl.htm.
Życzę przyjemnego oglądania tego filmu,
dr inż. Jan Pająk - twórca totalizmu


WSTĘP:
Niniejsza strona wyjaśnia esencję najmoralniejszej obecnie i najbardziej postępowej filozofii na Ziemi stworzonej przez człowieka i nazwanej "totalizm". (Odnotuj, że ludzkie pochodzenie totalizmu jest tu celowo podkreślone, bowiem (1) totalizm uznaje, wspiera i dokumentuje nadrzędność Biblii, a ponadto (2) ludzkie pochodzenie twórcy totalizmu oznacza też, że podobnie jak wszystko inne co stworzyli ludzie, także i totalizm zapewne NIE uchronił się przed pomyłkami, niedopowiedzeniami, przeoczeniami, brakującymi wyjaśnieniami, itp., wynikającymi z ludzkiej niedoskonałości autora tej filozofii i kontrastującymi z doskonałością Biblii.) Strona ta wyjaśnia więc dlaczego warto poznać totalizm, jakie są korzyści z poznania i praktykowania totalizmu, opisuje na czym polega praktykowanie totalizmu, udostępnia darmowe podręczniki totalizmu, definiuje podstawowe pojęcia totalizmu (takie jak "pole moralne", "energia moralna", "prawa moralne", karma, nirvana, itp.), wyjaśnia pochodzenie totalizmu, ujawnia powiązania totalizmu z naukową teorią wszystkiego zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji (Kodig) - z której totalizm wynika, oraz wyjaśnia wszystko co początkowo warto się dowiedzieć o totaliźmie. Strona ta wskazuje też sprawdzalny przez każdego empiryczny materiał dowodowy, który potwierdza, że totalizm jest poprawny, że sprawdza się on w rzeczywistym życiu, że faktycznie działa on tak jak to tutaj opisane, a co najważniejsze, że empirycznie ustalone i naukowo potwierdzone zasady totalizmu wykazują pełną zgodność z tym co stwierdza Biblia (pomijając drobne pomyłki jakie zapewne wkradły się do totalizmu, a jakie wynikają z niedoskonałości i podrzędności wiedzy ludzkiego autora totalizmu, w porównaniu z doskonałością i wszechwiedzą faktycznego autora Biblii).



Część #A: Przykłady jak totalizm pomaga rozwiązywać codzienne problemy - czyli przykłady pierwszych korzyści z poznania i praktykowania totalizmu:

       Ja szczególnie rekomendowałbym poznanie mojego totalizmu tym osobom, które nawykły do zadawania pytania "dlaczego", oraz otrzymywania odpowiedzi na owo pytanie. Większość bowiem opisów totalizmu, po nazwaniu i zdefiniowaniu "co" oraz "jak", jest właśnie poświęcona wyjaśnieniu "dlaczego", "z czego to wynika", "jakie materiał dowodowy to potwierdza", "jakie mechanizmy i prawa tym rządzą", "jakie nagrody lub kary i kiedy sprowadzi przestrzeganie lub łamanie", itp. Udzielaniem tych odpowiedzi totalizm różni się od Biblii - która gdyby także zawierała i te wyjaśnienia, wówczas musiałaby mieć kilkadziesiąt razy większą objętość niż ma obecnie (a stąd nikt NIE byłby w stanie całej jej przeczytać), a ponadto zapewne jej napisanie musiałoby odczekać aż do dzisiejszych czasów, ponieważ owe ok. 2000 lat temu, kiedy Biblia była pisana, NIE znane ludziom były jeszcze dzisiejsze pojęcia takie jak energia, pole, grawitacja, algorytm, program, itp. - na jakich bazują wyjaśnienia totalizmu. Niemniej nawet bez owych wyjaśnień, Biblia ciągle jest nadrzędną wobec totalizmu świętą księgą jaką zainspirował ten sam Bóg co zaprogramował i egzekwuje prawa i wymagania badane przez totalizm, a stąd którą to księgę po poznaniu szeregu owych nowoczesnych wyjaśnień udzielanych przez totalizm, gorąco rekomendowałbym czytelnikowi ponownie czytać, bowiem wówczas jej treść nabiera zupełnie nowego dla nas znaczenia, zaś przestrzeganie jej przykazań i wymagań zaczyna być przyjemnością zamiast obowiązkiem jaki u niektórych indukuje owe przekorne pytania "dlaczego".


#A1. Receptury ateistycznej nauki byłyby poprawne tylko w świecie pozbawionym Boga, natomiast w świecie rządzonym przez Boga wszystko zależy od moralności (rozumianej jako "posłuszeństwo nakazom Boga") - tak jak to wyjaśnia filozofia totalizmu:

Motto: "Jakość wszystkiego zależy od poprawności fundamentów na jakich to zbudowano - nawet więc najwspanialszy pałac postawiony na lodzie lub bagnie musi się zawalić."

       Niewypowiadanym otwarcie "fundamentem" naukowym starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" (tj. owej oficjalnej nauki ziemskiej której ciągle uczymy się w szkołach i na uniwersytetach i która nadal prowadzi badania wyłącznie z filozoficznego podejścia "a posteriori" - tak jak to zdefiniowano w punkcie #A2.6 poniżej), jest niepisane i wysoce błędne założenie, że we wszechświecie "NIE ma Boga", a stąd że wszystko rządzone jest "pozbawionymi inteligencji" i "ślepymi" prawami natury. Założenie to początkowo wyniknęło z kompletnie bezmyślnego użycia tzw. "Brzytwy Ockhama", potem jednak adoptowano je na ideologiczny fundament dzisiejszej oficjalnej nauki. Co gorsze, owa stara oficjalna nauka uparcie ignoruje fakt, że taki "świat bez Boga" zasadniczo różniłby się od "świata stworzonego i rządzonego przez inteligentnego Boga". Stąd owe zasadnicze różnice pomiędzy obu tymi światami ujawniła nam dopiero nowa "nauka totaliztyczna" empirycznie badająca otaczającą nas rzeczywistość z filozoficznie poprawnego już podejścia "a priori". (Po wyjaśnienia różnic pomiędzy ową starą, oficjalną "ateistyczną nauką ortodoksyjną" oraz tą nową "nauką totaliztyczną" - patrz punkty #C1 do #C6 z mojej strony o nazwie telekinetyka.htm. Z kolei po przykłady różnic pomiędzy "światem bez Boga" a "światem stworzonym i rządzonym przez Boga" patrz punkty #B1 i #B2 na stronie o nazwie changelings_pl.htm.) Ta stara nauka uparcie ignoruje też fakt udokumentowany i nawet formalnie już udowodniony przez nową "naukę totaliztyczną", że świat w którym my żyjemy wykazuje właśnie wszelkie cechy "świata stworzonego i inteligentnie rządzonego przez wszechmogącego Boga" - formalne dowody w tej sprawie prezentuje aż szereg totaliztycznych stron, np. punkt #B3 z w/w strony changelings_pl.htm, punkt #G2 ze strony god_proof_pl.htm, oraz jeszcze kilka innych. Stąd ta stara "ateistyczna nauka ortodksyjna" nadal upowszechnia po całym świecie ogromnie kłamliwy i zwodzący ludzi obraz życia i otaczającej nas rzeczywistości - tak jak wyjaśnia to punkt #B2 na mojej stronie o nazwie humanity_pl.htm (owa oficjalna nauka NIE okłamywałaby bowiem chronicznie ludzi tylko w przypadku gdyby nasz "świat fizyczny" faktycznie nigdy NIE był inteligentnie zarządzany przez wszechmocnego Boga). Wszakże przykładowo tylko w takim świecie bez Boga, faktycznie byłoby tak jak owa stara ateistyczna nauka nam to wmawia. A więc przykładowo "kobiety byłyby tylko wiernymi kopiami mężczyzn" - a stąd faktycznie "kobiety byłyby w stanie dokonywać wszystko to co dokonują mężczyźni" (i wice wersa), życiem ludzi i innych inteligentnych istot (tzw. "intelektów") rządziłaby bezduszna darwinowska zasada "przeżywania najsilniejszych" - zamiast boskiej zasady "przeżywania najbardziej moralnych" (tj. przeżywania najbarziej posłusznych nakazom i wymaganiom Boga), każdą wojnę wygrywałaby militarnie najsilniejsza strona, niemoralne postępowanie opłacałoby się najbardziej, szczęście byłoby proporcjonalne do bogactwa - a stąd szczęśliwymi mogliby być tylko ludzie bogaci, zaś wszyscy biedni musieliby być nieszczęśliwymi. Najwyższe sukcesy życiowe odnosiłyby dzieci bogatych rodziców - wszakże one miałyby najlepsze warunki wzrostu i najstaranniejsze wychowanie. Natomiast bezpieczne i spokojne życie wiedliby głównie ludzie przy władzy - wszakże to oni mieliby największy wybór gdzie zamieszkać i jak się chronić. Z kolei np. zdrowie i długość życia byłyby proporcjonalne do poprawności jedzenia, ilości ćwiczeń, oraz jakości wypoczynku, stąd najzdrowsi i najbardziej długowieczni ludzie wywodziliby się tylko z najbogatszych krajów.
       Tymczasem w świecie inteligentnie rządzonym przez Boga wszystko musi dziać się na zupełnie odmiennych zasadach. Wszakże w takim świecie przykładowo "kobiety są stworzone przez Boga jako poszerzenie i uzupełnienie mężczyzn" (a NIE jako dokładne kopie mężczyzn) - tak aby unia mężczyzn z kobietami wytwarzała całkowicie nową jakość która jest znacznie bogatsza i znacznie doskonalsza niż obie jej składowe płcie (co dokładniej wyjaśnia punkt #B2 na stronie antichrist_pl.htm). Życiem inteligentnych istot w takim świecie rządzi wysoce sprawiedliwa zasada "przeżywania najmoralniejszego" (po szczegóły patrz punkt #G1 na stronie will_pl.htm) - która zastępuje darwinowską zasadę "przeżywania najsilniejszego" jaka dla inteligentnych istot odnosiłaby się tylko w świecie pozbawionym sprawiedliwego Boga, zaś w świecie z Bogiem może ona być manifestowana tylko w odniesieniu do pozbawionych sumienia dzikich zwierząt. W ostatecznym rozrachunku każda wojna zawsze jest przegrywana przez kraj agresora - patrz punkt #E3 na stronie o nazwie bitwa_o_milicz.htm. Jedną z licznych "kar" wymierzanych przez Boga każdemu kto postępuje niemoralnie, jest unieważnienie w długoterminowym działaniu mechanizmów moralnych wszystkich korzyści które ów ktoś krótkoterminowo uzyskał w wyniku swego niemoralnego postępowania, oraz dodatkowe wyeskalowanie problemów, których rozwiązaniu miało służyć dane niemoralne postępowanie - po szczegóły patrz punkt #C4.2 strony o nazwie morals_pl.htm, punkt #B2.3 strony o nazwie mozajski.htm, punkt #G2.3 strony o nazwie healing_pl.htm, punkt #F2 strony o nazwie karma_pl.htm, punkt #J1 mojej strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm, czy punkt #B6 strony o nazwie p_instrukcja.htm. Najwyższych sukcesów życiowych i szczęścia w świecie mądrze rządzonym przez Boga doświadczają ludzie wyrośli w warunkach przeciwstawnych do "cieplarnianych" domów bogaczy - czyli wyrośli zgodnie z boską "zasadą odwrotności" opisywaną m.in. w punkcie #B1.1 strony antichrist_pl.htm, w punkcie #F3 strony wszewilki.htm, a także w punktach #A1.1 i #A2.10 niniejszej strony. Ponadto szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie, czy długość życia, w owym świecie Boga stanowią "nagrody", którymi inteligentny Bóg obdziela tylko tych którzy żyją zgodnie z Jego nakazami. (Odnotuj, że filozofia totalizmu używa nazwy "moralność" albo "faktyczna moralność" do opisania "poziomu posłuszeństwa z jakim wypełnia się przykazania i wymagania Boga pisemnie wyrażone treścią Biblii". Po totaliztyczną definicję pojęcia "moralność" patrz punkt #B5 mojej strony morals_pl.htm. Natomiast po linki do totaliztycznych stron wyjaśniających wszelkie hasła powszechnie używane w totaliźmie, patrz strona skorowidz.htm.) Stąd w świecie zarządzanym przez mądrego, wszechmożnego i wszechwiedzącego Boga, absolutnie wszystko jest zależne właśnie od "moralności" jaką ktoś praktykuje, a nie od bogactwa jakie zgromadził, od władzy jaką uzyskał, czy od wyżywienia albo ćwiczeń - po szczegółowsze wyjaśnienia patrz punkt #B3 strony portfolio_pl.htm. Jest tak ponieważ w świecie rządzonym przez Boga, "moralność" należy definiować jako ów "poziom zgodności czyichś działań i zachowań w codziennym życiu, z wymaganiami jakie Bóg nakłada na tryb życia ludzi" - po szersze omówienie tej definicji patrz w/w punkt #B5 na stronie o nazwie morals_pl.htm.
       Jeśli rozglądniemy się uważnie po świecie w jakim żyjemy, wówczas się okazuje, że zasady i wytyczne wydawane ludziom przez starą "ateistyczną naukę ortodoksyjną" prowadzą nas do nikąd i zupełnie NIE sprawdzają się w rzeczywistym życiu. Wszakże to owa ateistyczna nauka uczyniła mętlik jaki widzimy obecnie na świecie. Zupełnie zignorowała ona bowiem fakt, że "w świecie rządzonym przez Boga moralność ludzi jest kluczem do wszystkiego" (z kolei kluczem do moralności jest Biblia). W owym świecie "moralność" musi być jednak rozumiana tak jak ją definiuje filozofia totalizmu, np. jako w/w "zgodność ludzkich zachowań z wymaganiami nałożonymi na ludzi przez Boga" - po totaliztyczną definicję "moralności" patrz w/w punkt #B5 na stronie "morals_pl.htm".) Od czyjejś "moralności" zależy przecież czy ten ktoś jest szczęśliwy, czy cieszy się szacunkiem innych, jakiego ma partnera i sąsiadów, czy ma co jeść, itp. Jak też ilustruje to przykładami punkt #C1 ze strony o nazwie quake_pl.htm, punkt #I3 ze strony o nazwie petone_pl.htm, punkt #G1 ze strony o nazwie will_pl.htm, czy punkty #E3 i #I2 ze strony o nazwie bitwa_o_milicz.htm, to właśnie od poziomu moralności zależy czy jakaś osoba, społeczność, lub naród żyje w pokoju i bezpieczeństwie, czy też są nękane kataklizmami, terroryzmem, wojnami, przestępstwami, samobójstwami, przedwczesnymi śmierciami, itp. Także od moralności zależy np. wynalazczość, a stąd i poziom techniki i dobrobytu, oraz przełomowe odkrycia naukowe (co wyjaśniam dokładniej np. w punkcie #B4.4 strony mozajski.htm, a także w punkcie #G1 strony eco_cars_pl.htm - oba z których to punktów opisują działanie tzw. "przekleństwa wynalazców" jakie wyniszcza twórczych ludzi w krajach o niskim poziomie moralności). To właśnie z powodu zbyt niskiej tzw. "grupowej moralności" - tj. tej opisywanej w punkcie #E2 poniżej, a ściślej z powodu zbyt wysokiej "grupowej niemoralności", we większości dzisiejszych krajów świata NIE jest już możliwe oficjalne wdrożenie "faktycznego postępu" polegającego na dokonywaniu np. naprawdę przełomowych wynalazków oraz faktycznie nowych odkryć naukowych - tak jak te są definiowane w punkcie #G4 strony o nazwie eco_cars_pl.htm. Jedyne co obecnie w krajach tych się dokonuje, to "fałszowany postęp" polegający na wielokrotnym "przeżuwaniu" tego co znane jest ludzkości już od dawna. (Np. wszystkie dane zdają się wskazywać, że od jakiegoś już czasu takie dokonywanie "faktycznego postępu", tj. faktycznie przełomowych wynalazków i nowych odkryć, najwyraźniej przestało być możliwe nawet w USA, czyli w kraju do niedawna wiodącego świat w wynalazczości i w naukowych odkryciach - po dosyć ilustratywny przykład w tej sprawie patrz punkt #E1.1 ze strony o nazwie telepathy_pl.htm. Z kolei już od dawna trudno jakoś usłyszeć o istnieniu jakiegoś światowej sławy wynalazcy czy genialnego zawodowego naukowca, który oficjalnie otrzymałby warunki do urzeczywistniania swojej przełomowej twórczości np. w Australii, Nowej Zelandii, czy w dzisiejszej Polsce. Powód zaś zawsze jest ten sam - tj. przejście tam na praktykowanie niewłaściwej "moralności grupowej" jaka bazuje np. na chwilowym widzimisie "ateistycznych luminarzy nauki" czy na zachowaniu polityków, bogaczy, lub idolów, zamiast na ponadczasowych nakazach Boga.) Cechą bowiem mieszkańców krajów charakteryzowanych niewłaściwą "moralnością grupową" jest, że zgodnie niszczą oni i prześladują tych swoich ziomków, którzy NIE podążają za "owczym pędem", nakazami władz, czy modą z danego kraju, a mają własną opinię na dany temat - tak jak np. w Nowej Zelandii ziomkowie zniszczyli Richard'a Pearse. Stąd się też bierze szalejące tam w/w "przekleństwo wynalazców" oraz wynikająca z niego "wynalazcza impotencja".
       Sam Bóg przekazał ludziom cały szereg wytycznych według których życzy sobie aby ludzie ochotniczo żyli, oraz od poziomu wypełniania których Bóg uzależnie czy dana osoba albo społeczność jest "nagradzana" czy też "karana" (np. przedwczesną śmiercią albo kataklizmem). Wytyczne te można znaleźć we wszystkich religiach, a także we wszystkich świętych księgach, np. w Biblii. Jednak religijny sposób zapisu owych zasad moralnych ma kilka wad. Przykładowo, są one spisane dosyć już starożytnym językiem - którego dzisiejsi ludzie nie bardzo chcą już respektować. Administracją tych zasad zajmują się też instytucje religijne, które podobnie jak wszelkie instytucje są podatne na wpełzujące w nie z upływem czasu krupcję, wypaczenia, błędne interpretacje, ludzkie ambicje, itp., itd. Ponadto, aby pobudzać ludzi do poszukiwań twórczych, Bóg przekazał z pomocą religii tylko "co" ludzie powinni ochotniczo czynić w swoim obcowaniu z innymi ludźmi (tj. jakie zasady moralne powinni przestrzegać), jednak nie wyjaśnił "dlaczego" powinni to właśnie czynić, "jakie będą następstwa" i co się stanie jeśli zignorują te zasady, itp. Z tego powodu zaistniała potrzeba opracowania "filozofii totalizmu" oraz nowej nauki bazującej na tej filozofii - którą ja nazywam "totaliztyczną nauką". Z użyciem bowiem metod totalizmu i totaliztycznej nauki, ja empirycznie, obiektywnie i pozytywnie badam cele i metody Boga, używając w tym celu najnowocześniejszych narzędzi naukowych. (Odnotuj, że w powyższym stwierdzeniu kładę szczególnie duży nacisk na słowa "empirycznie, obiektywnie i pozytywnie". Wszakże w dzisiejszym świecie jeśli ktokolwiek, np. osobistości czy instytucje religijne, badają już metody Boga, wówczas nawet jeśli są one pozytywnie nastawione do istnienia Boga, ciągle w obecnych realiach sytuacji na świecie typowo dokonują takich badań tendencyjnie i praktycznie niemal wyłącznie na treści Biblii - czyli czysto teoretycznie. Jeśli zaś badania te prowadzą zawodowi naukowcy lub jakaś naukowa instytucja, wówczas są oni zmuszani przez ateistyczny system i przez tradycje oficjalnej nauki, aby dokonywać takich badań odwrotnie niż pozytywnie, tj. wyłącznie w celu negatywnego podważania prawdy i istnienia Boga, oraz coraz jawniejszego zaprzeczania, szydzenia i eskalowania prześladowań wymierzanych w ludzi wierzących. Tymczasem w przypadku totalizmu i totaliztycznej nauki bazują one na formalnym dowodzie naukowym, że Bóg istnieje. Ich więc badania są pozytywne. Jednocześnie, ponieważ wywodzą się one i bazują na doskonałym szkoleniu empirycznego naukowca przez jakie ja przeszedłem i na nabytych w tym szkoleniu tradycyjnych zwyczajach, jakościach i metodach naukowych, stąd wszystko co totalizm i totaliztyczna nauka badają, jest dokonywane wysoce obiektywnie i wynika NIE tylko z mojej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji i z zasad logiki, ale w pierwszym rzędzie z empiryki - czyli z weryfikowalnych obserwacji i doświadczeń zbieranych podczas zdarzeń z rzeczywistego życia.) Po zaś zakończeniu owych empirycznych, obiektywnych i pozytywnych badań, totalizm i totaliztyczna nauka formułują moralne wytyczne dla ludzkiego postępowania, jakie z nich wynikają. W rezultacie, używając głównie empirycznych metod badawczych, totalizm i totaliztyczna nauka ciągle dochodzą do takich samych rekomendacji moralnych, jakie są nam nakazywane do wypełniania przez religie i przez Biblię. Na dodatek jednak, owe wytyczne totalizmu i totaliztycznej nauki są już wyrażone dzisiejszym nowoczesnym językiem, dla każdej z nich wskazane jest uzasadnienie "dlaczego" należy je przestrzegać, "jaki materiał dowodowy" dokumentuje iż są one wymagane i poprawne, "co się stanie" jeśli ludzie je zignorują, itp. Wraz z każdą z nich totalizm wyjaśnia też jaki cel, intencja, lub metoda postępowania Boga powodują, że owa moralna zasada pownna być ochotniczo przestrzegana przez ludzi. Od czasu zaś wypracowania i napisania w 2016 roku nowej (obecnej) wersji treści punktu #L1 z mojej autobiograficznej strony o nazwie pajak_jan.htm, punktu #B3 z mojej innej strony o nazwie portfolio_pl.htm, oraz punktów #J1 do #J7 z mojej innej strony o nazwie pajak_dla_prezydentury_2020.htm, niemal wszystko co totalizm i totaliztyczna nauka rekomendują, ja osobiście staram się też dodatkowo weryfikować na treści Biblii - i jeśli się da, to podpierać to zacytowaniem odnośnego wersetu z Biblii. Wszystko to razem wzięte powoduje, że obecnie totalizm jest najmoralniejszą, a jednocześnie nowoczesną, filozofią wypracowaną przez człowieka. (Odnotuj przy tym, że ponieważ ustalenia totalizmu i totaliztycznej nauki, versus Biblia, wywodzą się z dwóch drastycznie odmiennych źródeł, tj. z empiryki (faktycznego życia), versus z boskiej inspiracji, w chwili kiedy zgodnie stwierdzają one to samo wówczas potwierdzają sobą wszystko podwójnie dokładnie i niezawodnie. Poszczególne podpunkty z punktu #A2 tej strony podsumowują kilka przykładów takich właśnie zasad moralnego postępowania wypracowanych już przez filozofię totalizmu. Przykłady te mają zilustrować czytelnikowi esencję wyników badań oraz cechy tej obecnie najmoralniejszej, najnowocześniejszej, najpoprawniejszej i najbardziej postępowej filozofii na Ziemi stworzonej przez człowieka.


#A1.1. Najważniejsza rada totalizmu: NIE daj się zwieść krótkoterminowymi następstwami działania "pola moralnego" jakie zdają się "nagradzać niemoralność" zaś "prześladować moralność":

Motto: "Czy cię NIE zastanowia dlaczego życie ludzi jest formowane w jeden długi łańcuch wymagań, lekcji, testów i egzaminów moralnych? Wszakże nieustające lekcje, testy i egzaminy mogą mieć tylko jeden cel - mianowicie wybranie nielicznych najlepszych ze sporego grona wyróżniających się."

       Ja sam NIE mogę wyjść z podziwu nad genialnością zaprogramowanej przez Boga tzw. "zasady przeciwstawności (tj. wzajemnie odwrotnego względem siebie działania) krótkoterminowych i długoterminowych skutków działania pola moralnego" - odkrytej dopiero przez filozofię totalizmu i skrótowo podsumowanej w punkcie #H2 niniejszej strony, zaś dokładnie opisanej m.in. w punktach #C4.2.1 i #C4.2 strony morals_pl.htm i zilustrowanej na "Rys. #I1" ze strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm. Ta przeciwstawność (odwrotne działanie) skutków pozwala bowiem, aby w krótkoterminowym działaniu pola moralnego wszystkim niecierpliwym i zaślepionym wydawało się iż "niemoralność popłaca" zaś "moralność indukuje tylko trudności", jednocześnie jednak aby w długoterminowym działaniu pola moralnego sprawiedliwość została przywrócona ponieważ długoterminowo niemoralnie postępujący ludzie są surowo karani, zaś moralnie postępujące osoby są sowicie wynagradzane. W rezultacie końcowym, ta przeciwstawność krótkoterminowego i długoterminowego działania "pola moralnego" pozwala Bogu szybko klasyfikować poszczególne osoby i intelekty zbiorowe do grupy "moralnych" lub "niemoralnych", czyli używając nazewnictwa z Biblii do "owiec" lub "kóz" albo do "ziarna" lub "plew" (poczym systematycznie je traktować tak jak wyjaśnia to punkt #C4.7 ze strony morals_pl.htm, punkty #B2 do #B2.3 ze strony mozajski.htm, punkt #A2.1 ze strony faq_pl.htm, zaś linkuje też punkt #A0 ze strony dipolar_gravity_pl.htm), a ponadto przeciwstawność ta sprawdza też naszą gotowość do przyjmowania lekcji moralnych i ich wdrażania w rzeczywistym życiu, testuje spostrzegawczość, inteligencję i dedykację ludzi, sprawdza kto się nadaje do przyszłego współżycia z Bogiem, kto zaś systematycznie łamie kryteria moralne i stąd musi być przedwcześnie usunięty z tego świata zgodnie z opisywaną poniżej w #A2.7 "zasadą wymierania najniemoralniejszych", itd., itp. Dlatego z uwagi właśnie na ową przeciwstawność, kiedy czynisz cokolwiek moralnie poprawnego, wówczas raczej bądź zadowolony i traktuj to jako "dobry omen" jeśli natychmiastowo (tj. w trakcie realizowania danej działalności zgodnej z kryteriami moralnymi) natykasz się w tym na najróżniejsze przeszkody i problemy. Natomiast zacznij działać bardzo ostrożnie i rozważnie (nawet do decyzji zarzucenia danej działalności), kiedy cała realizacja danej działalności idzie ci "jak z płatka" i jeśli wszystkie okoliczności zdają ci się pomagać w tym co czynisz oraz natychmiast nagradzać cię za to co czynisz - czyli kiedy zachowanie pola moralnego sugeruje, iż właśnie postępujesz niemoralnie. Powody dla których udzielam ci tu takiej rady poznasz po dokładnym poczytaniu m.in. w/w punktów #C4.2.1 i #C4.2 ze strony morals_pl.htm, a także po przeczytaniu innych totaliztycznych opracowań ilustrujących przykładami i wyjaśniających działanie "pola moralnego", np. punktów #N1 oraz #B5 i #F3 strony o nazwie solar_pl.htm, punktów #B4 i #C2 strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm, punktu #I2 strony o nazwie bitwa_o_milicz.htm, punktów #B2 do #B2.3 ze strony mozajski.htm, punktów #E1 do #E5 ze strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm, itd., itp. Tutaj wyjaśnię jedynie, że w świecie rządzonym przez wszechmocnego i wszechwidzącego Boga "niemoralne postępowanie" nigdy NIE popłaca, bowiem wszelkie pozorne korzyści, jakie w krótkoterminowym działaniu pola moralnego zdaje się przynosić łamanie kryteriów moralnych, są starannie unieważniane w długoterminowym działaniu tegoż pola moralnego, jednocześnie zaś ulegają dodatkowemu wyeskalowaniu owe problemy jakie dane niemoralne postępowanie miało rozwiązywać - jako doskonałe przykłady takiego unieważniania pozornych korzyści niemoralnego postępowania oraz eskalowania problemów jakie miało ono rozwiązywać, rozważ następstwa niemoralnego wprowadzenia do użytku pestycydów, antybiotyków, oraz teorii względności opisywane w punkcie #J1 mojej strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm oraz np. punkcie #G2.3 innej mojej strony healing_pl.htm. Stąd jedynym ludzkim postępowaniem, jakie faktycznie przynosi trwałe korzyści, jest postępowanie pedantycznie zgodne z kryteriami moralności (tj. postępowanie pedantycznie moralne) - po wyjaśnienia patrz punkt #A4 ze strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2015.htm, lub punkt #B4 ze strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm.
       Narazie tylko nieliczna garstka osób zadała sobie trud poznania potężnych narzędzi, które Bóg stworzył aby móc precyzyjnie sterować dosłownie każdą sekundą życia każdego człowieka. Narzędzia te odkryte zostały dopiero niedawno dzięki użyciu odmiennych metod badawczych nowej "totaliztycznej nauki" - zaś pod nazwami "omniplan" oraz "nawracalny czas softwarowy" podsumowane m.in. we wstępie i w punkcie #G4 mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, a szczegółowo opisane w punktach #C4 i #C4.1 innej strony o nazwie immortality_pl.htm. Nawet jednak i bez znajomości owych potężnych narzędzi Boga, ciągle co bardziej spostrzegawcze osoby z czasem odnotowują, że życie każdego człowieka wykazuje zbyt wiele regularności i podobieństw aby być rządzone jedynie "czystymi przypadkami" - tak jak nam to błędnie wmawia dzisiejsza oficjalna nauka. Wszakże czyste przypadki NIE są np. w stanie spowodować, że praktycznie każda osoba doznaje w przybliżeniu podobną ilość szczęścia i powodzenia oraz nieszczęść i problemów - i to niezależnie od posiadanego bogactwa czy władzy, że wszystkie dotykające nas wydarzenia wykazują się posiadaniem cech lekcji moralnych, ani że losy każdej osoby są sterowane poziomem zdania przez nią egzaminów moralnych. Wszystko zaś to razem wzięte dodatkowo potwierdza prawdę o jakiej ostrzegam w motto do tego punktu - mianowicie, że warto poświęcić moralności najwyższą naszą uwagę, bowiem sposób jej wpływu na nasze życie dowodzi, iż służy ona ogromnie ważnemu wyborowi nielicznych najlepszych ze sporego grona i tak już znacznie doskonałych. Tam zaś gdzie ma miejsca taki wybór, istnieje też pewność, że ma on służyć równie istotnym późniejszym następstwom.
       Poznając powyższe kategoryczne ustalenie "filozofii totalizmu", że "niemoralność nigdy NIE popłaca" oraz ustalenie nowej "totaliztycznej nauki", że "niemoralność jest jednym z narzędzi używanych do wychowywania ludzi i do egzaminowania ich przydatności do boskich celów", czytelnikowi zapewne zaraz nasuwa się pytanie "dlaczego w dzisiejszych czasach tak wielu ludzi celowo zamyka oczy na prawdę i wybiera nieracjonalne wierzenie, iż w życiu warto postępować niemoralnie?" Odpowiedź na to pytanie jest równie złożona jak ów przysłowiowy "węzeł gordyjski". Wszakże aby na nie poprawnie odpowiedzieć, musimy zaaprobować m.in. to co szczegółowo wyjaśniam w punkcie #B1.1 strony antichrist_pl.htm - mianowicie, że Bóg celowo tak projektuje nasze życie, aby z pomocą następstw działania unikalnej zasady wychowawczej zwanej "zasadą odwrotności" (tej wzmiankowanej w punktach #A1 i #A2.10 niniejszej strony), wychowywało nas ono na "żołnierzy Boga" zahartowanych w pokonywaniu wszelkich możliwych trudności, oraz że wszystkie wydarzenia jakie nas w życiu dotykają z góry są tak zaprojektowane, aby służyły nam za "lekcje moralne" wyrabiające w nas trwałe nawyki moralnie poprawnych zachowań, oraz aby testowały (egzaminowały) poziom na jakim już wdrażamy zasady moralnego postępowania. Niemniej ciągle postaram się tutaj chociaż "przeciąć" ten "węzeł gordyjski" i ukazać czytelnikowi co na niego się składa. Oto więc najpowszechniejsze działania wychowawcze i późniejsze testy i egzaminy moralne jakim nieustannie jesteśmy poddawani (chociaż większość z nas NIE ma najmniejszego pojęcia o ich istnieniu), uzupełnione o moje krótkie wyjaśnienia "dlaczego" każdy z nich sprawia wrażenie jakby nagradzał niemoralność a karał moralnie poprawne działania:
       1. Test na respekt dla moralnych tradycji. W mojej opinii pierwszym powodem coraz powszechniejszego dzisiaj błędnego wierzenia, że "niemoralność popłaca", jest test na nasz respekt dla moralnie poprawnych tradycji. Powodem tego testu jest, że osoby, które NIE potrafią zdobyć się na uszanowanie przeszłości i tradycji jakie ich stworzyły, NIE potrafią też zdobyć się na uszanowanie czegokolwiek innego, w tym własnych rodziców i Boga. W teście tym przykładowo "zabawki", które nasi przodkowie musieli dopiero powynajdywać, bowiem do niedawna ich jeszcze NIE było (np. komputery, komórki, kolorowa telewizja, odrzutowce, samochody, itp.), są użyte do olśniewania i wmawiania dzisiejszym generacjom ludzi, że z powodu używania owych "błyskotek" generacje te jakoby stały się "lepszymi" od pokoleń owych przodków którzy "zabawki" te powynajdowali - patrz opisy generacji "Midasów na odwyrtkę" z punktów #K5 i #K6 strony tapanui_pl.htm. Jako zaś takie rzekomo "lepsze", obecne pokolenia niby mają prawo "tratować swymi niedoczyszczonymi buciorami" po tradycjach naszych przodków jakie udowodniły się w działaniu przez tysiące już lat. Niektórzy więc ludzie ogłupieni tymi "błyskotkami" faktycznie tratują m.in. po wersetach Biblii oraz po dawno już sprawdzonej i potwierdzonej wiedzy ludowej, że "niemoralność nigdy NIE popłaca" - np. rozważ jaki procent dzisiejszych ludzi zwraca uwagę na życiową wagę przysłowia "Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy", albo na treść jego angielskojęzycznego odpowiednika "boski młyn miele wolno, jednak miele niesłychanie precyzyjnie" (tj. "Though the mills of God grind slowly, yet they grind exceeding small").
       2. Test na uwierzenie dzisiejszym publikatorom propagującym "szybkie sukcesy" uzyskane za wszelką cenę, oraz przemilczającym długoterminowe następstwa niemoralnych działań. Wszystkie nasze obecne publikatory (w tym telewizja) są tak sterowane, aby nadawały długie programy na temat "jak bezwysiłkowo uzyskać szybki sukces życiowy", jednak aby typowo przemilczały potem ujawnienie widzom "co się stało w długoterminowym działaniu pola moralnego z tymi ludźmi którzy niemal bezwysiłkowo uzyskali szybki sukces życiowy" (tj. "co po upływie tzw. 'czasu zwrotu karmy' się stało z tymi osobami, o których mechanizmy moralne z góry wiedziały, że należą one do owych 'złych drzew które rodzą jedynie złe owoce' " - opisywanych w punkcie #C4.7 ze strony o nazwie morals_pl.htm, a stąd którym "pole moralne" w swym krótkoteminowym działaniu "pomagało" uzyskać sukces życiowy).
       3. Test na wiarę w stwierdzenia oficjalnej nauki, która NIE ukrywa już swego ateizmu i otwarcie unika badania faktycznego działania mechanizmów moralnych - a stąd która spełnia bibilijną definicję "złego drzewa które NIE urodzi dobrych owoców" (po więcej szczegółów patrz punkt #C4.7 ze strony morals_pl.htm oraz punkty #K1 i #K1.1 ze strony tapanui_pl.htm). Test ten sprawdza wiarę ludzi w kłamliwe i nieustannie zmieniane stwierdzenia dzisiejszej monopolistycznej oficjalnej nauki, tj. wiarę utrzymującą się na przekór iż ludzie ci wiedzą, że obecna oficjalna nauka została zbudowana na ateistycznych (tj. fałszywych) fundamentach, że odmawia ona podejmowania badań wymogów "faktycznej moralności" (o wymogach "faktycznej moralności" niemal każdy wszakże wie, iż wywodzić się one mogą jedynie od samego Boga), oraz że jako taka, zgodnie z Biblią, nauka ta NIE jest w stanie zrodzić "dobrych owoców" i rodzi jedynie "złe owoce", które tylko zaszkodzą tym co na nie się połakomią. Generalnie test ten sprowadza się do sprawdzenia komu ktoś wierzy, jeśli zmuszony jest wybrać pomiędzy tym co w danej sprawie wskazują mu zmysły, logika, empiryczne doświadczenia, dowody, itp., jednak czemu oficjalnie zaprzeczają naukowcy patrzący na świat z wygodnych foteli i spoza grubych szyb swoich "wież z kości słoniowej" - jako doskonały przykład konieczności takiego właśnie wyboru patrz opisy z punktu #E2 strony cloud_ufo_pl.htm. Przykładowo, test ten sprawdza, czy zraziła już daną osobę sytuacja, że owa dzisiejsza oficjalna i monopolistyczna nauka - która wiedzie wysoce dostatnie i bezproblemowe życie dzięki dotacjom na badania otrzymywanym od głodnych władzy polityków i od zachłannych przemysłów (np. zbrojeniowego), NIE ma już odwagi promować żadnej moralnie poprawnej prawdy, np. prawdy że "w długoterminowym działaniu mechanizmow moralnych każdą wojnę zawsze przegrywa agresor" - szerzej wyjaśnionej m.in. w punkcie #I2 strony bitwa_o_milicz.htm, że nieustannie zmienia ona swoje oficjalne stwierdzenia i treść swych podręczników, że rośnie liczba jej ustaleń i stwierdzeń jakie okazują się być nawzajem sprzeczne, że zamiast promować postęp nauka ta hamuje i prześladuje wszelkie nowe idee niezgodne z jej ateistycznymi doktrynami - takie jak przykładowo teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji, czy gwiazdolot zwany Magnokraftem, itd., itp. Z tego co odnotowałem, to egzamin na wiarę w stwierdzenia dzisiejszej oficjalnej nauki szczególnie powszechnie oblewają kobiety - widać opinie utytułowanych znaczą dla nich więcej niż logika i materiał dowodowy. Wystarczy bowiem, że gdzieś wyczytają wywiad z kimś o licznych tytułach, iż np. jakoby palenie obniża nadwagę, a natychmiast rzucają się na papierosy, wiedząc że te z czasem zabiją NIE tylko je same, ale także i członków ich rodziny. Wystarczy, że jakiś utytułowany np. badacz pomyleńców zaleci w TV aby NIE dyscyplinować dzieci, a przekonywać je jak dorosłych, a natychmiast donoszą policji jeśli ktokolwiek usiłuje wdrażać to co Biblia nakazuje w sprawie dyscyplinowania małych rozwydrzeńców. Wystarczy, że w jakimś magazynie ilustrowanym wyczytają iż sławna żona jakiegoś bogatego doktora zjada określone zielsko zamiast posiłków, a natychmiast zielsko to staje się jedynym daniem obiadów NIE tylko dla nich samych, ale także dla ich mężów i całej rodziny. Wystarczy, że w internecie wyczytają co nawykłe do dyktatorstwa rządy nakazują w sprawie soli, a natychmiast ignorują tysiące lat naturalnego regulowania zapotrzebowania na sól przez nasze zmysły smaku i pragnienia, oraz przymuszają wszystkich do jedzenia bez soli (patrz #D2 na stronie healing_pl.htm). Itd., itp.
       4. Testy na odnotowywanie wypaczeń praktycznie wszystkich instytucji religijnych. Wszystkie instytucje, włącznie z instytucjami religijnymi, z upływem czasu ulegają tzw. "korupcji" - po szczegóły patrz punkty #E1 do #E5 strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm. Owa zaś korupcja wypacza cele ich istnienia. Na temat testowania naszego poziomu odnotowania owych wypaczeń praktycznie wszystkich instytucji religijnych dzisiejszego świata możnaby napisać całe tomy (np. patrz punkt #A2.7 niniejszej strony). Gdyby jednak testy te spróbować podsumować w kilku zdaniach, to sprowadzają się one m.in. do egzaminowania: (1) naszego odnotowywania i zaradzania coraz dalszemu odchodzeniu religii od czynienia tego co Bóg nakazuje im w świętych księgach, za to wdrażania tego co niedoskonali ludzcy przywódcy owych religii wmawiają innym, że powinni czynić, (2) odnotowywania i korygowania zaniku nauczania moralności przez religie, (3) odnotowywania unikania naukowego badania przez religie faktycznych metod działania stosowanych przez Boga w rzeczywistym życiu, (4) zaradzania zaniedbaniom religii w empirycznym sprawdzeniu i potwierdzeniu każdej religijnej prawdy (tymczasem prawdy, które NIE zostały poddane rygorystycznemu sprawdzeniu i potwierdzeniu jakie potem mogą zostać prześledzone i uznane przez każdego zainteresowanego, NIE pozbywają się statusu "wierzenia" i NIE mogą być uznane za "pewniki"), (5) powstrzymywania upolityczniania religii - czyli powstrzymywania dbania przez nie głównie o władzę nad ludźmi oraz o polityczne wpływy i o dochody, zamiast o służbę dla Boga. Itd., itp.
       5. Testy na znajomość działania pola moralnego i mechanizmów moralnych. Przykładowo, każdy z nas jest powtarzalnie nauczany i potem egzaminowany, czy zdaje sobie już sprawę z faktu, że w krótkoterminowym działaniu pole moralne i mechanizmy moralne tylko sprawiają wrażenie iż "niemoralność popłaca", zaś faktyczne kary za niemoralność i nagrody za moralność przychodzą dopiero w długoterminowym działaniu pola i tych mechanizmów - tak jak wzmiankuje to punkt #H2 niniejszej strony, zaś szczegółowo wyjaśnia punkt #C4.2 strony morals_pl.htm.
       6. Test na entuzjazm w prześladowaniu i wrogości kierowanych na wszystko co moralne - np. na każdą prawdę, na "filozofię totalizmu", na nową "totaliztyczną naukę", itp. Na tym egzaminie moralnym osoby o niemoralnych skłonnościach są "podpuszczane" aby atakowały i prześladowały wszystko co moralnie poprawne - np. każdą prawdę. To z tego testu biorą się np. takie zjawiska jak "przekleństwo wynalazców", czy jak owe zajadłe prześladowania jakimi "filozofia totalizmu" oraz nowa "totaliztyczna nauka" są trapione przez wszelkie niemoralne siły - po przykłady niektórych form takich prześladowań, patrz punkt #B5 z mojej strony o nazwie tapanui_pl.htm, lub punkty #J1 i #P5.1 z mojej strony o nazwie quake_pl.htm. Jako zaś inny przykład tychże prześladowań powinienem tu też ujawnić, że np. kiedykolwiek w swym zawodowym życiu profesora uniwersyteckiego napotkałem się z ogłoszeniem jakiejś uczelnianej pozycji w naukach filozoficznych, nastawionej na badania lub rozwój nowych filozofii, zawsze o pozycję tę się ubiegałem - uzasadniając swe podania potrzebą dalszego rozwoju wówczas szeroko już w świecie znanej mojej filozofii totalizmu poświęconej "faktycznej moralności". Na przekór jednak, że złożyłem setki podań o takie pozycje, oraz na przekór że dorobek totalizmu już wówczas "bił na głowę" wszystko co inni filozofowie dotychczas wypracowali w zakresie poznania zasad działania mechanizmów moralnych, ani jedno z moich podań NIE zakończyło się sukcesem. Dzisiejsza oficjalna nauka wyraźnie NIE chce mieć nic do czynienia z naukowcami, którzy badają i popularyzują prawdę o działaniu "faktycznej moralności". (Odnotuj przy tym, jak ogromnie trudno jest badać i popularyzować wiedzę o rzeczywistym działaniu mechanizmów moralności, jeśli bez przerwy jest się wyrzucanym z pracy i jeśli gro swej energii trzeba poświęcać zarabianiu na chleb i na utrzymaniu się przy życiu np. z wykładania unikanej przez innych profesorów Inżynierii Softwarowej mającej niewiele wspólnego z tym co faktycznie się bada, a także jeśli jest się otoczonym zbiorowiskiem wrogich sobie ludzi którzy zgodnym chórem wykrzykują wyzwiska pod naszym adresem i nieustannie plują na to co już zdołaliśmy dokonać.)
       7. Test na takie zaprogramowanie dzisiejszych systemów rządzenia (w tym także praktycznie wszystkich dzisiejszych demokracji), jakie powoduje niemal wyłącznie niemoralne działania rządów. To ten test powoduje, że jeśli ktoś poprzymierza decyzje dzisiejszych rządów do kryteriow moralnych - co m.in. ja czasami czynię oraz co powinien też okresowo czynić każdy obywatel znający działanie "faktycznej moralności", wówczas się okazuje, że praktycznie niemal wszystko co dzisiejsze rządy czynią lub uchwalają łamie sobą najróżniejsze kryteria moralne, a stąd w długoterminowym działaniu pola moralnego wszelkie korzyści jakie z tego początkowo wynikały muszą być za karę unieważniane, zaś problemy jakie tymi działaniami lub prawami miały być rozwiązane muszą być za karę wyeskalowane. Jako doskonałe przykłady dzisiejszego łamania kryteriow moralnych rozważ obowiązujące obecnie "prawa prywatności" - które pomagają ukrywać przed ludźmi popełniane niemoralności oraz utrudniają poznawanie faktycznego działania pola moralnego i mechanizmów moralnych, albo też rozważ wprowadzany wszędzie podatek GST (zwany też VAT), który jest jak piasek wrzucany w tryby pracującej maszyny jaki rujnuje ekonomicznie każdy nierozważny kraj co go wprowadził - po szczegóły patrz punkty #T1 do #T5 na stronie humanity_pl.htm. Więcej informacji na temat łamiących kryteria moralności działań dzisiejszych rządów można znaleźć m.in. w punktach #J1 i #I1 mojej strony pajak_do_sejmu_2014.htm, w punktach #A4 i #N2 strony pajak_na_prezydenta_2015.htm, punktach #B1 do #B8 z mojej strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm, punktach #E1 do #E4 strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm, a nawet w (2) z punktu #A2.11 niniejszej strony.
       Oczywiście, lekcji moralnych, testów i egzaminów podobnych do powyższych istnieje nieporównanie więcej. Tutaj wskazałem jedynie kilka ich najpowszechniejszych przykładów.
       Mnie zawsze intryguje bezmyślność osób, które bawią się w "fotelikowych filozofów", gromkim głosem przepełnionym zachwytem nad przenikliwością własnego umysłu wygłaszając publicznie opinie w rodzaju: "NIE daje się wierzyć w istnienie Boga, kiedy widzi się ten ogrom cierpień, nieprzyjemności i zmagań ludzkich, kiedy widzi się małe dzieci umierające na jakąś bolesną chorobę, a także mikroorganizmy, komary, tasiemce, jadowide węże, krokodyle ..." Słysząc takie opinie mam ochotę zapytać: "a czy gdybyś to ty był bogiem, to czy stworzyłbyś świat bez bólu, zmagań, wyzwań, lekcji, egzaminów, pracy, komarów, morderczych organizmów, śmierci, itp., jaki byłby zapełniony jedynie przyjemnościami, samonapełniającymi się lodówkami i pucharami do których dopływ smakowitych win i napojów nigdy by się NIE kończył?" Jeśli zaś TAK, to co byś potem uczynił z tymi miliardami nieśmiertelnych ludzi nawykłych wyłącznie do przyjemności i nieumiejących samemu wykonać czegokolwiek innego poza opróżnianiem swych samozapełniających się lodówek i pucharów, oraz mnożeniem podobnych do siebie i też nieśmiertelnych dzieci? Nie mógłbyś przecież ich pouśmiercać, bowiem śmierć też jest nieprzyjemna. Nie mógłbyś ich zatrudnić do niczego, bo praca to przecież wysiłek, wyzwanie, egzamin i wymóg nabycia umiejętności - czyli też aż cały ciąg nieprzyjemności. (NIE będę tu już filozofował, że nawet przyjemność, do jakiej przeżywania jest się zmuszanym przez wieczność, z czasem musi stać się udręką.) Ja od wielu już lat w różnych miejscach swych publikacji wyjaśniam tego typu "fotelikowym filozofom", że świat pozbawiony bólu, nieprzyjemności, zgrożeń, strachu, zmagań, wymagań, praw, lekcji, egzaminów, wyzwań, obowiązków, pracy, śmierci, itp., byłby bezużyteczną formą zmory i piekła - tylko więc wyjątkowo niedoświadczony stwórca zgodziłby się go stworzyć i utrzymywać poza krótki początkowy okres dzieciństwa i nauki pierwszych ludzi. Ponadto wszystko-wiedzący i sprawiedliwy Bóg, taki jak nasz, nawet w świecie posiadającym wszystkie te przykre "atrakcje" potrafi tak wybierać kogo ma co spotkać, że nic nieprzyjemnego NIE dotyka tego co sobie na to uprzednio jakoś NIE zasłużył. Przykładem moich publikacji wyjaśniających i dokumentujących te fakty może być punkt #A3 ze strony o nazwie god_proof_pl.htm, punkt #G1 na stronie o nazwie will_pl.htm, punkt #D3 na stronie o nazwie god_istnieje.htm, oraz podsumowujące rolę "raju" punkty #D1 do #D6 na stronie newzealand_visit_pl.htm. Widząc jednak powszechność tak błędnego zrozumienia konstruktywnej, mobilizującej i balansującej roli jaką dla ludzi wypełnia ból, śmierć, strach, obowiązki, lekcje, egzaminy, praca, wyzwania, itp., posądzam, że pewnego dnia powinienem napisać i udostępnić bezmyślnym do poczytania pełny artykuł, podobny do niniejszego, jaki wyjaśniałby tego typu "fotelikowym filozofom" jaką to bezużyteczną zmorą i piekłem okazałoby się stworzenie i utrzymywanie świata zapełnionego wyłącznie przyjemnościami i zamieszkałego przez szybko mnożących się nieśmiertelnych ludzi, poczym włączyć w niniejsze miejsce link do takiego mojego artykułu - tj. artykułu podobnego do poszerzonej wersji tego co w związku z koniecznością i sposobem pozbawiania nieśmiertelników ich zdolności do rozmnażania się, wyjaśniam także w (2) z punktu #A3 swej strony o nazwie humanity_pl.htm.
       Aczkolwiek to co opisuję w niniejszym punkcie to jedynie rada totalizmu, a NIE np. prawo czy wyjaśnienie, ciągle ujawnia to, że z uwagi na coraz powszechniejsze "zawalanie" przez ludzi zarówno opisanych tutaj, jak i wielu innych testów i egzaminów moralnych, z jednej strony powinno się współczuć tym osobom, co próby te systematycznie oblewają. (Wszakże NIE bez powodu mądre przysłowie stwierdza, że "każdego w życiu spotyka to, na co sobie uprzednio zasłużył".) Z drugiej zaś strony warto jednak traktować jako rodzaj cudu i powodu do zastanawiania się, iż w dzisiejszym świecie nadal istnieje owa garstka wyjątkowych osób, które na przekór wszystkiego wiedzą, obstają i otwarcie udowadniają każdemu, iż z całą pewnością "niemoralność NIE popłaca". (W punkcie #I1 mojej strony o nazwie quake_pl.htm owe wyjątkowe osoby opisywane są pod bibilijną nazwą "sprawiedliwi".) Jak też widać, "filozofia totalizmu" i zrodzona z niej nowa "totaliztyczna nauka" mają teraz coraz bardziej trudne zadanie przed sobą - tj. ponownego ujawnienia typowym dzisiejszym ludziom tego co NIE ujawniają im już ani dzisiejsze religie, ani dzisiejsza oficjalna nauka i edukacja, ani obecne rządy, ani też sławni ludzie dostarczający wzorców do naśladowania, tj. ujawnienia jak duży błąd ludzie popełniają swoim krótkowzrocznym wierzeniem iż "niemoralność popłaca", a także popełniają wynikającym z tego wierzenia zachowywaniem się jakby "moralnie poprawne postępowanie zupełnie się NIE liczyło".


#A2. Poznajmy teraz kilka przykładów generalnych wytycznych co do sposobów postępowania w życiu (tj. wytycznych zidentyfikowanych, wypracowanych i rekomendowanych dopiero przez filozofię totalizmu):

Motto: "Od zarania dziejów ludzie szukają 'lekarstwa na wszystko'. Takie lekarstwo faktycznie istnieje - nazywa się 'moralność'. Tyle że aby je móc skutecznie używać, konieczne jest poznanie filozofii totalizmu."

       Jeśli ktoś poznał już całą filozofię totalizmu, wówczas poznał też i mechanizmy oraz zasady którymi Bóg się kieruje w swoim sterowaniu losami ludzi i w ich naprowadzaniu na postępowania jakich od nich się spodziewa. Po takim zaś poznaniu owych mechanizmów i zasad, nasza wiedza jak postąpić w określonych sytuacjach życiowych staje się wręcz automatyczna. Jednak ta strona jest głównie zaadresowana do osób, które NIE znają jeszcze totalizmu. Stąd aby im także zilustrować jak wyglądają generalne wytyczne dla postępowania w codziennym życiu - zalecane nam przez filozofię totalizmu, poniżej wskazałem kilka przykładów tych wytycznych. Wszystkie te przykłady wynikają z konsekwentnie wdrażanych przez Boga "zasad naprowadzania" ludzi na najwłaściwsze postępowania jakich Bóg od nas się spodziewa - tj. zasad opisywanych także w punkcie #C6 innej mojej strony o nazwie god_istnieje.htm. Przykłady zaprezentowane poniżej ujawniają więc rekomendacje totaliztycznego postępowania w obliczu najczęstrzych problemów codziennego życia. Oczywiście, szerszy i bardziej kompletny zestaw takich zasad został wyjaśniony w podręcznikach totalizmu - tych z punktu #A4 poniżej.


#A2.1. Przy podejmowaniu decyzji zawsze wybieraj odwrotność tego co nakazuje ci tzw. "linia najmniejszego oporu moralnego":

       W naszym życiu bez przerwy musimy podejmować decyzje jak mamy postąpić czy co mamy uczynić w określonej sytuacji. Wygoda i wrodzone ludzkie lenistwo umysłowe nakłaniają nas aby wybrać postępowanie, które leży na tzw. 'linii najmniejszego wysiłku intelektualnego". Niestety, decyzje i postępowanie podejmowane zgodnie z ową "linią najmniejszego oporu intelektualnego" zawsze z upływem czasu okazują się błędne i niemoralne. Stąd zawsze potem udowadniają się one jako szkodliwe, zawsze trzeba je naprawiać, zawsze ponosi się odpowiedzialność za szkody jakie one wyrządzają, oraz zawsze trzeba przeżywać wstyd lub hańbę ich błędności i niemoralności. Wszakże decyzje i postępowania "wzdłuż linii najmniejszego oporu intelektualnego" biegną dokładnie w dół tzw. "pola moralnego", a stąd z góry wiadomo że są one "niemoralne". ("Pole moralne" opisałem w punkcie #H2 tej strony, zaś zasady jego oddziaływania na nasze umysły podczas podejmowania decyzji opisałem m.in. w punktach #C4.2 i #C4.2.1 mojej strony o nazwie morals_pl.htm, a także na "Rys. #I1" i w punkcie #J1 mojej strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm.) To właśnie z powodu postępowania ludzi zgodnego z ową "linią najmniejszego wysiłku intelektualnego" nasza cywilizacja znalazła się w dzisiejszej intelektualnej "czarnej dziurze". Wszakże światem fizycznym rządzi prawo, że wszystko co podąża wzdłuż dowolnej "linii najmniejszego oporu" zawsze ląduje w najgłębszej dziurze (np. rozważ wodę lub kosmiczne "czarne dziury"). Z takiej zaś dziury ogromnie trudno się potem wydostać. Dlatego filozofia totalizmu naucza, że każdą decyzję i każde działanie w życiu powinniśmy realizować w kierunku leżącym odwrotnie do "linii najmniejszego oporu moralnego (intelektualnego)". Takie bowiem decyzje leżą na "linii największego wysiłku moralnego (intelektualnego)" (tj. pod górę "pola moralnego") - a stąd zawsze są one "moralne". Będąc zaś "moralne" nigdy nie okażą się błędne. Problem jednak polega na tym, że w typowej sytuacji życiowej jest dość trudno ustalić jakie działanie leżałoby na "linii największego wysiłku moralnego (intelektualego)". Natomiast zawsze jest łatwo ustalić co w danej sytuacji byłoby działaniem najbardziej niemoralnym - tj. co w danej sytuacji leżałoby na tzw. "linii najmniejszego wysiłku moralnego (intelektualnego)". Dlatego zamiast długo zastanawiać się co należałoby uczynić aby było to najbardziej moralne, wystarczy błyskawicznie ocenić co byłoby działaniem najbardziej niemoralnym w danej sytuacji (a taka ocena następuje bardzo szybko), potem zaś dokonać dokładną odwrotność tego co byłoby najbardziej niemoralne. Przykładowo, gdy ktoś oferuje nam łapówkę, najbardziej niemoralnym działaniem byłoby jej przyjęcie. Dlatego powinno się postąpić odwrotnie do jej przyjęcia w danej sytuacji. Podobnie, gdy ktoś nam dokucza lub nas obraża, najbardziej niemoralną byłaby zemsta. Dlatego trzeba postąpić odwrotnie do zemsty. Itd., itp.
       Warto odnotować, że charakterystyka "pola moralnego" oraz następstwa naszych działań "pod górę" oraz "w dół" tego pola, są też omówiane aż na całym szeregu innych totaliztycznych stron internetowych, przykładowo w punktach #C4.2 i #C4.2.1 strony o nazwie morals_pl.htm, w punkcie #A4 strony o nazwie karma_pl.htm, w punktach #B1 do #B8 i #C2 strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm, w punktach #J1 i #I1 strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm, czy w punkcie #F1 jeszcze innej strony o nazwie rok.htm.


#A2.2. Złośliwości rzeczy martwych, wszelkie problemy, oraz choroby pokonuj najefektywniej poprzez korygowanie swoich wierzeń:

       Dla wysoce istotnego powodu (opisanego np. w podrozdziale A16 monografii monografii [1/5]), Bóg przyjął oraz konsekwentnie stosuje wartą poznania zasadę swego odziaływania na ludzi, jaką to zasadę miałem zaszczyt odkryć jako pierwszy naukowiec w świecie dzięki użyciu podejścia badawczego nowej "totaliztycznej nauki". Ta zasada Boga jest źródłem wielu zdarzeń jakie dotykają praktycznie każdego. Mianowicie, stwierdza ona, że każdy intelekt (np. każda indywidualna osoba, każda społeczność, każda dyscyplina naukowa, itp.) zawsze otrzymuje od Boga unikalne dla swych wierzeń potwierdzenia następstw tego w co głęboko wierzy i na bazie czego podejmuje swoje działania. Potwierdzenia owe otrzymują nawet intelekty które wierzą w coś co faktycznie wcale NIE istnieje w rzeczywistym świecie fizycznym - tyle że w takim przypadku Bóg realistycznie "symuluje" co by było gdyby to faktycznie istniało. Zgodnie z tą zasadą, ludzom którzy wierzą że np. jakiś "talizman" przynosi im szczęście, ów talizman faktycznie przynosi szczęście. Dla ludzi którzy wierzą w jakiś przesąd lub omen, ów przesąd lub omen faktycznie działa. Ludziom którzy wierzą we wskazania radiestezji lub wahadełka, radiestezja lub wahadełko faktycznie pomaga. Ludzi którzy głęboko wierzą że coś ich wyleczy, Bóg faktycznie leczy po zażyciu tego czegoś (stąd np. bierze się medyczne pojęcie "placebo effect"). Ludzie którzy wierzą w UFO widują UFO. Ludzie którzy wierzą w Yeti lub w potwory (w rodzaju "Nessie") otrzymują potwierdzenia że Yeti lub owe potwory faktycznie istnieją. Ludziom silnie wierzącym w demony lub duchy Bóg pokazuje demony lub duchy - jako przykład patrz zdjęcie "Fot. A2" z monografii [1/5]. Ludzie którzy wierzą w niebo i piekło, faktycznie otrzymują manifestacje istnienia nieba i piekła. Ludzie którzy wierzą w reinkarnację, otrzymują potwierdzenia następstw reinkarnacji - rozważ przykład symulowanej reinkarnacji jakiego ja doświadczyłem i opisałem w punkcie #J1 swej strony o nazwie malbork.htm. Itd., itp.
       Problem z owym silnym wierzeniem polega na tym, że jeśli ktoś silnie wierzy w coś dla niego nieprzyjemnego, lub w coś szatańskiego, Bóg też to manifestuje. Stąd ludzie którzy skrycie wierzą, że np. na coś zachorują lub że będą mieli jakiś wypadek, faktycznie doświadczają tej choroby lub wypadku - np. patrz punkt #G1 strony healing_pl.htm. Ludziom zaś silnie wierzącym np. w UFO lub w demony, owe szatańskie istoty faktycznie zaczynają "płatać nieprzyjemne figle" - tak jakby faktycznie działały na Ziemi i uwzięły się właśnie na nich. Dlatego we wszystkich sytuacjach życiowych, kiedy zaczynają nas trapić jakieś niewyjaśnione ciągi "złośliwości rzeczy martwych", problemów, trudnych do wyleczenia chorób, itp., totalizm zaleca aby najłatwiej i najefektywniej je eliminować poprzez skorygowanie swoich wierzeń. Jeśli bowiem potrafimy ustalić, które nasze wierzenie jest źródłem danych problemów, oraz zmienić owo wierzenie na głęboką wiarę, że nasz problem wynika z opisanej tutaj zasady postępowania Boga, wówczas problem ten stopniowo zaniknie. (Zaniknięcie to NIE nastąpi jednak nagle, jak przysłowiową "ręką uciął", bowiem stare wierzenie będzie walczyło o utrzymanie swej dominacji nad nami z naszym nowym wierzeniem jakim to stare zastąpiliśmy, stąd najpierw trzeba będzie to stare wierzenie całkowicie w sobie wygasić i zamienić np. w szczerą i głęboką wiarę w prawdę specyficznego stwierdzenia Biblii i/lub filozofii totalizmu, zanim powodowane tym starym wierzeniem problemy zwolna całkiem zanikną.)
       Totalizm zaleca, że aby móc tak skorygować swoje wierzenia, najpierw należy dokonać przeglądu tego w co wierzymy głęboko (chociaż czasami skrycie). Chcemy bowiem odkryć które z naszych wierzeń, gdyby zostało przez Boga podparte namacalnymi dowodami, stałoby się źródłem danych problemów. Ta część eliminowania problemów jest najtrudniejsza, bowiem czasami "łańcuch przyczynowo-skutkowy" pomiędzy naszym wierzeniem i naszymi problemami może być dosyć długi i skomplikowany. Potem trzeba zmienić ową naszą wiarę, w głębokie wierzenie że owe problemy są następstwem "symulowania" przez Boga szkodliwego dla nas materiału dowodowego który ma nam zilustrować następstwa tego w co głęboko wierzyliśmy. (Przy dokonywaniu owej zamiany trzeba wyraźnie i jednoznacznie sobie nazwać i wyjaśnić jakie precyzyjnie nasze wierzenie powoduje jakie "symulowane" przez Boga objawy, oraz jaki jest mechanizm formowania tych objawów.) Przykładowo, zamiast głęboko wierzyć w istnienie UFOnautów - kiedy nasz nowy samochód, komputer, pralka, toaleta, itp., nagle i tajemniczo się psują, powinniśmy zaakceptować wyjaśnioną tu wiedzę, że nasze problemy wynikają właśnie z faktu, iż wierzymy w UFO, zaś aby nam zilustrować co działoby się gdyby tacy szatańscy UFOnauci faktycznie operowali na Ziemi, dobry Bóg "symuluje" dla nas ich "figle" przyjmujące właśnie postać owych zepsuć naszych urządzeń poddawanych szkodliwemu działaniu pola magnetycznego odwiedzających nas skrycie niewidzialnych "symulacji" wehikułów UFO.
       Jak wszystko co Bóg czyni, również i opisywana tu zasada Jego działania ma na celu wyrabianie w ludziach moralnej wiedzy i mądrości oraz zdolności do szybkiego odróżniania prawdy od fałszu, dobra od zła, autentyku od fabrykacji, itp. Dlatego w swoje "symulacje" manifestacji czyjegoś wierzenia, Bóg dodatkowo wpisuje informację o "moralnej wartości" samego tego wierzenia. Informacja ta zawsze jest zgodna z niezawodną zasadą Boga, którą to zasadę prastary język Biblii wyraża słowami: "każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce" (patrz Biblia, Ewangelia w/g św. Mateusza, werset 7:17 - zaś po interpretację tego wersetu patrz punkt #C4.7 strony morals_pl.htm). Dlatego, wierzenia do skorygowania których Bóg nakłania kogoś poprzez "zasymulowanie" szkodliwych, przykrych, niszczących, itp., manifestacji ich następstw, faktycznie są fałszywe, nieautentyczne, anty-boskie, anty-ludzkie, itp. - zaś ich wyznawcy powinni natychmiast skorygować je na poprawne lub kompletnie zaprzestać ich wyznawania. Innymi słowy, po tym jakie manifestacje "owoców" czyjegoś wierzenia wracają do danych wierzących, powinno się rozpoznawać czy wierzenie to jest prawdą czy fałszem, czy służy ono dla dobra czy też na szkodę ludzkości, itp. (Jako przykład rozważ jak wiele cierpień i nieszczęść wiąże się z symulacjami "szkieletów dinozaurów" opisanych w punkcie #A1 totaliztycznej strony evolution_pl.htm.)
       Niewielki fragment nniejszej rekomendacji totalizmu jest też upowszechniany przez ateistów pod nazwą "pozytywne myślenie". Tyle że w opisanej tutaj totaliztycznej recepturze postępowania rekomendacja ta jest precyzyjniej wyjaśniona i ukierunkowana, a stąd efektywniejsza od "pozytywnego myślenia" oraz mająca zastosowanie w naszym samo-eliminowaniu praktycznie wszelkich ludzkich problemów i dolegliwości. Wszakże jest ona zgodna z intencjami Boga, sprowadza się do ugruntowywania naszej wiedzy o Bogu i naszej moralności, oraz służy podnoszeniu ludzkiej mądrości, dociekliwości, doświadczenia życiowego, itp.
       Opisywane w niniejszym punkcie moje odkrycie (ustalenie), jakie udało mi się dokonać dzięki użyciu podejścia badawczego nowej "totaliztycznej nauki", a jakie stwierdza, że "jeśli jakiś intelekt (tj. indywidualna osoba, grupa ludzi, lub nawet cała duża instytucja) wierzy w coś na tyle głęboko, że aż podejmuje działania bazujące na tym swoim wierzeniu, wówczas zawsze Bóg dostarcza mu dowody, że to w co on wierzy jest prawdą", jest dyskutowane aż na kilku odmiennych totaliztycznych stronach. Przykładowo, jego opisy czytelnik znajdzie także w punkcie #F2 strony o nazwie will_pl.htm. Z kolei poszerzonym opisom skrótowo wyjaśnionej w niniejszym punkcie mojej metody leczenia wszelkich chorób oraz eliminowania wszelkich problemów, jaka to metoda bazuje właśnie na owym odkryciu (ustaleniu), poświęcona jest aż cała obszerna "część #G" z innej mojej strony o nazwie healing_pl.htm. Powodem dla którego tej mojej metodzie leczenia poświęcam aż tak dużo miejsca, jest że - jak osobiście się już przekonałem przy poprawnym jej stosowaniu metoda ta okazuje się być pewna i niezawodna, oraz uniwersalnie pomocna dla wszelkich możliwych chorób i problemów, stąd od jakiegoś już czasu wszelkie co bardziej poważne dolegliwości i problemy ja sam leczę i eliminuję niemal wyłącznie z jej użyciem. (Do leczenia mniej istotnych chorób, w rodzaju bólu gardła, kaszlu, biegunek, zatwardzeń, czy skaleczeń, typowo stosuję albo ludowe remedy jakie opisałem na stronie healing_pl.htm, albo też nawet dzisiejsze aptekowe opatrunki, maście i medykamenty.)
* * *
       Odnotuj też, że w punkcie #C5.1 strony seismograph_pl.htm oraz w punkcie #P5.1 strony quake_pl.htm wyjaśniam jak ja zastosowałbym powyżej opisaną metodę eliminowania trapiących nas problemów, do zastopowania kataklizmów jakie już prześladują miasto Christchurch w Nowej Zelandii. Jednak pamiętaj, że opisywana tu metoda ma zastosowanie (i faktycznie się sprawdza w działaniu) do wszystkich możliwych problemów zarówno indywidualnych ludzi jak i całych intelektów grupowych, w tym i do problemów całych narodów, miast i wszystkich społeczności na świecie (tj. ma zastosowanie m.in. i do poprawy sytuacji wszystkich tzw. "intelektów grupowych" zdefiniowanych krótko w punkcie #E2 poniżej, zaś objętych działaniem m.in. "karzących" mechanizmów moralnych wyjaśnionych w punktach #B2 do #B4.4 strony mozajski.htm).


#A2.3. Przed katastrofami i przed wybrykami natury broń siebie i swoich kochanych poprzez praktykowanie właściwego rodzaju moralności i otoczenie się grupą co najmniej "10 sprawiedliwych":

       Począwszy od 11 września 1991 roku, dzięki "zasługom" naszej oficjalnej i wysoko-płatnej nauki, ludzkość jest w stanie otwartej "wojny ze swoim Bogiem" - po więcej szczegółów patrz opisy z punktu #K1 i "Tab. #K1" na mojej stronie o nazwie tapanui_pl.htm, a także patrz punkt #B2 na mojej stronie o nazwie humanity_pl.htm. Kontynuacja owej ślepej wiary ludzi w błędne i kłamliwe twierdzenia owej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", dodatkowo tylko eskaluje tę "wojnę z Bogiem", zamiast ją łagodzić. W rezultacie, każdy powienien się spodziewać, że obecne kataklizmy, katastrofy, wybryki pogody i natury, itp., tylko będą się nasilały w miarę pogłębiania się obecnej epoki "neo-średniowiecza". Warto jest więc zacząć słuchać wytycznych totalizmu, jak przed nimi się bronić.
       Totalizm zaleca, że najlepsza obrona przed kataklizmami, katastrofami, wybrykami pogody i natury, itp., podejmowana w "sytuacji kryzysowej" kiedy te nieszczęścia już nas trapią i wiszą nad naszą głową, polega na otoczeniu się grupą co najmniej 10 osób wypełniających definicję tzw. "sprawiedliwych" - tj. osób definiowanych dokładniej w punkcie #I1 mojej strony o nazwie quake_pl.htm, które żyją precyzyjnie według albo tego co starożytnym językiem zaleca nam Biblia, albo też według tego co nowoczesnym językiem i dzisiejszymi przykładami rekomenduje nam filozofia totalizmu. (Odnotuj, że filozofia totalizmu faktycznie jest "generatorem sprawiedliwych osób". Osoby bowiem które pedantycznie praktykują tzw. "totalizm formalny" opisany poniżej w punkcie #C1, faktycznie wypełniają również wysoce wymagającą definicję "sprawiedliwich" z Biblii.) Ta metoda obrony wynika z faktu że Bóg udzielił gwarancji w Biblii, iż te społeczności w których gronie zamieszkuje co najmniej 10 wysoce moralnych osób wypełniających wymagającą definicję "sprawiedliwych", są chronione przed nadejściem wszelkich kataklizmów. Owej gwarancji Bóg udzielił w bibilijnej "Księdze Rodzaju", wersety 18:23-32. Z kolei faktyczne dotrzymywanie tej gwarancji w dzisiejszym rzeczywistym życiu ja osobiście sprawdziłem na miejscowości Petone w Nowej Zelandii (w której mieszkam), zaś udokumentowałem m.in. w punkcie #I3 dwóch stron o nazwach petone_pl.htm i day26_pl.htm. Faktycznie też owa Petone, w okolicy której mieszka takich "10 sprawiedliwych" o wysoce totaliztycznej moralności, jest omijana przez wszelkie kataklizmy jakie ostatnio niemal nieustannie trapią Nową Zelandię. (Niektóre z owych kataklizmów opisuję m.in. w punkcie #C5 strony o nazwie seismograph_pl.htm, w punkcie #D5 strony o nazwie fruit_pl.htm, a także w punkcie #N1 strony o nazwie solar_pl.htm.)
       Niestety, NIE w każdym miejscu zamieszkania można się otoczyć owymi co najmniej "10 sprawiedliwymi" - z prostej przyczyny, że jest ich coraz mniej na Ziemi. Jeśli więc nie ma ich w pobliżu naszego miejsca zamieszkania, ani jeśli NIE potrafimy namówić co najmniej 9 naszych przyjaciół aby razem z nami stworzyli taką grupę "10 sprawiedliwych" pedantycznie praktykujących filozofię "totalizmu formalnego", zaś miejsce w którym mieszkamy jest już zagrożone jakimś morderczym kataklizmem, wówczas być może powinniśmy rozważyć albo przeprowadzkę do innej okolicy, albo też "zaimportowanie" brakujących sprawiedliwych z odmiennego miejsca. Jeśli zaś ani taka przeprowadzka ani taki "import" NIE wchodzą w rachubę, wówczas ciągle można się bronić poprzez praktykowanie totalizmu choćby tylko samemu. Wszakże nawet jeśli nasz totalizm nie obroni przed kataklizmem społeczności wśród której mieszkamy, ciągle z pewnością obroni nas samych. Nawet bowiem jeśli rzeczy które posiadamy będą musiały być zniszczone przez kataklizm zesłany przez Boga, z uwagi na nasze pedantyczne praktykowanie totalizmu my sami z całą pewnością będziemy albo jakoś oszczędzeni, albo też uratowani.
* * *
       W punkcie #I3.1 strony day26_pl.htm wyjaśniam, że "dar" takich "10 sprawiedliwych" aby chronić przed kataklizmami miejsce swego zamieszkania, prawdopodobnie może być "delegowany" na jednego wybranego "sprawiedliwego". Niestety, ja nie mam wymaganych funduszy badawczych aby to sprawdzić eksperymentalnie.


#A2.4. Jeśli zostałeś "przyparty do muru" albo "zapędzony do kąta" poszukaj ukrytej "furtki wyjścia z sytuacji" którą Bóg tam przygotował specjalnie dla ciebie:

       Wszystkich mieszkańców świata fizycznego, nawet tych postępujących najbardziej moralnie, co jakiś czas Bóg poddaje okresowym egzaminom, testom, próbom, sprawdzianom, itp. - po szczegóły patrz punkt #A1.1 powyżej na tej stronie. Mają one na celu nauczenie nas zaradności i wytrwałości, a jednocześnie sprawdzenie do czego każdy z nas jest zdolny, jak się porównują nasze umiejętności do umiejętności innych ludzi, itp. Owe boskie próby, egzaminy, sprawdziany, itp., czasami mogą nawet polegać na przysłowiowym "przyparciu nas do muru" albo na "zapędzeniu nas do kąta". Aby jednak nas jedynie przeegzaminować, nie zaś zniszczyć, zawsze zanim Bóg stworzy sytuację która "przyprze kogoś do muru" lub "zapędzi go do kąta", zawsze najpierw przygotuje w owym murze czy w owym kącie dobrze ukrytą "furtkę" która tym z ludzi o jakich Bóg wie, że z zasady postępują oni moralnie, pozwala wybrnąć z owej sytuacji bez uszczerbku. Naszym więc ratunkiem w każdej, nawet wyglądającej na najbardziej "beznadziejną", sytuacji życiowej, jest odnalezienie gdzie Bóg ukrył ową "furtkę", poczym skorzystanie z niej. Dlatego totalizm zaleca że jeśli wiesz, że w życiu z zasady postępujesz moralnie, wówczas po znalezieniu się w sytuacjach które pozornie wyglądają jakby NIE miały już wyjścia, nigdy się NIE poddawaj, a zawsze szukaj owej ukrytej "furtki" wyjścia z danej sytuacji uprzednio przygotowanej tam specjalnie dla ciebie przez Boga.
       Istnienie "wyjścia" z każdej, nawet najbardziej beznadziejnie wyglądającej, sytuacji życiowej, jest potwierdzane przez mądrość ludową, np. przez przysłowia w rodzaju polskiego "kiedy Bóg zatrzaśnie nam drzwi, zawsze zostawi otwarte okienko". Sam fakt, że wyjście takie Bóg zawsze dla nas przygotowuje, jest też podkreślany w Biblii, np. przykładem słynnej ucieczki Żydów przed Egipcjanami przez Morze Czerwone. Właśnie z powodu owej bibilijnej ucieczki, opisywaną tutaj zasadę totalizmu "aby nigdy się nie poddawać i aby zawsze szukać owej ukrytej 'furtki' wyjścia z danej trudnej sytuacji", w jej opisach z #6A w podrozdziale I4.1.1 z tomu 5 monografii [1/5] nazywam ją "prawem autostrady przez morze".


#A2.5. W swoim dorosłym życiu zważaj aby nie sabotażować intencji i planów Boga, bowiem twoje dorosłe zachowanie decyduje o tym co spotyka cię w młodości:

Motto: "Każdy intelekt który zaprzestaje wsłuchiwania się w swój organ sumienia wkrótce po tym przestaje istnieć."

       Totalizm naucza, że to co spotyka ludzi w młodości jest faktycznie kształtowane tym co uczynią oni dopiero w wieku dorosłym. Oczywiście, NIE każda osoba ma intelekt zdolny do zrozumienia iż to co czynią już jako dorośli, faktycznie zadecyduje o tym co spotkało ich jako dzieci lub jako nastolatkowie. Wszakże ludzie myślą w kategoriach chronologicznych. Wszystko więc co jest czasowo wcześniejsze uważają oni za przyczynę, zaś wszystko co następuje potem uważają oni za skutek. Tymczasem Bóg widzi wszystkie czasy naraz. Wszakże Bóg celowo stworzył "nawracalny czas softwarowy" opisywany w punkcie #C4 strony immortality_pl.htm oraz we wstępie i w punkcie #G4 strony dipolar_gravity_pl.htm - aby móc zawsze widzieć zarówno przyszłość jak teraźniejszość i przeszłość. Wszystko więc co ludzie czynią w dowolnym czasie i co wnosi istotne konsekwencje dla innych ludzi, dla Boga staje się to przyczyną, zaś skutek (reprezentujący reakcję Boga na tą przyczynę) Bóg realizuje w momencie czasowym który z boskiej perspektywy jest najodpowiedniejszym - często na długo wcześniej zanim upływ (softwarowego) ludzkiego czasu dotrze do przyczyny owej reakcji Boga. Dlatego osoby których intelekty NIE są w stanie zrozumieć owej możliwości Boga, aby skutki czyichś działań czasami serwować wcześniej od przyczyn, odczuwają jedynie w swoim życiu rodzaj "nadzoru" czy czyjejś "opieki". Znaczy, odnotowują oni tylko, że ich życie w młodym wieku było jakby tak celowo przez kogoś sterowane, aby w ich dorosłym wieku mogło dla nich nastąpić to co nastąpiło. Tymczasem w rzeczywistości sytuacja jest zupełnie odwrotna. W rzeczywistości Bóg najpierw sprawdza co dana osoba uczyni w przeciągu całego swojego życia, a dopiero potem tak kieruje jej życiem, aby owo czynienie zgadzało się możliwie najlepiej z intencjami i planami Boga. To jest przyczyną dla której my wszyscy powinniśmy bardzo zważać, czy to co czynimy jako ludzie dorośli jest faktycznie zgodne z zaleceniami, planami i metodami Boga (ujawnianymi przez Biblię i filozofię totalizmu), bowiem to co czynimy w dorosłym wieku zadecyduje o tym co nas spotkało w młodości.
       Pełne zrozumienie powyższego zalecenia totalizmu wymaga wyjaśnienia "dlaczego" Bóg tak działa. Niestety, tak się składa że wyjaśnienie "dlaczego" jest dosyć złożone i przekracza rozmiar niniejszej strony. Jednak jest ono opisane w innych moich opracowaniach. Dlatego po owo wyjaśnienie rekomenduję zaglądnąć do dodatkowych źródeł jakie tutaj wskazuję. Do źródeł tych należą, m.in., opisy z punktu #D3 strony o nazwie god_istnieje.htm, a także punkt #F1 ze strony rok.htm. Ponadto dalsze objaśnienia na temat uzależnienia tego co nas spotyka w młodości od tego co czynimy w wieku dojrzałym zawierają podrozdziały NG5.7, NG5.6 oraz A16 z mojej najnowszej monografii [1/5].


#A2.6. Po prawdziwą wiedzę - badaj Boga i potem ekstrapoluj swoje ustalenia na otaczający cię świat, po kłamliwe wrażenie posiadania wiedzy - badaj świat wokoło siebie i potem ekstrapoluj swe ustalenia na Boga:

Motto: "Monopolistyczna jednostronność dotychczasowej 'ateistycznej nauki ortodoksyjnej' zubożyła, skłóciła, ubezsensowniła i sponurzyła ludzkość do poziomu który widzimy dzisiaj wokoło siebie. Czas więc przywrócić bogactwo, zgodę, sens i radość życia na Ziemi poprzez obalenie jej monopolu konkurencyjnym rozwojem nowej 'totaliztycznej nauki'."

       Empiryczne życie nieustannie nam potwierdza, że "przebywanie tej samej drogi, jednak w obu przeciwstawnych kierunkach, zawsze jest źródłem dwóch odmiennych zbiorów wiedzy, które jednak nawzajem się uzupełniają". Przykładowo, jeśli stoimy na czubku góry zaś nasz wzrok przechwytuje obrazy (światło) przychodzące z jej podnóża, nasz widok jest odmienny niż kiedy stoimy na podnóżu góry zaś nasz wzrok przechwytuje obrazy (światło) przychodzące do nas z czubka góry. Jednak dopiero nasze dwa uważne przyglądnięcia się w obu tych kierunkach dają nam pełen obraz sytuacji z ową górą. Podobnie, jeśli oglądamy krajobraz przez lunetę lub lornetkę patrząc z jednego jej końca, to co widzimy zasadniczo się różni od widoku kiedy patrzymy przez tą samą lunetę lub lornetkę z odwrotnego jej końca. Jednak dopiero złożenie razem naszych doznań przy obu tych kierunkach patrzenia daje nam pełną i zbalansowaną wiedzę o działaniu lunety czy lornetki. To samo się dzieje nawet jeśli np. idziemy lub jedziemy "do", a potem "z", jakiegoś miejsca - nasza droga w obie strony też dostarcza nam odmiennej wiedzy, chociaż przebiega po dokładnie tej samej trajektorii (np. droga "z" subiektywnie zawsze "czuje się" jako "krótsza" i jakbyśmy przebywali ją "szybciej", niż droga "do", a ponadto w drodze "z" zawsze wyłapujemy dodatkowe szczegóły od "drugiej strony" które przeoczyliśmy w drodze "do"). Na ujściach niektórych rzek zadziwiają turystów i gromadzącą się tam "gawiedź" niezwykłe zagęszczone "super-fale" biegnące "pod prąd" wody, czyli "od morza" - tak jak opisuje to punkt #D2 strony dipolar_gravity_pl.htm. Jednak dopiero zobaczenie także niezwykle "rozrzedzonych" fal biegnących "z prądem" szybkiej rzeki ujawnia nam że tamte "super-fale" są wynikiem zderzania się ruchu fali i ruchu wody - i że to zderzanie je "zagęszcza". Podobnie zobaczenie tzw. "przesunięcia ku czerwieni" w świetle gwiazd "zagęszczonym" poprzez poruszanie się "pod prąd grawitacji" ciężkich gwiazd, jedynie pobudza dzikie spekulacje niektórych niedouczonych naukowców na temat "skąd owa czerwień się wywodzi". Jednak dopiero zobaczenie również "przesunięcia do fioletu" światła padającego z błękitnego nieba a "rozrzedzanego" przez poruszanie się "z prądem grawitacji" ziemskiej, ujawnia racjonalnie myślącym osobom że "grawitacja jest dynamicznym polem dipolarnym" podobnym do pola formowanego przez powietrze na "wlocie" do wentylatora. Podsumowując powyższe, jeśli chce się uzyskiwać pełną i zbalansowaną wiedzę o następstwach jakiejś "drogi", wówczas konieczne jest doświadczenie owej drogi w obu jej kierunkach.
       Na przekór tych empirycznych ustaleń, że "tylko odbycie drogi w obu jej kierunkach dostarcza nam pełnej i zbalansowanej wiedzy", ludzie w każdej sprawie upierają się przy odbywaniu drogi w tylko jednym kierunku. Jako przykład tego upierania się rozważmy "drogę do Boga". W średniowieczu religie "patrzyły na wszystko zaczynając od Boga i ekstrapolując to na otaczającą rzeczywistość", zaś "paliły na stosie" każdego kto próbował gromadzić ateistycznną wiedzę. Z kolei w dzisiejszych czasach ateistyczna nauka "patrzy na wszystko zaczynając od otaczającej nas rzeczywistości oraz ekstrapolując swe ustalenia na Boga", zaś "pali na stosie" każdego kto (jak moje "totaliztyczne nauki") usiłuje ukazać świat z perspektywy Boga. Niefortunnie, poprzez ograniczanie swych badań wyłącznie do tego jednego podejścia, dotychczasowa nauka doszła do błędnego wniosku że "Boga wcale NIE ma". Tymczasem empiryka nas uczy, że aby uzyskać "pełną i zbalansowaną wiedzę", konieczne jest poznawanie rzeczywistości (i Boga) przy odbywaniu drogi w obu kierunkach, tj. zarówno przy "postawieniu się w sytuacji Boga i ekstrapolowaniu wyników na otaczającą nas rzeczywistość", jak i przy "ateistycznym badaniu otaczającej nas rzeczywistości i extrapolowaniu ustaleń na Boga". Wszakże w taki sposób oba podejścia mogą nawzajem się sprawdzać, uzupełniać i kompensować swe niepożądane następstwa - tak jak wyjaśniłem to w punkcie #A2.11 poniżej na niniejszej stronie. Aby uświadomić tu zyski otwarte takim "dwukierunkowym" podejściem, porównajmy krótko osiągnięcia monopolu dotychczasowej ateistycznej nauki ortodoksyjnej - czyli dzisiejszej oficjalnej nauki ziemskiej która "bada tylko otaczającą nas rzeczywistość, zaś swe wyniki ekstrapoluje na Boga", z bogactwem konkurencyjności noworodzącej się totaliztycznej nauki - czyli nowej nauki wyrosłej z filozofii totalizmu, która "analizuje wszystko po postawieniu się w pozycji Boga i ekstrapolowaniu perspektywy Boga na otaczającą nas rzeczywistość". (Po definicje i szersze opisy obu tych nauk bazujących na odwrotnych fundamentach filozoficznych, patrz w/w punkty #C1 do #C6 na stronie o nazwie telekinetyka.htm.)
       Jak już udokumentowałem to materiałem dowodowym aż na całym szeregu totaliztycznych publikacji, przykładowo w punkcie #B1 strony o nazwie changelings_pl.htm, czy w podrozdziale H10 z tomu 4 mojej najnowszej monografii [1/5], taki "świat zarządzany przez Boga" jaki wynika z badań "totaliztycznej nauki" zasadniczo różni się od "świata bez Boga" jak wynika z badań "ateistycznej nauki ortodoksyjnej". Przykładowo, w "świecie bez Boga" znalezienie "kości dinozaurów" musi oznaczać że dinozaury faktycznie żyły kiedyś na Ziemi. Natomiast w "świecie zarządzanym przez Boga" znalezienie "kości dinozaurów" oznacza jedynie iż Bóg ma jakiś nadrzędny cel w pokazaniu tych kości ludziom - tak jak to opisano w punkcie #A1 i #E1 strony o nazwie evolution_pl.htm. Stąd Bóg mógł "stworzyć" te "kości dinozaurów" tak samo jak stworzył ludzi i stworzył zwierzęta - na przekór że dinozaury wcale NIE musiały żyć na Ziemi. W podobny sposób, w "świecie bez Boga" NIE ma prawa zaistnieć ani "moralność" ani "sny", ani nawet "uczucia wyższego rzędu" w rodzaju miłości, współczucia, żalu, itp. Innymi słowy, aby ludzkość uzyskiwała zbalansowany obraz wszechświata, rzeczywistość muszą równocześnie badać i interpretować aż dwie konkurencyjne nauki, tj. dotychczasowa "ateistyczna nauka ortodoksyjna", oraz nowotworzona przez filozofię totalizmu "nauka totaliztyczna". Wyniki zaś ustaleń obu tych nauk powinny być równolegle nauczane w szkołach i oficjalnie upowszechniane wśród ludzi - tak jak podkreślam to m.in. w punktach #B1 i #G1 swej strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm. Bez bowiem takiego równoległego poznawania ustaleń z obu tych "dróg poznania", obraz wszechświata jest wysoce "stronniczy", wypaczony i zubożony.
       Jak to wyjaśniłem na wstępie, konkurencyjne podejście nowej "totaliztycznej nauki" wcale NIE jest nowym pod każdym względem. Wszakże reprezentuje ono podejście do badań rzeczywistości, które przez dawnych filozofów było zwane a priori - czyli "od przyczyny do skutku". W wysoce ograniczonym wydaniu było ono kiedyś praktykowane przez religie, zaś w starożytności używali je nawet izraeliccy uczeni - do dzisiaj zachowując jego kunszt w formie tzw. "kabały". Jednak "totaliztyczna nauka" wprowadza aż kilka nowych (wysoce twórczych) elementów do tego starego podejścia. Przykładowo, stwierdza ona, że stosowanie w badaniach naukowych wyłącznie jednego podejścia, tj. stosowanie wyłącznie zarówno podejścia "a priori" jak i wyłącznie podejścia "a posteriori" (tj. podejścia "od skutku do przyczyny" - czyli tego które jest wyłącznie stosowane przez dzisiejszą "ateistyczną naukę ortodoksyjną") jest poważnym błędem epistemologicznym prowadzącym do zubożenia ludzkiej wiedzy. Faktycznie bowiem, aby wiedza ludzka była pełna i zbalansowana, konieczne jest jednoczesne stosowanie obu tych podejść. Innymi słowy, w witalnym interesie ludzkości i wiedzy leży zaistnienie na Ziemi dwóch konkurencyjnych nauk naraz, tj. kontynuacja dotychczasowej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" z jej wyłącznie "a posteriori" podejściem do badań, oraz powstanie nowej "totaliztycznej nauki" która bazując na Koncepcie Dipolarnej Grawitacji oraz na formalnym dowodzie na istnienie Boga będzie teraz naukowo rozwijała podejście "a priori" do tych samych badań - tak jak podejście to już obecnie jest reprezentowane i zilustrowane w moich publikacjach, np. w mojej najnowszej monografii [1/5]. Oczywiście, takich zupełnie nowych i wysoce twórczych elementów zostało wprowadzone więcej do "totaliztycznej nauki" - tyle że ich pełne opisanie (i zilustrowanie na przykładach) wymaga obszerniejszej publikacji, takiej jak np. moja monografia [1/5].
       Niestety, monopol "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" długo jeszcze NIE pozwoli ani aby oficjalnie otworzyć i sfinasować "totaliztyczną naukę" ani też aby zacząć oficjalnie upowszechniać ustalenia tej nowej "totaliztycznej nauki". Wszakże "ateistyczna nauka ortodoksyjna", podobnie jak każda monopolistyczna instytucja, czerpie wysokie zyski finansowe i wygodne życie ze swego "monopolu na wiedzę" - których to zysków dobrowolnie NIE chce z nikim dzielić, zaś wygód NIE chce utracić stworzeniem sobie konkurencji. Przez długo więc jeszcze totaliztyczni naukowcy, podobnie jak dr Jan Pająk - autor tej strony, będą zapewne zmuszani aby poznawali świat jako "bezrobotni naukowcy", a być może niektórzy z nich będą nawet umiejętnie pozbawiani prawa do "zasiłku dla bezrobotnych" - w ten sposób doświadczając kolejnej manifestacji działania tzw. "przekleństwa wynalazców" opisywanego m.in. w punkcie #B4.4 strony mozajski.htm. Z powodu tego zawziętego blokowania swobody oficjalnego ujawniania ustaleń "totaliztycznej nauki", dla zbalansowania swej wiedzy każda osoba powinna starać się ustalenia te poznać na prywatnych zasadach. Wszakże wychodząc z punktu widzenia że Bóg istnieje, oraz znając metodę działania Boga opisaną w punkcie #A2.2 powyżej, nagle wszechświat zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Przykładowo, wszystko co nas otacza zaczyna być tylko rodzjem "hologramu" formowanego przez Boga dla osiągnięcia nadrzędnych celów - np. zainspirowania do poszukiwań twórczych i do doskonalenia "moralności". Stąd patrząc np. na "kości dinozaurów" zaczyna się widzieć, że wcale NIE oznaczają one iż dinozaury faktycznie żyły kiedyś na Ziemi - a jedynie oznaczają że Bóg pragnie zainspirować ludzkie poszukiwania twórcze poprzez ich "sfabrykowanie". Podobnie, np. tzw. "przesunięcie ku czerwieni światła gwiazd" oraz "rozprężanie się wszechświata" wcale NIE potwierdzają że kiedykolwiek zaistniał "wielki wybuch (big bang)", a jedynie potwierdzają wysoką złożoność i wyrafinowanie praw natury które Bóg zakodował do oprogramowania wszechświata - jak to jest wyjaśnione w punkcie #D2 strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Kiedy zaś wszystko to już sobie uświadomimy, nasze życie ponownie nabierze głębszego sensu i poczucia kierunku - które ludzkość niedawno utraciła właśnie z powodu "stronniczego" zniekształcania wiedzy przez żyjącą wygodnicko ze swego "monopolu" dzisiejszą "ateistyczną naukę ortodoksyjną".
       Temat palącej potrzeby oficjalnego powołania nowej "totaliztycznej nauki", która stworzyłaby zdrową naukową konkurencję dla wyniszczającego ludzkość dotychczasowego "monopolu na wiedzę" starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", jest aż tak istotny, że omówiony został aż na całym szeregu totaliztycznych stron. Przykładowo, temat ten poszerzony jest też w punktach #C1 do #C6 ze strony o nazwie telekinetyka.htm. Omawia go też np. punkt #B1 ze strony tornado_pl.htm, punkty #F1.1 do #F3 strony o nazwie god_istnieje.htm, punkt #C5 strony o nazwie will_pl.htm, oraz kilka jeszcze innych stron.


#A2.7. Zważaj na zasadę "przeżywania najmoralniejszego" (którą można także nazywać zasadą "wymierania najniemoralniejszych intelektów"), jaką Bóg konsystentnie, chociaż dyskretnie, stosuje wobec ludzi:

Motto: "Jeśli ustalić najbardziej pierwotną przyczynę każdej przedwczesnej śmierci, wówczas okazuje się nią być głuchota na głos własnego sumienia (tj. praktykowanie jakiejś formy niemoralności)."

       Bez względu na to czy jesteś indywidualną osobą, czy całą instytucją (tj. tzw. "intelektem grupowym"), filozofia totalizmu ma dla Ciebie istotną radę. Mianowicie, jeśli chcesz uchronić siebie (a także swoich najbliższych) przed przedwczesną śmiercią, wówczas zarówno sam wsłuchuj się w głos swego sumienia i bądź głosowi temu posłuszny, jak i ucz tego wsłuchiwania się swoje dzieci i wszystkie bliskie sobie osoby. Czyń tak, ponieważ dla większości tzw. "intelektów" (tj. dla większości wszystkiego co prowadzi niezależne "życie" i posiada sumienie), Bóg konsystentnie wdraża zasadę "przeżywania najmoralniejszego" opisywaną szerzej m.in. w punkcie #B1 strony o nazwie changelings_pl.htm i w punktach #G1, #G3 i #G4 strony o nazwie will_pl.htm. Działanie tej zasady jest takie, że niemal wszystkie "intelekty" które stają się głuche na głos swego sumienia umierają przedwczesną śmiercią. A jest szokującym jak wielu dzisiejszych ludzi NIE potrafi już słuchać głosu swego sumienia. Niemal też wszyscy z nich są przeznaczani "pod kosę" - jest tylko kwestią czasu jak wcześnie to dla nich nastąpi Jeśli zaś chcesz kogokolwiek dorosłego przetestować czy słucha głosu swego sumienia, użyj w tym celu następstw "zasady jednomyślności" opisanej dokładniej w podrozdziałach JA2.1, JA9 i JA13 z tomu 6 mojej najnowszej monografii [1/5] (albo też użyj testu dziecięcego, też bazującego na tej zasadzie, a opisanego pod "Fot. #G1b (prawe)" ze strony o nazwie cielcza.htm). Zasada ta stwierdza bowiem, że "niezaleźnie którym kryterium moralnym ktoś by nie osądzał lub mierzył jakąś ludzką działalność, wynik zawsze będzie taki sam". Dlatego gdy znajdziemy np. w Biblii jakiekolwiek definitywne osądzenie jakiegoś konkretnego zachowania ludzkiego, dokładny odpowiednik tego osądzenia będzie też podpowiadany przez sumienie wszystkich osób które ciągle w nie się wsłuchują. Stąd jeśli osobie ciągle nawykłej do wsłuchiwania się w głos swego sumienia zasugeruje się np. pomyślenie lub wyobrażenie sobie stosunku seksualnego homoseksualistów, wówczas sumienie takiej osoby wygeneruje w niej uczucie odpowiadające nakazowi Boga np. z bibilijnej "Księgi Kapłańskiej (Leviticus)", werset 18:22 - cytuję: "Nie wolno ci położyć się z mężczyzną, tak jak się kładziesz z kobietą. Jest to obrzydliwość." To właśnie z tego powodu większość osób ciągle nawykłych do słuchania głosu swego sumienia NIE jest w stanie jeść posiłków np. w restauracji w której umizgują się do siebie rozochoceni homoseksualiści - tak jak opisuje to punkt #B4 strony o nazwie antichrist_pl.htm. Jednak u osób które stały się już głuche na głos swego sumienia, widok umizgiwania się homoseksualistów albo nie wzbudza żadnych uczuć, albo też wzbudza te same uczucia jak widok zakochanych w sobie dziewczyny i chłopaka. Z kolei jeśli osobie nawykłej do słuchania głosu swego sumienia zasugeruje się przykładowo "mordowanie", wówczas jej sumienie wygeneruje w niej uczucie odpowiadające definitywnemu zakazowi mordowania ludzi wydanemu nam przez Boga i udokumentowanemu np. w bibilijnej "Księdze Wyjścia", werset 20:13 - cytuję "Nie wolno ci mordować." (Odnotuj, że oba powyższe wersety zacytowałem z "Pisma Świętego w Przekładzie Nowego Świata", Strażnica 2006, ISBN 83-86930-10-1. Powodem jest, że w innych tłumaczeniach Biblii NIE są one tłumaczone aż tak wiernie. Przykładowo, w bibilijnych czasach zarówno dla zabijania zwierząt, jak i dla mordowania ludzi używane było to samo słowo "zabijać". Jednak w w/w wersecie 20:13, słowo to użyte jest w znaczeniu mordowania ludzi. Wszakże Bóg pozwala ludziom zabijać zwierzęta jeśli celem jest uzasadnione użycie ich mięsa dla faktycznego zaspokojenia ludzkiego głodu.)
       Zasada "przeżywania najmoralniejszego" (którą można też nazywać zasadą "przedwczesnego wymierania najniemoralniejszych intelektów") wynika bezpośrednio z celu w jakim Bóg stworzył ludzi zaś obecnie mądrze zarządza ludzkością. Celem tym bowiem jest "przysparzanie wiedzy" - tak jak wyjaśniają to punkty #B1 i #B2 strony o nazwie antichrist_pl.htm. To też właśnie w tym celu Bóg zmuszony był nadać ludziom najwyższy poziom niedoskonałości jaki tylko jest możliwy bez spowodowania samozniszczenia się ludzkości. Jednak niestety, aby móc "przysparzać wiedzę" ludzie muszą zachowywać się w określony sposób, który w dzisiejszych czasach nazywamy określeniem "moralnego" zachowania. Wszakże bez moralnego zachowania NIE ma postępu wiedzy ani techniki - na co starałem się zwrócić już uwagę czytelnika w punkcie #A1 tej strony. Dlatego Bóg wydał ludziom w autoryzowanych (inspirowanych) przez siebie świętych księgach (np. w Biblii) wykaz wymogów i nakazów moralnych jakie ludzie muszą przestrzegać w swoim życiu. Ponadto każdemu z ludzi Bóg dał też specjalny organ zwany sumienie który bezpośrednio łączy umysł tego człowieka z umysłem Boga i który nienarzucająco się podpowiada każdej osobie jakie jej działania są moralnie właściwe, a jakie są moralnie niewłaściwe. Z kolei dla użytku m.in. ateistów, przewidujący Bóg opracował też aż cały szereg obiektywnych tzw. "wskaźników moralnej poprawności" - takich jak "pole moralne", "energia moralna", "karma", itp. (po ich krókie opisy patrz punkty #C4.2 do #C4.7 na stronie morals_pl.htm). Niestety, z powodu swej wrodzonej niedoskonałości, wielu ludzi ignoruje owe nakazy świętych ksiąg, podszepty sumienia, wskaźniki moralnej poprawności, itp.. Przez to zamiast zachowywać się moralnie, zachowują się oni niemoralnie. Takie zaś ich niemoralne zachowanie przeszkadza Bogu w realizacji jego celów i planów. Dlatego Bóg cichcem eliminuje te niemoralne intelekty z życia (tj. cichcem je uśmierca) - tak jak to wyjaśniają punkty #G1, #G3 i #G4 strony o nazwie will_pl.htm oraz punkt #B1 strony o nazwie changelings_pl.htm. Owo pasmo przedwczesnego uśmiercania owych niemoralnych intelektów przez Boga (a przeżywania najmoralniejszych intelektów) formuje właśnie streszczaną w tym podpunkcie zasadę "przeżywania najmoralniejszego". (Po pełny opis tej zasady rekomenduję jednak zaglądnięcie do punktów #G1 do #G7 strony o nazwie will_pl.htm.)
       Przy wdrażaniu owej zasady "przeżywania najmoralniejszego" (a "wymierania najniemoralniejszego") działania Boga są jednak krępowane poważnym ograniczeniem. Ograniczenie owo wynika z faktu, że gdyby każdy człowiek był pewny konsystentnego działania tej zasady w rzeczywistym życiu, wówczas nagle wszyscy ludzie zaczęliby ślepo wierzyć w Boga i na Ziemi zabrakłoby ateistów. Tymczasem ludzie ślepo wierzący w Boga i wysoce religijni mają poważną wadę, którą można nazwać "paradoksem wierzących". Mianowicie, typowo uważają, że wiedzą już wszystko co wiedzieć trzeba - ignorując swój obowiązek coraz lepszego poznania Boga oraz świata który Bóg stworzył. To zmienia ich w ostoję konserwatyzmu i zastoju. Nie tylko więc że NIE "przysparzają wiedzy", a wręcz aktywnie przeszkadzają w przysparzaniu wiedzy - tak jak wyjaśniają to szerzej punkty #C3 i #A2 strony will_pl.htm. Faktycznie to gdyby na Ziemi mieszkali wyłącznie ludzie ślepo wierzący w Boga, wówczas do dzisiaj ludzkość zapewne ciągle mieszkałaby w jaskiniach i nie znałaby ognia. Na dodatek, niemal wszystkie religie (a stąd i niemal wszyscy religijni ludzie ślepo wierzący w Boga) z upływem czasu stopniowo powypaczały zrozumienie boskich nakazów, interpretując je coraz bardziej niewłaściwie i wybiorczo. Przykładowo, gro świętych ksiąg z boskimi nakazami (np. gro Biblii) wyraża zalecenia Boga jak ludzie mają współżyć moralnie z innymi ludźmi. Tylko zaś marginalna część owych świętych ksiąg poświęcona jest podtrzymywaniu tradycji powtarzalnego przypominania ludziom o istnieniu Boga poprzez np. wspólne modlitwy i msze, wyjaśnianie mocy Boga, składanie Bogu hołdu, czczenie Boga, itp. Tymczasem niemal wszystkie religie pozamieniały owe proporcje i gro swojej uwagi dedykują czczeniu Boga i schlebianiu Bogu, zaś jedynie marginalną część uwagi poświęcają moralnemu współżyciu ludzi. W rezultacie, większość religijnych i ślepo wierzących w Boga ludzi, sądzi że spełnia wszystkie wymagania jakie Bóg na nich ponakładał jeśli tylko regularnie udaje się do kościoła czy do swej świątyni i uczestniczy tam w sesjach czczenia Boga i schlebiania Bogu. Natomiast spełnianie owych najważniejszych dla Boga wymagań moralnego współżycia na codzień z innymi ludźmi, owi ślepo wierzący ludzie zaniedbują lub zupełnie ignorują. Zamiast więc żyć moralnie, większość dzisiejszych religijnych ludzi tylko regularnie schlebia Bogu, podczas gdy ich codzienne życie typowo tkwi po uszy w niemoralności. Podsumowując powyższe, z powodu postępującego z upływem czasu wypaczania przez religie zrozumienia dla intencji Boga zawartego w Jego nakazach i wymaganiach, ludzie wysoce religijni i ślepo wierzący w Boga faktycznie uniemożliwiają Bogu realizowanie celu w jakim stworzył On ludzi, tj. uniemożliwiają "przysparzanie wiedzy". Aby więc "przysparzać wiedzę", Bóg potrzebuje obecności ateistów na Ziemi (lub potrzebuje obecności osób praktykujących "naukę totaliztyczną" - którzy wiedzą że celem Boga jest "przysparzenie wiedzy", a stąd ciągle "przysparzają wiedzę" na przekór iż są pewni istnienia Boga). Bóg nie może więc jawnie i w sposób widoczny dla każdego "uśmiercać najniemoralniejszych". To bowiem by odebrało ludziom ich "wolną wolę" i spowodowało że każdy bałby się zostać ateistą oraz bałby się zadawać odważne pytania, które przecież stoją u podstaw "przysparzania wiedzy". Wszakże osoby zadające odważne pytania często są oskarżane o "świętokradztwo" i "bluźnierstwo" przez najróżniejszych "faryzeuszy" - to właśnie aby zdamaskować niemoralność tego typu oskarżeń niezgodnych z wolą i celami Boga, Jezus został wysłany na krzyż przez kapłanów gotowych niemal wszystko okrzykiwać "świętokradztwem".
       Aby więc balansować sytuację i powodować, że niemoralne intelekty wymierają, jednak ateiści ciągle "przysparzają wiedzę", mądry Bóg wdraża na Ziemi zasadę "przeżywania najmoralniejszego" w wysoce dyskretny, bezrozgłosowy i nieodnotowywalny dla ludzi sposób - tak jak wyjaśniają to punkty #G3 do #G5 w/w strony will_pl.htm. Mianowicie, Bóg stwarza pozory, że także na ludzi jakoby działa darwinowska zasada "przeżywania najsilniejszego" oraz że jakoby "niemoralność popłaca", a ponadto kiedy Bóg konsystentnie "uśmierca owych najniemoralniejszych", zawsze czyni to w sposób jaki dostarcza ludziom co najmniej 3 odmienne wyjaśnienia - opisane szerzej w punkcie #C2 odrębnej strony o nazwie tornado_pl.htm. Na użytek zaś tych osób, które jednak zabiegają (i zasługują) aby poznać prawdę na ten temat, Bóg pozwala aby prawdę tą odkrył, oraz ujawnił zainteresowanym, niejaki Jan Pająk - czyli tropiciel prawdy o zawodowym życiu dosyć symbolicznym dla przełomu 20 i 21 wieku, tj. zawzięcie prześladowany przez swoich ziomków, niechciany we własnym kraju, zagoniony na "koniec świata", nieustannie krytykowany przez gro zawodowych naukowców, cechujący się niemal wszystkim co budzi uprzedzenia innych ludzi (włączając w to nawet nazwisko), borykający się z częstymi utratami pracy, niepewnością jutra, powtarzalnym bezrobociem (jednak bez kwalifikowania się na zasiłek dla bezrobotnych), brakiem funduszy na badania, biedą, zimnem, kłopotami zdrowotnymi, itp. Wszakże mądry Bóg wie doskonale, że niemal nikt na świecie i tak NIE uwierzy w prawdy poodkrywane prywatnie i za darmo przez hobbystę o nazwisku Jan Pająk, pochodzącego z polskiej wsi zwanej Wszewilki (zamiast np. poodkrywane z ogromnymi nakładami kosztów i z użyciem satelitów lub drogiego sprzętu badawczego przez jakąś światową sławę naukową oficjalnie zatrudnioną w Cambridge czy w MIT dla wyspecjalizowania się w takich właśnie badaniach).


#A2.8. Jeśli odnotujesz "grupową niemoralność" instytucji lub społeczności do której należysz, czyń rozważnie wszystko co w twojej mocy (ale bez narażania swego bezpieczeństwa) aby ujawnić innym jej szkodliwość, bowiem pasywność wobec czyjejś niemoralności Bóg karze tak samo surowo jak współudział w tej niemoralności:

Motto: "Jeśli pozostaniesz 'pasywnym' wobec czyjejś niemoralności, wówczas w przyszłości będziesz za to ukarany tak samo jakbyś był współudziałowcem w owej niemoralności."

       Empiryczne dane jakie coraz wyraźniej ujawniają się w wydarzeniach jakie obserwujemy, dowodzą że "pasywność" wobec czyjejś niemoralności Bóg karze tak samo surowo jak współudział w owej niemoralności. Ową zasadę karania za pasywność opisałem i podkreśliłem już w całym szeregu totaliztycznych stron - np. patrz punkty #B4 i #B1 strony o nazwie parasitism_pl.htm, czy też punkt #A2 ze strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2015.htm. Dlatego jeśli w pobliżu siebie widzimy jakąkolwiek formę niemoralności, w naszym interesie leży abyśmy rozważnie uczynili wszystko co w naszej mocy aby ujawnić (zdemaskować) szkodliwość tej niemoralności i aby w ten sposób dołożyć swój własny wkład do jej eliminowania, jednocześnie jednak powinniśmy owo ujawnianie dokonać w sposób jaki NIE narazi nas na niebezpieczeństwo lub na prześladowania - czyli w sposób zgodny z zaleceniem Jezusa omawianym w 6 z punktu #C4.2 mojej strony o nazwie morals_pl.htm.
       W naszym przestrzeganiu owego wymogu Boga (aby NIE być pasywnym wobec czyjejś niemoralności), mamy też obowiązek aby podejmować tylko takie działania jakie według naszego sumienia oraz wiedzy NIE reprezentują sobą "agresji", a stąd jakie NIE narażą nas samych na niebezpieczeństwo lub na prześladowania ze strony innych ludzi z którymi uprzednio żyliśmy w pokoju. Chodzi bowiem o to, że Bóg NIE nakazuje nam aby zwalczać jedno zło z pomocą innego zła. Tymczasem gdybyśmy to my jako pierwsi podjęli (zainicjowali) jakieś pochopne i agresywne działania wobec ludzi z którymi uprzednio żyliśmy w pokoju, zaś następstwem tych naszych działań byłoby że naraziłyby one nas samych na zemstę, prześladowania, niebezpieczeństwo, itp., ze strony tychże ludzi, wówczas nawet jeśli nasze działania służyłyby zwalczaniu czyjejś niemoralności, ciągle reprezentowałyby one sobą "agresję", zaś jako takie też byłyby niemoralnym postępowaniem. Stąd takie zapobieganie czyjejś "szkodliwej" działalności poprzez zainicjowanie szkodzenia sobie samemu, wcale NIE jest tym czego rozumny i sprawiedliwy Bóg od nas się domaga. Z tego powodu, przez "czynienie wszystkiego co w naszej mocy" aby zapobiec czyjejś niemoralności należy rozumieć podejmowanie na tyle rozważnych i dobrze przemyślanych działań, jakie NIE reprezentują sobą "agresji", a stąd jakie NIE narażają nas samych na jakąkolwiek formę otrzymania zwrotnych cierpień, prześladowań, niebezpieczeństw, itp. - tak jak to wyjaśnia 6 z w/w punktu #C4.2 mojej strony morals_pl.htm. (Proszę jednak odnotwać, że jeśli owa "grupowa niemoralność" którą mamy obowiązek zwalczać, sama jest już agresją wobec nas, wówczas sytuacja się zmienia i mamy wtedy "obowiązek własnej obrony" z pomocą wszelkich metod i środków jakie są nam dostępne, włącznie aż do metod, środków i poziomu siły jakie nasz agresor albo już użył przeciwko nam, albo też wyraźnie zamierza wobec nas użyć.) Innym słowy, od doświadczenia pełnej wagi kary Boga za naszą pasywność wobec czyjejś niemoralności będziemy już zwolnieni po podjęciu jakichkolwiek naszych rozważnych, dobrze przemyślanych i zgodnych z zasadami moralnosci działań, które chociaż w minimalny sposób przyczynią się do pomniejszenia "niemoralności" czyjegoś postępowania (np. poprzez uświadomienie innym ludziom szkodliwości tego postępowania). Oczywiście, kiedy Bóg będzie wymierzał karę za niemoralność "intelektowi grupowemu" do którego my należymy, poziom naszego uwolnienia od przecierpienia owej kary będzie proporcjonalny do tego jak bardzo my przyczynimy się do eliminowania danej grupowej niemoralności. Najwyraźniej ową "proporcjonalność" poziomu kary widać w kataklizmach - np. patrz punkty #M1 do #M1.3 ze strony na nazwie telekinetyka.htm, lub punkty #C7 i #I1 na stronie o nazwie seismograph_pl.htm. Kataklizmy bowiem zawsze uśmiercają tylko tych najbardziej winnych, turbują nieco tych mniej winnych lub tych co NIE wykazywali pełnej pasywności, zaś zupełnie omijają niewinnych oraz tych co znacząco przyczynili się do eliminacji danej "grupowej niemoralności".
       Sprawie naszej osobistej odpowiedzialności za niemoralne działania intelektu grupowego do jakiego należymy, oraz nałożonemu na nas moralnemu nakazowi aby w takich przypadkach NIE być pasywnym, a podjąć aktywne działania nastawione na skorygowanie tej niemoralności, filofia totalizmu poświęca sporo uwagi. Przykładowo, temat ten omawia też punkt #E2 z niniejszej strony, a także punkt #N2 ze strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm, punkty #E1 do #E5 ze strony o nazwie pajak_dla_prezydentury_2020.htm i punkty #B2 do #B2.3 ze strony o nazwie mozajski.htm. Z kolei przykład kary jaka była wymierzana Niemcom za pasywność w sprawie niemoralności ichniego intellektu grupowego, która to kara po zakończeniu drugiej wojny światowej przyjęła m.in. formę zabijania byłych (pasywnych) Niemców przez tajną organizację Niemców, jest omawiana w punkcie #E2 strony o nazwie wszewilki.htm.


#A2.9. Tym których kochasz i szanujesz serwuj obiektywną prawdę i dobrze balansowany konstruktywny krytycyzm, niekonstruktywne zaś pochwały i komplementy zachowaj dla wrogów:

Motto: "Ci co trzymują wyłącznie komplementy zostają pozbawieni szansy na naprawę swych błędów."

       Mówienie prawdy i konstruktywne krytykowanie jest trudne. Wszakże wspina się ono stromo pod górę "pola moralnego" - tak jak wyjaśnia to punkt #A2 totaliztycznej strony o nazwie prawda.htm. "Prawda" niemal więc zawsze okazuje się być przykra. Dlatego w ostatnich czasach ludzkość adoptowała ogromnie szkodliwą zasadę, że bliskim sobie ludziom mówi się wyłącznie to co chcą usłyszeć, czyli słodkie kłamstwa, pochwały, komplementy, itp. Owa pleniąca się ostatnio "moda" czy zasada, aby nigdy NIE mówić prawdy, na Zachodzie ma już swoją nazwę "positive reinforcement" - tj. jakoby "pozytywne wzmocnienie" czyli "budowanie charakteru poprzez mówienie tylko tego co uważane jest za 'pozytywne' ". Jak jednak się okazuje, jego następstwa faktycznie "osłabiają", a NIE "wzmacniają". W rezultacie tego oceanu "słodkich kłamstw", większość dzisiejszych ludzi utraciła już samokrytyczność i zdolność do rozumienia oraz naprawy błędów jakie popełniają. Nie są więc już w stanie udoskonalać swojego postępowania. Wszakże NIE otrzymując od bliźnich informacji co czynią źle, utracili realizm oceny swojego postępowania i dlatego postępują coraz bardziej niewłaściwie.
       Z powyższych powodów totalizm przypomina, że im bardziej kogoś się kocha i szanuje, tym większy ma się obowiązek aby mówić mu prawdę i aby konstruktywnie wskazywać błędy jakie ów ktoś popełnia. Wszakże - jak wyjaśnia to punkt #F1 tej strony, "bez poznania prawdy NIE ma postępu". Jeśli zaś bliska osoba NIE wyjaśni dokładnie tym których kocha i szanuje co czynią źle i jakie błędy popełniają, wówczas w dzisiejszych czasach takiej informacji nie otrzymają już od nikogo.
       Nakładając na totaliztów obowiązek kostruktywnej krytyki i obiektywnego wskazywania błędów, totalizm wymaga jednak aby czynić to we właściwy sposób. Mianowicie, wymaga aby (a) krytykowanych bliskich zawsze informować, że nasza krytyka wynika z miłości i szacunku do nich, oraz że chcemy aby dzięki niej nauczyli się unikać popełniania błędów oraz aby opanowali naprawianie tych błędów które już popełnili. Ponadto, (b) krytyka musi być konstruktywna. To znaczy, że powinno jej towarzyszyć aż tyle dodatkowych informacji ile tylko jesteśmy w stanie przekazać. Szczególnie zaś powinna odpowiadać na pytania "dlaczego" to coś było błędem, "jak to można naprawić", "jak w przyszłości unikać jego popełnienia", itp. Nasza krytyka powinna też być (c) dobrze balansowana. To znaczy, jej serwowanie, jeśli się da, powinno być balansowane równą ilością potwierdzania co owi nasi kochani i szanowani czynią dobrze i właściwie.
       Totaliźci typowo "NIE wchodzą nikomu w drogę", a stąd nie mają dużo wrogów. Wszakże we wszystkim co czynią zawsze postępują pedantycznie moralnie. Jeśli jednak mają już jakiegoś wroga, wówczas to dla niego powinni zachować wszystkie komplementy i niekonstruktywne chwalenie. W ten bowiem sposób "upolują aż kilka ptaków jednym kamieniem".


#A2.10. Swoje dzieci wychowuj zgodnie z nakazywaną nam przez Boga "zasadą odwrotności", pamiętaj też że całe twoje życie Bóg wychowuje ciebie z użyciem owej zasady:

Motto: "Doświadczanie przeciwieństwa właściwego, ilustracyjnie uczy nas co jest właściwe."

       Aż na całym szeregu totaliztycznych stron opisana jest zasada używana przez Boga do wychowywania ludzi, zwana "zasadą odwrotności". Jej opisy czytelnik znajdzie np. w punkcie #B1.1 strony o nazwie antichrist_pl.htm, w punkcie #F3 totaliztycznej strony wszewilki.htm, czy w punkcie #B5.1 strony o nazwie will_pl.htm. W Biblii ową zasadę Bóg nakazuje też ludziom stosować podczas wychowywania swoich dzieci - aczkolwiek NIE nadaje jej tam tej wymownej nazwy. Działanie tej zasady sprowadza się do pobudzania ludzi do intensywnych działań nacelowanych na zmianę swej sytuacji, poprzez powtarzalne wprowadzanie ich w sytuacje, że to co "jest", zawsze sprawia wrażenie "odwrotności" tego, co "być powinno", co "my byśmy chcieli aby było", oraz co "Bóg od nas wymaga abyśmy ustanawiali". Innymi słowy, aby nauczyć ludzi zaradności, stawiaj ich w sytaucji braków; aby nauczyć ludzi miękkości, postępuj z nimi twardo; itp.
       Fakt, że przez całe nasze życie Bóg nieustannie wychowuje nas z użyciem owej "zasady odwrotności", wprowadza określone konsekwencje do naszego odbioru tego co nas spotyka. Przykładowo, jeśli dotknięci zostajemy czymś nieprzyjemnym, wówczas zamiast użalać się nad sobą, raczej powinniśmy swe doświadczenia traktować jako lekcję życia z której możemy wyciągnąć użyteczne wnioski, oraz jako okazję do poprawy swego charakteru i swych perspektyw na przyszłość. Nie powinniśmy też się wstydzić "czarnych okresów" ze swego życia, bowiem dokumentują one bogactwo doświadczeń jakie już zgromadziliśmy.
* * *
       Aby konsekwentnie wdrażać na Ziemi ową "zasadę odwrotności" Bóg zmuszony jest używać aż cały szereg specjalnie stworzonych w tym celu i wypracowanych narzędzi, metod, oraz sposobów działania. Ja osobiście rekomendowałbym czytelnikowi aby z nimi też się zapoznał. Ich najszerszy opis zawarty jest w punkcie #C6 strony o nazwie god_istnieje.htm. Niektóre z nich są też wskazywane w punkcie #A1.1 niniejszej strony. Wszakże ich poznanie pozwala nam lepiej zrozumieć postępowanie naszego Boga, a także właściwiej reagować na nieprzyjemne sytuacje życiowe w jakich często się znajdujemy właśnie z powodu owej boskiej "zasady odwrotności".


#A2.11. Ponieważ każde elementarne działanie generuje zarówno dobre jak i złe następstwa, do każdej co bardziej istotnej sprawy przyporządkowuj co najmniej dwa działania równocześnie, które dobierzesz tak umiejętnie, aby ich interesujące cię "złe" skutki nawzajem się kompensowały:

Motto: "Jeśli zamiast siły która indukuje opory, albo pieniędzy które pobudzają pożądania, użyjesz swej inteligencji i opisanej tutaj wiedzy o zestawianiu razem mechanizmów nawzajem kompensujących złe następstwa, wówczas nawet najtrudniejszy z nurtujących cię problemów z pomocą Boga być może zdołasz rowiązać bez generowania niepożądanych (np. dla siebie) skutków."

       Każdy zapewne zna staropolskie powiedzenie wyrażające ponadczasową prawdę, że "nie ma takiego zła co by na dobre nie wyszło". Wszakże owo powiedzenie skopiowały od Polaków praktycznie wszystkie inne narody, tak że w jakiś sposób niemal każdy z nim kiedyś i gdzieś się zetknął. Nie każdy jednak wie, że powiedzenie to ma swoją równie sprawdzającą się w życiu odwrotność, którą opisałem już na szeregu swych stron i publikacji (np. patrz punkt #F3 na mojej stronie wszewilki.htm, albo patrz punkt #E2 na innej mojej stronie o nazwie pajak_dla_prezydentury_2020.htm). Odwrotność ta zaś potwierdza zupełnie przeciwstawną prawdę, mianowicie że "nie ma takiego dobrego jakie by nie zrodziło sobą jakiegoś zła". Doskonałym przykładem działania tej przeciwstawnej prawdy są następstwa "dobra" serwowanego podczas wychowywania dzieci z bogatych domów, lub z domów rządzonych przez kobiety - czyli dzieci "bez ojca chowanych", na jakie to następstwa staram się zwracać uwagę czytelnikowi aż na szeregu swych stron internetowych - np. patrz punkt #A3 na stronie god_proof_pl.htm, czy punkt #B4 na stronie antichrist_pl.htm, a nawet częściowo też punkt #A2.10 niniejszej strony. Empirycznym zaś potwierdzeniem niezawodnego działania w obu tych przeciwstawnych prawd w naszym świecie fizycznym jest np. fakt, że absolutnie nic NIE nie cechuje się posiadaniem np. tylko samych zalet, a praktycznie wszystko ma zarówno zalety jak i wady, a także odkryte dopiero dzięki filozofii totalizmu działanie tzw. "pola moralnego" (tj. pola na niniejszej stronie opisanego krótko w punktach #H2, #B1 i #A1.1, zaś znacznie dokładniej omawianego np. w punkcie #C4.2 innej strony o nazwie morals_pl.htm). Także dopiero dzięki totalizmowi ja zdołałem też odkryć, zdefiniować i słownie sformułować rekomendację moralną, wyjaśniającą "jak" powinniśmy postępować w swym życiu w sytuacji równoczesnego istnienia i działania obu tych prawd, aby tym co czynimy NIE generować niepotrzebnego zła. Niniejszy punkt opisuje tę moją rekomendację, jaką też włączam do zbioru udoskonalających jakość naszego życia generalnych zaleceń i metod działania totalizmu.
       Rekomendację jaką zamierzam tu opisać ja intuicyjnie używam już od początka swych badań i twórczej działalności. Wszakże liczne techniczne wdrożenia różnych mechanizmów kompensujących niepożądane następstwa działania, już jako mały chłopiec analizowałem w precyzyjnych zegarach, które mój ojciec naprawiał, zaś ja ponownie rozbierałem kiedy mój ojciec był w pracy (piszę o tym szerzej w punkcie #B1 swej autobiograficznej strony pajak_jan.htm). Przykładowo, to właśnie dzięki intuicyjnemu użyciu zasady z owej rekomendacji, udało mi się poprawnie zaprojektować swój niepokonalny statek zwany "Magnokraft", tj. ów mój wynalazek gwiazdolotu, jaki czytelnik znajdzie opisany i doskonale zilustrowany począwszy od "Rys. #A2" ze strony internetowej o nazwie magnocraft_pl.htm. W owym Magnokrafcie bowiem do napędu są użyte ogromnie silne magnesy, zwane Komorami Oscylacyjnymi. Każda zaś z owych komór NIE tylko iż jest w stanie generować pożądane efekty (tj. dobro) poprzez napędzanie statku międzygwiezdnego do szybkości bliskich prędkości światła, ale także generuje niechciane efekty (tj. zło), poprzez np. przyciąganie do siebie (lub odpychanie) z ogromną siłą każdej innej Komory Oscylacyjnej, a także każdego pobliskiego przedmiotu ferromagnetycznego. Aby więc wyeliminować te "złe" efekty, zamiast jednej Komory Oscylacyjnej, do napędu Magnokraftu użyte jest "n+1" takich komór, a na dodatek każda nich wytwarza pulsujące pole magnetyczne o specjalnym przebiegu swych zmian w czasie. W rezultacie, wzajemne przyciąganie się Komór Oscylacyjnych zachodzące pomiędzy jednym pędnikiem głównym oraz "n" pędnikami bocznymi Magnokraftu, jest neutralizowane wzajemnym odpychaniem się od siebie owych "n" koliście poustawianych pędników bocznych. Natomiast przyciąganie przedmiotów ferromagnetycznych przez wszystkie te komory jest neutralizowane odpychaniem tych przedmiotów przez pulsowania pola (pulsujące pole magnetyczne odpycha bowiem obiekty ferromagnetyczne, zamiast je przyciągać). Użycie dokładnie tej samej zasady neutralizowania niepożądanych efektów pozwoliło mi też wynaleźć urządzenie jakie pozwala generować pole magenetyczne o nieograniczonej mocy - tj. ową Komorę Oscylacyjną opisywaną szerzej na stronie o nazwie oscillatory_chamber_pl.htm. Wszakże elektromagnesy używane dotychczas przez ludzi do generowania pola magnetycznego używały przepływu prądu w zwojach przewodników elektryczności. To jednak miało bardzo złe następstwo w postaci siły rozrywającej jaką wygenerowane pole wywierało na zwoje owego przewodnika. W rezultacie powstawania tej siły rozrywającej, mocy pola magnetycznego dotychczasowych elektromagnesów NIE dawało się podnieść ponad określoną wartość (jaka okazuje się być raczej niska), bowiem owe siły rozrywające powodowały niszczące eksplodowanie zwojów elektromagnesu. Natomiast w Komorze Oscylacyjnej mojego wynalazku siły rozrywające są neutralizowane przez siły przyciągające, jakie ściskają ową komorę w przeciwstawnym kierunku dzięki wzajemnemu przyciąganiu się ładunków elektrycznych gromadzonych na przeciwstawnych ściankach owej komory. Podobne intuicyjne użycie omawianej tu zasady pozwoliło mi też wyeliminować problemy (zło) kilku jeszcze innych moich wynalazków. Niestety, dotychczasowe moje użycie tej zasady dokonywałem w sposób całkowicie intuicyjny, nie będąc świadomym, iż jest ona rodzajem istotnego prawa rządzącego całym naszym światem fizycznym.
       Dopiero kiedy w styczniu 2017 roku formułowałem treść punktu #C9.1 z mojej strony ufo_proof_pl.htm, nagle uświadomiłem sobie, że rekomendacja jaką staram się tutaj opisać faktycznie jest rodzajem istotnego prawa obowiązującego w całym naszym świecie fizycznym, które to prawo jest nawet przestrzegane przez samego Boga w niemal wszystkim co Bóg czyni. Stąd pierwsze swe sformułowanie niniejszej nowej rekomendacji totalizmu najpierw przytoczyłem jako "motto" do owego punktu #C9.1 ze strony "ufo_proof_pl.htm". W tamtym punkcie przytoczyłem też spory zbiór przykładów użycia owej rekomendacji. Po jednak następnym zidentyfikowaniu i przemyśleniu jak rozległe i jak użyteczne są zastosowania owej nowej rekomendacji totalizmu, pod koniec lutego 2017 roku postanowiłem, że niniejszym punktem rekomendację tę włączę w ciało zaleceń całej filozofii totalizmu, zaś jej skróconym sformułowaniem wyrażę tytuł niniejszego punktu.
       Gdyby rekomendację tę starać się wyrazić w sposób pełny, wówczas opisywałyby ją następujące słowa. "Każde elementarne działanie generowane przez dowolny mechanizm będzie wprowadzało sobą zarówno korzystne jak i szkodliwe następstwa. Dlatego aby formować systemy jakie generują w interesującym nas obszarze przeważająco korzystne następstwa, zawsze trzeba sprzęgać ze sobą co najmniej dwa pokrewne mechanizmy, niekorzystne (złe) następstwa elementarnych działań których będą nawzajem się kompensowały."
       Omawiana tu rekomendacja ma ogromny obszar zastosowań. Przy jej pomocy można więc rozwiązywać NIE tylko problemy techniczne (tj. elimniować "złe" następstwa naróżniejszych technicznych mechanizmów i działań), takie jak te wyeliminowane w moich wynalazkach Magnokraftu czy Komory Oscylacyjnej. Okazuje się bowiem, że jest ona też niezastąpiona przykładowo w ekonomii, polityce, nauce, a nawet w najróżniejszych problemach stosunków międzyludzkich. Poniżej przytoczę teraz po jednym przykładzie użycia opisywanej tu rekomendacji w co istotniejszych obszarach ludzkiego życia, jakie to przykłady razem wzięte zilustrują i wyjaśnią czytelnikowi jak omawiana tu zasada może być, a niekiedy nawet intuicyjnie już jest, stosowana do eliminowania złych następstw działań podejmowanych w praktycznie każdym z obszarów naszego życia w świecie fizycznym.
       1. Technika. W technice zasada eliminowania zła, opisana omawianą tu rekomendacją, jest już używana najczęściej. Powodem jest, że budowane przez ludzi mechanizmy urządzeń technicznych pozwalają na szybkie odkrycie natury problemów (zła) jakie je nurtują. Aby więc zaradzić owym problemom (złu), konstruktorzy kolejnych urządzeń technicznych dodają do ich działania dodatkowe mechanizmy, jakie eliminują problemy (zło) już uprzednio wprowadzonych mechanizmów. Chyba najpowszechniej znanym przykładem takiej sytuacji jest "mechanizm różnicowy" z kół naszych samochodów. Mechanizm ten został wprowadzony aby powodował, że kiedy samochód zakręca, koła po obu stronach samochodu mogły obracać się z odmiennymi prędkościami, a stąd aby żadne z nich nie zmuszone było ślizgać się po ziemi. Niestety, na śliskim podłożu sam ów mechanizm generuje też "złe" następstwo w postaci obracania się jedynie ślizgającego się koła. Stąd w samochodach terenowych, wprowadzony musiał być dodatkowy mechanizm, jaki pozwala wyłączyć działanie mechanizmu różnicowego podczas jazdy w śliskich terenach. Oczywiście, mechanizm różnicowy z samochodów, to zaledwie jeden przykład z tysięcy najróżniejszych mechanizmów używanych do eliminowania złych następstw działania dzisiejszych urządzeń technicznych.
       2. Polityka. Politycy są chroniczni w używaniu tej zasady dla unikania niekorzystnych dla siebie następstw (np. przegrywania wyborów) we wszystkich swych społecznie nieakceptowalnych posunięciach. Przykładowo, kiedykolwiek zdecydują się narzucić lub podnieść jakiś podatek, albo zalegalizować jakieś swoje zaniedbanie czy korupcję, jednocześnie z wielkim hukiem rozgłaszają coś rzekomo dobrego co właśnie jakoby zdecydowali się uczynić (jednak datę rozpoczęcia czego zwykle ustanawiają na czasy rządzenia któregoś z przyszłych rządów). Doskonałym takim przykładem była wymuszona na rządzie przez NZ monopol mleczy wiadomość dziennika telewizyjnego, jaką oglądałem w TV NZ w dniu pisania niniejszego punktu, tj. w dniu 23 lutego 2017 roku. Rząd NZ ogłosił wówczas, że podnosi o ponad dwukrotną wartość, liczbę śmiertelnie niebezpiecznych bakterii "Escherichia coli" (E. Coli) dopuszczalną do zanieczyszczania wód rzek i jezior Nowej Zelandii, ponieważ wyciekają one do tych rzek i jezior z łajna krowiego. (Uprzednio owa liczba wynosiła 260 bakterii E.Coli per 100ml wody, zaś w owym dniu podniesiona została do liczby 540 bakterii.) Chodzi bowiem o to, że z powodu wysoce niedbałego i szkodliwego dla natury postępowania NZ monopolu mlecznego zaopatrującego w tanie masło niemal połowę dzisiejszego świata (w samej NZ cena masła należy jednak do najwyższych w świecie), wody rzek w NZ już przy dotychczasowych standardach tych zanieczyszczeń są aż tak zapełnione śmiertelnie niebezpiecznymi mikro-organizmami, że w sporej proporcji z nich NIE wolno się już kąpać, zaś psy typowo zdychają jeśli przypadkowo napiją się ich wody. Oczywiście, będąc tak niepohamowanie obecna w NZ rzekach i jeziorach, owa mordercza bakteria czasami dostaje się do wody pitnej powodując masowe zatrucia całych NZ miast (np. patrz zatrucia wody NZ miast Havelock North, Hastings i Flaxmere w 2016 roku, albo patrz opisy z punktu #G2.3 strony o nazwie healing_pl.htm). Aby jednak "ochłodzić" publiczne oburzenie na polityków, spowodowane taką zmianą już obecnie tragicznej sytuacji na przyszłą jeszcze gorszą, ten sam rząd ogłosił jednocześnie, że do 2040 roku przeznaczy dwa biliony dolarów na oczyszczanie wód NZ rzek - patrz www.scoop.co.nz/stories/PA1702/S00324/claims-of-lowered-water-standards-wrong.htm. ("Trick" obecnych polityków i rządu NZ polegał tu na tym, że już w wyborach 2017 roku ów rząd najprawdopodobniej utraci władzę, zaś następne rządy (oraz przyszli politycy) będą wprawdzie uznawały już owe pogorszone standardy bakteryjnych zanieczyszczeń rzek, ponieważ pozwolą im one na NIE czynienie niczego aby sytuację naprawić, jednak rządy te nadal NIE będą miały pieniędzy ani dobrych chęci, aby respektować też owo uchwalone przez obecny rząd zobowiązanie wydania w przyszłości 2 bilionów na oczyszczanie rzek.) Podobnie też jak w powyższym NZ przykładzie, skorumpowane rządy i politycy już na niemal całym dzisiejszym świecie używają tej samej metody ogłaszania czegoś pogarszającego los rządzonych przez siebie ludzi, wraz z równoczesnym ogłoszeniem obietnicy, iż jakoby w dalekiej przyszłości podejmą coś, co rzekomo los ten poprawi (a czego tak naprawdę owe rządy i politycy nigdy NIE zamierzają podjąć). Tak nawiasem mówiąc, to 12 kwietnia 2017 roku władze zmuszone były zamknąć studnię artezyjską jaka znajduje się w cetrum miasteczka Petone, w którym my mieszkamy, oraz wyłącznie głebinową wodę z której to studni my piliśmy począwszy od kwietnia 2011 roku, ponieważ się okazało, że woda z owej studni zawiera juz niebezpieczny dla zdrowia ludzi poziom bakterii E.Coli, tak jak opisałem to i zilustrowałem w punktach #G2.3 i #G2.2 oraz na "Fot. #G2" ze swej strony o nazwie healing_pl.htm, oraz w (2) z punktu #T7 swej strony o nazwie solar_pl.htm. Teraz więc rozumiem dlaczego w latach poprzedzających zamknięcie owej studni, ja doświadczałem coraz bardziej nasilających się problemów zdrowotnych wyglądających jak zatrucia pokarmowe - najwyraźniej już znacznie wcześniej woda z owej studni była powtarzalnie zatruwana co najmniej bakteriami E.Coli, a być może iż dodatkowo też jakimiś rozpuszczalnymi w wodzie truciznami chemicznymi, tyle że albo władze odkryły to zatruwanie dopiero w kwietniu 2017 roku, albo też z powodów politycznych tolerowały jego istnienie aż do kwietnia 2017 roku. Ponieważ jednocześnie woda z petońskiego wodociągu dostarczana do kranów w naszym mieszkaniu, do używania jakiej zmuszeni bylibyśmy powrócić, nadal śmierdzi i zawiera jakieś trujące składniki, które wywołują u mnie wymioty i biegunkę, praktycznie to oznacza, że po zatruciu i zamknięciu petońskiej studni artezyjskiej NIE ma już w naszej okolicy źródła czystej wody, jaką możnaby pić bez obaw i bez popsucia swego zdrowia.
       3. Nauka. Problem (zło) z dzisiejszą oficjalną nauką rozpaczliwie utrzymującą swój monopol na badania i na edukację polega na tym, że aż tak zaawansowała ona swoją korupcję i swe odejście od prawdy, że praktycznie wszystko co nowego obecnie oficjalnie nauka ta stwierdza, jest już kłamstwem. (Po kilka przykładów kłamstw dzisiejszej oficjalnej nauki - patrz wstęp i punkty #D4, #D2, #D2.1, #K1 oraz #K2 na mojej stronie dipolar_gravity_pl.htm, punkt #B3 na mojej stronie portfolio_pl.htm, punkt #E1.1 na mojej stronie telepathy_pl.htm, punkt #B2 na mojej stronie humanity_pl.htm, a także patrz dalsze strony i punkty tam linkowane.) Stąd aby nadal móc pretendować, że nauka ta odkrywa coś nowego, a jednoczesnie aby unikać zostania oficjalnie przyłapaną na szerzeniu kłamstw dla utrzymania swego monopolu na badania i na edukację, obecni zawodowi naukowcy używają opisywanej tutaj rekomendacji. Przykładowo, ogłaszają że jakoby coś nowego odkryli, ale jednoczesnie owo odkrycie umiejscawiają tam, gdzie nikt z normalnych ludzi, polityków, finansistów, ani decydentów NIE jest w stanie sprawdzić jego prawdy (np. w odległym kosmosie, w głębinach oceanu, pod ziemią, w mikroświecie, w atomach, w mikrocząsteczkach, w nieznanym ludziom promieniowaniu, na "początku czasów", itd., itp.) Oczywiście faktu, że ich kłamstwa mogą być też demaskowane przez ich kolegów (tj. innych naukowców), dzisiejsi naukowcy wcale się NIE obawiają, bowiem dzisiejsza tonąca już w korupcji i nadal monopolistyczna nauka wypracowała sobie efektywne metody, jakie jej pozwalają zgniatać w zarodku wszelkie próby demaskowania jej kłamstw - tak jak już od około pół wieku zgniatane są w zarodku i blokowane moje włąsne próby ujawniania prawdy (tj. zgniatane i blokowane np. poprzez upowszechnianie kolejnego kłamstwa, że ja jakoby zajmuję się "pseudonauką" oraz "teoriami spiskowymi" - jako sprawdzian jak dalekie od prawdy jest i to kolejne kłamstwo oficjalnej nauki, proponuję przeglądnąć np. dostępny w #A0 ze strony internetowej o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, skrócony opis mojej teorii wszystkiego zwanej Koncept Dipolarnej Grawitacji albo "Kodig", czy też przeglądnąć wyszczegółnione na stronie skorowidz.htm i w punkcie #A2.1 strony o nazwie faq_pl.htm przykłady tematów i problemów nurtujących ludzkość, dla jakich moralnie poprawne rozwiązania ja już powskazywałem tymi swoimi prywatnymi i rzekomo "pseudonaukowymi" hobbystycznymi badaniami).
       4. Ekonomia. Ludzka natura ma skłonność do zabiegania o uzyskanie monopolu w tym co się czyni, oraz w następnym zazdrosnym utrzymywaniu tego monopolu. Stąd każde co większe przedsiębiorstwo używa wszelkich dostępnych mu sił i środków aby monopol najpierw zdobyć, a potem zatrzymać dla siebie. To zaś prowadzi do narostu korupcji polityków (a ściślej do ich przekupstwa), do wzrostu cen, do spadku jakości, zaś w końcowym efekcie do upadku gałęzi gospodarczej opanowanej przez dany monopol. Stąd ludzie empiryczne odkryli, że monopole należy usilnie zwalczać. W dzisiejszym świecie panoszą się one jedynie w upadłych krajach zamieszkałych przez przekupnych i niemoralnych ludzi i rządzonych przez skorumpowane rządy. Natomiast kraje o prawych i moralnych obywatelach i rządach neutralizują u siebie owe generujące zło monopole (i kartele) już u samego źródła, upewnianiem się, że w każdej sferze ekonomicznej panuje w nich faktyczna konkurencja, która jest tym drugim mechanizmem eliminującym ekonomiczne zło generowane przez trend do tworzenia monopoli lub karteli.
       5. Monopol małżeński. Dla wielu istotnych powodów, Bóg tak stworzył kobiety aby ich cechy wrodzone leżały na poniżej-progowym poziomie stabilności - po szczegóły patrz opis z punktu #B2 mojej strony antichrist_pl.htm. Bóg stworzył bowiem kobiety jako życiowe towarzyszki mężczyzn, tak aby w rzeczywistym życiu niestabilność kobiet była kompensowana stabilnością ich mężczyzn - którym Bóg nadał rolę "głów", wzorców, przywódców, zarządców, itp. Ze swymi zaś mężczyznami w roli "głowy", kobiety formują całościowo stabilny układ. Niestety, kościół katolicki zniszczył ten stabilny układ poprzez ustanowienie praw i tradycji, że mężczyźnie wolno jest posiadać tylko jedną żonę. To zaś powoduje, iż w ręce niestabilnych kobiet oddany został "monopol małżeński". Monopol ten zaś pozwala, iż zamiast pełnienia funkcji "głów" przez mężczyzn, na zasadzie najróżniejszych seksualnych i legalnych szantaży, oraz stopniowego korumpowania, coraz więcej kobiet przejmuje obecnie funkcje "głowy", destablilizując w ten sposób mężczyzn oraz całe życie społeczne naszej cywilizacji - po szczegóły patrz punkt #J2.2.2 mojej strony morals_pl.htm. Jedynym więc wyjściem jakie owa praktykująca jednożeńskość część naszej cywilizacji ciągle jeszcze posiada aby przywrócić stabilność już utraconą z powodu "monopolu małżeńskiego kobiet", jest powrót do "konkurencji małżeńskiej" poprzez legalne i oficjalne przywrócenie prawa do wielożeństwa - tj. prawa jakie początkowo istniało w opisanych Biblią czasach, a stąd jakie wcale NIE jest sprzeczne z wolą i aprobatą Boga, a jakie nierozważnie zniszczył rzekomo służący Bogu kościół katolicki. Owo bowiem zalegalizowanie wielożeństwa zastąpiłoby obecny "monopol małżeński" przez "małżeńską konkurencję". Wiadomo zaś, że nawet tylko sam potencjał (tj. możliwość) istnienia konkurencji, często już wystarcza do zaniechania monopolistycznych zachowań coraz usilniej nadużywanych przez dzisiejsze kobiety - szczególnie te z przemysłowo wysoko rozwiniętych krajów. (Jak tylko sam potencjał istnienia konkurencji wpływa na zmianę zachowań ludzkich, każdy wie z czasów narzeczeństwa - tj. z czasów kiedy obie strony były ogromnie chętne i się starały, bowiem wiedziały iż jeśli NIE spełnią określonych wymagań, wówczas mogą zostać zastąpione przez okogoś innego z grona łatwo dostępnej wówczas konkurencji. Jednak kiedy tylko ów okres narzeczeństwa zmienia swój status na małżeństwo, tamta chętność i staranie się niemal natychmiast zanikają. W małżeństwie każda ze stron wie bowiem, iż dostęp do potencjalnej konkurencji został zagrożony mocą małżeńskiego prawodawstwa.) Jednocześnie ewentualne zalegalizowanie wielożeństwa, poza ową zmianą we wzajemnym odnoszeniu się współmałżonków do siebie (tj. poza zmianą postaw i nastawienia), we większości małżeństw niewiele by zmieniło. Wszakże wiekszość małżeństw, które faktycznie i trwale nawzajem się kochają i szanują, a stąd które NIE zmieniają wzajemnego odnoszenia się z chwilą poślubienia, wcale NIE potrzebuje wchodzić w wielożeństwo, ponieważ jednożeństwo zupełnie im wystarcza. Stąd większość sytuacji życiowych wyglądałaby wówczas tak jak obecnie - tyle że staczanie się sporej proporcji naszej cywilizacji ku niestabilności zostałoby zahamowane tym jednym mądrym i moralnie poprawnym posunięciem. Wszakże przykładowo, zdrada niemal przestałaby wówczas istnieć, bowiem seksualne uwikłanie się z innym partnerem zagrażałoby koniecznością jego/jej późniejszego poślubienia. Niestety, pechowo dla ludzkości, wiedząc jak silną władzę dzierżą obecnie kobiety, prawdopodobieństwo iż ktoś jeszcze przed właśnie nadchodzącym upadkiem naszej cywilizacji odważy się jednak przywrócić wielożeństwo w obecnych krajach jednożeńskich, jest bardzo nikłe. Kiedy zaś nasza obecna cywilizacja już się zawali, a stąd kiedy wielożeństwo samo się automatycznie powprowadza z powodu bezprawia, gwałtów i "rządów pięści" jakie początkowo wówczas zapanują, fakt że kobiety utracą wtedy swój "monopol małżeński" NIE uchroni już ludzkości przed bolesnym upadkiem, głodem, chaosem i zniszczeniami jakie opisałem w punktach #H1 do #H3 swej strony przepowiednie.htm.
       6. Życie towarzyskie. Jeśli ktoś ma gościnną i miłą naturę, korzystne warunki mieszkaniowe, oraz atrakcyjne miejsce zamieszkania, wówczas często ma wielu gości. Wszyscy bowiem z jakimi jest w przyjaźni organizują "najazdy" na jego dom i życie kiedy tylko przyjdzie im na to ochota. Niestety, owi goście NIE tylko wnoszą miłe następstwa, ale także i sporo złych następstw. Stąd dla neutralizowania tego zła konieczne jest dodatkowe wprowadzenie jakiegoś mechanizmu, jaki ogranicza owych "najeżdżających" jedynie do przybywania kiedy faktycznie istnieje ku temu okazja i potrzeba. Najczęściej zaś używanym z takich dodatkowych mechanizmów jest wprowadzenie jakiegoś utrudnienia (np. zwracanie się do gości o fizyczne dopomaganie w jakiejś ciężkiej pracy, albo udostępnianie niewygodnego miejsca do spania, albo wskazanie niewygodnego dnia na odwiedziny, itp.).
       7. Eliminowanie (uśmiercanie) bezproduktywnych, marnotrawnych i szkodliwych intelektów grupowych finansowanych z podatków. W punkcie #E2 niniejszej strony wyjaśniłem, że istnieją dwa odmienne rodzaje tzw. "intelektów", życie których podlega działaniu mechanizmów moralnych. Są to: (a) intelekty indywidualne (czyli pojedyńczy ludzie) oraz (b) intelekty grupowe (czyli np. przedsiębiorstwa, instytucje, organizacje, rządy, kraje, armie, religie, nauki, itp.). Jeśli zaś życie dowolnego intelektu NIE zostało przedwcześnie przerwane, wówczas po narodzeniu się każdy intelekt przechodzi przez aż pięć następujących okresów, lub faz: (i) nauka i wzrost, (ii) produkcja i dodawanie swego wkładu, (iii) błędy i wypaczenia, (iv) bezproduktywność, marnotrawienie i szkodzenie, (v) śmierć oraz usuwanie szkodliwych pozostałości po tych intelektach. (W tym miejscu warto odnotować, że w przeciwieństwie do intelektów indywidualnych, śmierć intelektów grupowych wcale NIE musi polegać na ich kompletnym zniknięciu z powierzchni ziemi, a może się sprowadzać np. do gruntownej transformacji celów ich istnienia, zasad na jakich działają, stanu osobowego ich kierownictwa, produktu jaki ich działalność generuje, itp. Przykładowo, śmierć dawnej komunistycznej Polski nastąpiła z chwilą kiedy Polska jako kraj przetransformowała się w dzisiejszą Polskę kapitalistyczną. Warto też odnotować, że transformacja każdego z powyższych okresów w okres następny typowo przebiega poprzez płynne nasilanie się, a stąd NIE ma wyraźnych granic i jest trudna do odnotowania oraz zdefiniowania.) Ponieważ każdy intelekt składa się z niedoskonałych ludzi, u których zmiany cech wraz z upływem czasu są rządzone podobnymi mechanizmami, każdy też z powyższych pięciu okresów, lub faz, typowo trwa jedynie przez typowo taką samą i z góry określoną liczbę lat. I tak, przykładowo, okres (i) nauki i wzrostu u indywidualnych ludzi typowo trwa około 20 lat, zaś u intelektów grupowych od około jednego roku, maksimum do kilku lat. Okres (ii) produkcji i dodawania swego wkładu zarówno u indywidualnych ludzi, jak i u intelektów grupowych, typowo trwa jedynie około 30 lat. Po produkcji przychodzi okres (iii) błędów i wypaczeń, który u wszystkich intelektów typowo trawa około 10 lat. W okresie tym dany intelekt zaczyna obrastać najróżniejszymi nawykami i złymi tendencjami, oraz nabywa już takich "znajmości i wpływów", że zamiast produkować lub dokonywać coś dla społeczeństwa, zaczyna dbać niemal wyłącznie o własne interesy. Doskonałym przykładem tego okresu (iii) może być sytuacja z internetem w chwili pisania tego podpunktu w marcu 2017 roku, kiedy to internet coraz usilniej zaczynał być używany do szpiegowania jego użytkowników, do oszukiwania, szantażowania, wyłudzania, okłamywania, oczerniania, straszenia, wmuszania ludziom reklam, itp. - zamiast do celu w jakim oryginalnie został stworzony (tj. zamiast do upowszechniania wiedzy i wymiany informacji). Po okresie (iii) błędów i wypaczeń przychodzi okres (iv) bezproduktywności, marnotrawienia i szkodzenia - jaki trwa aż do (v) śmierci danego intelektu. W owym okresie (iv) intelekt ten typowo przestaje generować jakiekolwiek produkty, a zaczyna marnotrawić praktycznie cały dorobek jaki uprzednio zgromadził. Z kolei jego nawyki i tendencje typowo zaczynają być aż tak wypaczone i złe, że intelekt ten zaczyna realizować cele jakie są dokładną odwrotnością celów dla jakich oryginalnie został stworzony. Doskonałym przykładem intelektu grupowego z tego okresu