Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Zestawienie dowodów naukowych na istnienie duszy
(2-języcznie po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Zaktualizowano:
20 czerwca 2017 roku
Zapoczątkowano:
17 marca 2009 roku

Najnowsza aktualizacja: udoskonalenie punktu #C6

Menu 1:

(Wybór języka:)


(Organizujące:)

Strona główna

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

FAQ

Tekst [11] w PDF



(Po polsku:)

Dowód na duszę

Dowód na duszę w PDF

Źródłowa replika tej strony

Nieśmiertelność

Dowód na istnienie Boga

O Bogu naukowo

Biblia

Wolna wola

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Totalizm

Pasożytnictwo

Zło

Energia słoneczna

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Petone

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Metody Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

Dr Jan Pajak portfolio

O mnie (dr inż. Jan Pająk)

Starsze "o mnie"

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Radości po 60-tce

Kuramina

Uzdrawianie

Owoce tropiku

Owoce w folklorze

Postępowanie z żywnością

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Playlisty Jana (tylko pod "Google Chrome")

Instrukcja do playlist

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Absolwenci PWr 1970

Nasz rok

Wykłady 1999

Wykłady 2001

Wykłady 2004

Wykłady 2007

Wieś Cielcza

Wieś Stawczyk

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Pająk do sejmu NZ 2014

Pajak na Prezydenta 2015

Pajak na Prezydenta 2020

Pajak dla prezydentury 2020

Partia totalizmu

Statut partii totalizmu

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [11] w PDF

Tekst [10] w PDF

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

[5/4]: 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

[1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]



(In English:)

Proof of soul

Proof of soul in PDF

Source replica of this page

Immortality

Proof for the existence of God

About God

The Bible

Free will

Karma

Moral laws

Nirvana

Totalizm

Parasitism

Evil

Solar energy

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Earthquake

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Petone

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

God's methods

The Bible

Free will

Truth

Dr Jan Pajak portfolio

About me (Dr Eng. Jan Pajak)

Old "about me"

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Healing

Tropical fruit

Fruit folklore

Food handling

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Jan's playlists (only under "Google Chrome")

Instruction of playlists

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Village Cielcza

Village Stawczyk

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

1964 class of Ms Hass in Milicz

TUWr graduates 1970

Lectures 1999

Lectures 2001

Lectures 2004

Lectures 2007

Better humanity

Pajak for parliament 2014

Pajak regarding 2017

Pajak for parliament 2017

Party of totalizm

Party of totalizm statute

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Index of content with links

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [11] in PDF

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

Figs [5/3]

Text [2e]

Figures [2e]: 1, 2, 3

Text [1e]

Figures [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]


(Hier auf Deutsch:)

Dr Jan Pajak portfolio

Über mich

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich stron które powinny być dostepne pod niniejszym adresem (tj. na tym serwerze), w zestawieniu językowym - w 8 językach. Jest on częściej aktualizowanym powtórzeniem stron zestawionych też w "Menu 1". Wybierz poniżej interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy tej strony:)

(Na płatnych serwerach:)

totalizm.pl

energia.sl.pl

totalizm.com.pl

pajak.org.nz

(Na darmowym hostingu z FTP:)

cielcza.cba.pl

magnocraft.site88.net

quake.hostami.me

telekinesis.esy.es

geocities.ws/immortality

(Stare bo rzadko aktualizowane:)

tornados2005.narod.ru

dhost.info/nirvana

morals.mypressonline.com

free.7host05.com/Pajak

pigs.20megsfree.com

prism.20fr.com

totalizm.20fr.com

ufonauci.w.interia.pl




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz adresów wszystkich totaliztycznych witryn działających w dniu aktualizacji tej strony. Pod każdym z owych adresów powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne strony wyszczególnione w "Menu 1" i "Menu 2", włączajac w to również ich odmienne wersje językowe (tj. wersje w językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, greckim i rosyjskim). Najpierw więc w poniższym okienku wybierz adres serwera z każdego masz zamiar skorzystać manipulując suwakami, potem kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy się strona reprezentująca ów serwer wówczas wybierz sobie z "Mednu 1" lub z "Menu 2" interesującą cię stronę i kliknij na nią aby ją uruchomić i przeglądnąć:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 4".)


Jeśli czytelnik życzy sobie najpierw oglądnąć krótką filmową ilustrację umiejscowienia i działania przeciw-świata, w którym ludzka dusza jest umiejscowiona, oraz ilustrację fundamentów naukowych na których fakt istnienia duszy został formalnie udowodniony (patrz punkt #G2 niniejszej strony), wówczas zachęcam go do oglądnięcia około 35 minutowego filmu z moim naukowym portfolio, dostępnego (za darmo) na YouTube. Film ten nosi tytuł "Dr Jan Pająk portfolio" i jest on dostępny po polsku, po angielsku (in English), oraz po niemiecku (auf Deutsch). Szersze opisy, działające (zielone) linki, adresy, oraz promocyjne ulotki dla tego doskonale zaprojektowanego i wykonanego HD i HQ filmu są dostępne w punkcie #J9 strony totalizm_pl.htm, zaś w nawet jeszcze dogłębniejszej wersji są też dostępne w specjalnie poświęconej temu filmowi stronie o nazwie portfolio_pl.htm - udostępnianej na wszystkich często aktualizowanych totaliztycznych adresach, np. na łatwych do zapamiętania stronach pajak.org.nz/portfolio_pl.htm czy totalizm.com.pl/portfolio_pl.htm.
Życzę przyjemnego oglądania tego filmu,
dr inż. Jan Pająk - twórca niniejszej strony


WPROWADZENIE:
Człowiek został stworzony jako istota wątpiąca. Na przekór więc iż religie nas uspakajają, że Bóg istnieje oraz że ów Bóg dał nam duszę, ciągle mamy wiele wątpliwości na ten temat. Powodów dla owych wątpliwości jest wszakże sporo. Najważniejsze z nich wynikają z autorytatywnych (chociaż błędnych i celowo kłamliwych - tak jak dowodzę tego np. w punkcie #B2 swej strony humanity_pl.htm) twierdzeń dzisiejszych ateistycznych naukowców, którzy zdecydowanie zaprzeczają istnieniu Boga i istnieniu duszy. Innym powodem naszych wątpliwości jest staroświeckość argumentacji naszych religii. Mianowicie, religie nam nakazują abyśmy w ich stwierdzenia wierzyli tak jak wierzyć wymagają despotyczne matki - czyli "ponieważ ja tak powiedziałam" (znaczy "na słowo"). Tymczasem w dzisiejszym wysoce unaukowionym i sceptycznym świecie nawykliśmy aby wszystko brać "na rozum" (a nie "na wiarę") oraz aby na wszystko oglądnąć sobie odpowiedni dowód. Kolejnym powodem naszych wątpliwości jest fakt, że dotychczas wszelkie informacje na temat Boga i duszy wywodziły się z tylko jednego źródła, tj. z religii. Tymczasem z codziennego życia nam wiadomo, że jeśli coś jest prawdą, wówczas jest to potwierdzane naraz przez wiele niezależnych od siebie źródeł. Oczywiście, istnieje już i drugie niezależne od religii źródło, które tym razem już naukowo dowodzi istnienia Boga i duszy. Źródłem tym jest opracowana przerz autora tej strony naukowa teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji i wynikająca z tej teorii filozofia zwana totalizm (tj. ten totalizm, jaki we wszystkich językach świata pisany jest przez "z"). Niestety, na przekór że ta naukowa teoria i filozofia formalnie dowiodły już istnienia Boga i duszy, aby utrzymywać swój lukratywny "monopol na wiedzę i na edukację", stara oficjalna nauka blokuje ich upowszechnianie i aktywnie stara się je ośmieszać i wyszydzać w oczach potrzebujących je ludzi. Jeszcze innym powodem naszych wątpliwości jest niedoinformowanie ludzi o eksperymentach i o zjawiskach które potwierdzają istnienie duszy w taki sam sposób, jak np. światło żarówki czy np. iskra elektryczna potwierdzają istnienie prądu elektrycznego. Chociaż bowiem tylko na niniejszej stronie opisano cały szereg takich eksperymentów i zjawisk, ateistyczni naukowcy typowo ukrywają przed ludźmi ich istnienie oraz kłamią na temat ich wymowy. Dla wszystkich tych powodów, korzystając z poziomu swojej kompetencji w świeckich badaniach tematyki Boga i duszy zgodnie z podejściem "a priori" nowej tzw. "nauki totaliztycznej" niniejszym postanowiłem zaprezentować tę stronę zainteresowanym czytelnikom. ("Nauka totaliztyczna" jest tą nową nauką jaką opisują dokładniej punkty #C1 do #C6 strony o nazwie telekinetyka.htm, a jakiej powstanie stworzyło pierwszą rzeczywistą konkurencję dla starej, oficjalnej, monopolistycznej tzw. "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" której kłamliwych stwierdzeń nadal musimy uczyć się w szkołach i na uczelniach.) Wszakże z pomocą tej strony mogę teraz wskazać czytelnikom wymagane dowody naukowe, obiektywne zdjęcia, oraz proste eksperymenty, wszystkie które potwierdzają istnienie duszy. Mogę też im już wskazać, że faktycznie dostępne są aż dwa niezależne od siebie źródła, oba z których to źródeł dostarczają nam potwierdzalny materiał dowodowy jaki dokumentuje istnienie u ludzi "softwarowej duszy", która cechuje się posiadaniem atrybutu "softwarowej nieśmiertelności" (tj. rodzaju "nieśmiertelności" albo "niezniszczalności" jaką wyjaśniłem dokładniej w punkcie #C6 poniżej). Owe dwa źródła to: (1) religie - szczególnie zaś chrześcijańska Biblia zawierająca absolutną prawdę i tylko prawdę, a stąd dostarczająca nam boskiego wzorca do weryfikowania prawdy praktycznie każdego ludzkiego ustalenia, twierdzenia, lub decyzji (ową absolutną prawdę Biblii i jej funkcję "boskiego wzorca prawdy" wskazuje punkt #L1 mojej autobiograficznej strony pajak_jan.htm); a także (2) wszystko co wynika z mojej naukowej "teorii wszystkiego" zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. (Odnotuj jednak z punktu #C6, że chociaż nasza dusza wykazuje się ową "softwarową nieśmiertelnością", wcale NIE musi ona "żyć" przez cały okres swego istnienia, bowiem sporą proporcję tego okresu może ona pozostawać w stanie "uśpienia", a także iż podobnie do dzisiejszych programów komputerowych, dusza jest też podatna na celowe zniszczenie.) Zapraszam więc do przeglądnięcia tej unikalnej strony.

Czytelnikom zainteresowanym w cechach duszy i jej naturze, jakie opisuję na tej stronie, gorąco rekomendowałbym oglądnięcie w YouTube owego w/w filmu o tytule "Dr Jan Pająk portfolio". Na filmie tym bowiem prosto i ilustratywnie wyjaśniane są fundamenty teoretyczne i prawdy jakie pozwoliły wypracować wiedzę o duszy opisywane na tej stronie. Obok pokazuję polskojęzyczną ulotkę dostępną w bezpiecznym formacie zdjęciowym "JPG", jaka informuje o treści owego filmu i podaje link do jego polskojęzycznej wersji. Kopiowanie tej ulotki NIE jest blokowane. Dlatego czytelnik może łatwo ją przeczytać lub załadować ją do własnego komputera, poczym albo wydrukować i np. wręczyć swym znajomym, albo też załączyć do emaila i przesłać tym osobom jakie chciałby przekonać do oglądnięcia omawianego tu filmu. Jeśli zaś czytelnik ma w miejscu swej pracy, nauki, spotkań, w klubie, itp., jakąś niewykorzystywaną lub zawaloną starociami tablicę ogłoszeń oraz możne wydrukować tę ulotkę i tam ją powiesić, wówczas warto byłoby to uczynić aby wprowadzić tym trochę ożywienia, prawdy i ucieczki od codziennej trywialności. Szersze opisy omawianego tu filmu, a także angielskojęzyczna i niemieckojęzyczna wersja tej ulotki, są zawarte m.in. na poświęconej omówieniu tego filmu odrębnej stronie o nazwie portfolio_pl.htm, a także w punktach #H1 do #H3 na stronie pajak_dla_prezydentury_2020.htm. (Kliknij na ową ulotkę aby oglądać ją w powiększeniu, albo aby zachować ją na dysku swego komputera!)
Rys. #J2

Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Różnice pomiędzy bibilijnym i dzisiejszym wyjaśnieniem i zdefiniowaniem "duszy" - jako źródło sporów czy dusza jest śmiertelna, czy też "softwarowo nieśmiertelna":

Motto: "Bez pełnego zrozumienia czym jest 'software' NIE daje się zrozumieć czym jest 'dusza'."

       Niemal każdy z nas wie, że dzisiejszy komputer składa się z trzech składowych, tj. z "hardware", "software", oraz "peryferiów". Wyobraźmy jednak sobie, że cofnęlibyśmy się w czasie o około 2000 lat, czyli do okresu kiedy pisana była Biblia, poczym staralibyśmy się wyjaśnić żyjącym wówczas pasterzom i rolnikom jak działa taki dzisiejszy komputer. Jego "hardware" i "peryferie" wyjaśnilibyśmy im łatwo, bowiem mogliby je sobie pooglądać i podotykać. Gdybyśmy jednak usiłowali im wyjaśnić co to takiego "software", albo zdecydowali się wytłumaczyć im wówczas klarownie różnice pomiędzy hardware i software, z całą pewnością byśmy ich pogubili. Aby bowiem naprawdę zrozumieć te różnice, musieliby oni posiadać naszą dzisiejszą wiedzę i doświadczenie - co w owych czasach było niemożliwe. Aby jednak mimo wszystko móc udostępnić im prawdę na ten temat, wprowadzilibyśmy zapewne wtedy w użycie dwie proste idee, mianowicie "żyjącego komputera" oraz "martwego komputera". Te dwie idee oni wszakże mogliby zrozumieć bardzo łatwo ze swych codziennych doświadczeń. "Żyjący komputer" wyjaśnilibyśmy im jako fizykalny komputer który mogą sobie dotknąć, do którego jednak "wtchnięte" zostało coś dodatkowego, czego oni NIE byliby w stanie dotknąć i czego my klarownie NIE bylibyśmy im wówczas w stanie wyjaśnić, a co byłoby właśnie dzisiejszym "software". Ponieważ owo "software" jest najważniejszą częścią komputera, która decyduje praktycznie o wszystkich jego zdolnościach, zapewne byśmy im też wyjaśnili, że taki "żyjący komputer" faktycznie to jest "ożywionym software". Wyjaśnilibyśmy im też, że ani komputer, ani to owo coś (software), NIE są w stanie "ożyć" jeśli NIE zostaną zestalone (poskładane) razem ze sobą i kiedy "życie" i działanie jednego z nich NIE jest uzależnione od "życia" i działania tego drugiego. Innymi słowy, aby przekazać im prawdę, musielibyśmy im też wyjaśnić, że taki "żyjący komputer" NIE może "żyć" w nieskończoność, bowiem jego "hardware" zawsze z czasem musi "umrzeć", zaś owo zawarte w nim "software" wprawdzie jest zdolne do istnienia w nieskończoność, jednak NIE jest w stanie "żyć" jeśli NIE jest "wtchnięte" w jakiś rodzaj przygotowanego dla niego "hardware". Poza hardware owo software może istnieć, ale będzie wówczas znajdowało się w stanie jakby rodzaju "uśpienia" pozbawionego życia, świadomości, oraz zdolności do myślenia i do działania.
       Dokładnie ten sam problem, jak ten opisany powyżej, napotkał Bóg kiedy w czasach pisania Biblii inspirował wyjaśnianie ludziom istoty duszy. Dlatego Bóg genialnie rozwiązał problem prostego wyjaśnienia istoty duszy, poprzez wprowadzenie do Biblii pojęcia "żyjącej duszy", rozumianej jako "cały człowiek" - czyli rozumianej jako człowiek składający się z dobrze już wówczas znanego "ciała", oraz składający się też z czegoś dodatkowego (tj. z "boskiego oddechu"), co musi być "wtchięte" w owo ciało aby taki "cały człowiek" mógł zacząć swe życie. Niestety, owo uproszczone zdefiniowanie w Biblii "żyjącej duszy" jako "całego człowieka" narzuca nam wynikające z niego zdefiniowanie pojęcia "nieśmiertelność". Chodzi bowiem o to, że żadna ze składowych człowieka, tj. ani ludzkie ciało, ani też owo wtchięte przez Boga coś, też odrębnie NIE jest w stanie prowadzić życia - podobnie jak dzisiejsze hardware i software komputerowe NIE są w stanie "ożyć" jeśli NIE zostaną ze sobą połączone w jedną całość. Stąd bibilijne zdefiniowanie "żyjącej duszy" jako "całego żywego człowieka" wymusza sobą następstwo, że owa bibilijnie zdefiniowana "dusza" w dotychczas istniejącym i obecnie posiadanym przez nas ciele NIE może być "nieśmiertelna". Wszakże ciało jakie dzisiaj ludzie posiadają zostało tak zaprojektowane przez Boga, że z czasem musi ono umrzeć, zaś wtchnięty w owo ciało "boski oddech" (tj. "softwarowa dusza") samemu NIE jest w stanie "żyć" po pozbawieniu go przynależnego mu ciała, a musi przejść w rodzaj pozbawionego świadomości stanu jakby "uśpienia". Stąd "dusza" zdefiniowana w Biblii jako "cały zyjący człowiek" może nabyć nieśmiertelność tylko jeśli w przyszłości Bóg zaprojektuje i stworzy odmienne ludzkie ciało jakie będzie mogło żyć w nieskończoność i jakie NIE będzie musiało umierać. W tym więc swym bibilijnym zrozumieniu "duszy", dusza NIE jest i NIE może być "nieśmiertelna", jednak Bóg może uczynić ją "nieśmiertelną".
       W międzyczasie, od okresu pisania Biblii ludzka wiedza uległa znacznemu powiększeniu. Między innymi, ludzie empirycznie się przekonali, że wszystko co ich zmysły i instrumenty są w stanie poznać, posiada jakieś składowe podzespoły z których jest to zbudowane. Owa idea, że wszystko co istnieje i co zostało poznane przez ludzi jest składanką jakichś swoich mniejszych składowych, z upływem czasu została przeniesiona także na "całego człowieka" - czyli na bibilijną "żywą duszę". Stąd w dzisiejszych czasach "dusza" wcale NIE jest już rozumiana jako "cały człowiek", a jako jedynie jedna ze składowych człowieka - tj. ta składowa która w Biblii została opisana jako "boski oddech" wtchnięty w ciało, a która w ludziach stanowi odpowiednik dla "software" w komputerach. Takie jednak niedawne przedefiniowanie duszy wymusza sobą także przedefiniowanie pojęcia "nieśmiertelność". Mianowicie, jeśli duszę definiuje się w dzisiejszym zrozumieniu jedynie softwarowej składowej człowieka, a NIE w bibilijnym zrozumieniu "całego żywego człowieka", wówczas taka "softwarowa dusza" posiada też "softwarową nieśmiertelność" - czyli może istnieć nieskończenie długo, aczkolwiek kiedy zostaje pozbawiona przynależnego jej ciała przestaje ona żyć. Oczywiście, owa "softwarowa nieśmiertelność duszy" zasadniczo się różni od "bibilijnej nieśmiertelności duszy". Wszakże przez "softwarową nieśmiertelność duszy" rozumiane jest nieskończenie długie istnienie owej duszy rozumianej jako softwarowa składowa całego człowieka, w trakcie którego to istnienia owa dusza wprawdzie zawsze będzie pozostawała w swej softwarowo nieuszkodzonej i kompletnej formie, jednak wcale NIE musi ona "żyć" przez cały czas, jeśli np. pozbawiona ona zostanie przynależnego jej ciała. (Tj. owa dusza będzie istniała oraz pozostawała nieuszkodzona i kompletna, chociaż niekoniecznie wówczas żyła, w sposób podobny jak komputerowe software zapisane np. na dyskietce czy na CD, też wcale NIE "żyje", tak jak "żyłoby" ono w pamięci włączonego komputera, jednak ciągle istnieje i ciągle jest nieuszkodzone oraz kompletne.) Natomiast "bibilijna nieśmiertelność żywej duszy" jest definiowana wyłącznie jako nieskończenie długie życie owej "żywej duszy" rozumianej jako "cały żywy człowiek".
       Z powyższego dosyć jasny się staje powód zawziętych sporów na temat czy dusza ludzka jest śmiertelna, czy też nieśmiertelna. Powodem tym okazuje się być różnica pomiędzy dawnym bibilijnym, oraz nowoczesnym softwarowym, zdefiniowaniem duszy. Innymi słowy, powodem niemal wszystkich dzisiejszych sporów na temat duszy jest, że każda ze spierających się stron przez pojęcie "dusza" rozumie coś zupełnie odmiennego. (Gdyby definicja "duszy" używana przez każdą ze stron była ta sama, wówczas NIE byłoby powodów dla takich sporów. To dlatego, jeśli czytelnik rozpocznie z kimś spory na temat duszy, lub na temat czegokolwiek innego, wówczas niezależnie od swoich poglądów powinien najpierw zapytać swego przeciwnika jaka dokładnie jest jego definicja dla przedmiotu owego sporu, poczym powinien porównać definicję podaną przez przeciwnika, ze swoją własną definicją tego przedmiotu sporu.) Niemniej, jak wszystkie rozbieżności opinii, także i te dotyczące duszy, są źródłem postępu ludzkiej wiedzy i stopniowego dochodzenia ludzkości do prawdy. Pobudzanie zaś ludzi do zwiększania wiedzy i do poszukiwania prawdy jest jednym z celów działania Boga - po szczegóły patrz punkt #B1 na stronie o nazwie antichrist_pl.htm. Bóg wcale zresztą nie ukrywa tego celu i podkreśla go nawet w Biblii - jako przykład rozważ werset 9:24 z "Księgi Jeremiasza", cytuję: "Lecz kto się chełpi, niechże się chełpi tym, iż posiadł wnikliwość i poznał mnie, ..." Bóg jest więc żywotnie zainteresowany aby dyskusje o prawdę były kontynuowane, oraz aby ich wynikiem był wzrost ludzkiej wiedzy i znajomości prawdy - szczególnie tej związanej ze wszystkim co dotyczy Boga. To swoje zainteresowanie w pobudzaniu ludzi do debat i do poszukiwania prawdy Bóg dyskretnie manifestuje aż na cały szereg odmiennych sposobów - przykładowo:
- A. Poprzez metody boskiego działania, które zasiewają wśród ludzi konfuzję i inspiruję spory, a których doskonałym przykładem może być "zasada odwrotności" używana przez Boga do wychowywania ludzi, a opisywana m.in. w punkcie #F3 strony o nazwie wszewilki.htm.
- B. Poprzez odwrotność krótkoterminowego i długoterminowego działania tzw. "pola moralnego", opisaną m.in. w punkcie #J1 strony pajak_do_sejmu_2014.htm.
- C. Poprzez równoległe wpisywanie w każde indukowane przez Boga zjawisko materiału dowodowego na conajmniej aż trzy odmienne mechanizmy powstania tego zjawiska, tak że pozwala to ludziom, aby wyjaśniali potem to zjawisko na swój własny sposób, który najlepiej odpowieda ich filozofii, światopoglądowi i wiedzy - po szczegóły patrz punkt #C2 na mojej stronie o nazwie tornado_pl.htm.
- D. Poprzez równoczesne poddawanie świata fizycznego działaniu aż dwóch odmiennych rodzajów czasu, tj. "nawracalnego czasu softwarowego" - zgodnie z którym starzeją się ludzie i organizmy żywe, oraz około 365 tysiący szybciej od niego upływającego "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata" - zgodnie z którym starzeją się skały, skamienieliny, minerały, itp., tak jak opisuje to m.in wstęp i punkt #G4 mojej strony internetowej o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Ja osobiście gorąco polecałbym czytelnikowi dokładne zapoznanie się jak oba te czasy działają oraz jakie są widoczne dla ludzi manifestacje ich działania - co wyjaśniam szerzej m.in. w punktach #C4 i #C3 na mojej stronie o nazwie immortality_pl.htm. Chodzi bowiem o to, że zarówno nasz świat fizyczny jest rządzony równocześnie przez oba te rodzaje czasów, jak i Bóg nieustannie steruje ludzkością z pomocą tzw. "omniplanu" - który z kolei zarządza naszym "nawracalnym czasem softwarowym". Stąd jeśli ktoś NIE wie jak ów softwarowy czas działa i jak on ma się do "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata", wówczas taki ktoś faktycznie NIE jest w stanie ani w pełni zrozumieć wielu ze zjawisk otaczającego go świata fizycznego, ani zrozumieć metod działania Boga, ani nawet naprawdę zrozumieć treści Biblii. Warto tu też dodać, że z treści Biblii wynika, iż w przyszłości Bóg będzie kontynuował edukowanie wybranych przez siebie 144 tysięcy ludzi, poprzez ich wysłanie z Jezusem w podróż po wszechświecie właśnie we wehikule czasu w Biblii zwanym "Nowe Jeruzalem". Ponieważ działanie tego wehikułu czasu będzie wykorzystywało możliwości "nawracalnego czasu softwarowego", stąd dla Boga będzie zapewne dosyć istotnym, aby chociaż część zabieranych we wszechświat ludzi rozumiała jak działa czas i na czym polega działanie wehikułów czasu. Dla podniesienia więc własnej użyteczności w tej przyszłej epoce, warto włączyć i siebie do grupy owych ludzi rozumiejących działanie czasu.
- E. Poprzez cały szereg jeszcze innych doskonale nam już znanych zjawisk - w tym tak roznamiętniającej dyskusje dzisiejszych ludzi przeciwstawności tego co stwierdza Biblia i tego co oficjalnie twierdzi owa stara ludzka "ateistyczna nauka ortodoksyjna" jaka ciągle utrzymuje swój lukratywny monopol na edukację i na oficjalnie upowszechnianą wiedzę.
       Już w czasach spisywania treści Biblii Bóg doskonale wiedział, że nadejdzie taki czas kiedy ludzie poznają prawdę jaka dzisiaj opisywana jest przez moją naukową "teorię wszystkiego" zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Z kolei dzięki owej prawdzie ludzie będą w końcu w stanie zrozumieć m.in. softwarowy charakter tej składowej całego człowieka, którą w dzisiejszych czasach nazywamy "duszą". (Źródłem boskiej wiedzy o tym co ma nastąpić w przyszłości jest opracowany przez Boga tzw. "omniplan" opisywany szczegółowo w punkcie #C3 strony o nazwie immortality_pl.htm.) Stąd na użytek przyszłych pokoleń Bóg włączył w treść Biblii aż szereg potwierdzeń, że ludzie faktycznie posiadają taką softwarową składową. Przykładem jednego z owych potwierdzeń mogą być wersety 9:5-6 z bibilijnej "Księgi Koheleta czyli Eklezjastesa" - cytuję: "ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie. Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość - już dawno zaniknęły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem." Wersety te potwierdzają, że podobnie jak software komputerowe zapisane jedynie na jakimś nośniku informacji (np. na dyskietce czy CD), jednak NIE załadowane do odpowiedniego dla niego i włączonego hardware, samo NIE jest w stanie "żyć" i musi znajdować się w rodzaju "uśpienia", również owa softwarowa składowa człowieka dzisiaj zwana "duszą", po śmierci i po utracie swego ciała też sama NIE jest w stanie "żyć" - i to na przekór, że dusza ta nadal istnieje i że kiedyś w przyszłości Bóg będzie w stanie ponownie ją ożywić poprzez jej wprowadzenie do nowego ciała np. podczas przeprowadzania tzw. "sądu ostatecznego".
       Czytelnik zapewne słyszał już o najmoralniejszej ze stworzonych przez człowieka filozofii dzisiejszego świata, zwanej totalizmem, tj. o tej filozofii której logo stało się już symbolem i pieczęcią moralnie poprawnego działania - np. patrz podpis pod "Rys. #J1" ze strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm. (Ludzkie pochodzenie filozofii totalizmu jest tutaj podkreślane, bowiem oznacza ono, że totalizm, podobnie jak wszystko co stworzyli ludzie, z definicji musi być niedoskonały i omylny, a stąd uznaje on moralną nadrzędność zainspirowanej przez Boga doskonałej i nieomylnej treści Biblii.) Wszystkie opracowania totalizmu bazują wyłącznie na użyciu nowoczesnych pojęć i metod, aby dzięki temu m.in. móc naukowo potwierdzać i wyjaśniać stwierdzenia starożytnej Biblii. Ponieważ niniejsza strona jest jednym z totaliztycznych opracowań, stąd podobnie jak każde inne opracowanie totalizmu, używa ona wyłącznie nowoczesnych zrozumień pojęć jakie są w niej (i w nich) używane. Wszakże jednym z licznych celów filozofii totalizmu jest m.in. wierne przetłumaczenie najważniejszych stwierdzeń Biblii na dzisiejszy stan wiedzy i ludzkiego języka, a także naukowe potwierdzenie tego co starożytnym i dziś już trudnym do zrozumienia językiem przekazuje nam Biblia. Stąd na niniejszej stronie ludzka dusza jest rozumiana nowocześnie - jako softwarowa składowa całego człowieka. Zgodnie więc z takim totaliztycznym zrozumieniem duszy, dusza ta odznacza się też "softwarową nieśmiertelnością" - która jest odmienna od "bibilijnej nieśmiertelności", bowiem oznacza zdolność do nieskończenie długiego istnienia niekoniecznie połączonego z nieskończenie długim życiem.
       Niestety, wszystko ma swoje zalety i wady. Stąd i owa zasada totalizmu, aby zawsze używać nowoczesnego zrozumienia wszelkich pojęć używanych przez totalizm, czasami może u czytelnika sprawiać wrażenie, iż jakoby istnieją sprawy w których stwierdzenia totalizmu różnią się od stwierdzeń Biblii. Wrażenie to jest jednak całkowicie błędne, bowiem obok wypracowywania i popularyzowania receptur na szczęśliwe i spełnione życie, kolejnym z całego szeregu zasadniczych celów totalizmu jest naukowe wyjaśnienie i potwierdzanie stwierdzeń Biblii na bazie empirycznego materiału dowodowego oraz dedukcji logicznych - stąd w zamierzony sposób totalizm nigdy NIE zaprzecza Biblii. Totalizm usilnie stara się więc, aby w każdym aspekcie być zgodnym ze stwierdzeniami Biblii. Jeśli zaś w jakiejś sprawie jego sformułowanie sprawia wrażenie jakby było odmienne od tego co stwierdza Biblia, wówczas wrażenie to wynika z owych różnic znaczeniowych pomiędzy definicjami nowoczesnej terminologii używanej przez totalizm i pradawnej terminologii używanej w Biblii, plus czasami jest dodatkowo eskalowane moją ludzką niedoskonałością w opisowym przekazywaniu innym osobom ustaleń do jakich ja sam doszedłem. Wszakże język ludzki posiada jedynie ograniczoną liczbę słów. Zarówno więc Biblia jak i totalizm używają identycznych słów, które w ich obu mają taką samą pisownie i taką samą wymowę. Totalizm NIE może przecież wymyślać nowych słów dla każdego wprowadzanego przez siebie pojęcia, a powinien używać słów, które są już w użyciu. Tymczasem znaczenie tych już istniejących słów często uległo pozmienianiu w okresie czasu jaki upłynął od daty napisania Biblii aż do czasu użycia tych słów przez totalizm. Jeśli więc czytelniku napotkasz w którymś z opracowań totalizmu jakieś sformułowanie, które sprawi na tobie błędne wrażenie, iż jest ono niezgodne z tym co stwierdza Biblia, wówczas proszę mi napisać (wskazać) które to stwierdzenie i gdzie ono widnieje, zaś ja postaram się uzupełnić je o dodatkowe wyjaśnienia (podobne do tych z niniejszego punktu), jakie wyklarują terminologiczne różnice, które stały się źródłem owego błędnego wrażenia.


#A2. Jakie są cele tej strony:

Motto: "Bóg tak umiejętnie zarządza światem fizycznym, aby wszystko co w nim istnieje inspirowało ludzi do gromadzenia wiedzy, do poszukiwania prawdy, do udoskonalania swego charakteru, itp."

       Głównym celem tej strony jest wskazanie naukowych dowodów na istnienie "softwarowej duszy" ludzkiej, która z natury wykazuje się "softwarową nieśmiertelnością", chociaż przez kogoś dysponującego wymaganą wiedzą (np. przez Boga) może być celowo zniszczona z pomocą odpowiednich zjawisk i narzędzi. Dodatkowym celem tej strony jest udzielenie odpowiedzi na szereg podstawowych zapytań, które typowo nurtują każdego człowieka na temat owej duszy. Ponadto, poprzez wskazanie owych dowodów i odpowiedzenie na owe zapytania, strona ta ma na celu uświadomienie czytelnikowi, że na przekór hałaśliwej "kampanii zaprzeczania" prowadzonej przez niektórych ateistycznie nastawionych naukowców i wyznawców ateizmu, dowodów na istnienie "softwarowo nieśmiertelnej" duszy ludzkiej jest zadziwiająco dużo, zaś nasz dostęp do wiedzy na temat owej duszy jest znacznie lepszy niż to powszechnie się sądzi.
       Jeszcze innym celem tej strony jest wykorzystanie mojej naukowej "teorii wszystkiego" nazywanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, aby poinformować czytelnika o tych faktach których uprzednio nie dawało się poznać z żadnych innych źródeł. Wszakże teoria ta ma zdolność do wskazywania bezpośredniego związku pomiędzy istnieniem duszy ludzkiej a przebiegiem powszechnie znanych zjawisk, a także do naukowego wyjaśniania dotychczas jeszcze niepoznanych faktów na temat duszy. To zaś pozwala aby przykładowo wyjaśnić na tej stronie czym faktycznie jest nasza dusza, z czego dusza się składa, jakie ma ona cechy, jakie są mechanizmy działania duszy, co się z duszą dzieje po naszej śmierci, jakie stwierdzenia na temat duszy posiadają fizykalne uzasadnienie, co w sprawach duszy nie może mieć miejsca, itd., itp. Oczywiście, najważniejszym aspektem duszy który strona ta stara się wyjaśnić, to czy dusza pozwala świadomościom ludzi odrodzić się z pomocą Boga i nadal kontynuować swoje "życie" już po tym jak ich pierwsze (obecne) ciało "umarło".


#A3. Co mnie zainspirowało do napisania tej strony:

Motto: "Wiedza to odpowiedzialność."

       Na temat dowodów na istnienie "softwarowo nieśmiertelnej" duszy napisano już wiele książek - tyle że typowo książki te NIE wyjaśniają tego co wyjaśnił punkt #A1 niniejszej strony. Ich przykładem może być książka [1#A3] pióra Dr. Benito F. Reyes, "Scientific evidence of the existence of the soul" (tj. "Naukowy materiał dowodowy na istnienie duszy"), Theosophical Pub. House, Wheaton, Ill. 1970, ISBN 835601927. Ten sam temat omawiany jest także na licznych stronach internetowych. Zarówno jednak tamte książki, jak i owe strony internetowe, nie mają do swojej dyspozycji najważniejszego źródła naukowych informacji na temat duszy, mianowicie nie bazują one na wszechstronnej znajomości teorii wszystkiego nazywanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Tymczasem ów Koncept Dipolarnej Grawitacji jest jedyną znaną dzisiaj nowoczesną teorią naukową która nie tylko potwierdza istnienie nieśmiertelnej duszy i wyjaśnia czym owa dusza naprawdę jest, ale także potrafi nam opisać powstanie duszy, budowę duszy, cechy duszy, możliwości duszy, zasady na jakich nasza dusza działa, itp. Ponadto teoria ta pozwala nam wskazać dalsze naukowe fakty które bezpośrednio dowodzą istnienia duszy, jednak których związku z duszą nikt uprzednio NIE odnotował (liczne przykłady takiego właśnie uprzednio niezidentyfikowanego naukowego materiału dowodowego na istnienie duszy zostały wskazane na niniejszej stronie). Z kolei bez znajomości owych informacji, wszelkie próby udowodnienia istnienia duszy bardziej reprezentują sobą spekulacje niż zasady naukowo-podbudowanego racjonalnego dowodzenia. Wszakże bazują one głównie na spekulatywnych argumentacjach w rodzaju owych z następującej wymiany zdań pomiędzy ateistycznym chirurgiem (a) oraz wierzącym (w): (a) "wykonałem już operacje na dziesiątkach mózgów, jednak nigdy nie natknąłem się w nich na czyjąś duszę"; (w) "a czy natknąłeś się na myśli podczas którejś z owych operacji?"
       Tak się składa że to ja (tj. dr Jan Pająk) opracowałem ową teorię wszystkiego nazywaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Znam ją więc od podstaw i na wyrywki. Wiem też dokładnie jak owa teoria wyjaśnia nam wszelkie aspekty duszy. Z drugiej strony ja sam jestem również i tym zawodowym naukowcem który opracował formalny dowód naukowy na istnienie Boga. Jako zaś naukowiec obiektywnie badający istnienie Boga i zasady współżycia Boga z ludźmi, jestem doskonale świadomy że sam fakt udowodnienia istnienia Boga wcale NIE jest równoznaczny z udowodnieniem istnienia u ludzi nieśmiertelnej duszy. Wszakże ów Bóg mógł np. stworzyć człowieka, jednak wcale NIE musiał dać człowiekowi duszy. Albo Bóg mógł stworzyć człowieka i dać mu duszę, jednak ciągle mógł też spowodować, że kiedy człowiek umiera, wówczas jego dusza albo zostaje wprowadzona w rodzaj wieczystego snu (tj. jest przechowywana jednak nie otrzymuje "życia"), albo nawet dusza również umiera wraz z ciałem. Jako więc osoba dysponująca dogłębną znajomością "teorii wszystkiego" czyli Konceptu Dipolarnej Grawitacji, będącej w stanie udzielić nam jednoznacznej odpowiedzi na wszystkie tego typu wątpliwości, postanowiłem przygotować niniejszą stronę na której wątpliwości te zaadresuję.
       Podsumowując powyższe, inspiracji do napisania niniejszej strony oraz autorytetu do odpowiedzenia w niej na wątpliwości które nurtują praktycznie każdego człowieka, dało mi aż kilka faktów. Pierwszym z nich jest moja dogłębna znajomość teorii wszystkiego nazywanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, która wynika z faktu że to ja sam jestem autorem owej niezwykłej teorii. Z kolei posidanie owej teorii kiedy konfrontuje się "mur niewiedzy" o duszy, w punkcie #J5 strony o nazwie wszewilki_jutra.htm jest przyrównane do posiadania "drabiny" która pozwala nam łatwo wspiąć się na ów mur. Drugim z tych faktów jest zdolność owej "teorii wszystkiego" do wyjaśnienia na temat duszy ludzkiej praktycznie wszystkiego czego dotychczas nauka ziemska wyjaśnić nie była w stanie. Trzecim zaś faktem jest, że ja sam jestem zawodowym naukowcem który bazując na Koncepcie Dipolarnej Grawitacji zdobył już znaczące doświadczenie w badaniu wszystkiego co dotychczas uważano za niewyjaśnialne - włączając w to np. tematykę formalnych dowodów naukowych na istnienie Boga, jak również opisanego na tej stronie formalnego dowodu naukowego na istnienie duszy.


#A4. Niekorzystne następstwa postawy że "co tam będzie to będzie":

       Kiedykolwiek miałem taką okazję, zawsze starałem się poruszać z moimi rozmówcami temat "istnienia i losów duszy" aby poznać ich opinię w tej sprawie. Jak też z szokiem się przekonałem, spora większość ludzi wyznaje w tej sprawie pogląd, że "co tam będzie to będzie". Wcale ich ani nie zastanawia, ani nie rusza, co się stanie po śmierci. Jedyne na co ciągle NIE pozostają oni obojętni, to sam moment śmierci, a ściślej ilość bólu z którą typowo wiąże się umieranie.
       Zarówno z religii i z treści Biblii, jak i z wyników moich dotychczasowych całkowicie świeckich badań, dosyć jednoznacznie wynika, że to co się staje po naszej śmierci, zależy głównie od tego jak prowadziliśmy nasze życie. Wszakże, skoro po końcu obecnego świata Bóg ma zamiar dać niektórym z nas nowe nieśmiertelne ciała i pozwolić nam współzamieszkiwać z Sobą przez nieskończenie długi okres czasu, wówczas jest ogromnie istotne abyśmy uprzednio wypracowali u siebie wystarczająco doskonałe cechy charakteru, tak aby te umożliwiły nam "dopasowanie" się do reszty harmonijnie współzamieszkujących z Bogiem ludzi bez wprowadzania tam przez nas kłótni, niezgody, buntów, nieposłuszeństwa, grzechów, itp. W takim zaś świetle postawa "co będzie to będzie" jest wysoce szkodliwa. Wszakże zamiast inspirować nasze samoudoskonalanie się i stąd oddawać w nasze ręce możność wpływu na to co się stanie po naszej śmierci, postawa ta pozostawia wszystko przypadkowi oraz długoterminowym następstwom naszych chwilowych zachcianek. Tymczasem, z dotychczasowych moich badań opisanych w punkcie #C4 odrębnej strony o nazwie immortality_pl.htm, dosyć klarownie wynika, że aby po naszej śmierci stało się z nami to na czym nam najbardziej będzie zależało, wówczas jeszcze podczas obecnego zycia musimy wypełnić aż cały szereg wymogów i nakazów, które NIE mają najmniejszej szansy aby zostać wypełnione przez czysty przypadek. Niniejszym mam więc nadzieję, że treść tej strony przyczyni się do odzyskania inicjatywny w sprawie losów własnej duszy u przynajmniej części czytelników.


Część #B: Dlaczego Bóg osobiście NIE ukazuje się przed każdym z nas aby oddzielnie nas upewniać, że każdy posiada "softwarowo nieśmiertelną" duszę (chociaż podatną na celowe zniszczenie):

      

#B1. Problem przekonania naszego wrodzonego sceptycyzmu - czyli co jest konieczne abyśmy nabyli pewności, że posiadamy "softwarowo nieśmiertelną" (chociaż celowo zniszczalną) duszę:

       Życiowo doświadczeni ludzie, a także życiowo kompetentne filozofie (przykładowo totalizm) zawsze nam podpowiadają, że przekonanie i pewność są to stany ducha na które my sami musimy sobie zapracować. Ktoś bowiem postronny NIE jest w stanie nam go dać w prezencie. Jeśli ktoś uważa inaczej, wówczas proponuję aby rozważył co jakiemuś znanemu mu sceptykowi dało by absolutną pewność że sceptyk ten posiada w sobie nieśmiertelną duszę. Przykładowo, czy temu sceptykowi wystarczyłoby gdyby np. prezydent jego kraju odwiedził go w domu i wręczył mu rządową gwarancję zatwierdzoną przez sejm, że ma jednak nieśmiertelną duszę. A może taki sceptyk zostałby przekonany gdyby np. sam Jezus mu się pokazał i mu zagwarantował, że jednak ma duszę. Gdyby zaś faktycznie Jezus przed nim się pojawił, to czy taki sceptyk uwierzyłby, że to naprawdę jest Jezus, a nie np. jakiś magik, iluzjonista, czy UFOnauta dysponujący odpowiednimi urządzeniami imitującymi cuda i podszywający się pod samego Jezusa. Takie rozważania można prowadzić w nieskończoność, zaś ich wynik zawsze będzie taki sam, mianowicie że "przekonania i pewności nigdy NIE daje się komukolwiek sprezentować, a każdy musi sobie osobiście je zarobić wypracowując je mozolnie własnym nakładem pracy i trudu".
       Powinienem tutaj dodać, że podobnie jak to jest też ze wszystkimi innymi stanami ludzkiej osobowości i charakteru, istnieją również odmienne poziomy "sceptycyzmu". Najbardziej zaawansowana odmiana sceptycyzmu jest odmianą którą by można nazywać "chorobliwym sceptycyzmem". Ów "chorobliwy sceptycyzm" jest to aż tak zaawansowana forma sceptycyzmu, że przestaje ona reagować na logiczną argumentację i na oczywiste fakty. Dlatego ludzie obezwładnieni "chorobliwym sceptycyzmem" wykazują nieracjonalny sceptycyzm wobec wszystkiego z czym się tylko zetkną i okazują się całkowicie odporni nie tylko na logiczną argumentację, ale także i na nawet najbardziej oczywiste dowody empiryczne. Faktycznie taki "chorobliwy sceptycyzm" jest krzykliwą odmianą choroby psychicznej z tej samej rodziny co "depresja psychiczna". Podobnie też jak to ma się z "depresją psychiczną", źródłem "chorobliwego sceptycyzu" jest bardzo niski poziom "energii moralnej" u chorej osoby. (Związek pomiędzy czyjąś osobowością, stanem zdrowia, oraz poziomem "energii moralnej" tej osoby, opisuję w punktach #C5 i #C4 strony parasitism_pl.htm.) Nie ma więc żadnej szansy na przekonanie do czegokolwiek osoby obezwładnionej takim "chorym sceptycyzmem" - chyba że uprzednio odbuduje się poziom jej energii moralnej.
       Powyższe krótkie rozważania ujawniają, że jeśli ktoś uprzednio NIE zapracował sobie osobiście na przekonanie i na pewność że jednak posiada w sobie nieśmiertelną duszę, wówczas stanu ducha zwanego "przekonaniem" nie będzie mu w stanie sprezentować ani jego religia, ani jakiekolwiek publikacje na ten temat, ani nawet niniejsza strona. Co jednak ta strona i inne opracowania na temat duszy mogą mu dać, to wskazanie kierunku w jakim może on podążać, oraz wskazanie mu materiału dowodowego który może on analizować, aby w wyniku własnej pracy z biegiem czasu nabył jednak tej pewności i przekonania.
       W tym miejscu powinienem też czytelnika zapewnić, że ja sam jestem zawodowym naukowcem. Jako też typowy zawodowy naukowiec zaraz po studiach ja także zaczynałem swoją drogę do prawdy od pełnego ateizmu i od przekonania że ani dusza ani Bóg wcale NIE istnieją. Jednak obecnie jestem już absolutnie pewien zarówno co do istnienia Boga, jak i co do istnienia nieśmiertelnej duszy ludzkiej. Bazując zaś na drodze którą ja sam przeszedłem aby nabyć owej pewności, na niniejszej stronie jestem teraz w stanie wskazać innym gdzie powinni szukać i co powinni się dowiedzieć, aby taką pewność również mogli w sobie stopniowo wypracować. Z kolei po wypracowaniu tej pewności nasze życie się drastycznie zmienia i nabiera zupełnie odmiennych jakości. Illustratywnie owe zmiany możnaby opisać, że nasze życie przestaje wówczas być podobne do nerwowego błądzenia po niebezpiecznej puszczy, a zaczyna nabierać charakteru interesującej podróży do celu o którym wcześniej dobrze się poinformowaliśmy.
       Powyższe powinienem uzupełnić informacją, że konieczność osobistego zapracowania naszym własnym wysiłkiem na przywilej uzyskania "pewności", a także niemożność otrzymania przekonywującego nas "upewnienia" za darmo od kogoś w prezencie, jest aż tak istotną dla zrozumienia stanowiska i metod filozofii totalizmu, iż jest ona dyskutowana aż na wielu totaliztycznych stronach. Przykładowo, niezależnie od niniejszego punktu tej strony, jest ona też przypominana i powtarzana w punkcie #B1 strony o nazwie god_proof_pl.htm, punkcie #A2 strony o nazwie healing_pl.htm, punkcie #G3 strony o nazwie will_pl.htm, oraz w jeszcze kilku innych opracowaniach totalizmu.


#B2. "Kanon niejednoznaczności", "wolna wola", itp. - czyli powody dla których Bóg NIE potwierdza nam otwarcie istnienia nieśmiertelnej duszy:

       Zastanówmy się co by się stało gdyby jednak Bóg nagle ukazał się nam na nieboskłonie w całej swej mocy i zaczął bić piorunami każdego kto nie wypełnia Jego zaleceń. Ludzie zaczęliby wówczas żyć w terrorze i strachu. Żaden też człowiek nie odważyłby się uczynić czegokolwiek na wykonanie czego nie otrzymałby bezpośredniego rozkazu od Boga. Upadłaby nauka i technika, bo nikt nie odważyłby się badać, dociekać, czy spekulować aby nie podpaść Bogu. Upadłaby też medycyna i życie społeczne, bo każdy bałby się leczyć aby nie łamać życzeń Boga, czy współżyć z bliźnim aby przypadkiem nie zgrzeszyć i zasłużyć na karę. Ludzkość żyłaby jak niewolnicy oraz szybko by kompletnie wymarła.
       Aby zapobiec takim następstwom, Bóg wprowadził kilka posunięć zaradczych w swoich stosunkach z ludźmi. Przykładowo, ostatnio Bóg nigdy otwarcie nie pokazuje się żywym ludziom, nieustannie utrzymuje ludzi w braku pewności co do swego istnienia, daje ludziom tzw. "wolną wolę", zaś wszystko co czyni Bóg dokonuje w taki sposób aby wypełniało to tzw. "kanon niejednoznaczności" - tj. aby dawało się wyjaśnić na wiele odmiennych sposobów, itd., itp. (Po opis "kanonu niejednoznaczności" patrz np. punkt #B9 strony god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu.)
       Jednym z posunięć Boga mających właśnie na celu zapobiegnięcie uczynienia z ludzi jedynie bezmyślnych niewolników Boga, jest że sam Bóg wcale nie utwierdza ludzi co do istnienia duszy. Jednocześnie jednak Bóg wcale też nie przeszkadza ludziom prowadzić własne dociekania i gromadzić swoje własne osobiste dowody na to że nieśmiertelna dusza jednak faktycznie istnieje.


Część #C: Czym jest "dusza ludzka" w świetle "teorii wszystkiego" zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji:

      

#C1. Jak "teoria wszystkiego" zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia nam czym naprawdę jest cały człowiek:

       W 1985 roku opracowana została unikalna teoria wszystkiego nazywana Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Na zupełnie odmienne sposoby niż czyniła to dotychczasowa nauka, teoria ta wyjaśnia aż cały szereg spraw które poprzednio uważane były za niewyjaśnialne. Przykładowo, teoria ta wyjaśnia czym jest telekineza, telepatia, nirwana, czy UFOnauci oraz wehikuły UFO, dostarcza ona nam też formalnych dowodów naukowych na istnienie Boga, istnienie UFO, oraz na możliwość wiecznego życia ludzi poprzez powtarzalne cofanie ich czasu do lat młodości, ilustruje nam jak działa czas, wyglądają wehikuły UFO, czy jak technicznie formowane są tormada i huragany, oraz otwiera nam dostęp do innej, podobnie szerokiej wiedzy.
       Jedną z informacji które owa raczej unikalna teoria nam dostarcza, jest wyjaśnienia czym właściwie jest człowiek, jak człowiek powstał, oraz z jakich trzech podstawowych składowych każdy człowiek jest pozestawiany. Streśćmy więc tutaj w skrócie to wyjaśnienie.
       Zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji wszechświat w którym żyjemy istnieje nieskończenie długo. Jednak na samym początku ów wszechświat był zapełniony jedynie niezwykłym inteligentnym płynem nazywanym przeciw-materia. Płyn ten wykazuje naturalne cechy bardzo podobne do cech dzisiejszych naszych komputerów. Znaczy, jest on inteligentny w swoim stanie naturalnym, posiada on pamięć, potrafi się sam uczyć, oraz sam utrzymuje się w nieustannym ruchu. Płyn ten jest więc jakby rodzajem "płynnego komputera". Z tego powodu Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa go nawet wszechświatowym komputerem (tj. "UC" od angielskiego "Universal Computer"). Natomiast religia chrześcijańska ten odwiecznie istniejący płynny komputer nazywa albo "Bogiem Ojcem" albo też "Przedwiecznym" (dosłownie "prastarych dni" - czasami też tłumaczonym na polski jako "Starowieczny") - patrz Biblia: Ks. Daniela 7:9, 7:13, oraz 7:22. Niestety, przez większą część swego nieskończonego istnienie ów płynny komputer nie posiadał w sobie żadnego programu. Jako taki, nie był on zdolny do inteligentnego działania. Jednak trochę ponad jakieś 6000 lat temu w owym samo-uczącym się "płynnym komputerze" samo-wyewoluował się rodzaj ogromnego naturalnego programu. Jak dokładnie wyglądała tamta samo-ewolucja owego naturalnego programu, wyjaśnione to już zostało w całym szeregu publikacji totalizmu, przykładowo w podrozdziale A2 z tomu 1 mojej najnowszej monografii [1/5] i w podrozdziale I1.2 z tomu 5 monografii [8/2], a także w punkcie #B1 totaliztycznej strony evolution_pl.htm, oraz w punkcie #I2 strony dipolar_gravity_pl.htm. Ten ogromny naturalny program który sam się wyewoluował we wszechświatowym (płynnym) komputerze jest tą myślącą i inteligentną składową Boga którą religia chrześcijańska nazywa "Duchem Świętym". Z kolei Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa ją "wszechśiatowym intelektem" (tj. "UI" od angielskiego "Universal Intellect"). Wkrótce po tym jak ów wszechświatowy intelekt (Bóg) zakończył ową ewolucję, dla całego szeregu istotnych przyczyn, przykładowo aby mieć inspirującego pomocnika w boskich poszukiwaniach wiedzy, Bóg stworzył najpierw świat fizyczny, a potem człowieka.
       Zasadę tworzenia świata fizycznego i człowieka przez Boga najlepiej daje się zrozumieć jeśli zna się działanie dzisiejszych komputerów. Wszakże owa myśląca składowa Boga zwana "Duchem Świętym" jest rodzajem ogromnego naturalnego programu. Program ten znajduje się w pamięci owej "przeciw-materii" która faktycznie jest rodzajem "płynnego komputera". Przeciw-materia jest bardzo posłusznym komputerem. Znaczy, chociaż znajduje się ona w nieustannym ruchu, rodzaj ruchu jaki ona właśnie wykonuje zależy od rozkazu który otrzymała od znajdującego się w niej programu, czyli od owego "Ducha Świętego". Dlatego aby stworzyć atomy, pierwiastki, cały świat fizyczny, oraz człowieka, ów Duch Święty po prostu nakazał owej przeciw-materii aby uformowała się właśnie na kształt tychże atomów, pierwiastków, świata fizycznego, oraz ludzi. Stąd zgodnie z ustaleniami Konceptu Dipolarnej Grawitacji, my ludzie po prostu jesteśmy rodzajem jakby obrazu na ekranie komputera, czy hologramu, który cały uformowany został z "płynnego komputera" zwanego "przeciw-materią", poprzez odpowiednie zaprogramowanie zachowań owej przeciw-materii.
       Ustalenie faktu że Bóg stworzył ludzi poprzez odpowienie zaprogramowanie zachowań odwiecznie istniejącej inteligentnej przeciw-materii ma tą konsekwencję, że informuje nas ono z jakich podstawowych podzespołów wszyscy ludzie się składają. Jak też się okazuje, każdy z nas jest wynikiem poskładania razem aż trzech składowych. Oto te trzy składowe.
       (1) Duplikat przeciw-materialny (tj. duch). Podstawową składową każdego człowieka jest przeciw-materia której odpowiednio zaprogramowane zachowanie formuje z niej cząsteczki, atomy, molekuły, tkanki, oraz całe ciało każdego człowieka. Na niniejszej stronie, a także we wszystkich innych totaliztycznych opracowaniach, ta przeciw-materialna składowa każdego człowieka naukowo nazywana jest "duplikatem przeciw-materialnym". Ponieważ jednak nazwa "duplikat przeciw-materialny" nie jest w powszechnym użyciu, niniejsza strona, a także wszelkie inne moje opracowania używa do niego także drugiej nazwy która obecnie jest powszechnie używana przez dzisiejsze religie, folklor ludowy, okultystów, itp. Ta druga nazwa to "duch". Warto tutaj podkreślić, że zgodnie z wyjaśnieniami Konceptu Dipolarnej Grawitacji swojego "ducha" posiadają praktycznie wszelkie obiekty materialne, a więc nie tylko ludzie, ale także zwierzęta, kamienie, samochody, planety, itp. Wszakże wszystkie one są rodzajami hologramów uformowanych z odpowiednio zaprogramowanych zachowań inteligentnej przeciw-materii.
       (2) Softwarowe "rejestry" (tj. dusza). Owe softwarowe rejestry są rodzajem naturalnego programu, albo "software", które organizuje przeciw-materię w taki sposób, aby jej zachowania formowały obraz, działanie, cechy, oraz zachowania całego człowieka. W punkcie #L7 przy końcu tej strony przytoczona została definicja duszy ludzkiej stanowiącej właśnie rodzaj naturalnego "software" które zarządza przynależnym jej ciałem pełniącym rolę "hardware" które realizuje zawarte w duszy programy.
       Softwarowe rejestry (dusza) składają się z całego szeregu odmiennych naturalnych programów oraz naturalnych plików z danymi. Jednym jednak z najważniejszych składowych tychże "softwarowych rejestrów" (tj. naszej "duszy") jest tzw. "program życia i losu" opisany dokładniej w punktach #C1, #C2 i #D1 odrębnej strony immortality_pl.htm.
       Owe softwarowe "rejestry" (tj. "dusza") są siedliskiem samo-świadomości, inteligtencji, pamięci, cech charakteru, itp., danej osoby. To w nich zawarta jest pamięć długoterminowa - dzięki czemu pamięć ta może być przeglądana w następnym życiu fizycznym - czyli na długo po tym jak obecne ciało fizyczne oraz obecny mózg uległy już zniszczeniu. W owe softwarowej "duszy" zawarta jest też wiedza, charakter, nawyki, a nawet opisy aktualnych uczuleń i chorób danej osoby. Kiedy zaś "myślimy", faktycznie nasz proces myślenia polega na uruchamianiu odpowiednich programów zawartych właśnie w softwarowej duszy.
       Nawet najbardziej zatrwardziali ateiści rozumieją że "umysł" jest czymś zupełnie odrębnym od "ciała". Dlatego, w życiu codziennym, a także w nauce i medycynie, niezależnie od referowania do "ciała", często referuje się też do czegoś zupełnie odrębnego od ciała, co zależnie od sytuacji nazywa się terminem "umysł", "pamięć", "świadomość", "podświadomość", "jaźń", "intuicja", "instynkt", "osobowość", itp. - patrz punkt #H3 tej strony. Niewielu z nas jest jednak świadomym, że zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, pod wszystkimi owymi nazwami faktycznie kryje się ta sama softwarowa "dusza", lub któryś z odrębnych składowych owej softwarowej duszy.
       (3) Obraz czy hologram uformowany z odpowiednio zaprogramowanych zachowań inteligentnej przeciw-materii (tj. ciało). Nasze ciało, a także wszelkie inne ciała i obiekty istniejące w całym świecie fizycznym, w rzeczywistości są jakby rodzajami obrazu czy hologramu, formowanego z przeciw-materii (tj. z "ducha") odpowiednio zaprogramowanej naturalnym programem naszego życia i losu (tj. "duszą"). To więc co uważamy za nasze ciało, a co widzimy naszymi oczami i co możemy dotknąć naszymi rękami, faktycznie jest jakby naturalnym odpowiednikiem do obrazów które dzisiejsze komputery formują na swoich ekranach.
       Do powyższego warto dodać, że dopiero poprzez złożenie razem ze sobą wszystkich trzech powyższych składowych otrzymuje się całego człowieka, czy też całe "żyjątko", "stworzenie", "istotę", a nawet dowolny "obiekt materialny". Na dodatek, opisywany w punkcie #C4 odrębnej strony o nazwie immortality_pl.htm, sposób na jaki Bóg używa tzw. "omniplanu" aby wychowywać sobie ludzi na "żołnierzy Boga", powoduje iż faktycznie to ludzie wcale NIE są jedynie "ciałami" posiadającymi "dusze", a raczej że w rzeczywistości Bóg nadał nam charakter "dusz", jakie dla nabycia wymaganych cech charakteru i doświadczeń są wprowadzane do najodpowiedniejszych dla nas "ciał", poczym przepuszczane w tych ciałach przez rodzaje doświadczeń projektowanych indywidualnie dla każdej z dusz.
       Odnotuj że powyższe opisy reprezentują tylko krótkie podsumowanie ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji na temat trzech podstawowych składników każdej osoby i każdej istoty żyjącej, tj. jej "ducha", "ciała", oraz "duszy". Oczywiście, ustalenia te wynikają z naukowego przeprowadzenia raczej rozległych badań i z przepracowania ogromnego materiału dowodowego. Niestety, z uwagi na ich obszerność, całych owych badań i materiału dowodowego nie daje się zaprezentować w ramach tak skromnej rozmiarowo strony internetowej jak niniejsza. Dlatego, jeśli czytelnik zechce samemu przeanalizować meryt analiz logicznych i materiału dowodowego które doprowadziły do ustaleń zaprezentowanych w niniejszym punkcie, wówczas powinien zapoznać się z pełną wersją Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Ta pełna wersja została opublikowana w tomach 4 i 5 następujących trzech monografii naukowych autora niniejszej strony: [1/5], [8/2], oraz [1/4].
       Skrótowa informacja o dokładnej budowie i działaniu każdego człowieka zaprezentowana też została na kilku dalszych stronach internetowych, przykładowo w punkcie #C1 strony nirvana_pl.htm, a także w punkcie #B7 strony evolution_pl.htm. Natomiast szersze wyjaśnienie terminologii referującej do składowych człowieka zawarte jest w punkcie #B3 strony evolution_pl.htm.


#C2. Jak więc Koncept Dipolarnej Grawitacji definiuje pojęcie "dusza":

       Podsumowane powyżej ustalenia Konceptu Dipolarnej Grawitacji pozwalają nam na dokładne zdefiniowanie czym właściwie jest "dusza". Oczywiście, z braku miejsca w tym punkcie przytoczę jedynie końcową definicję duszy. Natomiast owe rozległe badania i materiał dowodowy z którego definicja ta wynika czytelnik powinien szukać w w/w pełnym wydaniu Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Oto więc owa definicja duszy. "Dusza" jest to nazwa przyporządkowana do obdarzonego świadomością systemu naturalnych programów i danych które sterują przebiegiem życia każdej istoty żywej oraz każdego obiektu nieożywionego. Ów system programów i danych zawiera w sobie precyzyjną dokumentację całej historii danej istoty lub obiektu, jej drogi przez czas, jej losów życiowych, działań, itp. Owa softwarowa dusza jest też nośnikiem naszej świadomości, pamięci, charakteru, osobowości, upodobań, karmy, itp. Ponadto "dusza" zawiera w sobie szczególny program (zwany "programem życia i losu" - po jego opisy patrz punkty #C1 do #C4 i #D1 na stronie immortality_pl.htm), który definiuje przebieg obecnego życia danej istoty lub obiektu. W momencie śmierci istot żywych, ich "dusza" zostaje przemieszczona w odrębny obszar wszechświata który jest specjalnie zaprojektowany do jej przechowywania aż do momentu rozpoczęcia następnego życia.


#C3. Będąc, zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, rodzajem "naturalnego programu", dusza jest w stanie istnieć wiecznie (tj. dusza jest "softwarowo nieśmiertelna" - chociaż podatna na celowe zniszczenie):

       Nawet na dzisiejszym, czyli na nadal raczej prymitywnym, poziomie wiedzy ludzkiej zostało już naukowo odkryte i potwierdzone, że software ani się nie zużywa, ani też się nie psuje. Jedynie może ono zostać celowo zniszczone. Dlatego, jeśli ktoś celowo nie zniszczy danego programu, wówczas program ten jest w stanie istnieć w nieskończoność i działać wiecznie. Owo nieskończone życie i działanie wszelkich programów potwierdzone jest już w licznych podręcznikach z gałęzi dzisiejszej nauki ludzkiej zwanej "Inżynierią Softwarową" (po angielsku "Software Engineering"). Przykładowo, potwierdzenie zdolności software aby istnieć wiecznie, aby nie podlegać zużyciu, oraz aby działać przez wieczność (jeśli jest używane poprawnie), zostało zawarte w podrozdziale "Software doesn't 'wear out'" ze strony 11 podręcznika [1#C3] pióra Roger S. Pressman, “Software Engineering” (Third Edition, McGraw-Hill, Inc. 1992, ISBN 0-07-050814-3). Jest ono też potwierdzone na stronie 6 najnowszego wydania [2#C3] tego samego podręcznia pióra Roger S. Pressman, “Software Engineering”, Sixth Edition (McGraw-Hill, Inc. 2005, ISBN 0-07-285318-2).
       W poprzednim punkcie #C2 zostało wyjaśnione, że zgodnie z ustaleniami teorii wszystkiego nazywanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, "dusza" jest rodzajem naturalnego programu (tj. dusza wykazuje wszelkie cechy naturalnego "software"). Będąc zaś rodzajem naturalnego software, dusza może istnieć wiecznie, aczkolwiek aby żyć i być świadoma faktu swego życia musi ona być umieszczona w specjalnie stworzonym dla niej przez Boga ciele. To zaś oznacza, że jeśli dusza nie zostanie celowo przez kogoś wydeletowana (tj. "uśmiercona" albo zniszczona), wówczas będzie ona istniała przez nieskończenie długi okres czasu, aczkolwiek jeśli nie rezyduje w stworzonym specjalnie dla niej ciele, wówczas NIE będzie ona żyła ani NIE będzie świadoma swego istnienia. Innymi słowy, dusza jest "softwarowo nieśmiertelna" z natury, jednak aby móc prowadzić nieśmiertelne życie musi ona zostać wprowadzona do równie nieśmiertelnego ciała.
       Z terminologią na temat "softwarowej nieśmiertelności" duszy trzeba być jednak ostrożnym. Wielu bowiem ludzi przez słowo "nieśmiertelna" faktycznie rozumie "niezniszczalna" czyli "niemożliwa do zniszczenia". Tymczasem, jak każdy program, dusza ma jedynie nieśmiertelną naturę, jednak wcale NIE jest odporna na celowe zniszczenie. Dusza może więc istnieć na zawsze tylko w przypadku kiedy NIE zostaje poddana celowemu zniszczeniu przez kogoś kto wie jak ją daje się zniszczyć (np. przez Boga). Jak jednak wyjaśnia to punkt #J2.2 z dalszej części niniejszej strony, Bóg stworzył specjalne miejsce zwane "piekłem" w którym niszczy on te dusze jakie NIE spełniają Jego wymogów. Na przekór więc swojej nieśmiertelnej natury, nie każda dusza będzie istniała wiecznie. Dlatego omawiając gdzieś sprawę nieśmiertelności duszy zawsze należy mieć na uwadze że "dusza jest nieśmiertelna tylko z natury" - jednak wcale NIE jest ona "niezniszczalna" i stąd może zostać celowo zniszczona ("uśmiercona") przez jakieś wysoce niszczycielskie zjawisko softwarowe (np. wielu tzw. "okultystów" twierdzi, że wybuchy broni jądrowej nieodwracalnie niszczą dusze), a także przez kogoś z wymaganą wiedzą i dostępem do niszczących zjawisk softwarowych (np. przez Boga). Co gorsza, moje analizy stwierdzeń Biblii opisywane m.in. w punkcie #C4 odrębnej strony o nazwie immortality_pl.htm, zdają się sugerować, że faktycznie to po "końcu świata" i po tzw. "sądzie ostatecznym", uratowana przez Boga przed spaleniem będzie zaledwie NIE więcej niż jedna dusza na każde około 250 tysięcy ludzi uprzednio żyjących na Ziemi.


#C4. Czym, zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, jest zjawisko "życia" oraz nasza świadomość że my właśnie "żyjemy":

       Według teorii wszystkiego nazywanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, nasze "życie" to po prostu egzekucja (realizowanie) owego naturalnego "programu życia i losu" który jest jedną z najważniejszych składowych naszej softwarowej "duszy". Program ten jest realizowany rozkaz-po-rozkazie, co my ludzie odczuwamy jako skokowy upływ "nawracalnego czasu softwarowego" naszego życia. (Istnieje empiryczny dowód, który każda osba sama może sobie sprawdzić, a który nam naocznie ilustruje że nasz "czas" faktycznie upływa w krótkich skokach o częstotliwości około 11 Hz, a stąd że nasze "życie" jest po prostu realizacją, krok-po-kroku, długiej sekwencji elementarnych rozkazów z owego "programu życia i losu". Dowód ten można poznać z punktu #D1 totaliztycznej strony immortality_pl.htm - o nieśmiertelności i życiu bez końca poprzez powtarzalne cofanie naszego czasu.) Z kolei realizacja owego naturalnego "programu życia i losu" jest przez nas odczuwana jako nasze "życie". Stąd nasza świadomość że my "żyjemy" wywodzi się z naturalnej realizacji specjalnego programu celowo wprowadzonego przez Boga do naszej duszy, który to program został tak zaprojektowany aby jego realizowanie dawało nam świadomość i poczucie "życia".
       Wywodzenie się naszej świadomości że "żyjemy" z realizacji naturalnego programu zawartego w naszej duszy, praktycznie oznacza, że w szczególnych okolicznościach w tej samej duszy Bóg jest czasami w stanie umieścić jeszcze inny naturalny "program naszego życia w świecie wirtualnym" (który możnaby też nazwać programem życia pośmiertnego). Podobnie też jak "program życia i losu" daje nam świadomość, iż żyjemy w tym świecie fizycznym, ów odmienny "program życia pośmiertnego" jest w stanie dać nam świadomość że my ciągle żyjemy - chociaż fizycznie już umarliśmy oraz chociaż nasza świadomość (dusza) rezyduje już w "świecie wirtualnym". ("Świat wirtualny" jest to świat zawarty w pamięci inteligentnej przeciw-materii, czyli jest on jakby naturalnym odpowiednikiem dla świata softwarowego zawartego w pamięci dzisiejszych komputerów - po więcej informacji na temat "świata wirtualnego" patrz tom 5 monografii [1/5], [8/2], lub [1/4].) Istnieje jednak fakt związany z realizacją owego programu życia pośmiertnego, jakiego warto być świadomym. Mianowicie, jaki rodzaj "życia" pośmietnego on nam dostarczy, a także czy wogóle będzie on uruchomiony po naszej śmierci, zależeć to będzie wyłącznie od decyzji i od zasad postępowania Boga - po szczegóły patrz punkt #I2 z dalszej części tej strony. Innymi słowy, o tym czy po śmierci fizycznej będziemy nadal odczuwali że "żyjemy", a także jak owo nasze "życie pośmiertne" będzie się toczyło, zależało to będzie wyłącznie od decyzji Boga oraz od zasad osądzania ludzi które Bóg używa (a które dokładniej zdefiniowane zostały treścią Biblii - jako przykład patrz Ewangelia w/g św. Mateusza 19:24, Marka 10:25, czy Łukasza 18:25 "Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.").


#C5. Jak Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia powody dla których Bóg stworzył duszę:

       Nas ludzi możnaby scharakteryzować jako istoty jednozadaniowe. Znaczy, jesteśmy tak stworzeni, że potrafimy realizować tylko jedno zadanie w danym momencie. Przykładowo, nasze ręce mogą wykonywać tylko jedną pracę, nasz umysł potrafi rozważać tylko jeden problem w danym ciągu myślowym, nasze uszy są w stanie słuchać tylko jednej osoby naraz, zaś jeśli coś tworzymy wówczas w zasadzie ma to służyć tylko jednemu zadaniu (np. łyżka jest tylko do jedzenia, samochód tylko do transportu, zaś dom tylko do mieszkania). Jako takie istoty jednozadaniowe my ludzie mamy poważny problem ze zrozumieniem Boga - który jest istotą wielozadaniową. Przykładowo, Bóg wysłuchuje miliardów ludzi naraz, Bóg myśli równolegle o miliardach spraw naraz, Bóg realizuje równolegle wiele miliardów działań naraz, zaś kiedy Bóg cos tworzy, zawsze służy to wielu zadaniom równocześnie. Tak też jest ze stworzeniem duszy. Nie można powiedzieć że dusza została stworzona dla jednego powodu, podobnie jak nie można stwierdzać że Bóg stworzył nam paznokcie tylko w jednym celu (np. abyśmy mogli sobie nimi dłubać w zębach). Dusza została stworzona dla wielu powodów i aby wypełniać wiele zadań naraz. Powodów tych i zadań nie daje się też nawet uszeregować w jakiejś kolejności - np. ich ważności. Oto więc niektóre z powodów dla których Bóg stworzył duszę:
       1. Aby szybciej móc gromadzić wiedzę. Głównym celem Boga jest gromadzenie wiedzy. Bóg stworzył więc całą różnorodność dusz które pomagają mu w odkrywaniu coraz to nowej wiedzy do poznania i do zgromadzenia. Więcej informacji na temat gromadzenia wiedzy jako głównego celu Boga zawierają punkty #B2 do #B6 ze strony will_pl.htm.
       2. Aby wychować sobie przyszłych towarzyszy do współzamieszkiwania z Bogiem w niebie. Bóg jest istotą towarzyską i potrzebuje towarzyszy w niebie. Stworzył więc sobie dusze które dotrzymują mu towarzystwa, oraz tak je obecnie wychowuje aby wykształtować w nich wszelkie cechy które chce widzieć w swoich towarzyszach - co precyzyjniej wyjaśnia punkt #B1.1 na stronie o nazwie antichrist_pl.htm, oraz punkt #I1 na stronie o nazwie quake_pl.htm.
       3. Aby mieć softwarową reprezentację danego człowieka i całej jego historii. W softwarowej duszy zawarte są wszelkie informacje o danej istocie. Informacje te Bogu pozwalają precyzyjnie odtworzyć danego człowieka w każdym jego szczególe i w każdym momencie jego życia.
       4. Aby móc zmieniać swoją osobowość na taką jakiej Bóg chce nabyć. Bóg stworzył ludzi "na swój obraz i podobieństwo", zaś jednym z dobrze znanych dążeń wszystkich ludzi jest udoskonalanie swojej osobowości. Stąd, zgodnie ze słowami popularnej w chrześcijaństwie modlitwy "jak na dole tak i na górze", Bóg też chce, podobnie jak ludzie, aby z czasem udoskonalać swoją osobowość. Ponieważ jednak Bóg jest ogromnym naturalnym programem, w którym jego osobowość jest "rozmyta" i wcale NIE daje się formować naturalnie poprzez działania - tak jak u ludzi, jedynym sposobem aby w sposób zamierzony udoskonalać swoją osobowość pozostaje dla Boga dołączanie do programu swojej osobowości, programów osobowości wybranych ludzi. Dlatego Bóg tak zaprogramował dusze ludzkie, że bez trudu może je teraz do siebie dołączać - jaki to proces zespalania się duszy ludzkiej z Bogiem jest doskonale znany w religii hinduizmu pod nazwą "nirwana" (nie należy mylić tamtej hinduistycznej "duchowej nirwany" z czysto fizyczną "totaliztyczną nirwaną" dostępną nam ciągle za życia). Dzięki takiemu sformułowaniu dusz ludzkich, Bóg obecnie jest w stanie celowo "wychowywać" sobie w ludziach cechy osobowościowe które sam chce nabyć, kiedy zaś wybrani ludzie osiągną te cechy, Bóg może połączyć ze sobą ich dusze i sam stopniowo nabywać owe pożądane cechy osobowości.
       5. Aby móc cofać danego człowieka w czasie do dowolnego mementu jego właśnie przeżywanego życia fizycznego. W duszy zawarty jest "program życia i losu" który pozwala m.in. na powtarzalne cofanie danej osoby w czasie np. do lat jej młodości. Dlatego jeśli życie danej osoby zacznie iść w niepożądanym dla Boga kierunku, Bóg może cofnąć tą osobę (duszę) do tyłu w czasie, wymazać jej pamięć (tak jak to wyjaśnia punkt #C1.1 strony timevehicle_pl.htm), zaś już w nowym przejściu tej osoby przez czas tak pokierować jej losami aby te były zgodne z zamiarami Boga. Więcej informacji o cofaniu czyjegoś czasu do tyłu zawiera też m.in. strona immortality_pl.htm.
       6. Aby móc umieszczać świadomość danej osoby w dowolnym ciele fizycznym które najlepiej służy wypełnieniu przez tą osobę jej przeznaczenia. Takie "przerzucanie" dusz ludzi do najbardziej odpowiednich dla nich ciał, jest opisane w punkcie #C4 strony o nazwie immortality_pl.htm.
       7. Aby móc motywować człowieka i tak pokierować przebiegiem jego życia aby wychować go na efektywnego "żołnierza Boga". Gdyby człowiek istniał tylko jako ciało które w momencie śmierci fizycznej umiera na zawsze, Bóg nie miałby sposobu na umotywowanie u ludzi wysiłków samoudoskonalania.
       W tym miejscu warto podkreślić, że w praktycznie wszystkich świętych księgach Bóg wyraźnie unika udzielenia odpowiedzi na pytania "dlaczego". Księgi te zawierają więc jedynie informacje "co", jednak bardzo umiejętnie omijają one danie odpowiedzi "dlaczego". Nawet bowiem jeśli znajdzie się w nich jakieś wersety które są sformułowane w stylu jakby wyjaśnienia "dlaczego", po analizie tych wersetów zawsze się okazuje że naprawdę to nadal stwierdzają one tylko "co". Zgodnie z tą zasadą, wyjaśnienia dlaczego Bóg stworzył duszę, albo np. wyjaśnienia dlaczego Bóg stworzył człowieka, nie daje się znaleźć ani w relatywnie krótkiej Biblii, ani też nawet w ogromnie rozbudowanych i rozlicznych świętych księgach hinduizmu. Wszystkie fakty wskazują więc na to, że docieknięcie tych powodów Bóg pozostawia ludziom jako rodzaj motywacji inspirującej ludzi do podjęcia badań i poszukiwań prawdy.


#C6. Totalizm akceptuje, że dusza wnika do ciała w momencie przerwania pępowiny i popiera istotne konsekwencje wynikające z takiego jej wnikania:

Motto: "Każdy popełnia pomyłki czasami, jednak tylko ci co praktykują filozofię totalizmu potrafią się zdobyć na naprawianie pomyłek."

       Niniejsza strona wskazuje wystarczającą ilość obserwacji empirycznych, analogii, podobieństw, eksperymentów, dedukcji logicznych, oraz podpierającego je wszystkie empirycznego materiału dowodowego, aby nadać wiedzę i pewność tym, co już dojrzeli filozoficznie do nabycia tej wiedzy i pewności na temat istnienia duszy. Faktycznie też wskazane tutaj dowody potwierdzają istnienie u ludzi "softwarowo nieśmiertelnej" duszy z nawet większą pewnością, niż np. dowody jakimi dysponuje oficjalna nauka potwierdzają że kiedykolwiek zaistniał we wszechświecie tzw. "wielki wybuch (big bang)". (Odnotuj, że użyte i wyjaśnione na tej stronie pojęcie "softwarowo nieśmiertelna" dusza różni się od bibilijnego pojęcia nieśmiertelna "żywa dusza" - co starałem się już wyjaśnić dokładniej w punkcie #A1 tej strony, ponieważ oznacza ono, iż dusza sama z siebie NIE ulega zniszczeniu ani rozkładowi, podobnie jak np. program komputerowy zapamiętany na jakimś nośniku informacji, np. na dyskietce, też sam z siebie NIE ulega zniszczeniu ani rozkładowi - tak jak śmierci i zniszczeniu ulega np. ciało ludzkie, niemniej dusza pozbawiona ciała sama w sobie NIE jest też w stanie "żyć" ani być świadoma swego istnienia, podobnie jak program komputerowy zapamiętany i przechowywany gdzieś poza komputerem też NIE jest w stanie "żyć" ani być świadomym swego istnienia. Aby więc dusza ludzka mogła wieść nieśmiertelne życie, najpierw musi zostać wprowadzona do nieśmiertelnego ciała przygotowanego dla niej przez Boga.) Na bazie więc utwierdzonej tutaj wiedzy i pewności że "softwarowo nieśmiertelna" dusza faktycznie rezyduje w ludziach, czas teraz przejść do następnych faz naszego procesu poznania, mianowicie do ustalenia najistotniejszego faktu na temat owej duszy.
       Dla osób pewnych istnienia duszy, prawdopodobnie NIE ma już istotniejszego pytania niż kwestia "kiedy noworodzący się człowiek otrzymuje duszę?" (Czyli pytanie: "kiedy z kawałka mięsa płód przemienia się w myślącego, pamiętającego i odczuwającego człowieka?") Wszakże z wyglądu ani z poruszeń owego płodu NIE można wnioskować czy jest on już człowiekiem - podobnie jak z wyglądu mechanicznie poruszanych posągów ani z poruszeń fal morskich NIE wolno wyrokować, że są one ludźmi. Tylko bowiem wejście duszy w dane ciało zamienia to ciało w żyjącego człowieka - tak jak dopiero powrót dusz do ciał które uprzednio zapadły na tzw. "śpiączkę" (po angielsku zwaną "coma" - patrz jej opisy w punkcie #F9 tej strony) przywraca do nich życie, odczuwanie i myślenie; podobnie jak wejście duszy do rodzącego się płodu powoduje że zamiast rodzić się sztywnym i martwym, płód ten rodzi się jako żywe dziecko; a także podobnie jak wczytanie software do komputera zamienia tą maszynę z martwego przedmiotu w użytecznego kompana ludzi. Stąd od odpowiedzi na w/w pytanie "kiedy dusza wchodzi w ciało" zależy np. czy użycie środków antykoncepcyjnych naprawdę wybiega przeciwko wymaganiom i nakazom Boga, czy przerwanie ciąży naprawdę jest odbieraniem życia, itd., itp. (patrz też punkt #J4.3 pod koniec niniejszej strony).
       W chwili obecnej współistnieją dwa drastycznie odmienne wierzenia na temat kiedy dusza wchodzi w ciało. Niestety, jak narazie ludzkość NIE dokonała w tej sprawie żadnych badań eksperymentalnych ani nie zgromadziła żadnych obserwacji empirycznych. Pierwsze (A) z tych wierzeń, najgłośniej propagowane przez papieży i przez kościół katolicki, stwierdza że "dusza wchodzi w ciało w momencie zapłodnienia". To z tego powodu Katolicy tak zwalczają przerywanie ciąży. To też dlatego kościół katolicki jest przeciwny użyciu środków antykoncepcyjnych. Niestety, NIE znane są żadne obiektywne przesłanki naukowe które by potwierdzały to wierzenie. Drugie (B) z wierzeń, wyznawane głównie przez reprezentantów tzw. "New Age" (w rodzaju uzdrowicieli, UFO-kontaktowców, okultystów, itp.) stwierdza że "dusza wnika do ciała dopiero po przyjściu ciała na świat w chwili przerwania pępowiny". Ewentualne przyszłe potwierdzenie tego wierzenia badaniami lub obserwacjami empirycznymi okazałoby się ogromnie istotne. Wszakże gdyby zostało ono potwierdzone badaniami lub obserwacjami empirycznymi, wówczas np. przerywanie ciąży niemal w niczym NIE różniłoby się od chirurgicznego zabiegu np. wycięcia migdałków. W takim zaś przypadku krucjata Katolików przeciwko środkom antykoncepcyjnym i klinikom przerywania ciąży byłaby co najmniej nieporozumieniem - jeśli nie działaniem podlegającym pod definicję "grzechu".
       Na bazie wielu teoretycznych analiz, filozofia totalizmu zajmuje stanowisko, że poprawne jest owo wierzenie (B) iż "dusza wchodzi w ciało już po narodzeniu się, czyli w momencie przerwania pępowiny". Zajęcie takiego właśnie stanowiska uzasadnia bowiem aż cały szereg ustaleń filozofii totalizmu. Przykładowo, do owych ustaleń totalizmu należy, między innymi, zidentyfikowanie i opisanie licznych tzw. "przesłanek" - które wszystkie sugerują poprawność właśnie tego wierzenia (B). ("Przesłanki" te to ustalenia totalizmu z których można pośrednio wnioskować iż "dusza wchodzi w ciało dopiero po narodzeniu w momencie przerwania pępowiny" - tj. można wnioskować w podobny sposób jak detektywi i prawnicy wnioskują o zajściu określonego zdarzenia na podstawie tzw. "poszlak".) Na dodatek, każda z owych "przesłanek" neguje sobą poprawność wierzenia (A) iż "dusza wchodzi w ciało w momencie zapłodnienia". Oto wykaz najważniejszych z tych "przesłanek" zidentyfikowanych i opisanych dopiero przez filozofię totalizmu:
       1. Biblia pomija bezpośrednie wskazanie momentu wniknęcia duszy do ciała, aczkolwiek zawiera w sobie stwierdzenia jakie daje się interpretować właśnie jako pośrednie potwierdzenie wchodzenia duszy w ciało w momencie przerwania pępowiny. Pamiętać tutaj bowiem trzeba, że zgodnie z tym co wyjaśniam szczegółowiej w punkcie #L1 swej autobiograficznej strony o nazwie pajak_jan.htm, Biblia zawiera absolutną prawdę i tylko prawdę, a stąd jest przygotowanym dla nas przez Boga "wzorcem prawdy", jaki to wzorzec należy uważnie konsultować i używać dla weryfikowania prawdy praktycznie wszystkich ustaleń, stwierdzeń i decyzji omylnych ludzi (w tym także zarówno moich, jak i twoich czytelniku ustaleń, stwierdzeń i decyzji). Wszakże zarówno to co Biblia stwierdza, jak i to czego podania treść Biblii celowo pomija, zawiera w sobie m.in. szczegółowy wykaz wymagań Boga odnośnie wszelkich istotnych postępowań ludzkich. Dlatego absolutnie nic co zawiera (lub co pomija) Biblia, NIE jest przypadkiem, a wymownym dawaniem nam przez Boga czegoś ogromnie ważnego do zrozumienia. Stąd np. fakt, że Biblia unika bezpośredniego wskazania nam momentu kiedy dusza wchodzi w ciało, a jedynie pozwala nam na pośrednie wnioskowanie o tym momencie, powinno być dla nas wymownym dowodem, że decyzji o ewentualnym przerwaniu ciąży NIE wolno nam podejmować lekko i NIE wolno przy jej podejmowaniu eliminować swojego poczucia osobistej odpowiedzialności za to co czynimy np. wymówką, iż "tak zadecydowałem ponieważ Biblia pozwala nam abyśmy tak czynili". Skoro więc dana para złożona z mężczyzny i kobiety ochotniczo zdobyła się na spłodzenie wspólnego dziecka, poczucie odpowiedzialności jej nakazuje, że wówczas jedynie wyjątkowe i moralnie uzasadnione okoliczności są w stanie ją usprawiedliwić przed zdobyciem się także na późniejsze wspólne wychowanie tego dziecka - nawet jeśli w celu tego wspólnego wychowania wspólnego dziecka (dla prawidłowego i niewypaczonego rozwoju jakiego absolutnie niezbędne jest posiadanie przez to dziecko i bliskość wzorców własnego biologicznego ojca i własnej biologicznej matki) para ta będzie zmuszona potem do odważnego i odpowiedzialnego wdrożenia jakichś nieakceptowanych dzisiejszym ludzkim prawem rozwiązań - np. do poligamii (wielożeństwa) akceptowanej przez Boga i Biblię, zaś opisanej w punkcie #J2.2.2 mojej strony morals_pl.htm. Wszakże liczne zalety poligamii (wielożeństwa) opisane w w/w punkcie #J2.2.2 strony "morals_pl.htm" dosyć klarownie ujawniają, że nawet gdyby jej praktykowanie realizowane było tylko na zasadach pedantycznie przestrzeganego, niezalegalizowanego prywatnego paktu honorowo i odpowiedzialnie wynegocjowanego przez wszystkie zainteresowane strony, ciągle stworzenie takiej poligamicznej rodziny zawiązanej paktem byłoby znacznie korzystniejszym rozwiązaniem od rozwodu, lub od roli "pojedyńczego rodzica", jakie typowo rujnują ekonomicznie, psychologicznie oraz duchowo wszystkie dotykane nimi osoby. (Szczególnie, że Bóg bardzo niechętnie toleruje odrzucanie Jego darów w momentach czasowych kiedy dla nadrzędnych powodów On je uznaje za dojrzałe do dania, zaś spodziewanie się iż da nam te same dary kiedy nam to będzie odpowiadało. Dlatego np. moje obserwacje zdają się sugerować, że większość par i osób, które aktywnie uczestniczyły w podjęciu decyzji przerwania ochotniczo i dobrowolnie spłodzonej przez siebie ciąży, wcale NIE mając ku temu istotnych i moralnie uzasadnionych powodów, typowo czeka potem samotna, np. bezdzietna, starość - bowiem temu oddanemu im dziecku, jakie miało osłodzić tą starość, owe pary lub osoby NIE pozwoliły się urodzić.) Jeśli więc uważnie przeanalizować treść Biblii, wówczas można dojść do wniosku, że Bóg celowo daje nią nam do zrozumienia jedynie pośrednio, iż dusza wchodzi w ciało dopiero w momencie przerwania pępowiny - jednocześnie dając więc nam też do zrozumienia tym pośrednim przekazem tak istotnej informacji, że mamy obowiązek postępować odpowiedzialnie, czyli mamy działać zgodnie z motto filozofii totalizmu iż "wiedza to odpowiedzialność". Oto więc wykaz tego, co w Biblii może prowadzić nas do osiągnięcia takiego właśnie naładowanego odpowiedzialnością wniosku:
(1a) Referowanie w Biblii do "wtchnięcia duszy" w ciało stworzonego przez Boga człowieka w chwili złapania przez tego człowieka pierwszego oddechu. To zaś daje nam pośrednio do zrozumienia kiedy ów moment wejścia duszy w ciało ma miejsce. Moim zdaniem jest to najważniejsza z owych przesłanek zawartych w Biblii - dlatego dodatkowo omawiam ją też w podpunkcie 6 poniżej.
(1b) Pominięcie przez Boga wyjaśnienia w Biblii, kiedy właściwie dusza wchodzi w ciało. Ponieważ Biblia podaje nam wszystko co istotnego mamy wiedzieć dla podejmowania moralnie poprawnych decyzji życiowych, gdyby więc dusza wchodziła w ciało w momencie zapłodnienia, wówczas fakt ten byłby równie istotny dla naszych decyzji i działań, jak np. stwierdzenie, że przerwanie ciąży lub spowodowanie poronienia jest równoznaczne z odebraniem komuś życia. Stąd z pewnością fakt ten także byłby w jakiś sposób podkreślony, czy dany nam do zrozumienia, w treści Biblii. (Wszakże wszechwiedzący i wszechmożny Bóg, wcale NIE pomija czegoś przez "przeoczenie" czy przez "przypadek" - tak jak czasami czynimy to my, niedoskonali i omylni ludzie. Jeśli Bóg coś pomija, zawsze czyni to celowo i dla bardzo istotnych powodów. Warto też pamiętać, że Bóg panuje nad czasem - tak jak dla "omniplanu" opisałem to w punktach #C4 i #C4.1 swej strony immortality_pl.htm. Stąd nawet gdyby Bóg wdrożył jakąś swą decyzję, która NIE przynosiłaby efektów jakie Bóg zamierzał, wówczas zawsze może On cofnąć czas do tyłu i zmienić tę decyzję na inną jaka z pewnością da efekty zamierzane przez Boga.)
(1c) Pominięcie w Biblii ustosunkowania się do spraw eliminowania niechcianej ciąży i do środków antykoncepcyjnych. Treść Biblii ujawnia, że Bóg z góry znał i ujawnił nią całą przyszłość ludzkości, włącznie do czasów końca świata. Najwyraźniej więc sprawy środków antykoncepcyjnych i eliminowania niechcianej ciąży, o których przyszłej istotności Bóg z pewnością wiedział od początku istnienia ludzkości, są dla Boga raczej NIE najwyższej istotności - co jedynie może mieć miejsce jeśli dusza faktycznie wchodzi w ciało w momencie przerwania pępowiny.
(1d) Istnienie w treści Biblii wersetów, jakie spowodowania poronienia płodu NIE uznają za zabójstwo. Wersety te zawiera bibilijna "Księga Wyjścia", rozdział 21, wersety 22-23. Mam jednak obowiązek aby tu wyjaśnić, że ja sam NIE odkryłem istnienia i treści tych wersetów, a powtórzoną tu ich treść i jej interpretację przesłał mi emailem mój przyjaciel (nazwijmy go tutaj "D.M.") dopiero 2016/9/9 - to dlatego informacja o owych wersetach zawarta jest dopiero na niniejszych moich stronach "soul_proof_pl.htm" aktualizowanych w, lub po, 9 września 2016 roku. Oto owe wersety: "(22) Jeśli ludzie poróżnią się między sobą i dojdzie przy tym do obrażeń ciała niewiasty brzemiennej, która wskutek tego poroni, to sprawca obrażeń powinien - jeśli nie przydarzy się nic poza tym - zapłacić tylko karę, jaką nałoży na niego mąż kobiety brzemiennej i jaką należy zapłacić zgodnie z wyrokiem sędziów. (23) Gdyby jednak doszło do śmierci, zapłaci życiem za życie." Innymi słowy, zgodnie z Biblią na karę śmierci zasługuje się tylko w przypadku zabicia kobiety, nie zaś w przypadku spowodowania poronienia jej płodu. Cytat ten można więc interpretować, że Bóg NIE traktuje utraty płodu przez kobietę brzemienną jako zabójstwa.
       2. UFOnauci uczą ludzi jak zapobiegać niepożądanej ciąży. Jest to kolejna istotna przesłanka. Wszakże zgodnie z ustaleniami filozofii totalizmu "UFOnauci są tymczasowymi 'symulacjami' Boga" (np. patrz punkt #M3 na stronie day26_pl.htm). Jeśli więc "symulacje" samego Boga uczą ludzi jak zapobiegać niepożądanym ciążom, wówczas to sugeruje, że dla Boga fakt zapobiegania lub przerywania ciąży NIE jest sprawą wysokiej istotności. To zaś jedynie może mieć miejsce jeśli dusza faktycznie wchodzi w ciało dopiero w momencie przerwania pępowiny. Tak nawiasem mówiąc, to przykład lekcji UFOnautów jak zapobiegać niechcianej ciąży zawarty jest m.in. w raporcie z uprowadzenia do UFO niejakiej "Miss Nosbocaj" - raport ten przytoczony jest w "rozdziale UB" z tomu 16 mojej najnowszej monografii [1/5] oraz w "załączniku Z" z monografii [2].
       3. Zespolenie ciała dziecka z ciałem matki przez cały czas kiedy oba te ciała są połączone pępowiną. To zaś zespolenie powoduje, że sensie biologicznym ciałko dziecka ciągle wówczas jest częścią ciała matki, tak jak np. częścią ciała matki są wszelkie narosty na jej skórze i ciele, jej paznokcie, czy jej włosy. Będąc zaś częścią ciała matki, ciałko dziecka NIE może jeszcze mieć odrębnej duszy. Wszakże aż dwie dusze obecne w jednym ciele oznaczają "nawiedzenie". Dusza dziecka czasami mogłaby więc "walczyć" z duszą matki o panowanie nad jej ciałem i trzebaby ją poskramiać np. "ezorcyzmem". Nawet w najlepszym przypadku kobieta w ciąży nosząca takie już uduchowione dziecko wykazywałaby tzw. "podwójną osobowość". Wszakże dokładnie taką "podwójną osobowość" wykazują ludzie w których ciele zagnieździły się dwie odrębne dusze jakie walczą ze sobą o panowanie nad owym ciałem - po więcej informacji na ten temat patrz punkty #F4 i #F5 poniżej na tej stronie lub patrz punkty #6I5.4 i #7I7 na końcu podrozdziałów odpowiednio I5.4.2 i I7 z tomu 5 monografii [1/5].
       4. Płód dziecka mający już własną duszę mógłby wybrać życie i rolę pasożyta. Wszakże dusza ma tzw. "wolną wolę" i może wybierać co uczyni dalej. Dusza płodu mogłaby więc np. czuć się aż tak dobrze w roli płodu, że odmówiłaby urodzenia się i przedłużała swoje istnienie w formie "pasożyta". Trzebaby więc ją na siłę usuwać. Takie też "drugie" dusze rezydujące w czyimś ciele nawet w treści Biblii są opisywane jako pasożyty ("demony") które Jezus oraz Jego Apostołowie siłą wypędzali z ciał jakie one nawiedziły.
       5. Przerwania ciąży które nie wybiegają przeciwko nakazom czyjegoś sumienia, NIE powodują niepożądanych skutków ubocznych. Jak wiemy, wszystkie wysoce niemoralne czyny, np. moderstawa, krzywdzenie kogoś, oszustwa, itp., pozostawiają po sobie u winowajców najróżniejsze niepożądane skutki uboczne w formie zapadania na zdrowiu psychicznym. Wszakże, zgodnie z tym co wyjaśnia podrozdział JD11.8 z tomu 7 mojej najnowszej monografii [1/5], "skutki uboczne" to jakby rodzaj "cienia" powstałego poprzez odchylanie się danego działania od kierunku dokładnie pod górę "pola moralnego". (Im więc dane działanie jest bardziej niemoralne, tym ów "cień" staje się większy i tym większe są "skutki uboczne".) Tymczasem przerywanie ciąży NIE pozostawia takich skutków - podobnie jak NIE pozostawia ich np. wycięcie migdałków. Po przykład badań na ten temat patrz artykuł "No mental health fallout from abortions, study finds" (tj. "Badania ujawniają, że po przerwaniu ciąży nie ma niepożądanych następstw dla zdrowia psychicznego") ze strony B2 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z piątku (Friday), January 28, 2011. Artykuł ten stwierdza, że po przerwaniu ciąży kobiety nie doznają napadów depresji ani po-traumatycznego stresu, które są tak typowe dla wszelkich wysoce niemoralnych działań - np. zabijania. To zaś utwierdza, że przerwanie ciąży nie odbiera życia ponieważ dusza NIE jest jeszcze obecna w ciele.
       Wyjaśniając powyższe czuję jednak obowiązek aby tu dodać, że brak "skutków ubocznych" jest warunkowy - tj. występuje tylko o osób które NIE mają "wyrzutów sumienia" w sprawie przerwania danej ciąży. Chodzi bowiem o to, że nasz organ "sumienia" daje się opisać jako rodzaj "dwukierunkowej (gorącej) linii telefonicznej która łączy umysły ludzi bezpośrednio z umysłem Boga" - co wyjaśniają dosyć dokładnie podrozdziały I4.1.2 (patrz tam #6) i JA10 z tomów odpowiednio 5 i 6 monografii [1/5]. Jak zaś ja już raportowałem to np. w punkcie #A2.2 strony internetowej o nazwie totalizm_pl.htm, w swoim postępowaniu z ludźmi Bóg kieruje się całym szeregiem zasad i metod które znacząco komplikują sprawę "skutków ubocznych". Przykładowo, w w/w punkcie #A2.2 tamtej strony pisałem zasadę postępowania Boga, aby "każdemu intelektowi (np. każdej indywidualnej osobie, każdej społeczności, każdej dyscyplinie naukowej, każdej religii, itp.) zawsze dostarczać unikalnych dla wierzeń tego intelektu potwierdzeń następstw tego w co głęboko on wierzy i na bazie czego podejmuje on swoje działania". Ta zaś zasada powoduje, że jeśli ktoś został np. zaprogramowany przez swoją religię aby głęboko wierzyć iż "przerywanie ciąży" jest złem, wówczas Bóg dostarczy tej osobie dowodów również i na potwierdzenie tego wierzenia, zaś owe dowody odzwierciedlone zostaną m.in. w wypowiedziach jej organu "sumienia". W rezultacie, taka głęboko wierząca osoba będzie jednak doświadczała najróżniejszych psychologicznych "skutków ubocznych" przerwania ciąży. Z tego więc wierzenia bierze się m.in. zjawisko często opisywane jako "syndrom poaborcyjny" (po angielsku "post-abortion syndrome"). O tym jednak, że jest on następstwem wierzenia danych osób, a nie następstwem obecności duszy w ciele dziecka, świadczy m.in. fakt że syndromem tym dotykane są również osoby zupełnie postronne, np. ojcowie, lekarze, członkowie rodziny, itp. Inne następstwo "pełnienia przez ludzkie organy sumienia funkcji dwukierunkowych połączeń telefonicznych z Bogiem" wynika z faktu, że Bóg zna przyszłość każdej osoby. Stąd jeśli Bóg wie np. że w przyszłości osoba ta NIE będzie mogła mieć dzieci z jakichś powodów (np. z powodu wypadku, choroby, niemożności znalezienia odpowiedniego partnera, itp.) wówczas Bóg ostrzega tę osobę przed dokonaniem przerwania ciąży właśnie za pośrednictwem jej organu sumienia. Mając więc na uwadze rolę jaką wypełnia organ sumienia, totalizm zaleca co następuje: "na przekór że totalizm polega na przesłankach potwierdzających iż dusza wchodzi do ciała już po narodzeniu w momencie przerwania pępowiny, a stąd iż przerwanie ciąży niewiele się różni od np. zabiegu usunięcia migdałków, jeśli czyjś organ sumienia wyraźnie nakazuje aby ciąży tej NIE przerywać, wówczas należy bezwzględnie słuchać podszeptów tego organu i zaniechać aborcji". Wszakże filozofia totalizmu uznaje "nakazy sumienia" jako najważniejszy wskaźnik moralnie poprawnego postępowania w naszym życiu. Zgodnie z totalizmem nakazów sumienia nigdy NIE wolno ignorować ani zagłuszać, a należy je uważnie wysłuchiwać oraz przedkładać nawet ponad wiedzę, logikę, prawa, nakazy, interesy, dochody, plany, potrzeby, itp. "Głos sumienia" jest wszakże "głosem samego Boga".
       6. Moment przerwania pępowiny po przyjściu ciała na świat jest też momentem symbolicznego "wtchnięcia" życia w ciałko dziecka złapaniem pierwszego oddechu. Z kolei do owego pierwszego "wtchnięcia" wszystkie religie świata referują jako do sposobu pozyskiwania duszy przez ciało - np. patrz słowa "I mnie też stworzył duch Boży, tchnienie Wszechmocnego i mnie uczyniło" (Biblia, "Księga Hioba" 33:4) omawiane w punkcie #D2 tej strony. Patrz też opisy "wtchnięcia" duszy do ciała w innych religiach świata zaprezentowane w punktach #D1 oraz #D3 z odrębnej strony o nazwie newzealand_visit_pl.htm i w punkcie #C6 z odrębnej strony o nazwie prawda.htm. Wyjaśniając to innymi słowy, na przekór że Biblia (a także cały szereg odmiennych religii świata) mogły użyć wiele odmiennych opisów dla wyjaśnienia sposobu wprowadzenia duszy do ciała, wszystkie one używają wyrażenia "tchnięcie" jakie referuje jednocześnie do złapania pierwszego oddechu przez nowonarodzone dziecko. Z tego można więc wnioskować, że powodem użycia właśnie takiego wyrażenia jest iż oba procesy, tj. wejście duszy i nabranie pierwszego oddechu, następują równocześnie.
       7. Bóg zawsze wdraża taki przebieg zdarzeń jaki maksymilizuje zakres i efektywność Jego kontroli. O tym kiedy dusza wnika do ciała zadecydował Bóg. Jeśli zaś przeanalizuje się jaką zasadę Bóg stosuje kiedy decyduje który z wielu możliwych przebiegów danego procesu powinien wdrożyć, wówczas się okazuje że Bóg zawsze wybiera ten przebieg który oddaje maksymalną kontrolę w Jego ręce. Z kolei owa zasada wymaga aby dusza wnikała do ciała już po urodzeniu. Wszakże tylko wówczas wnikanie duszy daje Bogu maksymalną kontrolę nad tym co się dzieje. W przypadku bowiem gdyby dusza wnikała np. w momencie zapłodnienia, to matka oraz owa dusza, mieliby największą kontrolę nad tym co się dzieje. Bóg zaś musiałby kontrolować wszystko tylko pośrednio, np. poprzez kontrolowanie "programu życia i losów matki". Dlatego kiedy Bóg projektował przebieg wnikania duszy, z całą pewnością tak wnikanie to zaprogramował aby zapewniało mu ono maksymalną kontrolę nad całym przebiegiem zarówno wnikania, jak i wszelkich pochodnych zjawisk. To zaś Bóg mógł uzyskać tylko przy wnikaniu następującym właśnie w momencie przerywania pępowiny.
* * *
       Na dodatek do powyższych tzw. "przesłanek", filozofia totalizmu zidentyfikowała i opisała również niepodważalny "materiał dowodowy" który już bezpośrednio udowadnia ten sam fakt że "dusza wchodzi do ciała dopiero po narodzeniu w momencie przerwania pępowiny". Poznajmy więc teraz ów bezpośredni materiał dowodowy:
       8. Posiadanie tylko jednej duszy przez osoby których ciała powstały poprzez zlanie się ze sobą aż dwóch zapłodnionych jajeczek. Na Ziemi żyje i działa normalnie co najmniej kilkadziesiąt osób których ciała powstały poprzez zlanie się ze sobą aż dwóch już zapłodnionych jajeczek. Znaczy, po zapłodnieniu miały się urodzić dwa bliźniaki o wzajemnie różniącej się genetyce. Jednak z jakichś powodów owe bliźniaki potem zlały się w pojedyńcze osoby. Osoby te rozpoznawane są po tym, że w różnych częściach ich ciała umiejscowione są dwa zestawy zupełnie odmiennych DNA. Naukom medycznym ich niezwykła budowa genetyczna znana jest pod nazwą "Chimera DNA". Zaprezentowaniu niezwykłości DNA takich osób, w Nowej Zelandii poświęcony był nawet odcinek amerykańskiego serialu telewizyjnego [1#C6] o tytule "Weird or What?" nadawany w Nowej Zelandii w poniedziałek dnia 31 stycznia (January) 2011 o godzinie 19:30 do 20:30 na kanale 3 TVNZ. (Odcinek ten zapewne ciągle można sobie ściągnąć do oglądnięcia z części "on demand" strony internetowej owego kanału o adresie www.tv3.co.nz.) Gdyby więc dusza wchodziła w ciało w momencie zapłodnienia, wówczas takie osoby, których ciała są zlanymi ze sobą dwoma już zapłodnionymi jajeczkami, musiałyby posiadać w sobie aż dwie dusze. To zaś byłoby już odnotowalne na zewnątrz. Przykładowo, wszystkie takie osoby wykazywałyby tzw. "podwójne osobowości" opisywane w punkcie #F4 tej strony. Ponieważ jednak osoby te są równie "normalne" jak każdy inny mieszkaniec Ziemi, ich istnienie i "normalność" definitywnie wyklucza możliwość iż "dusza wchodzi w ciało w momencie zapłodnienia".
       9. Wykluczenie możliwości (A) że "dusza wchodzi w ciało w momencie zapłodnienia", które wynika z istnienia takich osób powstałych przez zlanie się ze sobą dwóch jajeczek, ma wartość naukowego dowodu. Faktycznie to pewność tego wykluczenia jest na tyle niezaprzeczalna, że na jej podstawie daje się nawet opracować "formalny dowód naukowy na wchodzenie duszy do ciała dopiero po narodzeniu w momencie przerwania pępowiny" - podobny do dowodu zaprezentowanego w punkcie #G2 tej strony. Tyle, że opracowanie takiego dowodu wymaga pracochłonnego "dopracowania" kilku jego dalszych istotnych szczegółów, stąd ciągle zajmie sporo czasu (po ich dopracowaniu dowód ten byłby opublikowany w podrozdziale JD12.5.1 z tomu 7 monografii [1/5]). Wszakże w dowodzie tym trzeba będzie również udowodnić iż proces wchodzenia duszy w ciało zakłociłby ciągłość procesu wzrostu ciała - gdyby został dokonany przed urodzeniem się dziecka, a stąd musi on odczekiwać aż do momentu narodzenia się dziecka i urwania się pępowiny. Na szczęście, wzorców dla dopracowania tego dowodu dostarczają nam ustalenia gałęzi nauk komputerowych zwanej "Inżynieria Softwarowa" (po angielsku "Software Engineering") - w której ja kiedyś byłem Profesorem Uniwersyteckim. Ustalenia te potwierdzają, że rozpoczęcie jakiegoś zależnego procesu przed zakończeniem innego procesu od którego on zależy, powoduje niedopuszczalne zakłócenia i wypaczenia w nich obu. Tłumacząc to z naukowego na nasze, Bóg NIE wprowadzałby duszy do ciała w trakcie rozwoju owego ciała, bowiem wnosiłoby to niepotrzebne zakłócenia zarówno do owego fizycznego rozwoju ciała, jak i do samego procesu wchodzenia duszy do ciała.
* * *
       Jednoznaczne rozstrzygnięcie czy "dusza wnika do ciała w momencie przecięcia pępowiny", może też zostać uzyskane badaniami eksperymantalnymi i obserwacjami empirycznymi. Wszakże wchodzenie duszy w ciało musi powodować zamanifestowanie sporej liczby instrumentalnie wykrywalnych zjawisk, w rodzaju zaistniałego przy wejściu duszy odpowiednika dla "błysku śmierci" opisywanego w punkcie #E2 tej strony. Takie zaś zjawiska, dzisiejsza nauka - dodatkowo wspierana ustaleniami klaryfikującej całą problematykę innego świata teorii zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, byłaby już w stanie wykryć i pomierzyć posiadaną obecnie aparaturą pomiarową. Na dodatek, podczas gdy trudno byłoby ustalić dokładny moment zapłodnienia aby wykonać wymagane badania, przy faktycznym "wejściu duszy do ciała w momencie przerywania pępowiny" moment ten jest precyzyjnie zdefiniowany i dokładnie znany. Odpowiednio motywowany naukowiec byłby więc w stanie dokonać takich badań. Niestety, problem polega na tym, że w dzisiejszym świecie ateistycznych naukowców nikt NIE zechce przeprowadzać takich badań. Wszakże tego typu badania wybiegałyby przeciwko "oficjalnej filozofii" dzisiejszej ateistycznej nauki. To zaś powoduje, że odważny badacz który by je podjął, sciągnąłby na swoją głowę całą furię zemsty oficjalnej nauki - tak jak ja furię tę sciągnąłem na swoją głowę badaniami jakie prowadzę. Wygląda wiec na to, że do czasu aż na Ziemi uformuje się odrębny odłam nowej "nauki totaliztycznej", która będzie działała konkurencyjnie w stosunku do przedłużenia dzisiejszej konwencjonalej nauki ateistycznej, takie badania NIE będą mogły oficjalnie zostać przeprowadzone. Niemniej gdyby ktoś zechciał je przeprowadzić prywatnie i sekretnie, wówczas może liczyć na pełną moją kooperację i wymagane doradztwo naukowe.
       Mając na uwadze wszystkie zaprezentowane w tym punkcie fakty i dedukcje logiczne, filozofia totalizmu rekomenduje wszystkim tym osobom którzy już praktykują totalizm aby (i) na obecnym etapie naszej wiedzy postępowali tak jak należy działać kiedy wie się z pewnością, iż "dusza wnika do ciała w momencie przerwania pępowiny" ale wie się także iż "wiedza to odpowiedzialność", jednocześnie też aby (ii) poszukiwali dalszych empirycznych, religijnych, logicznych, lub teoretycznych potwierdzeń dla ugruntowania tej pewności i aby (iii) informowali mnie jeśli natkną się gdzieś na takie dodatkowe potwierdzenia.
       Omówiony tu problem wyznaczenia dokładnego momentu wejścia duszy do ciała dyskutowany jest także w podrozdziale JD12.5 z tomu 7 mojej najnowszej monografii [1/5].
       Na zakończenie tego punktu chciałbym też przypomnieć czytelnikowi to co wyjaśniłem szerzej w punkcie #L1 mojej strony autobiograficznej o nazwie pajak_jan.htm - mianowicie, że ja jestem jedynie niedoskonałym i omylnym człowiekiem, stąd jak w każdej sprawie, także i w tej mogę być w błędzie. Dlatego zanim czytelnik podejmie jakąś istotną dla swego życia decyzję związaną z tym co tutaj opisuję, gorąco radzę mu aby swe zamiary zawsze konsultował z treścią Biblii, jaka przecież zawiera prawdę i tylko prawdę wyrażaną "żywymi słowami" samego Boga. Wszakże jeśli zacznie się konsultować Biblię, zwracając przy tym uwagę na podszepty swego sumienia, wówczas Bóg będzie miał możliwość aby dać nam do zrozumienia swymi "żywymi słowami" co naprawdę w przyszłości okaże się dla nas najwłaściwsze i najlepsze.
       Jako ogromnie istotną nowinę mam obowiązek tutaj dodać, że zapewne wskutek interwencji Boga, w dniu 21 listopada 2016 roku (czyli niedługo po tym, kiedy w dniu 9 września 2016 roku dopisałem do niniejszego punktu #C6 powołanie się na ów wysoce wymowny werset Biblii z którego wynika, że spowodowania poronienia Bóg NIE uważa za zabójstwo), papież Franciszek ogłosił, iż nadał księżom katolickim prawo do rozgrzeszania aborcji.


Część #D: Religijny materiał dowodowy na istnienie "nieśmiertelnej" duszy ludzkiej:

      

#D1. Uwaga na terminologię religijną, bowiem wywodzi się ona ze starożytności - a stąd tradycyjnie jest ona nieścisła, a ponadto jest ona odmienna dla niemal każdej religii i podlega zmianom w miarę upływu czasu:

       Aby w tej części strony móc dyskutować na temat religijnych dowodów na istnienie "duszy", najpierw trzeba sobie dokładnie zdefiniować jak religie nazywają ową składową człowieka którą niniejsza strona nazywa "duszą". Jak też się okazuje, jest z tym poważny kłopot. Z upływem czasu religie zmieniają bowiem terminologię którą używają. Ponadto terminologia ta zmienia się także od religii do religii. Przykładowo, w dzisiejszym kościele katolickim "dusza" typowo nazywana jest już "duszą". Także w najnowszych tłumaczeniach Biblii stopniowo wprowadzany jest już termin "dusza" - przykładowo w tłumaczeniu które w powołaniach na Biblię zwykle oznaczane jest symbolem (NIV) - od "New International Version", czyli od "Nowej Międzynarodowej Wersji" Biblii. Jednak w starszych tłumaczeniach Biblii (tj. w starszych tłumaczeniach świętej księgi autoryzowanej przez samego Boga), "dusza" nazywana jest odmiennymi słowami, przykładowo wyrażeniem "tchnienie życia" albo "duch". (Jako przykład użycia w Biblii słów "tchnienie życia" i "duch" w zrozumieniu pojęcia "dusza" z niniejszej strony, patrz wersja [1#D1] polskojęzycznej Biblii z 1990 roku zwykle oznaczanej jako (Biblia Tysiąclecia), a opublikowanej pod tytułem "Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu" przez Wydawnictwo Pallottinum w Poznaniu i Warszawie, ISBN 83-7014-218-4. W owej wersji, "Księga Rodzaju" 2:7, stwierdza, cytuję: "wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wkutek czego stał się człowiek istotą żywą"; oraz patrz "Księga Rodzaju" 6:3, cytuję: "Wtedy Bóg rzekł: 'Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze; niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat.'")
       Dzisiejsza konfuzja w sprawie użycia słowa "dusza" do nazwania nim tej składowej ludzi którą zarówno Koncept Dipolarnej Grawitacji, jak i dzisiejszy język codzienny, nazywa obecnie "duszą", wynika z faktu że jeszcze jakieś 100 lat temu pod pojęciem "dusza" ludzie rozumieli całego człowieka - czyli wszystkie trzy jego składowe wzięte razem. W dawnych bowiem czasach słowo "dusza" było używane jako "ludzki synonim" dla słów "stworzenie", "żyjątko", czy "istota". Do dzisiaj zresztą w niektórych sytuacjach pojęcie "dusza" nadal używane jest w zrozumieniu "cały człowiek". Przykładowo, w lotnictwie pasażerskim często nadal się zapytuje "ile dusz macie na pokładzie" w zrozumieniu "ilu całych żywych ludzi wasz samolot właśnie przewozi". Z kolei w tzw. "Alfabecie Morse'a" nadanie sygnału "SOS" znaczącego "Save Our Souls" - czyli "ratuj nasze dusze", nadal wcale NIE oznacza prośby o przysłanie komuś księdza dla uratowania dusz, a prośbę o uratowanie życia całych ludzi. Dopiero w najnowszych czasach słowo "dusza" zaczęło być używane w dzisiejszym jego powszechnym zrozumieniu, tj. jako niewidzialna i nieśmiertelna składowa człowieka, wyraźnie odrębna od "ciała" tegoż człowieka. Takie też dzisiejsze znaczenie słowa "dusza" zaadoptował Koncept Dipolarnej Grawitacji - używając je w takim właśnie zrozumieniu zarówno na niniejszej stronie, jak i we wszystkich innych publikacjach autora tej strony.
       Z powyższych powodów nazwę pod jaką w rozpatrywanych tutaj przypadkach dana religia czy dany religijny materiał dowodowy referuje do "duszy" trzeba zawsze dociekać indywidualnie poprzez dokładną analizę tych przypadków lub tych dowodów.


#D2. Czy wersety o duszy zawarte w Biblii faktycznie referują do tej samej duszy co Koncept Dipolarnej Grawitacji:

       Powszechnie znana Biblia w rzeczywistości jest jednym ogromnym dokumentem religijnym autoryzowanym przez samego Boga, który bez przerwy potwierdza że dusza istnieje. W Biblii odwołania do duszy znajdują się praktycznie na niemal każdej stronie. Przykładowo jedynie w bibilijnym tzw. "Starym Testamencie" zawarte jest aż 755 odwołań do tego co w życiu codziennym oraz w Koncepcie Dipolarnej Grawitacji nazywamy "duszą". Niestety, odwołania te używają archaicznego języka oraz raczej luźno rozumianej terminologii. Dlatego zanim rozważymy co Biblia stwierdza na temat ludzkiej duszy, najpierw powinniśmy ustalić czy Biblia ta faktycznie pod używanymi przez siebie nazwami referuje do tej samej duszy którą Koncept Dipolarnej Grawitacji opisał i zdefiniował w punktach #C1 i #C2 powyżej.
       Aby ustalić czy zarówno Biblia jak i Koncept Dipolarnej Grawitacji opisują dokładnie tą samą duszę ludzką, tyle że Biblia używa starożytnej terminologii i pojęć, zaś Koncept Dipolarnej Grawitacji operuje już nowoczesną terminologią, przeanalizujmy dokładnie cechy bibilijnej duszy. Jako przykład wersetów opisujących bibilijną duszę rozpatrzmy już wskazane w poprzednim punkcie #D1 wersety z bibilijnej "Księgi Rodzaju" 2:7, cytuję: "wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wkutek czego stał się człowiek istotą żywą"; oraz z bibilijnej "Księgi Rodzaju" 6:3, cytuję: "Wtedy Bóg rzekł: 'Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze; niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat.'"
       Jeśli się przeanalizuje owe wersety, wówczas pierwszą cechą bibilijnej duszy (powyżej opisanej pod nazwami "tchnienie życia" oraz "duch") jaka natychmiast rzuca się w oczy jest że "dusza" stanowi coś co można "tchnąć" ("załadować") i co zmienia swoje położenie - np. opuszcza ciało po zakończeniu życia. Jej cechy doskonale więc pokrywają się z cechami "naturalnego programu" jakim według definicji Konceptu Dipolarnej Grawitacji jest właśnie dusza. Jednocześnie też owa bibilijna dusza NIE może być identyfikowana z pozostałymi dwoma składnikami istoty ludzkiej, tj. "ciała" ani "ducha", bowiem te składniki NIE dają się "tchnąć" czy "załadować" tak jak programy. (Warto tutaj podkreślić, że owa cecha iż dusza może być "tchnięta" do ciała tak jak dzisiejsze programy są "tchnięte" do pamięci komputerów, zakodowana została aż w kilku miejscach Biblii - po inny jej przykład patrz też "Księga Hioba" 33:4, cytuję "I mnie też stworzył duch Boży, tchnienie Wszechmocnego i mnie uczyniło.")
       Drugą cechą bibilijnej duszy wynikającą z analizowanych tutaj wersetów Biblii jest, że po wprowadzeniu do ciała ludzkiego owa dusza jest nośnikiem życia oraz nośnikiem informacji o długości życia danego człowieka. To ponownie odpowiada definicji "duszy" z Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Zgodnie bowiem z ustaleniami owego konceptu, jednym z najważniejszych programów składających się na duszę każdej istoty żywej jest tzw. "program życia i losu". Wszakże ów program zawiera w sobie opisy całego życia i losu danej istoty podczas jej podróży przez czas w naszym "świecie fizycznym" - patrz opisy owego "programu życia i losu" zawarte w punktach #C1, #C2 i #D1 strony immortality_pl.htm. To właśnie ponieważ posiadamy w sobie taki "program życia i losu", po każdym dożyciu do wieku starczego możliwe jest cofanie naszego czasu do tyłu do lat młodości i wydłużanie w ten sposób naszego życia w nieskończoność - po szczegóły patrz totaliztyczna strona timevehicle_pl.htm.
       Oczywiście, niezależnie od wersetów dyskutowanych powyżej, istnieją dalsze wersety Biblii które ujawniają nastepne punkty w jakich bibilijne opisy "duszy" precyzyjnie się zgadzają z opisami duszy ustalonymi przez Koncept Dipolarnej Grawitacji. Te dalsze wersety czytelnik znajdzie w punkcie #D4 tej strony.
       Powyższe rozważania ujawniają, że wersety Biblii używają pojęć "tchnienie życia" oraz "duch" w zrozumieniu pojęcia "dusza" z niniejszej strony. Dlatego po przetłumaczeniu na dzisiejszy język, np. powyższy werset z bibilijnej "Księgi Rodzaju" 2:7 stwierdza co następuje: "Wtedy Bóg pojął następującą decyzję: dusza którą Ja wprowadzę w człowieka nie może w nim pozostawać na zawsze; dlatego maksymalną długość życia człowieka ograniczam do stu dwudziestu lat."


#D3. Wartość Konceptu Dipolarnej Grawitacji jako klucza pozwalającego na zrozumienie i precyzyjne rozszyfrowanie naukowego znaczenia starożytnych wyrażeń Biblii:

       Biblia jest szczególnym rodzajem świętej księgi. Materiał dowodowy który został dotychczas zgromadzony na jej temat, uświadamia że faktycznie to Biblia jest autografią spisaną przez samego Boga, tyle tylko że Bóg do jej spisania posłużył się rękami specjalnie przez Niego zainspirowanych ludzi. Podsumowanie tamtych dowodów na temat niezwykłości Biblii zawarłem na odrębnej stronie internetowej o nazwie biblia.htm. Zresztą nawet sam Bóg wyraźnie stwierdza w Biblii, że owa święta księga jest jego własnego autorstwa - po szczegóły owego stwierdzenia patrz punkt #A1 z w/w strony biblia.htm - o niezwykłościach Biblii autoryzowanej przez samego Boga.
       W punkcie #B2 tej strony zostało wyjaśnione, że w każdym swoim działaniu Bóg ściśle przestrzega tzw. "kanonu niejednoznaczności". W odniesieniu do Biblii użycie owego kanonu oznacza, że zależnie od światopoglądu osoby czytającej ową świętą księgę, jej autorstwo może być interpretowane na dowolne sposoby. Aby zaś taka interpretacja była możliwa, Biblia musi wypełniać cały szereg wymogów niejednoznaczności. Przykładowo, jej język musi być starożytny i wymagający nieustannego interpretowania, jej opisy i porównania muszą być dokonane z poziomu ludzi zamieszkujących Ziemię 2000 lat temu, musi ona sprawiać wrażenie iż zawiera w sobie najróżniejsze nieścisłości (chociaż po właściwym zinterpretowaniu zawsze się okazuje że wszystko co Biblia stwierdza jest absolutną prawdą), itd., itp. Z kolei owe wymogi niejednoznaczności powodują, że normalny człowiek ma trudności z precyzyjnym zrozumieniem co Biblia faktycznie stwierdza. Na przekór też że istnieją rozliczne interpretacje treści Biblii nawarstwione podczas wieków jej studiowania przez ludzi, interpretacje te były dokonywane jakby "na ślepo". Ludzie bowiem dotychczas nie posiadali "klucza" do precyzyjnego rozszyfrowania treści Biblii.
       Klucz do treści Biblii został jednak znaleziony relatywnie niedawno, bo w 1985 roku. Okazuje się nim być teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Teoria ta m.in. opisuje bowiem niemal dokładnie to samo co składa się na treść Biblii. Czyni to jednak dzisiejszym (precyzyjnym) językiem naukowym oraz przy użyciu dzisiejszego stanu naszej wiedzy. Dlatego poprzez porównywanie co na dany temat stwierdza jednocześnie Biblia oraz ów Koncept Dipolarnej Grawitacji, jesteśmy obecnie w stanie precyzyjnie poustalać co dokładnie Bóg starał się nam przekazać za pomocą danych wersetów Biblii.


#D4. Najważniejsze informacje na temat duszy które Bóg zawarł w wersetach Biblii:

       Dokonajmy teraz przeglądu najważniejszych informacji na temat duszy, przekazywanych nam przez Boga za pośrednictwem wersetów autoryzowanej przez Boga Biblii. Należy przy tym odnotować, że jeśli porówna się treść owych wersetów ze stwierdzeniami Konceptu Dipolarnej Grawitacji, wówczas się okazuje że każdy z nich pradawnym językiem stwierdza dokładnie to samo co dzisiejszym precyzyjnym językiem nauki stwierdza ów koncept. Oto więc przykłady wersetów Biblii na temat duszy, które ujawniają nam najbardziej istotne cechy tej softwarowej składowej każdego człowieka:
       "Księga Rodzaju" 1:20, cytuję: "Potem Bóg rzekł: 'Niechaj się zaroją wody od rojów żywych dusz, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem rozległego nieba'." Ten werset stwierdza że "dusze" są posiadane nie tylko przez ludzi, ale także wszelkie inne stworzenia żywe, włączając w to ryby. To samo stwierdza też Koncept Dipolarnej Grawitacji który informuje że odpowiednie rodzaje "rejestrów" oraz "programów życia i losu" (tj. zarówno "dusz" jak i "duchów") istnieją w praktycznie każdym obiekcie materialnym, a więc nie tylko w ludziach, ale także w zwierzętach, rybach, drzewach, kamieniach, budynkach, samochodach, a nawet w ołówkach i indywidualnych kartkach papieru. Istnieją zresztą liczne dowody empiryczne na potwierdzenie że zwierzęta też posiadają "ducha" i "duszę". Jeden z takich dowodów pokazywany był w programie 1 telewizji nowozelandzkiej (TVNZ1) we wtorek dnia 7 lipca 2009 roku, pod koniec programu "Close Up" nadawanego tam w godzinach 19:00 do 19:30. Mianowicie, pokazano tam nagranego na taśmie wideo pół-przeźroczystego "kota sąsiada" którego duch wszedł w pole widzenia kamery chociaż kot już NIE żył od kilku miesięcy. (Owego "ducha kota" pokazywano w tym programie przy okazji wyświetlania innego słynnego nagrania wykonanego w owym dniu, które uchwyciło na taśmie "ducha amerykańskiego piosenkarza Michael'a Jackson" w sypialni jego byłej "Neverland Ranch".)
       "Księga Rodzaju" 35:18, cytuję: "W rezultacie kiedy jej dusza ulatywała (bo konała), nazwała swego syna Benoni; lecz jej ojciec dał mu imię Beniamin." W tym wersecie Biblia stwierdza, że dusza ulatuje z ciała w chwili śmierci.
       "Księga Psalmów" 24:4, cytuję: "Człowiek o rękach nieskalanych i o czystym sercu, który nie skłonił swej duszy ku marnościom i nie przysięgał fałszywie. Taki otrzyma błogosławieństwo od Pana i zapłatę od Boga, Zbawiciela swego." Werset 24:4 potwierdza więc że to dusza jest siedliskiem "woli" każdej osoby. Podobną informację zawiera "Księga Hioba" 33:20-22, cytuję "Kiedy posiłek już zbrzydnie i smaczne pokarmy są wstrętne; gdy ciało mu w oczach zanika i nagle kości zostają, jego dusza się zbliża do grobu, a życie do miejsca umarłych." Stwierdza ona że dusza jest siedliskiem upodobań danego człowieka, a także że to ona definiuje kiedy życie tego człowieka dobiega końca. Dokładnie to samo, tyle że dzisiejszym językiem naukowym, stwierdza Koncept Dipolarnej Grawitacji. Wszakże koncept ten ustalił, że nasza softwarowa dusza musi być siedliskiem praktycznie wszystkiego, włączając w to pamięć, świadomość, charakter, osobowość, upodobania, a nawet tzw. "program życia i losu" który definiuje naszą drogę przez czas oraz rodzaj śmierci - patrz punkt #C2 tej strony.
       "List św. Jakuba Apostoła" 5:20, cytuję: "Niech wie, że kto nawrócił grzesznika z jego błędnej drogi, wybawi jego duszę od śmierci, i zakryje liczne grzechy." Ten werset ujawnia, że dusza też może zostać uśmiercona, jeśli jej posiadacz podąża błędną drogą - co zgadza się z treścią wyjaśnień z punktów #I3, #I5, oraz #C3 tej strony. Faktycznie to Biblia wskazuje precyzyjne miejsce w którym z nakazu Boga następuje niszczenie ("śmierć") duszy. Miejsce to nazywa się "piekłem", zaś jego opis zawarty jest w punkcie #J2.2 niżej na tej stronie.
       "Pierwszy list św. Piotra Apostoła" 1:4, cytuję: "do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie." Ten werset informuje że niebo jest docelowym miejscem przeznaczenia dla dusz ludzi wierzących. Inne wersety Biblii stwierdzają że niebo jest również miejscem które zamieszkuje sam Bóg - po przykłady patrz "Księga powtórzonego Prawa" 26:15, cytuję "Ze swego świętego mieszkania, z niebios, spojrzyj i pobłogosław ...", czy "Ewangelia według św. Mateusza" 5:45, cytuję "tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ...". Dokładnie to samo stwierdza też Koncept Dipolarnej Grawitacji, który wyjaśnia że zarówno Bóg jak i dusza, są rodzajem softwarowego programu który zamieszkuje w tzw. "świecie wirtualnym" zawartym w pamięci inteligentnej "przeciw-materii" - patrz punkt #C1 tej strony.


Część #E: Przykłady materiału dowodowego na istnienie nieśmiertelnej duszy ludzkiej którego znaczenie jest już znane przez nauki fizyczne, jednak którego istnienie fizycy wstydliwie przemilczają:

      

#E1. Rodzaje naukowego materiału dowodowego wskazywanego w tej części niniejszej strony:

       Materiał dowodowy na istnienie duszy ludzkiej z obszaru nauk fizycznych jest to ten materiał którego pojawianie się, a także którego współzależność od istnienia duszy, mogą być weryfikowane metodami fizyki.
       Warto tu odnotować, że dla większości materiału dowodowego na istnienie duszy wskazywanego w tej "części #E" niniejszej strony, ludzie uprzednio NIE byli świadomi bezpośredniego związku tego materiału z istnieniem duszy. Wszakże związek ten jest w stanie wskazać i wyjaśnić jedynie owa teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Bez więc dogłębnej znajomości tej teorii, uprzedni badacze duszy NIE byli w stanie ani dostrzec, ani też wyjaśnić tego związku. Nie byli więc również w stanie wskazać i wyjaśnić innym ludziom że ów materiał dowodowy faktycznie dowodzi istnienia duszy.
       W przykładach fizykalnych dowodów na istnienie duszy wyszczególnionych poniżej naszą uwagę zwraca ich ogromna spójność i jednorodność. Mianowicie, pojawianie się tych dowodów, oraz ich związek z istnieniem duszy, dają się wytłumaczyć dokładnie tymi samymi mechanizmami, działaniem których teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji tłumaczy również wszelkie inne zjawiska i obiekty wszechświata. Innymi słowy, te same mechanizmy działania oraz zjawiska, które przykładowo w punktach #A1 oraz #B1 do #B7 strony evolution_pl.htm, opisane są jak spowodowały one ewolucję Boga i stworzenie świata fizycznego oraz człowieka, w niniejszej części tej strony opisane są jak formują one manifestowanie się istnienia duszy.
       Owa spójność i jednorodność materiału dowodowego na istnienie duszy, ujawnionego Konceptem Dipolarnej Grawitacji, szokująco kontrastuje z pofragmentowaniem i odcinkowością twierdzeń oficjalnej nauki ziemskiej na temat budowy wszechświata i człowieka. Wszakże owa oficjalna nauka ziemska dla każdej ze swoich dyscyplin wymyśla własne i odrębne zjawiska oraz mechanizmy działania, które tracą ważność poza obrębem owej dyscypliny. Przykładowo, "ugięcie czasoprzestrzeni" i tzw. "wielki bang" mają zastosowanie w astrofizyce dla wyjaśnienia pochodzenia i cech wszechświata, jednak nie dają się zastosować np. w fizyce cząsteczek elementarnych aby wyjaśnić pochodzenie i cechy podstawowych składników materii, ani w naukach biologicznych aby wyjaśnić pochodzenie i cechy człowieka. Z kolei np. tzw. "efekt tunelowy" czy "kot Schroedingera" używane są przez fizykę cząsteczek elementarnych, jednak nie dają się zastosować do wyjaśnienia np. pochodzenia i cech wszechświata czy pochodzenia i cech człowieka. Innymi słowy, opisom działania poszczególnych składników wszechświata podsuwanym nam przez oficjalną naukę ziemską brak jest spójności i kosystencji. W rzeczywistości też każda dyscyplina naukowa wprowadza narzędzia które pozwalają tylko aby w nauce "każdy sobie rzepkę skrobał". Z kolei ów brak spójności świadczy o błędności twierdzeń oficjalnej nauki. Wszystkie składowe wszechświata muszą wszakże być nawzajem ze sobą konsystentne. Jeśli zaś wyjaśnienia nauki są niezgodne z ową konsystencją składowych wszechświata, w rzeczywistości muszą one być też niezgodne z prawdą! Nie ma więc co się przejmować że owe niezgodne z prawdą twierdzenia ateistycznej nauki deklarują hałaśliwie że jakoby duszy nie ma. Wszakże wysoce konsystentne dowody z niniejszej strony dokumentują konklusywnie, że na przekór owych zaprzeczeń ateistów, nieśmiertelna dusza jednak istnieje.


#E2. Tzw. "błysk śmierci":

       Nazwa "błysk śmierci" jest przyporządkowana do potężnego strumienia fal elektromagnetycznych który powstaje w chwili śmierci istot żywych. Błysk ten formują fale elektromagnetyczne ze spektrum niewidzialnego dla ludzkich oczu i dla zwykłych aparatów fotograficznych. Dlatego wzrokowo nie daje się go zobaczyć ani sfotografować. Jednak jego istnienie daje się zarejestrować metodami fizyki i już dostępną aparaturą pomiarową.
       Ów "błysk śmierci" jest bezpośrednim dowodem fizykalnym na istnienie duszy. Wszakże zgodnie z działaniem przeciw-świata opisanym Konceptem Dipolarnej Grawitacji, opuszczanie "ciała" przez "duszę" musi indukować silną falę elektromagnetyczną. Mechanizm tego indukowania fali elektromagnetycznej przez duszę wynika bowiem z cech elektromagnetyzmu opisanych w podrozdziałach H5.2 i H7.3 z tomu 4 w monografiach [8/2], [1/5], lub [1/4]. W rzeczywistości więc ów "błysk śmierci" jest fizykalną manifestacją ulotu "duszy" z "ciała".
       Oryginalnie "błysk śmierci" omawiany był w artykule z amerykańskiego czasopisma OMNI, Vol.8, No.3, December 1985, strona 115. Jego opis zawarty jest też w punkcie #1H7.3 z podrozdziału H7.3 w tomie 4 monografii [1/5], [8/2] i [1/4]. Z kolei jego skrótowe opisy zawarte są aż na kilku stronach internetowych totalizmu, przykładowo w punkcie #F2 (część 8) strony internetowej god_proof_pl.htm, w punkcie #F2 (część 8) strony internetowej biblia.htm, oraz w punkcie #H5 strony internetowej cloud_ufo_pl.htm.


#E3. Naturalne umieranie ludzi podczas odpływów morza:

       Wszystko wskazuje na to że istnieje ścisły związek pomiędzy duszą ludzką i siłami grawitacyjnymi. Na związek ten wskazuje znana obserwacja ludzi mieszkających nad morzem, że naturalna śmierć (np. z wieku starczego) zawsze następuje w czasie odpływu morza z danego obszaru. Oczywiście, na wszystkich innych obszarach Ziemi ludzie także naturalnie umierają właśnie w okresie "odpływu". Tyle tylko, że w owych innych obszarach Ziemi brak jest morza które by ludziom uświadamiało że właśnie ma miejsce odpływ morza. Stąd na owych innych obszarach ludzie po prostu nie wiedzą, że tam także moment umierania następuje właśnie w okresie "odpływu".
       Umieranie ludzi w chwili odpływu teoretycznie daje się tłumaczyć wieloma możliwymi powodami. Jeśli jednak dokładnie przeanalizować mechanizmy jakie musiałyby być w działaniu aby poszczególne z owych powodów powtarzalnie powodowały śmierć, wówczas się okazuje że jedyne wytłumaczenie jakie posiada fizykalne uzasadnienie, to że siły formujące odpływy morza dopomagają również duszom ulatywać z ciał fizycznych. Stąd umieranie ludzi w czasach odpływu morza jest kolejnym dowodem na istnienie duszy.
       Naturalne umieranie ludzi podczas odpływów morza opisywane jest w punkcie #2I5.2 z podrozdziału I5.2 oraz w podrozdziale I4.4 z tomu 5 monografii [8/2], [1/5] i [1/4]. Jest ono także dyskutowane w punkcie #C4 totaliztycznej strony pigs_pl.htm.


#E4. Istnienie i obserwacje "manifestacji dusz":

       Do licznych zjawisk potwierdzających istnienie duszy należy też rodzaj nadprzyrodzonych zjawisk znany jako "manifestacje dusz". Manifestacje dusz typowo mają miejsce w przypadkach zdarzeń, jakie posiadają jakieś ogromnie istotne znaczenie dla osób od których dusze te się wywodzą. Przykładowo, najczęstrzą okazją przy jakiej dusze zmarłych osób się manifestują, jest kiedy umiera ktoś bardzo im bliski. W takim przypadku dusze zwykle manifestują się umierającemu, czyniąc jego transfer do innego świata bardziej łatwy, akceptowalny i wzbudzający mniej strachu. Podobnie dusze mogą się one zamanifestować, aby zaoszczędzić komuś kogo bardzo kochają, niepotrzebnych zmartwień, niepewności, czy uczuciowej agonii. Przykładowo typowym momentem kiedy mogą się pokazać komuś sobie najbliższemu, jest tuż po udanej operacji chirurgicznej, jakiej wyniki faktycznie nie będą znane operowanemu przez kilka następnych tygodni. Pojawiają się wówczas aby upewnić owego bliskiego, że wszystko poszło OK i że dobrze się zakończy.
       Oczywiście należy tutaj odnotować, że sam fakt iż dusze mogą się zamanifestować, jest jednym z licznych dowodów fizykalnych, że dusze faktycznie istnieją.
       W tym miejscu należy też dodać, że niezależnie od dusz, żyjącym ludziom mogą również manifestować się "duchy". Istnieją jednak duże różnice pomiędzy manifestacjami "dusz" a manifestacjami "duchów". Różnice te wyjaśniono dokładniej w podrozdziale I7 z tomów 5 monografii [8/2], [1/5] i [1/4]. Owe różnice wynikają z samej natury tych dwóch odrębnych składowych każdego człowieka - tak jak ich naturę opisano w punkcie #C1 tej strony. Wiele oficjalnych religii - włączając w to chrześcijaństwo, nie odróżnia pomiędzy tymi dwoma odmiennymi manifestacjami. Wszystko dla nich jest więc "duchem". Tymczasem różnice pomiędzy duchami i manifestującymi się duszami są bardzo znaczące. Dotyczą one zarówno wyglądu, jak i intelektu, oraz intencji i zachowań. Przykładowo wygląd duchów i dusz jest zawsze odmienny. Powodem jest, że dusze zawsze po śmierci przechodzą transformację odmładzającą, przyjmując wygląd jaki posiadały w swoich najlepszych latach. Dlatego jeśli zamanifestuje się czyjaś dusza, osoba jaką ta dusza reprezentuje zawsze wygląda bardzo młodo i niemal doskonale, a nie tak jak ją ktoś zapamiętał z ostatnich chwil jej życia. Tymczasem duchy nie przechodzą owej transformacji odmładzającej, stąd wyglądają dokładnie tak, jak fizycznie wyglądały w chwili kiedy zastała ich śmierć. Stąd jeśli umarły naturalnie w wieku starczym, będą posiadały wygląd starców. Jeśli zaś umarły tragicznie, będą posiadały wszelkie obrażenie i pokaleczenia jakie spowodowały u nich daną śmierć. Z uwagi na powyższe, już po samym wyglądzie możemy łatwo ocenić, czy objawił się nam duch czy też dusza. Jeśli bowiem zobaczymy kogoś w wieku starczym, albo kogoś o widocznych pokaleczeniach, wówczas mamy do czynienia z duchem. Jeśli zaś ów ktoś wygląda młodo i doskonale, wówczas stanowi on/ona czyjąś duszę. Oczywiście niezależnie od wyglądu, różnic tych jest znacznie więcej. Wynikają one bezpośrednio z informacji zaprezentowanych w podrozdziałach I5.1 i I5.2 monografii [1/5]. Przykładowo duchy nie posiadają pamięci, chociaż są w stanie logicznie myśleć. Natomiast dusze mają doskonałą pamięć. Najważniejsze jednak różnice dotyczą intencji: dusze zawsze mają "moralne" (albo "dobre") intencje, chcą więc nam albo pomóc, albo moralnie nas wesprzeć, albo upewnić, albo ostrzec i odwieść od niefortunnego zamiaru, itp. Tymczasem z duchami typowo jest odwrotnie. Wszakże "moralne" duchy akceptują swój los i wykonują to co prawa przeciw-świata od nich wymagają, tj. reinkarnują się w następne ciało, a nie błąkają się po świecie. Typowo więc tylko "niemoralne" (czyli "złe") duchy opierają się naturalnemu biegowi rzeczy i zatrzymują się przykuci do określonego miejsca, obiektu, czy osoby.
       Do powyższego powinienem dodać, że obserwacje zarówno duchów, jak i manifestacji dusz, są relatywnie częste. Przykładowo, badania naukowe opisane w artykule "Image reveals eerie effigy" - tj. "Zdjęcie ujawnia upiorną postać", ze strony B2 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post (wydanie z soboty-Saturday, March 28, 2009), stwierdzają że do zobaczenia ducha statystycznie przyznaje się jedna osoba na każdych dziesięciu ludzi. (Dla porównania, do zaobserwowania wehikułu UFO przyznaje się jedna osoba na każde około 30 ludzi.) Niektóre też obserwacje duchów, a także niektóre zdjęcia duchów, mogą być zadziwiająco szczegółowe - jako przykład proponuję sobie oglądnąć zdjęcie ducha szkockiego króla James'a V sfotografowanego na balkonie zamku w Tantallon w ubraniu sprzed 500 lat.


#E5. Istnienie tzw. "aury":

       Każdy człowiek otoczony jest rodzajem normalnie niewidzialnej "aury". Podobne rodzaje aury posiadają też wszelkie inne organizmy żywe - tj. zarówno zwierzęta jak i rośliny. Niefortunnie, tylko bardzo nieliczni ludzie posiadają dar dostrzegania owej "aury" swoimi własnymi oczami. Jakiś czas temu opracowane jednak zostały specjalne aparaty fotograficzne które pozwalają aby fotografować czyjąś aurę - i to na przekór że owa "aura" pozostaje niewidzialna dla normalnych oczu ludzkich. Dzięki nim wszyscy możemy teraz poznać jak dokładnie aura wygląda. Przykłady zdjęć wykonanych owymi specjalnymi "aparatami do fotografowania aury" pokazane są na "Fot. #E1ab" oraz na "Fot. #E2ab" poniżej. Zarówno też ci co widzą aurę oczami, jak i zdjęcia z owych specjalnych aparatów fotograficznych, ujawniają że te "aury" bez przerwy zmieniają swoje kształty i kolory. Ich aktualne kształty i kolory zależą od całego szeregu czynników, np. stanu zdrowia ich posiadacza (np. "aury" ludzi ciężko chorych lub umierających są szare), przedmiotu o którym się myśli, rodzaju właśnie doznawanych uczuć, itp.
       Istnienie aury dowodzi też istnienia duszy - i to na cały szereg sposobów. Przykładowo, już sam fakt że wszelkie organizmy żywe posiadają aurę - na przekór iż oficjalna nauka ludzka nie jest w stanie (ani nie chce) wytłumaczyć jej istnienia, też ma znaczenie dowodowe. Wszakże jeśli istnieje aura której oficjalna nauka nie chce ani nie jest w stanie zaakceptować, oznacza to że w podobny sposób istnieje też i dusza, której ta sama nauka też nie chce zaakceptować. Kolejne znaczenie aury jako dowodu na istnienie duszy wynika z jej nieustannej zmienności w takt stanu zdrowia, myśli, oraz uczuć jej nosiciela. Wszakże owe zmiany w aurze odzwierciedlają zmiany tych wszystkich czynników których aktualne stany są definiowane właśnie przez softwarową duszę. Jeszcze inne dowodowe znaczenie aury wynika z faktu że reprezentuje ona sobą widzialną manifestację jakiegoś algorytmu sterującego zachowaniem się energii życiowej. Aby zaś coś mogło sterować zachowaniem się energii, istnieć też musi jakiś program (tj. dusza) który zawiera w sobie algorytm opisujący jak ta energia ma być sterowana.

Fot. #E1a. Fot. #E1b.
(a)
(b)

Fot. #E1ab: Dwa zdjęcia aury otaczającej tego samego mężczyznę. Podobnie żywą i bez przerwy zmieniającą swój kształt oraz kolory aurę formuje praktycznie każdy człowiek i każdy organizm żywy. Z kolei fakt istnienia takiej aury u ludzi i organizmów żywych jest jednym z licznych dowodów na istnienie duszy - patrz punkt #E5 tej strony. Oba powyższe zdjęcia wykonane zostały specjalnym rodzajem aparatu fotograficznego którego odmienna od normalnej zasada działania umożliwia fotografowanie aury (aparaty te można nabywać już od około lat 1980-tych, jednak są one relatynie drogie a stąd NIE każdego na nie stać). Oba powyższe zdjęcia wykonano w krótkim odstępie czasu jedne od drugiego. Dwie sytuacje w których u powyższego mężczyzny fotografowana była jego aura cechowały się drastycznie zmienionym przedmiotem jego myśli oraz zmienionej kategorii uczuć jakie doświadczał on na temat danego przedmiotu swych myśli. (Kliknij na wybrane zdjęcie powyżej aby zobaczyć je w powiększeniu, albo aby przemieścić je w inne miejsce ekranu.)
       Fot. #E1a (lewe): Określone myśli i uczucia powodują formowanie aury o unikalnych odcieniach koloru niebieskiego oraz o charakterystycznym dla nich kształcie. Odnotuj że wygląd fotografowanej osoby NIE jest zbyt dokładnie oddany na tych zdjęciach. Trzeba jadnak pamiętać że aparat fotografujący aurę został specjalnie tak zaprojektowany aby uchwycić szczegóły aury, a nie szczegóły osoby która aurę tą wytwarza.
       Fot. #E1b (prawe): Odmienny rodzaj myśli i uczuć zmienia kolory aury na odcienie czerwieni.
* * *
       Zauważ że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą fotografie. Ponadto wiekszość tzw. browserow ktore obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.
       Jeśli ktoś życzy sobie przesunąć jakąś ilustrację (tj. dowolną fotografię lub rysunek) - znaczy jeśli zechce przemieścić tą ilustrację w inne miejsce ekranu z którego właśnie ten ktoś czyta jej opis, a jednocześnie jeśli ów ktoś zechce pomniejszyć lub skonfigurować odrębne okienko w którym ilustracja ta się ukaże, wówczas powinieneś uczynić co następuje: (1) kliknąć na tą ilustrację aby spowodować jej pojawienie się w odrębnym nowym okienku, (2) upewnić się że to nowe okienko jest przełączone na możliwość jego przekonfigurowywania i przemieszczania (w tym celu należy rzuć okiem na środkowy kwadracik z owych trzech kwadracików obecnych w jego prawym górnym rogu - kwadracik ten powinien zawierać w sobie obraz tylko jednego ekraniku, jeśli więc widnieją tam aż dwa ekraniki wówczas trzeba na nie kliknąć tak aby zmienić je w jeden ekranik), (3) zmniejszyć wymiary tego odmiennego okienka (z danym zdjęciem lub rysunkiem) poprzez "złapanie" myszą jego prawego-dolnego narożnika i przesunięcie tego narożnika w górę-lewo aby otrzymać rozmiar tego odrębnego okienka jaki sobie życzymy mieć (odnotuj że kiedy raz zmniejszymy rozmiar pierwszej takiej ilustracji, wówczas wszelkie następne kliknięte ilustracje pojawią się już w owych zmniejszonych rozmiarach - chyba że je ponownie powiększymy w taki sam sposób), a następnie (4) przemieść to odmienne okienko z ilustracją w miejsce strony internetowej w którym zechcemy je oglądać. (Aby je przemieścić należy złapać je myszą za ten niebieski pasek na jego górnej krawędzi). Odnotuj też, że jeśli przesuniemy (suwakiem) tekst danej strony kiedy go czytamy, wówczas owo nowe odrębne okienko z dodatkowym rysunkiem nagle zniknie. Aby je ponownie przywrócić w nowe położenie strony musimy kliknąć na jego "ikonkę" (nazwę) istniejącą w najniższej części ekranu.

Fot. #E2a. Fot. #E2b.
(a)
(b)

Fot. #E2ab: Dwa zdjęcia aury otaczającej tą samą kobietę, wykonane w krótkim odstępie czasu od siebie dla dwóch sytuacji w których kobieta wokół której aura ta była fotografowana zmieniła drastycznie przedmiot swoich myśli oraz kategorię uczuć jakie doświadczała na temat tego przedmiotu swych myśli. Odnotuj że zarówno kształty jak i kolory jej aury są dla tej kobiety zupełni