Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Moralność w zapobieganiu kataklizmicznym trzęsieniom ziemi
(dwujęzycznie, po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Zaktualizowano:
25 kwietnia 2017 roku

Najnowsza aktualizacja: udoskonalenie punktu #I1

Menu 1:

(Wybór języka:)


(Organizujące:)

Strona główna

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

FAQ

Tekst [11] w PDF


(Po polsku:)

Trzęsienia ziemi

Trzęsienia ziemi w PDF

Źródłowa replika tej strony

26ty dzień

Petone

Sejsmograph

Artyfact

Aleksander Możajski

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Darmowa energia

Telekineza

Napędy

Telepatia

Energia słoneczna

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Petone

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Metody Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

Dr Jan Pająk portfolio

O mnie (dr inż. Jan Pająk)

Starsze "o mnie"

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Radości po 60-tce

Kuramina

Uzdrawianie

Owoce tropiku

Owoce w folklorze

Postępowanie z żywnością

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Playlisty Jana (tylko pod "Google Chrome")

Instrukcja do playlist

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Absolwenci PWr 1970

Nasz rok

Wykłady 1999

Wykłady 2001

Wykłady 2004

Wykłady 2007

Wieś Cielcza

Wieś Stawczyk

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Pająk do sejmu NZ 2014

Pajak na Prezydenta 2015

Pajak na Prezydenta 2020

Pajak dla prezydentury 2020

Partia totalizmu

Statut partii totalizmu

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [11] w PDF

Tekst [10] w PDF

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

[5/4]: 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

[1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]



(In English:)

Earthquakes

Earthquakes in PDF

Source replica of this page

26th day

Petone

Seismograph

Artefact

Aleksander Możajski

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Free energy

Telekinesis

Propulsion

Telepathy

Solar energy

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Earthquake

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Petone

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

God's methods

The Bible

Free will

Truth

Dr Jan Pajak portfolio

About me (Dr Eng. Jan Pajak)

Old "about me"

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Healing

Tropical fruit

Fruit folklore

Food handling

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Jan's playlists (only under "Google Chrome")

Instruction of playlists

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Village Cielcza

Village Stawczyk

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

1964 class of Ms Hass in Milicz

TUWr graduates 1970

Lectures 1999

Lectures 2001

Lectures 2004

Lectures 2007

Better humanity

Pajak for parliament 2014

Pajak regarding 2017

Pajak for parliament 2017

Party of totalizm

Party of totalizm statute

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Index of content with links

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [11] in PDF

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

Figs [5/3]

Text [2e]

Figures [2e]: 1, 2, 3

Text [1e]

Figures [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]


(Hier auf Deutsch:)

Dr Jan Pająk portfolio

Über mich

Seismograph

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Seismograph

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Seismograph

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Seismograph

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Testo di [7]

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich stron które powinny być dostepne pod niniejszym adresem (tj. na tym serwerze), w zestawieniu językowym - w 8 językach. Jest on częściej aktualizowanym powtórzeniem stron zestawionych też w "Menu 1". Wybierz poniżej interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy tej strony:)

(Na płatnych serwerach:)

totalizm.pl

totalizm.com.pl

energia.sl.pl

pajak.org.nz

(Na darmowym hostingu z FTP:)

cielcza.cba.pl

quake.hostami.me

telekinesis.esy.es

geocities.ws/immortality

telekinesis.esy.es

(Stare bo rzadko aktualizowane:)

tornados2005.narod.ru

dhost.info/nirvana

morals.mypressonline.com

ufonauci.w.interia.pl




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz adresów wszystkich totaliztycznych witryn działających w dniu aktualizacji tej strony. Pod każdym z owych adresów powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne strony wyszczególnione w "Menu 1" i "Menu 2", włączajac w to również ich odmienne wersje językowe (tj. wersje w językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, greckim i rosyjskim). Najpierw więc w poniższym okienku wybierz adres serwera z każdego masz zamiar skorzystać manipulując suwakami, potem kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy się strona reprezentująca ów serwer wówczas wybierz sobie z "Mednu 1" lub z "Menu 2" interesującą cię stronę i kliknij na nią aby ją uruchomić i przeglądnąć:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 4".)


Witam na stronie internetowej która wyjaśnia wykorzystanie mechanizmów działania "moralności" do zapobiegania niszczycielskim "trzęsieniom ziemi" oraz innym kataklizmom. Opisano tu aż sześć bazujących na moralności metod obrony przed takimi kataklizmami. Na tej stronie owe metody streszcza punkt #A2, zaś dokładnie je omawiają punkty #H1 do #M1. Natomiast empiryczny materiał dowodowy jaki potwierdza, że metody te faktycznie są skuteczne, udokumentowany został naukowo w punktach #I3 do #I5 jeszcze innej poświęconej im strony o nazwie petone_pl.htm. Wszystkie te metody wypracowane zostały z ustaleń nowej tzw. "nauki totaliztycznej" badającej otaczającą nas rzeczywistość z filozoficznego podejścia "a priori" jakie reprezentuje dokładną odwrotność podejścia "a posteriori" używanego przez dotychczasową oficjalną naukę ziemską (tj. przez tą starą naukę opłacaną z naszych podatków, jaka czasami nazywana jest też "ateistyczną nauką ortodoksyjną" - po szczegóły patrz punkt #C3 na stronie telekinetyka.htm). Dzięki temu podejściu "a priori" nowa "nauka totaliztyczna" była w stanie odpowiedzieć tu na pytanie "dlaczego niektóre społeczności są niszczone kataklizmami?", zaś znając tą odpowiedź potrafiła też wypracować i wskazać metody zapobiegania i obrony. Tymczasem podejście "a posteriori" owej starej oficjalnej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" NIE pozwala jej wyjść poza odpowiedź na pytanie "jak niszczenie to zachodzi?" - czyli NIE pozwala też wypracować i wdrożyć metod zapobiegania i obrony.
       Trzon opisów niniejszej strony oryginalnie stanowił fragment odmiennej strony o nazwie seismograph_pl.htm (istniejącej do dzisiaj i ciągle dostępnej dla zainteresowanych czytelników). Jednak tamta strona faktycznie poświęcona była dokładnemu opisowi tzw. "sejsmografu Zhang Henga" który telepatycznie wykrywa przygotowujące się trzęsienia ziemi (tu podsumowanego krótko w "części #M"). Stąd stopniowe narastanie w niej wyjaśnień jak mechanizmy moralne rządzą kataklizmami, zakłócało jej spójność tematyczną i odciągało od zrozumienia istotności opisywanego tam urządzenia. Dlatego pojawiła się potrzeba aby te jej fragmenty które podpierają temat "wykorzystania mechanizmów moralnych do zapobiegania trzęsieniom ziemi" zostały z niej wydzielone i uformowane w treść niniejszej odrębnej strony. W taki sposób został zainicjowany stopniowy rozwój opisów zaprezentowanych poniżej.


Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Cele tej strony:

       Każdego roku trzęsienia ziemi powodują śmierć setek, a niekiedy nawet i tysięcy ludzi. Tymczasem istnieją metody efektywnego zapobiegania trzęsieniom ziemi i skutecznej obrony przed nimi, a ponadto od niemal dwóch tysięcy lat znane jest już telepatyczne urządzenie które pozwala wykryć na dużą odległość moment nadchodzenia niszczycielskiego trzęsienia ziemi i ostrzec o nim ludzi z wystarczającym wyprzedzeniem czasowym aby ci zdołali uchronić siebie i swoje mienie. (Urządzenie to, czyli tzw. sejsmograf Zhang Henga, już zbudowano i wypróbowano w raktyce - wiadomo więc że z całą pewnością działa.) Niestety, z powodu rodzaju hipokryzji i uporu dzisiejszych "ateistycznych naukowców ortodoksyjnych", ani owe metody obrony, ani też owo urządzenie, nie są badane ani wdrażane do użytku - chociaż mogłyby ocalać życie i mienie tych tysięcy ludzi. Stąd głównym celem niniejszej strony jest uświadomienie, że takie metody i urządzenie do zapobiegania następstwom trzęsień ziemi są już od dawna znane, wyjaśnienie "jak", i "dlaczego", one działają, a także wskazanie materiału dowodowego jaki potwierdza że faktycznie metody te okazują się skuteczne w praktyce (w rodzaju dowodów zebranych i opisanych w punkcie #I3 strony day26_pl.htm). Bazujące na działaniu mechanizmów moralnych metody obrony przed kataklizmami skrótowo streszczne są już w następnym punkcie #A2 tej strony, zaś ich dokładne omówienie zawierają jej punkty #H1 do M1.
       Strona ta ma także dodatkowe cele. Jednym z nich jest uświadomienie, że tylko "w świecie bez Boga" kataklizmy uderzałyby w niewinnych, zaś ich faktyczne przyczyny leżałyby w działalności i zachowaniach ludzi żyjących w dalekich krajach - tak że poszkodowani sami NIE mieliby możności aby im zapobiegać. Natomiast w świecie rządzonym przez Boga, trzęsienia ziemi i wszelkie inne kataklizmy są "karami" które Bóg wymierza tylko tym ludziom którzy uprzednio na nie sobie zasłużyli poprzez długotrwałe praktykowanie wysoce niemoralnej filozofii pasożytnictwa jaka uniemożliwia życie zgodne z wymaganiami Boga. Stąd kolejnym z celów tej strony jest też naukowe udokumentowanie, że w naszym świecie inteligentnie rządzonym przez Boga, każdy uderzany przez kataklizm sam sobie zasłużył na karę. Strona ta dokumentuje również, że zrozumienie owego faktu jest wysoce korzystne dla ludzi - co także podkreśla punkt #B3 strony landslips_pl.htm oraz punkt #F1 ze strony totalizm_pl.htm. Wszakże dzięki zrozumieniu "co" i "jak" jest karane przez Boga, każdy może teraz efektywnie bronić się przed kataklizmami poprzez podjęcie postępowań zapobiegawczych zgodnych z metodami działania Boga - po szczegóły patrz punkt #P5.1 tej strony.
       Jeszcze innym celem tej strony jest udokumentowanie, że sporo ludzi "religijnych" także wpada w szpony owej wysoce niemoralnej filozofii pasożytnictwa której praktykowanie jest karane przez Boga zesłaniem kataklizmu - dlatego sam fakt czyjejś "religijności" wcale NIE chroni nikogo przed kataklizmem, tak samo jak sam fakt czyjegoś wyznawania "ateizmu" wcale NIE zagraża nadejściem kataklizmu. Dlatego strona ta dokumentuje także typowo przeaczaną prawdę iż "moralności" NIE wolno mylić z "religijnością", a stąd że fakt czy ktoś będzie dotknięty następstwami kataklizmu, czy też będzie od następstw kataklizmu uchroniony, zależy wyłącznie od tego "jak moralne jest życie które prowadzi" oraz "jak aktywnie ktoś ten popiera moralność, prawdę, sprawiedliwość, pokój, miłość, itp.". Najlepiej ów fakt jest wyrażony słowami z bibilijnej "Księgi Ezechiela" wersety 33:18-19, cytuję: "Jeśli odstąpi sprawiedliwy od sprawiedliwości swojej i popełniać będzie zbrodnie, to ma za to umrzeć. Jeśli odstąpi występny od swego występku i postępować będzie według prawa i sprawiedliwości, to ma za to zostać przy życiu." (Odnotuj, że ta ogromnie istotna zasada postępowania Boga jest dodatkowo wyjaśniona nieco szerzej w tej samej "Księdze Ezechiela", wersety 18:20-28.)


#A2. Strona ta wskazuje aż 6 odmiennych metod zapobiegania trzęsieniom ziemi i innym kataklizmom (tj. 6 metod obrony przed kataklizmami):

       Narracja tej strony została zestawiona w szyku "logicznego wynikania". Znaczy najpierw w jej częściach #C do #G są przytoczone rozważania filozoficzne które doprowadziły do wykrycia i wypracowania opisywanych tu metod zapobiegania trzęsieniom ziemi, a dopiero potem w jej częściach #H do #M opisane są konkretne metody zapobiegania i obrony. Jednak dla użytku tych czytelników którzy znają już sporą część wyników moich badań, w stronę tą wpisałem też "odsyłacze" jakie umożliwiają im jej czytanie "w odwrotnym kierunku", tj. zaczynając najpierw od bardzo krótkiego streszczenia z punku #E1 tej strony - które wyjaśnia na czym wszystkie te metody obrony polegają, potem zaś od razu przechodząc do opisów samych metod zapobiegania i obrony, w końcu zaś korzystając z owych "odsyłaczy" stopniowo poznając ciągle nieznane im fragmenty moich teorii, filozoficznych uzasadnień, oraz materiału dowodowego, które wyjaśniają "dlaczego" owe metody działają i są skuteczne. Dla użytku więc też tych czytających "w odwrotnym kierunku" zacznę tu od nazwania i wskazania każdej z owych 6-ciu metod zapobiegania i obrony przed trzęsieniami ziemi i innymi kataklizmami, odsyłając czytelnika od razu do części tej strony w których metody te zostały opisane. Oto one:
       1. Zapobieganie trzęsieniom ziemi poprzez usunięcie powodów ich zaistnienia - tj. przez zmianę filozofii i zachowań praktykowanych przez ludność zagrożonego obszaru, z uprzednio praktykowanego niemoralnego pasożytnictwa, na surowo wymagane od nas przez Boga zachowania moralne (zdefiniowane treścią Biblii, lub wysoce moralną filozofią totalizmu). Ta metoda zapobiegania i obrony opisana jest dokładniej w "części #H" niniejszej strony. Odnotuj w tym miejscu, że filozofia totalizmu definiuje słowo "moralność" w zdecydowanie odmienny sposób, niż czyni to np. oficjalna nauka. Mianowicie, w totaliźmie "moralność" jest to poziom posłuszeństwa z jakim w codziennym życiu wypełniamy prawa i nakazy Boga wyrażone treścią Biblii - po szczegóły patrz punkty #B5 i #B6 na mojej stronie o nazwie morals_pl.htm.
       2. Powstrzymywanie nadejścia trzęsień ziemi i innych kataklizmów poprzez włączenie do grona swojej społeczności co najmniej "10 sprawiedliwych". Ta metoda zapobiegania i obrony opisana jest dokładniej w "części #I" niniejszej strony.
       3. Powstrzymywanie nadejścia trzęsień ziemi i innych kataklizmów poprzez "ufundowanie stypendium dla aktywnego totalizty". Ta metoda zapobiegania i obrony przed trzęsieniami ziemi i przed wszelkimi innymi kataklizmami, opisana jest dokładniej w "części #J" niniejszej strony. Z kolei moja propozycja jej praktycznego urzeczywistnienia jaką już w dniu 18 stycznia 2011 roku zaoferowałem zarówno miastu Christchurch, jak i dowolnemu innemu miastu zagrożonemu jakimś kataklizmem, została przytoczona w punkcie #P5.1 tej strony.
       4. Powstrzymywanie nadejścia trzęsień ziemi i innych kataklizmów poprzez uczynienie z siebie "ilustracji" i "przykładu" dla innych. Ta metoda zapobiegania i obrony opisana jest dokładniej w "części #K" niniejszej strony.
       5. Unikanie znalezienia się w strefie przeznaczonej na zniszczenie poprzez wysłuchiwanie "ostrzeżeń" udzielanych przez Boga. Ta metoda zapobiegania i obrony opisana jest dokładniej w "części #L" niniejszej strony.
       6. Zbudowanie telepatycznego "seismografu Zhang Henga" który daje wystarczająco wczesne ostrzeżenia iż trzęsienie ziemi właśnie nadchodzi, aby móc efektywnie uchronić nasze życie i mienie. (Ten sam "sejsmograf" ostrzega także przed nadejściem tornad, tsunami, huraganów, oraz obsuwisk ziemi i błota.) Ta metoda zapobiegania i obrony opisana jest szerzej w "części #M" niniejszej strony.
       Warto odnotować że wdrożenie każdej z opisywanych na tej stronie metod zapobiegania i obrony wymaga zademonstrowania przez wdrażających "skruchy", "skromności" i "pokory". Demonstracja skruchy, skromności i pokory są bowiem warunkiem którym Bóg obwarował wszystkie swoje koncesje na rzecz ludzi. (Po wyraźny przykład iż zawsze są one wymagane - patrz losy bibilijnego miasta "Niniwa" opisywane aż na kilku totaliztycznych stronach, np. tutaj w "Ad. (2) z punktu #G1.) Z powodu właśnie tego boskiego wymogu, opisywane tu metody z pewnością nigdy NIE będą popierane ani badane przez dotychczasową "ateistyczną naukę ortodoksyjną". Wszakże jej reprezentanci są zbyt aroganccy i zbyt pewni siebie aby wykazać skromność i pokorę w jakiejkolwiek sprawie. To właśnie z uwagi na ich arogancję i pewność siebie, dotychczasowa oficjalna nauka odnosiła wyłącznie porażki we wszelkich sprawach których zbadanie wiąże się ze skonfrontowaniem NIE uległej wobec dzisiejszych naukowców jakiejś nadrzędnej inteligencji (np. w sprawach Boga, UFO, duchów, itp. - po więcej szczegółów patrz punkt #B1 na stronie o nazwie ufo_proof_pl.htm).


#A3. Wypracowanie opisywanych tu metod obrony stało się możliwe tylko dzięki podejściu "a priori" do badań, pedantycznie wdrażanemu przez nową "totaliztyczną naukę":

       Z codziennego życia wiemy, że aby coś dokładnie oglądnąć i poznać, trzeba to przeegzaminować z co najmniej aż dwóch punktów widzenia - co najlepiej wyjaśnia punkt #A2.6 strony o nazwie totalizm_pl.htm oraz punkty #C1 do #C4 strony o nazwie telekinetyka.htm. Przykładowo, aby poznać cały wygląd jakiegoś budynku, trzeba go oglądnąć co najmniej (1) od frontu oraz (2) od tyłu. Tymczasem dzisiejsza oficjalna nauka, czasami nazywana też "ateistyczną nauką ortodoksyjną" (czyli ta narazie nadal "monopolistyczna" nauka, której uczymy się w szkołach i na uczelniach), bada otaczającą nas rzeczywistość z tylko jednego podejścia przez filozofów nazywanego "a posteriori" - czyli "od skutku do przyczyny". Z tego zaś podejścia daje się co najwyżej ustalić "jak" coś się dzieje. Nie można jednak ustalić ani "dlaczego" to się dzieje, ani "jak temu zapobiegać" - co dokładniej wyjaśnia "część #F" tej strony. Dlatego konieczne jest aby nasza cywilizacja oficjalnie powołała też do życia zupełnie inną (nową) naukę, która badałaby otaczającą nas rzeczywistość z odwrotnego podejścia, przez filozofów zwanego "a priori" - czyli "od przyczyny do skutku" albo "od Boga będącego najbardziej pierwotną przyczyną wszystkiego, do otaczającej nas rzeczywistości która jest skutkiem działalności owego Boga". Tą nową naukę ja w swoich opracowanich nazywam "totaliztyczną nauką" - bowiem jej fundamenty filozoficzne i naukowe bazują na filozofii totalizmu a także na "teorii wszystkiego" zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji (z której to teorii totalizm wyrósł, oraz która dostarczyła formalnego dowodu naukowego że "Bóg istnieje"). "Totaliztyczna nauka" pozwala już na udzielanie także odpowiedzi "dlaczego" coś się dzieje, "jak temu zapobiegać", itp. Stąd staje się ona znacznie poręczniejsza w wypracowaniu metod zapobiegania i obrony przed kataklizmami od owej dotychczasowej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej". Na dodatek, jest ona "konkurencjyjna" wobec tamtej starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej". Stąd jej oficjalne powołanie do życia stworzyłoby sytuację, że wysoce wsteczniczy "monopol na wiedzę" starej nauki zostałby jej odebrany i zakończony z korzyścią dla całej ludzkości, zaś obie te nauki zaczęłyby nareszcie nawzajem "patrzeć sobie na ręce" i poddawać nieustannym sprawdzeniom wyniki otrzymywane przez swoją konkurencję. (Niestety, narazie owa nowa "nauka totaliztyczna" zmuszona jest działać na zasadach "podziemia" i "partyzantki", będąc wystawioną na szykany, ataki i "podkładanie świń" ze strony monopolu oficjalnej nauki. Wszakże NIE jest ona ani oficjalnie popierana, ani jej badania NIE są przez nikogo finansowane, zaś wszystko co dotychczas nauka ta już osiągnęła, otrzymane zostało dzięki "hobbystycznym" badaniom ciągle tylko jedynego jej twórcy i naukowca - czyli autora tej strony.)


Część #B: Historia tej strony - czyli jak oczywiste błędy oficjalnej nauki w jej ateistycznym podejściu "a posteriori" do kataklizmicznych trzęsień ziemi z Christchurch, Nowa Zelandia, zainspirowały badania składające się na treść tej strony:

      

#B1. Wydarzenia które ujawniły potrzebę niniejszej strony:

       Nasza planeta nieustannie nękana jest morderczymi trzęsieniami Ziemi. W drugi dzień Święta Bożego Narodzenia z dnia 26 grudnia 2003 roku tragiczne trzęsienie ziemi w mieście Bam z Iranu odebrało życie ponad 30 000 ludziom. Również w ten sam drugi dzień świąt, tyle że w dniu 26 grudnia 2004 roku, potężne trzęsienie ziemi i fale tsunami z Oceanu Indyjskiego odebrały życie około 300 000 ludziom. Wszystkie owe mordercze przypadki przypominają nam jak istotną dla ludzkości jest zdolność do rozpracowania na Ziemi zasady działania, metody, oraz instrumentu, które byłyby zdolne do zdalnego wykrycia nadchodzących trzęsień ziemi wystarczająco wcześniej zanim zdołają one uderzyć. W chwili obecnej ludzkość nie posiada takiego działającego urządzenia. Niemniej, zaskakująco, już od 132 roku AD ludziom znana jest sprawdzona w działaniu zasada działania i efektywna metoda zdalnego wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi (znaczy jest ona znana już od niemal 2000 lat). Tyle, że dla powodów opisanych w punkcie #C1 i w "części #S" poniżej, zasada ta obecnie jest celowo ignorowana przez starą tzw. "ateistyczną naukę ortodoksyjną" czyli przez dotychczasową oficjalną naukę ziemską - tak jak nauka ta zdefiniowana została w punkcie #A2.6 strony o nazwie totalizm_pl.htm oraz w punktach #C1 do #C6 strony o nazwie telekinetyka.htm. Nikt oficjalnie zasady tej nie chce jej badać. Nikt też oficjalnie nie chce budować bazującego na niej instrumentu alarmowego. Sarkastycznie, wymówką dla tego celowego ignorowania cudownego instrumentu jest fakt, że jego zasada działania wykracza poza horyzonty filozoficzne dzisiejszej nauki. Bazuje ona wszakże na przechwytywaniu i dekodowaniu "fal telepatycznych" (przez starożytnych Chińczyków zwanych "chi"), których istnienia owa "ateistyczna nauka ortodoksyjna" ciągle nie chce oficjalnie uznać. Ponadto owa zasada działania jest bolesnym przypomnieniem niedoskonałości i podrzędności dzisiejszej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", która w 21-wszym wieku ciągle jest niezdolna do zrozumienia zjawisk jakie stoją poza zasadą działania urządzenia technicznego zbudowanego niemal 2000 lat temu. To dlatego jednym z najpilniejszych zadań dzisiejszych społeczeństw jest "złamanie monopolu na wiedzę" dotychczasowej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" oraz stworzenie dla niej efektywnej "konkurencji", poprzez oficjalne ustanowienie zupełnie nowej "nauki totaliztycznej" która będzie badała rzeczywistość z przeciwstawnego niż dotychczas podejścia zwanego "a priori" dla którego naukowych i filozoficznych fundamentów dostarczają Koncept Dipolarnej Grawitacji oraz filozofia totalizmu. Wszakże przez tak długo aż dotychczasowa nauka zacznie mieć oficjalną konkurencję która będzie "patrzyła jej na ręce", nauka ta nie pozbędzie się dotychczas przez nią praktykowanej wysoce niemoralnej kultury leniwego myślenia, niezweryfikowanych przez nikogo twierdzeń które szybko okazują się zupełnie nieprawdziwe, unikania definitywnych odpowiedzi i brania odpowiedzialności za to co naukowcy twierdzą, "naciągania" wyników badań do interesów tych co najlepiej płacą, ukrywania prawdy, itd., itp. Narazie bowiem nauka i naukowcy czasami oficjalnie rozgłaszają kardynalne bzdury tylko ponieważ brak jest innej autorytatywnej instytucji, w rodzaju właśnie konkurencyjnej "nauki totaliztycznej" - która mogłaby bzdury te ujawnić społeczeństwu i skorygować.
       W chwili obecnej ludzkość opanowała technicznie jedynie metodę wykrywania trzęsień ziemi po fakcie czyli po tym jak one już uderzą. Powodem jest, że narazie w użyciu znajdują się jedynie sejsmografy inercyjne. Ich cechą zaś jest, że muszą one być "wstrząśnięte" przez dane trzęsienie ziemi aby mogły je zarejestrować. Jednak owa zasada działania i instrument, które znane były ludziom już w startożytności, są znacznie bardziej doskonałe od dzisiejszych sejsmografów. Umożliwiały one bowiem zdalne wykrywanie trzęsień ziemi jakie dopiero są w stadium przygotowywania się. Jednocześnie zaś owo oficjalne ignorowanie tej zasady i instrumentu przez dzisiejszą naukę ziemską wcale nie pomniejsza ich użyteczności, ani nie unieważnia historycznie potwierdzonych ich sukcesów. Dlatego niniejsza strona internetowa przyjmuje na siebie zaszczytne zadanie przypomnienia wszystkim o tej celowo dyskryminowanej przez naukę zasadzie i instrumencie. Wszakże owa zasada i instrument są już sprawdzone w działaniu. Z ich użyciem starożyni Chińczycy byli w stanie wykryć nadchodzące trzęsienia ziemi na długo zanim te do nich dotarły. Niezwykłe urządzenie techniczne skonstruowane dla omawianej tutaj zasady działania nazywane wtedy było houfeng didongy yi. Owa nazwa w języku Chińskim oznacza "instrument dla śledzenia przepływu fluidu i poruszeń ziemi". (Odnotuj, że słowo "fluid" zostało tutaj użyte w jego zrozumieniu z hydromechaniki. Oznacza ono wszystkie substancje znajdujące się w stanie innym niż stały.) Obecnie jednak urządzenie to jest znane na Ziemi pod odmienną i raczej wysoce mylącą nazwą "Zhang Heng seismograph".
       Faktycznie to każde trzęsienie ziemi "obwieszcza" swoje nadejście przez spory okres czasu przed tym zanim uderzy. Jest powszechną wiedzą, że owe "obwieszczanie" jest pochwytywane i rozumiane przez wiele zwierząt które dostają ataku paniki w jakiś czas zanim potężne trzęsienie ziemi ma uderzyć. Również niektórzy ludzie którzy odznaczają się tzw. "zdolnościami psychicznymi" są w stanie usłyszeć nadchodzące trzęsienie ziemi. Ponadto urządzenie techniczne opisywane na niniejszej stronie internetowej było w stanie "usłyszeć" i "zrozumieć" owe "obwieszczenia" nadchodzących trzęsień ziemi. Dlatego było ono w stanie nawet wskazać ile czasu pozostało zanim dane trzęsienie ziemi miało uderzyć. Niefortunnie dla nas, tamto urządzenie zbudowane zostało tylko jednorazowo około 2000 lat temu. Potem zaś zostało ono zapomniane. Stąd dzisiaj ciągle ono oczekuje na kogoś kto zrekonstrułuje je z użyciem nowoczesnej techniki. Pechowo jednak, od czasu kiedy ta strona została opublikowana w marcu 2003 roku, moje nieustanne wysiłki aby znaleźć instytucję badawczą która by mi dopomogła zbudować owo cudowne urządzenie, jak narazie pozostały bezowocne. Wygląda na to, że nasze dzisiejsze instytucje naukowe w sposób zamierzony unikają zainwestowania w badania i technikę która byłaby w stanie wyczuć ostrzeżenia zawarte w owych telepatycznych "obwieszczeniach" nadchodzących trzęsień ziemi.
       W punkcie #H4 pod koniec strony internetowej o nazwie seismograph_pl.htm zostanie wyjaśnione, że podobnie jak trzęsienie ziemi również i tornada wysyłają w przestrzeń sygnał telepatyczny obwieszczający ich nadejście. Sygnał ten także może zostać pochwycony i zrozumiany przez urządzenie będące nieco zmodyfikowaną wersją instrumentu opisanego na tej stronie internetowej. Dlatego zasada działania i instrument "houfeng didongy yi", które wyjaśnione są na tej stronie, nadają się do zdalnego wykrywania zarówno nadchodzących trzęsień ziemi, jak i nadlatujących morderczych tornad, a nawet huraganów.
       Niniejsza strona internetowa pokazuje liczne fotografie dzisiejszych replik "houfeng didongy yi". Należy tutaj jednak wyraźnie podkreślić, że żadna z pokazanych tutaj replik nigdy nie zadziałała. Wszystkie one są jedynie replikami które kopiują zewnętrzyny wygląd i niektóre podzespoły tego instrumentu, NIE są jednak zdolne zadziałać tak jak ów instrument oryginalnie działał. Faktycznie też, dotychczas nikt nie zdołał zbudować repliki tego instrumentu która by zadziałała tak jak powinna - na przekór że ludzkość tak chełpi się swoim dzisiejszym poziomem techniki. Powodem ich niezdolności do zadziałania jest, że wszystkie dotychczasowe repliki "houfeng didongy yi" budowane były dla błędnej zasady działania. Zakładały one bowiem, że instrument ten oryginalnie działał na zasadzie inercji - czyli tak jak czynią to dzisiejsze sejsmografy. Tymczasem faktycznie działa on na zasadzie "analogowego przetwarzania sygnału przenoszonego przez fale telepatyczne". Dopiero niniejsza strona po raz pierwszy ujawnia jaka była prawdziwa zasada działania tego cudownego urządzenia.


#B2. Pobudzenie przygotowania tej strony przez serię silnych trzęsień ziemi zaszłych w Christchurch, Nowa Zelandia, w piątek dnia 23 grudnia 2011 roku:

       W piątek, dnia 23 grudnia 2011 roku, miasto Christchurch nawiedzone zostało kolejną serią aż kilku trzęsień ziemi. Dwa z tych trzęsień były o relatywnie niszczycielskiej sile. Mianowicie trzęsienie ziemi z godziny 13:58 miało siłę 5.8 na skali Richtera, natomiast trzęsienie ziemi z godziny 15:18 miało siłę 6.0 na skali Richtera. W ich wyniku ponownie sporo budynków zostało uszkodzone, oraz ponownie wiele ulic Christchurch zostało zalane tzw. "liquefaction" - tj. wytryskami podziemnego "płynnego błota". Szersze opisy owego trzęsienia ziemi są zawarte np. w artykule [1#B2] o tytule "A nightmare before Christmas" (tj. "makabra przed Bożym Narodzeniam") ze strony A1 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post Weekend, wydanie z soboty (Saturday), December 24, 2011. Owo przełomowe trzęsienie ziemi, a także inne które przyszły wkrótce po nim, są opisane w punkcie #P7 tej strony. Ów punkt #P7, a także cała następująca po nim "część #S", poruszają też trudny temat kompetencji i odpowiedzialności zarówno całej oficjalnej nauki, jak i lokalnych naukowców - które na przekór iż powtarzalne wstrząsanie miasta Christchurch rozciąga się już na trzy kolejne lata kalendarzowe, tj. na 2010, 2011 i 2012, ciągle zdają się NIE być w stanie wypracować żadnych zadowalających metod poprawy sytuacji miejscowej ludności.
       O tym, że kolejne trzęsienie ziemi przyjdzie do tego miasta, dawało się z góry przewidzieć po porównaniu wymogów "faktycznej moralności" zdefiniowanej w punkcie #B5 strony o nazwie morals_pl.htm, z postępowaniami jakie tam zdominowały oficjalne procedury kompensowania zniszczeń z uprzednich tamtejszych trzęsień ziemi. Wystarczyło bowiem jedynie posłuchać, jak mieszkańcy tego miasta skarżyli się w telewizji na swoje władze i na traktowanie jakie otrzymują, lub poczytać artykuły na temat tego co w owym mieście się zaczęło dziać - jako przykład patrz artykuł [2#B2] o tytule "Quake-city pay rise angers residents" (tj. "podwyżka zarobków zarządu miasta zezłościła mieszkańców") ze strony A4 gazety The New Zealand Herald, wydanie z czwartku (Thursday), December 22, 2011; artykuł [3#B2] o tytule "Marryatt may reclaim $68,000 pay rise" (tj. "Marryat ma możność odzyskania swej podwyżki zarobków o 68 tysięcy dolarów") ze strony A5 gazety The Dominion Post, wydanie z wtorku (Tuesday), October 23, 2012; czy artykuł [4#B2] o tytule "Homeowners face years of waiting for quake repairs" (tj. "właściciele domów będą musieli czekać wiele lat na potrzęsieniowe naprawy") ze strony A2 gazety The New Zealand Herald, wydanie ze środy (Wednesday), December 21, 2011.
       Najwyraźniej mieszkańcy miasta nadal NIE są świadomi, że to co ich dotyka ma bezpośredni związek z tym co w mieście się dzieje. Dlatego aby im (i im podobnym) dać szansę na zrozumienie co się dzieje, zdecydowałem się przygotować niniejszą stronę internetową.
       Jak podkreślam to w punkcie #P1 tej strony, w swoich opisach używam przykładu miasta Christchurch z Nowej Zelandii wcale NIE dlatego, że z wszystkich miast dotykanych kataklizmami, "intelekt grupowy" który okupuje Christchurch wyróżnia się najbardziej przykładowym postępowaniem, a dlatego że tylko o tym mieście mam możność nieustannie wyszukiwać w gazetach i oglądać w telewizji wymagane informacje, a ponadto dlatego że miasto to jest szczególnie bliskie mojemu sercu. (Po więcej informacji dlaczego tym których kocham i szanuję ja raczej mówię gorzką prawdę zamiast schlebiania czy "słodkich kłamstewek" - patrz punkt #A5 ze strony o nazwie karma_pl.htm, punkty #A2.9 i #F1 ze strony o nazwie totalizm_pl.htm, albo punkt #F3 ze strony o nazwie god_istnieje.htm.)


#B3. Strona o nazwie seismograph_pl.htm z której treści wydzielona została niniejsza strona, a także pokrewna strona o nazwie day26_pl.htm, która omawia "tsunami" indukowane trzęsieniami ziemi:

       Tych z czytelników, których zainteresowała treść niniejszej strony, zapraszam również do przeglądnięcia pokrewnej strony o nazwie day26_pl.htm. Tamta pokrewna strona omawia tematykę tzw. "tsunami" które jak wiemy za pomocą łańcucha przyczynowo-skutkowego fizykalnie są zaindukowane przez trzęsienia ziemi. Z tego powodu tamta strona day26_pl.htm poszerza oraz dodatkowo naświetla z odmiennej perspektywy, wiele tematów omawianych również na niniejszej stronie.


Część #C: Dotychczasowa "ateistyczna nauka ortodoksyjna" z jej podejściem "a posteriori" do badań faktycznie NIE jest zainteresowana w wypracowaniu efektywnych metod wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi, zaś nawet gdyby była zainteresowana, wówczas byłaby tylko w stanie wyjaśnić "jak" formowane są trzęsienia ziemi - stąd dla wyjaśnienia "dlaczego one zaistniały" oraz "jak im zapobiegać" konieczne jest uformowanie nowej i konkurencyjnej "nauki totaliztycznej" z jej podejściem "a priori" do badań:

      

#C1. Jak chciwość na "zyski bez brania odpowiedzialności" efektywnie powstrzymuje dzisiejszą oficjalną naukę przed znalezieniem efektywnych metod wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi:

Motto: "Skoro niemożność wykrycia przez naukę, że mordercze trzęsienie ziemi właśnie nadchodzi, pozwala niektórym decydentom na dodatkowe zwiększanie swoich zarobków bez brania odpowiedzialności za skutki swych twierdzeń, nie należy się dziwić że decydenci ci będą cichcem blokowali badania nad znalezieniem efektywnych sposobów wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi."

       Sporo odważnych osób już od dawna demaskuje i ujawnia społeczeństwu, że przykładowo koncerny farmaceutyczne usiłują zwiększać swoje zyski kosztem ludzkiego zdrowia, przez zaprzestawanie produkcji lekarstw które faktycznie leczą, a podejmowanie produkcji coraz większej liczby lekarstw które jedynie załagadzają symptomy chorób, a w ten sposób uzależniają one pacjentów na resztę życia od kupowania tychże lekarstw. Odpowiednie referencje do publikacji ujawniających ten moralnie szokujący fakt (zwiększania zysków poprzez zmuszania pacjentów do kupowania danych lekarstw przez resztę życia) podałem w punkcie #I1 strony o nazwie healing_pl.htm. Narazie jednak nie natknąłem się jeszcze na nikogo, kto miałby odwagę otwartego ujawnienia faktu, że niemal dokładnie ta sama sytuacja istnieje także w szeregu pozamedycznych dyscyplin naukowych, szczególnie tych zajmujących się badaniami kataklizmów - przykładowo badaniami trzęsień ziemi. Wielu bowiem naukowców z tych dyscyplin dodatkowo poszerza swoje dochody poprzez branie udziału w najróżniejszych "panelach ekspertów", które za słoną opłatą podejmują się np. ostrzegać społeczeństwo przed nadejściem określonych kataklizmów. Niefortunnie dla nich, każde ostrzeganie zawsze wiąże się z przyjmowaniem na siebie określonej dozy odpowiedzialności - której jednak owi naukowcy wcale NIE chcą przyjmować. (Przykładowo, zagrożona miasta czasami trzebaby ewakuować - a NIE zawsze będą one potem zniszczone zapowiedzianym trzęsieniem ziemi.) Dlatego zamiast faktycznie ostrzegać, typowo naukowcy ci wolą używać jakiegoś tricku lub wymówki, które pozwalają im unikać owej odpowiedzialności i albo milczeć - kiedy faktycznie powinni ostrzegać, albo też mówić ładnie brzmiącą nieprawdę zamiast ryzykownej dla nich prawdy. Taką zaś doskonałą dla nich wymówką jest twierdzenie, że trzęsień ziemi, czy innych kataklizmów przed jakimi mają ostrzegać, jakoby NIE daje się przewidzieć. Z kolei, aby móc w nieskończoność wydłużać takie zaspokajanie swej chciwości na czerpanie zysków z nadchodzenia kataklizmów bez równoczesnego brania odpowiedzialności za swoje stwierdzenia, naukowcy ci wykorzystują każdą sposobność aby blokować wszelkie prace nad znalezieniem przez ludzkość efektywnej metody wykrywania nadchodzących kataklizmów. Wszakże takie sabotażowanie leży w ich możliwościach, ponieważ dostęp do owych "panelów ekspertów" zwykle mają tylko naukowcy na najwyższych stanowiskach decyzyjnych - które to stanowiska umożliwiają im też podejmowanie decyzji co ma być badane, a co raczej trzeba zakwalifikować jako temat będący "naukowym tabu". Innymi słowy, naukowcy ci faktycznie to NIE tylko iż partaczą ostrzeganie przed kataklizmami za jakie biorą słone pieniądze, a dodatkowo sabotażują także wszystko co ma potencjał umożliwienia wczesnego wykrywania, że jakiś kataklizm właśnie się gotuje. (Tj. m.in. są oni żywotnie zainteresowani aby ludzkość np. NIE znalazła skutecznej metody przewidywania lub wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi.) Konsekwencje tego faktu są aż tak ogromne i aż tak niemoralne, że ich wyjaśnieniu poświęciłem odrębną "część #S" niniejszej strony. Wszakże powodują one, że prywatne interesy kilku jednostek blokują postęp całej ludzkości. Polecam więc czytelnikowi uważne przeczytanie także owej "części #S" tej strony.


#C2. Dlaczego także fundamenty filozoficzne starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" uniemożliwiają jej wykrycie i wskazanie jak ludzie mają się bronić przed trzęsieniami ziemi, tsunami, tornadami, huraganami, powodziami, pożarami, oraz innymi kataklizmami:

Motto: "Jeśli ktoś wdziera się do obronnego zamczyska z niewłaściwej strony, wówczas zamiast wejść wygodnie przez otwartą bramę, zmuszony jest sforsować dziesiątki murów i fos."

       Żyjemy w czasach kataklizmów. Wystarczy zaglądnąć do jakiejkolwiek gazety lub oglądnąć jakiekolwiek wiadomości telewizyjne, aby się przekonać jak ludzkość jęczy pod ciosami coraz to bardziej niszczycielskich kataklizmów. Faktycznie to zapewne m.in. z powodu owego niebywałego ostatnio nasilenia owych kataklizmów, niektórzy ludzie zaczynają już "zarabiać pieniądze" i "śmiać się potem przez całą swą drogę do banku", poprzez straszenie bliźnich iż jakoby nadchodzi już "koniec świata" - do nadejścia i daty którego bez przerwy wynajdują coraz to nowe wymówki. Przykładowo, artykuł [1#C2] o tytule "Countdown begins to 'end of time' " (tj. "odliczanie już rozpoczęte do 'końca świata' ") ze strony B3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post - wydanie z wtorku (Tuesday), January 3, 2012, informował że w mieście Tapachula z południowego Meksyku zainstalowany został zegar który odliczał minuty jakie pozostawały do chwili kiedy jakoby miał się zakończyć 5126-letni cykl "kalendarza Majów", a stąd kiedy miał jakoby nastąpić "koniec świata" (tak przynajmniej twierdziła coraz szerzej upowszechniająca się wówczas po świecie histeria). Oczywiście, ci co histeryzowali na temat nadejścia "końca świata" w momencie tamtego nawrotu słońca z dnia 21 grudnia 2012 roku ogromnie w tym się mylili. Jak bowiem wyjaśnia to punkt #N1 poniżej, a także punkt #B8 na innej stronie o nazwie seismograph_pl.htm, "koniec świata" jeszcze długo NIE nastąpi. Kiedy zaś po następnych setkach lub tysiącach lat, w końcu on nastąpi, nikt poza samym Bogiem NIE będzie wiedział o dokładnej dacie jego przyjścia.
       Jednocześnie z owym nasilaniem się kataklizmów, poglądy ludzi kształtuje też ogromnie rozbudowana monopolistyczna instytucja oficjalnej nauki zwanej także "ateistyczną nauką ortodoksyjną". Nauka ta konsumuje poważny procent podatków ludzkości. Zachowuje się też tak jakby poznała już odpowiedzi na wszystkie istniejące pytania. Jednak w sprawie obrony ludzi przed kataklizmami nauka ta okazuje się być równie bezradna jak dzisiejsi politycy, bankierzy i decydenci są bezradni wobec coraz potężniejszych kryzysów ekonomicznych - za których kontrolowanie nie omieszkują jednak pobierać astronomicznych pensji. W niniejszym punkcie wyjaśnię więc jaki błąd ta stara nauka popełnia że okazuje się ona być aż tak bezradna i tak niekompetentna wobec kataklizmów, oraz jak naprawić ów błąd aby móc efektywnie bronić się przed kataklizmami. Wyjaśnienie to wynika z ustalenia nowej "totaliztycznej nauki", że kataklizmy są kontrolowane przez nadrzędną inteligencję która wcale NIE ma interesu aby kooperować z naukowcami, podczas gdy dzisiejsi ateistyczni naukowcy ortodoksyjni okazują się być zupelnie niekompetentni w badaniu problemów wynikających z NIE kooperującej z nimi nadrzędnej inteligencji - po więcej szczegółów patrz punkt #B1 na stronie ufo_proof_pl.htm.
       Odpowiedzi na pytanie "dlaczego dotychczasowa oficjalna nauka NIE jest w stanie wypracować i wskazać ludziom metody obrony przed kataklizmami?" udziela relatywnie nowa filozofia nazwana filozofią totalizmu. W publikacjach tej filozofii, np. w punkcie #A2.6 strony o nazwie totalizm_pl.htm, czy w punkcie #C1 strony o nazwie telekinetyka.htm, zostało wyjaśnione, że "pies jest pogrzebany" w "monopolu na wiedzę" dotychczasowej oficjalnej nauki, a ściślej w jej uporze z jakim ogranicza ona swoje dzialania wyłącznie do podejścia "a posteriori" do badań naukowych. Aby wyjaśnić na czym polega ów problem, użyję tu przykładu obronnego "zamczyska niewiedzy" referowanego już w "motto" z niniejszego punktu - np. takiego zamczyska jak pokrzyżacki zamek w Malborku, Polska. Mianowicie, gdyby ktoś usiłował się wedrzeć do takiego zamczyska z niewłaściwej strony, wówczas musiałby pokonać dziesiątki jego murów obronnych i fos aby znaleźć się w środku. Jeśli jednak ktoś podejdzie do niego z tej "właściwej strony", wówczas może po prostu wejść do środka przez już od dawna "otwartą bramę"!
       Owa stara "ateistyczna nauka ortodoksyjna" bada otaczającą nas rzeczywistość z podejścia przez filozofów zwanego "a posteriori" (czyli "od skutku do przyczyny") - co wyjaśnił dokładniej punkt #A3 tej strony. Niestety, badając rzeczywistość z owego podejścia jest się jak ów wędrowiec próbujący wedrzeć się do zamku z niewłaściwej strony. Z owego podjeścia NIE daje się bowiem ustalić całego szeregu faktów jakie okazują się być ogromnie istotne dla bezpieczeństwa i dobrobytu ludzi. Przykładowo, NIE daje się ustalić ani dowieść że "Bóg faktycznie istnieje" - tak jak dowodzi tego materiał zaprezentowany na stronie god_proof_pl.htm. Nie daje się poprawnie zdefiniować że tzw. "moralność" jest faktycznie zestawem "nienegocjowalnych" wymagań jakie Bóg nakazuje wypełniać ludziom - tak jak wyjaśnia to punkt #B5 na stronie o nazwie morals_pl.htm. NIE daje się również odkryć, że "wszelkie kataklizmy w rzeczywistości są jedynie narzędziemi Boga w korygowaniu moralności u niemoralnych osób i niemoralnych społeczności" - tak jak wyjaśniają to np. punkty #B4, #C2 i #A4 ze strony o nazwie tornado_pl.htm. Innymi slowy, z powodu niewłaściwego podejścia "a postriori" do badań otaczającej nas rzeczywistości, stara "ateistyczna nauka ortodoksyjna" NIE jest w stanie ani odpowiedzieć na pytanie "dlaczego" kataklizmy uderzają ludzi, ani też wskazać metody obrony przed kataklizmami. Jedyne co ta stara nauka potrafi dokonać przy owym "a posteriori" podejściu do badań, to udzielenie (wyrażonej mądrym i celowo niezrozumiałym dla zwykłych ludzi, naukowym językiem) odpowiedzi "jak" owe kataklizmy szkodzą ludziom - chociaż tą szczególną odpowiedź ludzie i tak sami zwykle poznają ze swoich własnych przykrych doświadczeń.
       Na szczęście, począwszy od 1985 roku na Ziemi rozwija się zupełnie nowa nauka, nazywana "nauką totaliztyczną". Z powodu swego absolutnego "monopolu na wiedzę" owej starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", ta nowa "nauka totaliztyczna" narazie zmuszona jest działać "w konspiracji" będąc nieustannie niszczona, sabotażowana, obrzucana wyzwiskami, wyśmiewana przez reprezentantów starej nauki ortodoksyjnej, itp. Wszystkie jej badania i działalności nigdy też NIE otrzymały żadnego oficjalnego poparcia ani finasowania - dlatego są opłacane wyłącznie z prywatnych oszczędności autora tej strony. Nie przeszkodziło to jednak tej nowej "nauce totaliztycznej", iż do dzisiaj wypracowała ona już aż kilka efektywnych metod obrony przed trzęsieniami ziemi, tsunami, tornadami, huraganami, powodziemi, pożarami, oraz innymi kataklizmami. Metody te opisane są dokładniej w częściach #H do #M tej strony. Jak efektywne one są, czytelnik może sam się przekonać z materiału dowodowego zgromadzonego w punktach #I3 i #I5 strony o nazwie day26_pl.htm, albo też z wypróbowania ich na sobie samym. Ich wypracowanie stało się możliwe dzięki podejściu "a priori" do badań (tj. "od przyczyny do skutku") praktykowanego przez tą nową naukę totaliztyczną. Owo podejście okazuje się być bowiem jak wygodne "wchodzienie do obronnego zamczyska przez już od dawna otwartą bramę".
       Owa nowa "nauka totaliztyczna" wykazała, że kluczem do obrony przed wszelkimi kataklizmami jest praktykowanie "właściwej moralności". Kiedy bowiem ludzie zaczynają praktykować tą "właściwą moralność", czyli kiedy zaczynają wypełniać moralne wymagania nałożone na ludzi przez ich wszechwładnego Boga, wówczas eliminują tym przyczyny dla których ów Bóg zmuszony jest zesyłać ludzkości korygujące jej moralność kataklizmy. Po wyeliminowaniu zaś powodów nadejścia kataklizmów, owe kataklizmy same zanikają. W najbardziej skrótowy sposób ta "właściwa moralność" jakiej praktykowanie jest wymagane dla wyeliminowania kataklizmów, opisana została m.in. w punkcie #J1 strony o nazwie tornado_pl.htm. Na niniejszej stronie ta wymagana od ludzi "właściwa moralność" jest opisywana w punktach od #H1 do #M1. Należy ją też wyraźnie odróżniać od dzisiejszej "wypaczonej moralności" ludzkiej, która stopniowo i niepostrzeżenie wprowadzana jest w życie przez "ateistycznych naukowców ortodoksyjnych" i przez niemoralnych polityków, którzy NIE są świadomi zasady "przyżywania najmoralniejszego" odkrytej dopiero w 2012 roku przez nową "totaliztyczną naukę" i opisanej w punkcie #B1 strony changelings_pl.htm, stąd błędnie wmawiają ludziom, że w życiu trzeba być zachłannym, agresywnym, muskularnym, brutalnym, aroganckim, kłamliwym, oszukańczym, ateistycznym, krzykliwym, domagającym się, nie posiadającym własnej opinii, itd., itp.
       Zabiegani w codziennej gonitwie "za chlebem" zwykle NIE mamy czasu na filozoficzne rozważania w rodzaju tych zaprezentowanych niniejszym punktem i stroną. Nie zdajemy więc sobie nawet sprawy, jak bardzo nieodpowiedzialni politycy już zdołali powypaczać ludzką "moralność". Wszakże zamiast uchwalać prawa które broniłyby moralnośći danej nam przez Boga, dzisiejsi politycy uchwalają prawa jakie wprowadzają w życie publiczne ich "prywatną moralność" - po przykłady takiej "prywatnej moralności" i wdrażających ją oficjalnych praw, patrz punkt #B5.1 na stronie o nazwie will_pl.htm albo punkt #B4 na stronie o nazwie antichrist_pl.htm. Dopiero np. rozważenie (tak jak czyni to punkt #G3 na stronie o nazwie przepowiednie.htm) co by się stało gdyby dzisiaj Jezus pojawił się na Ziemi, oraz odkrycie że wszystko co w czasach Jezusa uważane było za "dobre uczynki", w dzisiejszych czasach okazuje się być już niedozwolone, nielegalne, karalne przez prawo, itp., uświadamia w jak wypaczonym i niemoralnym świecie faktycznie żyjemy. Nie powinno więc nikogo dziwić, że Bóg surowo karze coraz bardziej niszczycielskimi kataklizmami tych wszystkich ludzi, którzy zamiast praktykować "moralność wydaną ludziom przez Boga", wybierają niemoralne postępowanie ponieważ korzystają oni z owej "powypaczanej moralności" już zalegalizowanej przez polityków i przez ludzkie prawa.
       Faktycznie to ludzkość będzie trapiona kataklizmami aż do czasów kiedy oficjalnie zostanie powołana (oraz oficjalnie finansowana) nowa "nauka totaliztyczna" jaka z jednej strony wyjaśni ludzkości "dlaczego" kataklizmy ją nękają oraz "jak się bronić przed kataklizmami", z drugiej zaś strony jaka złamie tak niszczycielski dla całej ludzkości absolutny "monopol na wiedzę" nadal dzierżony przez dotychczasową oficjalną "ateistyczną naukę ortodoksyjną". Wszakże kiedy oficjalnie istnieć zaczną aż dwie "konkurencyjne" wobec siebie nauki, jakie będą nawzajem "patrzyły sobie na ręce" i weryfikowały naukowo stwierdzenia swojej konkurencji, wówczas przestanie być eskalowana dotychczasowa kultura nieodpowiedzialności, zyskowności, terroryzowania, oraz wmawiania ludziom absurdów, uprawiana przez reprezentantów starej nauki ateistycznej i za ich radą formalizowana potem prawami przez polityków. Czas więc aby zrozumieć, że podobnie jak nikt NIE chce żyć w kraju który rządzony jest przez jednego dyktatora lub przez jedną monopolistyczną partię polityczną, również życie pod dyktaturą tylko jednej monopolistycznej nauki wiedzie do błędów, wypaczeń i do ludzkiej udręki. Czas też aby zakasać rękawy i dołożyć własny wkład w oficjalne ustanowienie tej nowej "konkurencyjnej" nauki totaliztycznej. Wszakże obecnie jest już oczywistym, że wydobycie nowej "totaliztycznej nauki" z konieczności "działania w konspiracji" oraz oficjalne jej powołanie do życia, leży w interesie każdego mieszkańca Ziemi.


#C3. Aby świat działał tak jak opisuje to stara "ateistyczna nauka ortodoksyjna", musiałoby NIE być Boga:

       Tylko wysoce niekompetentna nauka, lub nauka która ma powody aby ukrywać prawdę przed ludźmi, odmawia odnotowania, że "świat pozbawiony Boga" musiałby się znacząco różnić od "świata stworzonego i mądrze zarządzanego przez wszechmocnego Boga". Wszakże różnic pomiędzy takimi dwoma światami musi istnieć ogromnie wiele - tak jak ilustruje to przykładami punkt #B1 ze strony o nazwie changelings_pl.htm. Jeśli też owe różnice przyrówna się do świata fizycznego w którym my żyjemy, tak jak to uczyniono w punkcie #B2 strony o nazwie changelings_pl.htm, wówczas się okazuje że świat w którym my żyjemy demonstruje wszelkie atrybuty świata stworzonego i mądrze rządzonego przez wszechmogącego Boga. Istnienie owych atrybutów jest aż tak oczywiste i wszechobecne, że pozwala nawet na sformułowanie aż kilku formalnych dowodów naukowych, że "Bóg faktycznie istnieje". Dowody te opisane zostały dokładniej na stronie o nazwie god_proof_pl.htm. Skoro więc istnieją liczne dowody naukowe, jakie konklusywanie potwierdzają istnienie Boga, to co na temat działania wszechświata stwierdza dotychczasowa "ateistyczna nauka ortodoksyjna", jest albo błędem, albo też niemoralnym zwodzeniem ludzi realizowanym dla wyciągania jakichś tam korzyści materialnych. (Odnotuj że nazwa "ateistyczna nauka ortodoksyjna" jest używana przez coraz większą liczbę ludzi do opisania tej monopolistycznej nauki omawianej w punktach #F1 do #G1 strony o nazwie god_istnieje.htm, której prymitywnych twierdzeń nadal uczymy się w szkołach i na uczelniach, oraz która uparcie chociaż definitywnie błędnie nam wmawia, że Boga jakoby NIE ma.)


Część #D: Dlaczego w świecie stworzonym i rządzonym przez inteligentnego i wszechmogącego Boga, kataklizmiczne trzęsienia ziemi są tylko jednym z "narzędzi" dla osiągania nadrzędnych boskich celów:

      

#D1. Bóg wcale NIE stworzył ludzi "dla zabawy" - stąd ma on istotny cel na oku który chce osiągnąć z pomocą stworzonych przez siebie ludzi:

       Aby poznać ów "cel Boga w jakim stworzył On ludzi" - patrz punkty #B1 do #B5 ze strony o nazwie antichrist_pl.htm.


#D2. Poznajmy cele Boga osiągane z pomocą trzęsień ziemi, a ujawnią nam się sposoby jak trzęsieniom tym zapobiegać:

       Celem dla którego Bóg sprowadza kataklizmy na wybrane społeczności okazuje się być "korygowanie moralności niemoralnych osób i społeczności" oraz przywracanie do nich moralnych zasad postępowania.


Część #E: Odkryta dzięki badaniom "totaliztycznej nauki" bezpośrednia zależność pomiędzy kataklizmicznymi trzęsieniami ziemi a poziomem "niemoralności" ludzi mieszkających na obszarze niszczonym tymi trzęsieniami:

      

#E1. Tzw. "moralność grupowa" oraz jej podstawowa zasada, że "w 'intelektach grupowych' wszyscy ich uczestnicy są odpowiedzialni i wszyscy obrywają za grupowe niemoralności tychże intelektów":

       Czym jest tzw. "moralność grupowa" wyjaśniają to m.in. punkty #B1 do #B4.4 strony o nazwie mozajski.htm. Z kolei szersze opisy, jak wszyscy uczestnicy danego "intelektu grupowego" (np. miasta czy społeczności) są zbiorowo odpowiedzialni (a stąd i zbiorowo "karani" przez Boga) za niemoralne postępowania całego danego intelektu grupowego kierowanego przez kilku reprezentantów jego uczestników, są zawarte, między innymi, w punkcie #B4 strony o nazwie parasitism_pl.htm. Przykładowo, jeśli niemoralnie postępującym "intelektem grupowym" jest jakiś bank czy jakaś tzw. "finance company" (taka jak te opisane w punkcie #G4 strony o nazwie will_pl.htm), wówczas jeśli intelekt ten prowadzi się niemoralnie jego karą jest że cały zostaje zbankrutowany przez Boga. Po zaś zbankrutowaniu takiego banku czy kompanii finansowej, wszyscy ludzie którzy byli w nich zatrudnieni traca pracę i źródło zarobków, zaś wszyscy ludzkie którzy utrzymywali w nich swoje oszczędności tracą swoje pieniądze. Owa strata dochodu i pieniędzy stanowi więc dla nich zbiorową karę za pasywne tolerowanie niemoralności "intelektu grupowego" którego byli częścią. Bóg nakłada bowiem na każdego z ludzi "grupowy wymóg moralny" i potem z iście "żelazną ręką" rozlicza każdego za przestrzeganie lub ignorowanie tego wymogu (tj. Bóg "karze" lub "nagradza" każdego kto przynależy do owego "intelektu grupowego"). Ów obowiązujący nas wszystkich "grupowy wymóg moralny" stwierdza, że każda osoba która jest częścią jakiegoś większego "intelektu grupowego" ma obowiązek aby nieustannie śledziła ona stan moralności tego "intelektu grupowego" do którego należy, zaś jeśli wykryje iż owa moralność grupowa zaczyna spadać, wówczas osoba ta ma obowiązek uczynienia wszystkiego co w jej mocy aby podnieść ten stan moralności do poziomu wymaganego przez Boga. Jeśli zaś osoby wchodzące w skład danego "intelektu grupowego" zaniedbają wykonywania tego "grupowego wymogu moralnego" nałożonego na nas przez Boga, wówczas Bóg karze grupowo cały dany "intelekt grupowy" poprzez zakańczanie jego życia - zgodnie z zasadą "przeżywania najmoralniejszego" opisywaną w punktach #G1, #G3 i #G4 strony o nazwie will_pl.htm i w punkcie #B1 strony o nazwie changelings_pl.htm. (Np. w przypadku niemoralnych banków i kompanii finansowych Bóg zakańcza ich zycie poprzez ich zbankrutowanie, w przypadku niemoralnych firm - poprzez ich pochłanianie przez inne firmy, niemoralnych państw - poprzez ich upadanie i tworzenie w ich miejsce innych państw o już odmiennej ideologii, itp., itd.) Jednocześnie każda osoba wchodząca w skład danego "intelektu grupowego" jest karana za swą pasywność następstwami śmierci tego intelektu grupowego - np. klienci zbankrutowanych banków tracą swe oszczędności, pracownicy rozwiązywanych firm tracą swe miejsca pracy i zarobki, obywatele upadłych państw zaczynają znacznie trudniejsze życie w innych systemach politycznych, itd., itp. Jednak jeszcze bardziej interesująca (oraz nauczająca) jest dodatkowa kara wymierzana przez Boga indywidualnie tym osobistościom z danego "intelektu grupowego" które były osobiście odpowiedzialne za fakt że ów "intelekt grupowy" stał się aż tak niemoralny iż Bóg był zmuszony go ukarać zakończeniem jego życia zgodnie z ową zasadą "przeżywania najmoralniejszego". Mianowicie, owe osobistości bezpośrednio odpowiedzialne za niemoralność całego intelektu grupowego typowo są przez Boga karane śmiercią - po przykłady takich właśnie przypadków uśmiercania przez Boga założycieli, dyrektorów, czy przywódców niemoralnych "intelektów grupowych" patrz punkt #G4 strony o nazwie will_pl.htm.
       Istnieją też rodzaje "intelektów grupowych" których cechy czynią trudnym lub niemożliwym ich ukaranie za niemoralność poprzez np. zbankrutowanie czy rozwiązanie. Przykładami takich intelektów grupowych są społeczności zamieszkujące całe miasta czy wsie, a także właściciele, załogi i pasażerowie statków, samolotów, samochodów, pociągów, itp. Jeśli więc owe intelekty grupowe zachowują się niemoralnie i wymagają ukarania, wówczas na niemoralne społeczności Bóg zesyła zabójcze kataklizmy zaś na niemoralnych właścicieli, załogi i pasażerów Bóg zesyła jakąś katastrofę. Dalsza część niniejszej strony dyskutuje właśnie takie zbiorowe karanie przez Boga całych społeczności, właścicieli, załóg, pasażerów, itp., za niemoralności które są popełniane na ich oczach, jednak wobec których oni pozostawali np. pasywni, czy nawet (co gorsza) w jakiś sposób je popierali - np. poprzez kupowanie biletów w niemoralnie postępujących liniach lotniczych.


#E2. Moralnie postępujące społeczności wcale NIE są trapione trzęsieniami ziemi, ani innymi kataklizmami:

       Przykłady dokumentujące ten fakt są opisane m.in. w punktach #I5 i #I3 strony o nazwie day26_pl.htm oraz powtórzone w punktach #I3 i #I5 strony o nazwie petone_pl.htm.


Część #F: Dlaczego mordercze trzęsienia ziemi, oraz inne katastrofy, są nieszczęściami tylko z ludzkiego punktu widzenia:

      

#F1. Jeśli pozna się metody działania Boga, wówczas wie się "za co" i "jak" Bóg nas potraktuje jeśli postępujemy niemoralnie - ta zaś wiedza jest wstępnym warunkiem ofektywnej obrony przed trzęsieniami ziemi i innymi kataklizmami:

       "Mordercze trzęsienia ziemi" należą do kategorii "klęsk żywiołowych" które spełniają definicję "kar boskich" dotykających całe społeczności. Wszakże oprócz uśmiercania i niszczenia, nie służą one żadnemu znaczącemu celowi pierwotnemu. (Tymczasem większość zjawisk które NIE podlegają definicji "kar boskich" typowo służy wielu istotnym celom pierwotnym naraz - np. rozważ wiatr, który np. zapyla, rozsiewa nasiona, przenosi chmury i deszcze, itp.) Aczkolwiek oficjalna nauka bada "trzęsienia ziemi", ja nigdy nie natknąłem się na jakiekolwiek oficjalne naukowe badania "kar boskich". Sytuacja więc z badaniem "trzęsień ziemi" a jednoczesnym unikaniem badań "kar boskich", jest więc powtórzeniem podobnej sytuacji z dzisiejszą medycyną ortodoksyjną - która nastawia się na "leczenie symptomów" jednak jak może tak unika "leczenia chorób". (To właśnie dlatego w społeczeństwie upowszechnia się coraz silniejsza opinia, że medycy celowo unikają "leczenia chorób", bowiem zdrowi ludzie byliby "złymi klientami" w kwitnącym dziś businessie ortodoksyjnej medycyny - patrz punkt #G2 na totaliztycznej stronie healing_pl.htm.) Ja jednak wierzę, że powodem braku oficjalnych badań "kar boskich" jest strach dzisiejszych naukowców przed zostaniem symbolicznie "spalonym na stosie" przez "naukową neo-inkwizycję" obecnego okresu "neo-średniowiecza". (Działalność owej "naukowej neo-inkwizycji" operującej w dzisiejszym okresie "neo-średniowiecza" wyjaśniam w punkcie #I7 totaliztycznej strony tapanui_pl.htm.) Jestem też gotów się założyć, że czytelnicy również o takich oficjalnych badaniach "kar boskich" nigdy nie słyszeli. A szkoda. Wszakże na temat tego czego nasza cywilizacja naukowo NIE bada, ludzie nie mają też najmniejszego pojęcia. Szczególnie zaś to dotyczy "kar boskich" wymierzanych całym dużym społecznościom (czyli "intelektom grupowym" - jak takie całe społeczności nazywa filozofia totalizmu). Wszakże np. religie ograniczają swoje zainteresowania głównie do indywidualnych ludzi, nie wskazują więc zasad unikania "kar boskich" przez większe społeczności. Tymczasem w punktach #B2 do #B4.4 na stronie o nazwie mozajski.htm dosyć niepodważalnie zostało udokumentowane na powszechnie sprawdzalnym materiale dowodowym, że "moralność" całych społeczności i wymierzane im "kary", są zarządzane i serwowane przez Boga w odmienny sposób niż moralność i kary indywidualnych ludzi. Innymi słowy, w sprawach "kar boskich" wymierzanych całym społecznościom, nasza cywilizacja preferuje pozostawanie w ciemnocie, niewiedzy i w równej "ślepocie", jak pozostaje ona w sprawach UFO. A wszystko to na przekór że np. chrześcijaństwo oficjalnie praktykujemy już od ponad 2000 lat, oraz że okresowe sprawdzenia stanu wiary regularnie potwierdzają iż aż około 90% ludzi ciągle w głębi ducha wierzy iż Bóg jednak istnieje - nawet jeśli otwarcie nie praktykują oni żadnej religii (po źródło tej danej patrz punkt #D1 na totaliztycznej stronie ufo_pl.htm). Wiadomo zaś że "bez pracy nie ma kołaczy" - w tym zaś przypadku "bez badań naukowych nie ma rzetelnej wiedzy". A w sprawach "kar boskich" dobrze byłoby posiadać jednak nieco nowoczesnej i rzetelnej wiedzy w rodzaju "co dokładnie" jest karalne, oraz "w jaki sposób" Bóg faktycznie wymierza kary większym społecznościom. Wszakże wiedząc prawdę na ten temat, zamiast dotychczasowego ślepego "dopraszania się o kary", poszczególne społeczności mogłyby zacząć świadomie kar tych unikać. A o fakcie że Bóg karze wybrane społeczności, nie ma już najmniejszej wątpliwości. Wszakze Bóg wyraźnie "obiecuje" nam to karanie w aż kilku miejscach Biblii (np. rozważ Wielki Potop, czy losy Sodomy i Gomory dyskutowane w punkcie #G1 poniżej). Na dodatek, co jakiś czas nam to karanie ilustruje - jako przykład rozważ trzęsienie ziemi z Haiti opisane w punkcie #C3 strony o nazwie seismograph_pl.htm. Porzućmy więc na krótką chwilę ową modną ostatnio "dwulicowość", że na przekór iż zdecydowana większość ludzi w głębi ducha wierzy jednak w istnienie Boga, ciągle oficjalnie, otwarcie, rzetelnie i naukowo jakoby NIE wypada badać niczego na temat tegoż Boga. Zdobądźmy się wreszcie na odwagę aby logicznie, obiektywnie, oraz rzeczowo przeanalizować sprawę "kar boskich" wymierzanych większym społecznościom - tak jak zaleca nam to dzisiejszy sposób użycia metod i narzędzi nowoczesnej nauki.


#F2. Analizy pytań "dlaczego" ujawniają że nawet katastrofy i nieszczęścia są uzasadnione i też przynoszą korzyści, zaś będąc takimi najwyraźniej są one wywoływane celowo:

       Wszyscy znamy przysłowie "nie ma takiego złego, co by na dobre nie wyszło". Uczy nas ono, że wszystko to co my ludzie uważamy za "zło", faktycznie ma również i dobre następstwa. Przykładowo, każde zabójcze trzęsienie ziemi nie tylko zabija masy ludzi, ale także unicestwia dawne układy społeczne i instytucje które podtrzymywały zastój i korupcję, eliminuje stare, zagrzybiałe i niezdrowe budynki w których bez niego ludzie zmuszeni byliby mieszkać, stwarza okazję ludziom wierzącym w Boga aby mogli wykazać moc swojej wiary np. poprzez oddanie z jakim udzielają pomocy ofiarom, itd., itp. Podobnie każda wojna nie tylko że przetrzebia kraje, ale także zmusza ludzi do nowego sposobu myślenia i działania, eliminuje i odsuwa od rządów pasożytniczych ludzi i zwyrodniałe instytucje które w przeciwnym przypadku utrzymywałyby zastój i wstecznictwo, przypomina narodom wartość moralnego działania, pokoju i negocjacji, itd., itp. Z kolei np. komary nie tylko rozprzestrzeniają kilka morderczych chorób, ale także motywują postęp poprzez mobilizowanie ludzi do poszukiwań sposobów na jakie daje się ich pozbyć, wskazują ludziom te obszary na Ziemi w których już zapanowała niszczycielska filozofia zwana pasożytnictwem - która odbiera ludziom motywacje, inicjatywę i zdolność do działania (a stąd której upowszechnienie objawia się m.in. wysokim "zarobaczeniem" danej społeczności), oraz służą też kilku innym celom. Nawet ból i cierpienia też służą aż kilku pożytecznym celom - tak jak stara się to wyjaśnić strona o nazwie god_istnieje.htm. Innymi słowy, katastrofy i nieszczęścia są takimi tylko z punktu widzenia ludzi. Natomiast z globalnego punktu widzenia Boga są one głównie kolejnym z owych licznych narzędzi które pozwalają Bogu przywrócić balans i totaliztyczne zasady postępowania wszędzie tam gdzie te zostały już zarzucone.
       Dzisiejsza ateistyczna nauka przyzwyczaja nas do myśli, że katastrofy i nieszczęścia są wyłącznie "złe". Poprzez zaś takie myślenie, dotychczasowa nauka odbiera nam motywację do poszukiwania odpowiedzi na owe pytania "dlaczego", a stąd także i do odnotowywania owych pozytywnych następstw wszelkich katastrof i nieszczęść. Z kolei bez poznania owych pozytywnych następstw nasza cywilizacja NIE potrafi dostrzec "dlaczego" Bóg sprowadza na ludzi wszelkie katastrofy i nieszczęścia. Nie znając zaś odpowiedzi "dlaczego", nasza cywilizacja NIE uświadamia sobie istnienia bardzo prostych sposobów na które można zapobiec kataklizmom, ani NIE jest w stanie wypracować efektywnych metod obrony przed kataklizmami - w rodzaju sposobów i metod które ja opisuję w punktach #H1 i #P5.1 niniejszej strony, a także w punktach #A2.3 i #A2.2 odrębnej strony o nazwie totalizm_pl.htm. (Sposoby te i metody bazują na ochotniczym praktykowaniu w naszym życiu moralnej, pokojowej i postępowej filozofii totalizmu - która całkowicie eliminuje u Boga potrzebę sprowadzania na ludzi katastrof aby zmusić ich do wdrożenia w swym życiu tej właśnie filozofii.)
       Ateizm nie opanował jeszcze całego świata. Istnieją więc np. osoby takie jak ja, które wiedzą z całą pewnością że Bóg istnieje - ponieważ przykładowo poznały one dowody naukowe na istnienie Boga (w rodzaju dowodów opisanych na totaliztycznej stronie internetowej o nazwie "god_proof_pl.htm"). Takie osoby świadome istnienia Boga zapewne czasami zadają jednak sobie owe pytania "dlaczego". Niestety, nie znając wysoce efektywnej teorii wszystkiego zwanej "Konceptem Dipolarnej Grawitacji" - która dostarcza nam klucza do naukowego poznania Boga, typowo nie znajdują oni poprawnej odpowiedzi na te pytania "dlaczego". Dlatego w niniejszej części tej strony postaram się wspólnie z czytelnikiem odpowiedź tą znaleźć - bazując właśnie na owym Koncepcie Dipolarnej Grawitacji. Zanim jednak przystąpię do jej poszukiwania, chciałbym tutaj przypomnieć że utrzymuje ona swą ważność dla całego szeregu tego typu pytań, których omawianie rozciągnięte zostało aż na kilka totaliztycznych stron internetowych. Przytoczmy więc tutaj przykłady owych pytań typu "dlaczego" - odpowiedzi na które są udzielone w niniejszej części tej strony. "Dlaczego Bóg trapi ludność biednych krajów morderczymi trzęsieniami ziemi" - w rodzaju trzęsienia z Haiti opisanego w punkcie #C3 strony o nazwie seismograph_pl.htm. "Dlaczego Bóg sprowadza na ludzi katastroficzne fale tsunami" - w rodzaju tych opisanych na odrębnej totaliztycznej stronie o nazwie "day26_pl.htm". "Dlaczego Bóg wyniszcza ludność niektórych obszarów niszczycielskimi tornadami" - w rodzaju tornad opisanych na odrębnej totaliztycznej stronie o nazwie "tornado_pl.htm". "Dlaczego Bóg wyniszcza ludność niektórych obszarów niszczycielskimi huraganami" - w rodzaju tych opisanych na odrębnej totaliztycznej stronie o nazwie "katrina_pl.htm". "Dlaczego Bóg zmiata z powierzchni ziemi całe osiedla zabójczymi lawinami ziemi i błota" - w rodzaju tych opisanych na odrębnej totaliztycznej stronie o nazwie "landslips_pl.htm". "Dlaczego Bóg zsyła na wiele krajów zabójcze choroby" - w rodzaju tych opisanych na totaliztycznej stronie o nazwie "plague_pl.htm". Itd., itp.
       Dla ludzi którzy nabyli już naukowej pewności że Bóg istnieje oraz poznali metody działania Boga, nie ulega najmniejszej wątpliwości że wszystkie te katastrofy są faktycznie "karami" zsyłanymi ludzkości przez Boga. Wszakże wszechmocny Bóg rozciąga absolutną kontrolę nad całym naszym światem fizycznym. Nic w całym wszechświecie NIE dzieje się bez Jego zgody i działania. Katastrofy NIE mogłyby się więc przytrafić bez wiedzy i udziału Boga. Ponadto, dla tych co uważnie badają owe katastrofy, Bóg zawsze pozostawia w nich kilka drobnych szczegółów, które dyskretnie mają im potwierdzić że katastrofy te faktycznie wywodzą się właśnie od Boga (np. niedotknięte kataklizmem kościoły stojące w samym centrum zniszczeń - tak jak to wyjaśnia 2 z punktu #F3 tej strony). Dlatego zanim na tej strone udzielona będzie zapytującym odpowiedź na owe pytania z grupy "dlaczego Bóg zsyła katastrofy na ludzi", najpierw przeglądnijmy w następnym punkcie kilka przykładów takich dyskretnych informacji wpisywanych przez Boga w typowe trzęsienia ziemi. Wszakże owe informacje potwierdzają konklusywnie, że każde duże i mordercze trzęsienie ziemi faktycznie jest wywoływane przez Boga. Ponadto przykłady te wskazują ów prosty sposób (opisany poniżej w punkcie #H1) na jaki ludzie mogą zapobiegać owym katastrofom.


#F3. Jak najróżniejsze regularności zawarte w rzekomo nieregularnych trzęsieniach ziemi potwierdzają że NIE są one inicjowane przypadkowo:

       Gdyby wszechświat NIE był rządzony rozumnym i sprawiedliwym Bogiem, wówczas trzęsienia ziemi pod każdym względem musiałyby mieć czysto przypadkowy charakter. Jeśli jednak nasz wszechświat JEST rządzony przez mądrego i sprawiedliwego Boga, wówczas nawet w tak zdawałoby się przypadkowe i chaotyczne zdarzenia jak owe trzęsienia ziemi, Bóg też dyskretnie wpisuje cały szereg regularności. Jak też się okazuje, uważny badacz faktycznie może wykryć różne regularności w uderzeniach morderczych trzęsień ziemi. Regularności owe z jednej strony potwierdzają że trzęsienia ziemi, podobnie jak wszystko co się dzieje w naszym świecie fizycznym, faktycznie są rządzone przez wysoce inteligentnego i przewidującego Boga. Z drugiej zaś strony wskazują one nam "dlaczego" ów mądry i sprawiedliwy Bóg prześladuje ludzi trzęsieniami ziemi. Ponadto stwarzają one ludziom możliwość przewidzenia miejsca i czasu kolejnego morderczego trzęsienia ziemi. Przeglądnijmy więc teraz najważniejsze z owych regularności występujących w trzęsieniach ziemi.
       1. Trzęsienia ziemi zawsze niszczą obszar którego mieszkańcy osiągnęli już poziom tzw. "intelektu agonalnego" w swoim praktykowaniu filozofii pasożytnictwa. Tak więc pierwsza regularność jaką każdy może odnotować zarówno w trzęsieniach ziemi, jak i we wszelkich innych katastrofach trapiących ludzi, to że "zawsze uderzają one w obszar który w danym okresie czasu charakteryzuje się najsilniejszym w danym regionie 'eksplozyjnym upuszczaniem energii moralnej' powodowanym przez praktykowanie przez ludność danego obszaru zaawansowanej formy filozofii zwanej pasożytnictwem". Regularność ta została dokładniej opisana w punkcie #F4 tej strony. Ponieważ objawy praktykowania filozofii pasożytnictwa obejmują m.in. zastój, korupcję, nieudolność, niezdolność do poprawy swojej sytuacji, prywatę, egoizm, biedę, chaos, niezdecydowanie, brak jedności i organizacji, uzależnienie od pomocy innych zamiast od własnych przedsięwzięć, itp., postronni widzowie takich trzęsień ziemi odnotowują niniejszą regularność jako subiektywne wrażenie, że trzęsienia ziemi zawsze zdają się uderzać i "krzywdzić" ludzi którzy nawet i bez nich są już bardzo bezradni, biedni i zdesperowani. Doskonałym przykładem trzęsienia ziemi które uderzyło właśnie w taką społeczność już wcześniej całkowicie sparaliżowaną ześlizgnięciem się w stadium "intelektu agonalnego" w jego praktykowaniu filozofii pasyżytnictwa, jest trzęsienie ziemi z Haiti opisane w punkcie #C3 strony o nazwie seismograph_pl.htm.
       2. Trzęsienia ziemi i inne katastrofy zawsze wymownie oszczędzają co najmniej jeden obiekt religijny zlokalizowany w strefie zniszczenia. Ja osobiście wierzę, że owo celowe oszczędzanie obiektów religijnych jest najbardziej znamienną i wymowną regularnością którą Bóg wyraźnie daje nam do zrozumienia że dana katastrofa jest "karą boską za praktykowanie filozofii pasożytnictwa". Regularność ta rzuca się nam w oczy w praktycznie wszelkich naturalnych katastrofach - chyba że zaistniał religijny powód aby dane obiekty kultu lub religii zostały zniszczone. Po raz pierwszy odkryłem ową regularność już podczas analizy efektów tsunami opisanego na totaliztycznej stronie day26_pl.htm - podczas którego domy mieszkalne były tam masowo zniszczone, jednak meczety i świątynie buddyjskie przetrwały tam nietknięte. Potem ta sama regularność rzuciła mi się w oczy podczas tsunami z wyspy Samoa z wtorku ranem, 29 września 2009 roku - patrz jego opisy z punktu #F2 strony day26_pl.htm. Na wyspie Samoa także domy mieszkalne zostały kompletnie zrujnowane, jednak stojący wśród nich miejscowy kościół pozostał nienaruszony - i to na przekór iż był on konstrukcją całkowicie zamkniętą która musiała stawiać ogromny opór uderzającej go fali wody. Ów ciągle tam stojący kościół z obszaru zniszczonego przez tsunami wzmiankowany był w artykule "Devotion among devastation" (tj. "Dewocja pośród zniszczenia") ze strony A2 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post wydanie z wtorku (Tuesday), October 6, 2009. Ta sama regularność nieniszczenia kościołów przez Boga została też potwierdzona w trzęsieniu ziemi z wyspy Haiti - o czym piszę w punkcie #C3 strony o nazwie seismograph_pl.htm, jak również w lawinach błotnych z Brazylii które zmiotły z powierzchni ziemi m.in. miasteczka "Teresopolis" i "Nova Friburgo" (opisy tych lawin przytoczyłem w punkcie #H4 na stronie landslips_pl.htm, z kolei zdjęcia owych oszczędzonych przez lawiny kościołów stojących w samym środku zniszczeń - w styczniu 2011 roku można było oglądnąć na polskojęzycznej stronie o adresie http://angelus-silesius.pl/articles/powodz_brazylia.html#zdjecia).
       Już po pierwszym sformułowaniu niniejszego punktu moją uwagę zwróciły dwa dalsze potwierdzenia opisywanej tu regularności (tj. że "podczas katastrof Bóg zawsze pozostawia nam swój 'znak' poprzez oszczędzenie jakiegoś obiektu religijnego zlokalizowanego w środku strefy zniszczenia"). Jednym z tych potwierdzeń było przypomnienie sobie dziwnego zdarzenia z prastarą Biblią jakie podczas powodzi z miejscowości Wairarapa ze środy dnia 5 lipca 2006 roku było raportowane w nowozelandzkich wiadomościach telewizyjnych. Mianowicie, w nieco innej niż ta w której ja mieszkam części Wyspy Północnej Nowej Zelandii nastąpiła wówczas niszczycielska powódź która zatopiła wiele miejscowości i zniszczyła wiele domów. Ja wtedy powodzią tą bardzo się interesowałem, bowiem bałem się że ówczesne katastroficzne deszcze mogą przenieść się i na obszar w którym ja mieszkałem i że zatopione będzie również i moje mieszkanie - na szczęście tamte tzw. "oberwania chmury" ominęły dolinę "Hutt Valley" w której ja mieszkam (najprawdopodobniej dla powodów wyjaśnionych w punkcie #I4 totaliztycznej strony o nazwie day26_pl.htm). Rolnik-właściciel jednego z tych zniszczonych domów miał prastary i bardzo cenny egzemplarz Biblii. Kiedy powódź ustąpiła, wówczas egzemplarz ten znalazł się jak leżał na uprzednio zatopionej łące - był to tak niezwykły przypadek, że pokazywano go wtedy nawet w nowozelandzkiej telewizji. Niezwykłością owego zdarzenia którą ów rolnik wskazywał jako rodzaj cudu, było że woda zupełnie nie zamoczyła ani nie zniszczyła tej Biblii - tak jakby Biblia ta wogóle nie była zalana wodą i przez powódź przetrwała jakoś sucha. Już po napisaniu niniejszego punktu zacząłem uważniej niż poprzednio oglądać te części dzienników telewizyjnych które raportowały o jakichś katastrofach. Ku swemu zdumieniu, kiedy wieczorem w dniu 7 lutego 2010 roku dzienniki telewizyjne Nowej Zelandii raportowały o pierwszej rocznicy tzw. "czarnej soboty" - podczas której w Australii zginęły 173 osoby w wyniku katastroficznego pożaru lasu z ichniego Stanu Victoria, ponownie dostrzegłem opisywane tu potwierdzenie. Mianowicie, kiedy kamery przypominały zniszczenia z jednej takiej spalonej australijskiej miejscowości zwanej "Kinglake", obiektyw kamery przypadkowo skierował się na kościół który ocałał na przekór że wszystko wokoło niego spłonęło. Jednocześnie nastąpiła przerwa w komentarzu - niemal tak jakby ktoś z jakichś powodów celowo "wycenzurował" z komentarza informację iż ów kościół przetrwał nietknięty tą katastrofą. Intrygująco, w czasach kiedy rok wcześniej ów katastroficzny pożar lasu z Australii miał miejsce, ja uważnie czytałem wszystkie raporty i wysłuchiwałem wszelkich wiadomości na ten temat - celowo poszukując informacji czy jakikolwiek kościół przetrwał tam nietknięty. Wiem więc z całą pewnością, że informacja o ocaleniu owego kościoła NIE była wówczas nigdzie podana. Stąd teraz widzę w tym zagadki, pytania i refleksje. Wszakże jest nie do pomyślenia aby w demokratycznej Australii z jakichś powodów ktoś celowo i systematycznie "wycenzurowywał" informację o owym kościele. Zresztą aby to uczynić celowo w sytuacji kiedy działało tam wielu niezależnych reporterów, musiałaby to być jakaś duża konspiracja wyciszania. Z drugiej strony aż trudno sobie wyobrazić aby przetrwanie tego kościoła zostało zwyczajnie przeoczone przez wszystkich tych reporterów. Intrygujące jest też czy w sprawozdaniach z najróżniejszych innych katastrof, na podobnej zasadzie też jest pomijana istotna informacja o możliwym przetrwaniu tam obiektów religijnych znajdujących się w zasięgu zniszczenia.
       3. Każde trzęsienie ziemi, a także każdy inny kataklizm, ma wbudowane w siebie cechy które dokumentują równocześnie co najmniej aż trzy odmienne mechanizmy jego powstania. Owe cechy, a także opisywane nimi co najmniej owe trzy mechanizmy formowania kataklizmów, w najlepszy sposób wyjaśnione zostały w punkcie #C2 strony o nazwie tornado_pl.htm. Sa one też opisywane aż na kilku innych totaliztycznych stronach. Tutaj NIE będę więc ich ponownie powtarzał.
       4. Mordercze trzęsienia ziemi preferują uderzanie w dniach świąt, a także w 13-tym i 26-tym dniu miesiąca. Kolejną już odnotowaną regularnością trzęsień ziemi są daty kiedy te najbardziej mordercze z nich uderzają swoje ofiary. Jak to wyjaśniono w punkcie #D8 na totaliztycznej stronie o nazwie day26_pl.htm oraz potwierdzona na przykładach z punktu #F2 i z części #P niniejszej strony, trzęsienia ziemi mają swoje ulubione dni w których preferują uderzyć swe ofiary. Najczęściej uderzają w czasie jakiegoś święta (często nawet w jego pierwszym dniu), ponadto w dniu 13-go danego miesiąca, albo też w dniu 26-go (tj. 13+13) danego miesiąca. Powody dla tej ich regularności starałem się wyjaśnić w podrozdziale V5.4 z tomu 16 mojej starszej monografii [1/4]. Przykładowo, kataklizm uderzający w święto upewnia osoby wierzące w Boga, że ma on religijne uzasadnienie.
       5. Praktycznie każde trzęsienie ziemi jest przewidziane przez zwierzęta. Ta kolejna regularność wszelkich trzęsień ziemi ma wielowarstwową wymowę. Przykładowo dowodzi ona, że zwierzęta są niewinne ludzkiego praktykowania filozofii pasożytnictwa. Dlatego też Bóg zawsze pozwala zwierzętom wyczuć ostrzeżenia o nadchodzącej katastrofie. Zwierzęta doskonale więc wiedzą co nadchodzi i jeśli zechcą mogą uniknąć zagłady. Jak jest to wyjaśnione w dalszej części tej strony, zwierzęta dowiadują się o nadchodzeniu trzęsienia ziemi, ponieważ każde takie trzęsienie wysyła "ostrzeżenia" na swój temat w postaci szczególnego rodzaju "fal telepatycznych" które mogą być odebrane i zdekodowane zarówno przez zwierzęta, jak i przez odpowiednie urządzenia techniczne (jedno z których to urządzeń jest opisane na tej stronie). To dlatego niniejsza regularność dowodzi również, że gdyby ludzie potrafili przełamać w sobie wrodzone skłonności do poddawania się filozofii pasożytnictwa, wówczas mogliby zbudować opisywane na tej stronie urządzenie alarmowe które by ich ostrzegało z dużym wyprzedzeniem czasowym o nadchodzeniu każdego morderczego trzęsienia ziemi.


#F4. "Eksplozyjne" upuszczanie tzw. "energii moralnej" które sprowadza katastrofy:

       Uzasadnienie dla powodów dla których Bóg sprowadza naturalne katastrofy na niektóre obszary ziemi, wynika z teorii dwóch przeciwstawnych filozofii życiowych zwanych totalizm oraz pasożytnictwo. Gdyby powody te spróbować wyjaśnić w jednym zdaniu, wówczas stwierdzałyby one, że "w swoim dążeniu do przywracania moralności, sprawiedliwości, postępu i pokoju, Bóg uderza jakąś katastrofą w każdy obszar w którym panoszenie się niemoralnej filozofii pasożytnictwa osiągnęło już poziom 'intelektu agonalnego', zaś następstwami owej katastrofy Bóg przywraca tam praktykowanie moralnej filozofii totalizmu".
       Zgodnie z teoriami owych dwóch przeciwstawnych filozofii, wszystko co tylko w naszym życiu czynimy powoduje przepływ unikalnej energii zwanej "energią moralną" przez granicę oddzielającą dwa odmienne światy zwane "naszym światem" oraz "przeciw-światem". Jeśli to co czynimy jest "moralne" wówczas owa unikalna "energia moralna" przepływa z naszego świata do przeciw-świata. Stąd w naszym świecie fizycznym takie moralnie poprawne działania mają charakter "implozji" owej energii moralnej. Tak zaś się składa, że Bóg uczynił korzystnym dla ludzi wszystko czego zasada działania bazuje na "implozji" zachodzącej w naszym świecie fizycznym (wszystko zaś co bazuje na "eksplozji" Bóg uczynił niszczycielskim i niekorzystnym dla ludzi). Jeśli natomiast czynimy coś co jest "niemoralne", wówczas powoduje to że energia moralna jest eksplozyjnie upuszczana z przeciw-świata do naszego świata fizycznego. Czyli jeśli ktoś praktykuje ową niemoralną filozofię zwaną pasożytnictwem, wówczas czyni niemal wyłącznie to co jest niemoralne. Taka więc osoba, instytucja, społeczność, albo państwo o pasożytniczej filozofii powoduje lokalną "eksplozję" owej "energii moralnej" - to zaś sprowadza katastrofy.
       Powody dla których Bóg zmuszony jest niszczyć obszary na Ziemi w jakich lokalne społeczności praktykują filozofię zaawansowanego pasożytnictwa, opisane zostały w podrozdziale KA8.2 z tomu 7 monografii [8/2]. Mianowicie chodzi o to, że intelekty (tj. ludzie, instytucje, społeczności, lub państwa) które w swoim praktykowaniu filozofii pasożytnictwa ześlizgną się w dół do poziomu tzw. "intelektu agonalnego", nie mogą już zostać uratowane i jedyne wyjście jakie wobec nich pozostaje to pozwolić im umrzeć. Wszakże będąc już w stanie agonalnym NIE są już w stanie zmienić swoich niemoralnych zasad postępowania, zaś nawet jeśli ktoś ich usiłuje ratować i sztucznie przedłuża ich egzystencję - one jedynie będą konsumowały środki i energię ratującego, jednak ich stan moralny i zasady postępowania NIE ulegną już poprawie. Jeśli więc będą sztucznie utrzymywane przy życiu, nadal będą czyniły wiele złego, zaś ich niemoralne działania coraz usilniej będą domagały się przywrócenia sprawiedliwości. Na dodatek, ich filozofia pasożytnictwa jest wysoce "zaraźliwa". Jest więc jakby zakaźną chorobą moralną która szybko się rozprzestrzenia na obszary sąsiednie. Kiedy więc jakiś większy obszar na Ziemi ześlizgnie się już w dół do owego nieodwracalnego poziomu "intelektu agonalnego", wówczas aby uchronić sąsiednie obszary przed rozprzestrzenieniem się tej niebezpiecznej "choroby moralnej", a także aby przywrócić totalizm na owym obszarze, Bóg nie ma innego wyjścia niż przerzedzić i przesegregować ludność tego obszaru z pomocą jakiejś dużej katastrofy. Wszakże każda duża katastrofa unicestwia poprzednio prześladujące dany obszar układy ludzkie, wygodnickie zależności, pasożytnicze tradycje, zwyrodniałe instytucje, itp. Obala też panujący tam zastój, wyzysk, zmusza do moralnego działania, do udzielania sobie wzajemnej pomocy, do organizowania się, itp. W rezultacie takiej katastrofy, dany obszar doświadcza najróżniejszych nacisków, podejmuje nowe życie, nowi ludzie i nowe idee przejmują tam wiodacą rolę, itp. Stąd zamiast uprzedniej filozofii pasożytnictwa, obszar ten czasowo zmuszany jest do zaadoptowania totalizmu. Wszystkie więc obszary Ziemi gdzie zamieszkujący je ludzie ześlizgnęli się już do poziomu "intelektów agonalnych" w swoim praktykowaniu filozofii pasożytnictwa, Bóg dotyka lub unicestwia właśnie jakąś silną katastrofą. Gdyby bowiem pozostawił je sobie samym, wówczas ich pasożytnicza filozofia, jak rodzaj jakiejś fatalnej plagi, rozszerzyłaby się na sąsiednie obszary. Jednocześnie brak reakcji na ich wysoce niemoralne postępowanie uniemożliwiałby przywrócenie tam absolutnej sprawiedliwości. (Odnotuj że Bóg wyraźnie ostrzega ludzi za pośrednictwem bibilijnej historyjki o losach "Sodomy i Gomory", że obszary praktykujące zaawansowaną formę filozofii pasożytnictwa będą zniszczone kataklizmami - jako przykład patrz bibilijna "Księga Rodzaju", 18:22-33, 19:1-28.)
       Oczywiście, aby nie odbierać ludziom "wolnej woli" i nie zmieniać ich pogladów, Bóg zawsze tak dobiera rodzaj katastrofy jaką uderza daną społeczność, aby wygladała ona na całkowicie "przypadkowe" nieszczęście. Wszakże Bóg ma do wyboru cały arsenał katastyrof jakie może zaserwować, a nie tylko opisywane na tej stronie trzęsienia ziemi. Inne, też przypadkowo wyglądające katastrofy, obejmują: tsunami, tornada, huragany, lawiny ziemne, plagi, zawalenia się budynków, pożary, terroryzm, powodzie, eksplozje, itp., itd. Dla każdej więc sytuacji i grupy społecznej Bóg jest w stanie wybrać zarówno katastrofę, jak i okoliczności jej pojawienia się, tak aby te wyglądały na zupełnie przypadkowe i wyjaśnialne zgodnie z owym "kanonem niejedoznaczności" opisywanym m.in. w punkcie #C2 na stronie will_pl.htm. W ten sposób cele Boga mogą być osiągane bez narzucania ludziom odmiennych poglądów czy zmieniania ich stosunku do Boga.


#F5. Jaki jest mechanizm zmiany moralności i filozofii u ludzi z obszarów dotkniętych katastrofą:

Motto: "Każde zdarzenie wszechświata służy jakiemuś istotnemu celowi, a stąd potwierdza ono celowe działanie nadrzędnej inteligencji."

       Praktykowanie niszczycielskiej filozofii pasożytnictwa wynika z zastoju. Zastój bowiem powoduje, że niektórzy ludzie nabywają trwałe nawyki pasożytnicze o wysoce niemoralnym charakterze. Nawyki te nabywają głównie osoby które nie posiadają silnego tzw. "szkieletu moralnego" wynikającego np. z ich religii, z pewności istnienia Boga, ze znajomości totalizmu, itp. Stąd przykładowo, jeśli taka pozbawiona szkieletu moralnego osoba przez długi okres czasu jest pozostawiona sama sobie i żyje w tych samych warunkach, wówczas z upływem czasu zaczyna ona dbać wyłącznie o siebie i o swoje interesy, postępuje tylko wzdłuż tzw. "linii najmniejszego oporu", czyni tylko to co absolutnie konieczne, odmiennie traktuje tych ludzi których zna, a zupełnie odmiennie postępuje z ludźmi których nie zna, mówi (kłamie) jedno a czyni coś zupełnie innego, itp., itd. Oczywiście, takie niemoralne osobniki o skłonnościach do nabywania pasożytniczych nawyków istnieją w praktycznie każdej społeczności. Dlatego niemal każda społeczność pozostawiona dłużej samej sobie i nie wystawiona na jakieś zewnętrzne naciski, zaczyna wykształtowywać różne pasożytnicze postępowania. Przykładowo, formuje nieformalne układy i związki które motywują ludzi do niemoralnych działań takich jak zatrudnianie tylko swoich krewnych i przyjaciół, kierowanie się zasadą "liczy się kogo znasz, a nie co potrafisz", uprawianie korupcji, znajdowanie sposobów na jakie daje się eksploatować innych, formowanie monopoli, wypłacanie sobie przez zarządy i dyrekcje coraz wyższych pensji i premii, itd., itp. Każda więc katastrofa, nawet jeśli tylko unicestwia ona część członków danej społeczności, przerywa zastój oraz niszczy te układy i nawyki. Wszakże eliminuje ona ludzi jacy formowali uprzednie wygodnickie układy i związki, zmusza tych co przeżyli do podjęcia nowych działań, pozycji i inicjatyw - co do których jeszcze nie wiedzą jak mogliby je wykorzystać na swoją korzyść, wprowadza do systemu nowych ludzi oraz najróżniejsze nowe naciski, zmusza niektórych kluczowych ludzi do wyprowadzenia się lub emigracji z danego obszaru, itd., itp. W ten sposób każda katastrofa zmusza daną społeczność do zmiany filozofii którą ona praktykuje jako większy "intelekt grupowy", z uprzedniej pasożytniczej na bardziej totaliztyczną. To dlatego np. zaraz po drugiej wojnie światowej niemal wszystkie społeczności z terytoriów dotkniętych działaniami wojennymi zaczęły praktykować filozofię totalizmu. (Np. ja doświadczyłem osobiście owej totaliztycznej filozofii za pośrednictwem społeczności mojej rodzinnej wsi Wszewilki.) Jednak w miarę jak czas upływał, nawyki i filozofia owych społeczności ponownie zaczęły "pełznąć" w kierunku pasożytnictwa. Stąd w chwili obecnej w niemal wszystkich społecznościach owych terytoriów ponownie panoszy się już pasożytnictwo. Z kolei na terytoriach które od dawna już nie zaznały ani działań wojennych, ani też jakiejś poważniejszej katastrofy, poziom panującej tam pasożytniczej filozofii zaczyna być już bliski owego nieodwracalnego "stanu agonalnego". Wkrótce więc Bóg nie będzie miał już innego wyjścia jak ponownie wstrząsnąć je jakąś kolejną katastrofą która przywróci w nich totalizm.


Część #G: Jak Bóg realizuje trzęsienia ziemi i wszelkie inne katastrofy:

      

#G1. "Standardowa procedura" kataklizmu:

       Na początku tej strony, w jej punkcie #A1, podkreśliłem że Biblia jest bardzo jednoznaczna - jeśli ktoś prowadzi życie "niesprawiedliwego", wówczas będzie z tego powodu uśmiercony. Z kolei na kilku odrębnych stronach, np. tej o nazwie biblia.htm, podkreśliłem z naciskiem ustalenie totalizmu, że Biblia zawiera nakazy i wymagania Boga "jak ludzie mają prowadzić swoje życie", oraz że owe nakazy i wymagania NIE są negocjowalne - jeśli ktoś ich NIE wypełnia, poniesie za to konsekwencje. Z tego powodu wszystkie tzw. "intelekty grupowe" - czyli narody, miasta, czy społeczności, które odmawiają prowadzenie swego życia w sposób dzisiaj zwany "moralnym" (tj. w sposób zgodny w wymaganiami Boga), są traktowane kataklizmami które uśmiercają "niesprawiedliwych" oraz korygują moralność owych "intelektów grupowych".
       Punkt #A2.6 strony o nazwie totalizm_pl.htm (a także punkt #C1 strony o nazwie telekinetyka.htm i punkt #J2 strony o nazwie pajak_jan.htm) wyjaśnia ustalenie filozofii totalizmu, że pełny i zbalansowany obraz rzeczywistości uzyskuje się tylko jeśli rzeczywistość tą bada się jednocześnie przy aż dwóch podejściach, mianowicie przy podejściach "a posteriori" (czyli "od skutku do przyczyny") oraz "a priori" (czyli "od przyczyny do skutku"). Niestety, zazdrośnie strzegąca swego "monopolu na wiedzę" dzisiejsza "ateistyczna nauka ortodoksyjna" bada rzeczywistość z tylko jednego podejścia - przez klasyków filozofii zwanego "a posteriori" (tj. "od skutku do przyczyny"). Przy takim zaś podejściu, nauka ta widzi tylko "połowę rzeczywistości", a stąd np. NIE jest w stanie wskazać żadnej skutecznej metody obrony przed kataklizmami. Tymczasem, kiedy autor tej strony przeanalizował już nagromadzone przez siebie obserwacje kataklizmów zaprezentowane m.in. w "części #P" tej strony, w "części #C" strony o nazwie seismograph_pl.htm, na całych stronach day26_pl.htm i landslips_pl.htm, w punktach #H2 do #H4 strony tapanui_pl.htm a także w punkcie #B1 strony o nazwie przepowiednie.htm, wówczas wyłaniają się z nich wyraźne regularności. Regularności owe, przy odwrotnym podejściu filozoficznym zwanym "a priori" (tj. "od przyczyny do skutku"), wskazują aż kilka relatywnie łatwych metod obrony przed kataklizmami. Niestety, ta sama "ateistyczna nauka ortodoksyjna" ma powody (np. niebezpieczeństwo utraty swego "monopolu na wiedzę") aby blokować upowszechnianie wiedzy na temat owych metod obrony. Wszakże gdyby okazało się że faktycznie zadziała któraś z metod obrony przed kataklizmami jakie ja wypracowałem, wówczas by to również oznaczało że poprawne są i działają też wszystkie inne idee które ja też wypracowałem, a których upowszechnienie oficjalna nauka blokuje już od około ćwierćwiecza, ponieważ unieważniają one poprawność fundamentów dzisiejszej ateistycznej nauki - tj. takie idee jak mój Koncept Dipolarnej Grawitacji, totalizm, magnokraft, wehikuł czasu, komora oscylacyjna, itd., itp. Dlatego nauka ta będzie czyniła wszystko co w jej mocy aby powstrzymać sprawdzenie którejkolwiek z owych metod obrony. Niemniej, wziąwszy pod uwagę dzisiejszą rozpaczliwą sytuację ludzkości z kataklizmami, w żywotnym interesie zagrożonych miast i społeczności leży ratowanie się z pomocą każdej już wypracowanej metody obrony, nawet jeśli dotychczasowa oficjalna nauka ma do tej metody jakieś nieracjonalne uprzedzenia i usiłuje NIE dopuścić do jej upowszechnienia wśród ludzi. Ten obowiązek "spróbowania" obrony rozciąga się również i na metody obrony które opisuję na niniejszej stronie - zgodnie z wyjaśnianą w punkcie #F1 strony totalizm_pl.htm zasadą, że prawda jest źródłem postępu, nawet jeśli jest przykra.
       Teoria wszystkiego zwana "Konceptem Dipolarnej Grawitacji" wyjaśnia nam że Bóg jest to po prostu ogromny, samo-świadomy, naturalny program (po szczegóły patrz punkt #C2 na totaliztycznej stronie god_proof_pl.htm, lub punkt #I2 na totaliztycznej stronie dipolar_gravity_pl.htm). Będąc zaś programem, Bóg lubuje się w opracowywaniu "standardowych procedur działania" dla niemal wszystkich swoich przedsięwzięć (przykłady aż całego szeregu takich standardowych procedur działania Boga, włączając w to procedurę stwarzania kolejnych ras ludzi, opisane zostały w punktach #D1, #D2, oraz #D3 totaliztycznej strony newzealand_visit_pl.htm). Zapewne dlatego, jeśli prowadzenie przez jakiś intelekt grupowy "niesprawiedliwego" życia zmusza Boga do zesłania kataklizmu na ów intelekt, wówczas Bóg również zesyła ów kataklizm zgodnie ze "stadardową procedurę 'karania' katastrofą niemoralnej społeczności". Owa standardowa procedura sprowadzania katastrofy została najlepiej opisana w wersetach od 18:20 do 19:28 z bibilijnej "Księgi Rodzaju" przy okazji omawiania tam zniszczenia Sodomy i Gomory, zaś potem zilustrowana licznymi przykładami niemoralnych miast już ukaranych przez Boga - po streszczenia legend o takich zniszczeniach miast patrz punkty #H2 do #H4 strony o nazwie tapanui_pl.htm lub punkt #B1 strony o nazwie przepowiednie.htm. Moje dotychczasowe analizy tych z kataklizmów, do opisów których miałem dostęp, ujawniają esencję aż kilku najczęściej powtarzających się etapów w typowo realizowanej przez Boga "standardowej procedurze kataklizmu". Z kolei nasze poznanie na co Bóg najbardziej zważa w każdym z tych etapów, pozwala nam na wypracowanie efektywnych metod obrony przed kataklizmami.
       Oto etapy które zdają się powtarzać najczęściej w już mi znanych kataklizmach jakie dotychczas analizowałem. (1) Ostrzegające przypomnienie "co" i "jak" jest karane przez Boga. (2) Sprawdzenie "skarg" ludzi przybyłych do danego miasta, czyli sprawdzenie czy wysoka liczba skarg postronnych świadków na zachowania ludności danego miasta, kwalifikuje już to miasto do zesłania mu kary Boga. (3) "Wyklarowanie powodów" dla których kataklizm ten jest zesyłany na daną społeczność. (4) "Ostrzeżenie" danego miasta (lub społeczności) że będzie mu zaserwowana katastrofa - jeśli jego mieszkańcy NIE zmienią swego postępowania i filozofii na bardziej "moralne", oraz stworzenie mu szansy aby mógł się obronić i ochronić. (5) Sprawdzenie czy nastąpiła wymagana "zmiana" filozofii i zachowań. Ludność wytypowanej do kataklizmu miejscowości jest sprawdzana czy potrafiła udokumentować, że faktycznie zmieniła swoje zachowania i filozofię. (6) Policzenie i wyprowadzenie "sprawiedliwych" z wytypowanego do zniszczenia kataklizmem obszaru, oraz przygotowanie ratowania tych co na uratowanie zasługują. Ten etap ma więc na celu upewnienie że ci ludzie, którzy NIE zasłużyli sobie na karę Boga, są chronieni (patrz "Księga Rodzaju", wersety 19:12-22). (7) "Zesłanie kataklizmu" (patrz "Księga Rodzaju", wersety 19:24-28). W przypadku też kiedy istnieje realna szansa, że dane miasto (lub społeczność) ciągle może zmienić swoje postępowanie na bardziej moralne, wówczas niszczycielska katastrofa jest serwowana w co najmniej 3-ch nasilających się stopniach, po każdym z których ponawiana jest realizacja wszystkich etapów (1) do (7) opisanych powyżej, oraz dawany jest czas wymagany do zmiany zachowań i filozofii tego miasta (czy społeczności). I tak, najpierw serwowany jest (7a) "kataklizm ostrzegający" który niszczy mienie, jednak zwykle NIE pochłania ofiar w ludziach. Jeśli po nim ciągle NIE następuje zmiana zachowań i ciągle dana społeczność kontynuuje praktykowanie filozofii pasożytnictwa, wówczas Bóg serwuje (7b) "kataklizm przynaglający" iż najwyższy już czas na zmianę filozofii i zachowań. Ten niszczy zarówno mienie, jak i odbiera życie sporej liczbie ludzi. Jeśli i po owym "katakliźmie przynaglającym" ani filozofia ani zachowania NIE ulegają zasadniczej zmianie, wówczas Bóg serwuje końcowy (7c) "kataklizm anihilujący". Po tym katakliźmie dane miasto (czy dana społeczność) zostaje całkowicie wymazane z powierzchni ziemi. Przestaje się więc nadawać do dalszego zamieszkania. Po zmiecieniu owego miasta (czy społeczności) z powierzchni ziemi, pozostawiane są jednak po nim najróżniejsze pozostałości które służą później jako (8) "lekcja moralna dla przyszłych generacji ludzi". Przedyskutujmy więc teraz krótko najistotniejsze cechy każdego z powyższych etapów.
       Ad. (1): Ostrzegające przypomnienie "co" i "jak" jest karane. Tą funkcję wypełnia jakieś wydarzenie celowo zaindukowane przez Boga, które zwraca uwagę mieszkańców danego miasta (lub danej społeczności) na obowiązek przestrzegania nakazów Boga. Z kolei owe nakazy Boga już od 2000 lat są klarownie wyłożone w Biblii i w religiach, zaś ostatnio są również rekomendowane przez filozofie totalizmu z pomocą nowoczesnego języka i dzisiejszych notacji. Po przykłady takich wydarzeń - patrz treść punktu #G2 strony o nazwie przepowiednie.htm, lub punktu #B5.1 na stronie will_pl.htm. Oczywiście, praktycznie cała Biblia wyraźnie wyjaśnia "co" i "jak" jest karane przez Boga. Na dodatek do tego, istnieją w niej ustępy i wersety które klarownie podkreślają najbardziej karalne zachowania. Przykładowo, w "Księdze Powtórzonego Prawa", wersety 27:15-26, podany jest długi wykaz "przeklęty kto...". Natomiast werset 18:22 z "Księgi Kapłańskiej (Leviticus)" przypomina - cytuję: "Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą". Z kolei werset 30:1 z księgi "Mądrość Syracha czyli Eklezjastyk" stwierdza - cytuję: "Kto miłuje swego syna, często używa na niego rózgi, aby na końcu mógł się nim cieszyć" (po więcej szczegółów na temat dyscyplinowania młodzieży - patrz punkt #B5.1 na stronie will_pl.htm).
       Mnie osobiście fascynuje przykładowo, jak niewypowiedzianie inteligentnie i umiejętnie wersety 18:23-32 z bibilijnej "Księgi Rodzaju", wyraźnie ostrzegają tych co wiedzą jak je czytać, zaś pretendują być zwykłym "bajdurzeniem starożytnych pasterzy" dla ateistów którzy czytają je z wewnętrznym uprzedzeniem. Jeśli bowiem ktoś poczyta sobie owe wersety, wówczas uderzy go w nich owo sześciokrotne powtarzanie zapewnienia o niezniszczeniu miasta przy coraz mniejszej liczbie "sprawiedliwych". Powtórzenia te wyłapują i zatrzymują więc uwagę co mniej uważnego i wnikliwego wierzącego, aby mimo wszystko mu uświadomić, że jeśli mieszka w obszarze w którym żyje spora liczba szczególnie moralnie postępujących ludzi (tj. "sprawiedliwych"), wówczas NIE powinien się lękać - jest bowiem bezpieczny. Wszakże Bóg wyraźnie obiecuje w autoryzowanej przez siebie Biblii, że nigdy NIE będzie karał ani niszczył obszaru zamieszkałego przez sporą liczbę "sprawiedliwych". Dodatkowo owe wersety podkreślają, że najmniejsza liczba owych szczególnie moralnych ludzi jaka ciągle jest w stanie uchronić daną miejscowość przed "karą Boga" jest dziesięciu sprawiedliwych. Stąd jeśli ktoś chce się upewnić, czy dany obszar jest bezpieczny przed "karą Boga" - na przekór że duża proporcja jego mieszkańców wcale NIE zachowuje się moralnie, wówczas powienien tylko policzyć, czy faktycznie zna tam co najmniej "dziesięciu sprawiedliwych" mieszkających lokalnie. Ważne jest też przy tym aby zwrócił uwagę na dokładne znaczenie użytego w biblii słowa "sprawiedliwy", a stąd nie policzył za owych "10 sprawiedliwych" jakichś 10 osób które "sprawieliwymi" wcale NIE są. Wszakże "sprawiedliwy" to nie tylko ten kto wsłuchuje się w głos sumienia, sam żyje moralnie, oraz kto daje moralny przykład innym, ale także ktoś kto czyni coś co polega na osądzaniu i kategoryzowaniu innych - czyli ktoś kto aktywnie udziela się społecznie, kto polaryzuje, przyciąga i skupia wokół siebie innych moralnie postępujących ludzi, kto wywiera moralny wpływ na innych, itp. "Sprawiedliwych" wcale też NIE wolno mylić z ludźmi "religijnymi" - wszakże jak ostatnie skandale religijne to podkreślają, ktoś może być wysoce "religijny", jednak ciągle praktykować karalną przez Boga filozofię pasożytnictwa. Na przekór tak istotnego znaczenia dla wierzących, dla zwykłych czytających oraz dla ateistów te same powtórzenia z wersetów Biblii na temat owych "sprawiedliwych" służą równocześnie zupełnie odwrotnemu celowi - mianowicie zniechęceniu. Stąd np. u ateistów zapobiegają one wzięciu na poważnie i dokładnemu przeanalizowaniu treści tychże wersetów. (Wszakże Bóg czyni wszystko zgodnie z działaniem "pola moralnego" oraz z tzw. "kanonem niejednoznaczności" - opisanym w punkcie #C2 totaliztycznej strony will_pl.htm.) Jeśli jednak ktoś posiada tzw. "szkielet moralny", zaś dzięki niemu potraktuje te wersety poważnie jako "wiadomość od Boga", a stąd dokładnie je przeanalizuje, wówczas odkrywa dwa istotne fakty. Pierwszym z nich jest że wersety 18:27-32 już NIE referują do Sodomy, a referują do dowolnego "miasta" na świecie. Drugim zaś faktem jest że wersety te zostały celowo i umiejętnie tak sformułowane, aby wyrażały wszystko w czasie przyszłym. Innymi słowy, owe wersety to ostrzeżenia i wyjaśnienia jakie Bóg udziela wszystkim społecznościom i wszystkim miastom na Ziemi, a jakie rozciągają swoją ważność na wszystkie czasy.
       Ad. (2): Sprawdzenie "skarg" ludzi przybyłych do danego miasta. Jeśli jakieś miasto (lub społeczność) praktykuje karalną przez Boga filozofię pasożytnictwa, wówczas objawiem tego praktykowania zawsze jest że niemal wszyscy obcy przybyli do tego miasta, "skarżą się" potem na potraktowanie jakie tam otrzymali. Przykładowo, mieszkańcy tego miasta (lub społeczności) formują rodzaj aroganckiej "kliki" która uznaje tylko "swoich" zaś patrzy z góry na innych, uprzykrza życie wszystkim przybyłym, jest snobistyczna, zazdrosna, zachłanna i niczym się nie dzieli, nie wie co to uczynność, pomaganie i uprzejmość, itd., itp. Oczywiście, w takim mieście (lub społeczności) przybyli źle się czują i skarżą się na potraktowanie jakie ich tam spotyka. Bóg więc z naciskiem podkreśla w Biblii, że "skargi" przybyłych są przyczyną podjęcia "postępowań karnych" wobec danego miasta (czy społeczności). Przykładowo, dla Sodomy i Gomory skargi te są podkreślone w bibilijnej "Księdze Rodzaju", werset 18:20-21, zaś w przypadku miasta Niniwy - w "Księdze Jonasza", wersety 1:2 i 3:2. Potem skargi takie są też odzwierciedleniem co zewnętrzny świat sądził o danym mieście (czy społeczności), a więc również jak ono w przyszłości będzie prezentowane w "lekcji moralnej dla przyszłych pokoleń". Oczywiście, Bóg doskonale widzi poziom moralności tego miasta z "implozji" i "eksplozji" jego energii moralnej. Jednak dla ludzi "implozje" i "eksplozje" energii moralnej pozostają niewidzialne. Wszakże sama "energia moralna" jest niewidzialna dla ludzkiego wzroku. Jednak Bóg stworzył ową energie i widzi jej przepływ. Dla Boga obszary w których ludzie masowo praktykują filozofię pasożytnictwa wyglądają więc jak rodzaje wulkanów rozpraszających energię moralną. Stąd Bóg może łatwo odnotować i wybrać te obszary na Ziemi, które z powodu masowego praktykowania filozofii pasożytnictwa osiągnęły już poziom "intelektu agonalnego" - a stąd które dopraszają się aby Bóg je dotknął jakąś katastrofą. Problem jednak polega na tym, że o niemoralnych zachowaniach mieszkańców karanego obszaru, muszą dowiedzieć się postronni świadkowie z innych obszarów. Wszakże tylko wówczas dana kara służy następnym generacjom jako "lekcja moralna". Aby zaś "kary Boga" mogły służyć ludziom za "lekcje moralne", konieczne jest aby osoby spoza ukaranych obszarów poprzednio skarżyli się usilnie na karane miasto. To z tego powodu liczebność "skarg" przyjezdnych staje są "spustem" który wyzwala zesłanie "kary Boga" na dane miasto.
       Wiedząc, że to "skargi" przyjezdnych sprowadzają kataklizm, można oczywiście opracować kryzysową metodę "zaradzania kataklizmowi" która bazuje na eliminowaniu takich skarg. Chociaż metoda taka tylko "leczy symptomy a nie chorbę", w kryzysowej sytuacji można jej użyć dla tymczasowego oddalenia kataklizmu.
       Ad. (3): Wyklarowanie powodów. Ponieważ kary Boga są faktycznie "lekcjami moralnymi" jakie długo potem mają służyć ludziom jako drogowskazy moralnego postępowania, zanim Bóg podejmie "postępowanie karne" wobec jakiegoś miasta, najpierw wyklarowuje dokładnie "za co" dana kara jest serwowana. W celu tego wyklarowania, w dawnych czasach Bóg używał najróżniejszych obcych przybyszów wysyłanych do karanego miasta, aby tam doświadczyli najróżniejszych zniewag, złego potraktowania, szczucia psami, itp., a potem zanosili wieści o tym potraktowaniu do reszty świata - po szczegóły patrz np. werset 19:5 z bibilijnej "Księgi Rodzaju" lub patrz np. punkt #H4 ze strony o nazwie tapanui_pl.htm. W dzisiejszych czasach owe klaryfikacje powodów (skargi ludzi źle potraktowanych) są zawarte w artykułach w gazet, z wiadomościach telewizyjnych, w opisach na stronach i w blogach internetowych, itd., itp. - aczkolwiek nadal najczęściej wywodzą się one od przybyszy spoza danego miasta. Wszakże najpełniejszym wskaźnikem czyjejś moralności jest jak ten ktoś traktuje obcych, emigrantów, starsze wiekiem osoby, słabszych od siebie, itp. - czyli wszystkich tych co NIE przynależą do "układów", "kliki", grupy "swoich", ani do "byłych kolesiów z tej samej szkoły".
       Ad. (4): Ostrzeżenie. Każde karane przez Boga miasto (czy społeczność) jest zawsze najpierw "ostrzegane" że będzie ukarane. Ponadto dawane są mu najróżniejsze szanse aby przed nadchodzącą karą mogło się wybronić i ochronić. Ostrzeżenie typowo zawiera też wyjaśnienie "za co" dana kara będzie zaserwowana - oraz zawiera też warunek "jeśli dane miasto (czy społeczność) NIE zmieni swoich zachowań i filozofii". O tym że Bóg faktycznie wymaga zmiany filozofii praktykowanej przez dane miasto, wyraźnie świadczą cechy zaakceptowanej przez Boga "zmiany", opisane w bibilijnej historii niemoralnego miasta "Niniwa" - patrz Biblia, "Księga Jonasza", wersety 3:1-10. Po przykłady sposobów na które w dawnych czasach takie "ostrzeżenia" były dostarczane, warto zaglądnąć do punktu #B1 strony o nazwie przepowiednie.htm, lub do punktów #H2 i #H4 strony tapanui_pl.htm. Oczywiście, w dzisiejszych czasach mamy gazety, radio, telewizję, internet, telefony, itp. Dzisiaj więc ostrzeżenia mogą przyjmować np. formę wypowiedzi opublikowanych w owych mediach - jako przykład patrz punkt #C4 ze strony o nazwie seismograph_pl.htm, albo patrz artykuł "Kaumatua's earthquake prophecy will come true ... eventually" (tj. "Przepowiednia maoryskiego jasnowidza o trzęsieniu ziemi ulegnie wypełnieniu ... pewnego dnia"), ze strony A1 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post - dyskutowany w 8 z punktu I3 strony day26_pl.htm, czy też patrz punkt #G2 na stronie przepowiednie.htm.
       Szansa dawana przez Boga każdemu miastu (lub społeczności), aby mogło się obronić lub ochronić przed nadchodzącym kataklizmem, ma charakter moralnej "samoregulacji". Jest ona najlepiej zilustrowana i wyjaśniona w punkcie #I1 tej strony, na przykładzie Nowej Zelandii. Na długo bowiem zanim Nowa Zelandia doświadczona została trzęsieniami ziemi z Christchurch, otrzymała ona pokazany na "Fot. #M1" z tej strony model urządzenia do zdalnego ostrzegania przed nadchodzącymi trzęsieniami ziemi, a także otrzymała ekspertyzę w formie mojej wiedzy i zdolności twórczych, jaka pozwalała na zbudowanie działających prototypów owego urządzenia i na ich użycie dla ostrzeżenia mieszkańców Christchurch (i innych miast Nowej Zelandii) że trzęsienie ziemi właśnie się zbliża.
       Ludzka nieznajomość "ostrzeżeń" o nadchodzących kataklizmach typowo wynika z tego, że Bóg upewnia się jedynie aby przyjęły one formę dostępną dla każdego zainteresowanego (tj. aby każdy kto będzie zabity albo zrujnowany w wyniku danych kataklizmów, mógł się wcześniej dowiedzieć że właśnie nadchodzą - oczywiście tylko jeśli wiedzieć to zechce). Zapoznanie się bowiem z owymi "ostrzeżeniami", Bóg pozostawia "wolnej woli" i wyborowi każdego z zainteresowanych. Aby więc dowiedzieć się o takim "ostrzeżeniu", NIE wystarczy pasywnie "leżeć na brzuchu" i odczekiwać aż ktoś zacznie nam je wykrzykiwać wprost do ucha - tak jak to czynią dzisiejsi politycy i sprzedawcy. Zgodnie z działaniem tzw. "pola moralnego", "ostrzeżeń Boga" trzeba aktywnie poszukiwać - typowo w miejscach które oficjalnie się ignoruje, a które mają długą tradycję szczerego potwierdzania prawdy. Wszakże leży w osobistym interesie każdego, aby dzięki wczesnemu poznaniu takich ostrzeżeń, móc podjąć obronę przed danymi kataklizmami. Kiedy bowiem kataklizmy już nadejdą, NIE daje się wybronić przed ich niszczycielską siłą z pomocą typowej dzisiaj wymówki "mnie o nich NIE ostrzeżono".
       Ad. (5): Sprawdzenie czy nastąpiła zmiana filozofii i zachowań. Zanim zesłany jest jakiś kataklizm, najpierw ma miejsce sprawdzenie czy uprzednie posunięcia Boga, np. ostrzeżenie lub wcześniejsze potraktowanie, odniosły już zamierzony skutek, zaś dane miasto (lub społeczność) faktycznie zmieniło swoje postępowania i filozofię na wymaganie "moralniejsze". Jeśli mieszkańcy tego miasta potrafią udokumentować innym ludziom (m.in. tym którzy uprzednio na nich się skarżyli), że rzeczywiście zmienili swoje zachowania na bardziej "moralne", wówczas kataklizm zostaje odwołany. W "Księdze Jonasza" z Biblli, wersety 3:1-10, zawarte zostało klarowne potwierdzenie, że jeśli mieszkańcy danego miasta dadzą innym ludziom wyraźnie znać, iż zmienili swoją filozofię, wówczas kataklizm zostaje odwołany.
       Ad. (6): Policzenie i wyprowadzenie "sprawiedliwych" oraz przygotowanie sposobów uratowania tych niewinnych co zasługują na uratowanie od kataklizmu. Policzenie "sprawiedliwych" wynika z obietnicy Boga omawianej w "Ad. (1)" powyżej, że miasto w którym mieszka na stałe co najmniej 10-ciu takich "sprawiedliwych" NIE zostanie zniszczone. Tuż więc przed zesłaniem kataklizmu Bóg się upewnia, że liczba "sprawiedliwych" jest już w danym mieście poniżej wymaganych 10-ciu, poczym wszystkich ich wyprowadza z miasta. W praktycznie też niemal każdej katastrofie istnieją ludzie, którzy jej unikają z powodu uprzedniego pokierowania które otrzymali, lub przez jakiś cudowny "zbieg okoliczności". Aczkolwiek typowo są to "zwykli" ludzie, których nie daje się opisać definicją "sprawiedliwych", ciągle najczęściej są oni bardziej moralni od innych, a ponadto w dalszym ich życiu zwykle się okazuje że Bóg miał dla nich jakieś istotne zadanie do wypełnienia. Chociaż owe "zbiegi okoliczności" które ich ratują przed kataklizmem, zwykle wyjaśnia się ateistycznie jako "przypadki", jeśli dobrze je przeanalizować, wówczas faktycznie okazują się one "wyprowadzeniem 'moralnych' i pokierowaniem 'niewinnych' z obszaru dotykanego karą danej katastrofy". (Proszę odnotować, że "zbieg okoliczności" faktycznie do dzisiaj pozostają "niewyjaśnione", bowiem tak naprawdę to dotychczasowa "ateistyczna nauka ortodoksyjna" wcale NIE wie "co" lub "kto" rządzi "przypadkami" o inteligentnych następstwach.) Szczerze mówiąc, to ja sam miałem aż kilka "przypadków" w swoim życiu, kiedy moje życie ochroniły właśnie tego typu "przypadki" (przykład kilku moich osobistych "zbiegów okoliczności" opisany jest w punkcie #77 z podrozdziału W4 w tomie 18 monografii [1/5], zaś krótko wzmiankowany w punkcie #M3 strony fe_cell_pl.htm, oraz w punkcie #H2 totaliztycznej strony god_proof_pl.htm.)
       Ad. (7): Zesłanie katastrofy. Jeśli dana społeczność ma zostać ukarana katastrofą, wówczas moment i okoliczności kiedy katastrofa ta uderza są starannie zaplanowane. Przykładowo, jej data jest często tak dobrana, aby ludziom którzy są czuli na ukryte sygnały, uwypuklić religijne powody dla jej zaserwowania. Te miasta (i społeczności) o których Bóg i inni ludzie otrzymali już uprzednie upewniania, że z całą pewnością NIE zmienią one swoich filozofii, są niszczone szybko jednym druzgoczącym kataklizmem. Niedawnym przykładem takiego kataklizmu jest indonezyjska "Bandar Aceh" opisana na stronie day26_pl.htm. Jednak te miasta i społeczności, które ciągle wykazują potencjał do zmiany swojej filozofii, typowo "karane" są w trzech stopniach, serwowanych z rosnącą siłą. Przykłady owych "trzech stopni" w karzących kataklizmach wskazane zostały w punkcie #M1.2 ze strony telekinetyka.htm. Omówmy teraz te stopnie:
       Ad. (7a): "Kataklizm ostrzegający". Jest on zesyłany na początku jako rodzaj "ostrzeżenia", a jednocześnie "testu na moralność" i demonstracja niszczycielskich zdolności "natury". Pokazowo niszczy on mienie, jednak albo wogóle NIE odbiera życia, albo też uśmierca jedynie symboliczną liczbę ludzi. Po nim następuje jakiś okres czasu, w którym zagrożenie kataklizmem wprawdzie wisi ponad głowami karanych, jednak dana jest im szansa aby udokumentowali że zmienili swoją filozofię. W razie potrzeby ów "kataklizm ostrzegający" jest im powtarzany aż kilka razy. Czasami Bóg wysyła też do nich dodatkowo "interpretatora" który wyjaśnia dokładnie mieszkańcom danego miasta co oznacza ów "kataklizm ostrzegający", a jeśli trzeba to również jaka jest wymowa i symbolika "kataklizmu przynaglającego" który po nim przychodzi. W bibilijnej "Ewagelii w/g św. Mateusza", werset 10:15 zawarte jest ostrzeżenie Boga co się stanie jeśli miasto zignoruje takie napomnienia. Werset ten stwierdza, cytuję: "Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu." Jeśli więc ani w wyniku tego "kataklizmu ostrzegającego", ani czasami nawet w wyniku wyjaśnień "interpretatora", mieszkańcy miasta ciągle NIE dokonują wymaganej zmiany swojej filozofii i moralności, wówczas serwowany jest im "kataklizm przynaglający" którego niszczycielska siła wstrząsa już każdego mieszkańca.
       Ad. (7b): "Kataklizm przynaglający". Ten niszczy już NIE tylko dużo mienia, ale również odbiera życie sporej liczbie ludzi. Z dotychczasowych analiz wynika, że w przypadku miast typowo niszczy on około połowy ich infrastruktury (tj. domów, ulic, kanalizacji, zasilania w wodę i elektryczność, itp.), oraz uśmierca taką liczbę ludzi jaka jest konieczna aby każdy mieszkaniec miasta osobiście odczuwał po kimś żałobę. Po owym "katakliźmie przynaglającym" Bóg typowo pozwala mieszkańcom odbudować miasto, czasami tylko przypominając im że sprawa ciągle NIE jest zamknięta, oraz uważnie obserwując czy w efekcie tej odbudowy moralność i filozofia jego mieszkańców ulega wymaganej poprawie. Jeśli jednak miasto NIE udowodni Bogu iż przeszło przez istotną zmianę filozofii i moralności, wówczas po zakończeniu odbudowy serwowany jest końcowy "kataklizm anihilujący" - który kompletnie wymazuje to miasto z mapy świata.
       Ad. (7c): "Kataklizm anihilujący. Ten zmiata z powierzchn i ziemi całe dane miasto (lub całą daną społeczność), tak że przestaje się już nadawać do dalszego zamieszkania przez ludzi, a stąd znika z map świata. Jak jednak wynika z badań już zaistniałych przypadków, zwykle pojawia się spora przerwa czasowa pomiędzy "kataklizmem przynaglającym" a owym końcowym "kataklizmem anihilującym". Przerwa ta wygląda jak rodzaj "sprawdzania czasowego" czy zniszczenia od "kataklizmu przynaglającego" spowodowały wymaganą zmianę filozofii i moralności. Przykładowo, tak właśnie działo się z Pompeą. Najpierw zostało zniszczone tylko około połowy zabudowy Pompei, poczym Bóg dał jej 16 lat czasu i spokoju - co pozwoliło jej mieszkańcom aby ją odbudować. Kiedy jednak się okazało że owe zniszczenia i wysiłek odbudowy NIE spowodowały zmiany filozofii i moralności, w 16 lat później Pompea została "wymazana z mapy" owym końcowym "kataklizmem anihilującym" w formie erupcji Wezuwiusza. Innym podobnym przypadkiem było miasto Salamis na Cyprze - opisane w punkcie #H3 strony o nazwie tapanui_pl.htm. Najpierw zostało ono w połowie zniszczone najazdem. Kiedy zaś się odbudowało, jednak niemoralność i dekadencja jego mieszkańców NIE uległy zmianie, zostało ono zmiecione dokumentnie z powierzchni ziemi aż trzema kolejnymi falami tsunami. Jeśli więc ktoś by ekstrapolował tamte losy Pompei i Salamis do dzisiejszych czasów, zapewne znalazłby aż kilka miast opisanych m.in. na niniejszej stronie i na stronach do niej pokrewnych (np. na stronach tornado_pl.htm, katrina_pl.htm, landslips_pl.htm czy day26_pl.htm), których dalsze losy warto byłoby teraz uważnie obserwować aby zobaczyć czy po zakończeniu ich odbudowy po "katakliźmie przynaglającym" jaki otrzymały, moralnie najniepoprawniejsze z nich też zostaną wymazane z mapy świata.
       Ad. (8): Lekcja moralna dla potomnych. Aby przyszłe pokolenia miały drogowskazy i wytyczne dla moralnego życia, historia i następstwa danego kataklizmu są potem dokumentowane w formie legend, opisów historycznych, pozostałości materialnych zniszczonego miasta lub społeczności, itp. Przykłady takiego udokumentowania są zaprezentowane w punktach #H2 do #H4 ze strony o nazwie tapanui_pl.htm.


#G2. Jak owe co najmniej trzy (3) główne sposoby na jakie Bóg "kamufluje" (ukrywa) faktyczny mechanizm formowania trzęsień ziemi i wszelkich innych kataklizmów (aby NIE odbierać ludziom "wolnej woli"), dowodzą że każdy kataklizm jest ogromnie starannie zaplanowany i zrealizowany przez Boga:

       Bóg realizuje każdy kataklizm w aż tak starannie zaplanowany i przemyślny sposób, że wpisane w niego zostają co najmniej trzy (3) zestawy równorzędnego materiału dowodowego dokumentującego równocześnie co najmniej trzy odmienne przyczyny i mechanizmy jego powstania. Dlatego, zależnie od filozofii i poglądów osoby która wyjaśnia pojawienie się danego kataklizmu, jego powstanie może zostać wyjaśnione co najmniej: albo jako (1) zaindukowane przypadkowo przez "bezrozumną naturę", albo (2) spowodowane złośliwie przez "symulacje" wrogich ludziom istot które ja w swoich badaniach nazywam "szatańskimi UFOnautami", albo też (3) zaindukowane celowo przez Boga dla skorygowania moralności ludzi mieszkających na danym obszarze.
       W tych zaś przypadkach, kiedy charakter danego kataklizmu pozwala aby jego powody wyjaśniać również jako spowodowane lub uzależniane od niemoralnej działalności ludzi, oraz kiedy ludzie faktycznie prowadzą niemoralne działania posiadające związek przyczynowo-skutkowy z danym kataklizmem, Bóg dodatkowo wpisuje w niego także czwarty zbiór materiału dowodowego. Mianowicie, w takich przypadkach pojawia się też materiał dowodowy który sugeruje, że dany kataklizm (4) został spowodowany np. przez jakieś szkodliwe działania ludzi. Jednym z licznych przykładów takiego kataklizmu który faktycznie zawierał w sobie również materiał dowodowy iż wywołany on został przez ludzi eksplozjami bomb jądrowych, było owo wysoce-niszczycielskie trzęsienie ziemi i tsunami, oraz zaindukowana nimi katastrofa atomowa, które dotknęły Japonię w piątek dnia 11 marca 2011 roku, a które opisane zostały dokładniej m.in. w punktach #C7 i #I1 odmiennej totaliztycznej strony o nazwie seismograph_pl.htm oraz w punktach #M1 do #M1.3 z jeszcze innej strony na nazwie telekinetyka.htm. Relatywnie szeroki materiał dowodowy jaki sugerował pochodzenie tamtej japońskiej tragedii od wybuchu bomby atomowej, w 2011 roku cyrkulowany był w internecie. Jego przykłady można było wówczas odnaleźć m.in. za pośrednictwem www.google.pl oraz eclinik.wordpress.com. Bardzo podobny materiał dowodowy o również jakoby wywołanym eksplozją nuklearną trzęsieniu ziemi z Waszyngtonu (tj. o tym opisanym dokładniej w punkcie #C8 strony o nazwie seismograph_pl.htm), w 2011 roku dostępny był m.in. pod adresami www.davidsj.com/pictures/nuke-earthquake.gif, www.google.pl/search?q=washington+nuclear+bomb, oraz www.beforeitsnews.com (patrz tam artykuł "/story/1007/616/" o tytule "Washington_Quake_Was_Nuclear_Explosion.html"). Z kolei zupełnie odmienny przykład niemal światowego kataklizmu, który też zawierał w sobie materiał dowodowy sugerujący jego pochodzenie od niemoralnych działań ludzi, opisany został w punktach #J1 i #K1 z totaliztycznej strony o nazwie plague_pl.htm.
       Owo odkrycie przez "totaliztyczna naukę", że Bóg wpisuje w każdy kataklizm równoczesne te co najmniej trzy (3) odmienne zestawy materiału dowodowego, uświadamia ludziom aż cały szereg ogromnie istotnych faktów, które uprzednio wcale NIE były rozumiane przez ludzkość. Przykładowo, (a) dowodzi ono że każdy kataklizm jest przygotowywany przez Boga ogromnie starannie - a stąd że muszą istnieć bardzo istotne przyczyny dla których jest on realizowany (takie jak konieczność "skorygowania moralności danego 'intelektu grupowego' "). Uświadamia (b), że dokładny przebieg każdego kataklizmu jest zaplanowany do najmniejszego szczegółu - stąd np. fakt "kto" i "jak" z owego kataklizmu się uratuje, też jest z góry i starannie zaplanowane. Co ogromnie istotne (c), dowodzi ono i potwierdza ponad wszelką wątpliwość, że kataklizmy wcale NIE są realizowane przez "głupią i ślepą naturę" (tak jak twierdzi to stara "ateistyczna nauka ortodoksyjna"), a przez ogromnie inteligentnego i wszechmocnego Boga (tak jak naukowo udokumentowała nam to dopiero nowa "totaliztyczna nauka"). Wszakże "głupia i ślepa natura" NIE byłaby w stanie wpisać w każdy kataklizm owych co najmniej trzech zestawów materiału dowodowego. Z kryminologii wiemy bowiem, że nawet najbardziej inteligentni ludzcy przestępcy mają trudność z wpisaniem w swoje przestępstwo tego "drugiego" zestawu materiału dowodowego, który by "wrabiał" w dane przestępstwo kogoś zupełnie niewinnego. W przypadku też prób takiego "wpisania drugiego zestawu dowdów" przez ludzkich przestępców, zwykle nawet przeciętni policjanci potrafią się szybko na tym poznać. Tymczasem w fakt wpisywania przez Boga w każdy kataklizm owych co najmniej trzech (3) zestawów materiału dowodowego, przez niemal dwa tysiąclecia NIE potrafili się poznać nawet najbardziej genialni ludzcy naukowcy! Z kolei owo dowiedzenie i potwierdzenie, że kataklizmy są planowane przez inteligentnego i wszechmocnego Boga, ujawnia nam też, że (d) istnieją sposoby aby przekonać owego Boga, żeby wstrzymał się lub aby zaniechał zesłanie kataklizmu na dany "itelekt grupowy" (tj. na daną społeczność) albo aby uratował z nadchodzącego kataklizmu daną osobę. To zaś oznacza, że realizowanie kataklizmów przez Boga pozwala na wypracowanie "metod efektywnej obrony" w rodzaju tych opisanych w punktach #A2, #C2, oraz #H1 do #M1 niniejszej stony.
       Istnienie owych co najmniej trzech zbiorów równorzędnego materiału dowodowego wpisanego w każdy kataklizm, które to zbiory umożliwiają wyjaśnienie każdego kataklizmu na co najmniej trzy (3) równorzędne sposoby, jest omawiane pod różnymi kątami widzenia na całym szeregu totaliztycznych stron internetowych. Stąd czytelnicy mogą znaleźć ich opisy np. w punkcie #C2 strony o nazwie tornado_pl.htm czy w punkcie #J1 strony o nazwie plague_pl.htm.


Część #H: Zapobieganie trzęsieniom ziemi i wszelkim innym kataklizmom poprzez wyeliminowanie powodu dla którego są one zesyłane - czyli poprzez zmianę praktykowanej filozofii:

      

#H1. Prosty sposób na jaki większe społeczności są w stanie zatrzymać nadejście zabójczych trzęsień ziemi i innych kataklizmów poprzez zmianę swojej filozofii i zachowań:

       Zasada obrony przed trzęsieniami ziemi i przed wszelkimi innymi kataklizmami jest bardzo prosta. Wystarczy bowiem aby społeczność (tj. lokalny tzw. "intelekt grupowy") z danego obszaru trwale wyeliminowała powody dla których Bóg jest zmuszony "korygować jej moralność" i ją "karać" poprzez zsyłanie na nią owych kataklizmów. Owo zaś trwałe "wyeliminowanie powodów" ma już miejsce kiedy dana społeczność, wzięta jako całość, zmieni swoją moralność, filozofię i nastawienia, na te "właściwe - bo wymagane przez Boga", czyli kiedy dana społeczność np. zacznie ochotniczo praktykować w swoim postępowaniu albo to co Bóg nakazuje ludziom treścią Biblii, albo też to co w nowocześniejszy sposób rekomenduje każdemu moralna filozofia zwana totalizmem. (Np. kiedy każdy uczestnik danego "intelektu grupowego" zacznie praktykować co najmniej tzw. "intuitywny totalizm" - który sprowadza się do prostego słuchania i do realizowania "podszeptów" własnego organu "sumienia".)
       Jednym z najbardziej ilustratywnych dowodów, że podjęcie praktykowania tego "właściwego rodzaju moralności" (tj. moralności nakazywanej ludziom przez Boga) eliminuje kataklizmy, jest możliwy do sprawdzenia przez każdego fakt, że obszary na których ludność praktykuje jakąś wersję filozofii totalizmu faktycznie są omijane przez wszelkie kataklizmy - np. patrz punkty #I3 i #I5 strony o nazwie day26_pl.htm. Kataklizmy uderzają jedynie w obszary na jakich ludność praktykuje odwrotność totalizmu, czyli filozofię zwaną pasożytnictwem - np. rozważ co się dzieje w Pakistanie, Haiti, lub w Somalii. Podobnego dowodu dostarczają też analizy historyczne. Mianowicie, nasilenie wszelkich kataklizmów ma miejsce w czasach, kiedy ludzkość nasila swoją niemoralność (np. rozważ okres średniowiecza, a także rozważ dzisiejsze czasy - tak jak opisuje to dokładniej punkt #G2 na stronie o nazwie plague_pl.htm).
       W świetle powyższego, opisywana tu prosta metoda trwałego wyeliminowania niebezpieczeństwa nadejścia na daną społeczność jakiegoś niszczycielskiego kataklizmu, polega na upewnieniu się, że wszyscy uczestnicy owej społeczności w swoim codziennym życiu praktykują jakąś wersję filozofii totalizmu. Jak zaś praktycznie podjąć to praktykowanie, oraz jakie wymogi i warunki trzeba w tym celu spełnić - wyjaśnia to dokładniej punkt #G2 na stronie o nazwie plague_pl.htm.


#H2. Dodatkowe zyski z eliminowania nadejścia morderczych trzęsień ziemi i innych kataklizmów poprzez zmianę praktykowanej filozofii:

       Społeczności które praktykują filozofię totalizmu będą wykazywały również wystarczająco otwarte głowy aby akceptować, rozwijać i urzeczywistniać wszelkie nowatorskie idee. Z kolei owe idee dostarczą im również ateistycznych uzasadnień i możliwości które spowodują że katastrofy będą ich omijały. W ten sposób praktykowanie filozofii totalizmu będzie chroniło przed katastrofami niezależnie czy ktoś wierzy w Boga czy też nie. Przykładowo, społeczności wyznające totalizm już dawno zbudowałyby urządzenie opisane na tej stronie i zwane "sejsmografem Zhang Henga". (Natomiast społeczności praktykujące filozofię pasożytnictwa nigdy do takiego zbudowania NIE będą w stanie się zebrać, zaś nawet gdyby ktoś dał im je za darmo to i tak by je zmarnowały - tak jak starożytni Izraelici zmarnowali kiedyś daną im za darmo Arkę Przymierza - patrz bibilijna "Księga Wyjścia", 25:10-28, zaś Mongołowie zmarnowali opisane tu urządzenie - patrz "Fot. #F4" ze strony internetowej o nazwie seismograph_pl.htm.) Z kolei urządzenie to chroniłoby je przed padnięciem ofiarami trzęsień ziemi (a także innych katastrof naturalnych) których nadchodzenie owo urządzenie będzie zdalnie wykrywało.
       Tak nawiasem mówiąc, to niestety w ostatnich czasach coraz więcej obszarów na Ziemi zbliża się do poziomu "intelektu agonalnego". Jest więc pewnym, że liczba morderczych katastrof będzie w najbliższym czasie szybko się zwiększała. Tylko więc czekać jak zostanie nimi uderzony np. obszar w którym my sami mieszkamy, albo jakieś inne obszary Ziemi - np. kraj Somalia czy miasto Londyn. Wszakże chociaż z naszego niedoskonałego (bo ziemskiego) punktu widzenia narazie nie zawsze jest widać jaki poziom zaawansowania filozofii pasożytnictwa osiągnęła ludność poszczególnych obszarów Ziemi, ciągle Bóg ma doskonałe rozeznanie w tej sprawie. Stąd Bóg wie dokładnie którą społeczność powinien następnym razem skierować na właściwe tory z pomocą jakiejś katastrofy.
       Przygotowane z nieco odmiennego punktu widzenia wyjaśnienie dlaczego ludzkość jest trapiona przez Boga trzęsieniami ziemi oraz innymi klęskami, podane też zostało w punkcie #J1 totaliztycznej strony internetowej newzealand_visit_pl.htm.
       Z kolei wyjaśnienie i uzasadnienie zasady obrony przed kataklizmami zawarte jest w punkcie #G4 totaliztycznej strony o nazwie healing_pl.htm.


#H3. Zasady przewidywania że kataklizm nadchodzi:

       Powodem dla którego warto naukowo poznawać cele, sposoby myslenia, oraz zasady postępowania Boga, jest uzyskanie zdolności do przewidywania "co wkrótce nastąpi". To dlatego jednym z celów nowo-formującej się "nauki totaliztycznej" opisywanej w punktach #G1 i #F2 tej strony, jest na tyle dokładne poznanie celów, sposobów myślenia, oraz metod działania Boga, aby poznanie to umożliwiało nam przewidzenie "co Bóg uczyni w danej sytuacji". Z kolei nasza wiedza co Bóg uczyni, pozwala nam na lepsze dostosowanie naszych działań i zachowań do wymogów Boga, a tym samym na prowadzenie przez nas szczęśliwszego i bardziej spełnionego życia. Wszakże w przypadku np. "kataklizmów" opisywanych na tej stronie, takie dokładne poznanie Boga pozwoli na przewidywanie czy dana społeczność będzie tą następną w którą jakiś kataklizm wkrótce uderzy, a tym samym pozwoli na ewentualne przygotowanie się na nadchodzący kataklizm - czasami zaś nawet na podjęcie działań które pozwolą nam go uniknąć. Chociaż bowiem Bóg typowo NIE pozwala ludziom przewidzieć "kiedy" dokładnie kataklizm uderzy (wszakże zdolność do takiego przewidywania nadawałaby określonym ludziom status "proroków", podczas gdy ów status jest zbyt drogocenny aby nadawać go komuś tylko za tą zdolność - to dlatego pod koniec punktu #N1 tej strony przypominam i podkreślam stwierdzenie z Biblii, że dokładną datę kiedy coś nastąpi zna jedynie Bóg Ojciec), niemniej Bóg ciągle daje ludziom szansę na poznanie wszelkich oznak jakie informują dokładnie "gdzie" taki kataklizm już wkrótce uderzy.
       Niestety, myślenie Boga jest trudne do poznania, bowiem jest drastycznie odmienne niż myślenie ludzkie. Dotychczasowe badania dokonywane przez filozofię totalizmu ujawniają, że "Bóg myśli na wielu poziomach jednocześnie". Znaczy, w przeciwieństwie do ludzi, Bóg działa i myśli tak jak czynią to dzisiejsze "wieloprocesorowe komputery" opisywane w punkcie #C6 strony o nazwie prawda.htm. To "wielopoziomowe" (czy "wieloprocesorowe") myślenie pozwala Bogu uwzględniać i przetwarzać równolegle i w tym samym momencie czasowym ogromną liczbę najróżniejszych wpływów, czynników, działań, zachowań, ograniczeń, zobowiązań, itd., itp. (Ludzie natomiast "myślą jednopoziomowo" - tak jak dzisiejsze "jednoprocesorowe komputery", znaczy zawsze w danym momencie czasowym wykonują lub rozpatrują tylko "jedno działanie", "jeden problem", "jeden powód", "jedno rozwiązanie", "jedno wyjaśnienie", "jedną drogę", "jeden wynik", itp.) Dlatego decyzja Boga że dany obszar, czy dana społeczność, mają zostać uderzone kataklizmem, jest podejmowana przez Boga poprzez równoczesne uwzględnienie całej długiej listy czynników. Z tego powodu nasze naukowe przewidzenie "gdzie" będzie następny kataklizm (czyli odpowiedzenie na najważniejsze dla każdego pytanie "czy miejsce w którym właśnie mieszkam będzie już niedługo zniszczone kataklizmem?") - jest dosyć trudne, aczkolwiek ciągle jest możliwe. Jak dotychczas filozofia totalizmu zdołała już zidentyfikować aż kilka najważniejszych czynników, które Bóg najwyraźniej bierze pod uwagę przy wyborze miejsca i społeczności jakie mają być tymi "następnymi" uderzonymi przez kataklizm. Wylistujmy teraz najważniejsze z owych czynników:
       (1) Stopień zagłębienia w filozofię pasożytnictwa - odzwierciedlany ilością "skarg" jakie poszkodowani przybysze wygłaszają na ludność danego obszaru. Ten czynnik jest najważniejszy - to dlatego będzie on omówiony dokładniej w punkcie #H4 tej strony. Wszakże kataklizmy uderzają tylko te społeczności które już praktykują zaawansowaną formę filozofii pasożytnictwa. Tam zaś gdzie filozofia ta NIE jest praktykowana, brak jest skarg na miejscowych, a więc brak jest też kataklizmów! Niestety, w dzisiejszych czasach filozofia pasożytnicza panuje już w niemal każdym kraju i w każdej społeczności. Jedyne więc pytanie jakie ciągle należy sobie zadawać, to czy jej "stopień zagłębienia" osiągnął już poziom jaki jest karalny przez Boga.
       (2) Intensywność strumienia informacji nauczającej inne obszary, czyli "informatyczna wartość" manifestacji filozofii pasożytnictwa praktykowanej na danym obszarze. Bóg stworzył i utrzymuje ludzkość dla bardzo istotnego celu, mianowicie dla "powiększania wiedzy". (Ów "cel stworzenia i istnienia ludzkości" najlepiej wyjaśniają podrozdziały A3 i A3.1 z tomu 1 mojej najnowszej monografii monografii [1/5], zaś skrótowo omawia go też punkt #B2 na stronie will_pl.htm.) Jak zaś ujawniają to analizy kataklizmów, jeśli jakaś społeczność praktykuje "agresywną wersję pasożytnictwa", która aktywnie "daje w skórę" innym pasożytniczym społecznościom, udzielając im w ten sposób istotnych lekcji moralnych, wówczas Bóg wstrzymuje się przed zniszczeniem takiej pasożytniczej społeczności. Wnosi ona bowiem zbyt znaczącą "wartość edukacyjną" do naszej cywilizacji aby ją zwyczajnie zniszczyć - po więcej szczegółów patrz punkt #K1 tej strony. Wszakże dla Boga wiedza oraz edukacja są głównym celem wszelkich działań. To dlatego np. agresywnie zachowujący się Somalijczycy wcale NIE są dotykani kataklizmami - chociaż poziom ich pasożytnictwa jest głębszy niż np. poziom w Haiti albo w Japonii. Jednak Haiti i Japonia "nie udzielały lekcji moranych" innym narodom, stąd ich pasożytnictwo NIE służyło postępowi wiedzy ani edukowaniu ludzkości. To dlatego w punkcie #C7 strony o nazwie seismograph_pl.htm (a także w punktach #B4 i #B1 strony parasitism_pl.htm) wyjaśniam, że jest ogromnie istotne aby być aktywnym w tym co się czyni, bowiem pasywność jest karana przez Boga tak samo jak "współudział w szerzeniu zła". Niestety, praktykowanie "agresywnej wersji pasożytnictwa" NIE chroni przed kataklizmem, a jedynie opóźnia czas jego nadejścia. Po jakimś bowiem czasie zanika "intensywność strumienia informacji nauczającej" generowanej przez daną pasożytniczą społeczność (tj. reszta świata jest już wystarczająco przez nią "wyedukowana") co oznacza że Bóg przestaje mieć powody aby dalej tolerować danego "pasożytniczego edukatora". Stąd po takim zaniku "strumienia informacji nauczającej" Bóg traktuje tą społeczność karą na jaką sobie od dawna zasługiwała (chyba że w międzyczasie naprawi ona swoją filozofię i moralność). Ponieważ owo "wstrzymujące nadejście kataklizmu" działanie "strumienia informacji edukującej" jest ogromnie istotne, omówione ono zostanie dodatkowo w podpunkcie #K1 niniejszej strony.
       (3) Chroniąca przed kataklizmem obecność tzw. "10 sprawiedliwych". Ową obecność wyjaśniam dokładniej aż w kilku punktach tej strony, np. patrz punkty #I1, #I2, czy #P5.1. Warto przy tym odnotować, że jest ogromnie istotne aby zdawać sobie sprawę z faktu, że nasz "intelekt zbiorowy" (tj. nasz kraj, nasze miasto, nasza miejscowość, nasza instytucja, nasza rodzina, itp.) jest już zagrożony kataklizmem, tyle że nadejście zniszczeń narazie jest powstrzymywane albo przez owych "10 sprawiedliwych", albo też przez znaczącą "intensywność strumienia informacji nauczającej". Wszakże wówczas możemy do kataklizmu się przygotować, a nawet możemy podjąć kroki zaradcze które oddalą groźbę nadejścia nieszczęścia. Dlatego w podpunkcie #K2 poniżej wyjaśnię, jakie oznaki informują, że nasz intelekt zbiorowy został już wytypowany przez Boga do otrzymania kataklizmu - jeśli NIE zmieni on swoich postępowań.
       (4) Przyszłość. To co kogoś spotyka obecnie, jest zależne od tego co ten ktoś uczyni w przyszłości - co wyjaśnia dokładniej strona god_istnieje.htm oraz punkt #F1 na stronie rok.htm. Chociaż my ludzie narazie NIE mamy wglądu do przyszłości, ciągle możemy ją zgrubie oszacować poprzez "ekstrapolowanie generalnych trendów" jakie widzimy w danej społeczności.
       (5) Karma. Te społeczności które mają zaciągniętą jakąś "złą karmę do spłacenia", są dotykane wcześniej przez kataklizmy od społeczności które karmy takiej nie pozaciągały.
       (6) Manifestowanie przez dany "intelekt grupowy", jakiego składową i uczestnikiem jesteśmy, cech znamionujących iż osiągnął on już swój "stan agonalny". Bardzo istotnym wskaźnikeim, że kataklizm już nam się szykuje, jest również obecność w naszym "intelekcie grupowym" wszelkich owych cech opisanych poniżej w punkcie #H4 tej strony.
       Oczywiście, powyższe to tylko niektóre z czynników jakie już zaistniałe kataklizmy wskazują, że Bóg je uwzględnia przy wyborze społeczności która będzie tą następną ukaraną kataklizmem. Niemniej nawet po poznaniu tylko tych kilku powyższych czynników, jeśli "nauka totaliztyczna" pozna także jak przyporządkowywać jakieś "ilościowe wagi" do poszczególnych z nich, wówczas będzie już dawało się przewidzieć "kto następny" oraz "czy moje miejsce zamieszkania jest już zagrożone". Aby zrozumieć znaczenie owych "ilościowych wag", proponuję czytelnikowi aby na bazie niniejszego i następnego punktu rozważył teraz kilka jakichś społeczności, np. miejscowość w którym czytelnik sam mieszka, oraz np. jakieś dobrze wszystkim znane kraje (powiedzmy Anglię, Niemcy, czy USA), poczym spróbował przewidzieć które z analizowanych przez niego społeczeństw będzie najwcześniej ukarane przez Boga jakimś znaczącym kataklizmem. Już wkrótce bowiem zapew