Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Użycie "symulacji" UFO jako uczących ilustracji użycia magnokraftów w roli broni masowego zniszczenia
(2-języcznie, po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Zaktualizowano:
25 kwietnia 2017 roku

Najnowsza aktualizacja: udoskonalenie punktu #H1


Menu 1:

(Wybór języka:)


(Organizujące:)

Strona główna

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

FAQ

Tekst [11] w PDF


(Tu po polsku:)

Militarne użycie magnokraftu

Militarne użycie magnokraftu w PDF

Źródłowa replika tej strony

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Tapanui

Napędy

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Energia słoneczna

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Petone

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Metody Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

Dr Pająk portfolio

O mnie (dr inż. Jan Pająk)

Starsze "o mnie"

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Radości po 60-tce

Kuramina

Uzdrawianie

Owoce tropiku

Owoce w folklorze

Postępowanie z żywnością

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Playlisty Jana (tylko pod "Google Chrome")

Instrukcja do playlist

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Absolwenci PWr 1970

Nasz rok

Wykłady 1999

Wykłady 2001

Wykłady 2004

Wykłady 2007

Wieś Cielcza

Wieś Stawczyk

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Pająk do sejmu NZ 2014

Pajak na Prezydenta 2015

Pajak na Prezydenta 2020

Pajak dla prezydentury 2020

Partia totalizmu

Statut partii totalizmu

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [11] w PDF

Tekst [10] w PDF

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

[5/4]: 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

[1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]



(In English here:)

Military use of Magnocrafts

Military use of Magnocrafts in PDF

Source replica of this page

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Tapanui

Propulsion

Time vehicles

Immortality

Solar energy

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Earthquake

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Petone

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

God's methods

The Bible

Free will

Truth

Dr Pajak portfolio

About me (Dr Eng. Jan Pajak)

Old "about me"

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Healing

Tropical fruit

Fruit folklore

Food handling

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Jan's playlists (only under "Google Chrome")

Instruction of playlists

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Village Cielcza

Village Stawczyk

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

1964 class of Ms Hass in Milicz

TUWr graduates 1970

Lectures 1999

Lectures 2001

Lectures 2004

Lectures 2007

Better humanity

Pajak for parliament 2014

Pajak regarding 2017

Pajak for parliament 2017

Party of totalizm

Party of totalizm statute

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Index of content with links

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [11] in PDF

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

Figs [5/3]

Text [2e]

Figures [2e]: 1, 2, 3

Text [1e]

Figures [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]


(По русски:)

Бог

Торнадо

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa этoй cтрaницы

Клавиатура


(Ελληνικά εδώ:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο


(Hier auf Deutsch:)

Dr Pajak portfolio

Über mich

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich stron które powinny być dostepne pod niniejszym adresem (tj. na tym serwerze), w zestawieniu językowym - w 8 językach. Jest on częściej aktualizowanym powtórzeniem stron zestawionych też w "Menu 1". Wybierz poniżej interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 2".)



Menu 3:

(Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

(Na płatnych serwerach:)

totalizm.pl

energia.sl.pl

totalizm.com.pl

pajak.org.nz

(Na darmowym hostingu z FTP:)

cielcza.cba.pl

quake.hostami.me

telekinesis.esy.es

geocities.ws/immortality

(Stare bo rzadko aktualizowane:)

tornados2005.narod.ru

dhost.info/nirvana

morals.mypressonline.com

milicz.fateback.com

mozajski.freewebspace.com

ufonauci.w.interiowo.pl




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz adresów wszystkich totaliztycznych witryn działających w dniu aktualizacji tej strony. Pod każdym z owych adresów powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne strony wyszczególnione w "Menu 1" i "Menu 2", włączajac w to również ich odmienne wersje językowe (tj. wersje w językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, greckim i rosyjskim). Najpierw więc w poniższym okienku wybierz adres serwera z każdego masz zamiar skorzystać manipulując suwakami, potem kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy się strona reprezentująca ów serwer wówczas wybierz sobie z "Mednu 1" lub z "Menu 2" interesującą cię stronę i kliknij na nią aby ją uruchomić i przeglądnąć:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 4".)


Każde urządzenie jakie zbudowane zostaje dla pokojowego użycia, przez moralnie niedojrzałych ludzi może zostać też nadużyte dla zasiewania zniszczenia i śmierci. Jako przykład rozważ samolot, który pokojowo służy zbliżeniu pomiędzy ludźmi oraz poznawaniu się nawzajem. Jednocześnie jednak może on zrzucać bomby atomowe, podpalać budynki WTC, lub strzelać do przechodniów na Ziemi. Istnieje jeden rodzaj ogromnie zaawansowanego statku kosmicznego (mojego wynalazku), jakiego wersja czekająca na bliskie już zbudowanie na Ziemi nazywana jest magnokraftem. Ów statek pokojowo może wynieść ludzkość do gwiazd, oraz umożliwić kontakty naszej cywilizacji z innymi rejonami wszechświata. Jeśli jednak znajdzie się on w rękach moralnie zdegenerowanych istot, np. dzisiejszych niedoskonałych ludzi postawionych w sytuacji opisanej na stronie o nazwie evil_pl.htm, wówczas ów gwiazdolot jest też w stanie dokonać ogromnych zniszczeń. Aby więc zilustrować i dać poznać ludziom, do czego może prowadzić zbudowanie mojego "magnokraftu" kiedy ludzkość NIE osiągnęła jeszcze wymaganego poziomu "moralności", Bóg realistycznie "symuluje" na Ziemi sytuację, jakby "magnokraft" juz został zbudowany przez jakąś identyczną do ludzi cywilizację naszych krewniaków kosmicznych o szatańskiej filozofii życiowej. Ogromnie istotne powody dla których owa "symulacja" jest dla nas realizowana, wyjaśnione zostały dokładniej w punktach #L1 do #L5 strony o nazwie magnocraft_pl.htm. Owa wroga nam cywilizacja krewniaków jest tak "symulowana" jakby postawiła sobie ona za cel skrycie zniszczyć obecne zaawansowanie techniczne ludzkości. W celu owego skrytego niszczania zaawansowania ludzi, używa ona właśnie ciągle nam nieznanych morderczych zdolności ich wersji magnokraftu (tj. UFO). Faktycznie też, to właśnie ów ichni statek międzygwiezdny (tj. UFO), oraz jego diabliczni właściciele, są tak "symulowani", jakby zagrażali nam teraz kompletnym wyniszczeniem ludzkości. Skrycie wyniszczające i eksploatujące ludzi "symulacje" ichnich magnokraftów, są znane pod popularną nazywą UFO, lub wehikułów UFO. Najwyższy więc czas abyśmy zaczęli być świadomi, że owo realistyczne "symulowanie" nam UFO i UFOnautów przez Boga, ma zmobilizować nas do szukania metod skutecznej obrony. Z kolei poprzez szukanie tych metod obrony, ludzkość zrozumie poziom własnej "niemoralności" i, miejmy nadzieję, podniesie się sama na wyższy poziom moralny. Aby ułatwić nam poszukiwania takich skutecznych metod samoobrony, niniejsza strona stara nam się wyjaśnić skryte sposoby technicznego wyniszczania ludzkości przez UFO (magnokrafty), oraz stara się ujawnić jak odróżniać takie techniczne wyniszczanie, od klęsk naturalnych do których UFO (magnokrafty) próbują upodabniać swą niszczycielską dzialność. Strona ta była napisana w 2006 roku - czyli jeszcze przed czasem kiedy w 2007 roku odkryłem, że UFO i UFOnauci są faktycznie takimi "symulacjami" tymczasowo tworzonymi przez Boga. Jej sformułowanie traktuje więc UFO i UFOnautów tak jakby faktycznie były one fizyczne i faktycznie były wrogimi ludzkości naszymi kosmicznymi krewniakami. Obecnie sformułowanie to postanowiłem jednak nadal utrzymywać, ponieważ nabycie wiedzy o fakcie "symulacji" UFOnautów i UFO, wcale NIE eliminuje palącej potrzeby szukania przez nas skutecznej metody obrony przed UFOnautami i UFO, ani NIE łagodzi szatańskości i zaciekłości z jaką UFOnauci wyniszczają ludzkość. Dlatego na przekór, że są oni "symulowanymi agresorami", my ciągle w swoim "moralnym obowiązku obrony" musimy ich badać i traktować tak jakby byli oni całkowicie fizykalnymi agresorami i wrogami ludzkości. (Tj. z UFO i UFOnautami w dzisiejszych czasach mamy obowiązek walczyć w taki sam sposób, w jaki Biblia nakazuje ludziom walczyć z "diabłami" i z "Szatanem" - na przekór, że ta sama Biblia w szeregu swych miejsc jednocześnie wyjaśnia, że to Bóg stworzył Lucyfera i diabły, co praktycznie oznacza, że Lucyfer i diabły też są boskimi "symulacjami" podobnymi do dzisiejszych UFOnautów i UFO. Po referencje do odpowiednich cytowań z Biblii potwierdzających stworzenie diabłów i Lucyfera przez Boga - patrz (11) z punktu #B1.1 na totaliztycznej stronie o nazwie antichrist_pl.htm.)


Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Cele tej strony

       Głównym celem tej strony jest ilustracyjne wykazanie, że rozwojem ludzkości rządzi nadrzedna inteligencja, która m.in. zapobiega aby w ręce niemoralnych ludzi NIE dostały się technologie których zdolności zniszczeniowe przekraczają poziom moralny tych ludzi.


Część #B: Dlaczego w inteligentnie rządzonym wszechświecie cywilizacja ludzka NIE może otrzymać technologii których moc przekracza poziom moralny ludzkości:

      

#B1. Tylko we wszechświecie pozbawionym Boga rozwojem ludzkości kierowałyby przypadkowe wynalazki i odkrycia:

       Warto odnotować, że tylko we wszechświecie rządzonym przez Boga ma prawo istnieć jakaś nadrzędna inteligencja, która w sposób zamierzony steruje rozwojem ludzkości - tak jak dowiedzione to zostało empirycznym materiałem dowodowym w punktach #B1 do #B3 mojej strony o nazwie changelings_pl.htm.


#B2. Tzw. "przekleństwo wynalazców", które tak steruje rozwojem techniki, aby nowe urządzenia zawsze były odpowiednie do poziomu moralnego ich dysponentów:

       System praw moralnych które powodują iż w ręce niemoralnych ludzi NIE dostają sie zbyt potężne technologie, ja kiedyś nazwałem "przekleństwem wynalazców". Owo "przekleństwo wynalazców", razem z innym towarzyszącym mu zjawiskiem zwanym "wynalazczą impotencją", opisuję dokładniej w swoich publikacjach wskazywanych w punkcie #H1 poniżej na tej stronie (tj. opisuję je np. w punkcie #G1 strony o nazwie eco_cars_pl.htm).


Część #C: Każda nowa technologia NIE tylko ułatwia życie, ale także i zabija na coraz nowe sposoby - stąd cywilizacja ludzka NIE może otrzymać technologii których moc przekracza poziom moralny ludzkości:

      

#C1. Proporcjonalność rozmaitości zabijania do poziomu technicznego danego urządzenia:

       Im bardziej zaawansowane technicznie jest jakieś urządzenie, tym na więcej sposobów może zabijać ono ludzi. Aby sobie to uzmysłowić wystarczy porównać np. karabin z nowoczesnym odrzutowcem.


#C2. Wehikuły zwane "magnokraftami" są zdolne do zabijania na dziesiątki odmiennych sposobów - a stąd ludzkość jeszcze NIE dorosła moralnie do ich posiadania:

       Na kilku odrębnych stronach, np. na stronie o nazwie magnocraft_pl.htm, opisałem statek międzygwiezdny mojego wynalazku nazywany "magnokrafttem". Statek ten jest aż tak zaawansowany technicznie, że może on zabijać ludzi na dziesiątki odmiennych sposobów - opisywanych w następnych częściach #E i #F tej strony.


Część #D: Zanim poznamy rozliczne sposoby na które magnokrafty są w stanie zabijać, najpierw poznajmy lepiej te statki:

      

#D1. Co to takiego ów magnokraft:

       Czym będzie dyskoidalny magnokraft pierwszej generacji? Wyobraźmy sobie statek kosmiczny napędzany pulsującym polem magnetycznym. Jego kształt będzie przypominał odwrócony do góry dnem talerz. Wykonany będzie z przeźroczystego materiału o regulowanym stopniu odbicia i przepuszczania światła. Stąd w obecności silnego światła słonecznego odbijał będzie promienie słoneczne jak lustro błyszczące się metalicznym, srebrzystym kolorem cyny. Natomiast podczas lotów nocami będzie całkowicie przeźroczysty. Potrafił on będzie mknąć bezgłośnie w przestworzach z ogromnymi szybkościami, a także w razie potrzeby zawisnąć nieruchomo w jednym punkcie jak dzisiejszy balon. Będzie zdolny do latania w próżni kosmicznej, powietrzu, wodzie, rozpalonych gazach i magmie, a nawet w materii stałej takiej jak skały czy budynki w których drążył będzie szkliste tunele. Wyniesie on ludzi do gwiazd. Awansuje także naszą cywilizację do statusu międzygwiezdnego, kiedy to nasza planeta przestanie być dla nas nie tylko żywicielką ale także i więzieniem.
       Magnokraft budowany będzie w kilku odmianach technicznych. Najbardziej jego podstawowa odmiana przyjmie właśnie kształt opisanego powyżej srebrzystego dysku. Niezależnie od niego, statek ten budowany też będzie w tzw. wersji czteropędnikowej, przyjmującej kształt kwadratowej lub prostokątnej chatki z piramidkowym dachem i czterema beczkowatymi pędnikami umieszczonymi w jej narożnikach. Ponadto budowana będzie jego wersja osobista przyjmująca formę odpowiedniego kombinezonu składającego się m.in. z pasa i butów zawierających w sobie pędniki magnetyczne. Osoby wyposażone w taki napęd osobisty zdolne będą do latania w powietrzu, chodzenia po wodzie i wskakiwania na najwyższe budynki, bez zauważalnego dla postronnego obserwatora specjalnego ekwipunku czy wehikułu.
       Dyskoidalne (a także i czteropędnikowe) magnokrafty budowane będą w ośmiu typach wzajemnie różniących się wielkością. Każdy ich następny typ będzie dwa razy większy od typu poprzedniego. Rozpoznanie z którym typem mamy w danym momencie do czynienia dokonywać będzie można na kilka różnych sposobów - najłatwiej poprzez pomiar stosunku wymiarów gabarytowych danego statku (w przypadku magnokraftów dyskoidalnych - stosunku ich D/H=K).
       Sercem magnokraftu będzie urządzenie napędowe zwane "komora oscylacyjna", opisane w rozdziale F z tomu 2 mojej najnowszej monografii [1/5]. Urządzenie to będzie wypełniało w nim podobne funkcje jak pędnik odrzutowy wypełnia we współczesnych samolotach.
       Niezależnie od magnokraftów pierwszej generacji w przyszłości budowane też będą magnokrafty drugiej i trzeciej generacji. Ich opisowi poświęcone są jednak odrębne strony internetowe, np. patrz strony o wehikułach czasu czy o telekinezie, a także specjalnie im poświęcone tomy monografii [1/4] (np. patrz tam tomy 10 i 14).
       Aczkolwiek wielu czytelników może mieć subiektywne uczucie, że problemy i zaawansowane wehikuły magnetyczne opisywane treścią tej strony wybiegają daleko w przyszłość, jak to będzie wykazane, faktycznie to już w chwili obecnej nasza cywilizacja posiada wszelką wymaganą technikę i wiedzę aby natychmiast móc je zrealizować praktycznie. Ponadto, w sposób skryty, wehikuły te już od bardzo dawna operują na Ziemi. Ludzie znają je pod popularną nazwą "wehikułów UFO".
       Zbudowanie magnokraftu i urządzeń do niego podobnych awansuje naszą cywilizację w erę lotów międzygwiezdnych. Nadejście tej ery będzie się też wiązało ze zmianą w naszej filozofii, postawach, sposobie patrzenia na otaczający nas świat, odpowiedzialności, rodzaju dotykających nas problemów, zagrożeń, możliwości militarnych, itp. Niniejsza strona m.in. uświadamia też niektóre aspekty tej wszechogarniającej zmiany.

Fot. #D1

Fot. #D1: Oto jak wygląda najmniejszy z dyskoidalnych magnokraftów załogowych. Powyższa ilustracja pokazuje magnokraft typu K3.
       (Powyższa ilustracja oryginalnie wywodzi się z mojej monografii [1/4], gdzie pokazana i opisana jest ona jako "Rys. F1".) W pozycji "stojącej" zilustrowanej na powyższym rysunku statek ten przypomina odwrócony do góry dnem talerz w którego centrum umieszczony jest pojedynczy pędnik główny (nośny), zaś na obrzeżu osiem pędników bocznych (stabilizacyjnych). Kształt i wymiary tego statku są ściśle zdefiniowane zestawem równań (patrz wzory (F2) do (F16) w podrozdziałach F2 do F5) wyprowadzonych też w [1a] i [1] a wynikających z warunków operacyjnych i konstrukcyjnych. Pierścieniowata kabina załogi (patrz "1" w części (a) tego rysunku) z uwidocznionym tu fotelem pilota, wciśnięta jest pomiędzy pędnik główny i pędniki boczne. Należy zwrócić uwagę iż pędniki boczne osadzone są w poziomym pierścieniu separacyjnym, wykonanym - podobnie jak poszycie kabiny załogi, z materiału nieprzenikalnego dla pola magnetycznego. Pierścień ten odseparowywuje bieguny magnetyczne każdego pędnika, zmuszając jego pole do cyrkulowania poprzez otoczenie. Każdy pędnik boczny oddzielony jest też od pędników sąsiednich za pośrednictwem pionowych przegród separacyjnych, wykonanych z tego samego materiału magnetorefleksyjnego.
* * *
Zauważ, że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwyczajnie kliknąć na tą fotografię. Ponadto większość tzw. browser'ów które obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.


#D2. Gdy przychodzi do sposobów szerzenia zła, nic NIE jest w stanie zastąpić praktycznej demonstracji - czyli dlaczego Bóg używa "symulacji" wehikułów UFO aby zademonstrować ludziom zniszczeniowe możliwości magnokraftów:

       Ludzie jakoś NIE potrafią zmobilizować się aby poznawać efekty działania "zła" w czysto teoretyczny sposób - np. poprzez jedynie analizę losu innych osób których zło owo już uprzednio dotknęło. Dlatego zło musi ludziom być zademonstrowane praktycznie - tak aby na własnej skórze je doświadczyli i poznali jego następstwa. W czasach więc kiedy zbliża się termin zbudowania magnokraftów mojego wynalazku, Bóg daje wybranym ludziom posmak jakie będą przyszłe efekty użycia owych magnokraftów w celu szerzenia zła - np. poprzez ich militarne użycie. W tym celu już niemal od czasów zakończenia drugiej wojny światowej Bóg wysyła na Ziemię tymczasowe "symulacje" tzw. UFO i UFOnautów, aby przykro doświadczać nimi niektórych wybranych do tego ludzi. Czym zaś dokładniej są owe tymczasowe "symulacje" UFO i UFOnautów, wyjaśniam to szerzej aż na całym szeregu totaliztycznych stron - przykładowo bardzo skrótowo omawia je punkt #G2 niniejszej strony, nieco szerzej wyjaśnia je punkt #J1 strony o nazwie landslips_pl.htm, powody ich pojawiania się na Ziemi omawia punkt #L2 strony o nazwie magnocraft_pl.htm, a ponadto poświęcone im są także fragmenty jeszcze innych stron internetowych raportujących wyniki badań nowej tzw. "totaliztycznej nauki" (tj. nauki zdefiniowanej w punkcie #C4 strony o nazwie telekinetyka.htm).


#D3. Jakie związki istnieją pomiędzy magnokraftami a UFO:

Motto: "To samo urządzenie może nie tylko zostać wynalezione zupełnie niezależnie od siebie przez cały szereg ludzi którzy wcale się nie znają, ale również może być używane w zupełnie przeciwstawnych celach."

       Magnokraft stanowi całkowicie "ziemską" konstrukcję, tj. został on wynaleziony, rozpracowany i jest przewidziany do zbudowania na Ziemi. Jednakże, mając w pamięci unikalne atrybuty tego wehikułu, wystarczy jedynie spojrzeć na nagłówki współczesnych gazet, i na tytuły niektórych książek, aby uświadomić sobie, że wehikuły identyczne do magnokraftu są obserwowane na Ziemi od niepamiętnych już czasów. Te już istniejące wehikuły magnokrafto-podobne opisywane są tam pod nazwą UFO.
       Ja miałem honor wynalezienia i rozpracowania magnokraftu wyłącznie na podstawie moich zawodowych zainteresowań w systemach napędowych, tj. bez żadnej inspiracji czy wpływu ze strony UFO. Na początku tych prac akceptowałem, że magnokraft stanowił tylko będzie latającego następcę dla silnika elektrycznego. To bowiem sugerowały analogie i symetrie wyrażone tzw. Tablicą Cykliczności (pokazaną w monografii [1/4] jako tablica B1, oraz - w innym wykonaniu, jako tablica K1). W owej początkowej fazie rozwoju magnokraftu wcale nie zdawałem sobie sprawy z podobieństwa istniejącego pomiędzy magnokraftem i UFO. Podobieństwo to stało się oczywiste dopiero gdy pełna konstrukcja i właściwości omawianego statku zostały wydedukowane. Prawdę mówiąc, to na podobieństwo to zwrócili dopiero uwagę czytelnicy moich artykułów, twierdzący że na własne oczy widzieli oni już działające magnokrafty, tyle tylko że określali je mianem "UFO". W trakcie naukowego weryfikowania i sprawdzania twierdzeń tych czytelników, zgromadziłem ogromny materiał dowodowy jaki dokumentował, że faktycznie na naszej planecie już operują nieznane statki popularnie zwane UFO, jakie wykazują się posiadaniem wszystkich atrybutów przewidywanych dla magnokraftu. W konsekwencji formalny dowód naukowy, stwierdzający że "UFO są już działającymi magnokraftami" (patrz też punkt #D4 poniżej tej strony) został opracowany i opublikowany. Pierwsza wersja tego dowodu ukazała się w artykule [1P] "Konstrukcja prosto z nieba" jaki opublikowany był w polskim czasopiśmie "Przegląd Techniczny Innowacje" nr 12/1981, str. 43 45. Niestety, w owej pierwszej prezentacji omawianego dowodu, z powodów jakie stają się jasne dopiero po przeczytaniu podrozdziałów A3 i VB2 w [1/4], redakcja Przeglądu Technicznego pominęła opublikowanie dołączonych do niego zdjęć i rysunków (podobnych do zdjęć i rysunków ilustrujących podrozdział P1 w [1/4]). Z uwagi na szczupłość miejsca, zdjęć tych nie dało się też przedstawić gdy publikacja [1P] z Przeglądu została następnie omówiona w artykule [2P] "Jak dowiedziono istnienia UFO", opublikowanym w Kurierze Polskim, nr 119/1981, str. 5. Stąd kompletna wersja tego dowodu (z pełną dokumentacją fotograficzną i opisową) mogła zostać opublikowana dopiero w Nowej Zelandii, np. w monografii [1a] oraz w kilku monografiach ją poprzedzających poświęconych tej samej tematyce (patrz wykaz tych monografii zestawiony w podrozdziale C10 z [1/4]). Dla użytku czytelników z Polski została ona zaprezentowana dopiero w monografii [1/2], a potem niemal bez zmian powtórzona w monografiach [1/3], [1/4], oraz w obecnie najnowszej monografii [1/5].
       Formalny dowód że "UFO to już zbudowane przez kogoś magnokrafty" jest istotnym ogniwem w łańcuchu logicznym składającym się na treść monografii [1/4] oraz niniejszej strony. (To jest więc powodem dla którego jeden paragraf niżej w tym punkcie podsumowałem jego metodologię, zaś cała reszta tej strony opiera się na jego ustaleniach.) Dowód ten uświadamia nam bowiem ogromnie gorzką dla nas prawdę. Mianowicie, w połączeniu z dowodami opisanymi w podrozdziałach P3.1 i P6.5 monografii [1/4], ujawnia on nam że Ziemia od początku swego zasiedlenia rasą ludzką znajduje się pod skrytą okupacją szatańsko pasożytniczej cywilizacji używającej wehikułów UFO. Owa gorzka prawda jest więc taka, że nasza planeta od niepamiętnych już czasów jest nieprzerwanie wykorzystywana, rabowana, prześladowana i zamęczana przez upadłych moralnie chociaż rozwiniętych technicznie krewniaków ludzkości posiadających działające wehikuły UFO do swojej dyspozycji. To z kolei w namacalny i ilustracyjny sposób wykazuje między innymi, iż idea magnokraftu może zostać zrealizowana na drodze technicznej (jeśli bowiem mogły ją zrealizować inne pasożytujące na nas cywilizacje, gdy tylko zechcemy także i my powinniśmy być zdolni do jej urzeczywistnienia). Ponadto, uświadamia to nam że zbudowanie magnokraftu stanowiło dla nas będzie najefektywniejszą obronę przed owymi naszymi szatańskimi krewniakami z UFO.
       Formalny dowód że "UFO to już zbudowane przez kogoś magnokrafty", zaprezentowany w podrozdziale P2 najnowszej monografii [1/4], bazuje na bardzo starej i niezliczoną ilość razy sprawdzonej w działaniu metodologii dowodzeniowej adoptowanej przez współczesną naukę i nazywanej "metoda porównywania atrybutów" (po angielsku "the methodology of matching the attributes"). W metodologii tej dwa niezależne od siebie zbiory atrybutów, jakie opisują dwa różne obiekty, są z sobą porównywane w celu udowodnienia że obiekty które one opisują są identyczne. Najstarszym przykładem użycia tej metodologii byłby myśliwy który przymierza (porównuje) atrybuty śladu na śniegu z cechami znanych mu zwierząt w celu ustalenia które z tych zwierząt pozostawiło dany ślad. Metodologia ta jest jedną z najbardziej niezawodnych, efektywnych, i najczęściej używanych sposobów identyfikowania nieznanych obiektów. Jest ona używana w większości procedur identyfikacyjnych, włączając w to śledztwa kryminalne (porównywanie dowodów rzeczowych na miejscu zbrodni z osobą podejrzanego), medycynę (porównywanie symptomów z chorobą), rozpoznanie wojskowe, itp. Aby udowodnić z użyciem tej metodologii, że magnokraft i UFO są identycznymi wehikułami, całkowite podobieństwo pomiędzy wydedukowanymi atrybutami magnokraftu i zaobserwowanymi atrybutami UFO zostało udokumentowane i konklusywnie wykazane.
       Metodologia "porównywania atrybutów" zastosowana w dowodzie opisanym powyżej dostarcza także dodatkowej korzyści jaką należy w tym miejscu wyjaśnić. Pozwala ona bowiem na wprowadzenie niezwykle istotnego "postulatu zamienności pomiędzy UFO i magnokraftami". Postulat ten stwierdza, że: każdy poprawny wzór matematyczny, reguła i fakt opracowany dla magnokraftów, musi równie poprawnie odnosić się też i do UFO, a także każdy fakt zaobserwowany na UFO musi również sprawdzać się dla magnokraftów. Praktyczne wykorzystanie tego postulatu z jednej strony zezwala na szybsze zbudowanie ziemskich magnokraftów przez wykorzystanie w nich gotowych rozwiązań technicznych zaobserwowanych u UFO. Z drugiej zaś strony umożliwia ono szybsze rozwikłanie tajemnic UFO przez zastosowanie do nich teorii opracowanych dla magnokraftów.
       Dla niniejszej strony internetowej ów "postulat zamienności pomiędzy UFO i magnokraftami" ma takie następstwo, że wszystko co tutaj napisano na temat magnokraftów odnosi się też do UFO, zaś wszystko co tutaj napisano o UFO odnosi się też do magnokraftów.

Fot. #D2

Fot. #D2: Zdjęcie dyskoidalnego wehikułu UFO typu K3. Jeśli uwzględnić fakt, że ów wehikuł UFO jest pochylony w locie nieco inaczej, a także że jego powłoka zewnętrzna została przesterowana z całkowitej przeźroczystości na całkowite odbijanie światła jak lustro, wówczas jego kształt i wygląd zewnętrzyny jest identyczny do kształtu i wyglądu zewnętrznego magnokraftu typu K3 pokazanego powyżej na "Fot. #D1". Z kolei dokładna analiza cech i zjawisk indukowanych zarówno przez wehikuły UFO jak i przez magnokrafty, opublikowana w podrozdziałach P2 z tomu 13 monografii [1/4], ujawnia że również budowa wewnętrzna i zasada działania magnokraftów i UFO są do siebie identyczne. To zaś oznacza, że opisywane na tej stronie zniszczeniowe i militarne zdolności magnokraftów istnieją również u UFO. Ostatnie zaś wydarzenia na Ziemi dokumentują, że owe zniszczeniowe cechy wehikułów UFO są faktycznie używane na Ziemi do wyniszczania ludzkości - po szczegóły patrz strona internetowa bandyci wśród nas.
       (Powyższa fotografia UFO oryginalnie wywodzi się z monografii [1/4], gdzie jest ona pokazana i wyczerpująco opisana jako "Rys. P1".) Odnotuj niedaleko od niego, po jego lewej stronie, widoczne też drugie UFO typu K3 jak odlatuje sobie w siną dal. Tyle że to lewe UFO uchwycone zostało w widoku bocznym oraz już z dużo większej odległości. Na chwilę przed pstryknięciem powyższego zdjęcia to drugie (lewe) UFO oddzieliło się od prawego w wyniku rozpadnięcia się kompleksu kulistego. Ów kompleks uprzednio leciał jako pojedynczy obiekt, chociaż powstał on przez magnetyczne sprzęgnięcie ze sobą podłogami aż dwóch dyskoidalnych wehikułów UFO.


#D4. Uchwała oficjalnie deklarująca i zalecająca wszystkim uznawanie magnokraftu jako technicznego wyjaśnienia dla wehikułów UFO:

       (Uchwała listy totalizm@hydepark.pl, o "eksploatowaniu Ziemi przez UFOnautów".)
      W dniu 24 marca 2003 roku uczestnicy internetowej listy totalizmu podjęli historyczną Uchałę na temal UFO i UFOnautów. Uchwała ta jest pierwszą swego rodzaju i dotychczas jedyną tego typu na świecie. Dlatego niniejszym mam przyjemność zaprezentowania jej pełnego tekstu i zachęcenia każdego do zapoznania się z jej treścią. Oto ona:
      Eksploatacja Ziemian przez UFOnautów: zbiorowa uchwała internetowej listy totalizm@hydepark.pl o oficjalnym uznaniu formalnego dowodu na istnienie UFO, o uznaniu formalnego dowodu na okupację Ziemi przez UFO, oraz o uznaniu magnokraftu jako technicznego wyjaśnienia dla UFO
       My, 161 uczestników internetowej listy totalizm@hydepark.pl reprezentujących niemal wszystkie dziedziny życia oraz niemal każdy region Polski, z głęboką troską obserwujemy rozwój obecnej sytuacji w zakresie pasożytniczej działalności UFO na Ziemi. Wszakże z jednej strony widzimy pasywność władz i niechęć naukowców wobec coraz wyżej piętrzących się problemów jakie wzbudzane są przez pasożytnicze działania UFO na Ziemi, a także widzimy tendencje do ignorowania opinii zbiorowości oraz do opierania się w sprawach UFO na stwierdzeniach kilku niekonstruktywnie nastawionych, pojedyńczych osób. Z drugiej strony odnotowujemy wprost niesłychane nagromadzenie dowodów nieustannej obecności UFO na Ziemi, dowodów niemoralnej ingerencji UFOnautów w nasze życie publiczne, oraz dowodów uprowadzeń ludzi do UFO i biologicznej eksploatacji ludzi na pokładach UFO. Jesteśmy też świadomi, że w 1981 roku, w czasopiśmie Przegląd Techniczny Innowacje (nr 13/1981, strony 21-23) po raz pierwszy opublikowany został formalny dowód naukowy stwierdzający że "UFO to magnokrafty". Począwszy zaś od owego momentu, coraz powszechniej dostępna dla wszystkich zainteresowanych jest rosnąca liczba monografii naukowych jakie formalne dowodzą fizykalnej natury UFO, pasożytniczych zainteresowań UFOnautów w Ziemi, magnetycznego charakteru napędu UFO, itp. Do chwili obecnej dowody te ukształtowały dostępną wiedzę na temat UFO w jedną spójną strukturę logiczną, udowadniając za pośrednictwem tej struktury, że (1) UFO istnieją i są materialnymi wehikułami kosmicznymi pilotowanymi przez moralnie zdegenerowanych krewniaków ludzkości pochodzących z kosmosu, (2) że moralnie upadli dysponenci wehikułów UFO skrycie okupują i eksploatują ludzkość, oraz (3) że budowa i zasada działania wehikułu kosmicznego z napędem magnetycznym nazywanego "magnokraftem" dostarcza pełnego i poprawnego wyjaśnienia dla wszelkich aspektów technicznych UFO. Jest też nam doskonale wiadomym, że bardzo szczegółowe opisy zarówno magnokraftu, jak i wszelkich dowodów naukowych z niego wynikających, zawarte są w całym szeregu opracowań naukowych. Z opracowań tych najbardziej aktualna jest monografia naukowa [1/4] pióra Prof. dra Jana Pająka, o tytule Zaawansowane urządzenia magnetyczne (4 wydanie, Wellington, Nowa Zelandia, 2003 rok, ISBN 0-9583727-5-6). Monografia ta jest udostępniona nieodpłatnie na licznych stronach internetowych, przykładowo na stronach tekst_1_4.htm czy tekst_1_5.htm, oraz kilku innych wskazywanych linkami z powyższych stron. Będąc świadomymi wszystkiego powyższego, a jednocześnie wiedząc o odpowiedzialności jaka spoczywa na naszych barkach z tytułu reprezentowania przekroju całego społeczeństwa i wszystkich regionow naszego kraju, niniejszym zbiorowo uchwalamy co następuje.
      #1. Uchwalamy, że oficjalnie uznajemy formalny dowód jaki stwierdza że "wehikuły UFO istnieją". Jak nam wiadomo dowód ten, opracowany zgodnie z naukową metodologią "porównywania atrybutów", jest publikowany i upowszechniany nieustannie począwszy od 1981 roku, zaś nikt nie zdołał podważyć jego zasadności. Uznając wagę i poprawność tego naukowego dowodu jednocześnie deklarujemy i przypominamy, że posiada on moc obowiązującą i że jego wskazania oraz następstwa świadomościowe powinny być uwzględniane w działaniach każdej osoby. Szczególnie zaś obowiązujący jest on dla naukowców i badaczy UFO, którzy na jego podstawie mają obowiązek podjęcia rzeczowych badań celów i przejawów działalności UFOnautów na Ziemi.
      #2. Uchwalamy także, że oficjalnie uznajemy zasadność formalnego dowodu naukowego stwierdzającego, że "UFO to magnokrafty, tyle że już zrealizowane przez technicznie wysoko zaawansowane, aczkolwiek moralnie upadłe, cywilizacje szatańskich pasożytów z kosmosu". Zobowiązujemy też każdego, aby respektował stwierdzenia oraz brzemienne w skutki konsekwencje tego dowodu.
      #3. Uchwalamy ponadto, że uznajemy formalny dowód naukowy iż "moralnie upadli załoganci wehikułów UFO skrycie okupują naszą planetę, oraz w sposób ukryty prowadzą wielkoskalową eksploatację ludzkości". Zobowiązujemy też każdego mieszkańca naszej planety do ogarnięcia wszelkich konsekwencji tego naukowego dowodu, oraz do podjęcia działań jakie stopniowo zneutralizują następstwa okupacji i eksploatacji ludzi przez UFOnautów.
      Uchwalając wszystko powyższe, jednocześnie usilnie nakłaniamy wszystkich zainteresowanych, aby w trybie pilnym zapoznali się z formalnymi dowodami naukowymi zawartymi we wskazanej poprzednio monografii [1/4], jakich oficjalne uznanie i powszechne obowiązywanie niniejsza uchwała deklaruje, oraz jakich wielorakie następstwa oficjalnie staramy się uzmysłowić za pośrednictwem niniejszej uchwały. Nakłaniamy też, aby zapoznawać się ze szczegółami konstrukcji, zasady działania i napędu magnokraftu, który to wehikuł kosmiczny jest ziemskim odpowiednikiem UFO, czyli wykazuje wszelkie cechy UFO, posiada te same możliwości operacyjne co UFO, oraz wzbudza te same zjawiska jakie znane są z obserwacji UFO.
      Podejmując niniejszą uchwałę i niniejszym nadając jej charakter wiernego odzwierciedlenia naszych zbiorowych poglądów i życzeń, jednocześnie liczymy, że w końcu zainicjuje ona owe długo oczekiwane przez społeczeństwo inicjatywy i konstruktywne działania w sprawie UFO. Przykładowo liczymy, że zainspiruje ona podjęcie systematycznych badań UFO przez naukowców i przez osoby odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo i za nasz poziom poinformowania. Oczekujemy, że we wszelkich sprawach dotyczących UFO społeczeństwo zacznie opierać się na mądrości zbiorowej i przestanie zważać na wypowiedzi pojedyńczych krzykliwych osób, które mogą być manipulowane właśnie przez owe pasożytnicze UFO. Liczymy, że uchwała ta przełamie dotychczasowy impas otaczający postęp racjonalnego zrozumienia przez ludzi powodów, masowości, oraz techniki moralnie upadłych agresorów z UFO. Liczymy, że uczuli ona ludzi na niemoralny, pasożytniczy, oraz ukryty charakter wszelkiej aktywności UFOnautów na Ziemi. Liczymy, że zwróci ona uwagę władz na palące problemy obrony swego społeczeństwa przed szatańską eksploatacją przez UFO. Liczymy, że zainteresuje ona każdego członka społeczeństwa blizną po implancie identyfikacyjnym UFO, jaką to bliznę większość z nas nosi na swojej nodze. Liczymy, że zainicjuje ona bardziej nasilone obserwowanie aktywności UFO w naszej przestrzeni życiowej, oraz że uświadomi iż odpowiednimi metodami i urządzeniami uczulonymi na szybkie ruchy telekinetyczne w każdym momencie czasowym na naszym niebie daje się zarejestrować obecność dosłownie dziesiątków niewidzialnych wzrokowo, telekinetycznych wehikułów UFO (referowanych czasami jako tzw. "rods"). Liczymy także, że niniejsza Uchwała zainspiruje wszystkich ludzi do podjęcia aktywnej walki obronnej przed owymi kosmicznymi agresorami z UFO.
      Niniejsza uchwała podjęta została w dniu 24 marca 2003 roku, w wyniku anonimowego głosowania (bazującego na pseudonimach) otwartego dla uczestników obrad internetowej listy totalizm@hydepark.pl . Wyniki tego głosowania były jednogłośne - całe 100% głosujących oddało swoje głosy za przyjęciem niniejszej uchwały. Uczestnicy tego głosowania potwierdzają, że miało ono charakter anonimowy, a stąd że jego wyniki stanowią wierne odzwierciedlenie faktycznych poglądów i życzeń głosujących. Z kolei ponieważ głosujący reprezentują sobą przekrój całego społeczeństwa i wszystkich regionów Polski, oraz ponieważ tekst tego co uchwalono reprezentuje zbiorową opinię głosujących, niniejsza Uchwała jest reprezentacyjna dla stanowiska, życzeń i odczuć znaczącej proporcji obywateli Polski świadomych powagi obecnej sytuacji.
* * *
       Powyższe powinienem uzupełnić informacją, że wkrótce po podjęciu powyższej uchwały, lista dyskusyjna totalizmu na której owa uchwała została wypracowana i uchwalona została przez kogoś zasabotażowana aż do zniszczenia. Potem również i następna lista dyskusyjna totalizmu stworzona na jej miejsce też została zasabotażowana. Stąd od pierwszej połowy 2005 roku totalizm działa już bez listy dyskusyjnej. Jedyna więc komunikacja z praktykującymi tą filozofię odbywa się obecnie za pośrednictwem emaili oraz blogu totalizmu dostępnego pod adresami podanymi w punkcie #I5 tej strony.


#D5. Przypomnijmy sobie do czego są zdolne magnokrafty oraz UFO, znaczy jakie są ich możliwości znaczące przy ich militarnym lub zniszczeniowym użyciu:

       Ziemskie magnokrafty oraz pozaziemskie UFO to ogromnie zaawansowane wehikuły. Aby sobie uświadomić jak nieporównanie nadrzędne są one nad wszystkim co ludzka technika zdołała dotychczas wytworzyć, wystarczy sobie uświadomić, że latają one zupełnie bezgłośnie, osiągając przy tym szybkości do 70 000 km/godź przy lotach w atmosferze, a także szybkości bliskie prędkości światła przy lotach w próżni kosmicznej. Mogą więc podlecieć do nas w zupełnej ciszy, zaś my nie mamy pojęcia że siedzą już nam na karku. Na dodatek do tego potrafią się one czynić zupełnie niewidzialne dla ludzkich oczu. Nie wspomnę już o tym, że w tzw. stanie telekinetycznego migotania są one w stanie przenikać przez materię stałą bez uczynienia jakiejkolwiek szkody zarówno sobie jak i owej przenikanej materii. Dlatego na Ziemi wehikuły UFO skrycie parkowane są w podziemnych jaskiniach do których wnikają one właśnie przelatując poprzez glebę i skały. (Takie jaskinie i podziemia w jakich wehikuły te są parkowane, UFOlogia nazywa "podziemnymi bazami UFO". Opisy takich baz, a nawet zdjęcia UFOnautów uchwyconych podczas wnikania do nich, podane są na stronach Wrocław, Malbork, kosmici, czy Nowa Zelandia.) Kiedykolwiek też zechcą wlatują one wprost do naszych mieszkań, przenikając przez nasze meble i mury. Nie bez znaczenia są też zdolności magnokraftów do indukcyjnego zamieniania na życzenie wszelkich otaczających je metali w materiał wybuchowy. Na życzenie mogą one także odparowywać pod ziemią szkliste tunele jak ogromne piły plazmowe. Nasze pociski się ich nie imają. Nie znamy też narazie ani broni, ani metody obrony, jaka byłaby w stanie się im oprzeć - poza zbudowaniem naszych własnych magnokraftów, za jakie jednak, jak narazie, nikt na Ziemi się nie zabiera.
       Więcej informacji o możliwościach ziemskich magnokraftów i pozaziemskich UFO dostarcza tom 3 monografii [1/4] - przykładowo patrz tam podrozdziały F10.1 czy F10.3.


#D6. Dlaczego jest dla nas ogromnie istotne abyśmy byli świadomi wszystkich cech i możliwości magnokraftów i UFO w ich militarnym lub zniszczeniowym użyciu:

       Istnieje jeden poważny problem z nadużywaniem dla celów militarnych lub wyniszczających tak ogromnie zaawansowanych wehikułów kosmicznych jak ziemskie magnokrafty oraz pozaziemskie wehikuły UFO. Polega on na tym, że dla bardzo prymitywnych cywilizacji, takich jak obecnie jest nasza ziemska, skryte militarne lub zniszczeniowe wykorzystanie tych wehikułów kosmicznych przestaje być odróżnialne od naturalnych kataklizmów oraz od zachowań natury. Dlatego technicznie wysoko zaawansowana cywilizacja kosmiczna która użyje magnokraftów lub UFO dla celów zniszczeniowych na jakiejś innej prymitywnej cywilizacji, może to uczynić w sposób niemal całkowicie bezkarny. Wszakże wyniszczani przez nią ludzie nie będą w stanie się zorientować, że ktoś skrycie używa przeciwko nim najróżniejszych atrybutów tak zaawansowanego wehikułu latającego jakim jest magnokraft lub UFO.
       Owa możliwość skrytego użycia przeciwko ludzkości niszczycielskich cech magnokraftu powoduje, że palącym zadaniem dla wszystkich ludzi staje się poznanie wszystkich cech i możliwości magnokraftów oraz UFO. Niniejsza strona służy właśnie temu celowi.


Część #E: Najważniejsze sposoby na jakie jakie magnokrafty i UFO użyte mogą zostać dla wyniszczania ludzi lub w celach militarnych:

       Należy tu podkreslić, że zbudowanie ziemskiego magnokraftu bezapelacyjnie promowało będzie pokój na Ziemi. Wszakże ten wehikuł otworzy drogę do międzygwiezdnej ekspancji ludzkości, do utylizacji nieograniczonych zasobów kosmosu, do kontaktów z innymi cywilizacjami, oraz do uczynienia ludzi naprawdę wolnymi mieszkańcami wszechświata którzy nie będą zmuszani do tolerowania narzucanych im reżymów i systemów politycznych jakich sami dobrowolnie nie zaakceptują. Ponadto, magnokraft będzie w końcu w stanie przeciwstawić się kosmicznym agresorom którzy dotychczas zamęczali nas i wyniszczali swoimi wehikułami UFO.
       Niestety, oprócz owych budujących możliwości, jak wszystko na tym świecie, zarówno nasz ziemski magnokraft, jak i jego kosmiczny odpowienik zwany UFO, posiada także potencjał do powodowania zniszczenia. Może on bowiem podlegać wypadkom, może również wpaść (a faktycznie to już wpadł) w ręce kogoś wysoce nieodpowiedzialnego. Doświadczenia z przeszłości wszakże uczą, że destrukcyjna część natury ludzkiej próbuje wykorzystać dla celów pozapokojowych wszystko co tylko dostępne, a więc zapewne także i ten wehikuł. Stąd, dla naszego własnego dobra, a także dla naukowej ścisłości, na niniejszej stronie konieczne jest danie pełnego przeglądu możliwości zarowno naszego ziemskiego magnokraftu, jak i jego pozaziemskiego odpowiednika - czyli UFO, włączając w to ukazanie jego potencjału zniszczeniowego i możliwości militarnych. Żywię przy tym nadzieję, że potencjał możliwości naszego ziemskiego magnokraftu nigdy nie będą praktycznie wypróbowane ani przeciwko mieszkańcom Ziemi, ani przeciwko innym inteligentnym mieszkancom wszechświata, oraz że magnokraft zawsze pozostanie wyłącznie tym dla czego ja (jego twórca) go opracowałem - tj. zwiastunem pokoju i narzędziem pomocy. Niemniej nasze ochotnicze, dobrowolne i świadome zaniechanie użycia destrukcyjnego potencjału magnokraftu nie oznacza wcale, że jego pełne możliwości powinny pozostawać nam nieznane. Wszakże dla naszego własnego dobra powinny one być poznane przez każdego z nas. Szczególnie, że kosmiczne odpowiedniki magnokraftów, znaczy wehikuły UFO, faktycznie od dawna używane są przeciwko ludziom we wszelkich zniszczeniowych zastosowaniach opisanych na niniejszej stronie.
       Więcej informacji na temat militarnego użycia magnokraftów i UFO zawartych zostało w podrozdziałach F14, F14.1, oraz F14.2 z tomu 3 monografii [1/4].


#E1. Użycie magnokraftów i UFO jako latających bomb:

       Najbardziej niebezpieczny potencjał zniszczeniowy wehikułów UFO (a także magnokraftów budowanych przez ludzi) kryje się w możliwości ich eksplodowania. Eksplodowaie takie powodowałoby bowiem gwałtowne uwolnienie ogromnych zasobów magnetycznej energii, zakumulowanych w pędnikach wehikułów UFO. Wszakże owe pędniki UFO mają wbudowane w siebie niezwykłe urządzenia zwane komorami oscylacyjnymi. Takie zaś komory oscylacyjne to po prostu akumulatory energii magnetycznej o pojemności która dla dzisiejszych ludzi jest niewyobrażalnie duża. Przykładowo, jak to wyjaśnia punkt #E16 z niniejszej strony internetowej, nawet w wehikułach UFO niewielkich typów, ilość energii magnetycznej zgromadzona w ich komorach oscylacyjnych przekracza roczną konsumpcje wszystkich form energii przez nawet największe mocarstwa przemysłowe na Ziemi. Oczywiście, jeśli cała ta energia zostaje nagle wyzwolona, wywołana w ten sposób eksplozja jest niesamowita. Jakie w przybliżeniu są skutki takiej eksplozji, do dzisiaj można to wybadać w okolicach nowozelandzkiego miasteczka Tapanui, gdzie w dniu 19 czerwca 1178 roku eksplodowało właśnie cygarokształtne UFO. Lub można je wybadać po wynikach tsunami z 26 grudnia 2004 roku. Nawet więc eksplozja średniej wielkości UFO, w swym zasięgu i wynikach byłaby porównywalna do słynnej eksplozji tunguskiej (z Centralnej Syberii), która 30 czerwca 1908 roku zdewastowała ponad tysiąc kilometrów kwadratowych tunguskiej tajgi – po szczegóły patrz krótkie streszczenie opisów eksplozji tunguskiej zawarte w podrozdziale O5.2 z tomu 12 monografii [1/4], lub patrz cała oddzielna monografia [5/4] poświęcona omówieniu eksplozji Tapanui. Jak to też miało miejsce w przypadku owej eksplozji tunguskiej, eksplodowanie wehikułu UFO (lub naszego magnokraftu) nie zanieczyściłoby radioaktywnie otoczenia. Stąd objęta nim przestrzeń byłaby natychmiast dostępna dla ponownego zaludnienia czy kolonizacji. Jednak całkowitemu zniszczeniu podlegałoby wszystko zawarte w zasięgu jej działania. Gdyby więc eksplozja taka nastąpiła nad jakimś gęsto zaludnionym miastem, nie przeżyłby nikt z jego mieszkańców, nie przetrwał żaden z jego budynków, ani nie ocalał jakikolwiek z jego skarbów kulturalnych. Szczególne obawy wzbudzać może też fakt, że wehikuły UFO (a więc również magnokrafty) są stosunkowo łatwe do eksplodowania. Wszakże mogą one podlegać najzwyklejszym wypadkom - np. zderzyć się w powietrzu, mogą zostać celowo rozbite przez jakiegoś samobójczego pilota, czy też mogą zostać zdetonowane przez jakąś terrorystyczną grupę, państwo, albo cywilizację.
       Aczkolwiek jesteśmy w stanie podjąć odpowiednie kroki zapobiegawcze przeciwko eksplodowaniu magnokraftów zbudowanych na Ziemi, nie jesteśmy w stanie tego uczynić dla kosmicznych odpowiedników tego statku, tj. UFO, zbudowanych przez inne technicznie wysoko zaawansowane choć moralnie upadłe cywilizacje. Dlatego te wehikuły innych cywilizacji, popularnie zwane UFO, są skrycie eksplodowane na Ziemi w niszczycielskich celach praktycznie każdego roku. Tyle tylko, że jak narazie, ludzie nie nauczyli się jeszcze odróżniać owych eksplozji UFO od naturalnych kataklizmów. Relatywnie niedawna eksplozja, która została definitywnie zidentyfikowana jako eksplozja wehikułu UFO, opisana jest na odrębnej stronie o nazwie 26ty dzień dostępnej poprzez "Menu 1".
       Następstwa tego sposobu niszczycielskiego eksplodowania wehikułów UFO (lub naszych magnokraftów) jako latających bomb, został ludzkości zademonstrowany wiele razy. W historii Ziemi i ludzkości dobrze już zostały przebadanie i poznane aż dwie eksplozje wehikułów UFO. Miały one miejsce w 1908 roku w Tunguskiej na Syberii, oraz w 1178 roku w miejscowości Tapanui w Nowej Zelandii. Obie te eksplozje opisane są na stronie internetowej o nazwie Tapanui, a także w poświęconej im monografii [5/4].
       Szokującym faktem na temat praktycznie każdej eksplozji wehikułu UFO na powierzchni Ziemi jest, że tak jak to wyjaśniłem w punkcie #D6 powyżej, każda z owych eksplozji brana jest przez ludzi za jakiś naturalny kataklizm. Przykładowo, jakikolwiek opis eksplozji UFO w Tunguskiej na Syberii ktoś by nie wziął do ręki, niemal jako reguła opis ten będzie mu wmawiał że spadł tam na Ziemię duży meteoryt. (Jednak żadna publikacja rozprzestrzeniająca takie fałszywe twierdzenia wskazuje jakiekolwiek dowody na upadek meteorytu, np. meteorytowe odłamki walające się tam po ziemi.) Z kolei eksplozji UFO w Tapanui, Nowa Zelandia, nawet lokalni naukowcy nie chcą potwierdzić, na przekór że nastepstwa owej eksplozji gnębią Nową Zelandię aż do dzisiaj. Z kolei poprzez nie przyjmowanie do wiadomości faktu nieustannego eksplodowania wehikułów UFO na Ziemi, pozbawiamy się możliwości wypracowania metod bronienia się przed następstwami tych eksplozji. Dlatego jeszcze raz upominam każego - naprawdę warto poznać cechy charakterystyczne po jakich odróżnia się eksplozję UFO od katastrofy naturalnej. Dla naziemnych eksplozji UFO, takich jak te z Tunguskiej lub z Tapanui, owe cechy charakterystyczne opisane są w podrozdziale F12 z tomu 3 monografii [1/4], a także w monografii [5/4]. Aby zaś w tym miejscu wskazać choćby kilka najważniejszych z takich cech, to obejmują one m.in.:
       (i) Trwałe natelekinetyzowanie naturalnego środowiska. Z kolei owo natelekinetyzowanie powoduje, że np. drzewa rosną tam wielokrotnie szybciej niż w innych pobliskich miejscach. Przykładowo, w pobliżu miejsca eksplozji UFO w Tapanui, Nowa Zelandia, nawet dzisiaj, czyli ponad 800 lat po owej eksplozji, drzewa rosną około 5 razy szybciej niż np. w Europie.
       (ii) Pojawienie się "złotego runa" (tj. okruchów złota) na powierzchni ziemi w okolicy miejsca eksplozji. Rozpadające się pędniki UFO wyzwalają bowiem techniczną wersję efektu telekinetycznego, która z kolei powoduje spontaniczną syntezę złota i jakiegoś innego pierwiastka (np. siarki) z krzemu (zawartego w piasku) oraz jakiegoś innego pierwiastka (np. żelaza). Owa synteza złota z krzemu jest więc jednym z produktów eksplozji UFO - po szczegóły takich po-eksplozyjnych opadów "złotego runa" na ziemię w byłych miejscach eksplozji wehikułów UFO patrz podrozdziały C10 i G2.1.1 w monografii [5/4]. Z kolei informacje na temat telekinetycznej syntezy złota z krzemu zawarte są w podrozdziałach NB3 oraz S5 z tomów, odpowiednio, 11 oraz 14 monografii [1/4].


#E2. Użycie magnokraftów i UFO do technicznego wywoływania niszczycielskich trzęsień ziemi i fal tsunami:

       Mechanizm technicznego wywoływania wysoce niszczycielskich trzęsień ziemi i fal tsunami za pomocą wehikułów UFO jest bardzo prosty. Wystarczy bowiem że we właściwym miejscu pod powierzchnią Ziemi eksplodowany jest wehikuł UFO. Energia zaś tego wybuchu zniszczy wszystko co znajduje się na powierzchni ziemi w pobliżu miejsca owej eksplozji. Jeśli zaś wehikuł UFO eksplodowany jest pod powierzchnią morza, wówczas dodatkowo indukowane są mordercze fale tsunami.
       Ten sposób niszczycielskiego użycia magnokraftów i UFO do wywoływania trzęsień ziemi i fal tsunami został ludzkości zademonstrowany już aż cały szereg razy. Jego najbardziej spektakularna demonstracja miała miejsce w dniu 26 grudnia 2004 roku. W owym czasie wehikuły UFO sekretnie wywołały kataklizmiczne tsunami na Oceanie Indyjskim. Tsunami to zabiło ponad 300 000 ludzi. Opisane ono zostało na odrębnej stronie internetowej o nazwie 26ty dzień. Z kolei kilka innych niszczycielskich trzęsień ziemi, które również nosiły wszelkie cechy zostania zaindukowanymi technicznie przez wehikuły UFO, opisanych jest we wstępie do strony internetowej o sejsmografie Zhang Henga.
       Istnieje cały szereg cech po jakich daje się odróżnić takie trzęsienia ziemi oraz fale tsunami wzbudzane technicznie przez wehikuły UFO, od podobnych kataklizmów zainicjowanych przez samą naturę. Dla tsunami wiele z owych cech opisanych zostało na stronie 26ty dzień. Podsumujmy tutaj kilka przykładów najważniejszych z takich ich cech odróżniających:
       (i) Obecność dwóch nośników (a stąd i dwóch fal uderzeniowych) przenoszących w danym ośrodku energię uwolnioną wybuchem UFO. Jeśli dane trzęsienie ziemi lub fale tsunami powstają w wyniku naturalnych ruchów skorupy Ziemi, wówczas energia tego kataklizmu rozprzestrzenia się po naszej planecie wyłącznie w formie drgań mechanicznych. Występuje więc wówczas tylko jeden nośnik owej energii, a stąd również tylko jedna fala uderzeniowa powodująca zniszczenia. Jeśli jednak dane trzęsienie ziemi lub fale tsunami zostają zaindukowane technicznie poprzez eksplodowanie wehikułu UFO, wówczas powstają dwa odmienne nośniki energii tego wybuchu. Dla eksplozji pędników magnetycznych UFO, pierwszym z tych nośników jest pole magnetyczne, dopiero zaś drugim są wibracje mechaniczne identyczne do tych jakie pojawiają się w naturalnych trzęsieniach ziemi. Każdy też z obu tych nośników energii przemieszcza się w danym ośrodku na Ziemi z odrębną prędnością, co udokumentowałem dokładniej w punkcie #D6 strony internetowej 26ty dzień. (Każdy z nich przenosi się również z odmienną prędkością w każdym z ośrodków, tj. najszybciej w powietrzu, wolniej w wodzie, zaś najwolniej w ziemi.) Najdokładniej owe dwa odrębne nośniki energii i dwie odrębne prędkości przemieszczania się w wodzie fali uderzeniowej wybuchu wehikułu UFO, zamanifestowane zostały w eksplozji UFO która miała miejsce w dniu 15 listopada 2006 roku, o godzinie 11.14 pm czasu NZST, na rosyjskiej wyspie Kuril przy Kamczatce. Owa eksplozja UFO zaindukowała trzęsienie Ziemi o magnitudzie 8.3 oraz spowodowała falę tsunami która w Kaliforni, USA, ciągle miała 1.76 metra wysokości powodując wielomilionowe straty w tamtejszych portach. Opis tego wybuchu UFO i fal tsunami zawarty jest w artykule "Tsunami hits NZ - no one notices" (tj. "Tsunami uderzyło Nową Zelandię i nikt tego nie odnotował"), jaki ukazał się na stronie A14 w nowozelandzkiej gazecie The New Zealand Herald, wydanie datowane w piątek (Friday), November 24, 2006. (streszczony w krótkim artykule "Small tsunami hits", jaki ukazał się na stronie A7 w nowozelandzkiej gazecie The Dominion Post, wydanie datowane w piątek (Friday), November 24, 2006). Dane opublikowane w owej gazecie wykazują, że odległość 9600 kilometrów jaka dzieli Nową Zelandię od Wyspy Kuril na Kamczatce, pierwsza (magnetyczna) grupa fal uderzeniowych pokonała w około 14 godzin. Ich średnia szybkość musiała więc wynosić około 685 km/h. Najwyższa wysokość owych fal tsunami w Nowej Zelandii wynosiła 56 cm. W czterdzieści godzin później, czyli po czasie 54 godzin od chwili owej eksplozji UFO, do Nowej Zelandii dotarła druga (wibracyjna) seria fal owego wybuchu. Ich średnia szybkość wynosiła więc około 177 km/h. Obie te szacunkowe szybkości dosyć dobrze pokrywają się więc z szybkościami obu fal tsunami które wystąpiły podczas poprzedniego wybuchu UFO pod dnem morza w dniu 26 grudnia 2004 roku - co opisałem w powyżej wskazanym punkcie #D6 strony 26ty dzień.
       (ii) Zaistnienie w wytypowanym dniu. Przykładowo, aż do dnia 26 grudnia 2004 roku wszystkie takie kataklizmy indukowane technicznie przez wehikuły UFO wywoływane były zawsze w dniu 26 danego miesiąca (tj. w dniu 13 + 13). Niestety, kiedy na stronie interenetowej 26ty dzień (opublikowanej wkrótce po owym morderczym tsunami z Oceanu Indyskiego) podane zostało do publicznej wiadomości że UFOnauci powodują ten rodzaj kataklizmu zawsze w dniu 26-go, UFOnauci przenieśli ich realizację na inne dni miesiąca.
       (iii) Brak ostrzeżeń. Jeśli natura przygotowuje jakiś kataklizm, wówczas na długo przed jego zaistnieniem wysyłane są telepatyczne ostrzeżenia że kataklizm ten się szykuje. Ostrzeżenia te przechwytywane są przez zwierzęta. Stąd już na długo przed naturalnym trzęsieniem ziemi i tsunami psy wyją, ptaki przestają spiewać, konie się płoszą, rybki szaleją, itd., itp. Natomiast trzęsienia ziemi i fale tsunami indukowane technicznie poprzez eksplodowanie wehikułów UFO nigdy nie wysyłają takich telepatycznych ostrzeżeń, aż do ostatniej chwili kiedy wehikuł UFO zostaje zdetonowany.


#E3. Użycie magnokraftów i UFO do odparowywania obiektów stałych (tj. skał, budynków, bunkrów, itp.):

       Mechanizm owego odparowywania skał, budunków, bunkrów, itp., przez wehikuły UFO wykorzystuje zjawisko tzw. "piły plazmowej". Owa piła plazmowa to po prostu wirująca chmura z plazmy jaka otacza powierzchnię wehikułów UFO, a jaka formowana jest na życzenie załogi tego UFO poprzez wprowadzenie 90-stopniowego przesunięcia fazowego w pulsowaniu pola magnetycznego z kolejnych pędników bocznych. Jak wszystkim zapewne wiadomo plazma jest ogromnie niszcząca. Jeśli czegoś nie da się przeciąć w żaden inny sposób, wówczas do cięcia tego używa się właśnie palników plazmowych. Wehikuł UFO otoczony taką "piłą plazmową" jest w stanie wycinać w skałach szkliste tunele, odparowywać budynki WTC, itp.
       Niszczycielskie użycie wehikułów UFO do odparowania dużych obiektów najlepiej zostało zademonstrowane ludzkości w dniu 11 września 2001 roku. Wówczas to bowiem wehikuły UFO sekretnie odparowały drapacze chmur WTC w Nowym Jorku. Cechy unikalne dla owego odparowania budynków przez UFO, po jakich daje się odróżnić zniszczenie przez odparowanie polem UFO od zniszczenia w jakikolwiek inny sposób, np. poprzez zawalenie się, opisane są dokładniej na stronie internetowej o WTC. Cały szereg owych cech wyjaśniony również został w podrozdziale O5.3.1 z tomu 12 monografii [1/4], jaki opisuje cechy tuneli podziemnych odparowanych przez UFO. Praktycznie owe cechy można też naocznie sobie pooglądać na licznych tunelach podziemnych jakie w taki właśnie sposób odparowane zostały przez UFO - np. na tunelu zwanym "Deer Cave" a dostępnym dla turystów koło Miri z malezyjskiej prowincji Sarawak na Wyspie Borneo.


#E4. Użycie magnokraftów i UFO do wybiorczego gotowania organizmów żywych jego niszczycielskim polem magnetycznym w sposób podobny jak to czynią kuchenki mikrofalowe:

       Kolejny co do ogromu i zbrodniczości powodowanego zniszczenia potencjał wehikułów UFO wynika ze zdolności pola magnetycznego tych statków do gotowania materii organicznej. Istnieje bowiem tryb działania tych wehikułów, w którym są one przekształcane w rodzaj jakby ogromnej kuchenki mikrofalowej zdolnej do niemal natychmiastowego ugotowywania wszelkich organizmów żywych zawartych w zasięgu ich niszczącego pola. Aczkolwiek zdecydowałem się pominąć tutaj szczegółowsze omówienie tego morderczego trybu działania UFO, jego konsekwencje łatwo sobie wyobrazić na podstawie opisów z podrozdziału F14.2 z [1/4].
       Literatura UFOlogiczna aż roi się od przykładów kiedy ludzie wystawieni na działanie pola magnetycznego UFO wkrótce po tym umierali na raka. Aczkolwiek owe śmierci można zapewne zakralifikować jako "wypadki", ciągle demonstrują one śmiercionośny potencjał pola wehikulów UFO.


#E5. Użycie magnokraftów i UFO do zniszczeniowego "zaorywania" całych krajów ich wypalającym wszystko polem magnetycznym:

       W celu użycia UFO (lub magnokraftów) jako broni masowego zniszczenia systematycznie "zaorywującej" wybrany obszar przeciwnika i koncentrującej swoje działanie głównie na przedmiotach metalicznych (przewodzących) strony przeciwnej, destrukcyjne cechy jego "pancerza indukcyjnego" są wykorzystywane. Jednocześnie "wir plazmowy" zawsze towarzyszący pancerzowi indukcyjnemu, może albo celowo dodawać się do zniszczenia, albo też zostać zabezpieczony przed oddziaływaniem na ludzi i substancje organiczne, tak że pozostawia on je nieuszkodzonymi. Metoda za pomocą której UFO (lub nasz magnokraft) może zostać użyty dla owej operacji selektywnego zniszczenia sprzętu strony przeciwnej obejmuje następujące kroki.
       Krok 1. Włączenie do maksimum mocy wirującego pola magnetycznego tego statku, które formuje pancerz indukcyjny wirujący wokół obwodu owego wehikułu. Linie sił pola magnetycznego tego pancerza, przenikając przez pobliskie obiekty przewodzące, indukują w nich potężne prądy elektryczne jakie eksplozyjnie odparowywują materiał tych obiektów.
       Krok 2. Uformowanie z tego wirującego pola statku szerokiego pancerza indukcyjnego o zasięgu odparowywania wszelkich obiektów z metalu sięgającym do około 100 metrów od powierzchni wehikułu UFO (podczas gdy niszczący wir plazmowy utrzymywany byłby na zasięgu jedynie około 5 metrów).
       Krok 3. Przeloty na wysokości około 10 do 30 metrów ponad powierzchnią przeciwnika. W wyniku tego przelotu każdy obiekt skonstruowany z przewodnika elektryczności uległby eksplodowaniu. W rezultacie w promieniu około 100 metrów od powłoki statku wszystkie obiekty metaliczne zostałyby zniszczone. Z kolei zniszczenie tych obiektów spowodowałoby:
       (a) Całkowite zniszczenie każdego obiektu wykonanego z metalu, takiego jak: maszyny, broń, fabryki, mosty, linie przesyłowe, podziemne instalacje wykonane z metalu, zbiorniki, itp.
       (b) Zniszczenie lub uszkodzenie wszelkich obiektów zawierających jakieś części metalowe, takich jak: budynki, żelazobetonowe mosty, drogi, bunkry, lotniska, porty, itp.
       Krok 4. Podjęcie systematycznych lotów pokrywających każdy metr wytypowaneo terenu przeciwnika, w sposób podobny jak rolnik "zaoruje" swoje pole.
       Warto tutaj dodać, że ogromne szybkości magnokraftu, w połączeniu z jego manewrowością, powodują że po jego zadziałaniu w opisany powyżej sposób, średniej wielkości kraj europejski rzędu przykładowo Anglii, Francji, czy Niemiec, może zostać całkowicie obezwładniony (tj. "zaorany") przez tylko jeden wehikuł w przeciągu jedynie około 12 godzin. Po zakończeniu działania tego statku, w obrębie tak unieszkodliwionego kraju nie pozostawałby nienaruszony nawet jeden przedmiot z metalu, włączając w to nie tylko wszelką broń, ale nawet łyżki, guziki, sprzączki u pasków, zapinki u biustonoszy i metalowe zęby jego wszystkich mieszkańców. Obezwładnienie przeciwnika byłoby więc absolutne.
       Jak powyższe to ujawnia, zdolności militarne pozaziemskich wehikułów UFO (i naszych magnokraftów) nie posiadają odpowiednika w żadnym urządzeniu uprzednio posiadanym przez człowieka. Obecnie nie posiadamy ani przeciw-broni ani też metody obrony chroniące nas przed tym statkiem. Na szczęście istnieje jedna zasadnicza różnica pomiędzy opisanym tutaj działaniem pozaziemskiego UFO (i ziemskiego magnokraftu), oraz działaniem wszelkiej broni masowego zniszczenia opracowanej dotychczas przez człowieka. Nasz magnokraft - jeśli jest właściwie użyty, może zadziałać selektywnie tylko przeciwko broni, wyposażeniu, oraz technice strony przeciwnej, jednak nie przeciwko jego mieszkańcom. Pomijając więc ofiary możliwych wypadków, głównie może on wtedy obezwładnić siłę militarną, technikę, przemysł i gospodarkę przeciwnika, jednak jest w stanie pozostawić jego populację żywą. Nawet więc jeśli dysponenci naszego magnokraftu zmuszeni kiedyś zostaliby do jego użycia jako narzędzia koniecznej obrony własnej, w przypadku odpowiedzialnego wysterowania tego statku, ciągle byłby on wtedy w stanie promować pokój oraz służyć dobru człowieka.
       Przykładem kiedy wehikuły UFO zademonstrowały ludziom właśnie opisane powyżej swoje możliwości, było zniszczenie, jakie zadane zostało przez UFO w małej wiosce Saladare w Etiopii, o 11:30 rano dnia 7 sierpnia 1970 roku. Zdarzenie trwało jedynie około 10 minut. Jednak w owym czasie czerwona jarząca się kula przeleciała nad wioską, niszcząc domy, obalając w dół kamienne ściany mostu, wywracając drzewa, oraz topiąc asfalt i metalowe naczynia kuchenne. O tym że zniszczenia spowodowane przez ten wehikuł UFO faktycznie pochodziły od jego wiru magnetycznego, potwierdza fakt że nie zapoczątkowany został jakikolwiek ogień w otoczeniu jakie zapełnione było palnymi materiałami, a także fakt że wszelkie metale zostały nadtopione (patrz opisy z książki [4P2.7], "Into the Unknown", Reader's Digest, Sydney, 1982, ISBN 0 909486 92 1, strona 313).


#E6. Użycie magnokraftów i UFO do zgniatania i zawalania budynków, mostów, odcinków autostrad, itp.:

       Wehikuły UFO, a więc również magnokrafty, posiadają zdolność do włączenia szczególnego rodzaju magnetycznych "oddziaływań przyciągających" lub "oddziaływań odpychających" jakie wywierają znaczące siły na wybrane obiekty z pobliża owych statków. Z kolei owe oddziaływania są w stanie przyciągnąć i obezwładnić, lub odepchnąć i zmiażdżyć swym naciskiem, dowolny obiekt zbudowany z materiału ferromagnetycznego lub zawierającego w sobie jakikolwiek metal przewodzący prąd elektryczny. Stosuje się to zarówno do konstrukcji całkowicie zbudowanych z metalu, np. do samochodów, dział, czołgów, a nawet samolotów, promów kosmicznych i rakiet, jak również do konstrukcji betonowych zbrojonych metalem, lub tylko zawierających w sobie jakiś przewodzący metal, np. do budynków, mostów, odcinków autostrad, itp. Oddziaływanie przyciągające owe obiekty metalowe, lub obiekty zawierające metal, jest formowane przez składową stałą pola owych statków. Z kolei oddziaływanie odpychające te obiekty - przez składową pulsującą tego pola. Zasada formowania owego siłowego oddziaływania przyciągającego lub odpychającego, użytego następnie przez UFO właśnie do skrytego zgniatania i do zawalania wybranych obiektów czy budynków, zilustrowana została na rysunku C12 z tomu 2 monografii [1/4], zaś opisowo wyjaśniona dokładnie w podrozdziale C7 z owego tomu 2 monografii [1/4]. Zasada owa została również w skrócie podsumowana w punkcie #E2 strony internetowej o komorze oscylacyjnej, oraz zilustrowana na powtórzonym tam owym rysunku C12. Zasięg, siła, oraz rodzaj sumarycznych oddziaływań wehikułu UFO na dany obiekt mogą być precyzyjnie sterowane przez załogę owego UFO.
       Ten sposób niszczycielskiego użycia wehikułów UFO do zgniatania, zawalania, zatapiania, lub strącania na ziemię ludzkich konstrukcji, budynków, oraz wehikułów, został zademonstrowany na Ziemi aż wiele razy. Historycznie najlepiej przebadanym przeze mnie jego przypadkiem było skryte zawalenie przez wehikuł UFO dachu w hali wystawowej w polskich Katowicach. Z kolei poprzednie historiyczne użycia wehikułów UFO w takich niszczycielskich celach obejmują m.in. rozerwanie na strzępy siłami magnetycznymi i następne strącenie na ziemię amerykańskiego promu kosmicznego Columbia. Do innych znanych tego typu "wyczynów" UFO należy także zatopienie transantlantyka "Tytanik" opisane w punkcie #E8 tej strony.
       Bardzo niebezpieczne użycie takich sił miażdżących generowanych przez napęd UFO ma miejsce w przypadkach kiedy wehikuły te zawalają mosty, wiadukty, lub odcinki autostrad. Doskonałym przykładem takiego właśnie skrytego zawalenia wiaduktu na skrzyżowaniu dwóch autostrad, był przypadek zaistniały koło Montrealu w Kanadzie, zaś opisany dokładniej w dwóch następujących artykułach, mianowicie w artykule "Cars plunge off collapsing overpass" ze strony B2 nowozelandzkiej gazety The New Zealand Herald, wydanie datowane w poniedziałek (Monday), October 2, 2006; a także artykule "Cars crushed as road crumbles" opublikowanego na stronie B1 w nowozelandzkiej gazecie The Dominion Post, wydanie datowane w poniedziałek (Monday), October 2, 2006. W obu tych artykułach podkreślano, że na krótko przez zawaleniem się tego wiaduktu był on właśnie badany przez inżynierów którzy stwierdzili że jest on w doskonałym stanie technicznym.
       Istnieje aż kilka cech po jakich daje się odróżniać takie zawalenia ludzkich konstrukcji skrycie powodowane przez wehikuły UFO, od naturalnego zawalania się owych konstrukcji. Oto najważniejsze z owych cech:
       (i) Ogłuszający huk w chwili zawalania. Zawalenie przez wehikuł UFO może nastąpić tylko jeśli siły wywarte przez ów wehikuł brutalnie przełamią wytrzymałość konstrukcji nośnej. Owo zaś przełamywanie zawsze powoduje potężny huk podobny do wystrzału z armaty.
       (ii) Równoczesne zawalanie się stropów i podłóg. Normalnie podłogi mogą się zapadać dopiero kiedy upadnie na nie ciężki sufit. Tymczasem siły oddziaływań magnetycznych formowanych przez napęd UFO naciskają równocześnie w taki sam sposób zarówno na sufity jak i na podłogi. Dlatego wehikuły UFO zawalają równocześnie zarówno stropy jak i podłogi.


#E7. Użycie magnokraftów i UFO do strącania na ziemię samolotów, sterowców, oraz promów kosmicznych w sposób jakiego ludzie nie są w stanie odróżnić od działania sił natury:

       Wehikuły UFO mogą niszczyć ludzkie samoloty i sterowce na setki odmiennych sposobów, żadnego z których dzisiejsi eksperci awiacji nie są w stanie odróżnić od działania sił natury, od naturalnych wypadków, zniszczenia mechanicznym zmęczeniem materiału, przypadkowych pożarów, zabłądzeń, itp. Wskażmy tutaj przykłady choćby najczęściej używanych przez UFO metod strącania naszych samolotów przez UFO.
       1. Wiry czystego powietrza. Najpowszechniej używanym sposobem niewykrywalnego dla ludzi celowego niszczenia ludzkich samolotów przez wehikuły UFO są tzw. "wiry czystego powietrza". Wiry te powstają w wyniku zawirowania czystego powietrza przez wirujące obwody magnetyczne niewidzialnych dla ludzkich oczu wehikułów UFO dużych typów, najczęściej K6 do K10. Wiry te stają się wysoce niebezpieczne, jeśli wytworzone są wysoko w naszej atmosferze, zaś ich moc jest odpowiednio duża. Są one odpowiedzialne za ogromną liczbę kłopotów i wypadków w lotnictwie pasażerskim. Jeśli bowiem w zasięg ich działania wleci jakiś samolot pasażerski, wtedy zostaje on uderzony potężnym podmuchem rzucającym nim z ogromną siłą. To z kolei powoduje rzucanie jego pasażerami, niekiedy prowadząc nawet do ich śmierci. Przykładowo w poniedziałek, dnia 29 grudnia 1997 roku, około godziny 23 czasu lokalnego, tak właśnie zginęła 32-letnia pasażerka Konomi Kataura, zaś dalszych 83 pasażerów uległo poranieniu w locie numer 826 linii lotniczych "United Airlines" z Tokio do Honolulu. Zgodnie z artykułem [1O7] "'Clear air' pocket undetectable", opublikowanym w malezyjskim dzienniku Sun (Sun Media Group Bhd, Lot 6, Jalan 51/217, Section 51, 46050 Petaling Jaya, Selangor, Malaysia), wydanie z wtorku, 30 grudnia 1997 roku, strona 41, tylko w 1997 roku, niezależnie od powyższego masywnego wypadku z jedną śmiercią, trzy dalsze samoloty linii lotniczych poważnie poraniły swoich pasażerów właśnie z powodu takich niewidzialnych ruchów czystego powietrza. Były to: (a) 9 czerwca 1997 roku odrzutowiec z "Japan Airlines" napotkał taki wir 25 minut przed przylotem do Nagoya z Hongkong - 11 pasażerów zostało poranionych, (b) 6 lipca 1997 roku samolot z "Qantas Airways" wpadł w taki wir na drodze z Brisbane to Tokyo - 23 pasażerów zostało poranionych w tym 3-ch bardzo poważnie, (c) 13 września 1997 roku odrzutowiec z "Alitalia" wpadł w taki wir na krótko przed lądowaniem w Caracas - 19 pasażerów zostało poranionych. Z kolei artykuł [2O7] "Probe indicates UA flight was pushed up first" opublikowanym w tym samym dzienniku Sun, wydanie z czwartku, 1 stycznia 1998 roku, strona 41 podaje, iż tzw. "czarna skrzynka" owego odrzutowca wykazała że podczas wypadku samolot dokonał jedynie ruchu o mniej niż 30.4 m, przy czym najpierw został raptownie rzucony w górę z siłą niemal dwukrotnie wyższą od siły grawitacyjnej. Jakież to niewykrywalne przez radar naturalne zjawisko (poza niewidzialnym dla ludzi wehikułem UFO) jest w stanie wyzwolić tak potężną siłę na tak krótkim odcinku. Wszakże siła ta niemal odpowiadała uderzeniu samolotu ogromnym młotem, nie zaś tylko naturalnemu podmuchowi powietrza.
       Do powyższego warto tutaj dodać, że niniejsze wyjaśnienie, iż owe "wiry czystego powietrza" rzucające naszymi samolotami faktycznie są formowane celowo przez niewidzialne UFO, otwiera wiele praktycznych możliwości. Przykładowo, jak dotychczas nikt nie potrafił wypracować jakiegokolwiek systemu ostrzegawczego jaki informowałby pilotów o zbliżaniu się do takiego wiru. Fszakże dotychczas nie poznana została żadna zasada działania, jaka umożliwiałaby zdalne wykrywanie tych wirów. Tymczasem jeśli wiry te formowane są przez UFO, system taki może skutecznie zadziałać na tej samej zasadzie co opisywane w monografii [1/4] urządzenia ujawniające pobliską obecność niewidzialnego wehikułu UFO - po ich opisy patrz podrozdział L1 i załącznik Z w monografii [1/4]. Urządzenia takie wszakże już zostały rozpracowane dla wykrywania niewidzialnych UFO.
       2. Indukcyjne eksplodowanie metali. Polega ono na zamienianiu wszelkich metali obecnych w konstrukcji samolotu w materiał wybuchowy. Zamienianie to odbywa się poprzez zadziałanie na metale samolotu wirującym polem magnetycznym UFO, które to pole indukuje tak potężne prądy wirowe w metalach samolotu, że metale te zostają eksplozyjnie odparowane. Odłamki samolotów zniszczonych w ten sposób mają dziury i pory, a stąd czasami wyglądają jak fragmenty koksu. Historycznie pierwszym samolotem który został w taki sposób zniszczony, a stąd również przebadany dokładniej od innych, był słynny niegdyś przypadek myśliwca typu F 51 Mustang, pilotowanego przez Kapitana Thomas'a Mantell'a, Jr, koło Fort Knox, Kentucky, USA, dnia 7 stycznia 1948 roku - po szczegóły patrz opisy z podrozdziału P2.7 w tomie 13 monografii [1/4]. Jeszcze jeden przypadek samolotu pasażerskiego TU154 z 76 ludźmi na pokładzie, który należał do "Sibir Air" i był w trakcie lotu numer 1812 z Tel Avivu do Nowosybirska w dniu 4 października 2001 roku, oraz który został w taki właśnie indukcyjny sposób eksplodowany przez wehikuł UFO ponad Morzem Czarnym, opisany jest w podrozdziale O8.1 z tomu 12 monografii [1/4]. (Odnotuj, że indukcyjne eksplodowanie metali przez wehikuły UFO omawiane jest także w punkcie #E22 z dalszej części tej strony.)
       3. Spowolnienie stanu telekinetycznego migotania. Na odrębnej stronie internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji opisany jest niezwykły stan jaki na życzenie mogą przyjmować wehikuły UFO, a jaki nazywa się "stanem telekinetycznego migotania". Zgrubnie go opisując, stan ten polega na wprawieniu całej materii wehikułu UFO w szybkie migotanie w którym materia ta naprzemiennie zamienia się z materii w energię oraz ponownie w materię. W owym niezwykłym stanie struktura fizyczna wehikułu UFO przemieszczana może być w bardzo szybkich impulsach przez strukturę dowolnego innego obiektu fizycznego. Ponadto, wehikuł UFO staje się wówczas niewidzialny dla ludzkich oczu. Dzięki temu wehikuły UFO są zdolne do wlatywania do naszych mieszkań, przenikając przez mury, meble, itp. Mogą one także wlatywać w powietrzu do wnętrza naszych samolotów. Kiedy zaś taki wehikuł UFO przenika w owym stanie przez poszycie jakiegoś samolotu, wówczas - jeśli tylko zechce, może on spowolnić owo migotanie i raptownie odlecieć. W takim przypadku ta część poszycia owego samolotu która jest przenikana przez konstrukcję UFO, zostaje oderwana od reszty samolotu i zabrana z UFO w przestrzeń. Jeśli zaś okaże się, że była ta istotna część samolotu, wówczas oczywiście reszta samolotu się rozbija.
       Z informacji które do mnie dotarły wynika, że taką właśnie metodą spowolnienia stanu telekinetycznego migotania został zniszczony w dniu 28 kwietnia 1988 roku samolot Boeing 737 należący do linii lotniczych "Aloha" na Hawajach, oraz odbywający wówczas lot numer 243 z Maui do Honolulu. Na taki jego los wskazuje cały szereg atrybutów. Przykładowo z owego samolotu z ogromnym hukiem wyrwany został fragment jego poszycia o kształcie i rozmiarach odpowiadających właśnie wehikułowi UFO typu K3. Poszycia tego nigdy też potem nigdy nie znaleziono - na przekór intensywnych poszukiwań, co dodatkowo wskazuje że wehikuł UFO zabrał je ze sobą i usunął dopiero w kosmosie. Na dodatek do tego, w czasach owej katastrofy załoga samolotu miała zaniki łączności radiowej - co jest typowe dla pobliskiej obecności niewidzialnego UFO. W końcu jedna stewardessa z owego samolotu widziana była na kilka sekund przed ekslozją jak uniosła się w powietrze i zniknęła gdzieś w górze. Potem w owym miejscu w poszyciu samolotu znaleziona została zakrwawiona plama o wielkości człowieka. Najwyraźniej więc owo zniszczenie samolotu było następstwem nieudanego uprowadzenia przez UFOnautów w trakcie lotu jednej ze stewardess.
* * *
       Nieco więcej informacji o użyciu wehikułów UFO do niszczenia ludzkich wehikułów w sposób aby wyglądało to na wypadki lub działanie sił natury, zawarte jest w podrozdziale O7 z tomu 12 monografii [1/4].


#E8. Użycie magnokraftów i UFO do zatapiania statków i innych konstrukcji pływających pozorowanego na wypadki lub na działanie sił natury:

       W bardzo podobny sposób jak opisanego w poprzednim punkcie #E7 strącania samolotów, wehikuły UFO mogą również dokonywać zatapiania statków. W celu owego zatapiania także mogą one uwalniać dziesiątki najróżniejszych zjawisk. Żadnego też z tych zjawisk dzisiejsi eksperci nie są w stanie odróżnić od działania sił natury, od wirów wodnych, od zderzeń z górami lodowymi, od naturalnych wypadków, od przypadkowych pożarów, od zabłądzeń i rozbić o skały, itp.
       Wiry wodne, podobnie niszczycielskie do tzw. "wirów czystego powietrza" opisanych w poprzednim punkcie #E7, tworzone są też celowo przez wehikuły UFO w wodzie morskiej. Tyle tylko, że w przeciwieństwie do zawirowań powietrza, ze statków jakie w nie wpadają nikt już nie uchodzi z życiem aby potem opowiedzieć innym o tym niebezpieczeństwie. Były rybak nowozelandzki i mój dobry znajomy, Bill Sinclair, opowiadał mi kiedyś że jego kuter tylko o włos uniknął zostania wessanym przez ogromny lej wiru wodnego, jaki niespodziewanie pojawił się przed jego dziobem na znanym mu dobrze obszarze morza. Jego niezwykły przypadek opisany jest dokładniej w punkcie #B1 odrębnej strony internetowej o tornadach.
       Jednym z najbardziej słynnych przypadków zatopień statków, który właśnie cechuje się licznymi tajemniczymi cechami jakie wszystkie sugerują że prawdopodobnie statek ten był skrycie choć celowo zatopiony przez wehikuł UFO, było zatonięcie transatlantyka Tytanik. Wszystkie dane wskazują bowiem na to, że faktyczną przyczyną zatonięcia Tytanika było zderzenie się tego statku ze szkliście wyglądającym pływającym UFO, a nie zderzenie się z górą lodową - jak w to powszechnie się wierzy. Przykładowo, jest niemal pewnym, że z powodu swego wyglądu, w mrokach nocy ów wehikuł UFO wzięty został za górę lodową. Wszakże data tego wypadku nie pokrywała się z czasem kiedy w owym obszarze występują góry lodowe. Ponadto, np. wizualne odnotowanie góry lodowej nie było zgodnie potwierdzane przez uratowanych naocznych świadków. (Tj. rzekomo góra lodowa zatopiła ten statek, jednak po jego zatopieniu nikt góry tej nie widział.) Najwyraźniej, po owym zderzeniu, UFO zwyczajnie zniknęło z miejsca swej zbrodni. Z kolei to co uważa się za rzadkie przypadki zaobserwowania owej góry, faktycznie zdaje się być jedynie niesprawdzonymi interpretacjami, które po poddaniu analizie okazują się przeciwstawne do znanych cech takich gór. Co ciekawsze, po odsunięcia się od miejsca katastrofy, ten sam wehikuł UFO najwyraźniej pozostawał w pobliżu, cały czas obserwując i filmując co się dzieje, jednak nie ratując ludzi. Wszakże pobliskie światła tego wehikułu UFO odnotowane były przez niemal wszystkich uratowanych. Ponadto, w sprawie owego zderzenia istnieje wiele dalszych tajemniczych niejasności, jakich wcale nie tłumaczy góra lodowa, ale jakie doskonale pasują do zjawisk towarzyszących UFO. Ich przykładami mogłyby być np. niewyjaśnione zboczenie statku z zadanego kursu (które jednak dobrze tłumaczyłaby pobliska obecność UFO napędzanego polem magnetycznym jakie zmieniło wskazania kompasów magnetycznych), niemożliwe do racjonalnego wyjaśnienia wzajemne oddalenie się od siebie po zatopieniu dwóch odrębnych i ogromnie ciężkich fragmentów Tytanika, które na dnie oceanu powinny leżeć jedna przy drugiej, niewyjaśnialnie ogromna szybkość z jaką Tytanik poszedł w dół jakby celowo wciskany pod wodę polem UFO, a także fakt że łebki nitów w jego poszyciu zostały w dziwny sposób z ogromną siłą oderwane w kierunku ku zewnątrz, a także że płaty jego poszycia coś oderwało ku zewnątrz (odnotuj że góra lodowa wcisnęła by je ku wewnątrz, jednak siły magnetycznego rozrywania wywołane przez pobliski napęd UFO wyrywałyby je właśnie na zewnątrz). Wszystko powyższe sugeruje, że oryginalne wyjaśnienie dla przyczyn zatonięcia Tytanika wymaga zweryfikowania. Szczególnie że niedawna zbrodnia odparowanie gmachów WTC przez UFO posiada swój historyczny odpowiednik w zatopieniu Tytanika przez UFO.
       Nieco więcej informacji na temat użycia wehikułów UFO do nieodnotowalnego niszczenia ludzkich urządzeń i wehikułów zawarte jest w podrozdziale O6 z tomu 12 monografii [1/4].


#E9. Użycie magnokraftów i UFO do technicznego wywoływania morderczych huraganów:

       Huragan to zawężony tzw. "niżowy wir przeciw-materii". Czym zaś są owe wiry wyjaśnia to dokładniej odrębna strona internetowa o huraganach. Wehikuły UFO posiadają właśnie zdolność do przechwytywania swoimi pędnikami takich wirów przeciw-materii, do ich zawężania w celu stworzenia huraganu, oraz do następnego przeciągania tego huraganu na obszar jaki zamierzają poddać zniszczeniu.
       Niszczycielskie użycie wehikułów UFO do formowania huraganów jest obecnie demonstrowany ludzkości bardzo często. Jego dokładniejsze opisy zawarte są na odrębnych stronach internetowych o huraganach i cyklonach, a także o efektach zaistnienia huraganu Katrina który w dniu 29 sierpnia 2005 roku dokumentnie zniszczył amerykańskie miasto Nowy Orlean.
       Istnieje kilka cech po jakich daje się odróżniać huragany naturalne od huraganów indukowanych technicznie przez wehikuły UFO. Oto najważniejsze z owych cech:
       (i) Naturalne huragany zawsze pojawiają się w bliźniaczych parach. Wszakże wir przeciw-materii jaki je formuje zawsze przenika na wskroś przez całą Ziemię. Stąd jeśli jeden naturalny huragan szaleje w jakimś obszarze, jego bliźniak szaleje mniej więcej po przeciwstawnej stronie Ziemi (chociaż wcale NIE dokładnie naprzeciwko niego - ponieważ wiry przeciw-materii zawsze mają kształt pierścienia, a nie prostej linii).
       (ii) Naturalne huragany zawsze przemieszczają się w przybliżeniu wzdłuż tych samych trajektorii. Ich trajektorie wynikają bowiem z konsystencji wnętrza Ziemi oraz z położenia Księżyca i innych ciał niebieskich sąsiadujących z Ziemią. Te bowiem dwa czynniki są najbardziej decydujące o trajktorii ruchu wirów niżowych przeciw-materii jakie to wiry są źródłem huraganów. Natomiast huragany holowane przez wehikuły UFO będą się przemieszczały po trajektoriach które dla nich wybiorą załoganci tych UFO.


#E10. Użycie magnokraftów i UFO do technicznego wywoływania morderczych tornad:

       Nazwą "tornado" opisuje się niżowy wir przeciw-materii zawężony do średnicy zaledwie kilku lub kilkudziesięciu metrów. Tornada są więc jeszcze bardziej zawężonymi wirami przeciw-materii, jakie przy nieco mniejszym zawężeniu formują huragany. W tornadach powietrze wiruje tak szybko, że pochwycone przez nie przedmioty poruszają się z szybkością i siłą pocisków. Jako takie tornada są mordercze dla ludzi i dla ludzkich budowli.
       Niszczycielskie użycie wehikułów UFO do formowania tornad jest obecnie demonstrowane ludzkości szokująco często. Jego dokładniejsze opisy zawarte są na odrębnej stronie internetowej o tornadach. Nieco informacji na ten sam temat jest również podane na innej stronie internetowej o chmurach UFO.
       W świetle moich badań praktycznie wszystkie tornada pojawiające się na Ziemi formowane są wyłącznie przez wehikuły UFO. Faktycznie też tornada nie mogą być formowane naturalnie, podobnie jak natura nie jest w stanie uformować np. promienia laserowego. Gdyby jednak ktoś zechciał naocznie się przekonać że wszystkie tornada formowane są technicznie przez wehikuły UFO, wóczas wystarczy aby odnotował że:
       (i) Każde tornado wyłania się z UFO-kształtnej chmury. W chmurze owej ukrywa się bowiem wehikuł UFO który formuje dane tornado. Ponadto lejki tornad zawsze wyłaniają się z tych miejsc owej chmury, w których zlokalizowane są wyloty pędników danego UFO.
       (ii) Cechy lejków tornad zawsze pokrywają się z cechami wylotów pędników UFO z których lejki te się wydostają. Przykładowo, lejki te mają dwa odmienne wyglądy i zachowania, zależnie od tego czy do ziemi skierowany jest biegun N, czy też biegun S, danego pędnika UFO.


#E11. Użycie magnokraftów i UFO do formowania długich okresów susz i pustynnego klimatu:

       Zasada na jakiej fomowane są takie okresy susz, sprowadza się do umiejętnego sterowania wiatrami. Mianowicie cały szereg wehikułów UFO tak ustawia względem siebie kilka obszarów niżowych i wyżowych, że obszary owe formują rodzaj "tunelu wietrznego" który napędza nad dany obszar wyłącznie suche powietrze, zaś nie dopuszcza do owego obszaru powietrza wilgotnego. Poprzez utrzymywanie takiej sytuacji przez dłuższy okres czasu, wehikuły UFO wysuszają dany obszar i zamieniają go w spieczoną pustynię. Następnym po tym ich posunięciem jest zaindukowanie na owym obszarze intensywnych pożarów - tak jak to opisano w punkcie #E15 tej strony.
       Konkretne przykłady formowania przez UFO takich susz i pustynnego klimatu dostarczają zdarzenia z Australii z 2006 roku. Przykładowo, susza jaką wehikuły UFO sprowadziły technicznie ponad większą częścią obszaru Australii i Tasmanii osiągnęła punkt kulminacyjny około połowy października 2006 roku. W owym czasie ogromna liczba rolników Australii zmuszona była raptownie sprzedawać swoje zwierzęta, bowiem zabrakło im paszy i wody. To z kolei spowodowało falę samobójstw pośród australijskich rolników. Na początku listopada 2006 roku owa australijska susza została zadeklarowana największą suszą w przeciągu ostatnich 1000 lat - patrz artykuł pod tytułem "Australia's dry horrors 'worst for 1000 years'" opublikowany na stronie A1 w nowozelandzkiej gazecie "The New Zealand Herald", wydanie datowane w środę (Wednesday), November 8, 2006, a także patrz wiadomość "1000-year drought", jaka ukazała się na stronie B1 w nowozelandzkiej gazecie The Dominion Post, wydanie datowane w środę (Wednesday), November 8, 2006. Wiele miast musiało wówczas racjonować tam wodę. Zaś na niemal całej Australii co chwilę wybuchały lokalne pożary - patrz też punkt #E15 poniżej.
       Istnieje aż kilka cech po jakich daje się odróżniać takie susze formowane technicznie przez wehikuły UFO od susz naturalnych. Oto najważniejsze z owych cech:
       (i) Powtarzalne pojawianie się wokół danego obszaru podobnych do siebie konfiguracji niżów i wyżów. Konfiguracje owe formowane są bowiem skrycie przez wehikuły UFO w celu utworzenia właśnie takich "tuneli wiatrowych" jakie naprowadzają nad dany obszar wyłącznie wysuszone powietrze.
       (ii) Skokowe zmiany sytuacji pogodowej. Opisane na stronie internetowej o huraganch tzw. "wiry przeciw-materii", które wykorzystywane są przez wehikuły UFO do formowania owych "tuneli wiatrowych", w normalnych przypadkach nieustannie przemieszczają się po powierzchni Ziemi. Aczkolwiek więc wehikuły UFO są w stanie utrzymać te wiru w jednym miejscu przez nieco dłuższy niż normalnie okres czasu, w końcu jednak muszą im pozwolić przemieszczać się zgodnie z ich naturalnym ruchem. Aby jednak owo "spuszczenie tych wirów z uwięzi" nie zaprzepaściło UFOnautom danego zamiaru wywołania suszy na danym obszarze, natychmiast po tym jak UFO spuszczą z uwięzi jedną grupę takich wirów, łapią swymi obwodami inną podobną grupę wirów, aby z tych innych wirów ponownie odtworzyć taką samą sytuację pogodową. W rezultacie tych manipulacji dokonywanych przez niewidzialne dla ludzi wehikuły UFO, sytuacja pogodowa zmiania się skokowo. Znaczy najpierw przez długi okres czasu istnieje na danym obszarze jakiś układ niżów i wyżów formujący taki osuszający "tunel wiatrowy". Potem na nagle wszystko się raptownie zmienia tylko po to aby uformowal się już inny, jednak podobny w swoim wysuszającym działaniu "tunel wiatrowy".
       (iii) Długotrwałe istnienie wysuszającego "tunelu wiatrowego". Tunel taki w sposób skokowy utrzymywany jest przez UFO całymi miesiącami nad danym obszarem. Jego utrzymywanie dokonywane jest za pomocą opisanego w powyższych wyjaśnieniach manipulowania wirami przeciw-materii przez niewidzialne dla ludzi wehikuły UFO.


#E12. Użycie magnokraftów i UFO do indukowania długich okresów opadów deszczu i wysoce mokrego klimatu:

       Zasada na jakiej fomowane są takie okresy intensywnych deszczów sprowadza się do umiejętnego sterowania wiatrami i wirami niżowymi. Mianowicie cały szereg wehikułów UFO tak ustawia względem siebie kilka obszarów niżowych i wyżowych, że obszary owe formują rodzaj "tunelu wietrznego" który napędza nad dany obszar wyłącznie powietrze nasiągnięte wilgocią, zaś nie dopuszcza do owego obszaru powietrza suchego. Następnie w samym wybranym obszarze wehikuły UFO ustawiają silny niż powodujący opady. Poprzez utrzymywanie takiej sytuacji przez dłuższy okres czasu, wehikuły UFO powodują długotrwałe opady i zamieniają dany obszar w rodzaj jeziora. Następnie zwykle indukują one na owym obszarze szereg lawin błota - tak jak to opisano w punkcie #E18 tej strony.
       Konkretne przykłady formowania przez UFO takich nieustannych deszczy i wysoce mokrego klimatu dostarczaja losy Nowej Zelandii podczas tamtejszej zimy w 2006 roku.
       Podobnie jak było to w przypadku opisanego w poprzednim punkcie formowania susz, istnieje też aż kilka cech wyróżniających po jakich daje się rozpoznać takie silne opady indukowane technicznie przez wehikuły UFO, a jakie odróżniają je od deszczów naturalnych. Cechy te są identyczne do cech opisanych w poprzednim punkcie dla formowania przez UFO obszarów suszy. Tyle tylko że tym razem powodują one opady nieustannych deszczy. Przykładowo, najważniejsze z owych cech obejmują m.in.:
       (i) Uparte zawisanie podobnych do siebie konfiguracji niżów deszczowych ponad określonym obszarem przez długie okresy czasu.
       (ii) Skokowe zmiany sytuacji pogodowej zawsze przywracające podobny układ wyżów i niżów.
       (iii) Długotrwałe istnienie "tunelu wiatrowego" jaki napędza deszcze nad dany obszar.
       (iv) Trwanie nieprzyjemnej, deszczowej i wietrzystej pogody przez okres każdego weekendu oraz czasokres każdego święta. Zasadniczym powodem dla którego UFOnauci organizują owe okresy długotrwałych opadów deszczu, wiatru, oraz niepogody na danym obszarze, jest zerodowanie "morale" ludzi mieszkających na tym obszarze. Nic zaś nie służy tak dobrze podrywaniu owego moralne, jak paskudna, deszczowa, oraz wietrzysta niepogoda panująca w każdy weekend i w każde święto wolne od pracy. Dlatego jedną z rzucających się w oczy cech niepogody sprowadzanej gdzieś przez UFOnautów jest, że tak sterują oni ową niepogodą aby szczególnie paskudne jej manifestacje wypadały w święta oraz w dni wolne od pracy. Faktycznie to im dłuższe jest dane święto lub pokres wolny od pracy w takich obszarach w jakich UFOnauci sterują pogodą, tym bardziej jest pewne że UFOnauci zaindukują podczas trwania tego święta okres paskudnej niepogody. Oczywiście, pogoda jest zjawiskiem dynamicznym jakie bez przerwy musi się zmieniać. Stąd każdy okres deszczowy musi być co około tydzień przerywany aby UFOnauci mogli przemieścić nad dany obszar następne wiry niżowe przeciw-materii i następne układy generujące niepogodę. Owe zaś zmiany układów niżowych oznaczają, że na danym obszarze na krótko musi zapanować relatywnie przyzwoita pogoda. Jeśli więc UFOnauci sterują pogodą nad tym obszarem, wówczas tak dokonują owych niezbędnych zmian układów niżowych, aby krótkotrwałe okresy dobrej pogody jakie te zmiany przynoszą wypadały w czasach najbardziej nieodpowiednich dla mieszkańców tego obszaru, przykładowo wypadały w środkach roboczego tygodnia, a jeśli można to nawet w środkach nocy.


#E13. Użycie magnokraftów i UFO do formowania gęstych mgieł jakie dezorganizują transport i życie publiczne:

       Wehikuły UFO formują mgłę poprzez zesynchronizowanie częstotliwości pulsacji swego pola magnetycznego, z częstością rezonansową drobinek wody. Owo zaś zesynchronizowanie powoduje wytrącanie się drobin wody z powietrza i formowanie gęstej mgły.
       Konkretne przykłady formowania przez UFO takich gęstych mgieł opisane są na stronie chmury UFO.
       Istnieje aż kilka cech po jakich daje się odróżniać takie mgły formowane technicznie przez wehikuły UFO od mgieł powstałych naturalnie. Oto najważniejsze z owych cech:
       (i) Kształt odzwierciadlający przebieg obwodów magnetycznych wehikułu UFO (tj. kształ zbliżony do dysku). Faktycznie to chmury takich mgieł formowanych przez UFO mają bardzo gładkie i równe obrzeża na swoich obwodach, wyglądające niemal jak zwarte konstrukcje z mgły.
       (ii) Nieruchome zawisanie nad tym samym obszarem na przekór istnienia powiewów wiatru. Faktycznie wiatr przemieszcza chmury ponad owymi formami z mgły, zaś sama mgła niemal wogóle się nie przemieszcza.


#E14. "Suche pioruny" wywoływane technicznie przez wehikuły UFO lub przez magnokrafty w niszczycielskich celach:

       Wehikuły UFO są w stanie zaindukować pioruny na każde swoje życzenie. Co jeszcze ciekawsze, pioruny indukowane przez UFO mogą się pojawiać kiedy deszcz wcale nie pada. W czasach kiedy takie właśnie pioruny zainicjowały gigantyczne pożary lasów w Australii opisywane w punkcie #E15.1 poniżej, mieszkańcy prześladowanych przez nie obszarów uformowali nawet nowe wyrażenie dla ich opisu. Mianowicie nazywano je "suche pioruny" (po angielsku "dry lightning"). Ta zaś ich suchość oznacza, że zasada generowania owych piorunów przez UFO wcale nie opiera się na tarciowym rozdzielaniu ładunków elektrycznych (tak jak to ma miejsce w przypadku naturalnych piorunów), a na odmiennych zjawiskach. Ja osobiście wydedukowałem, aczkolwiek dopiero jestem w trakcie gromadzenia obserwacji aby to definitywnie potwierdzić, że wehikuły UFO używają w tym celu dwóch zjawisk, mianowicie indukcji magnetycznej - do wstępnego zjonizowania powietrza, oraz siły Lorenza - do następnego rozdzielenia od siebie obu przeciwstawnych ładunków elektrycznych. W ten sposób pioruny indukowane technicznie przez UFO, w sensie dosłownym mogą być "piorunami uderzającymi z jasnego nieba". Wszakże nie potrzbują one ani chmur ani deszczu aby powstać. (Aczkolwiek UFOnauci typowo będą jednak je indukowali podczas zachmurzenia, a jeśli się da to także i deszczu, aby nie zdradzić ludziom że to oni za nimi się kryją.)
       Przykładem użycia wehikułów UFO do technicznego wywołania niszczącego pioruna jest zdjęcie jakie pod tytułem "Shock in the dark" opublikowane było na stronie A20 w nowozelandzkiej gazecie "The New Zealand Herald", wydanie datowane w czwartek (Thursday), September 28, 2006. (Niestety, zdjęcia tego nie mogę zreprodukować na tej stronie bo ma ono nałożone zastrzeżenia "copyright".) Zdjęcie to uchwyciło dosyć niezwykły rodzaj pioruna. Pojawił się on bez deszczu. Ponadto uderzał od ziemi do chmur. (A ściślej, jaki uderzał w chmury, wychodząc z wieży z anteną radiową znajdującej się na czubku góry Mt. Maude położonej na wschód od nowozelandzkiej miejscowości Wanaka.) Jedna z głównych iskier tego pioruna na swej drodze uformowała jakby kilka zwojów krótkiego gwintu który na zdjęciu owijał się wokół - szokująco, cygarokształtnego wehikułu UFO który to wehikuł zawisał ponad miejscem z jakiego ów piorun wyszedł aby uderzyć w chmury. W Nowej Zelandii normalnie niemal nie występują pioruny. Szczególnie zaś pioruny bijące od ziemi do chmur w chwili kiedy deszcz wogóle nie pada, a na dodatek pioruny zakręcające się wokół cygarokształtnego wehikułu UFO. Jest więc pewne, że ów niezwykły piorun został zaindukowany technicznie przez UFOnautów z tamtego owijanego przez niego wehikułu UFO.
       Osobiście wierzę, że w okresie swego życia raz byłem wprost pod "obstrzałem" całego gradu takich właśnie piorunów zaindukowanych technicznie przez wehikuły UFO. Pioruny biły wówczas tam praktycznie niemal bez ustanku, zaś uderzenia wszystkich z nich koncentrowały się na relatywnie niewielkim obszarze o promieniu tylko kilkuset metrów od miejsca w którym ja i mój kolega wtedy obozowaliśmy. Dokładniejszy opis owego wysoce zastanawiającego zdarzenia z mojej przeszłości zawarty jest w punkcie #2 z podrozdziału W4 tomu 18 mojej najnowszej monografii [1/5].
       Pioruny indukowane technicznie przez UFO wykorzystywane są przez UFOnautów w najróżniejszych celach. Przykładem jednego z tych celów może być owo opisane powyżej zdarzenie prawdopodobnej próby sekretnego zamachu na moje życie dokonanego w czasach mojej młodości. Jednak moje najnowsze obserwacje dowodzą, że najczęściej UFOnauci używają owych piorunów dla niewzbudzającego podejrzeń inicjowania pożarów. Wszakże owe techniczne pioruny mogą być inicjowane przez UFO kiedy deszcz wogóle nie pada, lub kiedy pada jedynie kilka symbolicznych kropli. Stąd pożary zapalane przez takie pioruny mogą szerzyć się szybko i bez naturalnych wytłumień. Podczas moich obserwacji ogromnych pożarów lasów jakie w listopadzie i grudniu 2006 roku sztalały w południowo-wschodniej Australii oraz w pobliskiej Tasmanii, odnotowałem że niemal wszystkie owe pożary inicjowane były przez UFOnautów właśnie za pomocą takich technicznie zaindukowane piorunów. (Te gigantyczne pożary lasu z Australii opisuję również poniżej w punkcie #E15.1.) Przykładowo, w dniu 12 grudnia 2006 roku takie "suche pioruny" zainicjowały całą eksplozję pożarów lasu we Wschodniej Tasmanii. Naoczni świadkowie opisywali tą inicjację, że pożary buchnęły tam nagle na ogromnym obszarze jakby ktoś eksplodował bombę tam atomową. Błyskawicznie wszystko zaczęło się tam palić. Ludzie nie mieli tam nawet czasu ratować dobytek czy aby się ubrać, a zmuszeni byli uciekać tylko tak jak właśnie stali. Ponadto pilot helikoptera raportował ogromnie dziwne zjawisko, mianowicie że całe "powietrze się paliło" aż do wysokości około 1000 stóp (tj. ok. 330 metrów). Jaka szkoda że ludzie nie zdają sobie sprawy, że owe pioruny i pożary faktycznie indukowane są technicznie przez wehikuły UFO. Rozumieliby bowiem wówczas znacznie lepiej co naprawdę wokół nich się dzieje.
       Najważniejsze cechy piorunów indukowanych technicznie przez UFO są jak następuje:
       1. Mogą one być "suche", tj. pojawić się bez deszczu. Aczkolwiek wehikuły UFO są w stanie wywoływać pioruny podczas deszczu, kiedy zamierzają użyć owe pioruny do zaindukowania pożarów - tak jak to opisano w punkcie #E15 poniżej, wówczas indukują je "na sucho", tj. zupełnie bez deszczu. Wiedząc że tarcie jest absolutnie nieodzowne dla formowania piorunów naturalnych, ja osobiście posądzam, że absolutnie wszystkie tzw. "suche pioruny" są formowane przez niewidzialne wehikuły UFO - podobnie jak absolutnie wszystkie tornada są technicznego pochodzenia (tj. też są indukowane wyłącznie przez niewidzialne wehikuły UFO).
       2. Technicznym piorunom zdaje się zawsze towarzyszyć silna indukcja magnetyczna otoczenia. Naoczni świadkowie opisują dziwne zjawiska które towarzyszą pojawianiu się owych "suchych piorunów". Część z nich opisałem w punkcie #E15.1 poniżej przy omawianiu pożarów w Australii. Moje analizy tych zjawisk sugerują, że są one wywoływane zawirowywaniem silnego pola magnetycznego z napędu UFO.


#E15. Użycie UFO i magnokraftów do wszczynania i sterowania niszczycielskich pożarów:

       W ostatnich czasach nasza planeta doświadcza epidemii nieszczycielskich pożarów. Badający przyczyny owych pożarów odkrywają zwykle, że zostały one zainicjowane przez kogoś celowo. Niestety, niemal nigdy nie udaje im się złapać prawdziwych sprawców, lub ustalić kto, lub co, było ich sprawcą. (Chociaż czasami władzom udaje się złapać i osądzić jakieś "kozły ofiarne", które prawdopodobie były zupełnie niewinne, tyle że albo ktoś "wrobił" je w dany pożar, albo też przez przypadek znalazły się one w złym miejscu o złym czasie, a stąd potem nie były w stanie wybronić się przed zarzutami że to one zainicjowały dany pożar.) Nieco światła na tą dziwną sprawę rzuca dopiero pożar zaindukowany przez UFOnautów w domu współautora polskojęzycznego traktatu [3b] oraz opisany w podrozdziale B4 owego traktatu - patrz tam paragraf {6200}. Jak się okazuje, wehikuły UFO są w stanie swoimi urządzeniami zdalnie zaindukować pożary jakie od samego początku obejmują aż tak duży obszar i są aż tak intensywne, że stają się nie do ugaszenia. Niemal klasycznym przykładem pożaru, który wykazywał posiadanie wszlekich cech które są charakterystyczne dla pożarów inicjowanych właśnie przez UFOnautów, jest pożar norweskiego promu morskiego "Scandinavian Star". Prom ten sponął w Wielkanoc 1990 roku w drodze z Oslo w Norwegii do portu w Danii, uśmiercając 158 pasażerów. Pożar na owym promie został zainicjowany właśnie poprzez podpalenie, jego sprawcy nigdy nie znaleziono - choć winę za niego zrzuca się na jednego z pasażerów który w nim spłonął (podpalacze niemal nigdy nie giną w pożarach które sami zainicjowali). Ponadto pożar ten rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Niemal też każda decyzja na jego temat okazała się potem błędna (tj. była jakby telepatycznie podsuwana decydentom przez UFOnautów aby spowodować jak najwięcej zniszczeń). Podobnie wszystkie dane sugerują, że także morderczy pożar w tunelu podziemnym pod górą Mont Blanc, na granicy francusko-włoskiej, który w dniu 24 marca 1999 roku uśmiercił w owym tunelu 38+1 osób, spowodowany został przez UFO. O jego celowym zaindukowaniu przez UFO wskazuje cały szereg atrybutów - chociaż ponieważ UFO podobno nie istnieją, eksperci starają się każdy z tych atrybutów wytłumaczyć "naturalnie". Przykładowo ogromnie szybkie jego rozprzestrzenianie się - co jest cechą wszelkich pożarów sterowanych przez UFO. Także skoncentrowanie się wszelkich zniszczeń i śmierci wyłącznie po francuskiej stronie tunelu - co sugeruje że UFOnauci go zainicjowali aby uśmiercić kogoś szczególnego kto wjechał do tunelu właśnie po tamtej stronie. Także jego zainicjowanie było wysoce tajemnicze - faktycznie nie udało się ustalić co naprawdę dostarczyło mu zapłonu. Ponadto w momencie jego wybuchu w pobliżu miejsca jego zainicjowania nagle wszystkim samochodom pogasły silniki - co także jest typowe dla pobliskiej obecności niewidzialnego UFO. Na dodatek, w chwili jego zaistnienia pojawiły się najróżniejsze dowody takiego sterowania umysłów ludzi odpowiedzialnych za podjęcie najróżniejszych decyzji, aby decyzje te miały możliwie najtragiczniejsze następstwa.
       W inicjowaniu owych pożarów UFOnauci zwykle starają się osiągnąć jeden cel - tj. terroryzowanie ludzi. Dlatego bardzo często UFOnauci wysyłają swoich podpalaczy, aby ci niemal w sposób otwarty zainicjowali te pożary. (Aczkolwiek równie efektywnie mogą one być inicjowane zdalnie i w sposób całkowicie skryty, przez same wehikuły UFO.) Z kolei już po ich zaincjowaniu, niewidzialne dla ludzi wehikuły UFO sterują dalszym przebiegiem owych pożarów. W ten sposób owe UFO powodują szybkie rozprzestrzenianie się danego pożaru, oraz wywoływanie przez niego możliwie największych zniszczeń i najwyższego poziomu terroru wśród miejscowych ludzi.
       Doskonałym przykładem takich pożarów inicjowanych i rozprzestrzenianych przez UFOnautów, jest pożar jaki szalał końcowych dniach października 2006 roku w okolicach Palm Springs, California, USA. Pożar ten spowodował śmierć aż 4 strażaków, stając się jednym z tragiczniejszych z USA w ostatnich latach. Jego rzekomego zaincjowania dokonało niemal otwarcie dwóch tajemniczych indywidułów. Na złapanie tych podpalaczy wyznaczono potem nagrody w sumarycznej wysokości około pół miliona dolarów USA. Dzienniki telewizyjne owego czasu podawały, że w kampanię ustanowienia części owej nagrody zaangażował się nawet osobiście California Governor, Arnold Schwarzenegger. (Oczywiście, jak tu złapać UFOnautów którzy potrafią znikać z widoku jak David Copperfield.) O pożarze tym pisze m.in. artykuł "Wildfire turns on firemen", jaki ukazał się na stronie B1 w nowozelandzkiej gazecie The Dominion Post, wydanie datowane w sobotę (Saturday), October 28, 2006. Z kolei atrybuty tego pożaru podkreśla artykuł "Arson and wind fan fire season", który ukazał się na stronie B2 w tej samej nowozelandzkiej gazecie The Dominion Post, wydanie datowane w środę (Wednesday), November 8, 2006. Artykuł ten m.in. podkreśla, że był to drugi co do wielkości zniszczeń pożar w USA ostatnich lat. (Najgorszy w USA pożar miał miejsce w październiki (October) 2003 roku. Spowodował on śmierć 24 ludzi, spalił 3000 domów, oraz zniszczył 300 000 hektarów lasów.)
       Oto kilka cech charakterystycznych owych pożarów inicjowanych technicznie przez UFOnautów i sekretnie sterowanych przez wehikuły UFO w celu maksymilizacji zniszczeń:
       (i) Inicjowanie tych pożarów w sposób jaki natychmiast wskazuje ludziom "kozła ofiarnego" na którego potem zrzucana jest za nie odpowiedzialność. W każdym przypadku kiedy UFOnauci dokonują jakiejś niecności na ludziach, zawsze czynią to w taki sposób, aby ludzie natychmiast mieli jakiegoś "kozła ofiarnego" którego mogą do woli obwiniać za to co się stało. Inicjowanie niszczycielskich pożarów jest także dokonywane przez UFOnautów w dokładnie ten sposób. Dlatego w sposób typowy dla swoich metod działania, UFOnauci starają się tak zainicjować dany pożar tak aby natychmiast było oczywiste skąd pożar ten się wział, oraz aby nikt nie podejrzewał że pochodzi on od UFOnautów. Jak dotychczas, UFOnauci udokumentowali nagminne używanie aż dwóch metod takiego skrytego inicjowania pożarów. Oto one:
       - Wywoływanie tzw. "suchych piorunów". Dla podpalania gigantycznych pożarów w Australii z ostatniego kwartału 2006 roku, UFOnauci nagminnie używali technicznie zaindukowane piorunów bijących jak grad, jednak pojawiających się bez opadu deszczu. Australijczycy ukuli dla owych piorunów nową nazwę "suche pioruny" - najwyraźniej jednak nie wiedzą oni że natura formowuje jedynie "mokre pioruny". Wszelkie więc "suche pioruny" są indukowane magnetycznie przez wehikuły UFO. Z ich użyciem w Australii UFOnauci dokonywli z wielkim powodzeniem nie wzbudzających podejrzeń masowych podpaleń lasów.
       - Manifestacyjne podpalanie przez dwuosobową "bojówkę" UFOnautów-podpalaczy. W wielu przypadkach, np. w opisanych powyżej pożarach z Californi, UFOnauci używają manifestujących się podpalaczy. W takich przypadkach do zaincjowania pożaru UFOnauci wysyłają bojówkę - zawsze złożoną z aż dwóch podpalaczy. Podpalacze ci tak potem działają, aby wzbudzić jak najwyższe podejrzenie i aby zostać odnotowanymi przez jak najwięcej miejscowych. Warto tutaj jednak podkreślić, że tylko UFOnauci zawsze działają jako dwuosobowe bojówki podpalaczy. Ziemscy podpalacze, jako zasada, niemal zawsze działają samotnie.
       (ii) Inteligentnie sterowane rozprzestrzenianiem się danego pożaru. Po zaincjowaniu dany pożar jest umiejętnie sterowany przez niewidzialne wehikuły UFO, aby móc wyrządzić możliwie jak najwięcej szkody.
       (iii) Niezwykłe zjawiska. Ponieważ pożary te są sterowane przez niewidzialne wehikuły UFO, uważny obserwator może odnotować w ich trakcie wiele niezwykłych zjawisk. Ich przykładem może być "przeskakiwanie barier" - jakie to bariery faktycznie były niemożliwe do przeskoczenia przez dany pożar. (Tj. niewidzialne wehikuły UFO skrycie inicjują ponownie dany pożar poza taką barierą.) Przykłady innych takich nietypowych zjawisk obejmują m.in. koliste wirowanie płomieni spowodowane napędem wehikułów UFO zawisających nad płonącym obszarem, działanie soczewki magnetycznej czasami widocznej na filmach tych pożarów, zakłócenia łączności w obszarze pożaru, stawanie silników samochodowych i spalinowych w pobliżu nadciągającego pożaru, częste uwidacznianie zarysów wehikułów UFO przez niektóre produkty owych pożarów, nienaturalnie duża szybkość ich rozprzestrzeniania się, silna jonizacja powietrza ponad inicjowanym obszarem, oraz wiele więcej.
       (iv) Pojawianie się "ognistych tornad". To co ludzie nazywają tornadami faktycznie jest technicznym zawężeniem wiru przeciw-materii przez napęd wehikułu UFO. Faktycznie też tornada jako takie wcale nie są zjawiskami naturalnymi, a są wyłącznie zjawiskami wywoływanymi i sterowanymi technicznie przez niewidzialne dla ludzkich oczu wehikuły UFO. Więcej informacji na temat mechanizmu formowania tornad przez wehikuły UFO wyjaśnione zostało w punkcie #E10 powyżej, zaś znacznie szerzej na odrębnej stronie internetowej o owych tornadach. Jeśli więc UFOnauci uważają że jakiś pożar ma dokonać szczególnie intensywnych zniszczeń, wówczas na dodatek do jego zainicjowania, po tym jak już się rozwinie do ogromnych rozmiarów UFOnauci formują także ponad nim właśnie takie techniczne tornado. Ponieważ jednak ludzie nie uznają istnienia UFO, owe tornada formowane technicznie przez UFOnautów ponad dużymi pożarami nazywane są przez ludzi "ognistymi tornadami". O przypadkach takich "ognistych tornad" pisze artykuł "'Mega fires' cannot be stopped, say experts", opublikowanym na stronie B3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie datowane w sobotę (Saturday), January 20, 2007. Oto co owa gazeta pisza na ich temat, cytuję: "W chwili kiedy uzyska się określoną wielkość, ogień zaczyna własne życie, stąd, dla przykładu w Canberra w 2003 roku pojawiły się ogniste tornada." (W oryginale angielskojęzycznym: "Once you get to a certain size the fire takes on a life of its own, and, for example in Canberra in 2003, you get fire tornadoes.")


#E15.1. Australia jest palona na stosie przez UFOnautów - w chwili pisania tego punktu UFOnauci puścili już tam z dymem obszar przekraczający wielkość Polski:

       W niedzielę dnia 11 grudnia 2005 roku UFOnauci przetestowali mieszkańców Australii. Jak to dokładniej opisałem w punkcie #4 na stronie internetowej o podmieńcach z UFO, w owym dniu UFOnauci użyli "samodeletujących" się SMSów aby zorganizować na plaży w Cronulla pod Sydney rasowe rozruchy. Ja w owym czasie ostrzegałem wszystkich, że w ramach naszej obrony trzeba głośno i szeroko demaskować ową prowokację UFOnautów, w przeciwnym wypadku UFOnauci powtórzą swój atak. Pisałem na ten temat m.in. na blogu totalizmu (np. patrz tam wpis #50), a także na stronach totalizmu - np. patrz owa strona o podmieńcach z UFO. Jednak niemal nikt mi nie wierzył. Rozzuchwaleni brakiem rozeznania ludzi że rozruchy w Cronulla to ich sprawka, UFOnauci powtórzyli więc atak na Australię w ostatnim kwartale 2006 roku. Zaczęli wówczas palenie Australii na stosie. W chwili kiedy pisałem niniejszą informację w dniu 15 grudnia 2006 roku, płomienie wzniecone przez wehikuły UFO trawiły w Australii ogromny obszar w przybliżeniu równy powierzchni Polski. Powodem zaś dla jakiego cierpiały owe tysiące ludzi dotkniętych tym gigantycznym pożarem, było właśnie że ludzie ci unikali poznania prawdy o UFO. Wszakże gdyby otwarcie zaczęli oni dociekać pochodzenia dziwnych cech owych pożarów, wówczas stopniowo wykryliby że owe gigantyczne pożary w Australii zainicjowane zostały właśnie przez UFOnautów. Zgodnie zaś z tym co wyjaśniłem w punkcie #D3 tej strony, UFOnauci byliby wtedy zmuszeni do zaprzestania tych podpaleń. Wszakże UFOnauci panicznie boją się odkrycia przez ludzi ich niewidzialnej okupacji Ziemi. Jednak Australijczycy zachowywali się wręcz odwrotnie. Działający wśród nich podmieńcy z UFO przez pierwszy okres tych pożarów nałożyli zakaz publikowania czegokolwiek na ich temat. W rezultacie aż do 8 grudnia 2006 roku w całej prasie nowozelandzkiej udało mi się znaleźć jedynie dwa bardzo króciutkie artykuły na ten temat. Kiedy zaś w końcu prasa zaczęła coś o tym publikować, były to głównie trywiale odarte z niemal wszelkiej istotnej informacji jaka mogłaby zasugerować udział UFO w inicjowaniu i rozprzestrzenianiu tych pożarów. Zresztą począwszy od około 20 stycznia 2007 roku, na przekór że pożary te nadal szalały wóczas w Australii, oraz że nad ich ugaszeniem bezskutecznie biedzili się już strażacy z aż 4 krajów (tj. z samej Australii, z Nowej Zelandii, z USA i z Canady), prasa ponownie niemal zaprzestała publikowania czegokolwiek na ich temat. Przykładowo, na przekór że w owych pożarach ponownie pojawiły się owe "ogniste tornada" opisywane w poprzednim punkcie #E15, praktycznie nic na temat efektów działania tych tornad już nie napisano. Tymczasem nawet dla niemal ślepego i głuchego staje się coraz bardziej jasne że owego palenia Australii na stosie dokonywali UFOnauci. Oto najważniejsze przesłanki które wskazują bezpośrednio że to UFOnauci skrycie incjowali technicznie i sterowali tymi pożarami:
       1. Blokada nałożona na publikowanie informacji pisanej o owych pożarach. Najpierw UFOnauci spowodowali w Australii susze jakie szacowane były na najgorsze od 1000 lat. Do owego wysuszania użyli oni metod które opisałem w punkcie #E11 powyżej. Potem w tak wysuszonej jak pieprz Australii zainicjowali gigantyczne pożary. Pożary te faktycznie paliły się przez okres niemal całego końcowego kwartału 2006 roku, począwszy od miesiąca października. Już od pierwszej ich chwili stawało się jasne, że owe niszczycielskie pożary lasów zaincjowane były przez UFOnautów. Na przekór jednak że szalały one przez parę kolejnych miesięcy, nikt oficjalnie nawet słowem nie bąknął że mogą one wywodzić się z UFO. Do około 22 listopada 2006 roku pożary te rozprzestrzniły się już na olbrzymie obszary Australii, oraz już wtedy pochłonęły jedną ofiarę ludzką. Sprawa która mnie w owych pożarach najbardziej fascynowała, to że przez pierwsze dwa miesiące tych pożarów, znaczy aż niemal do grudnia 2006 roku, żadna z gazet nowozelandzkich do których wówczas miałem dostęp nie wspomniała o nich nawet jednym słowem. Jednocześnie jednak czasami nawet ponad połowę dzienników telewizyjnych każdego dnia poświęcane było na omówienie tychże pożarów. Takie zaś przemilczanie w gazetach najważniejszego wydarzenia danego czasu jest czymś raczej wysoce niezwykłym. Najwyraźniej więc UFOnauci-podmieńcy którzy kontrolowali te gazety bali się że świat może się kiedyś dowiedzieć o "wkładzie" UFOnautów do inicjowania tychże pożarów. Na wszelki wypadek zablokowali więc wszelkie informacje pisane na ich temat. Wszakże wiadomości z telewizji znikają zaraz po tym jak są nadane. Natomiast słowo pisane w gazetach może przetrwać nawet tysiące lat. Pierwszą informacją pisaną, którą na temat owych kataklizmicznych pożarów w Australii udało mi się odnależć, była miniaturowa wzmianka o tytule "Fire fighters hope to contain bushfires", która ukazała się na stronie B2 nowozelandzkiej gazety "The New Zealand Herald", wydanie datowane w poniedziałek (Monday), November 27, 2006. Wzmianka ta ukazała się dopiero kiedy pożary te szalały już bez przerwy aż przez kilka tygodni. Informowała ona, że jedynie w australijskim parku narodowym nazywającym się "Blue Mountains National Park", do owego czasu strażacy gasili już około 30 pożarów, zaś już wtedy spalonych tam zostało 14000 hektarów puszczy. Artykułów o owych pożarach w Australii ja poszukiwałem wówczas bez przerwy w całym szeregu gazet nowozelandzkich - jednak wszystkie te gazety milczały jak zaklęte na ów temat. Przykładowo szukałem ich nie tylko w "The New Zealand Herald" oraz w "The Dominion Post" ale także w "The Press" z Christchurch, oraz w "Otago Daily Times" - szokująco wszystkie owe gazety nic na ten temat nie pisały. Kolejny po owej powyższej miniaturowej wzmiance krótki artykuł o australijskich pożarach zatytułowany "Brutal summer without end" (tj. "Brutalne lato bez końca") ukazał się dopiero na stronie B1 nowozelandzkiej gazety "The New Zealand Herald", wydanie datowane w środę (Wednesday), December 6, 2006. Jednak do owego czasu owe pożary szalały już przez niemal dwa miesiące, zaś w Australii spłonęły już ogromne obszary. Do wówczas Australia zwróciła się też już z prośbą o pomoc od stażaków Nowej Zelandii, Kanady, oraz USA. Zanim artykuł ten został napisany, Nowa Zelandia wysłała już pierwszą grupę 50 strażaków do Australii, zaś następna grupa dalszych 50 strażaków planowana była do wysłania po Bożym Narodzeniu 2006 roku. Dopiero począwszy od około 8 grudnia 2006 roku, czyli dopiero po tym jak na niniejszej stronie ja podniosłem łatwy do sprawdzenia przez każdego alarm, że gazety celowo unikają raportowania tychże pożarów inicjowanych przez UFO, nowozelandzkie gazety z wielkim ociąganiem w końcu zaczęły publikować skąpe relacje na ten temat. W czasach jednak kiedy owo raportowanie w gazetach zostało w końcu podjęte, jeden z pożarów lasu w stanie Victoria z południowo-wschodniej Australii obejmował już nieprzerwanym ogniem gigantyczny obszar o średnicy ponad 250 kilometrów! W sumie zaś do owego czasu UFOnauci zdołali spalić już w Australii obszar który w przybliżeniu odpowiadał obszarowi Polski.
       2. Inicjowanie tych pożarów w sposób wskazujący natychmiast "kozła ofiarnego" do obwiniania. Ów niezrozumiały brak w gazetach rzetelnej informacji pisanej na temat tych australijskich pożarów z ostatniego kwartału 2006 roku, wcale NIE był ich jedyną niezwykłą cechą. Występował też w nich aż cały szereg innych dziwnych cech jakie powinny zastanawiać każdego uważnego obserwatora. Cechy te nadawały owym pożarom wyraźne atrybuty zostania zainicjowanymi oraz sterowanymi technicznie przez wehikuły UFO. Przykładowo, aby nie wzbudzać podejrzeń że to UFOnauci stali za tymi pożarami, tym razem wehikuły UFO inicjowały je za pomocą niezwykłych "suchych piorunów" - podobnych do tych opisanych w punkcie #E14 niniejszej strony. Jedyna niezwykłość którą uważny obserwator mógł odnotować w owych piorunach (pokazywanych nawet w telewizji), jednak na temat której gazety i telewizja milczały jak zaklęte, było że pioruny te biły jak grad, zaś wogóle nie było tam towarzyszącego im deszczu. Ja osobiście nie wierzyłem własnym uszom, kiedy zamiast dociekać jak możliwe są tak gęste pioruny zupełnie bez deszczu, Australijczycy zaczęli je nazywać "suchymi piorunami" i przeszli nad ich istnieniem do porządku dziennego jakby były one najnormalniejszą sprawą na świecie. Co u licha czynią naukowcy australijscy, że nie podnoszą krzyku kiedy w ich pobliżu biją jak grad takie "suche pioruny". Czyżby tym naukowcom nie był znany mechanizm formowania naturalnych piorunów, ani fakt że w mechaniźmie tym deszcz jest absolutnie niezbędny? Tuż przed połową grudnia 2006 roku UFOnauci najwyraźniej doszli jednak do wniosku, że ponad dwa miesiące podpalania Australii "suchymi piorunami" może komuś wydać się podejrzane. Dlatego w dniu 14 grudnia 2006 roku, w miejscowości zwanej "Coopers Creek" (na południowy-wschód od Erica) UFOnauci użyli swego starego tricku polegającego na manifestacyjnym podpaleniu przez dwuosobową bojówkę UFOnautów-podpalaczy. (Odnotuj że ludzcy podpalacze jako reguła niemal zawsze działają samotnie.) W celu podpalenia tym razem wysłali więc dwójkę ludzko wyglądających UFOnautów, aby ci najpierw pomanifestowali się miejscowym obwożąc naokoło na głośnym motocyklu ogromny karnister benzyny. Dla lepszej widoczności karnister ten pomalowany został na czerwono. Potem owa dwójka zainicjowała pożar i typowo dla UFOnautów zwyczajnie zniknęła.
       3. "Przeskakiwanie" wszelkich zapór i przeszkód. Niszczycielskie pożary z Australii wykazywały jedną niezwykłą, niemal "nadprzyrodzoną", cechę. Mianowicie bez względu na to jaką zaporę przeciw-ogniową strażacy by nie stworzyli na ich drodze, pożary te zawsze w jakiś "niewyjaśniony" sposób przeskakiwały przez ową barierę. (Tj. UFOnauci podpalali te ognie ponownie już poza ową barierą.) A trzeba pamiętać że w Australii aż całe chmary strażaków, wojska i mieszkańców nie czyniły nic innego poza właśnie stawianiem przeciwpożarowych zapór na drodze owych pożarów. Wszystko zaś nadaremno. Owe "nadprzyrodzone" pożary niepowstrzymanie przeskakiwały przez tysiące owych zapór postawionych na ich drodze.
       4. Wizualne obserwacje wehikułów UFO wyskakujących z płomieni i przeskakujących zaporę przeciwogniową. W artykule "Firestorm races to doomed homes" (tj. "Ognisty szturm przebiega do potępionych domów") opublikowanym na stronie A1 w gazecie "The New Zealand Herald", wydanie datowane w piątek (Friday), December 16, 2006, zawarta jest wysoce wymowna informacja. Mianowicie napisano tam o Tasmanii, cytuję w moim luźnym tłumaczeniu: "W pobliskiej społeczności z brzegu morza z Four Mile Creek, mieszkańcy uciekli na plażę po tym jak coś określone jako "ognista kula" wyskoczyło spoza zapory przeciwpożarowej i ruszyło w ich kierunku." (W oryginale angielskojęzycznym: "At a nearby seaside community of Four Mile Creek, residents fled to the beach after what some described as "a fireball" jumped containment lines and raced towards them.") Kula ta następnie obaliła aż cztery domy i poniszczyła wszystko na swej drodze. W dawnych czasach takie właśnie latające "ogniste kule" nazywane były "wehikułami UFO". Dziwne że w Australii i Nowej Zelandii ponownie zaczęto je uważać za naturalne zjawisko jakie u nikogo nie powinno już indukować zastanowienia się ani podejrzeń. Po tamtym pierwszym publicznym ujawnieniu istnienia owych latających "ognistych kul", nagle zaczęło się okazywać, że takie właśnie dziwne kule zjonizowanego czy jarzącego się powietrza faktycznie to pojawiają się niemal wszędzie przy czołach owych australijskich pożarów, oraz że to one wyrządzają najwięcej zniszczeń. To one też inicjują nowe pożary poza barierami stawianymi przez strażaków na drodze ognia. Przykładowo, w sobotę dnia 16 grudnia 2006 roku, jedenastu z owej grupy około 50 strażaków wysłanych przez Nową Zelandię aby pomagać w gaszeniu tamtych pożarów, zajmowało się wypalaniem linii zaporowej w okolicach tzw. Mt Terrible w stanie Victoria. Nagle spoza linii ognia które strażacy ci w sposób kontrolowany wypalali, wyłoniła się właśnie taka "ognista kula" i ruszyła na owych strażaków. Na szczęście dla nich, w pobliżu był spory rów do którego strażacy przed nią uskoczyli. Niemniej i tak trzech z owych strażaków kula ta poparzyła tak dokumentnie, że wylądowali w szpitalu w Melbourne. Jednemu z nich wtopiła ona jakoś rękawice w skórę dłoni. Niestety, czym są owe kule ani jak dokładnie one wyglądają żadne źródło informacji bezpośrednio nie wyjaśnia. Prawdopodobnie UFOnauci-podmieńcy kontrolujący publikacje gazetowe ponownie nałożyli zakaz pisania na ich temat. Przykładowo, w artykule "Probe into burns of firefighters" upublikowanym na stronie A3 w gazecie "The New Zealand Herald", wydanie datowane we wtorek (Tuesday), December 19, 2006, zawarty jest opis losu owych 3 starażaków którzy wylądowali w szpitalu. Kiedy przyszło tam jednak do opisania owej ognistej kuli która wysłała ich do szpitala, jej opis podaje jedynie co następuje, cytuję: "Następnie owa ognista kula wyszła spod nas. Nie sądzę że każdy to widział. Stało się to tak szybko - my po prostu daliśmy nogi." (W oryginale angielskojęzycznym: "Next thing this fireball come up from below us. I don't think everyone saw. It happened so quick we just made a run for it.") Owa dziwna ognista kula enigmatycznie wspominana była potem w dużej liczbie artykułów. Informacje przemycane pośrednio na jej temat sugerują, że jest ona czymś zupełnie odrębnym niż sam pożar, że często wyłania się z frontu pożaru, że ma kształt kulisty i że otacza ją silnie zjonizowane bardzo gorące powietrze które jarzy się jak ogień, że przeskakuje ona bariery przeciwpożarowe stawiane przez strażaków, że może ona poruszać się z ogromną szybkością, że podpala ona wszystko na swej drodze, że jeśli wniknie ona do już istniejącego ognia wówczas powoduje ona że ogień ten nagle intensyfikuje się w niemal eksplozyjny sposób, że jest w stanie wywracać a nawet eksplodować budynki stojące na jej drodze, oraz że to ona wyrządza najwięcej zniszczeń. Jednak wszędzie opisy się urywają lub zmieniają temat kiedy przychodzi do bezpośredniego opisu tej ognistej kuli. Nawet w artykułach które mają ją w tytule, takich jak artykuł "Fireball 'like Vietnam War'" ze strony B1 gazety The Dominion Post, wydanie datowane w sobotę (Saturday), December 16, 2006, poza pośrednim ujawnieniem jak kula ta się zachowała i czego dokonała, nie można znaleźć żadnego jej bezpośredniego opisu.
       5. Optyczne zaciemnianie nieba soczewką magnetyczną UFO. W kilku miejscowościach Australii, przykładowo w Glengarry oraz w Sale, miejscowi raportowali pojawienia się przed pożarem owego unikalnego dla UFO zjawiska powodowania optycznego zaciemnienia poprzez uformowanie tzw. "soczewki magnetycznej". Zgodnie z opisami miejscowych, w środku dnia nagle stawało się tam zupełnie ciemno niemal jak w nocy.
       6. Częste wirowanie płomieni w ślad za wirującym polem UFO. Aż kilkakrotnie w raportach z owych pożarów kamery telewizyjne zdołały uchwycić "koliście wirujące płomienie" - czyli płomienie które zachowywały się dokładnie tak jak musiałyby, gdyby nad nimi zawisał niewidzialny wehikuł UFO w trybie wiru magnetycznego.
       7. Inicjowanie pożarów wzdłuż obwodu wehikułu UFO, dokładnie pod miejscami gdzie położone były pędniki UFO. Innym razem w telewizji pokazywano wyniki owych niby "piorunów" jak zaincjowały owe pożary dokładnie wzdłuż obwodu ogromnego okręgu podobnego do cienia wehikułu UFO typu K10. Ciekawe było przy tym, że każdy z owych inicjujących pożar "piorunów" uderzył w miejsce gdzie ów wehikuł UFO miałby swój pędnik boczny. W rezultacie płonący las wyraźnie zaznaczał rozłożenie poszczególnych pędników bocznych owego niewidzialnego wehikułu UFO naokoło obwodu okręgu i to w równych odstępach od siebie.
       8. Formowanie "jonowego obrazu UFO". Kolejnym niezwykłym obrazem było, że na jednym z ujęć uchwyconych przez kamery telewizyjne, dym z owych pożarów zastał pochwycony w powietrzu przez pole niewidzialnego UFO i uformował wyraźny zarys tzw. "jonowego obrazu wiru", który często utrwalany jest na zdjęciach wehikułów UFO.
       9. Eksplodowanie budynków w sposób unikalny dla "pancerza indukcyjnego". Z kolei świadkowie zapalania się budynków w Scamander z Tasmanii w dniu 12 grudnia 2006 roku twierdzili, że budynki owe "eksplodowały" w momencie zapalania się. Wzmianka o owych eksplozjach pojawiła się nawet w prasie - patrz artykuł "Bushfires' triple threat" ze strony B1 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie datowane w środę (Wednesday), November 13, 2006. Jest to ogromnie niezwykłe zjawisko - ja osobiście nigdy nie słyszałem o przypadku aby budynek eksplodował w momencie zapalenia się (tam zaś eksplodowało ich aż kilkanaście). Natomiast jest mi widomym, że niewidzialne dla ludzi wehikuły UFO mają aż kilka odmiennych możliwości spowodowania że budynki eksplodują. Przykładowo, wehikuły UFO mogą zmiażdżyć owe budynki swoim polem - co na widzach sprawi wrażenie jakby one eksplodowały. W taki właśnie sposób UFO zmiażdżyły przecież halę w Katowicach. Wehikuły UFO mogą także zawirować swoje pole magnetyczne powodując tym polem indukcyjne eksplodowanie metali. To zaś spowoduje, że wszelkie przewodzące metale zawarte w owych budynkach eksplodują jak materiał wybuchowy - tak jak to opisane zostało w punktach #E7 i #E22 tej strony. Faktycznie też 12 grudnia 2006 roku w Tasmanii kamery telewizyjne udokumentowały, że wszelkie obiekty metalowe zawarte w owych eksplodowanych budynkach były porozrywane i połamane na małe fragmenty. Jednocześnie zaś wszystkie obiekty wykonane z nieprzewodzących elektryczność mas plastycznych zachowały się tam zupełnie nieuszkodzone. Dlatego ja osobiście uważam, że opisywane tu eksplozje budynków spowodowane zostały przez UFO właśnie takim indukcyjnym eksplodowaniem metali.
       10. Obecność zjawisk dokumentujących "indukcję magnetyczną" wywodzącą się z napędu UFO. Inni naoczni świadkowie narzekali, że tuż przed wybuchem pożarów nagle zapanowało tak intensywne gorąco, że czuli je aż do szpiku kości. Ciekawe, że identyczne odczucie przenikliwego gorąca raportowały też osoby które dostały się w zasięg wirującego pola UFO. Byłoby interesującym zbadać kiedyś, czy ci co narzekali na owo przenikliwe gorąco już wkróce zapadną na raka - tak jak na stronach bandyci wśród nas oraz WTC wyjaśniłem, że dzieje się to z ludźmi którzy dostali się w zasięg wirującego pola UFO.
       11. Prawdopodobne zlikwidowanie przez UFOnautów niewygodnego im świadka. Fakty pozornie mogą wyglądać banalnie. W poniedziałek, 11 grudnia 2006 roku, 16-letni David Iredale z Sydney wybrał się z dwoma kolegami na treningowy przemarsz przez las w okolicach Mount Solitary w Blue Mountains położonych na zachód od Sydney. Był dobrze przygotowany do tego marszu. Miał też doświadczenie i wymagane wyposażenie. Kiedy na chwilę oddalił się od swoich kolegów, nagle po prostu zniknął. W jakiś czas później zadzwonił parę razy swoją komórką aby poinformować władze że zaginął. Podjęto ogromną akcję ratunkową gdzie szukały go dziesiątki ratowników. Jednak bezskutecznie. W 9 dni później jego ciało znalazły helikoptery zaklinowane w dobrze od góry widoczny sposób pomiędzy dwoma ogromnymi kamieniami. Na przekór owej banalności faktów, jego zniknięcie i losy otoczone były całym szeregiem ogromnie dziwnych okoliczności. Kiedy zaś zna się metody działania UFOnautów, takie dziwności zwykle sugerują, że było to więcej niż zwyczajne zagubienie się. Wygląda raczej na to, że zamiast zwykłego zaginięcia faktycznie było to zlikwidowanie przez UFOnautów niewygodnego im świadka. Być może, że kiedy oddalił się on na moment od swojej grupy, przez przypadek przyłapał UFOnautów jak ci właśnie zabierali się za wywołanie kolejnego pożaru lasu. Aby więc nie poinformował innych co zobaczył, UFOnauci ci zwyczajnie go zlikwidowali - tak jak mają zwyczaj to czynić ze wszystkimi niewygodnymi im świadkami. (Opisy trwałych zniknięć innych niewygodnych dla UFOnautów świadków zawiera punkt #D4 ze strony bandyci wśród nas.)
       12. Inteligentne zachowanie pożarów. Nie będą już tutaj wyjaśniał, że owe pożary w Australii były zawsze zapalane technicznie wywoływanymi "suchymi piorunami", zaś potem sterowane wiatrami, w wysoce inteligentny sposób - tak aby wywołać jak nawiększe szkody. Jeszcze nawet bardziej inteligentnie owe australijskie pożary zaczęły zachowywać się w pierwszych dniach lutego 2007 roku. Mianowicie w owym okresie część Australii - np. Queensland, nastąpiły ogromne powodzie. Jednocześnie zaś tylko kilkaset kilometrów bardziej na południe od zatopionych powodzią obszarów ciągle szalały owe mordercze pożary.
* * *
       Z tego co mi wiadomo na temat UFOnautów, w celu samoobrony Australijczycy powinni wskazywać, dyskutować, oraz czynić hałas nad każdą zagadką jaka sugeruje udział UFOnautów w wywołaniu tamtych ich pożarów. Wszakże, jak to wyjaśniłem w punkcie #D3 tej strony, tylko strach przed zdemaskowaniem jest w stanie powstrzymać UFOnautów przed powtórzeniem swoich ataków. Jeśli zaś Australijczycy ponownie będą milczeć - tak jak to czynili w sprawie prowokacji UFOnautów na plaży w Cronulla pod Sydney, wówczas można im gwarantować że już wkrótce Australia będzie zaatakowana przez UFOnautów ponownie i to z jeszcze większą furią.


#E16. Użycie ogromnych energii transportowanych na Ziemię w komorach oscylacyjnych magnokraftów i UFO do raptownego ocieplania lub oziębiania ziemskiego klimatu:

       Istnieje aż kilka metod za pomocą jakich na życzenie UFOnautów wehikuły UFO mogą w sposób nieodnotowalny przez ludzi albo szybko ochładzać, albo też szybko ocieplać klimat Ziemi. Pierwszy z owych sposobów wynika z możliwości użycia do wywołania lokalnych zmian klimatu Ziemi owych "tuneli wiatrowych" opisywanych powyżej w punktach #E11 i #E12 tej strony. Tunele takie formują bowiem szybszą niż normalnie oraz lepiej sterowaną cyrkulację powietrza pomiedzy biegunami Ziemi oraz jej równikiem. Z kolei owa szybsza i lepiej sterowana cyrkulacja wpływa na bardziej efektywne "wyrównywanie się bilansu cieplnego Ziemi". W rezultacie topnieją lodowce na biegunach, natomiast pogoda przy równiku oraz woda w oceanach stają się wówczas chłodniejsze. Ponadto lokalne nawiewy owymi tunelami wiatrowymi wyłącznie suchego powietrza sponad kontynentów, lub wyłącznie mokrego powietrza sponad oceanów, jest w stanie zamienić np. zieloną Australię w pustynie, zaś suchą południowo-wschodnią Azję w morze zieleni - na przekór że klimaty obu tych obszarów powinny być odwrotne.
       Istnieje jednak również znacznie bardziej szatański sposób na jaki wehikuły UFO mogą znacznie szybciej, efektywniej i drastyczniej oziębić lub ocieplić na życzenie klimat Ziemi. Sposób ten wynika z ogromnej pojemności energetycznej urządzeń napędowych używanych w wehikułach UFO a nazywanych komorami oscylacyjnymi. (Owa ogromna pojemność energetyczna komór oscylacyjnych UFO wspominana już była w punkcie #E1 powyżej.) Ponadto ów szatański sposób szybkiej i drastycznej zmiany klimatu Ziemi wynika także z technicznego opanowania przez UFOnautów telekinetycznych metod pozyskiwania lub wyzwalania energii cieplnej. Mianowicie owa pojemność energetyczna komór oscylacyjnych UFO jest tak ogromna, że energia przynoszona na Ziemię w komorach oscylacyjnych wehikułów UFO faktycznie przewyższa ilość energii przesyłanej na Ziemię przez Słońce. (Np. zgodnie z informacją ze strony 1163 książki [1#E16] "The Macmillan Encyclopedia", 2000 edition, ISBN 0-333-72594, każdego roku spada na Ziemię około Es=3x10E24 [joules] energii słonecznej, przy czym 1 [joule] = 1 [watt sekunda].) Z kolei w podrozdziale F5.5 z tomu 3 monografii [1/4] wyliczona została tzw. "energia napełnienia" gromadzona przez najmniejszy ze wszystkich wehikułów UFO, mianowicie przez wehikuł UFO typu K3. Owa "energia napełnienia" jest to najmniejsza ilość magnetycznej energii niezbędna danemu wehikułowi UFO do nieruchomego zawiśnięcia w powietrzu. Oczywiście, energia wymagana aby ów wehikuł mógł przyspieszać i latać z daleka od planet, jest nawet tysiące razy wyższa od energii napełnienia. Niemniej znajomość energii napełnienia daje nam jakieś pojęcie o ilości energii magnetycznej gromadzonej i transportowanej w pędnikach wehikułów UFO. Dla najmniejszego wehikułu UFO typu K3 owa najmniejsza energia napełnienia wynosi około En= 1.5 [TWh], tj.En = 1.5 [Tera watt godzin]. (Tera = milion milionów = 10E12.) Dla porównania, jest to odpowiednik około dwóch miesięcy całej produkcji i konsumpcji wszystkich form energii przez państwo takie jak Nowa Zelandia. (A więc reprezentuje to dwumiesięczną konsumpcję przez Nową Zelandię nie tylko energii elektrycznej, ale także benzyny i paliw ciekłych, węgla, ropy, oleju, itp. - czyli wszystkiego co dostarczało jej energii.) A musimy pamiętać że owa energia napełnienia zwiększa się wykładniczo ze wzrostem wielkości UFO - np. dla UFO typu K10 będzie ona już około 1 000 000 (tj. 10E6) razy większa niż dla UFO typu K3. Praktycznie więc duże wehikuły UFO (tj. wielokrotnie większe od typu K3) przewożą w swoich pędnikach energię magnetyczną jaka przewyższa całą roczną produkcję i konsumpcję energii przez wszystkie państwa naszej planety. (Ta sama encyklopedia [1#E16] stwierdza na stronie 1162, że całkowita konsumpcja energii na świecie wynosi około Ec= 4x10E20 [joules] na rok.) Jeśli więc załogi wehikułów UFO tego zechcą, owa ogromna energia ich wehikułów może zostać na życzenie uwolniona na Ziemi w formie ciepła. Z uwagi więc na znaczną liczbę dużych wehikułów UFO nieustannie przylatujących na Ziemię, całkowita ilość energii magnetycznej jakie wehikuły te transportują na naszą planetę, przewyższa sumaryczną ilość energii cieplnej wypromieniowywanej na Ziemię przez Słońce. (Całkowita liczba wehikułów UFO przylatująca na Ziemię oszacowana została w podrozdziale U3.1.1 z tomu 15 monografii [1/4]. Dane do owego oszacowania liczby UFO wynikają z liczby osób powtarzalnie uprowadzanych na UFO, a stąd posiadających owo oznaczenie na nogach pokazane na pierwszej fotografii ze strony internetowej o UFOnautach.) Dlatego wehikuły UFO, jeśli tylko ich załogi tak zechcą, faktycznie mogą być rodzajami wysoce wydajnych "transporterów ciepła", które na dodatek do działania Słońca będą także przywoziły na Ziemię ogromne ilości ciepła z przestrzeni kosmicznej. Mechanizm tego przywożenia ciepła na Ziemię jest bowiem bardzo prosty. Mianowicie wehikuły UFO doładowują energią swoje komory oscylacyjne poza Ziemią, wykorzystując w tym celu zdolność ich komór oscylacyjnych do działania jako telekinetyczne generatory darmowej energii. (Takie generatory zamieniają ciepło otoczenia na dowolną wymaganą formę energii, używając w tym celu zjawisko będące odwrotnością tarcia.) Podczas owego doładowania swoich komór oscylacyjnych, wehikuły UFO konsumują energię cieplną obecną na planecie na jakiej doładowanie to następuje. Z kolei po przybyciu na Ziemię wehikuły te po prostu uwalniają energię zgromadzoną w swoich komorach oscylacyjnych w formie właśnie ciepła. Wyzwalanie owo technicznie jest łatwe do przeprowadzenia. Wszakże istnieją zjawiska fizykalne jakie pozwalają aby energię magnetyczną zamieniać bezposrednio na ciepło. Wzbudzanie oscylacji i tarcia jonów zawartych w powietrzu i wodzie jest jednym z przykładów takich działań. Z kolei urządzenia do tzw. "magnetycznego nagrzewania", a także kuchenki mikrofalowe, są przykładami technicznego wykorzystywania owych zjawisk. Na dodatek, wszystkie owe działania masywnego podgrzewania ziemskiej atmosfery i wody energią magnetyczną przywożoną na Ziemię w komorach oscylacyjnych wehikułów UFO mogą być dokonywane w sposób całkowicie ukryty. Nikt więc z ludzi nie ma pojęcia że takie działania są faktycznie prowadzone i to na ogromną skalę. W rezultacie zaś takich działań UFOnautów, klimat na Ziemi zaczyna obecnie szybko się ocieplać. Jednocześnie zaś ci z ziemskich naukowców, którzy potrafią sporządzać bilansy cieplne oraz którzy jako dane do swoich rozważań przyjmują jedynie promieniowanie słoneczne, ciągle mogą mieć poważne wątpliwości czy ocieplanie to faktycznie ma miejsce.
       Oczywiście, na życzenie wehikuły UFO są także w stanie dokonywać procesu odwrotnego. Mianowicie mogą one doładowywać swoje komory oscylacyjne na Ziemi, zaś rozładowywać je gdzieś w kosmosie. W takim przypadku na życzenie są one w stanie wywoływać dowolnie długotrwałe okresy lodowe na Ziemi. Wszystkie dane zaczynają też wskazywać, że zarówno owe duże epoki lodowe w przeszłości Ziemi, jak i owe okresy gorącego klimatu, powodowane były właśnie przez techniczne działania wehikułów UFO które transportowały albo na, albo też z, Ziemi, owe istotne ilości ciepła które decydowały o bilansie termicznym naszej planety. W podobny też sposób obecnie UFOnauci zdecydowali się włączyć owo ocieplanie klimatu Ziemi do i tak już bogatego arsenału środków jakimi UFOnauci skrycie wyniszczają ludzkość. Naprawdę najwyższy już czas aby ludzie zaczęli im patrzeć na ręce i zważać na to co UFOnauci wyczyniają skrycie na Ziemi.
       Powyższe wyjaśnienie dla faktycznych przyczyn obserwowanej obecnie szybkiej zmiany klimatu na Ziemie wcale nie oznacza że ludzie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za owa zmianę. Wszakże zniszczenia jakie ekonomia ludzka obecnie zasiewa w naturze są doskonale widoczne. Jako zaś takie zniszczenia te dostarczają UFOnautom rodzaju "zasłony dymnej" poza którą UFOnauci mogą sekretnie dekonywać spotęgowania owych zniszczeń. Ludzie więc też są winni - choćby tylko dlatego że dostarczają UFOnautom pretekstu do wyzwalania widocznej obecnie masywnej zmiany klimatu. Gdyby nie zadymienie ziemskiej atmosfery spowodowane nieczystymi metodami działania ludzi, UFOnauci nie mieliby wymówki aby sekretnie potęgować zmiany klimatyczne poprzez dowożenie na Ziemię dodatkowej energii cieplnej w komorach oscylacyjnych swoich wehikułów UFO. Ludzkość musi więc oczyścić swój akt choćby tylko po to aby UFOnauci przestali mieć pretekst pod jakim mogą nas klimatycznie wyniszczać.
 &