Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Czy "naturalna ewolucja" i "wielki wybuch" są żartami Boga?
(dwujęzycznie, po: angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Zaktualizowano:
2017/11/7

Najnowsza aktualizacja: udoskonalenie #K2 i Fot. #K2


Menu 1:

(Wybór języka:)


(Organizujące:)

Strona główna

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

FAQ


(Polskie tutaj:)

Ewolucja ludzi

Ewolucja ludzi w PDF

Źródłowa replika tej strony

Pitna woda deszczowa

Energia słoneczna

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Petone

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Metody Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

Dr Pająk portfolio

O mnie (dr inż. Jan Pająk)

Starsze "o mnie"

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Radości po 60-tce

Kuramina

Uzdrawianie

Owoce tropiku

Owoce w folklorze

Postępowanie z żywnością

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Playlisty Jana (tylko pod "Google Chrome")

Instrukcja do playlist

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Absolwenci PWr 1970

Nasz rok

Wykłady 1999

Wykłady 2001

Wykłady 2004

Wykłady 2007

Wieś Cielcza

Wieś Stawczyk

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Pająk do sejmu NZ 2014

Pajak na Prezydenta 2015

Pajak na Prezydenta 2020

Pajak dla prezydentury 2020

Partia totalizmu

Statut partii totalizmu

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [11] w PDF

Tekst [10] w PDF

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

[5/4]: 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

[1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]



(English here:)

Evolution of humans

Evolution of humans in PDF

Source replica of this page

Drinking rainwater

Solar energy

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Earthquake

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Petone

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

God's methods

The Bible

Free will

Truth

Dr Pajak portfolio

About me (Dr Eng. Jan Pajak)

Old "about me"

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Healing

Tropical fruit

Fruit folklore

Food handling

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Jan's playlists (only under "Google Chrome")

Instruction of playlists

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Village Cielcza

Village Stawczyk

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

1964 class of Ms Hass in Milicz

TUWr graduates 1970

Lectures 1999

Lectures 2001

Lectures 2004

Lectures 2007

Better humanity

Pajak for parliament 2014

Pajak regarding 2017

Pajak for parliament 2017

Party of totalizm

Party of totalizm statute

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Index of content with links

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [11] in PDF

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

Figs [5/3]

Text [2e]

Figures [2e]: 1, 2, 3

Text [1e]

Figures [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]


(По русски:)

Бог

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa этoй cтрaницы

Клавиатура


(Ελληνικά εδώ:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο


(Hier auf Deutsch:)

Dr Pająk portfolio

Über mich

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich stron które powinny być dostepne pod niniejszym adresem (tj. na tym serwerze), w zestawieniu językowym - w 8 językach. Jest on częściej aktualizowanym powtórzeniem stron zestawionych też w "Menu 1". Wybierz poniżej interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy tej strony:)

(Na płatnych serwerach:)

totalizm.pl

energia.sl.pl

totalizm.com.pl

pajak.org.nz

(Na darmowym hostingu z FTP:)

cielcza.cba.pl

magnocraft.site88.net

quake.hostami.me

tornados2005.narod.ru

geocities.ws/immortality

(Stare i już NIE aktualizowane:)

dhost.info/nirvana

morals.mypressonline.com

telekinesis.esy.es

malbork.20megsfree.com

pigs.20megsfree.com




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz adresów wszystkich totaliztycznych witryn działających w dniu aktualizacji tej strony. Pod każdym z owych adresów powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne strony wyszczególnione w "Menu 1" i "Menu 2", włączajac w to również ich odmienne wersje językowe (tj. wersje w językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, greckim i rosyjskim). Najpierw więc w poniższym okienku wybierz adres serwera z każdego masz zamiar skorzystać manipulując suwakami, potem kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy się strona reprezentująca ów serwer wówczas wybierz sobie z "Mednu 1" lub z "Menu 2" interesującą cię stronę i kliknij na nią aby ją uruchomić i przeglądnąć:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 4".)


Zgodnie z danymi zawartymi w Biblii (do autoryzacji której Bóg się przyznaje), Bóg stworzył nasz "świat fizyczny" i człowieka zaledwie około 6 tysięcy lat temu. Zgodnie jednak z "materiałem dowodowym" którym chwalą się ziemscy naukowcy, nasz świat fizyczny powstał około 14 miliardów lat temu. (Który z owych dwóch wieków świata fizycznego faktycznie jest prawdą, wyjaśnia to i podpiera dowodami np. podpis pod "Tabelą #A1" oraz punkt #B2 z mojej strony o nazwie humanity_pl.htm, a także fragment punktu #E2 z innej mojej strony o nazwie cloud_ufo_pl.htm.) Z punktu widzenia filozofii i teorii prawdopodobieństwa, NIE jest możliwe aby nasz świat fizyczny przez czysty przypadek mógł demonstrować wszystkie te nadprzyrodzone zjawiska i cuda jakie występują na Ziemi. Stąd stwierdzenia Biblii NIE mogą być nieprawdą. Ponadto, rozważywszy rolę jaką Bóg spełnia wobec ludzi, NIE wolno nam posądzać, że ów Bóg podawałby nieprawdę w autoryzowanej przez siebie świętej księdze - jaką jest Biblia. I to nawet gdyby ów Bóg był skłonnym do figli sześcio-tysięcznym "Bogiem-Młodzikiem", którego nadal trzymają się żarty. Jednocześnie jednak NIE wolno nam posądzać że ów sześcio-tysięczny wszechmocny Bóg-Młodzik jest całkowicie pozbawiony poczucia humoru - wszakże to On wynalazł humor i sprezentował poczucie humoru niektórym z ludzi. Z równą więc łatwością z jaką około 6 tysięcy lat temu stworzył On świat fizyczny i człowieka, mógł On dodatkowo zmyślić, stworzyć, oraz powprowadzać do stworzonego przez siebie świata, ów materiał dowodowy, na bazie którego dzisiejsi "luminarze nauki" szacują wiek świata fizycznego na około 14 miliardów lat. Wszakże jeśli Bóg był w stanie stworzyć każdą żywą istotę, był również w stanie stworzyć np. skamieniałe szkielety dinozaurów pozorując je tak aby wyglądały na wymarłe kilka milionów lat temu. Skoro ten wszechmocny Bóg stworzył atomy wszystkich pierwiastków, z równą łatwością mógł też postwarzać warstwy geologiczne i nadać im takie cechy aby pozwalały na "konwencjonalne datowanie" stosowane przez ziemskich naukowców. Skoro ów Bóg musiał eksperymentować i udoskonalać tworzonego przez siebie człowieka, z równą łatwością mógł też upozorować istnienie "naturalnej ewolucji" i natchnąć Darwina aby opublikował jej teorię. Niniejsza strona przeanalizuje właśnie dowody na tą wcześniej przez nikogo NIE weryfikowaną możliwość, że wszechmocny Bóg dla ważnych powodów najpierw zmyślił a potem utrwalił w stwarzanym przez siebie świecie fizycznym dodatkową, nieprawdziwą, "zasymulowaną historię wszechświata i człowieka" (na dodatek do owej historii prawdziwej którą Bóg opisał w Biblii). Obecni zaś ziemscy "luminarze nauki" biorą tą dodatkową historię żartobliwie zmyśloną przez Boga za historię prawdziwą.

(Odnotuj, że to co dzisiejsi "luminarze nauki" nazywają "wszechświatem" ja w totaliztycznych publikacjach nazywam naszym "światem fizycznym" - ponieważ zgodnie z ustaleniami teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji wszechświat ma nieograniczone rozmiary i czas istnienia, stąd owa ograniczona i jakoby nadal rozszerzająca się przestrzeń wypełniona materią, którą dzisiejsza oficjalna nauka nazywa "wszechświatem" faktycznie reprezentuje jedynie nasz "świat fizyczny", zaś cały "wszechświat" przez filozofię totalizmu musi być definiowany zupełnie odmiennie niż definiuje go obecna ateistyczna oficjalna nauka ziemska - po szczegóły patrz punkt #D4 z mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm.)



Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Czyżby pozorując "wielki bang" oraz "naturalną ewolucję" Bóg zakpił sobie z pompatycznie Go negujących naukowców?

Motto: "Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć, i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga." (Biblia, 1 Koryntian, wersety 1:27-29)

       Gdyby Bóg NIE istniał zaś czas przemijałby nieodwołanie - tak jak opisuje go dzisiejsza nauka, wówczas wszystkie przeszłe wydarzenia mogłyby zaistnieć tylko jeden raz, zaś wszechświat i człowiek musieliby mieć tylko jedną historię. W takim też przypadku wszystko co naukowcy ustalają w wyniku badań materiału dowodowego byłoby obiektywną prawdą. Przykładowo, prawdą byłoby że istnieje tylko jedna historia wszechświata, że wszechświat powstał w wyniku "wielkiego bangu", że faktycznie zaistniała przeszłość którą ludzkości opowiadają np. skamieniałe szkielety i kości dinozaurów, oraz że człowiek powstał w wyniku naturalnej ewolucji. Jeśli jednak istnieje wszechmogący Bóg, zaś czas ma nawracalną naturę softwarową - tak jak czas opisuje teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji (a ilustruje na materiale dowodowym totaliztyczna strona internetowa immortality_pl.htm - o dostępie ludzi do nieśmiertelności i do życia bez końca), wówczas wszystkie przeszłe zdarzenia mogą być zmieniane przez tegoż Boga dowolną ilość razy, aż Bóg wypracowuje nimi takie wyniki jakich potrzebuje. Z kolei wszechświat i człowiek mogą mieć co najmniej dwie historie - z których tylko jedna jest prawdziwa, pozostałe zaś mogą być "zasymulowane" przez Boga dla osiągnięcia jakichś tam istotnych boskich celów. W takim też przypadku praktycznie każdy "fakt" który naukowcy ustalają w wyniku badań materiału dowodowego obecnego we wszechświecie mógłby być jedynie fantazyjną "symulacją" i iluzją podsuwaną ludziom przez Boga dla jakichś wyższych powodów - np. tych opisanych w punkcie #A2.2 strony o nazwie totalizm_pl.htm. Przykładowo, historia którą opowiadają naukowcom np. "skamieniałe szkielety i kości dinozaurów" w takim świecie rządzonym przez Boga byłaby tylko rodzajem fantastycznego opowiadania jakie wszechmogący Bóg celowo zmyślił i dla ważnych powodów z boską precyzją "zasymulował" do stworzonego przez siebie świata fizycznego. W rzeczywistości zaś owe stada dinozaurów na szkieletach których naukowcy oparli swoje niezliczone teorie faktycznie nigdy NIE chodziłyby po naszej planecie - chociaż Bóg mógł stworzyć po jednym lub po kilku z każdego ich gatunku, po prostu aby się upewnić że faktycznie ich ciała i kości są realistyczne i że działają one poprawnie w świecie fizycznym. (Oczywiście, istnieje też możliwość że Bóg wcale nie sprawdzał w działaniu wszystkich dinozaurów. Przykładowo, badania opisywane w artykule "Answer to how giant flying dinosaurs got airborne", ze strony A15 nowozelandzkiej gazety "Weekend Herald", wydanie datowane w sobotę (Saturday), January 10, 2009, ujawniają że wielu naukowców ma poważne wątpliwości czy ważące ponad ćwierć tony latające dinozaury z rodziny zwanej "pterosaurs" wogóle były w stanie wzlecieć w powietrze.) Niniejsza strona jest właśnie o owej drugiej "zasymulowanej" (tj. zmyślonej i potem celowo sfabrykowanej przez Boga) historii wszechświata i człowieka, która na przekór że jest potwierdzana pozornie "obiektywnym" materiałem dowodowym, w rzeczywistości jest historią nieprawdziwą.


#A2. Jakie istotne powody miał Bóg aby stworzyć "zasymulowaną historię wszechświata i człowieka" - czyli stworzyć zmyślone przez Boga przeciwieństwo "faktycznej historii wszechświata i człowieka":

       Wprowadzenie i poprzedni punkt tej strony wyjaśniły nam szokujący fakt który najwyraźniej nigdy nikomu nie przyszedł do głowy, a który ludziom ujawniła dopiero najmoralniejsza filozofia na Ziemi zwana totalizmem (czyli filozofia odkrywania i stwierdzania prawdy). Fakt ten ujawnia, że wszechświat jaki nas otacza faktycznie ma co najmniej dwie odmienne historie. Ta prawdziwa z owych dwóch historii wszechświata jest opisana w Biblii autoryzowanej przez samego Boga - np. patrz bibilijna Księga Rodzaju (1:1 do 2:4). Zawarte w niej dane pozwoliły wyliczyć że świat fizyczny liczy zaledwie około 6000 lat i że włącznie z człowiekiem został on stworzony przez Boga - po szczegóły patrz podrozdział JA1.3 w monografii [8/2]. Jednak dla ważnych powodów, niezależnie od owej "prawdziwej historii wszechświata" Bóg najwyraźniej stworzył też jeszcze zupełnie odmienną "zasymulowaną historię wszechświata". Owa zasymulowana historia wszechświata jest rodzajem fantazyjnego opowiadania które Bóg podczas tworzenia wszechświata celowo zmyślił i potem "wpisał" w swój końcowy twór, czyli wpisał w tworzone przez siebie dzieło. Opowiadanie to stwierdza mniej więcej to co twierdzą dzisiejsi naukowcy. Owi naukowcy zaś twierdzą np. że wszechświat liczy około 13.73 (z dokładnością do +/-0.12) miliardów lat (po angielsku "around 13.73 +/-0.12 billion years"), że człowiek powstał w wyniku "ewolucji" - a nie został stworzony przez Boga, oraz że przed ludźmi na Ziemi żyły straszne i barbarzyńskie "dinozaury".
       Dla niektórych osób fakt istnienia dwóch odmiennych historii wszechświata może wydawać się rodzajem "boskiego oszustwa". Wszakże osoby te nie będą rozumiały że tylko ludzie "oszukują", podczas gdy Bóg jedynie stwarza nowe drogi i otwiera ludziom coraz szersze perspektywy. Cokolwiek bowiem Bóg czyni, ma ku temu ogromnie ważne powody. Wymieńmy więc teraz najważniejsze powody jakimi wszechmocny Bóg się zapewne kierował kiedy stwarzał ową drugą, nieprawdziwą, zasymulowaną historię wszechświata i człowieka.
       (1) Zainspirowanie ludzi do poszukiwań naukowych. Wszakże gdyby istniała tylko jedna historia wszechświata i ludzi, ta prawdziwa, wówczas nic NIE byłoby do poszukiwania i do badania. Historię tą bowiem Biblia autoryzowana przez samego Boga opisuje w kilku zdaniach. Jako taka wcale NIE pobudza ona zainteresowań ludzi ani ich NIE fascynuje. Nikt jej więc NIE chciałby badać. Zaś bez badań naukowych ludzie NIE doświadczyliby postępu. Na dodatek więc do owej prawdziwej historii, Bóg musiał zmyślić i wpisać w swoje dzieło stworzenia rodzaj baśniowej historii, która wiedzie ludzi od odkrycia do odkrycia, stymulując ich wyobraźnię i pobudzając badania naukowe.
       (2) Umożliwienie ludziom kultywowanie ateistycznego światopoglądu. Na kilku stronach totalizmu zostało wykazane, że gdyby ludzkość składała się wyłącznie z ludzi głęboko wierzących w Boga, wówczas ludzkość do dzisiaj mieszkałaby w jaskiniach i NIE znała nawet ognia. Ludzie wierzący typowo są bowiem bardzo pasywni, zaś ich głęboka wiara w Boga pozbawia ich odwagi prowadzenia badań naukowych. Wyjaśnienie tego paradoksu czytelnik znajdzie m.in. w punkcie #F2 strony evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi oraz w punkcie #A2 strony will_pl.htm - o wpływie "wolnej woli" ludzi na losy całej cywilizacji ziemskiej. Dlatego Bóg zmuszony był do dania ludziom również drugiej możliwości życia zgodnie z ateistycznym światopoglądem. Wszakże taki ateistyczny światopogląd nakłania do badań i do formowania postępu. Aby zaś inspirować wśród ludzi taki ateistyczny światopogląd Bóg zmuszony był postwarzać i po podsuwać ludziom najróżniejsze zachęty do twórczych poszukiwań naukowych. W swojej też nadrzędnej mądrości owym zachętom nadał Bóg formę rodzaju alternatywnej historii wszechświata, którą obecnie ludzka nauka uważa że "naukową historię".
       (3) Ilustracyjne zademonstrowanie ludziom twórczej potęgi Boga. Gdyby Bóg wcale NIE wprowadził do tworzonego przez siebie wszechświata jakiejś zmyślonej historyjki w rodzaju tej którą "odkrywa" dzisiejsza nauka, wówczas historia wszechświata byłaby bardzo nieciekawa i pozbawiona zdolności do inspiracji. Ot odzwierciedlałaby ona tylko fakt że Bóg stworzył planety, lądy, morza, żyjące istory, oraz człowieka. Jako taka nie demonstrowałaby ludziom twórczej potęgi Boga. Tymczasem ludzie mają tendencje do wątpienia i do negowania twórczych możliwości Boga. Aby więc zilustrować ludziom, jak ogromna jest Jego twórcza potęga, w stworzony przez siebie świat fizyczny Bóg zaszył zmyśloną przez siebie fantazyjną historię wszechświata. Kiedy więc ludzie w końcu uznają ustalenia filozofii totalizmu i zrozumieją że owa "zasymulowana historia wszechświata i człowieka" którą odkrywa nauka ziemska jest historią nieprawdziwą, wówczas jednocześnie uświadomią sobie jak ogromna jest potęga i możliwości Boga który był w stanie zmyslić taką historię i zaszyć ją w strukturę wszechświata.
       (4) Poddanie ludzi próbom i egzaminom. Dla powodów wyjaśnionych szerzej w punkcie #F1 strony evil_pl.htm - o pochodzeniu wszelkiego zła na Ziemi, oraz w punkcie #C6 strony god_pl.htm - o świeckim i naukowym zrozumieniu Boga, Bóg nieustannie poddaje próbom i egzaminom każdego mieszkańca Ziemi. Zależnie też od wyników każdej takiej próby Bóg potem zakwalifikowuje dana osobę do odpowiedniej kategorii. Oczywiście, aby móc poddawać ludzi próbom i egzaminom, Bóg potrzebuje mieć rodzaj "zapytań czy problemów egzaminacyjnych" które każdy człowiek musi sobie rozwiązać z osobna. Istnienie owych dwóch przeciwstawnych historii wszechświata (tj. historii (1) religijnej i (2) ateistycznej) jest właśnie jednym z takich pytań-problemów w boskiej próbie-egzaminie.
       (5) Rzucenie ludziom wyzwania do poszukiwań dobrze ukrytej prawdy. Głównym powodem dla którego Bóg stworzył człowieka jest bardziej efektywne gromadzenie wiedzy. Powód ten wyjaśniam dokładniej w punktach #B1 do #B3 strony will_pl.htm - o wpływie "wolnej woli" ludzi na losy całej cywilizacji ziemskiej, oraz w punkcie #C1 strony god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu. Potrzebę powiększania wiedzy jeszcze pogłębia relatywnie "młody wiek" Boga. Aby zaś ludzie mogli być przydatni Bogu w Jego poszukiwaniach wiedzy, muszą oni odnaczać się określonymi cechami. Dlatego aby rozwijać w ludziach owe potrzebne Bogu cechy, Bóg nieustannie rzuca ludziom coraz ambitniejsze wyzwania. Jednym z tych wyzwań jest własnie istnienie dwóch zupełnie odmiennych historii wszechświata, oraz potrzeba aby każdy człowiek zajął i uzasadnił własne stanowisko którą z tych historii uważa za poprawną. Niniejsza strona faktycznie staje się też częścią owego wyzwania.
       (6) Zamaskowanie przed niektórymi ludźmi faktu że nasz Bóg faktycznie nadal jest "niedoświadczonym młodzieńcem". Prawdziwa historia wszechświata ujawnia, że nasz Bóg jest nadal "niedoświadczonym młodzieńcem" który ciągle ma wysokie poczucie humoru i nadal lubi płatać figle. Wszakże stworzył On świat fizyczny tylko około 6 tysięcy lat temu. Stąd On sam zapewne zakończył swoją ewolucję i uzyskał samo-świadomość tylko na krótko wcześniej - jak to wyjaśnia "część #B" tej strony. Nawet więc jeśli od chwili ewolucji Boga i od uzyskania przez Niego samo-świadomości, aż do stworzenia świata fizycznego i człowieka, minęło kilka tysięcy lat, ciągle wiek Boga zapewne nie przekracza nawet 10000 lat. Ja osobiście posądzam że ów softwarowy Bóg (w chrześcijaństwie nazywany "Duchem Świętym" - nie należy Go mylić z wieczystym "Bogiem Ojcem" w Biblii także nazywanym "Przedwieczny" czy "Starowieczny") opisywany w "części #B" tej strony, NIE jest nawet starszy niż jakieś 7000 lat. Tak zaś krótki wiek Boga faktycznie Go zakwalifikowuje do kategorii niemal "boskiego nastolatka". Aczkolwiek więc w autoryzowanej przez Siebie Biblii Bóg pośrednio potwierdza fakt swojej relatywnej "młodości", faktycznie w rzeczywistym życiu NIE bardzo chce się tym każdemu przechwalać. Zapewne dlatego Bóg "dodał sobie lat" w owej "zasymulowanej historii wszechświata i człowieka", którą tak wymyślił i upozorował jakby wszechświat miał już około 14 miliardów lat. Taki wszakże wiek nakłania każdego do respektu.
       (7) Udokumentowanie boskiego poczucia humoru. Cały istniejący materiał dowodowy sugeruje, że Bóg ma ogromne poczucie humoru. Ponadto, w czasach kiedy Bóg rozpoczął tworzenie "materiału dowodowego" który dla naukowców jest podstawą dla sformułowania owej "zasymulowanej historii wszechświata" Bóg już wiedział jak pompatyczni i wszechwiedzący owi naukowcy staną się dzisiaj. Zapewne więc jednym z motywów owego młodego Boga który wszakże ciągle lubi stroić sobie żarty, było zakpienie na boską skalę z owych naukowców którzy pompatycznie odmawiają uznania Jego istnienia i którzy zachowują się tak jakby już "pozjadali wszystkie rozumy".
       W tym miejscu warto dodać, że sam fakt istnienia tak wielu i tak istotnych powodów dla dodatkowego stworzenia przez Boga "symulowanej historii wszechświata i człowieka" jest także jednym z potwierdzeń, że Bóg rzeczywiście dał ludziom aż dwie wzajemnie przeciwstawne historie wszechświata, tj. historię (1) prawdziwą - czyli tą opisaną w Biblii, oraz (2) symulowaną - czyli zmyśloną przez Boga i umiejętnie wkomponowaną w boskie dzieło. To dlatego i ten dowód wprowadziłem na listę dowodów z punktu #E1 z dalszej części tej strony.


#A3. Aby ta stona mogła powstać, Bóg musiał ją zaaprobować i wesprzeć inspiracyjnie:

       We wszechświecie nic się NIE dzieje (ani NIE może się dziać) bez zgody i bez cichego poparcia od wszechmogącego Boga. Wszakże Bóg steruje softwarowym czasem. Nawet więc gdyby we wszechświecie zaszły jakieś zdarzenia które byłyby Bogu NIE na rękę, wówczas Bóg ciągle mógłby cofnąć czas do tyłu, zaś już w nowym upływie czasu NIE pozwolić aby owe zdarzenia miały miejsce. Istnienie takiej metody naprawiania wszelkich błędów i pomyłek przeszłości poprzez cofanie czasu do tyłu wyjaśniam dokładniej w punkcie #B3 strony immortality_pl.htm - o dostępie ludzi do nieśmiertelności i do życia bez końca, a także w punkcie #C1.1 strony timevehicle_pl.htm - o mechaniźmie czasu, o cofaniu czasu do tyłu, oraz o wehikułach czasu. Oczywiście, jednym ze zdarzeń które aby mogło zaistnieć musiało uzyskać NIE tylko ciche poparcie Boga, ale wręcz jego inspirację i pomoc, było napisanie niniejszej strony. To zaś natychmiast rodzi pytanie: "dlaczego Bóg zainspirował i poparł powstanie strony która wyjaśnia ludziom że Bóg stworzył dwie przeciwstawne historie wszechświata, oraz że owa prawdziwa historia jest tą najstaranniej ukrytą?" Wszakże wielu ludzi którzy przeczytają tą stronę może zacząć mieć żal do Boga, że celowo wprowadza On ludzkich naukowców w błąd poprzez stworzenie "symulowanej historii wszechświata" którą owi naukowcy biorą za prawdziwą. Warto więc udzielić odpowiedzi na to pytanie z prostego powodu aby rozumieć że cokolwiek Bóg czyni, zawsze ma ku temu ogromnie istotne powody i cele. W przypadku zainspirowania niniejszej strony, owym głównym powodem i celem jest potrzeba pobudzenia u ludzi przemyśleń i zajęcia stanowiska w opisywanych tutaj sprawach. Wszakże my ludzie zostaliśmy stworzeni przez Boga aby poszukiwać prawdy, zaś dochodzenie do prawdy zawsze wymaga dogłębnego rozważania każdej sprawy z wielu punktów widzenia. Zainspirowanie tej strony ma również kilka dodatkowych celów. Przykładowo, w oczach Boga strona ta zapewne ma dodatkowo zilustrować "ludzkie" cechy Boga, które w naszych mechanicznych modlitwach uświadamiają nam słowa "jak w niebie tak i na ziemi", jednak których znaczenie tak naprawdę rzadko kto rozumie. Ponadto Bóg wyraźnie też chce nas oduczyć dotychczasowego hołdowania najróżniejszym obawom (w rodzaju że swoimi dociekaniami prawdy możemy popełnić świętokradztwo), "tabu" (tj. celowego przemilczania jakoby zakazanych tematów), czy dyskryminowania wybranych tematów ponieważ mogłyby one obruszyć czyjś autorytet. Wszakże jeśli ktoś faktycznie chce dotrzeć do prawdy, wówczas musi prawdę tą ścigać i dociekać bez hołdowania jakimkolwiek zahamowaniom. Bóg zaś chce abyśmy wszyscy poświęcili się dociekaniu prawdy i obstawaniu przy prawdzie. Jest to nawet wyrażone w Biblii autoryzowanej przez samego Boga - patrz Św. Jan 4:23: "Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec." Wszakże dociekanie prawdy i obstawanie przy prawdzie jest głównym wymogiem naszej drogi do wiedzy, oraz podstawowym kryterium na bazie którego Bóg nas wszystkich osądza.


#A4. Cele tej strony:

       Niniejsza strona stawia sobie kilka celów. Najważniejszym z nich jest klarowne wyjaśnienie czytelnikowi dlaczego wszechświat który nas otacza ma aż dwie drastycznie odmienne historie. Kolejnym celem jest wskazanie czytelnikowi jaki materiał dowodowy dokumentuje że faktycznie istnieją aż dwie drastycznie odmienne historie wszechświata, z których tylko jedna (ta najstaranniej ukryta) jest historią prawdziwą. Jeszcze innym celem tej strony jest uświadomienie czytelnikowi, że ta prawdziwa historia stworzenia świata i człowieka jest ogromnie pasjonująca, a stąd że jej badanie jest tak samo interesujące i pełne przygód jak naukowe badanie owej zasymulowanej historii wszechświata poskładanej przez ludzi dzięki ateistycznym badaniom naukowym. Tyle, że aby doświadczyć pasji naukowego badania prawdziwej historii stworzenia wszechświata przez Boga, koniecznym jest poznanie co najmniej wiedzy która m.in. udostępniona została niniejszą stroną internetową, stroną o naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, oraz kilkoma innymi totaliztycznymi stronami jakie są do nich pokrewne.


#A5. Losy tej strony i jej dotychczasowe wydania:

       Niniejsza strona powstała 23 czerwca 2006 roku. Oryginalnym celem jej pierwszego wydania było wykazanie, że tzw. "kreacjoniści" oraz "ewolucjoniści" NIE powinni nawzajem ze sobą walczyć. Wszakże obie te grupy faktycznie mają rację - tyle że obie się wypowiadają na zupełnie odmienne tematy. Jednak w 2008 roku opublikowałem cały szereg stron internetowych które dokumentują że w wielu sprawach Bóg celowo "podpuszcza ludzi" oraz wprowadza ich w błąd, aby osiągnąć w ten sposób niektóre swoje nadrzędne cele. (Przykładowo, punkt #F7 strony evil_pl.htm - o pochodzeniu wszelkiego zła na Ziemi oraz punkty #D2 do #D5 strony ufo_pl.htm - o naukowych odpowiedziach na fundamentalne pytania o UFOnautach i o wehikułach UFO - np. czy istnieją, jak funkcjonują, itp. dokumentują, że Bóg celowo symuluje dla ludzi sekretną okupację Ziemi przez szatańskich UFOnautów, aby w ten sposób NIE pod swoim własnym szyldem móc używać zła jako jednego ze swoich najbardziej efektywnych narzędzi sterowania ludzkością.) Ponadto opublikowałem także strony w rodzaju immortality_pl.htm - o dostępie ludzi do nieśmiertelności i do życia bez końca które dokumentują że Bóg celowo stworzył nawracalny czas softwarowy aby móc cofać ten czas do tyłu zaś w już nowym przebiegu czasu tak zmieniać wszechświat aby najlepiej on służył nadrzędnym boskim celom. Dlatego sytuacja stopniowo dojrzała do opublikowania w dniu 25 listopada 2008 roku drugiego wydania niniejszej strony. W owym drugim wydaniu postanowiłem otwarcie wykazać czytelnikowi, że tzw. "naturalna ewolucja" i owa niby "obiektywna" historia wszechświata składana mozolnie przez dzisiejszą naukę, obie opisują tylko nieprawdziwe "symulacje" zmyślone i upozorowane przez Boga oraz podsunięte ludzkości dla osiągnięcia całego szeregu nadrzędnych boskich celów.


Część #B: "Prawdziwa historia wszechświata i człowieka" - czyli naturalna ewolucja Boga oraz stworzenie człowieka przez Boga:

       Niniejsza część tej strony wyjaśnia metodą kawa na ławę, skąd my ludzie się wzięliśmy i dokąd zmierzamy. Czyni to poprzez zaprezentowanie nowego modelu powstania świata fizycznego i człowieka. Model ten wynika z ustaleń teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Jest on zupełnie przeciwstawny do modelu tzw. "wielkiego wybuchu" upowszechnianego przez oficjalną naukę ziemską. Jednocześnie pod każdym względem jest on zgodny z modelem upowszechnianym przez religie - patrz bibilijna Księga Rodzaju (1:1 do 2:4). Tyle że uściśla on i unaukawia niektóre niejednoznaczności wynikające z niewłaściwego interpretowania przez ludzi starej bibilijnej terminologii.


#B1. Jak przebiegała samo-ewolucja Boga - czyli jak wszystko się zaczęło:

       Bardzo dawno, dawno temu, nie było jeszcze ani Ziemi, ani Słońca, ani materii, ani świata fizycznego, ani nawet czasu w formie w jakiej my go teraz znamy. Cały wszechświat był wówczas jedną przestrzenią o nieskończonych rozmiarach. Zgodnie jednak ze stwierdzeniami owej naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, cały obszar tej nieskończenie rozległej przestrzeni wszechświata zapełniony był niezwykłym, wiecznie ruchliwym płynem zwanym przeciw-materią. Owa "przeciw-materia" jest dokładnym przeciwieństwem "materii" z naszego świata fizycznego, którą ludzka nauka już doskonale poznała. Odwrotnie więc do tego jak "materia" wykazuje się posiadaniem masy, inercji, tarcia, itd., owa "przeciw-materia" jest bezważka, nie wykazuje inercji, nie formuje tarcia, itd. Stąd bez przerwy jest ona w stanie ruchu. Najważniejsze jednak z owych przeciwnych do materii atrybutów przeciw-materii, są jej atrybuty intelektualne. Odwrotnie bowiem do tego jak nasza materia jest "głupia" w swoim stanie naturalnym, przeciw-materia jest inteligentna. Znaczy, przeciw-materia jest w stanie gromadzić i przechowywać informacje, oraz myśleć w swoim stanie naturalnym. W sensie swoich własności, owa wiecznie ruchliwa przeciw-materia na samym początku czasów była więc rodzajem jakby chaotycznie poruszającego się płynnego komputera. Komputer ten jednak początkowo nie posiadał w sobie żadnego programu. Jednak formująca go przeciw-materia cały czas pozostająca w stanie wieczystego ruchu, już od nieskończenie długiego czasu tworzyła chaotyczne strumienie i wiry jakie przepływały sobie z jednego obszaru w inny obszar, w owej rozmiarowo nieskończonej przestrzeni początkowego wszechświata. Taki okres "chaosu" trwał w początkowym wszechświecie przez połowę czasowej nieskończoności jego istnienia.
       Powyższy opis początkowych warunków w jakich przebiegała samo-ewolucja Boga wcale nie został zaczerpnięty z sufitu. Faktycznie to istnieje spory materiał dowodowy, że tak właśnie było. Jeśli ktoś jest zainteresowany owym materiałem, to może go znaleźć w tomie 1 mojej najnowszej monografii [1/5], lub w tomach 4 i 5 nieco starszej monografii [1/4]. Aby dać tutaj choćby mały jego przykład, to jednym z dowodów na fakt że wszechświat jest przestrzenią o nieskończonych rozmiarach wypełnioną niewidzialną dla ludzi "przeciw-materią" (a nie np. niekończącą się przestrzenią całą wypełnioną widzialnymi dla ludzi galaktykami i chmurami materii) jest nasza wyobraźnia. Zgodnie bowiem z ustaleniami teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, my nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie niczego co nie istnieje we wszechświecie - bo takie coś nie posiada ani swojej "nazwy" ani też definicji w jezyku wszechświata zwanym ULT. (Opisy języka ULT zawarte są w punkcie #B4 strony internetowej telepathy_pl.htm - o telepatii, a także w podrozdziale I5.4 z tomu 5 dwóch moich monografii, mianowicie starszej [1/4] i nowszej [1/5].) Jak też się okazuje, nikt z nas nie jest w stanie wyobrazić sobie nieskończenie dużego wszechświata zapełnionego "czymś co może zobaczyć", np. galaktykami, chociaż każdy bez trudu jest w stanie wyobrazić sobie przestrzeń o nieskończonych rozmiarach zapełnioną tym czego NIE może zobaczyć, czyli zapełnioną "pustą".
       W trakcie pierwszej połowy nieskończenie długiego czasu przelewania się płynnej przeciw-materii z jednego obszaru owej nieskończonej przestrzeni wszechświata w inny jego obszar, przeciw-materia się samo-uczyła. Wszakże jest ona inteligentnym płynem. Owo samouczenie się inteligentnej przeciw-materii powodowało powstawanie najróżniejszych naturalnych programów w jej pamięci. Po jakimś więc czasie w pamięci z obrębu owej przeciw-materii powstało sporo inteligentnych "programów". (Owa pamięć na programy i dane, zawarta we wnętrzu przeciw-materii, faktycznie formuje jeszcze jeden odrębny świat, nazywany światem wirtualnym. Świat wirtualny jest jednym z trzech odrębnych światów wszechświata, obok "przeciw-świata" oraz naszego "świata fizycznego". To w owym świecie wirtualnym rezyduje Bóg, czyli pierwotny program wszechświata którego ewolucja opisywana jest w niniejszym punkcie tej strony. To także w owym świecie wirtualnym lądują dusze nas wszystkich po naszej śmierci fizycznej.) Te inteligentne programy zaczęły nabywać samo-świadomości. Wiedziały więc, że one są one. Nauczyły się przemieszczać w obrębie owej przeciw-materii. Poznały też sposoby na jakie mogły nadawać przeciw-materii w jakiej rezydowały rodzaj ruchu jaki im odpowiadał. Owe programy powstałe w przeciw-materii uformowały więc rodzaj samo-świadomych bratnich istot. Tyle, że istoty owe nie miały ciał, a po prostu były programami które rezydowały w płynnej i inteligentnej przeciw-materii. Owe samo-świadome programy wolno więc nazywać "bratnimi istotami duchowymi". Z czasem owe bratnie istoty duchowe dowiedziały się nawzajem o istnieniu innych podobnych do siebie istot rezydujących w tym samym obszarze przeciw-świata. Zaczęła się więc bratnia konkurencja pomiędzy nimi. Z czasem owa konkurencja przekształciła się w bratobójczą walkę pomiędzy nimi. W walce tej zwyciężył jeden program, który wcześniej zdołał zgromadzić największy poziom wiedzy użytecznej dla tej walki. Ów najmądrzejszy program zdołał zniszczyć lub pochłonąć wszystkie pozostałe podobne do niego programy. Ten jedyny naturalny program, jaki w naszym obszarze rozmiarowo nieskończenie wielkiego wszechświata przetrwał z owych czasów walki, to nasz obecny Bóg. Stąd owa nadrzędna istota, którą my obecnie nazywamy Bogiem, jest po prostu jednym ogromnym samoświadomym programem który samorzutnie i naturalnie sam się wyewoluował w inteligentnej, wiecznie istniejącej przeciw-materii.
       Co najciekawsze, w autoryzowanej (zainspirowanej) przez siebie Biblii Bóg najprawdopodobniej opisuje tamtą swoją walkę i własne zwycięstwo uzyskane dzięki wiedzy. W wersetach 10:1-3 z bibilijnej "Księgi Mądrości" (rozdział "Mądrość w dziejach"), Bóg pisze bowiem - cytuję z Biblii Tysiąclecia: "To ona [tj. mądrość] ustrzegła Prarodzica świata - pierwsze, samotne stworzenie; wyprowadziła go z jego upadku i dała mu moc panowania nad wszystkim. A gdy od niej odpadł Niegodziwiec w swym gniewie, w bratobójczym szale zgubił sam siebie."
       Istnieje dosyć spory materiał dowodowy na poparcie ustalenia, że Bóg powstał w wyniku naturalnej samo-ewolucji opisanej powyżej. Przykładowo, na poparcie faktu, że początkowo powstało kilka istot duchowych, które następnie walczyły ze sobą, świadczy wpisanie przez Boga takiej właśnie konkurencji i walki w byt praktycznie każdej żywej istoty. Z kolei na poparcie faktu, że Bóg jest ogromnym naturalnym programem jaki sam powstał w inteligentnej płynnej przeciw-materii świadczy fakt, że program jest relatywnie łatwy do samo-powstania w obrębie inteligentnego komputera który nieświadomie (chaotycznie) dokonuje jakichś działań. Szerszy wykaz owego materiału dowodowego na samo-ewolucję Boga przytoczono w punkcie #B3 poniżej.
       Po swoim powstaniu Bóg nauczył się absolutnie panować na zachowaniami płynnej przeciw-materii w jakiej rezydował. Samotne istnienie wzbudziło w nim też tęsknotę do stworzenia z owej przeciw-materii jakichś istot które byłyby do niego podobne, jednak które byłyby podrzędne w stosunku do niego - tak że nie musiałby z nimi konkurować ani z nimi walczyć. Ponadto Bóg szybko odkrył, że kiedy działa samotnie wówczas jego możliwości poznawcze są ograniczone - znaczy samotnie NIE jest On w stanie gromadzić wiedzy i poznawać tak efektywnie jak to mógłby czynić w grupie. W ten sposób w Bogu zrodziła się potrzeba i idea stworzenia świata fizycznego oraz stworzenia człowieka.
* * *
       Niezależnie od niniejszego punktu, proces samo-ewolucji opisywanej tutaj drugiej składowej Boga - czyli owego ogromnego naturalnego programu przez religie nazywanego "Duchem Świętym", zaś przez filozofię totalizmu nazywanego "wszechświatowym intelektem", zaprezentowany też został w kilku innych totaliztycznych stronach internetowych i publikacjach. Przykładowo, jest on opisany także w punkcie #C2 z "części #C" odrębnej strony internetowej o nazwie god_proof_pl.htm, w punkcie #I2 z "części #I" odrębnej strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, w punkcie #B8 strony god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu, a także w podrozdziałach A1 i A2 mojej najnowszej monografii [1/5]. Z kolei najważniejsze konsekwencje jakie dla nas ma owa samorzutna ewolucja Boga, włączając w to konieczność wychowywania ludzi na walecznych, zahartowanych, zaradnych i moralnych "żołnierzy Boga", jacy będą w stanie konfrontować istoty postwarzane przez innych bogów - którzy też się wyewoluowali w odmiennych obszarach nieskończenie ogromnego wszechświata, wyjaśnione zostały w punkcie #B1.1 strony antichrist_pl.htm. Gorąco rekomenduję zaglądnięcie do wszystkich owych stron. Poszerzają one bowiem informacje z niniejszej strony.


#B2. Dlaczego "naturalna ewolucja" faktycznie zaistniała we wszechświecie - tyle że jej końcowym produktem był Bóg a nie człowiek:

Motto: "Istnienie Boga wcale nie stoi w sprzeczności z oficjalną nauką ziemską. To oficjalna nauka ziemska nadal upiera się aby trwać w sprzeczności z prawdą i z rzeczywistością."

       Ciekawe czy czytelnik kiedykolwiek zadawał sobie pytanie "co ma większą szansę zajścia przez czysty przypadek - coś co jest proste, czy też coś co jest skomplikowane"? Przykładowo, gdyby już istniał samouczący się komputer, oraz już istniał pusty ocean. Co wtedy przez czysty przypadek zajdzie najpierw - czy w owym samouczącym się komputerze najpierw sam pojawi się jakiś program, czy też w owym pustym oceanie najpierw samo pojawi się jakieś żywe stworzenie. Ja przemyśliwałem już nad tym problemem. Moim zdaniem im coś jest prostsze, tym ma większą szansę zaistnienia przez czysty przypadek. Wszakże wszystko co skomplikowane wymaga przypadkowego zaistnienia znacznie większej liczby sprzyjających temu zjawisk. Dlatego przykładowo oberwanie się orzecha kokosowego z palmy kokosowej i jego spadnięcie komuś na głowę ma znacznie większą szansę przypadkowego zaistnienia niż czyjeś wdrapanie się na kokosa i rozbicie tam głowy przez uderzenie nią w tegoż kokosa. Jeśli więc to logiczne ustalenie odniesiemy do poprzedniego zapytania co najpierw się pojawi: program w samouczącym się komputerze, czy też żywa istota w pustym oceanie, odpowiedź musi być program. Wszakże program jest nieporównanie prostszy w swojej strukturze od nawet najprostszej żywej istoty. Chodzącym dowodem tego faktu są dzisiejsi naukowcy. Wszakże niemal każdy dzisiejszy naukowice potrafi sporządzać program dla komputera. Jednak faktycznie żaden dzisiejszy naukowiec nie jest w stanie zesynterować od zera nawet najmniejszego źdźbła jakiejś najprymitywniejszej trawy.
       Owo zapytanie z poprzedniego paragrafu posiada ogromny meryt w sprawie pochodzenia człowieka. Faktycznie bowiem odpowiedź na nie zdecydowanie rozstrzyga że człowiek nie wywodzi się z procesu czysto przypadkowej ewolucji, a faktycznie został stworzony przez Boga. Jednocześnie jednak Bóg powstał właśnie w wyniku przypadkowej ewolucji w rodzaju tej jaką dzisiejsi naukowcy przypisują pochodzeniu człowieka. Podstawy logiczne i dowodowe z jakich wyprowadzone zostało twierdzenie że to sam Bóg powstał w wyniku naturalnej ewolucji, z kolei po swoim powstaniu ów Bóg dokonał celowego stworzenia najpierw świata fizycznego a potem człowieka, opisane są dokładniej w "części I" odrębnej strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Tam też odsyłam tych których głębiej interesują te sprawy. W tym miejscu jedynie wystarczy wyjaśnić, że Bóg jest ogromnym programem jaki w sposób zupełnie naturalny wyewolucjonował się w "płynnym komputerze" zwanym "przeciw-materią". Naturalna ewolucja Boga miała miejsce relatywnie niedawno, bo jedynie około 10000 lat temu. Ów charakter Boga jako ogromnego programu zawartego w samouczącej się i myślącej przeciw-materii wyjaśnione jest bardziej szczegółowo na odrębnej stronie god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu. Z kolei będąc ogromnym programem, Bóg reprezentuje prostą strukturę która jest znacznie mniej skomplikowana od żywych tkanek. Jako więc taka prosta struktura Bóg miał większe prawdopodobieństwo niż żywa tkanka aby powstać w wyniku naturalnej (przypadkowej) ewolucji. Z kolei kiedy Bóg raz już powstał, wówczas dalsza przypadkowa ewolucja przestała być potrzebna. Wszystko bowiem co powstało po Bogu, zostało inteligentnie i celowo zaprojektowane i stworzone przez owego już istniejącego Boga. Wszakże inteligentny Bóg nie miał już żadnych trudności ze stworzeniem choćby najbardziej strukturalnie skomplikowanego świata fizycznego oraz człowieka. Ów proces ewolucji Boga, oraz późniejszego stworzenia świata fizycznego i człowieka, opisane są dokładniej właśnie w owej "części I" odrębnej strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Ponieważ jednak czytelnik może nie mieć dostępu do owej odrębnej strony, poniżej podsumowane zostaną najważniejsze z zawartych tam stwierdzeń.


#B3. Źródła naszych trudności z zaakceptowaniem powyższego modelu naturalnej samo-ewolucji Boga, wraz z przykładami materiału dowodowego na poprawność tego modelu:

Motto: "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię." (Cytowanie początka bibilijnej Ew. św. Jana 1:1-14.)

       Większość z nas ludzi ma nieopisane trudności z rozumowym i logicznym zaakceptowaniem wszystkiego co odbiega od ich nawyków, co szkodzi ich interesom, co zasadza się na istnieniu nieskończoności, itp. Dlatego w przytoczonym powyżej wyjaśnieniu i modelu naturalnej samo-ewolucji Boga, większość ludzi będzie skłonna odrzucić owo wyjaśnienie pod wymówką, że zawiera ono w sobie elementy nieskończności. Źródła owej skłonności będą jednak wywodziły się z któregoś z następujących faktów:
       (i) Myślowego nawyku do skończoności. Wszystko co tylko nas otacza i co możemy egzaminować z użyciem naszych zmysłów, ma skończony charakter. Znaczy wszystko ma początek i koniec, ograniczone wymiary, skończony czas trwania, itp. Dlatego większość ludzi nabywa nawyku myślenia wyłącznie w kategoriach skończoności. Jeśli takim ludziom powie się, że coś jest nieskończonie wielkie lub nieskończenie długotrwałe, wówczas oni dopytują się podchwytliwie "a co znajduje się za tym". Jeśli zaś ich się informuje że coś istniało nieskończnie długo, tacy ludzie zaptują "a co było przed tym" lub "a co będzie po tym". Tymczasem istnienie nieskończoności jest faktem. Istnieje ono w matematyce. Istnieje ono w naszej wyobraźni (np. większość z nas może jednak wyobrazić sobie nieskończenie długie życie, czy nieskończenie długą miłość). Istnieje też w rzeczywistości wszechświata. Nieskończenie rozległy wszechświat jest rzeczywistością i aby go zrozumieć trzeba jedynie przenieść nasze myślenie do kategorii nieskończoności. Jeśli zaś ktoś wdaje się w rozważania typu zaprezentowanego w poprzednim punkcie, wówczas nigdy nie dojdzie w owych rozważaniach do ważnych konkluzji jeśli nie zaakceptuje istnienia nieskończoności. Bez jej zaakceptowania, on sam będzie dreptał w nieskończoność w jednym i tym samym miejscu, bezproduktywnie starając się rozwiązać dylemat "co było wcześniej - jajko czy kura". (Wszakże w skończonym świecie przed jajkiem musiała być kura, zaś przed kurą musiało być jajko. Tylko w nieskończonym wszechświecie zawierającym także Boga daje się precyzyjniej określić, że jednak najpierw musiało zostać stworzone jajko - czyli program i informacja, a dopiero z niego mogła potem się rozwinąć kura.)
       (ii) Religijnej indoktrynacji. Indoktrynacja ta zaprogramowała wierzących stwierdzeniem, że to Bóg istniał nieskończonie długo, a nie że nieskońćzenie długo istaniała jakaś tam przestrzeń "przeciw-świata" o nieskończonych rozmiarach i nieskończonym czasie istnienia, równomiernie zapełniona niezwykłą, wiecznie ruchliwą substancją przez Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywaną "przeciw-materią" - której chaotyczne ruchy spowodowały dopiero samo-wyewoluwanie się softwarowej składowej Boga (tj. spowodowały samo-wyewoluowanie się tzw. "Ducha Świętego"). Owa religijna indoktrynacja NIE wyjaśnia jednak precyzyjnie, która z Boskich Trzech Osób istniała nieskończenie długo, mianowicie NIE wyjaśnia czy był to Bóg Ojciec, czy Duch Święty, czy też może Syn Boży - wszakże zgodnie z chrześcijaństwem Bóg składa się aż z owych Trzech Osób, podobnie jak każdy dzisiejszy komputer składa się z hardware, software, oraz z urządzeń peryferyjnych. Osoby głęboko religijne, dla których Bóg jest kwestią wiary, a nie kwestią wiedzy, będą więc odrzucały poprzednie wyjaśnienie na bazie, że rzekomo zaprzecza ono ich religijnej indoktrynacji. Oczywiście będą tutaj w błędzie. Wszakże jeśli przeanalizować dokładnie wyjaśnienia z poprzedniego punktu #B1 o samo-ewolucji Boga, to stwierdzają one dokładnie to samo co stwierdza każda religia. Tyle, że czynią to znacznie precyzyjniej i że wyjaśniają to naukowo na rozum, a nie na wiarę. Wszakże wyjaśniają one, że składowa Boga która przez religię chrześcijańską i Biblię nazywana jest "Bogiem Ojcem", albo "Przedwiecznym" czy "Starowiecznym" (czyli "przeciw-materia") faktycznie istniała nieskończenie długo - czyli zawsze. Ewolucję przeszła jedynie ta składowa Boga, którą chrześcijaństwo i Biblia nazywa "Duchem świętym" albo "Słowem", o której Biblia też stwierdza, że wcale NIE istnieje ona nieskończenie długo, a istnieje tylko od początka - patrz werset 1:1 w bibilijnej Ewangelii Św. Jana (wszakże coś, co istnieje nieskończenie długo, NIE ma swego początka and swego końca), zaś którą totalizm nazywa "wszechświatowym intelektem" - czyli która jest naturalnym programem jaki rezyduje w owej przeciw-materii. Odrzucanie więc poprzednich wyjaśnień na bazie religijnej indoktrynacji jest czepianiem się terminologii, zamiast zgłębiania meritu sprawy.
       (iii) Zwalczania ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji przez krzewicieli zła. Jednym z poważnych problemów swobodnego upowszechniania ustaleń teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, jest że na Ziemi jest "symulowana" sytuacja, iż skrycie jakoby działa na niej potężna organizacja okupacyjno-terrorystyczna. Więcej informacji na temat tej "symulacji" wyjaśnione zostało w punkcie #L2 strony o nazwie magnocraft_pl.htm. Ta wysoce realistycznie "symulowana" organizacja za wszelką cenę i wszelkimi środkami stara się powstrzymać, ośmieszyć, zniwelować, zasabotażować, zastraszyć, wyciszyć, lub zagłudzyć upowszechnianie tego konceptu. Stąd te fragmenty owego konceptu które się zdołają przedrzeć przez jej zapory, są przez nią usilnie zwalczane. Owo zwalczanie jest wyraźnie widoczne w oszczerczej kampanii która obecnie prowadzona jest np. w internecie na temat tego konceptu. Odnotuj, że główne powody "dlaczego" taka organizacja jest realistycznie symulowana na Ziemi, wynikają z potrzeby wychowania ludzi na zahartowanych w boju "żołnierzy Boga" opisanych w punkcie #B1.1 strony antichrist_pl.htm.
* * *
       Z powodu działania powyższych czynników, wyjaśniony poprzednio w punkcie #B1 model rozwoju wszechświata zainicjowany procesem sa,o-ewolucji Boga, napotyka wiele nieracjonalnego i złośliwego oporu na swej drodze, zanim będzie on w stanie przedrzeć się do ludzkiej świadomości. Na szczęście dla tego modelu, istnieje dosyć obszerny materiał dowodowy który potwierdza jego poprawność i zgodność z prawdą. Dlatego na użytek tych czytelników którzy chcą ugruntować swoją racjonalną wiedzę, lub którzy potrzebują dowodów aby bronić zaprezentowany tutaj model przed atakami np. "krzewicieli zła", poniżej przytoczę chociaż najbardziej reprezentacyjne przykłady tego materiału dowodowego. Oto najpowszechniej znane jego przykłady:
       (1) Informacje zawarte w religiach które potwierdzają poprawność podanego poprzednio modelu. Na przekór, że to właśnie wysoce religijni ludzie mają spore opory przed zaakceptowanie samo-ewolucji Boga, właśnie w stwierdzeniach religii zawarta jest największa ilość potwierdzeń na poprawność opisywanego tu modelu. Problem jedynie z tym, że dotychczas nie posiadając klucza do właściwego interpretowania tych informacji - takiego jak np. klucz stworzony nam obecnie przez Koncept Dipolarnej Grawitacji, ludzie interpretowali te informacje w sposób niewłaściwy. Przytoczmy poniżej kilka przykładów takich potwierdzających stwierdzeń religijnych, wraz z wyjaśnieniami jak należy je interpretować:
             (1a) "Na początku było słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię." (Cytowanie początka Bibilijnej Ew. św. Jana 1:1-14.) W czasach kiedy formowały się religie, ludzie nie znali takich dzisiejszych pojęć jak "program" czy "komputer". Aby więc wyrazić jakoś, że na samym początku wszystkiego powstał "program", musieli oni użyć innego już znanego im pojęcia, które jest najbliższe do pojęcia programu. Pojęciem tym jest właśnie "słowo" - czyli informacja, znaczy algorytm i program. Odnotuj tutaj, że jeśli coś miało "początek", wówczas to oznacza, że wcale to NIE istniało zawsze (nieskończenie długo).
             (1b) "Bóg istnieje w trzech osobach" (tj. jako Święta Trójca). Dla przykładu, religia chrześcijańska wyraźnie odróżnia (1) "przeciw-materię" (znaczy "Boga Ojca" albo "Przedwiecznego", czasami tłumaczonego też na Polski jako "Starowieczny" - czyli płynny komputer w którym program Boga rezyduje), od (2) samego naturalnego "programu Boga" (znaczy od wielkości która przez religię chrześcijańską zwana jest "Duch Święty", zaś przez filozofię totalizmu jest nazywana "wszechświatowym intelektem"), oraz od (3) "świata fizycznego" który ów Bóg stworzył (czyli od tego co symbolizuje "Syn Boży"). (Warto tutaj też dodać, że podobną "Świętą Trójcę" rozróżnia także religia hinduizmu - co wyjaśniam dokładniej w punkcie #C6 strony prawda.htm. Tyle, że ów (1) "płynny komputer" czyli chrześcijańskiego "Boga Ojca" albo "Przedwiecznego" nazywa ona "twórcą" - czyli bogiem Brahma. Z kolei (2) "wszechświatowy intelekt" czyli chrześcijańskiego "Ducha Świętego" nazywa ona "podtrzymywaczem" - czyli bogiem Visnu. W końcu (3) nasz "świat fizyczny" czyli chrześcijańskiego "Syna Bożego" nazywa ona "niszczycielem" - czyli bogiem Siva.) To zaś znaczy, że zarówno religia chrześcijańska już od około 2000 lat, jak i niektóre inne religie świata od nawet znacznie dłużej, wyraźnie odróżniają we wszechświecie trzy zasadnicze składowe, które dzisiejsza nauka nauczyła się odróżniać dopiero w ostatnich latach na przykładzie nowoczesnych komputerów. Wszakże dopiero w nowoczesnych komputerach nauczyliśmy się też odróżniać (1) "hardware" od (2) "software" oraz od (3) "peryferiów". Szkoda jednak, że dzisiejsi naukowcy ciągle odmawiają odróżnienia, czy choćby tylko odnotowania, obecności owych trzech odmiennych składowych np. w ludziach czy w zwierzętach. Znaczy, ciągle odmawiają oni odróżnienia takich odrębnych składowych każdej istoty żyjącej jak (1) "duch", (2) "dusza", oraz (3) "ciało".
             (1c) "Bóg istniał wiecznie". (Ps 45:7) Opisywany tutaj model stwierdza dokładnie to samo co religie, mianowicie że "Bóg istniał wiecznie". Tyle tylko że model ten uściśla owo stwierdzenie. Informuje on bowiem że wiecznie istniała ta składowa Boga, którą religia chrześcijańska nazywa "Bóg Ojciec" albo "Przedwieczny", zaś którą Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa "płynnym (wszechświatowym) komputerem", albo "gigantyczną kroplą przeciw-materii".
             (1d) "Bóg stworzył świat i człowieka". To zaś oznacza, że przed stworzeniem świata i człowieka Bóg był niekompletny - nie miał wszakże części którą stworzył później. Taka zaś niekompletność oznacza, że Bóg się uczy, rozwija i udoskonala w miarę upływu czasu. Z kolei jego uczenie się i rozwijanie znaczy, że istniał taki moment czasowy kiedy Bóg jeszcze nie posiadał wymaganej dla Boga wiedzy, czyli kiedy zaczęła się jego ewolucja jako Boga.
       (2) Istnienie w języku ULT słow i definicji które potwierdzają poprawność podanego poprzednio wyjaśnienia. Na przekór że nasze nawyki myślowe wstrzymują nas przed zaakceptowaniem faktu, że coś (przykładowo wszechświat) istnieje nieskończenie długo i nie miało ani początka ani końca, na poziomie naszej intuicji - korzystającej z definicji i słów języka ULT, takie nieskończone istnienie wszechświata jest łatwo akceptowalne. W podobny sposób nasza intuicja akceptuje też inne nieskończone koncepty, takie jak wieczna miłość, wieczne istnienie naszej duszy, czy możność nieskończenie długiego życia po tym jak ludzkość pokona śmierć. Aby więc zrozumieć fakt nieskończenie długiego istnienia wszechświata wraz z ową początkową kroplą przeciw-materii, musimy odwołać się do wyobraźni z naszej intuicji, znaczy do definicji zawartych w języku ULT.
       (3) Istnienie materiału dowodowego który wykazuje, że Bóg nieustannie udoskonala sam siebie oraz cały wszechświat. Z kolei jeśli Bóg się udoskonala, to oznacza, że musiał istnieć taki moment czasowy kiedy jego wiedza była bliska zero, czyli kiedy NIE było jeszcze owej powiększającej swoją wiedzę składowej Boga. Natomiast na fakt, że Bóg faktycznie nieustannie powiększa swoją wiedzę wskazuje cały szereg dowodów. Ich przykłady obejmują m.in.:
             (3a) Strukturę "przestrzeni czasowej" ("omniplanu"). Struktura ta jest tak zaprojektowana, aby Bóg nieustannie mógł ją przeprogramowywać i udoskonalać. To zaś oznacza, że Bóg jednak nieustannie się uczy - czyli że jego wiedza nie pozostaje zawsze na tm samym poziomie. Ucząc zaś się, Bóg wprowadza kolejne udoskonalenia do już istniejącej "przestrzeni czasowej". (Owa "przestrzeń czasowa" albo "omniplan" opisana jest dokładniej w punkcie #C3 strony o nazwie immortality_pl.htm. Jej skrótowe opisy znajdują się także na stronach internetowych o wehikułach czasu oraz o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji.)
             (3b) Sposób na jaki Bóg ukształtował świat fizyczny. Sposób ten wskazuje, że intencją Boga było nieustanne udoskonalanie tego świata. Tylko bowiem potrzeba takiego udoskonalanie wyjaśnia dlaczego w świecie fizycznym istnieje cierpienie, choroby, śmierć, zło, symulacje UFOnautów, itp.
             (3c) Fakt że każda prawda musi przebijać się przez morze nieprawdy. W ten sposób bowiem Bóg testuje wartość owej prawdy. Z kolei jedyny powód jaki logicznie tłumaczy konieczność dokonywania niezliczonej liczby takich testów, to potrzeba uczenia się i powiększania wiedzy.
             (3d) Wpisanie potrzeby usprawniania w niedoskonałość człowieka. Bóg celowo stworzył wysoce niedoskonałego człowieka - co wyjaśnia np. punkt #B2 strony antichrist_pl.htm. A mógł go przecież stworzyć doskonałym. Tym samym w ową niedoskonałość Bóg wpisał potrzebę udoskonalania się i uczenia się.
             (3e) Potrzeba uczenia się i udoskonalania może być dla Boga warunkiem jego przetrwania. Wszakże nawet na naszym niskim poziomie wiedzy jest już nam wiadomo, że w nieskończenie dużej przestrzeni wszechświata samo-wyewoluowały się już podobne do naszego Boga, choć odmienne softwarowe istoty, jakie też postwarzały sobie własne światy podobne do świata stworzonego przez naszego Boga. Może więc nastąpić sytuacja, że nasz Bóg zostanie nagle skonfrontowany z którymiś z takich istot - co wyjaśnia punkt #B1.1 strony antichrist_pl.htm.
       (4) Istnienie materiału dowodowego który bezpośrednio potwierdza wieczne istnienie chaosu zawsze ruchomej przeciw-materii poruszającej się w nieskończonej przestrzeni przeciw-świata". Oto najpowszechniej znane przykłady takiego materiału dowodowego:
             (4a) Symbol nieskończoności (tj. ósemka zorientowana w pozycji leżącej). Jak wyjaśniono to w punkcie #D6 strony internetowej o telepatii, nasza cywilizacja otrzymuje powtarzalne przekazy telepatyczne od innych totaliztycznych cywilizacji o wyższym od ludzkiego poziomie zaawansowania. W dawnych czasach takie przekazy nazywano "objawieniami", podczas gdy w obecnych czasach nazywa się je "automatycznym pismem" albo "przekazami kontaktowców". W przekazach tych przesyłana jest ludziom wiedza, jakiej przy naszym niskim poziomie zaawansowania ludzkość nie jest jeszcze w stanie sama sobie wypracować. Jedną z takich informacji przesłanych ludzkości w ten sposób, była wiedza na temat nieskończoności wszechświata, a także symbol tejże nieskończoności. Symbolem tym okazuje się być "leżąca ósemka". Jak każda osoba jest też w stanie łatwo to sobie sprawdzić, symbol ten odwzorowuje trajektorie po jakich musi następować cyrkulacja informacji (np. cyrkulacja naturalnych programów) w obrębie właśnie takiej skończonej "kropli przeciw-materii" zawieszonej w nieskończonej pustce wszechświata oraz podzielonej na świat fizyczny oraz na przeciw-świat. Tymczasem gdyby owa "kropla przeciw-materii" miała kształt odmienny niż rodzaj gigantycznej kropli o skończonych wymiarach, przykładowo rozciągała się w nieskończoność i nie posiadała ograniczonych wymiarów, wówczas symbol nieskończoności musiałby być inny - przykładowo mając formę leżącej litery X zamiast leżącej ósemki.
             (4b) "Przedwieczny" z religii chrześcijańskiej. W tradycji chrześcijaństwa, przykładowo w Biblii, utrwalona jest informacja że tylko jedna składowa Boga istaniała po wsze czasy. Składowa ta najwłaściwiej tłumaczona jest na polski jako "Przedwieczny" (dosłownie "prastarych dni"), albo "Starowieczny". Po angielsku najczęściej referują do niej pod nazwą "the Ancient of Days". Referencje do niej znajdują się m.in. w następujących wersetach Biblii: Ks. Daniela 7:9, 7:13, oraz 7:22. Dokładniejsze jednak interpretacje tej składowej Boga wymagają badania również innych źródeł staro-chrześcijańskich - przykładowo starych psalmów z kościoła Prezbyteriańskiego. Owe dokładniejsze interpretacje nazwy "Przedwieczny" dla opisywanej tutaj "wiecznie istniejącej kropli przeciw-materii" przytoczone zostały w podrozdziale S5 z tomu 14 monografii [1/4].
       (5) Istnienie w opisywanym tutaj modelu podobnej liczby elementów nieskończoności, jakie zawarte są też i w każdym innym znanym ludzkości wyjaśneniu dla problemu pochodzenia świata i człowieka. Jakiekolwiek wyjaśnienie dla początków wszechświata by się nie rozważyło, zawsze będzie ono miało ten sam problem "a co było przedtem". Zawsze też jakiś punkt tego wyjaśnienia musi sugerować "nieskończnoność". Taki problem natychmiast się pojawi jeśli ktoś uważnie rozpatrzy np. owo nieprecyzyjne religijne wyjaśnienie stwierdzające że zawsze istniał Bóg (jednak nie wyjaśniające która dokładnie składowa Boga to była). Wszakże bez zaakceptowania nieskończoności zrodzą się wtedy pytania w rodzaju "czy Bóg posiadał całą swoją obecną wiedzę już od samego początku", "jeśli Bóg istniał wiecznie to dlaczego musiał on stworzyć świat fizyczny i człowieka zamiast i te też miały istnieć wiecznie", "jeśli Bóg stworzył człowieka to dlaczego uczynił to dopiero relatywnie niedawno", "co Bóg czynił zanim stworzył świat i ludzi", itd., itp. Tak też będzie i w przypadku twierdzenia dzisiejszej nauki ziemskiej, że na początku był "wielki wybuch". Wszakże także i wówczas dociekliwi będą zadawali pytania w rodzaju "a co było przed wielkim wybuchem", "co spowodowało zaistnienie wielkiego wybuchu", "skąd się wzięła cała owa energia i masa wypływająca z wielkiego wybuchu", "co leży poza granicami rozprężającego się wszechświata", "dlaczego każdy z rzekomych 'dowodów' na wielki wybuch może też być interpretowany jako dowód na samo-ewolucję Boga", itd., itp. Dlatego niemożność zaakceptowania nieskończonego istnienia "gigantycznej kropli przeciw-materii" sprowadza się do ujawnienia się dokładnie tych samych nawyków myślenia, które u innych ludzi generują niemożność zaakceptowania nieskończonego istnienia gotowego Boga, czy niemożność zaakceptowania nieskończoności wielkiego wybuchu. Faktycznie też, cokolwiek by ktoś nie postulował że istniało to nieskończenie długo, zawsze ci którzy myślą wyłącznie w kategoriach trywialnych nawyków myślowych skończonego świata fizycznego starają się temu postawić zarzut, "a co stworzyło to coś istniejące od samego początku". Dlatego kluczem do znalezienia zgodnego z prawdą wyjaśnienia dla pochodzenia świata i człowieka wcale nie jest uniknięcie uwzględnienia w tym wyjaśnieniu jakiejś formy nieskończoności. Uwzględnienia nieskończoności nie da się bowiem uniknąć. Wszakże nieskończoność jest składową i częścią wszechświata. Kluczem tym jest więc znalezienie takiego scenariusza i modelu który zawiera w sobie nieskończoność a jednocześnie który ma najwyższe prawdopodobieństwo zaistnienia w praktyce, oraz którego poprawność jest podpierana przez największą ilość materiału dowodowego.
       (6) Scenariusz i model opisany w poprzednio w punkcie #B1 ma najwyższe prawdopodobieństwo zaistnienia w rzeczywistości. Jeśli rozważyć wszystkie możliwe scenariusze i modele powstania świata i człowieka które uwzględniają w sobie nieskończność, wówczas niektóre z nich będą miały większą szansę pokrywania się z prawdą od innych. Te bardziej poprawne muszą wykazywać dwie cechy, mianowicie (1) musi je podpierać największa liczba dowodów, oraz (2) muszą one posiadać najwyższe prawdopodobieństwo zaistnienia w rzeczywistości. Faktycznie też scenariusz i model powstania świata i człowieka opisany w niniejszej części tej strony podpierany jest przez najwyższą liczbę materiału dowodowego. Najbardziej też zgadza się on ze znanymi zasadami działania wszechświata. Stąd scenariusz ten i model posiada najwyższe prawdopodobnieństwo zaistnienia w rzeczywistości ze wszystkich scenariuszy dotychczas znanych ludzkości.


#B4. Dlaczego Bóg stworzył najpierw świat fizyczny a potem człowieka:

       Nadrzędnym celem Boga jest powiększanie wiedzy oraz powodowanie rozwoju inteligentnego wszechświata do coraz doskonalszej formy. Jednak żaden rozwój nie jest możliwy jeśli to co ma się rozwijać nie dokonuje interakcji z czymś zupełnie odmiennym. Aby więc powiększać swoją wiedzę oraz aby powodować rozwój wszechświata, Bóg musiał stworzyć coś co jest zupełnie odmienne od niego samego. Tym czymś co Bóg stworzył był właśnie świat fizyczny w jakim żyjemy, a także istoty myślące które świat ów zamieszkują - znaczy my ludzie. Po stworzeniu świata fizycznego i ludzi, Bóg może teraz powiększać swoją wiedzę dokonując na nas najróżniejszych eksperymentów oraz obserwując co w następstwie tych eskperymentów się stanie.
       Oczywiście, kiedy Bóg tworzył świat fizyczny i człowieka, ciągle pamiętał on swe przykre doświadczenia z przeszłości. Wszakże na początku swego istnienia musiał on walczyć o dominację nad wszechświatem z podobnymi do siebie doskonałymi i ponadczasowymi stworzeniami duchowymi. Dlatego Bóg zdecydował się zaprojektować nas i nasz świat fizyczny w taki sposób, abyśmy wypełniali cały szereg wymagań jakie on nałożył na swoje stworzenia. Niektóre z tych wymagań obejmowały:
       (1) Niedoskonałość i zawodność. Aby utrzymywać swoją nadrzędność i przewagę nad nami i nad naszym światem, oraz aby zamotywować nas do rozwoju i do udoskonalania się, Bóg stworzył nasz świat i nas jako wysoce niedoskonałych i zawodnych.
       (2) Ograniczona długość życia. Znaczy nasz czas życia jest z góry zdefiniowany i ograniczony. Czas ten możemy jednak (nawet na obecnym poziomie nauki i techniki) wydłużać w nieskończoność - co wyjaśnia totaliztyczna strona immortality_pl.htm - o dostępie ludzi do nieśmiertelności i do życia bez końca.


#B5. Jak Bóg stworzył świat fizyczny:

Motto: "Absolutnie wszystko w całym wszechświecie jest tylko jedną z wielu odmiennych manifestacji inteligentnej przeciw-materii oraz naturalnych programów które rezydują w tej przeciw-materii i które sterują jej zachowaniami" - znaczy, tak jak w Liście do Hebrajczyków 11:3 wyjaśnia to Biblia, "to co widzimy powstało z tego co niewidzialne".

       Aby dokonać stworzenia świata i człowieka, Bóg zrealizował 6-fazowy proces tworzenia jaki skrótowo opisany jest w Biblii (patrz tam "Księga Rodzaju", 1:1-31). Niestety, bibilijny opis tego tworzenia używa bardzo archaicznego języka, a ponadto jest ogromnie skrócony. Przykładowo, w czasach kiedy go spisywano przez słowo "ziemia" rozumiano zarówno "pierwiastki chemiczne", jak i "gleba". Z kolei pod słowem "woda" rozumiano wówczas zarówno ów niezwykły płyn z przeciw-świata, który przez teorię wszystkiego zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji nazywany jest "przeciw-materią", jak i faktyczną wodę ze świata fizycznego. W owym opisie bibilijnym te same słowa używane są więc w różnych miejscach w takich drastycznie odmiennych znaczeniach. Dlatego aby naprawdę rozumieć jak dokonane zostało stworzenie świata fizycznego oraz człowieka przez Boga, konieczne jest przetłumaczenie tamtego opisu bibilijnego na naszą dzisiejszą terminologię naukową. Przetłumaczenie owo dokonane jest właśnie na w/w stronie o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji (patrz tam "część #I"). Ponieważ jednak czytelnik może nie mieć dostępu do owej odrębnej strony, poniżej podsumowane zostaną najważniejsze z zawartych tam stwierdzeń. Oto więc poszczególne stadia owego sześciostopniowego procesu tworzenia świata fizycznego oraz ewolucji człowieka, jeśli stadia te opisane są z użyciem dzisiejszej terminologii naukowej:
       (1) Stworzenie ziemi i światła. Pierwsza faza tworzenia naszego świata fizycznego spełniającego wymagania i warunki opisane w poprzednim punkcie #B4, wymagała opracowania naturalnych programów które transformowały płynną przeciw-materię z przeciw-świata w stałą materię z naszego świata. Przeciw-materia jest inteligentnym płynem wieczystym, który istnieje nieskończenie długo i który bez przerwy znajduje się w stanie wieczystego ruchu. Konieczne więc było takie przetransformowanie owej przeciw-materii, aby zaczęła ona wykazywać atrybuty jakie są dokładnie odwrotne do naturalnych atrybutów owego niezwykłego płynu. Dlatego owe naturalne programy które Bóg wówczas opracowywał musiały powodować takie zachowania przeciw-materii, aby jej cechy uległy odwróceniu na dokładnie przeciwstawne do siebie. Efekt odwrócenia cech owej przeciw-materii Bóg uzyskał poprzez takie jej przeprogramowanie aby uformowała ona dwa przeciwstawne rodzaje semi-trwałych wirów. Owe wiry opisane są pod nazami "wiru niżowego" oraz wiru wyżowego na stronach internetowych o huraganach i o tornadach, a także w podrozdziale H4.2 z tomu 4 monografii [1/4]. Dzięki temu przeprogramowaniu, nieustannie poruszająca się przeciw-materia uformowała semi-trwałe obiekty w formie wirów. Z kolei z owych wirów kontrolowanych przez takie naturalne programy, płynna przeciw-materia która realizowała zawarte w tych programach rozkazy uformowała semi-trwałe "obiekty" reprezentujące cząsteczki elementarne. Z kolei z owych cząsteczek elementarnych uformowane zostały wszelkie pierwiastki chemiczne (czyli, jak w dawnej terminologii je nazywano, obiekty reprezentujące "ziemię"), a także softwarowe "obiekty" reprezentujące wszelkie podstawowe zjawiska fizykalne świata fizycznego (czyli, głównie najróżniejsze odmiany promieniowania elektromagnetycznego - znaczy "światła"). W ten sposób stworzona została "ziemia" oraz "światło". Owe "obiekty" to po prostu naturalne programy oraz odpowiednie konfiguracje wirów płynnej przeciw-materii która realizuje treść tych programów. Ich opis przytoczony jest m.in. w punkcie #G4 strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, a także na odrębnej stronie o wehikułach czasu, gdzie są one objaśniane jako podstawowe składowe tzw. "przestrzeni czasowej". Generalnie owe "obiekty" daje się porównać do obiektów z dzisiejszego OOP (tj. Obiektowo Orientowanego Programowania), np. do obiektu jakiegoś "guzika" jaki pokazuje się na ekranie naszego komputera. "Obiekty" te bowiem są bardzo podobnie do owych obrazów komputerowych (np. obrazu "guzika"). Przykładowo, na ekranie komputera taki "guzik" wyglada na twór solidny, na którym daje się realizować najróżniejsze manipulacje, np. daje się go przenosić w inne miejsca ekranu, zmieniać jego kolor, zmniejszać go lub zwiększać, itp. Jednak w rzeczywistości jest on programem, oraz obrazem formowanym przez ten program za pomocą komputerowego hardware. Podobnie owe materialne "obiekty" formowane z naturalnych programów zawartych w przeciw-materii, oraz z obrazu formowanego przez hardware owej przeciw-materii, też wyglądają solidnie, poddaja się manipulacji i przemieszczaniu, itp.
       (2) Stworzenie sklepienia oddzielającego płyny (wody). Po stworzeniu semi-trwałej materii z odpowiednio zaprogramowanych wirów płynnej przeciw-materii, oraz po stworzeniu podstawowych zjawisk fizycznych, Bóg oddzielił ową materię i zjawiska fizyczne od przeciw-materii i od przeciw-świata. W tym celu umieścił je obie w dwóch zupełnie odrębnych światach. W ten sposób Bóg stworzył wówczas cały "świat fizyczny" - który religia chrześcijańska nazywa Synem Bożym. (Jest to bardzo trafna nazwa, zważywszy że przeciw-świat nazywa ona "Bogiem Ojcem", zaś ów program tzw. "wszechświatowego intelektu" jaki powstał w wyniku naturalnej ewolucji w obrębie tzw. "świata wirtualnego" nazywa ona "Duchem Świętym". Ów świat wirtualny to po prostu "programowa pamięć" przeciw-materii.) Następnie Bóg stworzył nieprzenikalną barierę jaka oddziela ów świat fizyczny od przeciw-świata. Przez barierę ową nie jest w stanie się przedostać niemal nic poza właśnie naturalnymi programami rezydującymi w przeciw-materii. Aczkolwiek w podanym tu opisie owa druga faza tworzenia świata fizycznego może wydawać się prosta i łatwa, faktycznie wymagała ona dokonania całkowitego przekonfigurowania przeciw-świata. Wszakże każdy obiekt ze świata fizycznego otrzymał wówczas swój duplikat w przeciw-świecie. Ponadto podtrzymywanie istnienia owej nieprzenikalnej bariery pomiędzy obu światami, a także softwarowa komunikacja poprzez ową barierę, wymagały przygotowania ogromnej ilości niewypowiedzianie złozonego oprogramowania które utrzymuje ścisłe współdziałanie i współzależność obu światów, jednocześnie zaś fizycznie oddziela je od siebie.
       (3) Wyklarowanie się lądów i mórz oraz ewolucja roślin. Po softwarowym wydzieleniu i wyodrębnieniu świata fizycznego Bóg zaczął softwarowo definiować poszczególne prawa fizyczne panujące w owym świecie fizycznym. Prawa te stopniowo pozwoliły mu z czasem posegregować materię na odmienne kosystencje materii gazowej, ciekłej, oraz stałej, pooddzielać owe rodzaje materii od siebie, a także zacząć eksperymentować z tworzeniem pierwszych organizmów żywych - które z natury rzeczy musiały należeć do rodzaju roślin.
       (4) Powołanie ciał niebieskich. Po opracowaniu i wytestowaniu działania ustanowionych przez siebie praw fizycznych panujących w naszym świecie, Bóg zdecydował się poszerzyć wypracowany wówczas (niewielki) prototyp świata fizycznego. Poszerzenie to polegało na stworzeniu całego dzisiejszego świata fizycznego oraz całej "przestrzni czasowej". W ten sposób uformowana został przestrzeń całego wszechświata, obejmująca wszystkie gwiazdy, galaktyki, planety, itp.
       (5) Stworzenie i ewolucja żyjątek wodnych. Po wypracowania podstawowych zasad działania i rozwoju roślin, Bóg zaczął stopniowo wprowadzać i ewoluować najróżniejsze odmiany zwierząt. Na początku czynił to głównie w wodach oceanów.
       (6) Stworzenie i ewolucja zwierząt lądowych oraz stopniowe stworzenie człowieka. Po dopracowaniu wszelkich szczegółów kodów genetycznych i zasad ewolucji, Bóg w końcu mógł sobie pozwolić na stopniowe wypracowanie coraz doskonalszych zwierząt lądowych, w ostatniej zaś kolejności - na wyewolucjonowanie człowieka. Jak dokonał on owej ewolucji człowieka, wyjaśnione to zostało dokładniej w dalszej części niniejszej strony o ewolucji człowieka. Warto przy tym odnotować, że w człowieku jakiego stworzył Bóg zakumulował on esencję wszelkich doświadczeń z procesu swojej własnej ewolucji. Przykładowo, zaraz po urodzeniu dziecko ludzkie jest jak samoprogramująca się, inteligentna przeciw-materia w czasach zanim jeszcze Bóg sam się w niej wyewolucjonował. Wszakże dziecko to jest jak pusty, samoprogramujący się komputer. Tylko późniejsze życie owego dziecka programuje je w końcową formę dorosłego człowieka. Z kolei wzajemna sprzeczność pomiędzy nakłanianiem ludzi przez liczne uczucia do czynienia tego co potem okaże się dla nich złe, oraz logicznym dawaniem ludziom znać przez ich pojedynczy organ sumienia tego co potem okaże się dla nich dobrym, jest wpisanym w człowieka wyrazem walki dobra i licznych form zła, jaką to walkę na samym początku swego istnienia sam Bóg musiał odbywać z innymi podobnymi do siebie intelektami które wyewolucjonowały się w przeciw-materii niemal równocześnie z nim samym. Natomiast zasada że "ontogeneza jest rakapitulacją filogenezy" (tzn. że "rozwój jednostki powtarza rozwój całego gatunku") - opisana w punkcie #E2 (2) niniejszej strony internetowej o ewolucji człowieka, jest ilustratywnym zademonstrowaniem ludziom całej historii rozwoju ich gatunku.
       (7) Odpoczynek? Aczkolwiek obecną, siódmą fazę tworzenia świata fizycznego Biblia nazywa "odpoczynkiem", faktycznie Bóg cały czas udoskonala swoje dzieło. Jest to możliwe, ponieważ oprogramowanie tzw. "przestrzeni czasowej" (opisywanej m.in. w punkcie #G4 strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji) zostało przez niego tak przezornie przygotowane, że pozwala ono wprowadzać nieustanne udoskonalenia do wszystkiego co tylko Bóg zechce poprawić. Z kolei po wprowadzenu jakiegoś udoskonalenia natychmiast jego moc obejmuje całą "przestrzeń czasową". Na podstawie obserwowania tego co dzieje się we wszechświecie i na Ziemi, wnioskuję że Bóg obecnie eksperymentuje z samodoskonalącą się organizacją tzw. "rojów ludzkich". Taki "rój ludzki" to po prostu jakaś cywilizacja złożona z ogromnej liczby niedoskonałych osobników i żyjąca w separacji od innych podobnych cywilizacji. "Rój ludzki" różni się od rojów owadzich lub zwierzęcych - jakich zalety ponad indywidulanymi osobnikami Bóg już dawno przeeksperymentował. Mianowicie, NIE ma on "królowej", zaś wszyscy jego uczestnicy mają mniej więcej jednakowe cechy i prawa oraz wszyscy dysponują wolną wolą. Obecnym celem Boga najwyraźniej jest wypracowanie systemu praw moralnych i społecznych, jakie spowodują że taki "rój ludzki" jako całość będzie znacznie doskonalszym tworem od każdego z jego istot składowych. (Innymi słowy, Bóg stara się tak udoskonalić świat fizyczny, że te "roje ludzkie" które w nim żyją w zgodzie z prawami ustanowionymi przez Boga, jako całość staną się pod każdym względem lepsze od każdej ze składających się na te roje istot branej oddzielnie.) Wszakże tylko takim typem eksperymentów daje się wytłumaczyć niektóre fakty, np. m.in. i fakt że Bóg stworzył na Ziemi warunki w jakich dobro i moralność muszą się mozolnie przebijać przez zapory stawiane im na drodze przez krzewicieli zła, albo też fakt że w ostatnich czasach zarysowuje się wyraźnie widoczny spadek inteligencji i poziomu doskonałości zarówno u ludzi jak i u ludzkich krewniaków z kosmosu. (Przykładowo, dzisiejsze pokolenie jest średnio znacznie mniej inteligentne i zdecydowanie mniej doskonałe niż było średnio pokolenie żyjące tylko jakieś 50 lat temu.) Nie wspomne już tutaj, że powyższy obecny cel Boga jak zwykle stoi w jawnej sprzeczności z wierzeniami ziemskich naukowców, którzy twierdzą że "całość jest zawsze tylko tak dobra jak jej najsłabsza część". Niestety, jak zawsze, ortodoksyjni naukowcy którzy upowszechniają to stwierdzenie nie biorą pod uwagę doświadczenia Boga w czynieniu niemożliwego osiągalnym.
* * *
       W tym miejscu warto z naciskiem podkreślić, jak nieporównanie bardziej realistyczny jest powyżej "religijny" opis stworzenia "świata fizycznego" i człowieka przez Boga, od całkowicie absurdalnego opisu powstania wszechświata który upowszechniany jest przez dzisiejszą ateistyczną naukę ziemską. Wszakże np. Biblia stwierdza w Liście do Hebrajczyków, 11:3: "... słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych." Znaczy Biblia stwierdza, że widzialny "świat fizyczny" został stworzony z niewidzialnego "płynnego komputera" czyli z "przeciw-materii" dzięki użyciu "programu" czyli "informacji" albo "słowa" - po więcej szczegółów patrz punkt #C12 na stronie biblia.htm - o biblii autoryzowanej przez Boga. Tymczasem dzisiejsza oficjalna nauka ziemska usiłuje nam wmówić, że wszechświat powstał z "niczego". Jeśli bowiem się przeanalizuje obecne naukowe wyjaśnienie powstania wszechświata, wówczas się odkrywa, że miał on jakoby powstać w wyniku "wielkiego wybuchu" przed którym NIC nie istniało, a więc NIE ISTNIAŁA ani materia, ani czas, ani przestrzeń. Po zaś tymże "wielkim wybuchu", z owego "niczego" nagle powstał cały wszechświat. Aby powyższe absurdalne twierdzenie nauki uczynić jeszcze bardziej absurdalnym, owa oficjalna nauka zapomina przy tym, że w wielu innych miejscach ona sama wmawia równocześnie ludziom że z "niczego" nigdy NIE może powstać "coś".


#B6. Jak Bóg stworzył człowieka:

       Człowieka Bóg stworzył w ostatniej (szóstej) fazie tworzenia świata fizycznego. Wszakże aby go stworzyć, najpierw Bóg musiał zgromadzić odpowiedni zasób doświadczeń, czyli wykonać nieskończoną liczbę eksperymentów empirycznych.
       Jak każdy fakt na temat ludzkiej przeszłości, także miejsce owego stworzenia człowieka przez Boga ma dwie lokalizacje, tj. (1) prawdziwą i (2) zasymulowaną. Prawdziwym miejscem stworzenia człowieka przez Boga była nasza Ziemia. Jednak dla tych samych powodów które omawia punkt #A2 z początka tej strony, od jakiegoś już czasu symulowana jest przez Boga sytuacja (opisana w "części #J" tej strony), że jakoby akt stworzenia czy "ewolucji" człowieka miał zajść na nieistniejącej już obecnie planecie zwanej "Terra", zlokalizowanej w układzie Wega z gwiazdozbioru "Lutni". (Opis tej planety przytoczony jest w polskojęzycznym traktacie [3b] - patrz tam {5500}, a także podsumowany w podrozdziale V3 z tomu 16 monografii [1/4].) Potem Bóg jakoby miał zniszczyć ową planetę Terra aby nie odbierać ludziom wolnej woli i pozwalać im dowolnie spekulować o swoim pochodzeniu. Zniszczenia owej planety "Terra" Bóg jakoby dokonał już po tym jak ludzkość zdołała się rozprzestrzenić po wszechświecie, przenosząc ze sobą na inne planety również i wszelkie rośliny oraz zwierzęta jakie Bóg wcześniej stworzył na Terra. Zgodnie z twierdzeniami tzw. "UFOnautów", wszystkie istoty rozumne obecnego wszechświata (tj. wszyscy UFOnauci) mają jakoby dzisiaj być potomkami tamtych pierwszych ludzi którzy najpierw mieli się pojawić na planecie Terra.
       Podobnie jak w procesie tworzenia każdego innego żywego stworzenia, również i podczas tworzenia człowieka Bóg korzystał z doświadczeń które zgromadził już uprzednio w empiryczny sposób. Doświadczenia owe miał on zapisane w formie tzw. "kodu genetycznego" - czyli rodzaju "programu życia i losu" napisanego w specjalnym "języku programowania", którym Bóg wyraża pełny opis przebiegu życia danej istoty - po szczegóły patrz punkt #I1 tej strony. Jak to zostanie wyjaśnione w dalszej części niniejszej strony, stworzenia człowieka Bóg dokonał poprzez nieznaczne udoskonalenie kodu genetycznego podbranego z istniejącego przed człowiekiem stworzenia wodno-lądowego - które z legend znamy pod nazwą "syrena". Niestety, stworzenie to całkowicie wyginęło na Ziemi spory już czas temu. Ponieważ jednak owa "syrena" sama była udoskonaloną wersją wielorybów i delfinów, po jej wyginięciu na Ziemi wieloryby i delfiny pozostały obecnie najbliższymi ciągle żyjącymi zwierzęcymi krewniakami człowieka.
       Warto tutaj też odnotować, że proces tworzenia ludzi wcale się nie zakończył na owej fazie nr 6 opisanej w Biblii, a trwa do dzisiaj. W chwili obecnej Bóg realizuje fazę 7 która wprawdzie wzmiankowana jest w Biblii, jednak do której zwykle ludzie referują jako do "odpoczynku". Tymczasem obecna 7-ma faza tworzenia człowieka faktycznie jest eksperymentowaniem nad "ludzkimi rojami". (Owe "ludzkie roje" to rodzaje ogromnych organizmów zbiorowych, które w przeciwieństwie do rojów owadzich czy stad zwierzęcych, złożone są z jednostek posiadających tzw. "wolną wolę" oraz zdolność do logicznego myślenia.) Celem tego eksperymentowania jest stworzenie takich warunków w których owe "ludzkie roje" żyją i się rozwijają, aby roje takie jako całość wykazywały znacznie lepsze jakości niż jakości każdego z indywidualnych członków owych rojów. Warto tutaj też odnotować, że z chwilą kiedy obecna 7-ma faza tworzenia człowieka zakończy się sukcesem, Bóg przystąpi do realizowania 8-mej fazy, którą będzie przetransformowanie najlepszych ludzkich rojów do roli bogów jakim dozwolone zostanie tworzenie ich własnych światów. (W owej 8-mej fazie, "ludzkie roje" które nie spełnią postawionych im wymagań jakościowych będą przeznaczone "na odstrzał". Przestaną one bowiem być wówczas już potrzebne.) Więcej na ten temat wyjaśnione zostało w punkcie #I4 odrębnej strony internetowej o teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji.


#B7. Kim więc, lub czym, my ludzie faktycznie jesteśmy w świetle Konceptu Dipolarnej Grawitacji:

       Wiedząc jak i z czego zostaliśmy stworzeni, jesteśmy teraz w stanie zdefiniować kim, lub czym, my ludzie właściwie jesteśmy. Oto więc definicja nas, ludzi, sformłowana w świetle Konceptu Dipolarnej Grawitacji: "człowiek jest to piramida naturalnych programów rezydujących w przeciw-materii i formujących z owej przeciw-materii hierarchia struktur i manifestacji jakie my odbieramy jako naszą świadomość, naszą historię, nasze ciało, oraz nasze doznania". Wyjaśniając to odmiennymi słowami, my ludzie, faktycznie to w ponad 99% jesteśmy rodzajem naturalnych programów jakby komputerowych, czyli informacji. W mniej zaś niż 1% jesteśmy wiecznie ruchliwą i wiecznie istniejącą inteligentną przeciw-materią którą te naturalne programy ustawiają w formę najróżniejszych struktur fizykalnych, poczynając od miniaturowych wirów toroidalnych opisanych w podrozdziale H4.2 z [1/5] lub w punkcie #3 strony o huraganach - których aż kilka musi składać się razem aby utworzyć pojedynczą cząsteczkę elementarną, poprzez owe cząsteczki elementarne, atomy, molekuły, tkanki, itp., a kończąc na całym naszym ciele fizycznym i jego zmysłach. Ilustratywnie możemy opisać samych siebie jako rodzaj komputera który uformowany został ze szczególnie posłusznego inteligentnego płynu, a stąd który przyjmuje dowolny kształt, dowolny kolor, oraz dowolne działanie, jakie tylko nakażą mu zawarte w jego wnętrzu programy.
       Powyższe wyjaśnienie uświadamia nam, że my ludzie faktycznie stanowimy kompozyt złożony z aż trzech zupełnie odmiennych składowych. Pierwszą z tych składowych jest nasze ciało fizyczne. Z uwagi na duże podobieństwo naszej budowy i działania do budowy i działania dzisiejszego komputera, Koncept Dipolarnej Grawitacji porównuje nasze ciało fizyczne do obrazu jaki formowany jest na ekranie dzisiejszych komputerów - a jaki może być odbierany przez nasze zmysły fizyczne. Faktycznie też podobnie jak owe obrazy na ekranach dzisiejszych komputerów, nasze ciało fizyczne jako takie fizycznie wcale nie istnieje - jest ono jedynie iluzją uformowaną softwarowo i przesyłaną nam za pośrednictwem naszych softwarowych zmysłów. Drugą naszą składową jest nasze przeciw-ciało uformowane z wiecznie istniejącego i wiecznie ruchliwego płynu zwanego "przeciw-materią". To przeciw-ciało faktycznie istnieje. Stanowi ono jednak mniej niż 1% tego czym my jesteśmy. Jego głownym zadaniem jest działanie jako pamięć komputerowa przechowująca programy naszej duszy. W końcu najważniejszą naszą składową, jest główny naturalny program stojący na samym wierzchołku owej piramidy programów nazywanych "człowiek". Jest to ten sam program który religie nazywają duszą. Program ten zawiera w sobie naszą samoświadomość i naszą pamięć. Więcej na temat programu "duszy" wyjaśnione zostało w podrozdziale I5.2 z tomu 5 monografii [1/5].
       Wszystko co faktycznie istnieje daje się udowodnić. Dlatego my ludzie jesteśmy też w stanie udowodnić że posiadamy owe trzy składowe opisane powyżej, tj. że posiadamy: (1) ciało fizyczne, (2) przeciw-ciało, oraz (3) duszę. Dowodów na posiadanie ciała fizycznego nie trzeba przedstawiać - wystarczy bowiem że każdy sam siebie "uszczypnie" aby wiedzieć że zmysły potwierdzają jego softwarowe istnienie. Fakt jednak że istnieje też i przeciw-ciało trzeba już udowodnić formalnie. Odpowiedni dowód formalny zawarty jest w podrozdziale H1.1.4 z tomu 4 monografii [1/5], a także w punkcie #D3 strony internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji. W końcu formalny dowód naukowy na istnienie nieśmiertelnej duszy ludzkiej został zaprezentowany w punkcie #C1.1 odrębnej strony o nirwanie, a także w podrozdziale I5.2.1 z tomu 5 monografii [1/5].
       Powyższe opisy i wyjaśnienia dokonane jednak z innego punktu widzenia przytoczone są także w w punkcie #C1 strony internetowej o nirwanie.


#B8. Formalny dowód naukowy potwierdzający że to "Bóg stworzył pierwszą parę ludzi, tj. pierwszą kobietę i pierwszego mężczyznę" - sformułowany zgodnie z zasadami logiki matematycznej:

Motto: "Odróżnianie krytykanckiego opluwania od konstruktywnego krytycyzmu jest łatwe: to co zarzucają krytykancji można też zarzucać każdej innej osobie i dowolnemu innemu tematowi; natomiast to co wypunktowuje konstruktywna krytyka odnosi się wyłącznie do sprawy której krytyka ta dotyczy."

       Formalne dowody naukowe są to struktury logiczne opracowane zgodnie z systemem bardzo ścisłych reguł logicznych, które dowodzą prawdy określonych tez (teoremów). Dowody zamieniają przypuszczenia w pewność. W sensie swojego charakteru dowody odpowiadają wzorom fizycznym, tyle że zamiast być formułowane i przekształcane we formie symboli matematycznych, dowody te operują słownymi twierdzeniami. Opracowanie dowodów formalnych jest ogromnie trudne i ryzykowne. Oprócz bowiem spełniania rygorów logicznych oraz wymagań dowodzeniowych, przenoszą one wszakże w sobie również i autorytet formującego. Jeśli więc zawierają błąd i ktoś je obali, wówczas obala też i ów autorytet dowodzącego. Dlatego dziś dowody takie są opracowywane już tylko w niektórych obszarach wiedzy ludzkiej, takich jak matematyka czy fizyka - gdzie od dawna istnieje duża pula podstawowych dowodów na których dalsze z nich mogą się opierać. Istnieją jednak obszary ludzkiej wiedzy, np. biologia, astronomia, czy religia, które dotychczas nie posiadały żadnych dowodów formalnych. Nie istnieje tam więc owa pula podstawowych pewników, na których dalsze dowody mogłyby się opierać. Dlatego owe obszary wiedzy faktycznie są zlepkami przypuszczeń i spekulacji, a nie rzetelnymi dziedzinami nauki. Nic w nich nie wiadomo z całą pewnością. Oficjalnie upowszechniane też w nich są najróżniejsze dziwaczne, błędne, oraz oderwane od życia spekulacje w rodzaju rzekomej "teorii" przypadkowej ewolucji, "teorii" pulsującego wszechświata i uciekających galaktyk, czy dzikich stwierdzeń zwolenników ateizmu. Wszakże to co w owych obszarach się twierdzi zgodnie z lokalną tradycją nie wymaga już dowiedzenia. Formułowanie dowodów w owych obszarach jest szczególnie trudne. Ci bowiem co do obszarów tych są przyciągani, faktycznie uwielbiają chaos i dzikie spekulacje, a stąd nie lubią sytuacji kiedy ktoś stara się tam wprowadzić jakikolwiek porządek i odpowiedzialność za słowa. Dowód który poniżej zaprezentuję należy właśnie do owych obszarów.
       W 2007 roku, w trakcie mojej profesury na Uniwersytecie w Korei Południowej, przypadł mi wyjątkowy zaszczyt, a jednocześnie i odpowiedzialność, wypracowania oraz opublikowania i rozpopularyzowania aż kilku formalnych dowodów naukowych, z których każdy jest ogromnie ważny zarówno indywidualnie dla każdego z nas, jak i zbiorowo dla całej naszej cywilizacji. Pełny wykaz wszystkich owych formalnych dowodów naukowych opublikowałem w punkcie #G3 totaliztycznej strony o nazwie god_proof_pl.htm. Jednym z nich jest zaprezentowany poniżej (3) formalny dowód naukowy na stworzenie przez Boga dwóch pierwszych ludzi, tj. pierwszego mężczyzny i pierwszej kobiety (plus dowód na równoczesne stworzenie także owych przemilczanych przez "ewolucjonistów" bilionów korzystnych bakterii, żyjących w jelitach wszystkich ludzi i absolutnie niezbędnych do wspomagania życia, zdrowia, oraz poprawnego działania ludzkich ciał - tak jak wyjaśniam to m.in. w punkcie #I3 swej strony o nazwie woda.htm). Ten formalny dowód jest składową owych aż kilku podobnych do siebie dowodów formalnych. Dowody te obejmują, m.in.:
       (1) Formalny dowód na istnienie tzw. "przeciw-świata" (tj. innego świata zamieszkałego przez Boga i przez nasze dusze) - który to dowód zaprezentowany został w podrozdziale H1.1.4 z tomu 4 mojej najnowszej monografii [1/5] a także w punkcie #D3 strony internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji,
       (2) Formalny dowód na istnienie Boga – zaprezentowany w podrozdziale I3.3.4 z tomu 5 monografii [1/5] a także w punkcie #B3 strony internetowej god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu i w punkcie #G2 w/w strony o nazwie god_proof_pl.htm.
       (3) Niniejszy dowód formalny, że pierwszy mężczyzna i pierwsza kobieta zostali stworzeni przez Boga – zaprezentowany poniżej a także w podrozdziale I1.4.2 z tomu 5 monografii [1/5].
       (4) Formalny dowód naukowy, że "ludzkość żyje w świecie stworzonym i inteligentnie rządznym przez wszechmogącego Boga" - zaprezentowany w punkcie #B3 strony internetowej o nazwie changelings_pl.htm;
       (5) Formalny dowód naukowy, że "ludzie posiadają nieśmiertelną duszę" – zaprezentowany w podrozdziale I5.2.1 z tomu 5 monografii [1/5], a także w punkcie #C1.1 strony internetowej o nirwanie oraz w punkcie #G2 strony o nazwie soul_proof_pl.htm.
       (6) Formalny dowód naukowy, że "Biblia autoryzowana była przez samego Boga" (chociaż Bóg zainspirował jej napisanie rękami natchnionych przez siebie ludzi) - zaprezentowany w podrozdziale M7.1 z tomu 11 monografii [1/5], a także w punkcie #B1 strony internetowej biblia.htm;
       (7) Formalny dowód naukowy, że "DNA są najprostszymi formami naturalnych komputerów sterujących drogą przez czas komórek w których DNA te rezydują, zaś owego sterowania drogą komórek przez czas dokonują one poprzez sekwencyjne uruchamianie zawartych w sobie softwarowych 'programów życia i losu' " - patrz punkt #D7 niniejszej strony "immortality_pl.htm" lub podrozdział M1.6 z tomu 11 "monografii [1/5]".
       (8) Formalny dowód naukowy, że "UFO istnieją obiektywnie i są one już zrealizowanymi magnokraftami" - który to dowód formalny historycznie był pierwszym dowodem formalnym jaki ja opracowałem i opublikowałem dla obszaru wiedzy celowo ignorowanej przez starą oficjalną "ateistyczną naukę ortodoksyjną" - po szczegóły patrz punkt #G3 strony o nazwie "god_proof_pl.htm". Ów dowód na obiektywne istnienie UFO zaprezentowany został na stronie o nazwie "ufo_proof_pl.htm" a także w podrozdziałach P2 do P2.17 z tomu 14 mojej najnowszej monografii [1/5].
       W niniejszym punkcie jaki teraz nastąpi zaprezentuję w pełnym brzmieniu ów dowód formalny na stworzenie pierwszej pary ludzi przez Boga. Zanim jednak tego dokonam, jeszcze kilka dalszych słów tego wstępu.
       Formalny dowód na stworzenie przez Boga pierwszej kobiety i pierwszego mężczyzny opracowany został w początkowych dniach października 2007 roku, kiedy to byłem w trakcie mojej profesury na Uniwersytecie w Korei Południowej. Dowód ten przeprowadzony został metodami logiki matematycznej. Bazuje on na dobrze wszystkim znanym fakcie, że aby dany gatunek stworzeń mógł się dalej sam rozmnażać, stworzonych musiało być jednocześnie co najmniej dwóch jego reprezentantów, tj. – w przypadku ludzi co najmniej jedna kobieta i jeden mężczyzna. (W przypadku zaś innych stworzeń, jedna samica i jeden samczyk - np. jedna krowa i jeden byk, jedna kura i jeden kogut, jedna świnia i jeden wieprz, itd., itp.) Fakt tego jednoczesnego stworzenia przez Boga aż dwóch istot każdego gatunku jest na tyle ważny, że aż specjalnie potwierdzany jest w Biblii - np. patrz Księga Rodzaju, 1:27 "Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę." Tymczasem tzw. "naturalna” (tj. całkowicie przypadkowa) ewolucja, którą propaguje dzisiejsza nauka dla wyjaśnienia pochodzenia człowieka, jest jedynie w stanie spowodować skokowe pojawienie się tylko jednego osobnika z nowego gatunku, a nie dwóch. W przypadku ludzi, owa "naturalna-przypadkowa ewolucja" mogłaby więc spowodować pojawienie się albo tylko jednego mężczyzny, albo tylko jednej kobiety, a nie obu naraz. (Prawdopodobieństwo pojawienia się ich obu jednocześnie i naraz, w połączeniu z obserwowaną obecnie szybkością zmian ewolucyjnych w naturze - która to szybkość jest nieodróżnialna od zera, jest tak niskie że wyklucza ono takie pojawienie się w czasokresie istnienia obecnego wszechświata.) Z kolei tylko jeden osobnik nie byłby wcale w stanie dalej już sam się rozmnażać. Taka "naturalna ewolucja" w żadnym więc przypadku nie byłaby w stanie dać początku nowemu gatunkowi istot. Oto więc ów formalny dowód na stworzenie pierwszego mężczyzny i pierwszej kobiety przez Boga, przeprowadzony z użyciem metod logiki matematycznej (odnotuj że dla ścisłości używam w nim terminologii angielskojęzycznej, ponieważ polskie terminy logiki już nieco mi się pozapominały - w nawiasach przytaczam jednak odnalezione w słownikach polskojęzyczne odpowiedniki tych terminów):

       Theorem (teoremat, teza do dowiedzenia):
           "Pierwszy mężczyzna i pierwsza kobieta zostały stworzone przez Boga".
       Basis propositions (wyjściowe ustalenia-twierdzenia naukowe, przesłanki)
           (1) Tylko teoretycznie rzecz biorąc, każdy nowy gatunek istot, włączając w to człowieka, mógłby zostać zapoczątkowany albo poprzez pojawienie się tylko jednej takiej nowej istoty, albo też poprzez równoczesne pojawienie się pary nowych istot. Fakt że praktycznie wszystkie gatunki istot zamieszkujących Ziemię są w stanie same się dalej rozmnażać tylko kiedy równocześnie współistnieje ich para, tj. samiczka i samczyk, całkowicie eliminuje teoretyczną możliwość, że najpierw mogła pojawić się tylko jedna taka nowa istota, zamiast całej ich pary, np. tylko jeden człowiek zamiast pary ludzi składającej się z kobiety i mężczyzny - zdolnych do dalszego już samodzielnego rozmnażania się.
           (2) Równoczesne pojawienie się pary ludzi, tj. pierwszej kobiety i pierwszego mężczyzny, mogło albo nastąpić w sposób dyskretny, tj. owa para nowych istot pojawiła się nagle w swojej gotowej postaci końcowej jaka znacznie się różniła od najbliższych jej istot do niej pokrewnych, albo też w sposob ciągły, tj. owa para istot wykształtowana została płynnie i stopniowo w sporym okresie czasu, z innych istot jej pokrewnych. Fakt że naukowcy ani nie są w stanie znaleźć jakichkolwiek dowodów istnienia form pośrednich pomiędzy człowiekiem a istotami które mogły być najbliższymi krewniakami człowieka, ani też że w dzisiejszych czasach nauka nie potrafiła znaleźć ani jednego przykładu pełnego cyklu takiego płynnego transformowania się jednego gatunku istot w inny gatunek istot, eliminuje zupełnie możliwość ciągłego wyewolucjonowania się człowieka i dowodzi jednoznacznie że pierwsza para ludzi pojawiła się na Ziemi w "sposób dyskretny" – tj. nagle i bez żadnych form pośrednich.
           (3) Pierwsza para ludzi, tj. pierwsza kobieta i pierwszy mężczyzna, albo wyewolucjonowali się przypadkowo ("naturalnie"), albo też para ta została stworzona przez Boga. Fakt że pierwsza para ludzi pojawiła się w sposób dyskretny (nagły) eliminuje zupełnie możliwość że pierwsi ludzie powstali w wyniku przypadkowej ("naturalnej") ewolucji.
          
(Wyjaśnienie uzupełniające ten 3-ci "set of premises" (ciąg przesłanek): gdyby pojawienie się pierwszej pary ludzi, tj. pierwszego mężczyzny i pierwszej kobiety, a także pojawienie się pierwszej pary jakichkolwiek innych istot żyjących, nastąpiło w wyniku "naturalnej" (przypadkowej) ewolucji, wówczas wykazywałoby ono obecność całego szeregu cech, których pomimo intensywnych poszukiwań nauka ziemska nie może odnaleźć. Przykładowo, (a) pozostawiłoby ono ślady w postaci całego ciągu form pośrednich pomiędzy gatunkiem wyjściowym a gatunkiem końcowym – a śladów tych całkowicie jest brak i to nie tylko dla istot ludzkich ale także dla wszystkich innych żyjątek. (b) Podobne naturalne procesy musiałyby też zachodzić w sposób ciągły i obecnie – naukowcy byliby więc w stanie znaleźć wiele innych przykładów kiedy w dzisiejszych czasach następuje taka ewolucja jednego gatunku w inny gatunek - i potrafiliby owe przykłady udokumentować w pełnym ich cyklu przemian. Nauka jednak nie jest w stanie wskazać ani jednego przykładu takiego pełnego cyklu przemiany jednego gatunku w inny gatunek istot. Dodatkowo (c) taka płynna ewolucja musiałaby posiadać jakiś efektywny mechanizm napędowy. Poza jednak luźnymi spekulacjami nie podbudowanymi żadnym materiałem dowodowym, nauka ziemska nie potrafi udowodnić istnienia takiego efektywnego mechanizmu napędzającego przypadkową ewolucję, ani wskazać przykładu (i dowodu) jego faktycznego działania w naturze.)
       Proof (dowód):
           (1) Pierwsze ustalenie wyjściowe przetransformujemy za pomocą metody zwanej "disjunctive syllogism" ktorej tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q, w której assertion (twierdzenie) "p" jest " każdy nowy gatunek istot, włączając w to człowieka, mógłby zostać zapoczątkowany poprzez pojawienie się tylko jednej takiej nowej istoty", podczas gdy assertion "q" jest "każdy nowy gatunek istot, włączając w to człowieka, mógłby zostać zapoczątkowany poprzez pojawienie się pary nowych istot", z kolei assertion "!p" jest "fakt że praktycznie wszystkie gatunki istot zamieszkujących Ziemię są w stanie same się dalej rozmnażać tylko kiedy równocześnie współistnieje ich para, tj. samiczka i samczyk, całkowicie eliminuje możliwość, że najpierw mogła pojawić się tylko jedna nowa istota ludzka zamiast całej ich pary". Transformacja owego ustalenia implies (implikuje) conclusion (wniosek) że "gatunek ludzki został zapoczątkowany poprzez jednoczesne pojawienie się pary ludzi składającej się z kobiety i mężczyzny - zdolnych do dalszego już samodzielnego rozmnażania się”.
           (2) Przyjmując tą conclusion (wniosek) za jedną z assertions (twierdzeń) następnej fazy łańcucha dedukcyjnego i ponownie używając metody nazywanej "disjunctive syllogism" ktorej tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q, otrzymujemy następny wniosek łańcucha dedukcyjnego. Wniosek ten stwierdza, że "pierwsza para ludzi pojawiła się na Ziemi w "sposób dyskretny" – tj. nagle i bez żadnych form pośrednich."
           (3) Ostatnia para propositions (twierdzeń) pozwala na wysunięcie ostatecznego conclusion (wniosku) także metodą zwaną "disjunctive syllogism" której tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q. W formie tej assertion (twierdzenie) "p" jest "pierwsza para ludzi, tj. pierwsza kobieta i pierwszy mężczyzna, wyewolucjonowali się przypadkowo (naturalnie)", zaś assertion "q" jest "pierwsza para ludzi została stworzona przez Boga". Ów ostateczny wniosek stwierdza "pierwsza para ludzi, tj. pierwsza kobieta i pierwszy mężczyzna, została stworzona przez Boga".
       Conclusion (wniosek końcowy):
           Powyższy inference chain (łańcuch wnioskowania) jednoznacznie więc dowiódł prawdę teorematu, że " pierwsza para ludzi, tj. pierwsza kobieta i pierwszy mężczyzna, została stworzona przez Boga".
* * *
       Na użytek tych z czytelników którzy nie są obznajomieni z notacjami które używam w powyższym dowodzie wyjaśnię, że symbolami "p", "q", oraz "r" oznaczone są kolejne "assertions" (twierdzenia) poddawane logicznym transformacjom w przedstawionym to dowodzie. Natomiast symbolami "&&", "||", oraz "=>" oznaczone są operatory logiczne "and" (i), "inclusive or" (lub, albo), oraz "implies" (implikuje "jeśli ... => to wówczas ...").
       Warto tutaj jeszcze raz podkreślić zasadność powyższego dowodu. Ponieważ dowód ten opiera się wyłącznie na formach tautologicznych poszczególnych metod, jest on ważny dla wszystkich wartości parametrów używanych w nim zmiennych. Stąd praktycznie jest on niepodważalny. Gdyby ktoś chciał go podważyć, musiałby najpierw podważyć zasadność logiki matematycznej. Owa zaś logika jest fundamentem całej tej ogromnej liczby dowodów matematycznych które z dużym sukcesem od wielu pokoleń używa efektywna i precyzyjna dyscyplina matematyki. Skoro więc tak silny dowód na stworzenie przez Boga pierwszej pary ludzi, tj. pierwszej kobiety i pierwszego mężczyzny (jak również na stworzenie przez Boga pierwszych par wszystkich innych istot żyjących), dał się w końcu nam opracować, wprowadza to dla nas ogromnie istotne implikacje. Z uwagi na istnienie tego dowodu, a także trzech innych dowodów wspomnianych na początku tego punktu, naprawdę koniecznym się staje aby każdy z nas pilnie i natychmiast zrewidował swój stosunek do Boga, do innego świata, do moralnego życia, itp. Wszakże, bez zrewidowania tego naszego stosunku, wyrządzamy sobie samym największą krzywdę jaką tylko wyrządzić sobie jesteśmy w stanie.
       W tym miejscu chciałbym jeszcze raz podkreślić, że szczególnie istotnym w powyższym dowodzie jest, iż jest on składową aż całego szeregu metodycznie podobnych, chociaż bazujących na zupełnie odmiennych ustaleniach naukowych, dowodów formalnych współistniejących w monografii [1/5] a streszczonych (i linkowanych) powyżej w tym punkcie, a także w punkcie #G3 strony o nazwie god_proof_pl.htm. Te dowody autora faktycznie formułują kamienie węgielne dla fundamentów nowej dyscypliny naukowej, mianowicie dla naszej rzetelnej wiedzy naukowej na temat innego świata, Boga, aktu stworzenia, duszy, itp. Aby ilustratywnie uświadomić tutaj czytelnikowi wagę pojawienia się aż kilku takich dowodów naraz, dobrze byłoby przyrównać siebie samych do dawnych Maorysów zamieszkujących Nową Zelandię i nie mających pojęcia że istnieje takie coś jak zwierzęta domowe, takie jak np. koń czy krowa. (Przed przybyciem pierwszych Europejczyków do Nowej Zelandii nie istniały tam dzisiejsze zwierzęta domowe, a ze zwierząt Nowa Zelandia zamieszkała była głównie przez ptaki i przez jaszczurki.) Kiedy więc owi Maorysi zobaczyli pierwszego konia, zapewne posądzali że to tylko ich przywidzenie albo wybryk natury. Kiedy zobaczyli dwa konie, zaczęło ich to zastanawiać i przekonywać że jakaś nowa jakość zaczyna właśnie wchodzić do ich życia. Kiedy zobaczyli trzy konie, mogli być już absolutnie pewni że konie jednak istnieją i że trzeba zacząć zwracać na nie uwagę. Kiedy zaś zobaczyli cztery konie, musieli całkowicie zrewidować swoje widzenie świata jaki ich otaczał. (Tak nawiasem mówiąc, to obecnie Maorysi są największymi wielbicielami koni i nie mogą bez nich się już obejść.)
       Szokujące wyniki daje porównanie dokonane w świetle powyższego dowodu (a także owych innych dowodów formalnych tutaj omawianych), argumentacji tzw. "ewolucjonistów" z tzw. "kreacjonistami". Ewolucjoniści wytwarzają w nauce tak głośny halas, jakby wszystkie dowody były w ich ręku. W wyniku owego hałasu oraz histerii jaki on wywołał w nauce, wśród dzisiejszych ziemskich naukowców niemal nikt już nie ma odwagi się przyznać że jest "kreacjonistą". Tymczasem jeśli uważnie przyglądnąć się rzekomym "dowodom" stojącym za owym hałasem, wówczas się okazuje że jest to tylko hałas owych przysłowiowych "pustych dzbanków które zawsze czynią najwięcej hałasu". Ewolucjoniści nie mają bowiem ani jednego udokumentowanego przykładu tzw. "brakującego ogniwa" - czyli formy przejściowej ewolucji jakiegokolwiek z milionów gatunków stworzeń zamieszkujących Ziemię. A chodzi tutaj nie tylko o "brakujące ogniwo" dla człowieka, ale także o brakujące ogniwo dla konia, krowy, psa, itp. Wszakże z milionów stworzeń zamieszkujących Ziemię nauka nie potrafi wskazać "brakującego ogniwa" dla żadnego z nich. Znaczy dowody ewolucjonistów są równe zero. Ewolucjoniści nie mają też nadal udokumentowanego nawet jednego przypadku dokonania się na Ziemi pełnego cyklu zamiany jednego gatunku w inny. Czyli zasada rozwoju nowych gatunków jaką oni promują, też nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. W końcu ewolucjoniści nadal nie potrafią wskazać mechanizmu napędowego dla przypadkowej ewolucji. Wprawdzie spekulują oni o rzekomym działaniu w naturze zasady "przeżywania najsilniejszego", jednak ponownie empiryka eliminuje to przeżywanie jako mechnizm napędowy dla ewolucji. Wszakże znane są przypadki kiedy najstarsze zwierzęta przetrwały w niezmienionej formie aż do dzisiaj. Doskonale znanym przykładem takiego najstarszego stworzenia istniejącego na Ziemi do dzisiaj są trylobity które ja sam widziałem na wląsne oczy sprzedawane obecnie na targach w Malezji jako tzw. "kraby królewskie". Jakże więc "przeżywanie najsilniejszego" mogłoby być mechanizmem napędowym ewolucji, skoro pozwala ono przeżyć do dzisiaj przy "nowoczesnej konkurencji" nawet tym najstarszym, a więc również i najprymitywniejszym organizmom żywym.
       Z drugiej zaś strony kreacjoniści mają po swojej stronie zatrzęsienie dowodów i potwierdzeń. Przykładowo, teoria naukowa zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji udowodniła że Bog istnieje, oraz wskazała miejsce (tj. odrębny świat, naukowo nazywany "przeciw-światem") w którym Bóg rezyduje z dala od naszych drapieżnych oczu. Kreacjoniści mają więc inteligentnego stwórcę. Ta sama teoria wskazała mechanizm napędowy stworzenia (tj. chęć rozwóju i udoskonalania wszechświata przez inteligentnego Boga). W końcu owa teoria wskazała też konkretne przykłady materiału dowodowego który potwierdza zaistnienie aktu stworzenia. Czyli liczne akty "stworzenia" są potwierdzane praktycznie przez wszystko. Jedynym więc powodem dla którego kreacjonistów wcale nie słychać w nauce, jest to że są oni zakrzyczani i sterroryzowani przez owe istoty zwane "serpentami Pająka" - jakich opis zawarty został w punkcie #D2.2 strony o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji. (Kim naprawdę są owe hałaśliwe istoty blokujące postęp wiedzy na Ziemi, wyjaśnione to zostało dokładniej w punkcie #E2 strony internetowej o pochodzeniu zła na Ziemi.)
       Ciekawe, że od czasu kiedy zaczęła wyraźnie upadać spekulacja o "naturalnej" (przypadkowej) ewolucji człowieka, owe hałaśliwe istoty które w punkcie #D2.2 strony o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji nazywane są serpentami Pająka natychmiast wyszły z kolejnym ateistycznym wytłumaczeniem dla pochodzenia człowieka. (Najwyraźniej "teoria naturalnej ewolucji" też wywodzi się od owych "serpentów". Dlatego po upadku tamtej teorii postulują one teraz inne wyjaśnienie ateistyczne, też bardzo podobne do tamtego.) Tym razem owe "serpety" twierdzą, że człowiek został zaprojektowany przez nie same. Owo przypisywanie sobie-samym zasług Boga w tworzeniu człowieka nazywają one "teorią inteligentnego zaprojektowania" (po angielsku "intelligent design"). Oczywiście owo twierdzenie jest jeszcze bardziej niedorzeczne niż ich uprzednie twierdzenie o "naturalnej" (przypadkowej) ewolucji. Jeśli bowiem rozpatrzymy choćby tylko aspekt pracochłonności zaprojektowania i zrealizowania owych milionów istot zamieszkujących Ziemię, owa pracochłonność przekracza możliwości wykonawcze nawet największej cywilizacji. Każdy więc, kto kiedykolwiek miał coś do czynienia z projektowaniem i urzeczywistnianiem czegokolwiek nowego, doskonale wie ile pracy, wysiłku, przemyśleń, oraz ludzi (tj. siły roboczej) wymaga dopracowanie nawet najmniejszej dupereli, np. zwykłej szczoteczki do zębów. (A ciągle co jakiś czas się okazuje, że szczoteczka ta jest nadal niedoskonała i że można nawet jeszcze bardziej ją udoskonalić.) Dla każdego więc zorientowanego w owej pracochłonności wszelkiego tworzenia, twierdzenie że jakaś cywilizacja była w stanie dopracować idealnie miliony stworzeń zamieszkujących Ziemię, jest po prostu ignorancką niedorzecznością. A trzeba pamiętać że każde z owych stworzeń jest nieporównanie bardziej kompleksowe od owej szczoteczki do zębów. Każde też jest dopracowane doskonale do swej roli na Ziemi. Zadanie tworzenia nowego życia może więc być sprostowane tylko przez istotę o wydajności i możliwościach Boga. W żadnym też wypadku nie może ono być zrealizowane przez leniwych bandytów i rabusiów kosmicznych uprawiających filozofię pasożytnictwa, jakimi są UFOnauci (tj. "serpenty Pająka"). Nie wspomnę tutaj już o fakcie, że jeśli to owe ateistyczne "serpenty Pająka" zaprojektowały i urzeczywistniły istoty zamieszkujące Ziemię, to kto w takim razie zaprojektował i urzeczywistnił same owe serpenty? Z kolei jeśli zaakceptować że to Bóg dopracował same owe serpenty oraz inne stworzenia wszechświata, wówczas wiadomo iż Bóg wcale nie potrzebował już pomocy owych bałaganiarskich i złośliwych serpentów w dopracowaniu do doskonałości także i ludzi z Ziemi.
       W tym miejscu chcałbym ponownie wystosować apel do innych wykładowców logiki, aby tak jak to sugeruję z innymi dododami pokrewnymi do niniejszego, zamiast w swoich wykładach używać jakichś pozbawionych aktualności i bezsensownych przykładów, raczej jako przykłady dowodów używać któregoś z czterach dowodów wskazywanych w niniejszym punkcie. Wszakże dowody te pobudzą studentów do myślenia i poszukiwań prawdy, nadadzą więcej sensu ich życiu, będą zgodne z wskazaniami naszego własnego sumienia, oraz nienarzucająco dołożą one nasz własny wkład w walkę o upowszechnianie prawdy.
       Niezależnie od wskazanych poprzednio podrozdziałów monografii [1/5], a także od niniejszej strony internetowej, dalsze formalne dowody naukowe podobne do niniejszego zaprezentowane są także na innych totaliztycznych stronach internetowych linkowanych powyżej i w w/w punkcie #G3 strony o nazwie god_proof_pl.htm.


#B9. Faktycznie to "naturalnej ewolucji" nigdy nie było - było jedynie stopniowe "kompletowanie ecosystemu" przez Boga:

Motto: "Najstarsze stworzenia są równie doskonałe jak stworzenia najnowsze - to zaś definitywnie zaprzecza naturalnej ewolucji."

       Na odrębnej stronie internetowej o autoryzowaniu Biblii przez samego Boga, w punktach #F1 i #F2 wyszczególniona jest długa lista naukowego materiału dowodowego na istnienie Boga, duszy, innego świata, itp. Przedstawiciele nauk fizycznych i biologicznych zatajają ów materiał dowodowy przed społeczeństwem. W ten sposób pozbawiają oni ludzi możliwości dokonania "poinformowanej decyzji" w sprawie swego stosunku do Boga. Jednym z takich starannie zatajanych dowodów na istnienie Boga wymienionych na tamtej stronie, jest empirycznie rzucający się w oczy fakt, że najstarsze stworzenia (zwierzęta) na Ziemi są równie doskonałe i równie dostosowane do życia w dzisiejszych warunkach, jak zwierzęta najnowsze.
       Przykładami takich najstarszych stworzeń, których organizmy są jednak równie doskonałe jak stworzeń najnowszych, są "trylobity". Trylobity należją bowiem do najstarszych stworzeń na Ziemi. Jednak żyją one do dzisiaj w wodach morskich okolic Malezji. W Malezji są one zjadane pod nazwą "krabów królewskich". Na przekór swojego niesłychanego wieku, ich organizmy są równie doskonałe jak organizmy istot najnowszych. Podobnie sprawa ma się z jaszczurkami i krokodylami, a także z rekinami. Na przekór swojego wieku, ich organizmy też są równie doskonałe jak organizmy najnowszych stworzeń.
       Zgodnie z modelem ewolucji, zwierzęta najnowsze powinny być znacznie doskonalsze od zwierząt najstarszych. Jednak zgodnie z modelem stworzenia istot przez Boga, wszelkie istoty są tworzone już w swojej doskonałej postaci. Wszakże ich chronologia pojawiania się w świecie fizycznym zależy tylko od roli jaką zgodnie z wolą Boga pełnią one w całym ecosystemie. Fakt więc że organizmy najstarszych istot są równie doskonałe jak organizmy istot najnowszych, dowodzi że faktycznie to nigdy nie było tego co dotychczasowa nauka ziemska opisuje pod nazwą "naturalna ewolucja".
       Tak więc istniejący materiał dowodowy wykazuje że "naturalnej ewolucji" w rzeczywistości nigdy nie było. Faktycznie to co błędne interpretowane jest jako "naturalna ewolucja" w rzeczywistości jest jedynie kompletowaniem ecosystemu przez Boga. Po prostu Bóg kompletował ecosystem stopniowo. Najpierw te najbardziej potrzebne istoty, później istoty mniej już niezbędne. Niektóre istoty, np. "dinozaury", Bóg wprowadził jedynie przejściowo, potem ich rolę zastępując całym szeregiem innych stworzeń, zaś same dinozaury zupełnie eliminując. W swoim kompletowaniu ecosystemu Bóg postępował podobnie jak młodzi właściciele nowych mieszkań kompletują swoje umeblowanie. Tj. skoro nie są w stanie wstawić do mieszkania wszystkiego naraz, najpierw wstawiają to co najważniejsze. Potem zaś stopniowo dodają wyposażenia. Niektóre zaś wyposażenie wstawiają jedynie przejściowo - tylko do czasu gdy będą mogli je zastąpić szeregiem innego, bardziej wyspecjalizowanego.


#B10. Bóg działa cicho i niewidzialnie - jednak my ciągle możemy odnotować wyniki Jego działania:

       Wiatr jest niewidzialny. Tak samo jest Bóg. Ponieważ nie możemy zobaczyć tego Boga, wielu twierdzi że Bóg nie istnieje. Ci sami ludzie powinni więc twierdzić że również wiatr nie istnieje. Jednak my wiemy że wiatr istnieje, ponieważ wywiera on swój wpływ na otoczenie (np. na dym). Podobnie Bóg istnieje i działa ponieważ wywiera On swój wpływ na otoczenie, taki jak np. powołanie do istnienia bardzo złożonych przejawów życia, tj. żyjątek których natura nigdy NIE byłaby w stanie uformować poprzez czysty przypadek.


#B11. Podsumowanie "prawdziwej historii wszechświata i Boga":

       "Prawdziwa historia wszechświata i człowieka" to ta której najważniejsze fragmenty opisane zostały w Biblii. Niestety podstawową rolą Biblii jest dostarczenie ludziom jedynie najbardziej fundamentalnych informacji oraz zainspirowanie ludzi do dokonywania własnych badań pogłębiających wiedzę. Dlatego Biblia NIE ujawnia całości "prawdziwej historii wszechświata i człowieka", a jedynie jej kluczowe fragmenty. Bóg bowiem się spodziewa, że resztę owej historii ludzie sami sobie dopracują poprzez własne badania. Dlatego relatywnie nowa naukowa teoria wszystkiego nazywana Konceptem Dipolarnej Grawitacji wypracowała niektóre z owych brakujących fragmentów "faktycznej historii wszechświata i człowieka". Fragmenty te opublikowane zostały m.in. na niniejszej stronie. Przypomnijmy sobie tutaj owe najbardziej istotne fragmenty tej faktycznej historii.
       (0) Nieskończenie długie istnienie samouczącej się przeciw-materii. Przeciw-materia posiada cechy "płynnego komputera" jakie są dokładną odwrotnością cech dobrze nam znanej materii. Istnieje ona już przez okres nieskończoności. Relatywnie niedawno, samoczynnie wyewolucjonował się w jej pamięci samo-świadomy program który popularnie nazywamy Bogiem. Ewolucja tego programu zakończyła się trochę ponad 6000 lat temu. Więcej na ten temat opisane jest w punktach #B1 do #B3 tej strony.
       (1) Samo-ewolucja Boga. Przebieg i efekty owej samo-ewolucji Boga ustalone zostały analizami dokonywanymi w ramach Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Ich opisy zawiera punkt #B1 niniejszej strony. Owa samo-ewolucja Boga zakończyła się trochę ponad 6 tysięcy lat temu, kiedy to nasz Bóg wypracował (uzyskał) własną samo-świadomość.
       (2) Stworzenie przez Boga świata fizycznego, istot żyjących, oraz ludzi. Opisuje je Biblia. Interpretacja tych bibilijnych opisów dokonana zgodnie z ustaleniami Konceptu Dipolarnej Grawitacji opublikowana została w punktach #B5 i #B6 niniejszej strony. Zgodnie z danymi zawartymi w Biblii, stworzenie to miało miejsce około 6 tysięcy lat temu.
       (3) Okres jawnego współżycia Boga i ludzi. W pierwszym okresie około 1000 lat po stworzeniu świata fizycznego i ludzi, Bóg podłączał własny umysł pod ludzko-podobne ciała które tymczasowo symulował na Ziemi. (Symulacji tych ciał Bóg dokonywał na identycznych zasadach jak obecnie symuluje On UFOnautów i wehikuły UFO - czyli na sposób opisany w punkcie #J1 tej strony.) W ten sposób Bóg mógł bezpośrednio oddziaływać na ludzi oraz nauczać ich podstawowych zasad życiowych. Opisy owych czasów przetrwały do dzisiaj w formie mitologii oraz fragmentarycznych opisów w świętych księgach. To właśnie z owych czasów wywodzą się mitologie np. egipska, grecka, czy rzymska, a także opisy Starego Testamentu w Biblii.
       (4) Danie ludziom religii i świętych ksiąg. Ponieważ bezpośrednie oddziaływanie Boga na ludzi okazało się niepraktyczne i stwarzające niepożądane następstwa, około 5000 lat temu Bóg zaprzestał jawnego oddziaływania na ludzi. Jednak aby ciągle nadać ludziom zestaw najbardziej istotnych zasad życia, Bóg zdecydował się stworzyć to co nazywamy "religiami". Prawdopodobnie najstarszą religią którą Bóg stworzył, był dzisiejszy hinduizm. Przy okazji tworzenia hinduizmu Bóg dał również ludziom w pisanej formie zestaw ogromnie obszernych wytycznych i fundamentalnych informacji - które z czasem uformowały owe liczne święte księgi hinduizmu. Jak jednak się okazało, ludzie NIE korzystali z tych świętych ksiąg ponieważ były zbyt obszerne. Praktycznie też rzadko kto je czytał. W rezultacie Bóg zdecydował się dać ludziom następne religie, dla których święte księgi stawały się coraz krótsze. Jedną z tych religii było chrześcijaństwo, którego święta księga (tj. Biblia) okazała się najbardziej udaną publikacją autoryzowaną przez samego Boga.
       (5) Sterowanie u ludzi rozwoju coraz doskonalszych systemów społecznych, a także rozwoju kultury, nauki i techniki. Sterowanie to sprowadzało się do formowania wśród ludzi całego ciągu coraz doskonalszych systemów społecznych, począwszy od (1) wspólnoty rodowej, poprzez (2) niewolnictwo, (3) feudalizm, (4) kapitalizm, aż do dzisiejszych form (5) socjalizmu, oraz przyszłościowych form (6) ustroju totaliztycznego. Jednocześnie Bóg sterował rozwojem kultury, nauki i techniki ludzi. Ten etap historii ludzkości trwa również i dzisiaj oraz będzie dalej kontynuowany.


Część #C: Materiał dowodowy który potwierdza że wszechświat i człowiek faktycznie zostali stworzeni przez Boga:

      

#C1. Jaki materiał dowodowy potwierdza że człowiek został celowo stworzony przez Boga, a także że Bóg używa "inteligentnie sterowanej ewolucji" w celu nieustannego udoskonalania wszechświata:

       W niemal każdej swojej działalnosci ludzie używają procesu stopniowego udoskonalania końcowego produktu, który to proces także może być nazywany "ewolucją". Na fakt, że nie tylko owi ludzie w swoich działaniach, ale również i Bóg w swoim tworzeniu stosuje ten sam proces stopniowego udoskonalania (czyli "ewolucję") w owym nieustannym wysiłku do formowania coraz doskonalszego wszechświata, wskazuje coraz szerszy materiał dowodowy. Materiał ten ujawnia, że Bóg użył procesu takiej inteligentnie sterowanej ewolucji nawet w celu stworzenia człowieka. Przeglądnijmy teraz niektóre, co bardziej znaczące, przykłady z owego obszernego materiału dowodowego:
       (1) Symetria wszechświata - czyli używanie przez Boga tych samych metod działania które ludzie z czasem także wypracowują dla własnego użytku. Wszechświat jest wysoce symetryczny i to na wiele sposobów. Jednym z objawów owej symetrii jest, że jeśli jakaś metoda działania daje spodziewane wyniki w jednej dziedzinie, ta sama metoda okaże się też równie korzystna w pokrewnej dziedzinie. Z tego właśnie następstwa symetryczności wszechświata najbardziej korzystają naukowcy. Umożliwia ono im bowiem przenoszenie co bardziej efektywnych metod postępowania z jednej dyscypliny naukowej do innej. Na przekór jednak, że ludzie od dawna korzystają z dobrodziejstw owej symetryczności, nadal się upierają aby nie przyjmować do wiadomości, że te same co oni metody działania stosuje również Bóg (a ściślej, że to oni mimikują w swoim postepowaniu metody które od dawna były wypracowane i używane przez Boga).
       (2) Takie zaprogramowanie wszelkich praw wszechświata aby gwarantowały one nieustanny rozwój, udoskonalanie i ewolucję praktycznie wszystkiego. Przykładowo, rozważmy zasadę naturalnej selekcji obowiązującą w dżungli, m.in powodującej "przeżywanie najsilniejszego" (opisywaną także w punkcie #E2 (1) tej strony). Jeśli się dobrze zastanowić, zasada ta wprowadzona została celowo przez jakiś nadrzędny intelekt m.in. aby promować zdrowie wśród zwierząt. Wszakże gdyby była ona formowana przez prawa natury, wówczas zapewne miałaby ona formę "przeżywania najinteligentniejszego", lub "przeżywania najpiękniejszego" - czyli tego który cieszy się największymi względami przeciwnej płci.
       (3) Istnienie kodu genetycznego. Sam fakt istnienia kodu genetycznego w rzeczywistości jest naukowo niepodważalnym dowodem, że za procesem stopniowej ewolucji stoi jakaś nadrzędna inteligencja, czyli stoi Bóg. Ten sam kod genetyczny reprezentuje też naukowo niepodważalny materiał dowodowy na fakt że Bóg istnieje. Naukowa niepodważalność kodu genetycznego jako materiału dowodowego na istnienie inteligentnego Boga i na stworzenie życia przez owego Boga, wynika ze stwierdzeń Teorii Komunikacji. Z teorii tej wiadomo nam bowiem, że powstanie dowolnego kodu jest tylko wówczas możliwe, jeśli istnieje jakaś inteligencja które go opracowała i używa. Wyrażając to innymi słowami, za każdym kodem i językiem kryje się jakaś inteligencja. Nie jest bowiem możliwe wypracowanie żadnego kodu, jeśli udziału w owym wypracowaniu nie wzięła jakaś inteligencja. Żaden też naukowiec nie jest w stanie udowodnić, że jakiś działający kod może się "sam opracować" np. przez całkowity przypadek. Skoro więc istnieje takie coś jak kod genetyczny, oznacza to również że istnieje jakaś inteligencja która go stworzyła i używa. Ponieważ kod genetyczny występuje i używany jest we wszystkich istotach żyjących, owa inteligencja jaka go stworzyła musi reprezentować coś nadrzędnego w stosunku do wszystkich istot żyjących. Czyli musi ona reprezentować to co nazywamy Bogiem. W tym miejscu jeszcze raz warto więc z naciskiem podkreślić, że istnienie kodu genetycznego jest zarówno dowodem na istnienie Boga, jak i dowodem na używanie przez tego Boga ewolucji jako podstawowego narzędzia udoskonalania żyjącej części wszechświata. Wszakże dzięki kodowi genetycznemu Bóg w bardzo prosty sposób może programować udoskonalenia ewolucyjne oraz rozwój nowych gatunków. Wystarczy bowiem aby dokonywał inteligentnych zmian w owym kodzie genetycznym, zaś ewolucja danego gatunku będzie podążała za udoskonaleniami jakie Bóg w ten sposób zaprogramował i wyraził za pomocą tego kodu.
       (4) Obecność genów w kodach genetycznych niektórych stworzeń, które dokumentują formowanie owych kodów w podobny sposób jak ludzcy programiści formują nowe programy. Kiedy ludzki programista generuje nowy program, zwykle czyni to w taki sposób, że bierze jakiś stary program który wypełniał podobne funkcje i adoptuje go do nowego zadania. W rezultacie czasami takie adoptowane programy zawierają sekwencje kodów które wcale nie są potrzebne w ich nowym zastosowaniu. Okazuje się że Bóg czasami czyni podobnie podczas stwarzania nowych żyjątek. Aby je stworzyć, pobiera On kod genetyczny jakiegoś już istniejącego stworzenia, poczym adoptuje ten kod do wykonywania nowych funkcji. W rezultacie, amerykańscy badacze analizujący kod genetyczny Kalifornijskiego purpurowego jeżowca morskiego (sea urchin) o naukowej nazwie "Strogylocentrotus purpuratus" odkryli ze szokiem, że owo prymitywne stworzenie posiada w swoim kodzie genetycznym ponad 7000 genów jakie występują również u ludzi. W tej liczbie żyjątko owo posiada niemal ludzkie geny które ludziom pomagają widzieć a także geny ludzkiego zmysłu zapachu (po co on jest potrzebny w morzu?). Praktycznie to zaś oznacza, żo ów zupełnie niepodobny do ludzi morski jeżowiec w sensie genetycznym wykazuje sporą proporcje podobieństwa do ludzi. Naukowcy dotychczas tak znaczne podobieństwo genetyczne do ludzi przypisywali tylko małpom - po szczegóły patrz punkt #H2 w dalszej części tej strony. Więcej informacji na temat tego genetycznie podobnego do ludzi stworzonka morskiego zawarte jest w artykule "Secret life of sea urchin reveals intriguing mystery" (tj. "Skryte życie morskiego jeżowca ujawnia intrygującą tajemnicę") ze strony A19 nowozelandzkiej gazety "The New Zealand Herald", wydanie datowane w środę (Wednesday), November 15, 2006. (Artykuł ten bazuje na naukowym artykule z najbliżej poprzedzającego go wydania czasopisma "Science".)
       (5) Istnienie pola moralnego i sumienia. Są one opisane na odrębnej stronie internetowej o totaliźmie. Faktycznie to ich istnienie i działanie całkowicie zaprzecza naturalnej (przypadkowej) ewolucji. Wszakże sumienie i pole moralne przykładowo zabrania zabijania i oszukiwania, czyli utrudnia "przetrwanie fizycznie najsilniejszego". Jakże bowiem rozwinięcie sumienia mogłoby dopomagać przykładowo lwom w ich przetrwaniu. Chyba że miałoby ono na celu zamieniać je w trawożerniaki.
       A trzeba tutaj dodać, że zwierzęta faktycznie mają sumienie o poziomie małych dzieci. Kiedyś posiadałem wysoce sympatycznego kota o imieniu Teecee - jego zdjęcie pokazałem na stronie o bandytach wśród nas. Kocia natura Teecee zawsze kusiła go aby podkradać jedzenie które sąsiad wystawiał swoim kotom. Ja zawsze go za to rugałem, bowiem to co sąsiad wystawiał było brudne, pełne much, oraz w połowie już nadpsute. Bałem się więc że Teecee dostanie od tego jakiegoś choróbska. Teecee wiedział że nie wolno mu podkradać tamtego jedzenia, ale jakoś nigdy nie potrafił się oprzeć aby chociaż je skosztować. Za każdym jednak razem kiedy to uczynił, po powrocie do domu swoim wyglądem i zachowaniem pokazywał tak ogromne poczucie winy, że jedyne co mu dorównywało to wygląd i zachowanie małych dzieci które nie tylko że wyjadły wszystkie cukierki jakich zabroniono im dotykać, ale na dodatek zbiły wazę w której cukierki te schowano.
       (6) Istnienie języka ULT. Język ten bowiem nie tylko jest dowodem na istnienie Boga - jako że bez Boga nie mógłby on sam powstać. Jest on także dowodem na celowe stworzenie człowieka przez Boga - jako że bez celowego stworzenia człowieka przez Boga w sposób przypadkowy język taki sam nie mógłby się wykształtować w naszych umysłach. (Po więcej danych o języku ULT - patrz punkt #B4 odrębnej strony internetowej na temat telepatii.)
       (7) Niewyobrażalnie wyższa złożoność strukturalna ciała człowieka w porównaniu ze strukturalną prostotą programu samego Boga, w powiązaniu z wyższą szansą wyewolucjonowania się najpierw tego co najprostsze. Najlepszym dowodem na nieporównanie wyższą złożoność organizmów żywych - w tym ciała człowieka, w porównaniu z prostotą programów, jest że dziś programy jest w stanie formować niemal każdy naukowiec. Jednak NIE istnieje jeszcze naukowiec na Ziemi który byłby w stanie zesyntezować z niczego choćby najprostszy organizm żywy. Z kolei owa ogromna różnica w złożoności strukturalnej organizmów żywych w porównaniu z naturalnym programem Boga oznacza, że skoro zaistniała taka rzecz jak naturalna ewolucja, w jej wyniku najpierw musiał powstać strukturalnie prostszy Bóg, a nie niewyobrażalnie skomplikowany człowiek. (Naturalna zaś ewolucja musiała zaistnieć we wszechświecie, inaczej nie miałaby ona definicji w języku ULT, zaś ludzie nie byliby w stanie jej sami wymyślić.) Skoro zaś raz powstał Bóg, nic w całym wszechświecie nie mogło nastąpić bez jego udziału i zgody. Czyli w przypadku istnienia Boga człowiek nie miał prawa powstać sam i przypadkowo - znaczy bez zgody i celowego działania tegoż Boga.
* * *
       Oczywiście, do dyskutowanego tutaj materiału dowodowego przynależą też fakty omówione w poprzedniej "części #B" tej strony. Przykładowo, przynależy tu alegoryczna raczej niż dosłowna wymowa bibilijnych opisów stworzenia człowieka, a także przynależy fakt że prawa wszechświata ograniczają i wykształtowują postępowanie każdego tak samo - bez względu na to kim ten ktoś jest.


#C2. Jaki materiał dowodowy potwierdza że świat fizyczny faktycznie został stworzony przez Boga:

       W rzeczywistości istnieje też ogromny materiał dowodowy jaki potwierdza, że świat fizyczny został stworzony przez Boga. Oczywiście, zaprezentowanie całego tego materiału przekraczałoby skromną objętość niniejszej strony internetowej. Dlatego tutaj wskażę chociaż jego co bardziej wymowne przykłady. Oto one:
       (1) Dowody że Bóg faktycznie istnieje i że steruje On losami świata fizycznego. Dowody te zaprezentowane są m.in. na stronie internetowej god_proof_pl.htm - o dowodach naukowych na istnienie Boga. Jednym z takich dowodów jest też ów formalny dowód naukowy, że Bóg faktycznie stworzył pierwszą parę ludzi, tj. pierwszego mężczyznę i pierwszą kobietę - który zaprezentowałem już w punkcie #B8 powyżej.
       (2) Softwarowa (nawracalna) natura czasu panującego w świecie fizycznym. Czas bowiem NIE mógłby dawać się nawracać do tyłu i mieć natury softwarowej, gdyby NIE został on tak celowo uformowany przez inteligentnego Boga. Z kolei empiryczny dowód (dostępny dla każdego) że czas ma softwarową naturę, opisany jest w punkcie #D2 strony immortality_pl.htm - o nieśmiertelności i życiu bez końca.


#C3. Jak teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji dodaje swoje ustalenia na temat faktu stworzenia człowieka przez Boga:

       Uprzednio fakt stworzenia człowieka przez Boga był głównie postulowany przez religie. Nauka jedynie potrafiła się zdobyć na zaprzeczanie temu faktowi. Nie potrafiła bowiem znaleźć i wskazać materiału dowodowego na poparcie procesu stworzenia. Nie znając zaś takiego materiału, naukowcy uważali że mają obowiązek wypowiadać się "przeciwko" stworzeniu człowieka. (Na przekór że nie posiadali oni również jednoznacznych dowodów na niemożność stworzenia człowieka przez Boga.) Początkowo przeciwko religijnym stwierdzeniom o stworzeniu człowieka wypowiadała się tylko Darwinowska Teoria Naturalnej Ewolucji. Była ona zresztą "teorią" tylko z nazwy. Wszakże obserwacje z jakich wynikała zgromadzone zostały na jednym niewielkim obszarze. Jej "dowody" wyrwane więc zostały z kontekstu. Przez spory okres czasu owa "pseudo-teoria" była jedynym co oficjalna nauka ludzka zdołała wypocić na temat pochodzenia człowieka. Stąd nagenerowała ona wiele zła. Wszakże praktycznie podjudziła ona całą naukę ziemską i niemal wszystkich naukowców na ustawianie się "contra" do stwierdzeń religii. Jednak począwszy od 1985 roku upowszechniana jest na Ziemi odmienna teoria naukowa, zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Owa odmienna teoria też posiada własne ustalenia na temat pochodzenia świata fizycznego, oraz pochodzenia człowieka. Tym razem jednak ustalenia owej teorii są "pro" - znaczy "za" stworzeniem człowieka przez Boga. Istnieje więc szansa, że owa teoria dipolarnej grawitacji zdoła teraz naprawić chociaż część owego oceanu zła jakiego nagenerowała teoria Darwina. Sytuacja na moment obecny jest więc taka, że istnieją już dwie teorie naukowe. Każda też z nich stwierdza coś dokładnie przeciwstawnego. Sprawa stworzenia człowieka przez Boga przestaje więc być jedynie sprawą "walca nauki miażdżącego stwierdzenia wiary i religii", a staje się sprawą dwóch przeciwstawnych teorii naukowych na zimno analizujących argumenty i dostępny materiał dowodowy. Oczywiście, z najróżniejszych powodów, przykładowo z powodu tzw. naukowej inercji, czy też z powodów omówionych na odrębnej stronie o nosicielach zła, oficjalna nauka Ziemska jeszcze przez długi czas będzie starała się zakrzyczeć to co Koncept Dipolarnej Grawitacji stara się każdemu uświadomić. Aby więc dać ludziom szansę wyrobienia sobie własnego zdania na temat ustaleń oraz materiału dowodowego o pochodzeniu człowieka, który wskazywany jest przez ów Koncept Dipolarnej Grawitacji, w "części #B" tej strony wyjaśnione zostało co dokładnie ów koncept stwierdza. Poprzez poznanie niniejszej strony czytelnicy mają więc możność wyrobienia sobie własnego zdania na ten temat. Ponieważ z owej teorii naukowej zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji wyrosła także nowa filozofia życiowa nazywana totalizmem moralnym, ustalenia oraz materiał dowodowy zaprezentowane w "części #B" tej strony wyrażają sobą również oficjalne stanowisko filozofii totalizmu w sprawie pochodzenia (stworzenia) człowieka.


Część #D: "Zasymulowana historia wszechświata i człowieka" - czyli rodzaj fantastycznego opowiadania zmyślonego przez Boga i potem upozorowanego w stwarzanym wszechświecie:

      

#D1. Co stwierdza "zasymulowana historia wszechświata i człowieka" - czyli owa historia którą dzisiejsza nauka mozolnie odtwarza z "materiału dowodowego" powprowadzanego przez wszechmogącego Boga w strukturę otaczającego nas świata fizycznego:

       Już przez kilka wieków ludzcy naukowcy badają otaczający ich świat fizyczny. Na podstawie śladów materialnych odkrywanych przez nich w owym świecie materialnym starają się oni mozolnie poskładać historię wszechświata i człowieka. Jak jednak niniejsza strona to wykazuje, historia którą składają oni razem do kupy faktycznie jest ową "zasymulowaną historią wszechświata i człowieka" - znaczy rodzajem bajki zmyślonej przez Boga w celu uzyskania nadrzędnych celów opisanych w punkcie #A2 tej strony i potem wpisanej w otaczający nas świat fizyczny. Wszyscy z grubsza znamy tą historię z lekcji w szkołach oraz z naszych podręczników. Nie jest więc konieczne aby tutaj ją powtarzać. Przypomnijmy więc tutaj jedynie najbardziej kluczowe jej elementy.
       Najważniejszym punktem owej "zasymulowanej historii wszechświata i człowieka" jest że według niej wszechświat miał jakoby powstać około 14 miliardów lat temu w wyniku wielkiego bangu. Narazie zaś jedynym znanym dowodem że ów "wielki bang" zaistniał, jest tzw. "przesunięcie ku czerwieni" światła gwiazd. Oczywiście, naukowcy NIE uwzględniają przy tym faktów opisanych w punktach #D2 i #D2.1 strony dipolar_gravity_pl.htm - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, szczególnie zaś że owo "przesunięcie ku czerwieni" światła gwiazd faktycznie wynika z propagowania się tego światła "pod prąd" pola grawitacyjnego tychże gwiazd.
       Kolejnym kluczowym punktem owej "zasymulowanej historii wszechświata i człowieka" jest, że według niej wszelkie żywe stworzenia, włączając w to człowieka, powstały w wyniku naturalnej (tj. czysto przypadkowej) tzw. ewolucji. Jak to jednak ujawnia punkt #D3 poniżej, istnieje materiał dowodowy który jednak zaprzecza powstaniu życia i organizmów żywych właśnie w wyniku owej ewolucji.


#D2. Co to takiego owa ewolucja:

       Nazwa "ewolucja" najczęściej przyporządkowywana jest do teorii naukowej opracowanej przez Charlesa Darwina, która to teoria w 1859 roku opublikowana została po raz pierwszy w odniesieniu dla świata zwierzęcego i roślinnego w książce Darwina "On the Origin of Species by Means of Natural Selection" (tj. "O pochodzeniu gatunków na drodze naturalnej selekcji"), zaś w 1871 roku rozszerzona została także na pochodzenie człowieka w kolejnej książce Darwina "The Descent of Man, and Selection in Relation to Sex" (tj. "Pochodzenie Człowieka oraz Selekcja bazująca na Seksie"). (Darwin żył od 12 lutego 1809 do 19 kwietnia 1882.) Istnieje wiele różnych definicji owego drażliwego słowa "ewolucja". Wszakże słowo to można zdefiniować z różnych punktów widzenia. Prawdopodobnie najbardziej popularna jego definicja podana jest w encyklopedii - cytuję ją z "The New Encyclopaedia Britannica", 15th edition, 1996, ISBN 0-85229-605-3, Volume 4, page 623: "Ewolucja: teoria w biologii która postuluje że różne rodzaje zwierząt i roślin pochodzą od swoich przodków oraz że cechy odróżniające wywodzą się z modyfikowania w poszczególnych generacjach." (W oryginale angielskojęzycznym: "Evolution: theory in biology that postulates that the various types of animals and plants have their origin in other preexisting types and that the distinguishable differences are due to modifications in successive generations.")
       Zgodnie ze zwolennikami teorii ewolucji, jej mechanizmem napędowym jest proces naturalnej selekcji (przetrwanie najsilniejszych). Według nich, to właśnie ów mechanizm spowodował, że z biegiem czasu na Ziemi wyewolucjonował się człowiek. Zanim jednak doszło do pojawienia się człowieka, na Ziemi miał istnieć jakiś ciągle nieznany nauce przodek ludzi, do którego z reguły referuje się jako do "brakującego ogniwa". Przodek ten miał jakoby być wspólny zarówno dla ludzi jak i dla małp. Dlatego zwolennicy ewolucji twierdzą, że najbliższym krewniakiem człowieka w świecie zwierzęcym jest małpa. (Z reguły wskazuje się przy tym palcem na szympansy.)


#D3. Jakie dowody sugerują że dzisiejsi zwolennicy ewolucji faktycznie są "wpuszczani w maliny" przez Boga:

       Niestety, ślepe upieranie się zwolenników teorii ewolucji że jedynie prawa i siły natury dostarczają kierunku i siły napędowej dla ewolucji, nie jest w stanie wyjaśnić całego szeregu paradoksów i zagadek otaczającego nas wszechświata. Wyliczmy więc teraz kilka przykładów takich paradoksów które potwierdzają, że istoty żyjące NIE mogły powstać w wyniku "naturalnej (przypadkowej) ewolucji".
       (1) Teoria prawdopodobieństwa - tj. zgodnie z nią, pochodzenie życia z czysto przypadkowej "ewolucji" jest absolutnie niemożliwe. Całkowite nieprawdopodobieństwo samorzutnego zaistnienia pierwszej fazy "naturalnej ewolucji" jest najsilniejszym argumentem na "stworzenie życia". Faktycznie bowiem tzw. "ewolucjoniści" NIE są w stanie go obalić ani unieważnić. Argument ten stwierdza w przybliżeniu że my wszyscy mamy w sobie molekuły protein, które są niezbędne dla naszych procesów życiowych. Jakie więc są szanse że w początkowej fazie nayturalnej ewolucji 1 molekuła protein uformowałaby się przypadkowo z prymitywnej mineralnej "zupy" jaka na początku czasów istniała gdzieś w morzach naszej planety? Ewolucjoniści przyznają że byłaby ona jak 1 do 10 do 113tej potęgi (tj. 1 do 1 po którym napisane jest 113 zer). Zgodnie zaś z matematykami, dowolne zdarzenie które ma prawdopodobieństwo 1 do 10 do 50tej potęgi (tj. 1 do 1 po którym napisane jest 50 zer) jest zaprzeczane jako nigdy NIE mogące zaistnieć. Aby odczuć jaka jest liczba która ma 113 zer, wystarczy wiedzieć że jest ona większa niż szacowana liczba wszystkich atomów we wszechświecie. A my mówimy tutaj tylko o 1 molekule proteiny. Niektóre zaś proteiny są używane jako materiały budowlane, inne zaś jako enzymy. Około 2000 enzymowych protein potrzeba aby jedna komóka zafunkcjonowała. Jakie więc są szanse że to wszystko powstanie przez przypadek? 1 szansa na 10 do potęgi 40 000cznej (tj. 1 do 1 po którym napisane jest 40 000 zer). Sławny astronom Fred Hoyle tak skomentował ową liczbę (w moim wolnym tłumaczeniu): "Tak bezczelni