Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Tajemnice Biblii autoryzowanej przez samego Boga
(2-języcznie po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Zaktualizowano:
2017/7/17

Najnowsza aktualizacja: udoskonalenie punktów #F4, #C12(7) i #F1(4)


Menu 1:

(Wybór języka:)


(Organizujące:)

Strona główna

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

FAQ

Tekst [11] w PDF

(Po polsku tutaj:)

Biblia

Biblia w PDF

Źródłowa replika tej strony

O Bogu

Dowody na istnienie Boga

Dowód na duszę

Przepowiednie

Zło

Wolna wola

Prawda

Nirwana

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Energia słoneczna

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Petone

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Metody Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

Dr Pająk portfolio

O mnie (dr inż. Jan Pająk)

Starsze "o mnie"

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Radości po 60-tce

Kuramina

Uzdrawianie

Owoce tropiku

Owoce w folklorze

Postępowanie z żywnością

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Playlisty Jana (tylko pod "Google Chrome")

Instrukcja do playlist

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Absolwenci PWr 1970

Nasz rok

Wykłady 1999

Wykłady 2001

Wykłady 2004

Wykłady 2007

Wieś Cielcza

Wieś Stawczyk

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Pająk do sejmu NZ 2014

Pajak na Prezydenta 2015

Pajak na Prezydenta 2020

Pajak dla prezydentury 2020

Partia totalizmu

Statut partii totalizmu

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [11] w PDF

Tekst [10] w PDF

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

[5/4]: 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

[1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]


(In English here:)

The Bible

PDF Bible

Source replica of this page

About God

Proofs for the existence of God

Proof of soul

Prophecies

Evil

Free will

Truth

Nirvana

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Time vehicles

Immortality

Solar energy

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Earthquake

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Petone

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

God's methods

The Bible

Free will

Truth

Dr Pajak portfolio

About me (Dr Eng. Jan Pajak)

Old "about me"

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Healing

Tropical fruit

Fruit folklore

Food handling

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Jan's playlists (only under "Google Chrome")

Instruction of playlists

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Village Cielcza

Village Stawczyk

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

1964 class of Ms Hass in Milicz

TUWr graduates 1970

Lectures 1999

Lectures 2001

Lectures 2004

Lectures 2007

Better humanity

Pajak for parliament 2014

Pajak regarding 2017

Pajak for parliament 2017

Party of totalizm

Party of totalizm statute

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Index of content with links

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [11] in PDF

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

Figs [5/3]

Text [2e]

Figures [2e]: 1, 2, 3

Text [1e]

Figures [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]


(Hier auf Deutsch:)

Dr Pajak portfolio

Über mich

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej witryny, np.:)

(Na płatnych serwerach:)

totalizm.pl

energia.sl.pl

totalizm.com.pl

pajak.org.nz

(Na darmowym hostingu z FTP:)

bobola.net78.net

cielcza.cba.pl

quake.hostami.me

telekinesis.esy.es

geocities.ws/immortality

(Starsze wersje:)

tornados2005.narod.ru

dhost.info/nirvana

morals.mypressonline.com

malbork.20megsfree.com

pigs.20megsfree.com

prawda.20fr.com

prism.20fr.com

totalizm.20fr.com




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz adresów wszystkich totaliztycznych witryn działających w dniu aktualizacji tej strony. Pod każdym z owych adresów powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne strony wyszczególnione w "Menu 1" i "Menu 2", włączajac w to również ich odmienne wersje językowe (tj. wersje w językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, greckim i rosyjskim). Najpierw więc w poniższym okienku wybierz adres serwera z każdego masz zamiar skorzystać manipulując suwakami, potem kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy się strona reprezentująca ów serwer wówczas wybierz sobie z "Mednu 1" lub z "Menu 2" interesującą cię stronę i kliknij na nią aby ją uruchomić i przeglądnąć:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 4".)


Motto: "Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie." (Biblia, Księga Izajasza, 49:2)

Istnieje na Ziemi niezwykła księga. Nazywa się Biblia. Jest ona jak lustro które wiernie odbija każdemu zawartość jego własnej duszy, a jednocześnie NIE odbiera mu jego "wolnej woli" ani nie zmienia mu jego poglądów. Dla tych co NIE wierzą w Boga, Biblia wygląda jak zwykłe "bajdurzenia pasterzy i wędrowców starożytnego świata". Dla tych co mają analityczny umysł, jednak nie podjęli jeszcze decyzji w sprawie swego stosunku do Boga, Biblia wygląda jak mitologia czy opisy historii. Dla tych zaś szczerze wierzących w Boga, Biblia otwiera swoje nieprzebrane źródło wiedzy o Bogu, o zamierzchłej przeszłości, o przyszłości, o ich samych, o życiu, o decyzjach które muszą podejmować, itd., itp. Jednocześnie pobudza ona ich dociekania ponadludzką inteligencją z jaką Bóg zręcznie zaszyfrował w Biblię ocean informacji praktycznie na każdy temat, włączając w to przyszłość. Biblia jest jedyną księgą na Ziemi do autoryzowania której Bóg sam się przyznaje - po przykłady patrz punkt #A1 poniżej. Jednocześnie boskie autorstwo Biblii potwierdzają także liczne fakty. Niniejsza strona prezentuje i wyjaśnia materiał dowodowy na potwierdzenie faktu że Biblia rzeczywiście autoryzowana jest przez samego Boga.
Prof. dr inż. Jan Pająk
Suwon, Korea, 1 listopada 2007 roku



Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Biblia - autobiografia Boga:

       Biblia jest jedyną szeroko publikowaną księgą do której autoryzowania Bóg otwarcie się przyznaje. Najbardziej jednoznacznie owo przyznawanie się Boga do autoryzowania Biblii ujęte jest w treści samej Biblii - i to w aż kilku odmiennych jej miejscach. Przykładowo, w bibilijnej Księdze Powtórzonego Prawa 18:18, Bóg stwierdza co następuje: "Wzbudzę im proroka, spośród ich braci, takiego jak ty, i włożę w jego usta moje słowa, będzie im mowił wszystko co rozkażę." W odniesieniu do treści Biblii te słowa oznaczają, że chociaż Biblię spisywali prorocy których Bóg powzbudzał wśród ludzi w tym właśnie celu, słowa które przelewali oni w pismo, faktycznie były im włożone przez Boga i są słowami samego Boga. Innym miejscem Biblii, które też potwierdza to samo, jest "Drugi List do Tymoteusza", werset 3:16 - cytuję: "Całe Pismo jest natchione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości, aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła." Jeszcze innym miejscem Biblii, które ponownie potwierdza, że wszystko na Ziemi, w tym również Biblia, jest boskiego autorstwa, są m.in. słowa: "Każdy bowiem dom jest przez kogoś zbudowany, a Tym, który zbudował wszystko, jest Bóg." (List do Hebrajczyków, werset 3:4.) Autoryzowanie Biblii przez samego Boga jest także potwierdzone w sformułowaniu niektórych spośród tzw. "kodów Biblii" (opisywanych w punkcie #C6 poniżej).
       Aby NIE zniszczyć naszej "wolnej woli", Bóg w każdym swoim działaniu postępuje zgodnie z tzw. "kanonem niejednoznaczności", którego treść wyjaśniona jest m.in. we wstępie do "części #F" niniejszej strony, a także w punkcie #C2 strony will_pl.htm - o wpływie "wolnej woli" ludzi na losy całej cywilizacji ziemskiej. Aby spełniać ten kanon, Bóg niemal zawsze postępuje w niewidzialny i bezdzwiękowy sposób. Jest on jak lekki wiatr latem, który także pozostaje niewidzialny i bezgłośny. Stąd, jedyny sposób na który możemy odnotować Boga, jest poprzez wyniki Jego działania - tj. w ten sam sposób jak możemy też odnotować ów lekki wiatr letni poprzez zwrócenie uwagi na następstwa jakie on ma na otoczenie (np. na dym). Dla przykładu, możemy odnotować działanie Boga w Jego tworzeniu licznych praw fizykalnych które powstrzymują Ziemię i wszechświat przed wpadnięciem w chaos. Także atomy i cząstki elementarne które składają się na nasze ciała, też wypełniają ścisłe prawa które czynią że "my" jesteśmy "nami" przez całe nasze życie. Tak, istnienie owych praw potwierdza nam istnienie Prawodawcy.
       Jednym z dowodów działania Boga jest księga której powstanie zostało przez Niego zainspirowane i niejawnie autoryzowane - znaczy Biblia. Wielu przeciwników starało się w przeszłości zniszczyć ową księgę oraz idee które ona promuje, jednak odnieśli oni porażki. Interesująco, dzisiaj ta księga jest najbardziej publikowaną książką świata. Jak stwierdza to Światowa Encyklopedia Książki (the World Book Encyclopedia): "Biblia jest najbardziej szeroko upowszechnianą książką w historii. Jest ona tłumaczona więcej razy, oraz na więcej języków, niż jakakolwiek inna książka." Znaczy, jeśli Bóg życzył sobie aby rasa ludzka Go poznała, czyż nie był on w stanie udostępnić jej informacje o Sobie? A uczynił On to poprzez autoryzowanie księgi która faktycznie jest rodzajem boskiej autobiografii.


#A2. Jakie są cele tej strony:

       Głównym celem niniejszej strony internetowej jest formalne udowodnienie tym co mają umysły otwarte na przyjęcie prawdy, że Biblia jest autoryzowana przez samego Boga. Cel ten osiągnąłem poprzez zaprezentowanie już w punktach #B1 i #B2 niniejszej strony formalnego dowodu naukowego, że "Biblia jest autoryzowana przez samego Boga". (Na przekór zawziętych ataków, ani ten dowód, ani też dowody do niego pokrewne omówione w punktach #E1 i #G1 tej strony, do dzisiaj NIE zostały jeszcze przez nikogo podważone, a stąd ciągle utrzymują one swoją ważność i moc.) Ów formalny dowód naukowy, że to "Bóg autoryzował Biblię", jest następnie uzupełniony w całej streści niniejszej strony ogromnie obszarnym materiałem dowodowym który dodatkowo potwierdza ten dowód. W sumie więc, to co zaprezentowałem czytelnikowi na tej stronie, udokumentowuje mu i szczerze ujawnia bez przysłowiowego "owijania tego w bawełnę", że jednak istnieje duży i naukowo niepodważalny materiał dowodowy na pośrednie autoryzowanie Biblii przez samego Boga.
       Dodatkowym zaś celem tej strony jest zwrócenie uwagi czytelnika na te niezwykłe cechy w jakie wszechwiedzący Bóg wyposażył autoryzowaną przez siebie Biblię, a o których wielu ludzi typowo niemal nic nie wie.


Część #B: Formalne dowody naukowe oraz empiryczne przypomnienia potwierdzające że Biblia autoryzowana jest przez samego Boga:

      

#B1. Formalny dowód naukowy, że "Biblia jest autoryzowana przez samego Boga", przeprowadzony metodami logiki matematycznej:

Motto: "Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem ..." (Cytowanie z bibilijnej Ew. św. Jana 1:6-14.)

       W niniejszym punkcie jaki teraz nastąpi zaprezentuję w pełnym brzmieniu ów formalny dowód naukowy na autoryzowanie Biblii przez samego Boga. Zanim jednak tego dokonam, kilka słów wstępu.
       Formalny dowód naukowy że "Biblia jest autoryzowana przez samego Boga" opracowany został w pierwszych dniach listopada 2007 roku, kiedy to byłem w trakcie mojej profesury na Uniwersytecie w Korei Południowej. Dowód ten przeprowadzony został metodami logiki matematycznej - podobnie jak cały szereg innych moich formalnych dowodów naukowych jakie zestawiłem i linkuję w punkcie #G3 odrębnej strony o nazwie god_proof_pl.htm, zaś krótko omawiam w punktach #E1 i #G1 z dalszej części niniejszej strony.
       Formalny dowód naukowy że "Biblia jest autoryzowana przez samego Boga" bazuje na ustaleniach i doświadczeniach moich własnych i innych ludzi oraz innych badaczy, zgromadzonych dotychczas na temat Biblii i upowszechnianych w całym szeregu źródeł i publikacji. Oczywiście, najważniejszym impulsem do opracowania tego dowodu, była moja własna pewność co do istnienia Boga i co do autoryzowania Biblii przez samego Boga, która wyłania się ze wskazań relatywnie nowej naukowej "teorii wszystkiego" którą miałem zaszczyt sam opracować, a którą nazywałem Konceptem Dipolarnej Grawitacji. To właśnie owa teoria ujawniła mi samemu że Bóg istnieje. Oddała mi ona też klucz do ręki, za pomocą którego stopniowo byłem w stanie uzyskać dostęp do kolejnych poziomów naukowej wiedzy na temat Boga, Biblii, moralności, sytuacji ludzi, prawdy, wymagań które Bóg stawia ludziom, itd., itp. Oto więc ów formalny dowód naukowy na autoryzowanie Biblii przez samego Boga, przeprowadzony z użyciem metod logiki matematycznej (odnotuj że dla ścisłości używam w nim terminologii angielskojęzycznej, ponieważ polskie terminy logiki już nieco mi się pozapominały - w nawiasach przytaczam jednak odnalezione w słownikach polskojęzyczne odpowiedniki tych terminów):

       Theorem (teoremat, teza do dowiedzenia):
           "Biblia jest autoryzowana przez Boga".
       Basis propositions (wyjściowe ustalenia-twierdzenia naukowe, przesłanki):
           (1) Treść całej Biblii wykazuje zaszyfrowaną i ukrytą w sobie ogromną liczbę szczególnych cech i informacji które zawierają podpis prawdziwego autora Biblii, takich jak konsystencja nazw i przesłań, rozczłonkowywanie i ukrywanie prawd przed zapędami wrogiej cenzury, spójność i jednorodność przekazów, oraz wiele innych. Cała treść dużego dzieła pisanego, w którym zaszyfrowano i ukryto tak ogromną liczbę cech i informacji, musiała zostać starannie zaprojektowana jeszcze przed jej napisaniem. Każda duża księga o starannie zaprojektowanej treści została napisana według jednego planu generalnego który potem został ściśle zrealizowany przez jej autora lub autorów.
           (2) Aby treść całej Biblii wykazywała napisanie według jednego generalnego planu, Biblia albo została twórczo zaprojektowana i napisana przez jedną nadrzędną istotę o ponadludzkiej inteligencji, mocy i możliwościach Boga, albo też przez duży zespół ściśle ze sobą współpracujących autorów którzy dokładnie uzgadniali pomiędzy sobą każdy szczegół pisanej przez siebie Biblii i którzy wykazali wysokie zdyscyplinowanie w zrealizowaniu tego jednego generalnego planu treści Biblii. Fakt że ludzcy autorzy Biblii podczas jej pisania żyli w odmiennych epokach czasowych oraz w znacznych odległościach geograficznych od siebie, całkowicie eliminuje możliwość że Biblię zaprojektował i napisał zespół ściśle ze sobą współpracujących autorów.
           (3) Biblia albo jest autoryzowana przez wielu ludzkich twórców-autorów, albo też jest ona autoryzowana przez pojedynczego Boga. Fakt wyłaniania się z tekstów na wskroś całej Biblii owych cech które dokumentują autorstwo nadrzędnej istoty o ponadludzkiej inteligencji, mocy i możliwościach Boga, całkowicie eliminuje szansę że Biblia jest autoryzowana przez wielu ludzkich twórców-autorów.
       Proof (dowód):
           (1) Pierwsze ustalenie wyściowe przetransformujemy za pomocą tautological form (tautologicznej formy) metody zwanej "hypothetical syllogism" ("sylogizm hipotetyczny"). Forma ta przyjmuje zapis [(p =>q) && (q => r)] => [p => r], w której assertion (twierdzenie) "p" jest "Treść całej Biblii wykazuje zaszyfrowaną i ukrytą w sobie ogromną liczbę szczególnych cech i informacji które zawierają podpis prawdziwego autora Biblii, takich jak konsystencja nazw i przesłań, rozczłonkowywanie i ukrywanie prawd przed zapędami wrogiej cenzury, spójność i jednorodność przekazów, oraz wiele innych", podczas gdy assertion "q" jest "Cała treść dużego dzieła pisanego, w którym zaszyfrowano i ukryto tak ogromną liczbę cech i informacji, musiała zostać starannie zaprojektowana jeszcze przed jej napisaniem", z kolei assertion "r" jest "Każda duża księga o starannie zaprojektowanej treści została napisana według jednego planu generalnego który potem został ściśle zrealizowany przez jej autora lub autorów". Transformacja owych faktów implies (implikuje) conclusion (wniosek) że "Treść całej Biblii została napisana według jednego planu generalnego który potem został ściśle zrealizowany przez jej autora lub autorów.”
           (2) Przyjmując tą conclusion (wniosek) za jedną z assertions (twierdzeń) następnej fazy łańcucha dedukcyjnego i ponownie używając metody nazywanej "disjunctive syllogism" której tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q, otrzymujemy następny wniosek łańcucha dedukcyjnego. Wniosek ten stwierdza, że "Biblia została twórczo zaprojektowana i napisana przez jedną nadrzędną istotę o ponadludzkiej inteligencji, mocy i możliwościach Boga."
           (3) Ostatnia para propositions (twierdzeń) pozwala na wysunięcie ostatecznego conclusion (wniosku) także metodą zwaną "disjunctive syllogism" której tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q. W formie tej assertion (twierdzenie) "p" jest "Biblia jesta autoryzowana przez wielu ludzkich twórców-autorów", zaś assertion "q" jest "Biblia jest autoryzowana przez Boga". Z kolei assertion "!p" jest "Fakt wyłaniania się z tekstów na wskroś całej Biblii owych cech które dokumentują autorstwo nadrzędnej istoty o ponadludzkiej inteligencji, mocy i możliwościach Boga, całkowicie eliminuje szansę że Biblia jest autoryzowana przez wielu ludzkich twórców-autorów." Ów ostateczny wniosek stwierdza "Biblia jest autoryzowana przez Boga".
       Conclusion (wniosek końcowy):
           Powyższy inference chain (łańcuch wnioskowania) jednoznacznie więc dowiódł prawdę teorematu, że "Biblia jest autoryzowana przez Boga".
* * *
       Na użytek tych z czytelników którzy nie są obznajomieni z notacjami które używam w powyższym dowodzie wyjaśnię, że symbolami "p", "q", oraz "r" oznaczone są kolejne "assertions" (twierdzenia) poddawane logicznym transformacjom w przedstawionym to dowodzie. Natomiast symbolami "!", "&&", "||", oraz "=>" oznaczone są operatory logiczne "not" ("nie"), "and" (i), "inclusive or" (lub, albo), oraz "implies" (implikuje "jeśli ... => to wówczas ...").
       Warto tutaj jeszcze raz podkreślić zasadność powyższego dowodu. Ponieważ dowód ten opiera się wyłącznie na formach tautologicznych poszczególnych metod, jest on ważny dla wszystkich wartości parametrów używanych w nim zmiennych. Stąd praktycznie jest on niepodważalny. Gdyby ktoś chciał go podważyć, musiałby najpierw podważyć zasadność logiki matematycznej. Owa zaś logika jest fundamentem całej tej ogromnej liczby dowodów matematycznych które z dużym sukcesem od wielu pokoleń używa efektywna i precyzyjna dyscyplina matematyki. Skoro więc tak silny dowód na autoryzowanie Biblii przez Boga dał się w końcu nam opracować, wprowadza to dla nas ogromnie istotne implikacje.
       Niezależnie od niniejszej strony internetowej, formalny dowód naukowy że Biblia autoryzowana jest przez samego Boga, zaprezentowany też został w podrozdziale N6.1 z tomu 11 najnowszej monografii [1/5].


#B2. Formalny dowód naukowy że "Biblia autoryzowana jest przez samego Boga" przeprowadzony fizykalną metodą "porównywania atrybutów":

Motto: "Odróżnianie krytykanckiego opluwania od konstruktywnego krytycyzmu jest łatwe: to co zarzucają krytykancji można też zarzucać każdej innej osobie i dowolnemu innemu tematowi; natomiast to co wypunktowuje konstruktywna krytyka odnosi się wyłącznie do sprawy której krytyka ta dotyczy. Stąd poprzez proste sprawdzenie, czy czyjeś zastrzeżenia odnoszą się równie dobrze do każdej idei czy każdej osoby, czy też wyłącznie do danej, czytelnik natychmiast wie czy ten krytykant stara się być tylko niszczycielski i przemądrzały, czy też faktycznie posiada on ważne zastrzeżenia."

       Niezależnie od powyższego formalnego dowodu naukowego, że to Bóg autoryzował Biblię, uzyskanego metodami logiki matematycznej, równie ważny dowód można uzyskać metodami fizyki. W takim dowodzie metodami fizyki, autorstwo Biblii jest dowiedzione w podobny sposób jak fizycy dowodzą praw natury, lub jak kryminolodzy i detektywi dowodzą wyniki swoich dochodzeń. Z pośród wielu metod fizycznych które można użyć do dowiedzenia boskiego autorstwa Biblii, najporęczniejsza jest tzw. "metoda porównywania atrybutów" opisana dokładniej w podrozdziale P2 z tomu 13 monografii [1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne".
       Formalne udowodnienie faktu autoryzowania Biblii przez Boga za pomocą naukowej metody porównywania atrybutów daje się zrealizować w stosunkowo prosty sposób. Taki formalny dowód obejmuje bowiem tylko co następuje:
       (1) Teoretyczne zdefiniowanie kilkanastu atrybutów które są unikalne dla autoryzowania Biblii przez Boga. (Jak to wyjaśniono w podrozdziale P2 z tomu 13 monografii [1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne", z punktu widzenia teorii prawdopodobieństwa zdefiniowanie 12 takich atrybutów całkowicie wystarcza aby mieć absolutną pewność wyniku metody porównywania atrybutów.) Atrybuty te powinny precyzyjnie opisywać jak ponadludzko inteligentny, wszechwiedzący i znający przyszłość Bóg zdefiniowałby Biblię gdyby to On ją autoryzował, oraz muszą być manifestowane tylko w przypadku jeśli faktycznie to Bóg (a nie ludzie) autoryzował Biblię. Atrybuty te dają się relatywnie łatwo zdefiniować teoretycznie. Na niniejszej stronie są one reprezentowane przez tytuły kolejnych punktów z następnej części C tej strony. Wszakże jednoznacznie postulowane są one nadrzędną wiedzą i wysoce przewidującymi zasadami działania ponadludzko inteligentnego Boga.
       (2) Zgromadzenie empirycznego materiału dowodowego jaki dokumentuje, że każdy z owych kilkunastu teoretycznych atrybutów unikalnych dla autoryzowania Biblii przez Boga, faktycznie manifestowany jest w Biblii. Warto przy tym odnotować, że następna Część #C tej strony zgromadziła już w sobie oraz prezentuje czytelnikowi, wystarczający materiał dowodowy jaki wyczerpująco dokumentuje manifestowanie się całego szeregu takich właśnie atrybutów. Każdy z owych atrybutów omawiany jest w kolejnym punkcie z części C tej strony.
       (3) Systematyczne porównywanie każdego atrybutu teoretycznego który jest unikalny dla autorstwa Biblii przez Boga, z dowodami manifestacji tego atrybutu w treści Biblii. Kiedy porównanie to wykaże pełną i faktycznią zgodność tych dwóch grup atrybutów (tj. wydedukowanych teoretycznie i manifestowanych w praktycznie w treści Biblii), wówczas zgodność taka stanowi formaly dowód na autoryzowanie Biblii przez Boga. Owa zgodność jest udokumentowana w kolejnych punktach części C tej strony. Dlatego niniejszy opis przewodu dowodzeniowego metodą "porównywania atrybutów", w połączeniu z następną częścią C tej strony, razem konstytułują formalny dowód naukowy na autoryzowanie Biblii przez Boga, przeprowadzony fizykalną metodą porównywania atrybutów.
       Formalny dowód naukowy na autoryzowanie Biblii przez Boga można przeprowadzić albo w sposób (1) rozdzielony - w jaki czyni to niniejsza strona, tj. gdy empiryczny materiał dowodowy oddzielony został od opisów dowodzeniowych, albo też w sposób (2) zespolony, tj. kiedy przewód dowodzeniowy systematycznie zestawia ów empiryczny materiał dowodowy w wymaganą strukturę logiczną, oraz systematycznie poprzyporządkowywuje go poszczególnym atrybutom teoretycznym boskiego autorstwa Biblii - tak jak w podrozdziale P2 monografii [1/4] zostało to dokonane dla dowodu na istnienie UFO. W dzisiejszej sytuacji narazie nie widzę palącej potrzeby aby rozbudowywać objętość niniejszej strony poprzez sformułowanie tutaj również i pełnej formy takiego zepolonego dowodu fizykalnego (2) na autoryzowanie Biblii przez Boga. Wszakże rozdzielone zaprezentowanie materiału dowodowego w następnej części C tej strony też konstytułuje taki dowód, a jednocześnie unika powtarzania opisów materialu dowodowego w celu jego omównienia pozadowodowego. Ponadto dowód przeprowadzony metodami logiki matematycznej, a zaprezentowany w poprzednim punkcie #B1 tej strony, na obecnym etapie powinien zupełnie wystarczyć nawet najbardziej zatwardziałym sceptykom. Ponieważ jednak niniejsza strona zawiera i dokładnie opisuje zarówno materiał dowodowy jaki wymagany jest dla zespolonego dowodu na autoryzowanie Biblii przez Boga, jak i również zawiera i opisuje przewód dowodzeniowy metodą porównywania atrybutów, proponuję więc aby w ramach ćwiczeń własnej umiejętności dowodzenia czytelnik sam zestawił dla siebie taki zepolony dowód z użyciem niniejszej fizykalnej metody naukowego dowodzenia. W ten sposob czytelnik uzyska swój własny (prywatny) dowód na autoryzowanie Biblii przez Boga. W przypadku gdyby zechciał w tym celu dokładniej przestudiować jak należy zespalać materiał dowodowy z przewodem dowodzeniowym w takim formalnym dowódzie z użyciem metody "porównywania atrybutów", szczegółowe opisy tej metody, wraz z zespolonym przykładem jej użycia dla formalnego udowodnienia że "UFO istnieją i są już zbudowanymi magnokraftami", znajdzie on w podrozdziale P2 z tomu 13 monografii [1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne".
       Powinienem jednak dodać, że faktycznie to noszę się z zamiarem dodatkowego przeorganizowania kiedyś struktury tej strony w jednej z jej przyszłych aktualizacji, tak aby w przyszłości w niniejszym punkcie zaprezentować zespolony dowód fizykalny na autoryzowanie Biblii przez Boga, zaś w części C poniżej zaprezentować jedynie ciekawostki dotyczące poszczególnych (nadprzyrodzonych) cech Biblii. Ponieważ jednak dowód ten będzie jedynie dodatkiem do już istniejącego dowodu z punktu #B1 tej strony, przeorganizowania tego dokonam dopiero w przyszłości kiedy zaprezentowanie innych bardziej palących i narazie pominiętych tematów zostanie już osiągnięte.


#B3. Subtelne przypomnienia samego Boga że Biblia faktycznie autoryzowana jest przez Niego:

       Mi osobiście najbardziej imponuje sposób na jaki sam Bóg w typowy dla siebie, czyli ogromnie dyskretny, nienarzucający się - a stąd NIE odbierający nam naszej "wolnej woli", oraz wysoce inteligentny sposób, przypomina ludziom przy różnych okazjach że Biblia autoryzowana jest właśnie przez Niego. Przypomnienia owe mogą przyjmować wiele różnych form, na wybrane z których czytelnik zapewne już w życiu się natknął. Dla mnie jednym z najbardziej wymownych takich przypomnień jest sposób na jaki Bóg używa stworzonego przez siebie tropikalnego owocu o wyglądzie głowy węża i nazwie "salak", aby obrazowo ilustrować bibilijną historyjkę o kuszeniu Ewy przez węża. Bóg osiąga owo zilustrowanie bibilijnej historyjki poprzez stwarzanie u ciężarnych kobiet z tropiku nieodpartych tzw. "zachcianek" właśnie na ów "wężo-kształtny" owoc. Szersze opisy owych niezwykłych i wymownych "zachcianek" ciężarnych kobiet tropiku, a także zdjęcie podobnego do głowy węża owocu "salak", zawarłem w punkcie #D6.1 ze strony fruit_pl.htm - o tropikalnych owocach strefy Pacyfiku oraz o filozofii ich spożywania. Rekomentuję zaglądnięcie na tamte opisy. Muszę tutaj przyznać, że sposób na jaki Bóg zaprojektował owo przypomnienie bibilijnej historyjki, nasuwa mi na myśl także sposób na jaki zaprojektował On przypomnienie faktu swojego istnienia w formie niezwykłego "rzeźbionego drzewa" pokazanego na "Fot. #B1" ze strony internetowej god_proof_pl.htm - zestawienie naukowych dowodów na istnienie Boga.


Część #C: Niezwykłe cechy Biblii które bezpośrednio wynikają z jej autoryzowania przez Boga, a stąd które nie wystąpią w księgach autoryzowanych przez ludzi lub sekretnie autoryzowanych przez inne istoty stworzone przez Boga (np. przez bibilijnych serpentów):

       Oczywiście wielu tzw. "sceptyków" może w tym miejscu się żachnąć: jak Bóg mógł autoryzować Biblię, skoro spisywana ona była rękami i słowami dawnych ludzi, oraz zawiera w sobie myśli i raporty owych ludzi. Odpowiedź na to jest prosta. Bóg sterował myślami i rękoma owych ludzi, tak że przelewali oni na papier to co w nich Bóg zainspirował.


#C1. Wielopoziomowo otwierająca się treść:

       Normalne książki ludzkie typowo zawierają tylko jeden poziom. Jest nim ich treść opisowa. Biblia jednak jest inna. Bóg ją ukształtował w aż kilka poziomów. Tylko najniższy poziom (1) "treści opisowej" jest w niej otwarty dla każdego. Natomiast poziomy wyższe otwierają się jedynie dla ludzi którzy wypełniają określone wymagania w zakresie głębi i szczerości ich ogarnięcia Boga. I tak następny po poziomie treści opisowej jest poziom (2) "nieustannej aktualności". Otwiera się on dla ludzi którzy wybrali Boga na swego Pana - tak jak to wyjaśnia punkt #D1 tej strony. Kolejny jest poziom (3) "pomocy i moralnego wspierania". Otwiera się on dla ludzi którzy bezgranicznie ufają Bogu. To właśnie na owym poziomie (3) wybranym ludziom ujawnia swe działanie "Żywe Słowo" opisane w punkcie #C3 tej strony. Poziom (4) "zapowiedzi nadchodzących zdarzeń" otwiera się dla jeszcze mniejszej liczby wybranych. Istnieją też jeszcze wyższe poziomy w Biblii, na których otwarcie się dla kogś nałożone są jeszcze wyższe wymagania.


#C2. Nauczanie, przekonywanie i przewodzenie Biblii, bez jednoczesnego odbierania komukolwiek jego "wolnej woli":

       Biblia jest sformułowana w tak cudowny sposób, że treść Biblii nikomu nie odbiera jego wolnej woli. Przykładowo, jeśli ktoś NIE chce wierzyć w Boga, wówczas znajdzie w Biblii to czego szuka - przykładowo wymówki aby nie wierzyć i to na przekór że Biblia zawiera prawdę o Bogu. Jeśli ktoś chce wierzyć, Biblia daje mu dowody jakich potrzebuje. Faktycznie to nie istnieje żadna inna księga na Ziemi, która byłaby w stanie przekonywać tak jak Biblia, a jednocześnie nie odbierać nikomu jego wolnej woli. Dlatego jeśli książki autoryzowane przez ludzi przekonują kogoś do czegoś, z reguły czynią to poprzez odebranie mu "wolnej woli" wybrania odmiennych przekonań.


#C3. Zdolność Biblii do realizowania dwukierunkowej komunikacji z Bogiem, czyli tzw. "Żywe Słowa":

       Większość ludzi uważa Biblię za rodzaj bajdurzeń prastarych ludzi czy opowieści ze starożytności - które nie posiadają żadnego związku z naszym dzisiejszym życiem ani z dzisiejszymi ludźmi. Okazuje się że nie można być bardziej w błędzie. Trzeba bowiem pamiętać, że faktycznym autorem Biblii jest sam Bóg. Bóg zaś panuje nad czasem. Faktycznie to Bóg wymyślił i urzeczywistnił "nasz" rodzaj czasu, tj. "czas softwarowy" - który panuje tylko w świecie fizycznym i którego przebieg można odwracać do tyłu. (Taki "odwracalny" czas softwarowy opisany jest dokładniej na odrębnych stronach internetowych o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji oraz o wehikułach czasu.) Napisaną przez siebie Biblię Bóg sformułował więc w taki sposób, aby nosiła ona ponadczasową aktualność, oraz aby odnosiła się do życia każdego człowieka. Faktycznie też, w wielu krajach na świecie upowszechnia się wśród wierzących ludzi wykorzystywanie tzw. Żywego Słowa Biblii. Owo Żywe Słowo uważane jest tam za zwrotną odpowiedź Boga na najważniejsze zapytanie jakie nas nurtuje a jakie często zadajemy Bogu w myślach. Słowo to otrzymuje się poprzez otwarcie Biblii na przypadkowych stronach i jej czytanie "jak podleci". W pewnym miejscu słowa które czytamy zaczynają nagle jakby "wstawać" ze stron Biblii i uderzają nas że są one odpowiedzią na nurtujące nas pytanie. Uczucie jakiego się wówczas doznaje podczas czytania owych słów jest bardzo podobne do uczucia jakie się otrzymuje od naszego sumienia, a jakie nas informuje co jest moralne i właściwe, a co niemoralne i niedozwolone. Co najbardziej szokujące, słowa te będą się bezpośrednio odnosiły do naszych obecnych czasów oraz do naszej aktualnej sytuacji. Właśnie owe uderzające nas słowa Boga przekazane nam z powrotem za pośrednictwem tekstu Biblii, w niektórych krajach nazywane są "Żywym Słowem". Przykładem takiego Żywego Słowa które mi osobiście zostało przekazane w połowie kwietnia 2007 roku, jest bibilijny cytat z motto do punktu #B1 tej strony.


#C4. Znajmomość przyszłości - np. przewidzenie że treść Biblii będzie poddawana cenzurze:

       Tylko Bógł mógł wiedzieć, że treść Biblii poddawana będzie cenzurze przez "serpentów" opisywanych w punkcie #E1 tej strony. Tylko też Bóg mógł już na etapie pisania Biblii zapobiegawczo zaszyfrować w nią co bardziej istotne przekazy w taki sposób aby owi "serpenci" ich nie znaleźli i nie "wycięli" z tekstu Biblii. I tak właśnie dzięki owemu zaszyfrowaniu do naszych czasów zdołała przetrwać informacja, że "każdy człowiek który nie ogarnie Boga będzie zaliczany do kategorii zwierząt a nie ludzi". Informację tą i sposób jej zaszyfrowania w treść Biblii omawiam w punkcie #F3 strony internetowej o totaliźmie.
       W tym miejscu warto przypomnieć, że na jednym z historycznie pierwszych soborów, mianowicie na soborze ekumenicznym zwołanym przez cesarza Justyniana w 533 roku, podobno zostały wyklęte i uznane za herezję oryginalnie zawarte w Biblii przekazy opisujące reinkarnację . Zdecydowano też jakoby wówczas, że z Biblii należy powycinać wszystkie referencje do reinkarnacji. Dlatego cesarz Justynian (483-565) i jego żona Teodora podobno pousuwali z Biblii całe mnóstwo wzmianek na temat reinkarnacji. Kilka z nich jednak przeoczyli. Przykłady owych przeoczonych zawarte są np. w: Ew. Mateusza 17,10-13 (gdzie opisywany jest reinkarnacyjny powrót Eliasza w ciało Jana Chrzciciela żyjącego około 500 lat po Eliaszu), Ew. Mateusza 16:13 (gdzie Jezus zapytuje swoich uczniów za czyją reinkarnację ludzie uważają jego samego), Ew. Jana 3:1-6 (gdzie Jezus wyraźnie mówi o powtórnym narodzeniu się). Bibilijne referencje do reinkarnacji miały jakoby przeszkadzać w utrzymywaniu dyscypliny wśród wiernych. Faktyczną jednak motywacją dla której ówczesne "serpenty" referowane w punkcie #E1 tej strony zdecydowały się powycinać z Biblii te referencje do reinkarnacji, był fakt że reinkarnacja bezpośrednio i jednoznacznie potwierdza istnienie Boga, życia po śmierci, duszy, itp. Znaczy reinkarnacja dostarcza jednego z dowodów opisywanych w punkcie #F2 tej strony, jakich istnienie nawet dzisiaj jest zatajane przed społeczeństwem. W interesie zaś "serpentów" leży ilustrowanie następstw odbierania ludziom dostępu do potwierdzeń w tych istotnych sprawach.
       Jakie przekazy Boga zawierały owe powycinane z Biblii referencje do reinkarnacji? Czy też faktycznie opisywały one reinkarnację w sposób na jaki rozumiemy ją w dzisiejszych czasach? Oczywiście trudno to teraz wydedukować - mamy zbyt mało danych. Niemniej w swoich badaniach natykałem się już na przesłanki które zdają się sugerować treść przynajmniej jednego z owych przekazów wyciętych z Biblii przez "serpentów". Co ciekawsze, część z tych przesłanek wywodzi się właśnie od owych "serpentów". Te znane mi przesłanki sugerują jakie są następstwa zostania zakwalifikowanym do kategorii zwierząt - tak jak Bóg kwalifikuje w Biblii ateistycznych krewniaków ludzi (w Biblii nazywanych m.in. "serpentami" - patrz ich opis w punkcie #E1 poniżej). Mianowicie, jednym z tych sugerowanych następstw czyjegoś upierania się przy ateiźmie, jest zostanie reinkarnowanym w następnym wcieleniu właśnie w jakieś zwierzę którego typowy los jest najodpowiedniejszy dla historii życia danego upierającego się przy ateiźmie.

Fot. #1a Fot. #1b

Fot. #1ab: Czy cesarz Justynian był "serpentem", a stąd inicjatorem cenzurowania Biblii, czy też "kozłem ofiarnym" na którego rachunek cwane "serpenty" przygotowały zwalenie całej winy za ową cenzurę? Proponuję czytelnikowi aby spróbował sam wyrobić dla siebie odpowiedź na podstawie cech anatomicznych tego cesarza.
       Fot. #1a (lewa): Anatomia typowej "symulacji" istoty początkowo w Biblii nazywanej "serpentem", potem "diabłem", zas niedawno "UFOnautą". Istoty te są tak "symulowane" jakby odseparowanie od nas zostały już niemal 40 000 lat temu. To z kolei wnosi określone następstwa. Przykładowo, u UFOnautów jest to powodem rozwinięcia całego szeregu cech anatomicznych, które typowo nie występują już u ludzi z Ziemi. Jedną z tych cech jest wydłużony podbródek z dwoma pośladkopodobnymi naroślami. Podbródek ten, a także inne cechy anatomiczne które są charakterystyczne dla UFOnautów, powinny stanowić pierwszą, jednak nie jedyną, wskazówkę pozwalającą na identyfikowanie UFOnautów. Dlatego widząc u kogoś np. włosy rosnące pod górę czaszki, wydłużoną brodę z pośladko-podobnymi bulwami, marchewkowaty nos z pionowym roweczkiem na ostrym czubku, "kocie oczy", przystrzyżone "psie uszy", dłonie i palce u dłoni które są nieproporcjonalnie długie, np. same dłonie, a także palce u dłoni, są ponad 1.5 szerokości dłoni, itp., powinno to nas zmobilizować do uważnej obserwacji danego osobnika oraz wyników jego działalności. Szczególnie jeśli owe cechy anatomiczne uzupełniane są typowymi dla UFOnautów cechami osobowościowymi, przykładowo zatwardziałym ateizmem oraz bardziej zwierzęcym niż ludzkim nastawieniem do spraw seksualnych. Jednak konkluzje z naszych dociekań powinny być uzależnione od wypatrzenia u danego osobnika zachowań lub zjawisk które są unikalne dla zaawansowanej techniki UFOnautów i nie mogą przypadkowo wystąpić u ludzi.
       Przykładem takich zachowań lub zjawisk kiedyś unikalnych dla "serpentów" zaś dziś dla UFOnautów i niemożliwych do wystąpienia u ludzi, są np. znajomość przyszłości wynikająca z używania przez UFOnautów wehikułów czasu, znikanie ich ciał z grobów (spowodowane ich unikaniem faktycznej śmierci poprzez symulwanie cofania się do tyłu w czasie), cechy wynikające z użycia napędu osobistego działającego na zasadzie migotania telekinetycznego (np. niezniszczalność - np. brak skaleczeń tam gdzie ludzie by doznali obrażeń, zdolność do znikania, lekkość, brak zmęczenia przy męczących działaniach - np. wchodzenia w górę po schodach, itp.), znajomość naszych myśli wynikająca z opanowania przez nich urządzeń telepatycznych, itp., itd. Więcej informacji na temat anatomii dzisiejszych "symulacji" owych "serpentów" czy "UFOnautów", oraz na temat ich odróżniania od ludzi, włączając w to zdjęcia ilustrujące typowe cechy anatomiczne tych istot, zawarte zostało w punkcie #D3 totaliztycznej strony internetowej evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi.
       Fot. #1b (prawa): Anatomia cesarza Justyniana (483-565). Pokazana na mozaice z Bazyliki San Vitale, Ravenna, Włochy. Z lewym zdjęciem warto porównać pośladkopodobny podbródek cesarza, jego kręcące się i trudne do uczesania (krnąbrne) włosy, kształt nosa, charakterystykę oczu, oraz jego relatywnie trójkątną twarz jaka może sugerować gruszkopodobny kształt głowy.
       Jeśli chodzi o światopogląd cesarza Justyniana, to z całą pewnością był on zatwardziałym ateistą (aczkolwiek ze względów politycznych udawał głęboko wierzącego). Tylko bowiem absolutny ateista odważyłby się powprowadzać zmiany do Biblii, na przekór wpisanego w treść Biblii bardzo surowego ostrzeżenia, cytuję: "Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze." - patrz "Apokalipsa Św. Jana", werset 22:18-19. Obecnie jest nam też już wiadomo, że zadaniem "symulacji" dawnych "serpentów" i dzisiejszych "UFOnautów", jest ilustrowanie ludziom niszczycielskich następstw praktykowania najbardziej niemoralnej wersji filozofii pasożytnictwa - w moich opracowaniach nazywanej "szatańskim pasożytnictwem". Dlatego istoty te zawsze demonstrują ludziom najbardziej niemoralne zachowania jakie tylko są możliwe u istot myślących, w tym także demonstrują poglądy "zatwardziałych ateistów". To właśnie z powodu tego ich ateizmu, w Biblii "serpenci" kwalifikowani są do kategorii inteligentnych zwierząt o wyglądzie ludzi, a nie do kategorii ludzi - tak jak do dokładniej wyjaśnia punkt #F3 strony internetowej o nazwie totalizm_pl.htm.

Fot. #1c

Fot. #1c: Słynna bazylika chrześcijańska zwana "Aya Sophia", co znaczy "Święta Mądrość". Stoi ona w dzisiejszym Istambule. Jednak kiedy była budowana Istambuł zwał się "Novo Roma" a w czasach Bizancjum został przemianowany na Konstantynopol. (Ściślej jest to moje zdjęcie jakie wykonałem sobie na tle owej bazyliki w 1993 roku w trakcie odbywania profesury na pobliskim Cyprze.) To właśnie ta bazylika została zbudowana na rozkaz i z aktywnym udziałem cesarza Justyniana. Oddana ona była do użytku w 537 roku. Właśnie więc w niej należy szukać ewentualnych dowodów na posiadanie przez cesarza Justyniana dostępu do, oraz na używanie, zaawansowanych urządzeń technicznych UFOnautów.
       Czy istnieją więc zakodowane w owej bazylice jakieś wskazówki na temat ewentualnych związków cesarza Justyniana z UFO? Przeanalizujmy tą zagadkę. Folklor dawnych czasów twierdził, że bazylika owa została zbudowana z użyciem "nadprzyrodzonych mocy". Jak zaś wiemy technikę UFOnautów kiedyś uznawano właśnie za "nadoprzyrodzoną moc". Do dzisiaj zresztą nadal wielu opisuje ją jako budowlę nadprzyrodzonych mocy. Jak czytelnik łatwo może to sobie sprawdzić, sama bazylika ma kształt wehikułu UFO. Ponieważ zaś była ona pierwszą tego typu budowlą w dzisiejszym Istambule, na jej kształcie wzorowanych jest aż kilka okazałych meczetów tej motropoli budowanych w terminie późniejszym. Wszystkie też one otrzymały niemal ten sam kształt wehikułów UFO. Dlatego jeśli dzisiaj ktoś wizytuje Istambuł, czuje się tam niemal jak na planecie UFOnautów. W samej bazylice też sporo ciekawostek. Przykładowo jej wnętrze dokładnie odwzorowuje wnętrze wehikułu UFO. Owo odwzorowanie idzie aż tak daleko, że na wyższe poziomy wchodzi się w niej po skośnych pomostach-korytarzach (rampach), a nie po schodach. (I to na przekór że schody były szeroko używane we wszystkich rzymskich budowlach tego samego co Aya Sofia okresu.) Dokładnie takie same nachylone pomosty-korytarze (rampy) jak te z owej bazyliki, opisywane są nam przez wszystkie osoby uprowadzone do wnętrza UFO. W wehikułach UFO nie ma bowiem schodów, a pomiędzy poszczególnymi poziomami przechodzi się właśnie po owych nachylonych pomostach-korytarzach (rampach). W środku bazyliki jest jeszcze jedna wymowna ciekawostka. Jest nią solidna kolumna cała odlana z brązu jednak z wgłębieniem na powierzchni o wielkości połowy ludzkiej głowy. Legenda stwierdza że kiedy o kolumnę tą oparł głowę cesarz Justynian, pod naciskiem jego głowy w kolumnie zaczęło się formować owo wgłębienie. Kiedy jego świta odnotowała powstawanie tego wgłębienia, cesarz opowiedział im że właśnie w momencie oparcia głowy o ową kolumnę cudownie uleczona została jego bardzo silna wówczas migrena. Jakimż to polem leczona była ta jego migrena, że pole owo twardy brąz kolumny przekształciło niemal w płyn który ugiął się pod naciskiem głowy cesarza? Czy była to telekineza, czy też manipulowanie czasem? Jako też wgłębienie w owej kolumnie które cudownie leczy migreny, pamięć całego tego nadprzyrodzonego zdarzenia przetrwała aż do dzisiaj.
       Dlaczego więc Justynian zbudował tak wspaniałą bazylikę dla religii, skoro w swym życiu postępował jak zatwardziały ateista? Okazuje się że powód był prosty. Był to rodzaj rywalizacji. Justynian miał wysokie ambicje przyćmienia wszystkich innych władców starożytnego świata. Za swego zaś rywala uważał Salomona. Postanowił więc wystawić budowę która swoją okazałością by przyciemniła słynną wówczas budowlę Salmona. Wybór Justyniana padł na kościół, bo jako ateistyczny władca uważał że religie pomagają utrzymywać naród w dyscyplinie - a stąd są użyteczne w rządzeniu. Faktycznie też swoją Aya Sophia przyciemnił on osiągnięcia Salomona. Wcale też nie krył swoich uczuć, kiedy 27 grudnia 537 roku, w dniu inauguracyjnego otwarcia tej bazyliki Justinian wjechał do niej na rydwanie, trumfalnie wyrzucił ręce do góry i wykrzyknął "... Salomon, ja cię wyprzedziłem." (W języku angielskim tamten jego historyczny okrzyk jest opisywany słowami “Praise the Lord who found me worthy to finish this project. Salomon, I have surpassed you.”) W tym miejscu warto dodać, że Salomon (władca starożytnego Izraela rządzący przez 40 lat około 967 BC) był tym który zbudował Pierwszą Świątynię z Jerusalem. Justynian rywalizował z nim, ponieważ tamta świątynia była uważana za cud architektoniczny starożytnego świata. Salomon był w stanie ją zbudować, gdyż definitywnie był "serpentem-UFOnautą". Wyraźnie tego dowodzi fakt, że Salomon miał na swych usługach "diabła" zwanego Asmodeusz. Z kolei aby ktoś mógł podporządkować swoim rozkazom diabła-UFOnautę, sam też musi być UFOnautą i to wysokiej kasty. Posiadanie "diabła-UFOnautę" niższej kasty za swego sługę było wówczas "w modzie" u wysokich kast. Przykładowo z folkloru Dalekiego Wschodu jest mi wiadomo, że również Budda miał na swoich usługach diabła zwanego "Ogre". Z bibilijnej 1 Księgi Królewskiej 11:6 jest nam wiadomym że Salomon zachowywał się też jak ateista i czynił wiele zła. Z kolei z tej samej 1 Księgi Królewskiej 11:3 wiemy też że zgromadził on wprost zwierzęcy harem który składał się aż z 700 żon i 300 konkubin (jak to wyjaśnione zostało w punkcie #D3 z totaliztycznej strony internetowej evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi, serpenci-UFOnauci wykazują czysto zwierzęce podejście do seksu - np. akumulują oni i eksploatują ogromne haremy swoich własnych niewolników seksualnych). Oczywiście, jako "serpent-UFOnauta" Salomon miał dostęp do nadrzędnej wiedzy architektonicznej i do nadrzędnej technologii (np. do "Arki Przymierza"), która pozwalała mu zbudować ów "cud architektoniczny starożytnego świata" (tj. Świątynię w Jeruzalem). Wszystko więc wskazuje na to że Aya Sofia powstała w wyniku ambicji i rywalizacji pomiędzy dwoma wysoko postawionymi serpentami-UFOnautami.
       Dalsze informacje na temat powyższego zdjęcia zaprezentowane zostały w punkcie #11 strony tapanui_pl.htm - o eksplozji UFO koło Tapanui w Nowej Zelandii, oraz w punkcie #21 strony day26_pl.htm - o technicznym wywołaniu przez UFOnautów morderczego tsunami z 2004 roku.


#C5. Zaszyfrowywanie przekazów nie tylko w treść pisaną, ale także w konfigurację, uczuciową percepcję, sublimowy odbiór, najróżniejsze kody, itp.:

Motto: "Przy osądzaniu czegokolwiek zawsze bierz pod uwagę opinię co najmnniej dwóch przeciwstawnych stron."

       Biblia zawiera najróżniejsze przekazy zaszyfrowane w nią na cały szereg odmiennych sposobów - a nie tylko w jej treść. Przykładowo, wiadomo że nawet konfiguracja Biblii zawiera zaszyfrowane w sobie ważne przekazy. Jeden z nich polega na oddzieleniu od siebie dwóch okresów w dziejach ludzkości. W obu tych okresach ciała ludzkie były odmiennie zbudowane, ponieważ ludzie starzeli się w nich pod działaniem dwóch zupełnie odmiennych czasów - tak jak wyjaśnia to punkt #G4 strony dipolar_gravity_pl.htm. Ponadto, w obu tych okresach Bóg traktował ludzi odmiennie - przykładowo najpierw traktował ludzi jak rozumne zwierzęta (Stary Testament), potem zaś już jako ludzi (Nowy Testament). Informacje na ten temat wyjaśnione są w punkcie #F3 strony o totaliźmie.
       Kolejny sposób rozszyfrowania ukrytych treści wpisanych w Biblię odkrył niejaki George Elliott. W 2008 roku wyjaśniał on ten sposób na swej stronie internetowej www.greatriddle.flifree.com/solving-riddle.htm. Polega on na istotności sensu dwukrotnych lub trzykrotnych powtórzeń w treści Biblii. Wskazówka na ten temat dana jest w samej Biblii. Jest ona zawarta w trzech powtórzeniach z Biblii. Pierwsze jej powtórzenie znajduje się w Księdze Powtórzonego Prawa (Deuteronomy) 19:15, która stwierdza: "Nie przyjmie się zeznania jednego świadka przeciwko nikomu, w żadnym przestępstwie i w żadnej zbrodni, lecz każda popełniona zbrodnia musi być potwierdzona zeznaniem dwu lub trzech świadków." Drugie jej powtórzenie znajduje się w Ewangelii Św. Mateusza (Matthew) 18:16, która stwierdza: "Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa." Z kolei trzecie powtórzenie zawarte jest w Drugim Liście do Koryntian (2 Corinthians) 13:1, który stwierdza: "Oto teraz po raz trzeci wyruszam do was. Na ustach dwu albo trzech świadków zawiśnie cała sprawa." Wspólne więc dla wszystkich trzech tych poświadczeń są słowa: "Na poświadczeniach dwóch albo trzech świadków oparta musi być każda sprawa." Oczywiście, sposób na jaki powyższa procedura została wyjaśniona w Biblii wyraźnie wskazuje, że reprezentuje ona nie tylko jeden z kluczy do odszyfrowywania ukrytych tajemnic Biblii, ale także i ogromnie istotną prawdę życiową która pozostaje ważna dla każdej sprawy z naszego codziennego życia.
       Szokująco, dzisiejsze osądzanie wyników badań naukowych jest uderzającym w oczy przykładem powszechnego i oficjalnego łamania powyższego wyraźnego zalecenia Boga zawartego w Biblii i nakazującego nam m.in. przy osądzaniu czegokolwiek zawsze bierz pod uwagę opinię co najmnniej dwóch przeciwstawnych stron. Jak bowiem zostało to już wyjaśnione w całym szeregu moich publikacji - które wskażę na końcu niniejszego paragrafu, od 1985 roku na Ziemi istnieją aż dwie przeciwstawne i wzajemnie "konkurujące" ze sobą nauki, tj. (1) dotychczasowa oficjalna nauka ziemska - czasami nazywana też "ateistyczną nauką ortodoksyjną", oraz (2) narodzona dopiero w 1985 roku tzw. "nauka totaliztyczna". Obie te nauki dokonują badań tych samych zjawisk i obiektów, jednak z odwrotnych podejść filozoficznych, zwanych (1) "a posteriori" - dla starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", oraz (2) "a priori" - dla nowej "nauki totaliztycznej". Stąd w filozoficznym zrozumieniu obie te nauki reprezentują dwa odwrotne podejścia do badań tych samych zjawisk i obiektów, czyli - używając języka Biblii, obie one są odmiennymi "świadkami" którzy raportują nam o otaczającej nas rzeczywistości. Na przekór tego, od już przeszło ćwierć wieku ustalenia owej nowonarodzonej "nauki totaliztycznej" są brutalnie wyciszane i zagłuszane przez "ateistyczną nauką ortodoksyjną" - która ciągle dzierży absolutny "monopol na wiedzę" i która wyraźnie boi się "konkurencji" nowonarodzonej "nauki totaliztycznej". W rezultacie, ludzie ciągle oficjalnie uznają tylko to co stwierdza owa dzierżąca monopol "ateistyczna nauka ortodoksyjna", zaś niemal zupełnie ignorują to co stwierdza owa nowa "nauka totaliztyczna". Tymczasem jeśli na cokolwiek patrzy się z tylko jednego punktu widzenia czy jednego podejścia, wówczas widzi się co najwyżej "połowę prawdy". Przykładowo, jeśli patrzymy na kogoś tylko z jednej strony, np. "od tyłu", wówczas poznajemy co najwyżej połowę jego wyglądu. Podobnie, jeśli w naszych osądzeniach wysłuchujemy tylko jednej strony, np. "oskarżonego", a ignorujemy zeznania innych stron, np. świadków i ofiar, wówczas też poznajemy co najwyżej "połowę prawdy", zaś każdy winny zaczyna dla nas wyglądać jak "niewiniątko". Nic dziwnego że w tej sytuacji dzisiejsza wiedza i edukacja wyglądają jak wyglądają, zaś ludzkość wiedziona stwierdzeniami owej monopolistycznej nauki zabłądziła już na krawędź przepaści. Wszakże każdy monopol, nawet nauki, jeśli pozbawiony jest "konkurencji" i "opozycji" która "patrzy mu na ręce" i weryfikuje wszystko co on stwierdza, z upływem czasu nabiera wypaczeń i zwyrodnień jakie wiodą do upadku tych co od niego zależą. Dlatego, niniejszym apeluję do czytelnika, aby w imię faktycznego postępu i prawdy, przyłączył się do walki o oficjalne zaakceptowanie przez ludzi ustaleń obu nauk "konkurujących" ze sobą już od 1985 roku - tak jak za tym akceptowaniem ustaleń argumentują m.in.: punkt #A2.6 na stronie o nazwie totalizm_pl.htm, punkty #B1, #B3 i #K1 na stronie o nazwie tornado_pl.htm, punkty #C1 i #M1 na stronie o nazwie telekinetyka.htm, punkt #F1 na stronie o nazwie god_istnieje.htm, czy podrozdział H10 z tomu 4 najnowszej monografii [1/5].


#C6. Istnienie tzw. "Kodu Biblii" którego wpisanie w treść Biblii 2000 lat temu daje się jedynie wytłumaczyć działaniami Boga:

       "Żywe Słowa" wcale nie są jedyną niezwykłością Biblii. Jak czytelnik bowiem zapewne już słyszał, Biblia posiada zakodowane w swoim tekście cały szereg tajemnic. Jedną z nich jest tzw. kod Biblii który niedawno temu był przedmiotem doyć ożywionych dyskusji. Biblia zawiera także zakodowane w swój tekst najróżniejsze informacje, w rodzaju tych które można też usłyszeć jeśli się wsłucha w jakąś taśmę odgrywaną do tyłu.


#C7. Wielowymiarowa i ponadczasowa aktualność Biblii:

       Autoryzowanie Biblii przez samego Boga powoduje, że jej tekst zachowuje swoją aktualność dla każdych czasów, dla każdego człowieka, oraz dla każdego tematu. Równie dobrze odnosi się on do przeszłości, jak i do dzisiaj, jutra, dalekiej przeszłości, itp. Warto do niego więc zaglądać. Wszakże jest on adresowanymi do nas słowami tego który zaprojektował nas, nasze życie, nasz czas, oraz naszą przyszłość.


#C8. Świadomość przyszłej potrzeby używania specjalistycznej terminologii, oraz rozwiązanie w Biblii tej potrzeby poprzez "przenoszenie znaczeń":

       W czasach kiedy Biblia była pisana, postęp wiedzy następował bardzo wolno. W rezultacie ludzcy autorzy Biblii używali dokładnie tego samego języka i tej samej terminologii co ich przodkowie oraz co ich następcy. W takiej sytuacji nie można uważać, że owi ludzcy autorzy Biblii wiedzieliby o potrzebie wprowadzenia do Biblii jakiegoś substytutu dla specjalistycznej terminologii dalekiej przyszłości. Ponieważ jednak faktycznym autorem Biblii był sam Bóg, On przewidział potrzebę wprowadzenia takiej specjalistycznej terminologii. Wprowadzenia takiego dokonał poprzez szerokie użycie "przenoszenia znaczeń". W tym celu Bóg dokładnie wyjaśniał znaczenie jakiegoś specjalistycznego pojęcia, potem zaś przyporządkowywał to znaczenie do najbliższego pojęciowo terminu już znanego w bibilijnych czasach. Kiedy więc termin ten ponownie używany był w Biblii, jego faktyczne znaczenie było już specjalistyczne, a nie w jego użyciu z bibilijnych czasów.
       Posłużmy się tu przykładem. W punkcie #E1 strony internetowej o pochodzeniu zła na Ziemi wyjaśniony został dzisiejszy specjalistyczny termin "UFOnauci". Termin ten opisany jest w Apokalipsie św. Jana, 16:13-14, mniej więcej w następujący sposób: I widziałem trzy czarne duchy wyglądające jak żaby a wychodzące z paszczy smoka i z paszczy potwora, oraz z ust fałszywego proroka. A są to duchy diabłów, czyniące cuda, które nachodzą rządzących Ziemią i całym światem, aby podjudzać ich do walki przeciw przełomowi dnia Boga Wszechmogącego. Opis ten wyjaśnia dokładnie że chodzi w nim o istoty o wyglądzie żab. (Ci z czytelników którzy interesują się UFO wiedzą doskonale, że maski używane przez dzisiejszych UFOnautów, a także ich kostiumy kosmiczne, nadają UFOnautom właśnie wygląd żab.) Wyjaśnia on także, że istoty te działają przeciwko Bogu poprzez podjudzanie ludzi rzadzących Ziemią. W końcu opis ten przenosi znaczenie wyjaśnionego właśnie terminu na inny termin "duchy diabłów". Kiedy więc w innych miejscach Biblii używana jest jakaś wersja terminów "duchy" lub "diabły", faktycznie wersja ta oznacza "UFOnautów".
       Inne podobne przykłady obejmują specjalistyczny termin "epoka" czy "era" który nie był jeszcze znany w bibilijnych czasach. Jego znaczenie przeniesione zostało na słowo "dzień" używane w Biblii w takim właśnie znaczeniu - co wyjaśnia dokładniej punkt #D7 (S2) strony internetowej evolution_pl.htm - o procesie ewolucji. Stąd przykładowo późniejsze użycie w Biblii określenia, że Bóg stworzył świat fizyczny i człowieka w przeciągu 6 dni, faktycznie oznacza jego stworzenie w 6 kolejnych epokach czy erach. Z kolei punkt #B3 tej samej strony o ewolucji wyjaśnia inny specjalistyczny termin "program" czy "informacja" który w Biblii jest przeniesiony na znaczeniowo podobny wyraz "słowo".


#C9. Faktyczne pomaganie ludziom:

       Relatywnie często słyszy się opowiadania najróżniejszych wierzących ludzi, jak Biblia dostarczyła im konkretnej pomocy w chwili kiedy pomocy tej potrzebowali. W owych opowiadaniach pomoc Biblii manifestuje się na wiele sposobów, począwszy od ukojenia bólu czy dawania rad jak rozwiązywać trudne problemy, a skończywszy np. na uzdrowieniu z konkretnej choroby, zaniku nałogu, poprawie sytuacji, itp. Dla mnie osobiście sposób na jaki Biblia dostarcza ludziom pomocy nieco przypomina sposób na jaki powstały pojedyncze ślady na piasku w owym poemacie anonimowego autora zatytułowanym właśnie "ślady na piasku". Przypomnę tutaj treść tego poematu (po jego oryginalną, angielskojęzyczną wersję - patrz angielska wersja tej strony). Oto ta treść:
We śnie szedłem brzegiem morza z Panem
oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia.
Po każdym z minionych dni zostawały na piasku
dwa ślady mój i Pana.
Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad
odciśnięty w najcięższych dniach mego życia.
I rzekłem:
"Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą
przyrzekłeś być zawsze ze mną ;
czemu zatem zostawiłeś mnie samego
wtedy, gdy mi było tak ciężko ?"
Odrzekł Pan:
"Wiesz synu, że Cię kocham
i nigdy Cię nie opuściłem.
W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad
ja niosłem Ciebie na moich ramionach."

       Aczkolwiek wielu tzw. "sceptyków" wcale nie wierzy iż Bóg systematycznie dopomaga tym którzy uznają Jego istnienie, faktyczne działanie owej dyskretnej pomocy Boga dla wierzących daje się potwierdzić nawet naukowymi metodami. Okazuje się bowiem, że w każdych badaniach kiedy jakaś istotna charakterystyka ludzkiego życia podlega naukowemu porównaniu u wierzących i u niewierzących, wierzący zdecydowanie biją na głowę niewierzących. I tak np. wierzący są: szczęśliwsi od niewierzących, są zdrowsi, wiodą bardziej spełnione życie, żyją dłużej, trapi ich mniej nałogów, gnębi ich mniej trosk, mają mniej poważnych problemów, itd., itp. Co jakiś też czas w prasie wstydliwie pojawiają się raporty które usiłują o tym informować - oczywiście zwykle są przeaczane, bowiem czasami noszą mylące tytuły, typowo zaś wcale nie są tak krzykliwie rozgłaszane jak ateistyczna propaganda. Przykładem takiego właśnie raportu którego istnienie ja odnotowałem, może być artykuł o tytule "Happiness key to wellbeing" ze strony A9 nowozelandzkiej gazety The New Zealand Herald, wydanie datowane w piątek (Friday), January 4, 2008.


#C10. Zgodność Biblii z empiryką, tj. z ustaleniami totalizmu i Konceptu Dipolarnej Grawitacji które bezpośrednio wynikają z empirycznych badań naukowych (oraz na odwrót):

       Nie istnieje nawet jedno stwierdzenie Biblii które byłoby przeciwstawne do ustaleń totalizmu i Konceptu Dipolarnej Grawitacji - chociaż wielu wrogów totalizmu i Konceptu Dipolarnej Grawitacji usiłuje to wmówić innym. Wszakże jedyne co totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji korygują, to błędy w sposobach na jakie indywidualni ludzie, lub całe instytucje, interpretowali Słowa Boga lub wymowę otaczającej nas rzeczywistości. Jednak nie należy się dziwić konieczności takiego korygowania błędnych interpretacji. Wszakże formowane one były przez omylnych ludzi w warunkach kiedy owi ludzie nie mieli dostępu do tak wspaniałego "klucza do prawdy" jakim jest właśnie ów Koncept Dipolarnej Grawitacji i flozofia totalizmu. Ponadto trzeba też pamiętać że na Ziemi działa cała banda serpentów, którzy wkładają ogromną ilość swojej szatańskiej energii w wypacznie naszego zrozumienia prawdy.
       Totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji bezpośrednio wynikają z najnowszych empirycznych badań naukowych. Gdyby Biblia była autoryzowana przez starożytnych pasterzy a nie przez Boga, nie miałaby najmniejszych szans na zgodność z wynikami najnowszych badań naukowych.


#C11. Zawarcie w Biblii wiedzy z całego szeregu dyscyplin, która nigdy nie staje się przestarzała w sposób na jaki przestarzała staje się wszelka wiedza gromadzona przez ludzi:

       Jedynie ową niebezpośrednią autoryzacją Biblii przez samego Boga daje się wytłumaczyć niezwykły fakt, że Biblia zawiera wiedzę z całego szeregu dyscyplin, jednak wiedza ta nigdy nie staje się przestarzała. Wszakże, jak możemy to odnotować na przykładach obecnej nauki ludzkiej, normalna wiedza gromadzona przez ludzi staje się nieaktualna dosyć szybko - zwykle w obrębie życia tylko jednej generacji ludzi. Dlatego typowo, kiedy np. autor danego podręcznika akademickiego czy szkolnego albo umarł albo też z jakiegoś innego powodu nie jest w stanie go aktualizować na bieżąco, podręcznik ten przestaje się nadawać do użytku. Jednak wiedza zawarta w Biblii nigdy nie staje się przestarzała. To powinno nam uświadomić, że tylko Bóg jest na tyle mądry aby dostarczyć wiedzy która nigdy nie przestaje być aktualna.
       Niezwykłością owego faktu, że Biblia nigdy nie staje się przestarzała, jest iż w miarę upływu czasu coraz aktualniejsze stają się owe coraz starsze wersje Biblii. Faktycznie też, jeśli w dzisiejszych czasach ktoś chce ustalić co dokładnie Bóg miał na myśli w danym wersecie, wówczas zamiast sięgać do najnowszych wersji Biblii, ktoś ten sięga do coraz starszych wersji tej świętej księgi. Jest to dokładną odwrotnością tego co się czyni kiedy chce się ustalić co jakiś ludzki autor miał na myśli. Wszakże w przypadku książek autoryzowanych przez ludzi, aby poznać co dokładnie mieli oni na myśli, zawsze się sięga po najnowszą wersję ich pracy.
      


#C12. Zawarcie w Biblii wiedzy która dorównuje, a w niektórych miejscach nawet przewyższa, dzisiejszy poziom oficjalnej wiedzy na Ziemi:

       Niektóra wiedza zawarta w Biblii wykazuje nawet jeszcze bardziej tajemnicze cechy. Dla przykładu, w wielu obszarach wiedza zawarta w Biblii jest wysoce przyszłościowa i przekracza wiedzę jaka panowała w czasach kiedy Biblia była pisana. Faktycznie to w niektórych obszarach wiedza ta dorównuje, a w wielu przypadkach nawet przewyższa, dzisiejszy stan oficjalnej wiedzy na Ziemi. (Znaczy, Biblia zawiera już wiedzę na wypracowanie której ludzkość potrzebowała co najmniej 2000 lat więcej, niż czasy napisania Biblii.) Oczywiście, owi postuszkowie i wędrowcy starożytnego świata, którym autorstwo Biblii się przypisuje, nie byli w stanie zgromadzić aż tak ogromnej wiedzy o przyszłości. Jednak Bóg z całą pewnością był w stanie. Dlatego obecność tej przyszłościowej wiedzy w Biblii jest kolejnym dowodem że rzeczywistym autorem Biblii jest sam Bóg. Przytoczmy więc teraz kilka przykładów wiedzy zawartej w Biblii, która NIE mogła być znana ludziom w czasach gdy Biblia była pisana.
       (1) Mikroorganizmy i najnowsze ustalenia mikrobiologii. Z konkretnych przykładów owej zaawansowanej wiedzy zawartej w Biblii mi osobiście najbardziej zaimponował artykuł który czytałem a który porównywał ostatnie ustalenia mikrobiologii z wiedzą bilogiczną zawartą w Biblii - szczególnie tą na temat mikrobów. Wszakże mikroby zostały odkryte przez oficjalną naukę ziemską relatywnie niedawno temu. W Biblii ludzie są o nich ostrzegani już od około 2000 lat. Co ciekawsze, Biblia zawiera o nich nawet więcej informacji niż my obecnie - znaczy zawiera wiedzę której nasza oficjalna nauka nadal zdaje się nie wiedzieć. Po odpowiednie przykłady patrz bibilijna Księga Kapłańska 12:1 do 17:16.
       (2) Przedłużanie życia, ożywianie umarłego, oraz nieśmiertelność, uzyskiwane poprzez cofanie czyjegoś czasu do tyłu. W bibilijnej "Drugiej Księdze Królewskiej" 20:1-11 opisane jest dokładnie jak Bóg wydłużył życie niejakiego Ezechiasza o 15 lat poprzez cofnięcie jego czasu do tyłu. Jak też wynika z owego opisu, zasada cofania czyjegoś "softwarowego czasu" do tyłu jest dokładnie taka sama jak ta opisana na stronie immortality_pl.htm - tj. sprowadza się ona do cofania do tyłu tzw. "kontroli wykonawczej" w naturalnych "programach życia" zawartych w podwójnej spirali DNA danej osoby. Jednak owo bibilijne wyjaśnienie jak uzyskać nieśmiertelność daje się zrozumieć dopiero po tym jak ktoś pozna, zrozumie i zaakceptuje wyjaśnienie i mechanizm takiego sposobu uzyskiwania nieśmiertelności - który to mechanizm wypracowałem i opisałem dopiero ja m.in. na stronie internetowej immortality_pl.htm. Przed zaś poznaniem i zaakceptowaniem tej mojej zasady przedłużania życia poprzez powtarzalne cofanie czasu do tyłu, a także przed zaakceptowaniem tego co o Biblii stwierdza niniejsza strona, owe bibilijne opisy NIE przemawiają do przekonania czytającego. To z tego zapewne powodu żaden z naukowców narazie NIE zaakceptował mojego mechanizmu i zasady uzyskiwania nieśmiertelności, ani NIE zwrócił uwagi iż zasada ta potwierdzona jest w Biblii. To też dlatego dzisiejsi naukowcy w sprawach przedłużania życia i pokonywania śmierci nadal wmawiają ludziom bajki w rodzaju tych streszczonych w punkcie #B5 strony immortality_pl.htm.
       (3) Następstwa zbudowania wehikułów czasu i podróżowania przez czas. Inny interesujący przykład zaawansowanej wiedzy bibilijnej, to ta w której Biblia referuje do następstw zbudowania i użycia wehikułów czasu. Takie bibilijne idee jak "sąd ostateczny", "wieczysta szczęśliwość", "wieczne potępienie", "powstanie ludzi z grobów", faktycznie są wyjaśnialne jako przyszłościowe wyniki użycia wehikułów czasu - po szczegóły patrz punkty #H1 do #H5 ze strony god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu, lub punkty #C7 do #C10 ze strony internetowej timevehicle_pl.htm - o wehikułach czasu oraz zasadach technicznego sterowania czasem, lub patrz podrozdziały N6.2 do N6.6 z tomu 11 monografii [1/5].
       (4) Wygląd Ziemi kiedy ta oglądana jest z kosmosu. Jeszcze inny przykład przyszłościowej wiedzy to wygląd Ziemi z przestrzeni kosmicznej. Jak często wyjaśniam to innym, około 2000 lat przed tym zanim zrealizowano pierwsze satelity i podróże kosmiczne, kiedy wśród ludzi krążyły najróżniejsze rodzaje mitycznych opisów na temat Ziemi, Hebrajski prorok napisał w Księdze Izajasza 40:22, "Ten, co mieszka nad kręgiem ziemi, ...". Hebrajskie słowo użyte tutaj dla "kręgu" jest "hhug" które zgodnie z niektórymi akademikami Hebrajskimi posiada także znaczenie "kula" (Dla przykładu patrz: "A Concordance of the Hebrew and Chaldee Scriptures by B. Davidson".) Stąd niektóre starsze tłumaczenia Biblii stwierdzały, "kula ziemska" (Douay Version) oraz "kulista ziemia" (Moffatt). Jednak jest tego więcej. Także z Księgi Hioba pochodzi klejnot w formie wersetu 26:7, "... rozciąga ku północy nad pustką, oraz nie osadza ziemi na niczym." Nawet kilkaset lat później po napisaniu Księgi Hioba, mądry człowiek zwany Arystoteles ciągle wierzył że ciała niebieskie były przytwierdzone do suprtów, a nie jedynie zawisały w pustce. Jednak Biblia stwierdza że Ziemia zawisa w pustce. Jakże doskonałe 'zgadnięcie' na temat takiej możliwości - jeśli Biblia jest tylko ludzkiego autorstwa, czyż nie? A więć Biblia swoim starożytnym językiem opisuje Ziemię jako okrągłą kulę która zawisa w pustce. Skoro loty orbitalne nie istnieły jeszcze wówczas, zaś zwykli ludzie wierzyli że Ziemia jest płaska i że spoczywa oparta na pancerzach ogromnych żółwiów, jak owi rzekomi ludzcy autorzy Biblii mogli wprowadzić do owej księgi takie informacje? Fantastyczne zgadnięcia, czy też w rzeczywistości informacja im dostarczona (zainspirowana) przez Nadrzędną Istotę która wie niewypowiedzianie więcej niż ludzie?
       (5) Stworzenie widzialnej dla ludzi materii i widzialej części świata fizycznego, z niewidzialnej dla ludzi przeciw-materii zawartej w niewidzialnym przeciw-świecie. bibilijny "List do Hebrajczyków", werset 11:3, stwierdza "... słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych." Podobnie, w bibilijnym "Drugim Liście, Św. Piotra Apostoła", werset 3:5 stwierdza "Nie wiedzą bowiem ci, którzy tego pragną, że niebo było od dawna i ziemia, która z wody i przez wodę zaistniałą na słowo Boże, ...". Innymi słowy, już od około 2000 lat Biblia stwierdza dokładnie to co ludzie mogli się dowiedzieć dopiero obecnie z mojej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji (a czego uznania oficjalna nauka ziemska odmawia do dzisiaj) - po szczegóły patrz punkt #D4 na mojej stronie internetowej o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Mianowicie Biblia stwierdza, że z pomocą odpowiedniego "programu" (znaczy "algorytmu" albo "informacji" - które z braku precyzyjniejszych wyrażeń w starożytności musiały być zwane "słowem") niewidzialny dla ludzi "płynny komputer" zwany "przeciw-materią", zachowujący się podobnie jak znana ludziom woda, został tak zaprogramowany, że formuje on z siebie widzialną dla ludzi materię i wszelkie widzialne obiekty świata fizycznego. Sposób na jaki owo oprogramowanie wszechświata przekształca niewidzialną i wiecznie płynną przeciw-materię w widzialną materię i świat fizyczny, opisany jest szerzej w wielu moich publikacjach, np. punkcie #B5 strony evolution_pl.htm - o procesie ewolucji, w punktach #I4 i #D4 mojej strony dipolar_gravity_pl.htm - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, a nawet w punkcie #C9.1 mojej strony ufo_proof_pl.htm - o formalnym dowodzie, że wehikuły UFO istnieją obiektywnie. Jakże logiczny i poprawny jest powyższy bibilijny opis stworzenia świata fizycznego i człowieka, w porównaniu z owym absolutnym absurdem twierdzeń dzisiejszej oficjalnej nauki która nam wmawia że "wszechświat powstał z niczego". Wszakże nauka ziemska wmawia naiwnym ludziskom, że wszechświat miał jakoby powstać w wyniku "wielkiego wybuchu (bangu)" przed którym NIC nie istniało, a więc NIE ISTNIAŁA ani materia, ani czas, ani przestrzeń. Po zaś tymże "wielkim wybuchu", z owego "niczego" nagle jakoby powstał cały wszechświat. Aby powyższe absurdalne twierdzenie nauki uczynić jeszcze bardziej absurdalnym, owa oficjalna nauka zapomina przy tym, że w wielu innych miejscach ona sama wmawia równocześnie ludziom że z "niczego" nigdy NIE może powstać "coś".
       (6) Prawa "świata wirtualnego". Zajęło to około 2000 lat po tym jak Biblia została napisana, zanim teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji ujawniła i udowodniła ludziom w 1985 roku, że ów odmienny świat o cechach "płynnego komputera", naukowo nazwany "przeciw-światem", faktycznie istnieje, oraz że jest on rządzony przez zbiór swoich własnych praw. Jednak od samego początku Biblia zapytuje "Czy znane ci prawa niebios?..." (Księga Hioba 38:33). To oznacza, że Biblia podaje nam wiedzę jakiej ludzie nie mogli znać w czasach kiedy Biblia była pisana. Dla przykładu, powyższy werset zwraca naszą uwagę na fakt, że "niebo" (przez Koncept Dipolarnej Grawitacji zwane "światem wirtualnym" - tj. tym zawartym w pamięci "przeciw-świata", także jest rządzone przez unikalne dla niego "prawa", czyli zwraca naszą uwagę na coś co NIE jest powszechnie wiadome wszystkim ludziom ani nawet naukowcom i w obecnych czasach - po więcej szczegółów na ten temat patrz punkt #D4 z mojej strony dipolar_gravity_pl.htm - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji.
       (7) Uformowanie materii i ludzi z wiecznie "tańczących" wirów przeciw-materii. Teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia że wszelka materia z naszego świata fizycznego, w tym również materia składająca się na ciało człowieka, jest uformowana z softwarowo zaprogramowanych wirów myślącej i wiecznie ruchliwej substancji zawartej w przeciw-świecie i zwanej "przeciw-materia" - która to substancja wykazuje posiadanie cech "płynnego komputera". (Sposób uformowania materii z owych wirów przeciw-materii opisany jest m.in. w podrozdziale H4.2 z tomu 4 monografii [1/4], zaś skrótowo wzmiankowany w punkcie #C3 strony god_proof_pl.htm.) Z innych zaś badań omówionych m.in. w punktach #B5 i #B8 strony god_pl.htm jest już nam wiadomo, że w Biblii owa "przeciw-materia" jest nazywana najczęściej "Bogiem Ojcem", czasami zaś też "Przedwiecznym" albo "Starowiecznym" (po angielsku "The Ancient of Days"). Interesująco, Biblia zawiera w swej treści wyraźne potwierdzenie, że jej autor doskonale wiedział, iż aby z wiecznie ruchliwej "przeciw-materii" stworzyć nieruchomą "materię" a z niej ciało człowieka, "Duch Święty" (tj. naturalny i samoświadomy program, jaki samowyewulował się w przeciw-materii) musiał uformować z przeciw-materii owe wiecznie "tańczące" wiry, jakie same składając się z wiecznie ruchliwej przeciw-materii, jako całość tworzą sobą nieruchome formy wirowe. Wszakże w oryginalnym (żydowskim) sformułowaniu wersetu 3:17 z bibilijnej "Księgi Sofoniasza" zawarta jest informacja, że patrząc na stworzonego przez siebie człowieka "Bóg Ojciec" aż wiruje w niestłumionym tańcu radości. Niestety, autorzy większości odmiennych tłumaczeń Biblii jakby obawiali się że ukazanie obrazu "Boga Ojca tańczącego z radości" mogłoby być wzięte jak bluźnierstwo, stąd relatywnie często "cenzurują" oni i "upiększają" oryginalną treść owego bibilijnego wersetu 3:17, tłumacząc ten werset na cały szereg odmiennych i niekiedy zupełnie mylących sposobów. Wydanie Biblii w którym ja znalazłem wierne tłumaczenie owego wersetu 3:17, to angielskojęzyczne wydanie zwane "The Jerusalem Bible", Norton, Longman & Todd Ltd., London 1966. W owym wydaniu, "Book of Zephaniach" 3:17 stwierdza, cytuję: "Yahweh your God is in your midst, a victorious warrior. He will exult with joy over you, he will renew you by his love; he will dance with shouts of joy for you as on a day of festival." Dosłownie więc werset ten stwierdza: "Jehowa twój Bóg jest blisko ciebie, zwycięski wojownik. On uniesie się weselem nad tobą, on odnowi cię swoją miłością, on będzie tańczył z okrzykami radości dla ciebie jak w dniu uroczystego święta." Polskojęzyczna biblia którą ja posiadam i najczęściej cytuję (tj. "Biblia Tysiąclecia" wydanie 3 poprawione, Poznań - Warszawa 1990, ISBN 83-7014-218-4) na swej stronie 1101 tłumaczy ów werset 3:17 niemal dosłownie tak samo, tyle że pomija przytoczenie owego kluczowego słowa "tańczył". (Odnotuj, że dyskutowany tu werset zawiera też zwrot "zwycięski wojownik" - który zapewne referuje bezpośrednio do tego co o pokonaniu "Niegodziwca" przez "Prarodzica świata" wynika z wersetów 10:1-3 bibilijnej "Księgi Mądrości", a co ja wyjaśniłem szerzej w punkcie #B1 swej strony evolution_pl.htm oraz w punkcie #B1.1 swej strony antichrist_pl.htm, a także referuje i do tego co o "żołnierzach Boga" wyjaśniłem m.in. w punkcie #A3 swej strony humanity_pl.htm oraz w punkcie #B1.1 swej strony antichrist_pl.htm).


#C13. Wewnętrzna spójność i konsystencja Biblii:

       Nawet jedno słowo czy stwierdzenie z Biblii z punktu widzenia Boga nie jest zaprzeczeniem innego słowa czy stwierdzenia z tejże Biblii - na przekór że najróżniejsze "symulacje UFOnautów" wmawiają nam że rzekomo znaleźli jakieś błędy w jej tekście. Co owi "poszukiwacze błędów" przeoczają w Biblii, to że ich wiedza jest ograniczona i nadal niedorozwinięta. To zaś co z ich punktu widzenia może wydawać się sprzecznością, jest absolutną prawdą z punktu widzenia Boga. Przeaczają oni także, że aby nie odbierać ludziom wolnej woli, Biblia musi wyglądać jak niedoskonała. Wszakże na absolutnie doskonałe wyglądają jedynie te rzekomo "święte księgi" które napisane zostały przez "symulacje UFOnautów", kiedy owi UFOnauci zakładali na Ziemi jakąś kolejną z ichnich szatańskich religii. Takie zaś niby "doskonałe święte księgi" całkowicie odbierają wolną wolę swoim wyznawcom. Biblia zaś nikomu niczego nie odbiera. Za to daje nam naprawdę dużo - jeśli tylko zdobędziemy się na to aby wyciągnąć po to rękę i o to poprosić.


Część #D: Najważniejsze informacje i przesłania przekazywane nam przez Boga poprzez Biblię:

      


#D1. Żyjesz obecnie aby sam wybrać swoją przyszłość i dalsze losy; z kolei o swoim przyszłym losie decydujesz poprzez ogarnięcie lub odrzucenie Boga i nakazów jakie Bóg nam przekazuje:

Motto: "Totalizm stwierdza, że "zdolność, chęć, oraz wysiłek ogarnięcia istoty Boga" stanowi esencję różnicy pomiędzy zwierzętami a ludźmi."

       W ogromnie inteligentny sposób treść Biblii zawiera zakodowany w sobie przekaz dla ludzi. Przekaz ten stwierdza, że wszyscy ci którzy nie wykazują zdolności, chęci, ani wysiłku ogarnięcia istoty Boga, w oczach tegoż Boga są jedynie zwierzętami obdarzonymi ludzką inteligencją i ludzkim wyglądem. Jako zaś zwierzęta, otrzymują oni od Boga potraktowanie takie same jak zwierzęta a nie ludzie. Zgodnie więc z tym przekazem, w oczach Boga przykładowo ateiści są jedynie zwierzętami o ludzkiej inteligencji i ludzkim wyglądzie. Podobnie dla Boga zwierzętami o ludzkim wyglądzie i ludzkiej inteligencji są wszyscy praktykujący filozofię pasożytnictwa - wszakże oni także odmawiają podjęcia wysiłku ogarnięcia istoty Boga.
       Ukryty sposób na jaki Bóg z ponadludzką inteligencją w autoryzowanej przez siebie Biblii zakodował dla nas nakaz ogarniania istoty Boga, wyjaśniony został dokładnie w punkcie #F3 strony internetowej o totaliźmie. Owa strona wyjaśnia także co ów nakaz praktycznie dla nas oznacza.


Część #E: Dowody na istnienie Boga:

      

#E1. Istnienie Boga zostało już formalnie dowiedzione:

Motto: "Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie." (Biblia, Ew. Św. Mateusza, 13:14)

       Prezentacje całego szeregu formalnych dowodów naukowych opracowanych przez autora niniejszej strony, a korygujących dotychczasowe błędy i wypaczenia starej oficjalnej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", dostępne są na licznych totaliztycznych stronach internetowych linkowanych i krótko omówionych w punkcie #G3 strony o nazwie god_proof_pl.htm. Wykaz owych formalnych dowodów naukowych podany został w punkcie #G1 z dalszej części niniejszej strony. Natomiast sam formalny dowód naukowy stwierdzający, że "Bóg istnieje" jest zaprezentowany w punkcie #G2 w/w strony o nazwie god_proof_pl.htm. Owa strona god_proof_pl.htm prezentuje także obszerny materiał dowodowy jaki potrwierdza istnienie Boga, a jaki jest ignorowany lub celowo ukrywany przez starą oficjalną "ateistyczną nauke ortodoksyjną". Dlatego ani ów materiał dowodowy, ani też tamte formalne dowody naukowe, NIE będą tutaj już powtarzane.


Część #F: Następstwa zaadoptowania ateizmu przez oficjalną naukę ziemską zwaną także "ateistyczną nauką ortodoksyjną" (tj. nauką z której monopolem na wiedzę "konkuruje" nowa "nauka totaliztyczna"):

       Aby nie odbierać ludziom tzw. "wolnej woli", wszystko co Bóg czyni musi być dokonywane zgodnie z tzw. kanonem niejednoznaczności opisywanym w punkcie #C2 strony internetowej will_pl.htm - o wpływie "wolnej woli" na losy całej ludzkości, lub w punkcie #B9 strony god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu, a także w podrozdziale JB7.4 z tomu 7 monografii [1/5]. Ów "kanon niejednoznaczności" stwierdza, że nic we wszechświecie nie może być całkowicie jednoznaczne i pozbawione źródeł wątpliwości, bowiem wówczas skonfrontowanym z tym istotom rozumnym odbierałoby to prawo do wolnej woli i do swobody wyboru swej drogi. To właśnie dlatego każdy prawdziwy cud musi dawać się wytłumaczyć na wiele odmiennych sposobów. To właśnie też z powodu działania tego kanonu każdy dowód na istnienie Boga można próbować wyjaśniać w ateistyczny sposób.
       Istnienie i działanie owego "kanonu niejednoznaczności" powoduje, że aby utrzymać obiektywność i bezstronność, oficjalna nauka ziemska każdą sprawę powinna wyjaśniać na dwa sposoby - mianowicie ateistycznie, oraz z uwzględnieniem faktu istnienia Boga. Jednak dzisiejsza oficjalna nauka wcale tego NIE czyni. Wszystko wyjaśnia ona ateistycznie, zaś jeśli czegoś nie potrafi wyjaśnić ateistycznie wówczas po prostu temu zaprzecza lub to ukrywa przed ludźmi. Stąd aby przywrócić balans i bezstronność naukowym faktom, a także aby umożliwić ludziom dokonywania "poinformowanego wyboru" w sprawie Boga, konieczne jest ujawnienie również faktów świadczących o istnieniu Boga, oraz naukowe wyjaśnienie tych faktów dokonane z punktu widzenia że "Bóg istnieje". Niniejsza cześć tej strony podejmuje to zadanie.


#F1. Dlaczego fizycy zatajają dowody na istnienie Boga, innego świata, nieśmiertelnej duszy, itp.:

Motto: "Jeśli sam nie wierzysz w Boga, lub nie chcesz poznać prawdy o Bogu, wówczas jest to wyłącznie twoja prywatna sprawa. Jeśli jednak uniemożliwiasz innym poznanie prawdy o Bogu, wówczas działasz niemoralnie i popełniasz duże świństwo."

       Fizyka dosłownie przelewa sie od dowodów na istnienie Boga, innego świata, nieśmiertelnej duszy ludzkiej, itp. Podobnie dowodami tymi przelewają się nauki pokrewne do fizyki, a więc mechanika, astronomia, astrofizyka, itp. Aby dać tu jakieś pojęcie o masywności i wymowności tychże dowodów, poniżej przypomnę chociaż najważniejsze z nich. Jest ich bowiem naprawdę dużo. Zamiast jednak informować społeczeństwo o owych dowodach i ich znaczeniu, fizycy zatajają dowody które są już im doskonale znane, jednocześnie zaś odmawiają podjęcia badań w tych kierunkach, co do których już im wiadomo że kryją się tam dalsze z takich dowodów. Jeśli więc któremuś z nas przyjdzie w przyszłości ponosić opisywane w Biblii (bardzo poważne) konsekwencje odrzucenia Boga, zapewne w dużej mierze za owe "przyjemności" które tego kogoś czekają będzie mógł podziękować właśnie fizykom.
       Istnieje aż kilka problemów z ową anty-boską postawą fizyków, oraz innych naukowców z dziedzin pokrewnych do fizyki. Jeden z tych problemów jest natury etycznej. Wiadomo przecież, że nie informowanie o prawdzie faktycznie oznacza kłamanie. Aby było jeszcze bardziej nieetycznie, owo "nie-informowanie" odbywa się za pieniądze podatników - czyli nas (tych) którzy są okłamywani. Wszakże to podatnicy płacą pensje fizykom. Inny poważny problem etyczny wynika z faktu że istnieją już formalne dowody naukowe na istnienie Boga, innego świata, nieśmiertelnej duszy ludzkiej, itp. Te formalne dowody naukowe czytelnik może osobiście poznać np. we wpisach numery #134, #135, #136, #137 i #139 z blogów totalizmu wskazywanych w punkcie #H5 tej strony, w tomach 5, 4 i 11 monografii [1/5] (patrz tam podrozdziały H1.1.4, I1.4.2, I3.3.4, I5.2.1, oraz N6.1), a także na odpowiednich stronach internetowych totalizmu, np. na stronach: god_pl.htm (patrz tam punkt #B3), dipolar_gravity_pl.htm (patrz tam punkt #D3), nirvana_pl.htm (patrz tam punkt #C1.1), evolution_pl.htm (patrz tam punkt #B6.2), oraz na niniejszej (biblia.htm - patrz tutaj punkt #B1 powyżej). Skoro zaś w mocy są formalne dowody naukowe na istnienie Boga, a także na autoryzowanie Biblii przez samego Boga, faktycznie to oznacza, że wszystkie owe "przyjemności" które Biblia obiecuje tym co odrzucą Boga i wytrwają przy ateiźmie, wcale nie są jedynie "straszeniem dawnych dzikusów", a faktycznie "przyjemności" owe naprawdę czekają na tych co dadzą się zwieść przez zapewnienia fizyków że Boga, duszy, ani innego świata wcale nie ma. Wyrażając to innymi słowami, owo uparte odmawianie przez fizyków aby informować społeczeństwo że faktycznie znane jest już całe zatrzęsienie dowodów na istnienie Boga, duszy, innego świata, itp., powoduje że owi fizycy mają na sumieniu całą masę ludzi którym odebrali szansę np. dostania się do nieba.
       Przeglądnijmy teraz materiał dowodowy na istnienie Boga, duszy, innego świata, itp., o którym fizycy doskonale wiedzą, jednak ani nie informują o nim społeczeństwa, ani nie nauczają o nim swoich studentów. Najważniejsze przykłady tego materiału są jak następuje:
       1. Poprzeczny charakter fal elektromagnetycznych. Jak zaś wiadomo fale poprzeczne propagują się wyłącznie na granicy dwóch ośrodków. To zaś oznacza, że fale elektromagnetyczne mają taki poprzeczny charakter tylko ponieważ, a także istnieją tylko dlatego, że oprócz naszego świata fizycznego istnieje także ten "inny świat" w którym mieszka Bóg i nasze dusze. Poprzeczne zaś fale elektromagnetyczne propagują się właśnie wzdłuż granicy owego przeciw-świata i naszego świata fizycznego. Właśnie dlatego są one falami poprzecznymi. Po więcej informacji - patrz formalny dowód naukowy na istnienie przeciw-świata opublikowany w punkcie #D3 strony internetowej dipolar_gravity_pl.htm.
       2. Korpuskularna i falowa natura światła i materii. Jest ona doskonale znana fizykom. Z kolei jej istnienie oznacza, że światło i materia istnieją jednocześnie w aż dwóch odrębnych światach, tj. naszym widzialnym świecie materii (w którym są one korpuskułami) oraz niedostepnym dla nas przeciw-świecie w którym mieszka Bóg, zaś po śmierci rezydują także nasze dusze. (W przeciw-świecie światło i materia zachowują się jak fale.) Po więcej informacji na ten temat - patrz punkt #D1 strony internetowej dipolar_gravity_pl.htm.
       3. Kwantowa natura energii. Jeśli analizuje się przekazywanie energii na elementarnym poziomie, np. w mikroświecie, wówczas się okazuje, że w oddziaływaniach obiektów energia jest przekazywana w sposób "skokowy" albo "schodkowy". Znaczy, ilość energii przekazywanej naraz wcale nie jest dowolna, a następuje w wielkokrotnościach porcji energii o ściśle ustalonych wielkościach, zwanych 'kwantami". To z kolei potwierdza, że energia faktycznie jest rodzajem "naturalnego programu", zaś jej przekazywanie podlega prawom przekazu informacji - czyli że jest ona dokładnie tym co opisane zostało w punkcie #G1 totaliztycznej strony internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji. Ponadto kwantowa natura energii potwierdza też i "kwantową naturę czasu" (tj. potwierdza istnienie elementarnych mikroprzeskoków czasowych, które jednak są tak krótkie, że ich nie dostrzegamy) - tak jak upływ czasu opisany został w punkcie #B1 strony o wehikułach czasu, a także punkcie #G4 strony o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji. Skoro zaś owa kwantowa natura energii i czasu potwierdza faktyczne istnienie owych naturalnych tworów programowych w rodzaju energii i czasu, potwierdza ona również że we wszechświecie muszą też istnieć i funkcjonować wszystkie inne podobne twory softwarowe postulowane przez Koncept Dipolarnej Grawitacji, takie jak Bóg, przestrzeń czasowa, świat fizyczny, grawitacja, wiry przeciw-materii, itd., itp.
       4. Eter (tj. wiecznie ruchliwy płyn obecnie zwany "przeciw-materią", którego istnienie i cechy w dzisiejszych czasach postulowane są przez Koncept Dipolarnej Grawitacji). Wobec "eteru" fizycy wykazują dwulicowość. Z jednej strony zaprzeczają oni istnieniu "eteru". Czynią to na przekór że ów pradawny eksperyment Michelsona-Morley z 1887 roku - który jakoby udowadniał nieistnienie "eteru", faktycznie traci swoją ważność dla "przeciw-świata". ("Przeciw-świat" jest tym odrębnym światem w jakim mieszka Bóg. Zgodnie z najnowszą teorię naukową zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji, to właśnie w owym przeciw-świecie panuje nowoczesny odpowiednik "eteru" - czyli panuje owa inteligentna, bezważka, niewidzialna i wiecznie istniejąca substancja, przez totalizm nazywana "przeciw-materią", zaś w Biblii nazwywana m.in. "starowiecznym".) Z drugiej zaś strony, ci sami fizycy ponownie wprowadzają "eter" do użycia pod zupełnie odmiennymi nazwami, np. próżni, energii, itp. Tymczasem owa inteligentna "przeciw-materia" (tj. dawny "eter") jest rodzajem "płynnego komputera" który formuje to co religia chrześcijańska nazywa "Bóg Ojciec", oraz tym z czego Duch Święty uformował potem cały świat fizyczny używając w celu tego uformowania tego co Biblia nazywa "słowem" Boga, a co w dzisiejszej nomenklaturze byśmy nazwali "informacją", "algorytmem", albo "programem"). Po więcej informacji na temat "przeciw-materii" (czyli nawoczesnego odpowiednika dla dawnego pojęcia "eteru") - patrz punkt #B1 na stronie evolution_pl.htm, a także podrozdział I1.1 z monografii [1/5] - tekst_1_5.htm.
       5. Symetryczna budowa wszechświata, połączona z faktycznym nieistnieniem "antymaterii" ani "antyświata". W 1924 roku wielki fizyk francuzki, Louis De Broglie, opublikował swoje ważne odkrycie czasami nazywane "Zasadą Symetryczności Natury". Zgodnie z tą zasadą we wszechświecie wszystko jest wysoce symetryczne. Przykładowo, każda cząstaczka posiada swoją antycząsteczkę, każde zaś zjawisko posiada swoje antyzjawisko. Zasada owa postuluje, że materia i świat fizyczny też muszą posiadać swoje symetryczne przeciwstawności. Owe symetryczne przeciwstawności dla materii i dla świata fizycznego naukowcy nazwali "antymaterią" oraz "antyświatem". Z kolei w ich poszukiwania we wszechświecie nauka ziemska włożyła ogromną ilość badań, wysiłków i nakładów finansowych. Pomimo tego naukowo nie udało się potwierdzić ani istnienia "antymaterii" ani też istnienia "antyświata". To zaś oznacza, że owe symetryczne przeciwstawności dla materii i dla świata fizycznego zostały celowo ukryte przed ludźmi. Opisywana wcześniej relatywnie nowa teoria naukowa zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia dlaczego są one ukryte i gdzie ich należy poszukiwać. Powodem ich ukrycia jest, że przeciwstawność materii, czyli inteligentna substancja płynna przez ów koncept zwana "przeciw-materią", faktycznie jest nośnikiem Boga. Z kolei przeciwieństwo świata fizycznego, czyli tzw. "przeciw-świat", jest miejscem w którym ów Bóg zamieszkuje. Przeciw-materia okazuje się być tym wiecznie ruchliwym płynem którego istnienie kiedyś było przez pionierów nauki ziemskiej postulowane pod nazwą "eter". Tyle że w przeciwieństwie do eteru przeciw-materia zajmuje odrębny przeciw-świat. Z kolei ów przeciw-świat uwidaczniany jest np. przez tzw. "fotografię Kirlianowską".
       6. Fotografia Kirlianowska. Ta bezpośrednio pokazuje nam "duchy" każdego obiektu fizycznego uformowane z przeciw-materii i zlokalizowane w przeciw-świecie. Faktycznie więc daje nam wgląd do przeciw-świata (zamieszkiwanego przez Boga) i jest ilustratywnym dowodem na istnienie owego przeciw-świata. Przykładowo, jeśli sfotografować na kamerze Kirlianowskiej miejsce gdzie komuś brakuje obciętego palca, palec ten ciągle jest tam widoczny. Owo zjawisko nazywane jest "efekt ducha liściowego", zaś jego opis zawiera rozdział C w monografii [7/2] - patrz strona tekst_7_2.htm.
       7. Odwrotność tarcia. De Broglie'wska symetria wszechświata stwierdza m.in. że "każde zjawisko posiada swoje przeciw-zjawisko". Fizycy jednak uparcie odmawiają badania przeciw-zjawiska dla tarcia, czyli tzw. "telekinezy". Odwrotnie bowiem do tego jak tarcie powoduje spontaniczne pochłanianie ruchu i generowanie ciepła, telekineza powoduje spontaniczne pochłanianie ciepła i generowanie ruchu. Dlaczego fizycy odmawiają badania zjawiska odwrotnego do tarcia? Ano ponieważ bezpośrednio potwierdza ono istnienie duchów. Telekineza polega bowiem na powodowaniu przemieszczeń obiektów fizycznych poprzez łapanie za duchy tychże obiektów i powodowanie ich przemieszczenia - zaś dopiero owe duchy poprzez siły grawitacyjne pociągają za sobą dane obiekty. Więcej na temat mechanizmu telekinezy zawarte jest w punkcie #7 strony telekinesis_pl.htm.
       8. Istnienie pola magnetycznego i pola elektrycznego. Jeśli dokonać analiz energetycznych, żadne pole nie jest w stanie istnieć w absolutnym "niczym". Gdyby bowiem pola mogły istnieć w absolutnym "niczym", wówczas wszelka energia z naszej części wszechświata z upływem czasu rozpłynęłaby się po owej nieskończonej pustce jaka musi się znajdować poza widzialną częścią wszechświata. Wszechświat z czasem musiałby więc utracić całą swoją energię i zaniknąć. Jeśli zaś pola istnieją tylko w "czymś", wówczas owo "coś" musi też istnieć tam gdzie oddziaływują ze sobą pola magnetyczne i elektryczne, czyli w fizykalnej absolutnej próżni. Skoro jednak fizykalna absolutna próżnia w świecie fizycznym nie zawiera w sobie niczego, wówczas to oznacza że owo "coś" co jest nośnikiem pola magnetycznego i pola elektrycznego (owo "coś" naukowo nazywa się "przeciw-materia"), musi istnieć w odrębnym świecie niż nasz świat fizyczny. Stąd istnienie pola magnetycznego i pola elektrycznego jest dowodem, że istnieje też i odmienny świat poza naszym światem fizycznym. Ten odmienny świat nazywa się "przeciw-światem". To właśnie w nim mieszka Bóg i nasze duchy. Więcej na temat mechanizmu działania pola magnetycznego i pola elektrycznego wyjaśnione zostało w podrozdziałach H5.1 i H5.2 z tomu 4 monografii [1/5]. Serpenci nadzorujący rozwój ziemskiej fizyki wiedzą doskonale że poznanie mechanizmu działania pola magnetycznego i pola elektrycznego prowadzi do potwierdzenia istnienia przeciw-świata w którym zamieszkuje Bóg. Dlatego serpenci owi nie pozwalają aby ziemska fizyka opisywała owe pola w sensie mechanizmu ich powstawania i oddziaływania, a jedynie pozwalają aby fizycy opisywali te pola tylko w sensie następstw jakie one powodują. Dlatego dzisiejsze fizyczne definicje owych pól faktycznie nic nam nie wyjaśniają na temat mechanizmu powstawania owych pól.
       9. Istnienie i dipolarny charakter pola grawitacyjnego. Pole grawitacyjne wykazuje wszelkie cechy pola dipolarnego. Dipolarność grawitacji została zresztą już udowodniona formalnie za pośrednictwem teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Dlaczego więc dzisiejsza fizyka nadzorowana przez serpentów na siłę upiera się aby nadal opisywać pole grawitacyjne jako pole monopolarne? Okazuje się że powodem jest ów inny świat zamieszkały przez Boga. Przy dipolarnym polu grawitacyjnym jeden biegun grawitacji musi wszakże znikać z naszego świata fizycznego i pojawiać się w odrębnym świecie, w którym właśnie mieszka Bóg. Więcej na temat dipolarnego charakteru pola grawitacyjnego wyjaśnione zostało w podrozdziałach H1 i H1.1 z tomu 4 monografii [1/5], a także na odrębnej stronie o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji.
       10. Telepatia. Telepatia jest to rodzaj "mowy" która propaguje się po tamtym świecie (tj. po "przeciw-świecie"). Jej badanie bezpośrednio potwierdziłoby więc że istnieje jeszcze jeden świat w którym mieszka Bóg i rezydują nasze dusze. Dlatego fizycy odmawiają jej badania. Więcej na temat telepatii i jej mechanizmu zawarte jest na stronie telepathy_pl.htm.
       11. Inteligencja cząsteczek elementarnych. Fizycy z najwyższą niechęcią przyznają, że zachowanie cząsteczek elementarnych wykazuje inteligencję. Wszakże inteligencja ma jakoby być cechą istot żyjących, a nie "martwej" natury. Zupełnie zaś fizycy wpadają w panikę, kiedy ktoś ich spyta o wymowę i następstwa inteligencji cząsteczek elementarnych. Wszakże inteligentne cząsteczki elementarne oznaczają że cząsteczki te są uformowane z inteligentnej substacji zwanej przeciw-materią (dawniej zwanej "eterem"). Z kolei ten inny świat zapełniony taką inteligentną substancją faktycznie jest Bogiem. Więcej na temat inteligencji przeciw-materii wyjaśnione zostało w podrozdziale H2 monografii [1/5]. Z kolei formowanie inteligentnych cząsteczek elementarnych z owej inteligentnej przeciw-materii wyjaśnione zostało w podrozdziale I1.3 monografii [1/5].
       12. Zdolność materii do transformacji (np. tożsamość energii i materii). Aby cokolwiek mogło się transformować w cokolwiek innego, musi istnieć jakis algorytm który opisuje i egzekwuje (wymusza) przebieg i wyniki tej transformacji. Przykładowo, w naszych komputerach transformacja pliku na dysku w obraz na ekranie komputera opisana jest odpowiednimi programami komputerowymi. Z kolei w naszym samochodzie transformacja ruchów tłoczysk w silniku w ruch całego samochodu dokonywana jest za pomocą algorytmu zapisanego geometrycznie w konstrukcji poszczególnych podzespołów samochodu. (Czyli, jak by to wyrazili informatycy, algorytmu który jest "hardwired" w podzespoły samochodu.) Fakt więc, że w naszym świecie fizycznym wiele substancji, form i energii może się transformować w inne (np. że materia może się transformować w energię, woda może się transformować w lód, itp.) oznacza że gdzieś zapisane są "żywe" algorytmy definiujące przebiegi i wyniki owych transformacji. Jeśli zaś zapisane tam mogą być algorytmy dla przebiegów transformacji, zapisane też tam mogą być inne algorytmy, np. formujące nadrzędną istotę inteligentną, czyli Boga. Więcej informacji na temat zapisu algorytmów sterujących działaniem wszechświata wyjaśnione zostało w podrozdziale I1.2 z tomu 5 monografii [1/5].
       13. Istnienie praw fizycznych oraz logiczność owych praw. Podobnie jak algorytmy transformacji z poprzedniego punktu, równiez "żywe" algorytmy opisujące działanie praw fizycznych muszą być zapisane na jakimś nośniku. Nośnik ten jest więc w stanie być także nośnikiem nadrzędnej inteligencji, czyli Boga. Że faktycznie przenosi on inteligencję nadrzędnej istoty, takiej jak Bóg, dowodzi tego wyjątkowa logiczność i spójność praw fizycznych działających w naszym świecie fizycznym. Owa logiczność tych praw dowodzi, że prawa fizyczne zostały opracowane i zaprogramowane przez jakaś istotę inteligentną o wyjątkowo nadrzędnej zdolności do logicznego myślenia. Gdyby bowiem prawa fizyczne powstawały same i to czysto przypadkowo, ich treść byłaby zupełnie przypadkowa, a więc we wielu przypadkach nawzajem sobie zaprzeczająca. Więcej informacji na temat Boskiej logiki w uformowaniu świata fizycznego wyjaśnione zostało w podrozdziale I1.5 z tomu 5 monografii [1/5].
       14. Istnienie zjawisk sprzecznych z prawami świata fizycznego. Nasza nauka co jakiś czas natyka się na zjawiska które są sprzeczne z prawami świata fizycznego, chociaż pozostają w zgodzie z prawami "przeciw-świata" w którym rezyduje Bóg a który opisany jest na totaliztycznej stronie dipolar_gravity_pl.htm - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji. Aby podać tutaj kilka przykładów takich zjawisk, to należą do nich m.in.: (a) tzw. "jet stream" (czyli wiatr w górnych warstwach atmosfery który zawsze wieje z zachodu ku wschodowi - chociaż zgodnie z prawami świata fizycznego powinien wiać ze wschodu na zachód), (b) zamknięty obieg prądów oceanicznych (które to prądy obiegają całą kulę ziemską po zamkniętej pętli, w niektórych miejscach tej kuli przepływając obok samych siebie w dwóch przeciwstawnych kierunkach - tymczasem zgodnie z prawami naszego świata fizycznego strumień wody w polu grawitacyjnym nie ma prawa cyrkulować nieprzerwanie po obwodzie zamkniętym), (c) "dziura oznowa" (która powinna wystapic ponad Półkulą Północną jaka "zjada ozon", a występuje nad południem Ziemi), (d) zimne powietrze w górnej atmosferze zaś ciepłe przy powierzchni Ziemi (podczas gdy zimne powietrze, jako cięższe, powinno opadać na powierzchnię Ziemi, zaś ciepłe powietrze - uciekać w górną atmosferę), (e) ruch obrotowy Ziemi (gdyby ruch ten napędzany był wyłącznie bezwładnością masy Ziemi, bez dyskretnej pomocy niewidzialnych wirów przeciw-materii, wówczas już dawno temu ruch ten powinien zaniknąć z powodu tarcia wywoływanego najróżniejszymi zjawiskami takimi jak przypływy i odpływy oceanów generowane przez grawitację Księżyca, wiatrami słonecznymi, działaniem pola magnetycznego Ziemi jako przekładni magnetycznej, itp. - aby zrozumieć jak tarcie to powinno wyhamowywać obroty Ziemi wystarczy rozważyć skąd bierze się energia napędzająca owo perpetum mobile bazujące na "efekcie Coriolisa" a opisane w punkcie #F1 strony internetowej free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii, oraz w punkcie #F4.1 strony internetowej wszewilki_jutra.htm - o marzeniach na temat przyszłości wsi Wszewilki), (f) przypływy morza zachodzące również na odwrotnej stronie Ziemi która leży przeciwnie do strony zwróconej ku Księżycowi - podczas gdy zgodnie z prawami fizyki powinny one wystąpić jedynie po stronie Ziemi zwróconej do Księżyca, (g) pioruny powstałe w obszarach gdzie brak jest chmur, opisywane znanym powiedzeniem "piorun z jasnego nieba" (formowanie takich piorunów NIE daje się wyjaśnić wiedzą dzisiejszej nauki), które np. w Australi powodują pożary buszu - po szczegóły patrz punkty #B14 i #B15.1 na stronie military_magnocraft_pl.htm - o zniszczeniowych zdolnościach wehikułów UFO), (h) tzw. "perpetum mobile" (którego zgodnie z twierdzeniami dzisiejszej nauki ziemskiej jakoby NIE daje się zbudować, jednak którego działająca konstrukcja opisana jest w punkcie #F1 strony internetowej free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii, oraz w punkcie #F4.1 w/w strony internetowej wszewilki_jutra.htm - o marzeniach na temat przyszłości wsi Wszewilki), (i) wiry wody spuszczanej z wanny (które w/g praw fizycznych powinny wirować odwrotnie niż wirują), (j) przepływ krwi (opory przepływu naczyń włoskowatych są zbyt duże aby bazując wyłącznie na prawach fizycznych krew płynęła tak jak płynie), (k) tzw. "naczyńka kapilarne" (które zgodnie ze znanymi prawami nie powinny działać tak jak działają), (l) trzmiel (który w/g aerodynamiki nie powinien móc latać), (m) tornada które zgodnie z działaniem sił odśrodkowych działających na cząsteczki wirującego powietrza nie mają prawa się formować w naturalny sposób (naturalne uformowanie tornada jest równie niemożliwe jak naturalne promienia laserowego), itd., itp. Wszystkie powyższe zjawiska sprzeczne z prawami świata fizycznego dowodzą, że niezależnie od świata fizycznego i jego praw, istnieje także odmienny przeciw-świat z zupełnie odmiennymi prawami (tj. prawami odwrotnymi do praw świata fizycznego).
       15. Tzw. "niewyjaśnione zjawiska", tj. duchy, UFO, przemieszczanie się ludzi do odmiennych czasów, cuda, itp. Powodem dla jakiego fizycy zdecydowanie odmawiają badania tych zjawisk, jest że po ich solidnym przebadaniu zawsze się okazuje że każde z owych zjawisk faktycznie istnieje. Każde też po dokładnym zbadaniu wiedzie do potwierdzenia albo istnienia UFO, albo też istnienia Boga. UFOnauci o tym wiedzą, stąd uniemożliwiają ludzkości badanie tych zjawisk. Zamiast je badać, nakazują ludziom wierzyć, że są to przywidzenia pijanych, balony, wyobraźnia, itp. Innymi słowy, nakazują wmawianie wszystkim doświadczającym te zjawiska, że są kłamcami. Fizycy zaś dokładnie wypełniają to wmawianie.
       16. Możliwość logicznego wyjaśnienia wszystkiego jako odmiennych manifestacji tej samej inteligentnej "przeciw-materii". Relatywnie nowa teoria naukowa zwana Koncepcie Dipolarnej Grawitacji nazywana jest dlatego teorią wszystkiego, że wyjaśnia ona praktycznie wszystko co wymaga wyjaśnienia - używając do tego wyjaśnienia jedynie odmiennych stanów, zachowań i manifestacji pojedyncznej substancji zwanej "przeciw-materia". Owa "przeciw-materia" jest rodzajem "płynnego komputera" który posłusznie realizuje wprowadzone do niego programy, w ten sposób formując wszystko co wymaga uformowania, począwszy od cząsteczek elementarnych i energii, a skończywszy na całym naszym świecie fizycznym i na tzw. "przestrzeni czasowej". To własnie cała masa owej inteligentnej "przeciw-materii" formuje to co nazywamy Bogiem. Z drugiej strony, cała dzisiejsza nauka ludzka nie jest w stanie dostarczyć nawet małej cząstki owych wyjaśnień jakie wynikają z Konceptu Dipolarnej Grawitacji tylko dlatego że za wszelką cenę nauka ta usiłuje uniknąć w swoich wyjaśnieniach użycia pojęcia takiej inteligentnej, programowalnej substancji jaka stałaby się jednocześnie wyjaśnieniem dla natury Boga. Jeśli przeanalizować powody obu powyższych faktów, okazuje się że bez uwzględnienia Boga nic nie daje się do końca wyjaśnić. Z kolei po uwzględnieniu Boga, wszystko jest łatwo wyjaśnialne. Już to samo w sobie jest wystarczającym dowodem, że Bóg jednak istnieje i że jest on początkiem i końcem wszystkiego.
       Interesujące są koleje losu badań i odkryć każdego z wymienionych powyżej materiałów dowodowych. Koleje te są bowiem pełne prześladowań, sabotaży, dyskryminacji badaczy, uprzedzeń, wyszydzania, celowego wyciszania, itp. Jak wyraźnie to z nich widać, owa mroczna moc która zniewala Ziemię, czyni wszystko co w jej możliwościach aby wiedza o powyższym materiale dowodowym nie upowszechniała się wśród ludzi.
       Dlaczego więc fizycy zatajają przed nami istnienia owego zatrzęsienia dowodów na temat Boga, duszy, itp. Wszakże oni sami też na tym tracą. Okazuje się że powod jest bardzo prosty. Strach. Oni boją się pisać i mówić na ten temat. Jak bowiem się okazuje, nasza planeta jest skrycie okupowana przez szatańskie istoty, które Biblia nazywa "serpentami", "smokami", "diabłami", itp., zaś dzisiejsi ludzie mówią o nich "UFOnauci". Istoty te wyglądają niemal identycznie do ludzi - wszakże są naszymi kosmicznymi krewniakami. Mogą więc sekretnie pozajmować wszelkie kluczowe pozycje w społeczeństwie ludzkim - włączając w to również i pozycje przy podejmowaniu decyzji naukowych. Dokładne opisy owych diabolicznych istot, a także zdjęcia pokazujące te ich nieliczne cechy anatomiczne które są nieco odmienne od cech ludzkich, przytoczone zostały na stronie totalizmu o nazwie evil_pl.htm. Otóż owe szatańskie istoty mają brzydki zwyczaj że niewybrednie napastują, oczerniają, prześladują, wyszydzają, itp., one każdego naukowca który stara się zwracać uwagę społeczeństwa na dowody na temat Boga, duszy, itp. Jak takie oczernianie itp. wygląda, czytelnicy mogą sobie to sprawdzić w internecie. Przykładowo w odniesieniu do mojej osoby jego przykłady zawarte są pod adresami z googlowskiej grupy pl.misc.paranauki lub z innego wątka tej samej googlowskiej grupy pl.misc.paranauki. Kiedy więc jakikolwiek naukowiec usiłuje zaprezentować społeczeństwu coś z prawdy, natychmiast jest naskoczony przez owych "serpentów-UFOnautów" i niewybrednie niszczony. Bardzo rzadko ktokolwiek ma więc odwagę ponownie wystąpić publicznie z takim samym tematem. Jeśli zaś wystąpi, wówczas ponownie jest naskoczony, oczerniany, oskarżany o kłamstwo, niszczony, sabotażowany, wyszydzany, itp.
       Zatajanie przed społeczeństwem informacji o dowodach na istnienie Boga, duszy, innego świata, itp., wyrządza ogromnie szkody społeczne. Jeden z rodzajów owych szkód wynika z odbierania ludziom możliwości dokonania "poinformowanej decyzji" w sprawie Boga, znaczy z popychania ludzi siłą w kierunku ateizmu. Jak groźne i niebezpiczne jest takie spychanie, ja wiem to po samym sobie. Jako młody chłopiec wierzyłem bowiem w zapewnienia fizyków, że absolutnie nie ma materialu dowodowego na istnienie Boga, duszy, innego świata, itp. Stąd aż do 39-go roku mojego życia sam byłem ateistą. Dopiero bowiem w 1985 roku odkryłem, że wszystko co moi nauczyciele mi wmawiali na ten temat jest absolutnym kłamstwem. Gdybym kłamstwa tego nie odkrył osobiście, zapewne umarłbym ateistą. Aż mnie dreszcz przerażenia ogarnia co wówczas by się stało. Wszakże Bóg niemal na każdej stronie autoryzowanej przez siebie Biblii podkreśla, że każdy człowiek ma osobisty obowiązek aby samemu znaleźć i ogarnąć Boga, oraz że z obowiązku tego będzie potem surowo rozliczony. Ten pierwszy rodzaj szkód społecznych wynikających z kolaborowania fizyków w zatajaniu wiedzy o Bogu polega więc na tym, że podobnie jak ja, miliony innych ludzi na Ziemi są zwodzone i okłamywane przez swoich nauczycieli i wykładowców fizyki. Aż strach pomyśleć co z nimi się stanie gdy wytrwają w tym zakłamaniu i nie znajdą swojej własnej drogi do Boga. Inny rodzaj szkód społecznych wynika ze społecznej niemoralności która zawsze idzie w parze z ateizmem. Ludzie którzy nie wierzą w Boga z reguły nie mają pobudek ani motywacji aby w życiu postępować moralnie. W ten sposób dzisiejsze społeczeństwo wpada w coraz ciaśniejszą spiralę niemoralności z której może nie być już wyjścia. Fakt więc m.in. że w obecnych czasach niemal każdy z nas boi się nocą wyjść na ulicę, jest jednym z licznych następstw zatajania przez fizyków informacji o dowodach na istnienie Boga.
       Czy istnieje obrona przed owymi agresywnymi zachowaniami dotychczasowej nauki zmuszającymi ludzi do adoptowania ateizmu? Tak istnieje. Po prostu trzeba oficjalnie uznać "konkurencyjną" do owej starej nauki nową "naukę totaliztyczną" opisywaną dokładniej w punkcie #C5 tej strony.


#F2. Jak biolodzy kolaborują w zatajaniu dowodów na istnienie Boga, innego świata, nieśmiertelnej duszy, itp.:

Motto: "Tolerancja to nie tylko pogodzenie się wierzących, że innym wolno wogóle nie wierzyć, albo wierzyć w coś zupełnie innego, ale także powstrzymywanie się niewierzących ateistów od zapędów aby uniemożliwiać uwierzenie tym co wierzyć zechcą."

       W poprzednim punkcie #F1 wyjaśniłem jak i dlaczego przedstawiciele nauk fizycznych, tj. fizyki, mechaniki, astronomii, astrofizyki, itp., kolaborują z serpentami-UFOnautami w zatajaniu przed społeczeństwem informacji o dowodach na istnienie Boga, nieśmiertelnej duszy, innego świata, itp. W podobny jednak sposób na szkodę ludzkości intensywnie kolaborują z serpentami-UFOnautami również przedstawiciele innych dyscyplin naukowych, np. nauk biologicznych (tj. biologii, medycyny, botaniki, zoologii, itp.). Oni także zatajają przed społeczeństwem cały ocean materiału dowodowego na istnienie Boga, nieśmiertelnej duszy, innego świata, itp. Jednocześnie karmią społeczeństwo najróżniejszymi bajkami w rodzaju "teorii ewolucji", czy "holograficznego modelu pamięci ludzkiej" - na poprawność których brak nawet najmniejszego dowodu. W ten sposób przedstawiciele nauk biologicznych także aktywnie przyczyniają się do odbierania ludziom szansy na podejmowanie "poinformowanej decyzji" w sprawach Boga, duszy, innego świata, itp. Wszakże aby podjąć taką decyzję ludzie muszą wiedzieć o owych dowodach. Poprzez jednak zatajanie tychże dowodów, przedstawiciele nauk biologicznych sprawiają na ludziach wrażenie że dowodów takich wogóle nie ma. W ten sposób biolodzy niemal siłą "wrabiają" zwykłych ludzi w ateizm. Zgodnie zaś z Biblią (autoryzowaną przez samego Boga) ateizm ma poważne następstwa dla jego wyznawców (patrz punkt #C4 tej strony). W ten sposób biolodzy mają na sumieniu "wieczne cierpienia" całej masy ludzi którzy dali się nabrać na ich kłamliwe zapewnienia że nie ma dowodów na istnienie Boga, duszy, innego świata, itp.
       Przeglądnijmy teraz materiał dowodowy na istnienie Boga, duszy, innego świata, itp., o którym doskonale wiedzą przedstawiciele nauk biologicznych, też jednak ani nie informują o nim społeczeństwa, ani nie nauczają o nim swoich studentów. Najważniejsze przykłady tego materiału są jak następuje:
       1. Kod genetyczny. Jak doskonale nam już wiadomo kod genetyczny jest rodzajem języka. Z kolei każdy język może powstać tylko jeśli sformułuje go i używa jakaś inteligencja. Kodu zaś genetycznego nikt nie był w stanie stworzyć ani niezmiennie używać poza samym Bogiem. Stąd istnienie kodu genetycznego jest bezpośrednim dowodem na istnienie Boga. Kod ten użyty zresztą został przez filozofę totalizmu jako podstawa do sformułowania formalnego dowodu naukowego na istnienie Boga, opracowanego metodami logiki matematycznej. Zarówno opisy owego dowodu, jak i więcej informacji na temat kodu genetycznego, zawarte zostały w punkcie #B3 strony internetowej o Bogu, a także w podrozdziale I3.3.4 monografii [1/5].
       2. Działanie mózgu oraz pamięci. Medycyna "na siłę" wmawia ludziom że pamięć zawarta jest w ich ciele (mózgu) fizycznym. Tymczasem wszystkie fakty empiryczne dowodzą, że pamięć zawarta jest poza ciałem fizycznym w ludzkiej duszy. Oczywiście, powód tego wmawiania jest jasny - medycyna nie chce przyznać że dusza ludzka istnieje. Materiał dowodowy który jednoznacznie wskazuje że pamięć jednak wcale nie jest przechowywana w ciele fizycznym (tj. mózgu), a w naszej duszy, obejmuje tzw. OBE ("out of body experiences"), NDE ("near-death experience"), wielokrotne osobowości, pamięć poprzednich inkarnacji, itp. Biolodzy jednak sabotażują badania tych zjawisk oraz okłamują społeczeństwo w zakresie ich interpretacji. Więcej na ten temat wyjaśniono w punkcie #C1.1 strony internetowej o nirwanie, a także podrozdziale I5.4 monografii [1/5].
       3. Niezbędność pary stworzeń (tj. samczyka i samiczki) aby się rozmnażać. Naturalna (tj. czysto przypadkowa) ewolucja jaką propagują biolodzy, jest co najwyżej w stanie wyjaśnić powstanie tylko jednego nowego stworzenia. Prawdopodobieństwo bowiem, że zupełnie przypadkowo w dokładnie tym samym czasie wymutują się aż dwa nowe stworzenia i że będą one parką samczyka i samiczki, jest niemożliwe do zaistnienia w sposób przypadkowy. Parki wszelkich istnień mógł więc tylko stworzyć celowo sam Bóg. Ten fakt biolodzy zatajają jednak przed społeczeństwem. Więcej na temat stworzenia przez Boga parki wszelkich istnień wyjaśnione zostało w punkcie #B6.2 strony o ewolucji, a także podrozdziale I1.4.2 z tomu 5 monografii [1/5].
       4. Nirwana (a zapewne także kobiecy orgazm i "cluteris"). Istnieje niezwykłe zjawisko doświadczane wyłącznie przez ludzi. Nazywa się "nirwana". Odczuwa się ją jak rodzaj niebiańskiego orgazmu który trwa bez końca. Nirwana nie jest przydatna dla przeżycia. Nie mogła się więc wykształtować w procesie naturalnej ewolucji. Na dodatek, aby przeżywać nirwanę dana osoba musi nie tylko postępować wyłącznie moralnie, ale też wykonywać dużą ilość ciężkiej pracy fizycznej nastawionej na dobro innych ludzi. Stąd jedyną sytuacją kiedy nirwana okaże się nie tylko przydatna, ale wręcz niezbędna, jest kiedy w końcu ludzie zdecydują się formować systemy społeczno-polityczne w których praca wynagradzana jest ową nirwaną zamiast obecnymi pieniędzmi. (Co okaże się absolutnie konieczne dopiero w dalekiej przyszłości, kiedy ludzie zbudują wehikuły czasu oraz uzyskają dostęp to tzw. "uwięzionej nieśmiertelności" opisywanej w punkcie #E1 strony internetowej o filozofii pasożytnictwa.) To zaś oznacza, że aby nadać nirwanie owo spolaryzowane moralnie i przydatne jedynie w dalekiej przyszłości cechy, jej wbudowanie w ciało ludzi musiało zostać celowo zaprojektowane przez samego Boga i nie mogło nastąpić wyłącznie na drodze naturalnej ewolucji. Tylko bowiem znająca przyszłość i przewidująca inteligencja samego Boga mogła przewidzieć potrzebę jej wprogramowania w ludzkie ciało. Nirwana jest więc kolejnym zjawiskiem bezpośrednio dowodzącym istnienie Boga.
       Mechanizm i osiąganie nirwany opisany został dokładniej na odrębnej totaliztycznej stronie w całości poświęconej nirwanie. Z kolei wykorzystanie zjawiska nirwany do formowania systemu społeczno-politycznego zupełnie eliminującego pieniądze w wynagradzaniu za pracę, opisano w punktach #C5, #E1 i #E2 totaliztycznej strony o partii totalizmu, a także w punktach #B2, #E3 i #A3 owej odrębnej strony o totaliztycznej nirwanie.
       Warto tutaj dodać, że takie boskie pochodzenie i społeczno-polityczne przeznaczenie nirwany zdaje się być też dodatkowo potwierdzane przez kobiecy orgazm i przez kobiecy cluteris. Wszakże orgazm jest krókotrwałą wersją nirwany. Spora zaś proporcja ekspertów twierdzi, że w całej owej różnorodności samic odmiennych gatunków stworzeń istniejących na Ziemi, jedynie żeńska połowa gatunku ludzkiego doświadcza orgazmu. Podobnie sporo ekspertów twierdzi również, że jedynie u ludzi płci żeńskiej występuje specjalny organ zwany "cluteris" (z "vulva"), który umożliwia wzbudzenie orgazmu na niemal każde życzenie. (Oczywiście, istnieją też naukowcy którzy argumentują że samice niektórych zwierząt też doświadczają orgazmu oraz też posiadają cluteris. Jednak jak dotychczas naukowcy ci nie są w stanie zaprezentować niepodważalnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń.) Gdyby więc dalsze badania konklusywnie potwierdziły że faktycznie kobiety gatunku ludzkiego są jedynymi żeńskimi stworzeniami na Ziemi które doświadczają orgazmu i które posiadają cluteris, wówczas by to oznaczało, że Bóg celowo wyposażył żeńską połowę ludzi w cluteris i w możliwość przeżywania orgazmu głównie po to aby bez przerwy przypominały one ludziom o istnieniu, potrzebie, możliwościach osiągania, oraz korzyściach nirwany.
       5. Komunikacja pomiędzy ludźmi a zwierzętami i roślinami. Empirycznie doskonale nam wiadomo, że ludzie mogą się komunikować ze zwierzętami i roślinami i to bez użycia mowy. Z kolei istnienie owej komunikacji jest dowodem, że istnieje uniwersalny język (ULT), a także rodzaj mowy (telepatia) która umożliwia pozafizyczne komunikowanie się w tym języku. Aby taki język mógł być opracowany musi istnieć Bóg. Aby zaś język taki mógł być słyszany za pośrednictwem telepatii musi istnieć przeciw-świat (tj. ten inny świat w którym mieszka Bóg i nasze dusze). Nic węc dziwnego że biolodzy kolaborujący z serpentami-UFOnautami nie chcą informować społeczeństwa o możliwościach bezpośredniej komunikacji pomiędzy ludźmi a zwierzętami i roślinami, ani nie chcą badać owej komunikacji. Po więcej informacji na temat języka ULT - patrz punkt #B4 strony internetowej o telepatii, a także podrozdział I5.4.2 monografii [1/5].
       6. Nadprzyrodzone możliwości ciał (leczenie, synteza brakujących pierwiastków, kroczenie po ogniu lub po ostrzach, lewitacja, itp.). Dusza zawarta w ciałach istot żyjących potrafi nadać owym ciałom niezwykłych cech. Przykładowo koty kiedy widzą chorobę u swoich panów, kładą się na chorym miejscu i swoim "purrr" przywracają zdrowie - tak jak ludzcy uzdrowiciele. Niektóre zwierzęta i rośliny są w stanie dokonywać syntezy brakujących im pierwiastków - np. kury potrafią syntezowac brakujące im wapno z miki. Flądry formują normalne rybie oczy z obu stron swej czaszki, jeśli od młodości pozbawione są dostępu do dna morza. Wszyscy zapewne słyszeli że niektórzy ludzie mogą chodzić po ogniu lub po ostrzach brzytew bez żadnych uszkodzeń ciała. Niektórzy ludzie mogą lewitować. Żadne z tych nadprzyrodzonych możliwości ciała nie byłyby możliwe w wyłącznie fizykalnym świecie pozbawionym Boga, duszy, innego świata, itp. Po więcej informacji na ten temat patrz podrozdziały I7 oraz KB3 z tomów 5 i 10 monografii [1/5].
       7. Hipnoza. Hipnoza aż na kilka sposobów potwierdza istnienie innego świata, duszy, Boga, itp. Pierwszym z tych sposobów jest mechanizm hipnozy. Mianowicie hipnoza polega na przełączeniu się naszej świadomości ze świata fizycznego do przeciw-świata. (Nasza świadomość jest podobna do "kursora" na ekranie komputera, też mogącego się przełączać z jednego "okienka" na inne.) Przeciw-świat jest niemal dokładną kopią świata fizycznego. Dlatego zahipnotyzowani po przełączeniu swej świadomości do przeciw-świata ciągle widzą tam wszystkie te same obiekty które istnieją w świecie fizycznym. Jednak w przeciw-świecie możliwe jest natychmiastowe przemieszczanie się w czasie i w przestrzeni. Stąd zahipnotyzowani mogą tam wędrować w dowolne miejsce i dowolny czas.
       Innym sposobem na jaki hipnoza potwierdza istnienie Boga, duszy, przeciw-świata, itp., jest przeznaczenie hipnozy. Bóg nadał swoim stworzeniom tylko te możliwości które są do czegoś potrzebne. Hipnoza nie jest potrzebna ludziom, chociaż ludzie nauczyli się z niek korzystać i ją nadużywać. Jest ona jednak potrzebna Bogu aby w krytycznych chwilach sterować postępowaniem ludzi. Jako taka też potwierdza ona istnienie i działania Boga. Nic dziwnego że serpenty-UFOnauci zabraniają ludziom prowadzenie badań nad hipnozą. Więcej na temat hipnozy wyjaśnione zostało w podrozdziałach I5, I5.1, I5.4, oraz I7 z tomu 5 monografii [1/5].
       8. Zjawiska przyśmiertne (NDE, OBE, przybycie umarłych bliskich, przegląd całego życia, "błysk śmierci", utrata wagi przez ciało tuż po śmierci, itp.). To co dzieje się na krótko przed śmiercią i w chwili śmierci nie daje się inaczej opisać jak zbiór dowodow na istnienie duszy, innego świata, Boga, itp. Nic dziwnego że serpenci-UFOnauci nadzorujący ludzkie badania naukowe nie pozwalają tych zjawisk badać. Co jednak mnie osobiście rozczarowuje, to że przedstawiciele nauk biologicznych posłusznie wykonują ten zakaz badań i odmawiają badania owych zjawisk oraz informowania o nich społeczeństwa. Jeśli już ktoś bada te zjawiska, musi czynić to w ukryciu, niemal jako swoje osobiste hobby, oraz zawsze potem ma trudności w opublikowaniu własnych ustaleń. Zamiast tych ogromnie każdemu potrzebnych badań, przedstawiciele nauk biologicznych wydają miliony na bezużyteczne poszukiwania "brakujących ogniw" czy dowodów na istnienie "naturalnej ewolucji". Tymczasem przykładowo sporo wierzących w Boga ale bojących się śmierci raportuje na krótko przed śmiercią przybycie swoich umarłych bliskich którzy pomagają danej osobie przejść przez tą trudną transformację do innego świata. Wielu umierających doświadcza też OBE (out of body experience) oraz NDE (near death experience) - dla których jedyne racjonalne wytłumaczenia są możliwe jeśli uwzględni się istnienie duszy, Boga, innego świata, życia pozagrobowego, itp. Sam moment śmierci jest podobno połączony z potężnym impulsem przyjemności odczuwanej przez umierającego. Aby zaś śmierć generowała taki impuls przyjemności, za jej zaprojektowaniem musi kryć się inteligencja Boga. (Przykładowo wiadomo, że osoby wieszane doznają orgazmu w momencie śmierci - u wieszanych mężczyzn objawiający się wytryskiem ich nasienia. Z kolei folklor francuzki orgazm nazywa "małą śmiercią".) Niemal każdy umierający przechodzi też przez "przegląd całego życia" który w całej swej rozległości może nastąpić w króciutkim przedziale czasu gdy ktoś np. ciągle spada z dachu, jednak w którym spadający przeżywa ponownie każdą chwilę kończonego właśnie życia. W przeglądzie tym często współuczestniczy Bóg który z humorem komentuje niektóre fragmenty życia umierającego. W samym momencie śmierci ciało wyrzuca potężny błysk promieniowania elektromagnetycznego zwykle nazywany błysk śmierci. Błysk ten jest doskonale rejestrowalny z użyciem dzisiejszych urządzeń pomiarowych. (Więcej na temat tego "błysku śmierci" wyjaśniono w podrozdziale H7.3 z tomu 4 monografii [1/5], a nieco także w OMNI magazynie, Vol. 8, No. 3, December 1985, strona 115.) Zgodnie też z dokonanymi w 1906 roku badaniami Dr. Duncan McDougall z Massachusetts General Hospital w USA, w momencie śmierci ciało ludzkie nagle traci 7 do 28 gram wagi. (Więcej na temat tej utraty wagi wyjaśnione zostało w podrozdziale I5.2 z tomu 5 monografii [1/5].) Oba te zjawiska, tj. "błysk śmierci" oraz utratę wagi, wyjaśnia się jako następstwa ulatywania duszy z umierającego ciała.
       9. ESP, instynkt, wielokrotne osobowości, oraz inne tego rodzaju zjawiska. Nie są one możliwe do zaistnienia gdyby nie istniała dusza, inny świat, Bóg, itp. Jednocześnie wiadomo z całą pewnością, że zjawiska te faktycznie istnieją. Przykładowo, bez zaakceptowania faktu istnienia inteligentnego przeciw-świata, który za pośrednictwem tzw. instynktu (tj. zwierzęcej wersji ESP) steruje postępowaniem fauny, nie daje się racjonalnie wytłumaczyć zachowań amerykańskiego motyla zwanego "monarch". Zachowania te opisywane są m.in. w artykule "Monarch has clock for navigation", ze strony A12 nowozelandzkiej gazety The New Zealand Herald, wydanie datowane w czwartek (Thursday), January 10, 2008. Artykuł ten spekuluje, jak to możliwe że motyle "monarch" każdego roku wiosną odbywają wędrówkę o długości około 3000 kilometrów, zaczynając od sosnowych lasów Meksyku gdzie zimowały, aż do granicy USA z Kanadą. Potem zaś jesienią powracają z powrotem do Meksyku - zwykle dokładnie na to samo drzewo od którego ta wielka wędrówka została zaczęta. Prawdziwa zagadka tej ich podróży polega jednak na tym, że po drodze motyle te się rozmnażają i umierają - tak że wędrówkę kontynuują ich kolejne generacje. Na zimę do Meksyku wraca więc zwykle dopiero trzecia lub czwarta generacja potomków motylic które zaczęły swoją wiosenną wędrówkę - nie przeszkadza im to jednak wrócić na dokładnie to samo drzewo na którym urodziła się ich pra-pra-pra przodczyni która wiosną rozpoczęłą swą wędrówkę z tego drzewa. Więcej na temat tych zjawisk wyjaśnione zostało w podrozdziale I8.2 z tomu 5 monografii [1/5].
       10. Niezwykłości snów. Istnieje niezwykłe zjawisko które doświadczane jest przez praktycznie każdego z nas. Nazywa się snem. Chociaż dla jego opisania sformułowanych zostało wiele teorii ortodoksyjnych, jak narazie żadna z nich nie wyjaśnia niezwykłych cech tego zjawiska. Przykładowo, nie wyjaśnia dlaczego we snach wielu ludzi znajduje symboliczne zapowiedzi nadchodzących zdarzeń jakie dopiero mają nastąpić - jako przykład sprawdź wysoce symboliczny chociaż ogromnie trafny sen który opisałem w punkcie #B6 strony internetowej malbork.htm. Nie wyjaśnia dlaczego we snach niektórzy komunikują się ze zmarłymi, z Bogiem, lub z żyjącymi chociaż fizycznie odległymi osobami. Nie wyjaśnia dlaczego istnieją aż dwie odmiany snów, tj. (1) sny w których wszystko posiada ten sam kolor zwany "sepia" (tj. kolor pożółkłych, starych fotografii czarno-białych), oraz (2) sny kolorowe. (Warto przy tym odnotować że owe dwie odmiany snów odpowiadają wędrówkom naszej świadomości po (1) jednobarwnym przeciw-świecie lub (2) po wielobarwnym świecie fizycznym.) Żadna też z owych teorii nie wyjaśnia dlaczego w jednokolorowych snach (tych w kolorze "sepia") nasze ciała uzyskują cechy duchów z przeciw-świata, mianowicie stają się niezniszczalne - przekór że we śnie mogą być np. gryzione lub niszczone, nie wyjaśnia dlaczego nigdy w tych snach nie widzimy ani krwi ani ran, dlaczego nie istnieje tam tarcie a stąd nasze normalne metody poruszania się np. przez chodzenie są tam nie do zrealizowania, ani nie wyjaśnia dlaczego w owych snach możemy poruszać się w sposób nieznany nam w codziennym życiu poprzez szybowanie w przestrzeni zwyczajnym nakazem naszego umysłu. Powodem dla których obecne teorie naukowe nie są w stanie wyjaśnić czym właściwie są owe sny, jest że teorie te unikają uwzględnienia w sobie istnienia przeciw-świata, dusz ludzkich, Boga, telekinetycznych metod poruszania się, itp. Jeśli jednak uwzględnić istnienie owych naukowo negowanych obecnie wielkości, wówczas natychmiast się okazuje że sny uzyskują ogromnie proste i całkowicie zgodne z ich cechami wyjaśnienie. Mianowicie, stają się one wówczas pamiętanymi rano przygodami naszych niezniszczalnych duchów w ich wędrówkach po jednokolorowym przeciw-świecie w którym tarcie nie istnieje. Więcej na temat mechanizmu snów wyjaśnione zostało w podrozdziale I7 z tomu 5 monografii [1/5].
       11. Istnienie "zwierzęcych geniuszy". Jest ich wprawdzie niewiele. Jednak co jakiś czas dowiadujemy się o zwierzętach które wiedzą i potrafią więcej niż ludzie. Ich przykłady opisane są m.in. w podrozdziale I8.1 z tomu 5 monografii [1/5]. Ja osobiście wierzę, że są nimi właśnie owi "serpenci" okupujący naszą planetę jacy zginęli w jakimś wypadku i zostali reinkarnowani przez Boga w owe zwierzęta. (Bóg uważa "serpentów" za zwierzęta, stąd i reinkarnuje ich w zwierzęta - jak wyjaśniono w punkcie #C4 powyżej.) Aby wytlumaczyć niezwykłą wiedzę i inteligencję owych zwierząt, trzeba jednak uwzględnić istnienie duszy, innego świata, Boga, itp.
       12. Doskonałość najstarszych zwierząt na Ziemi równa doskonałości najnowszych zwierząt. Jeśli przeanalizuje się doskonałość organizmów najstarszych zwierząt naszej planety, wówczas się okazuje że zwierzęta te mają równie doskonałe organizmy jak zwierzęta najnowsze. Sporo też z tych najstarszych zwierząt przetrwało do dzisiaj i radzi sobie równie doskonale jak najnowsze zwierzęta. Jako przykład rozważ "kraba królewskiego" który jest "trylobiem" - jednak masowo żyje w morzach wokół Malezji. Rozważ też krokodyle, jaszczurki, oraz rekiny, które nie zmieniły swych organizmów od milionów już lat. Doskonałym przykładem jest tutaj również australijski "dziobak" (platypus). Jak wyjaśnia to artykuł "Puzzle of the platypus unravelled" (tj. "Zagadka dziobaka rozwikłana"), ze strony B2 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z piątku (Friday), May 9, 2008, dziobak został stworzony jako oddzielny od ssaków gatunek jakieś 166 milionów lat temu. Na przekór jednak tego sędziwego wieku radzi on sobie w dzisiejszych czasach równie doskonale jak najnowsze zwierzęta. Owa doskonałość najstarszych organizmów dokumentuje z kolei że stworzył je Bóg. Tylko bowiem Bóg od samego początka mógł mieć plan jak doskonały organizm wygląda i potem realizować ten plan w miarę jak wyposażał ecosystem ze świata fizycznego w coraz to następne zwierzęta potrzebne temu światu. Więcej na ten temat wyjaśnione zostało w punkcie #B6.3 strony evolution_pl.htm - o ewolucji.
       13. Istnienie gigantycznych mutacji ludzi, zwierząt i roślin. Dzisiejsza nauka ziemska nie uznaje istnienia telekinezy. Wszakże telekineza może zostać wyjaśniona racjonalnie (oraz formowana technicznie) tylko jeśli ktoś uzna istnienie przeciw-świata i pozna prawa rządzące przeciw-światem - tak jak to uczynił dopiero Koncept Dipolarnej Grawitacji. Z kolei bez istnienia telekinezy nie daje się wyjaśnić mechanizmu mutowania się gigantycznych stworzeń na Ziemi. Wszakże pole telekinetyczne jest owym zjawiskiem które wyzwala zaistnienie gigantycznych mutacji organizmów żywych. Z tych powodów dotychczasowa nauka ziemska przegapiała bardzo istotny związek jaki istnieje pomiędzy powtarzalnym pojawianiem się na Ziemi gigantycznych mutacji ludzi, zwierząt i roślin, oraz istnieniem przeciw-świata, Boga, nieśmiertelnej duszy, itp. Związek ten zaś okazuje się być bardzo prostym. Ponadto jest on podpierany przez ogromną ilość materiału dowodowego. Wynika on z faktu, że mutowanie się gigantycznych organizmów żywych wyzwalane jest przez tzw. "pole telekinetyczne". Z kolei owo "pole telekinetyczne" jest polem jakiego uformowanie następuje wyłącznie poprzez zadziałanie mechanizmów i praw przeciw-świata. Opisywany tutaj bezpośredni związek pomiędzy istnieniem na Ziemi gigantycznych mutacji żywych stworzeń, a istnieniem przeciw-świata, Boga, nieśmiertelnej duszy, itp., dyskutowany jest także w punkcie #8.1 odrębnej strony internetowej o Nowej Zelandii. Z kolei punkty #7 i #8 tamtej strony opisują i ilustrują zdjęciami cały szereg takich gigantycznych mutantów. Owe ogromne mutanty ludzi, zwierząt i roślin opisywane są także w punkcie #10 strony internetowej o eksplozji UFO koło miasteczka Tapanui w Nowej Zelandii, oraz w punkcie #13 strony internetowej o indukowanej technicznie telekinezie.
       14. Wykazywanie posiadania niezwykłych cech przez wszystko co kiedyś nazywane było z przydomkiem "święte". Jednym z badziej niezwykłych dowodów naukowych na istnienie Boga jest odmienność cech substancji i obiektów, które kiedyś określane były mianem "święte", od cech innych bardzo do nich podobnych substancji i obiektów które jednak za święte NIE były już uznawane. Jak bowiem się okazuje wszystko co uznano za "święte" wykazuje niezwykłe cechy, których posiadanie nie daje się wyjaśnić wyłącznie na bazie dzisiejszej ateistycznej nauki. Przykładowo, rozważmy tutaj cechy takich "świętych" substancji i obiektów, jak: (1) "chleb powszedni" (przez religię chrześcijańską uważany m.in. za reprezentację ciała Jezusa), (2) "orzechy kokosowe", (3) "woda pitna" (przez pierwszych chrześcijan używana do chrztu, zaś przez pogan używana w obrządku "dyngusa"), (4) "czerwone wino" (uważane za reprezentację krwi Jezusa). Jeśli porówna się ich cechy z cechami bardzo do nich podobnych substancji i obiektów, np. z cechami (1n) chleba białego lub bułek, (2n) owocników tropikalnego duriana, (3n) wody niezdatnej do picia, (4n) białego wina, wtedy wyniki porównania stają się bardzo wymowne. Mianowicie okazuje się wówczas, że wszystko to co kiedyś określano jako "święte" wykazuje sobą cechy które są wielopoziomowo korzystne dla ludzi i które nie wnoszą żadnych następstw ubocznych. Natomiast wszystko czego NIE uznawano za święte wykazuje posiadanie najróżniejszych niekorzystnych dla człowieka cech i następstw - i to na przekór, że pod niemal każdym względem może to być podobne do tego co święte. Przykładowo, na przekór że "chleb powszedni" i "chleb biały" wypiekane są w podobny sposób i z niemal tej samej mąki, różnice pomiędzy ich następstwami dla zdrowia ludzi są ogromne. Podobnie na przekór że "wino czerwone" oraz "wino białe" wytwarzane są takim samym procesem z niemal tych samych winogron wyrastających z dokładnie tej samej gleby, ich wpływy na pijących są zupełnie odmienne. Tylko więc o "czerwonym winie" powtarzalnie co jakiś czas możemy sobie poczytać naukowe rewelacje w rodzaju tej raportowanej w artykule [14.1#F2] o tytule "Red wine compound toasts cancer cells" (tj. "składnik czerwonego wina wypieka komórki rakowe" - referujący do substancji "resveratrol" zawartej w czerwonym winie), ze stony B3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie datowane w środę (Wednesday), April 16, 2008. Natomiast "białe wino" dziwnym trafem jest tylko w stanie nas upić. Faktycznie też owych różnic w cechach tego co kiedyś (a czasami i obecnie) nazywane było "święte", od tego co NIE uważano za święte, nie daje się uzasadnić wyłącznie za pośrednictwem ustaleń i wiedzy dzisiejszej "ateistycznej" nauki. Przeanalizujmy teraz tutaj kilka co bardziej niezwykłych przykładów cech tego co kiedyś uważano za "święte". Dla skrócenia rozważań wybrałem tu do dyskusji tylko po jednej cesze, która nie występuje już w innych podobnych obiektach i substancjach jakie NIE są uważane za święte. Jednak niezaleźnie od cech dyskutowanych poniżej, każda z podanych tu substancji i obiektów wykazuje też cały szereg dalszych niezwykłych cech, trudnych do uzasadnienia przez dzisiejszą ateistyczną naukę. Oto więc owe przykłady: (a) Niezastąpione cechy świętego "chleba powszedniego". Jak wiadomo ludzkość wynalazła ogromną różnorodność potraw sporządzanych z mąki. Należą do nich przecież: bułki, placki, naleśniki, makarony, pierogi, itd., itp. Jednak tylko tzw. chleb powszedni był kiedyś uważany za "święty". Ów "cheb powszedni" kiedyś był chlebem razowym, wypiekanym z żytniej mąki razowej. Ciasto na ten chleb przed upieczeniem było fermentowane w podobny sposób jak do dzisiaj fermentowane jest japońskie "miso" oraz koreańskie "kimchi" (po opisy "kim-chi" patrz punkty #B2.1 i #B1 ze strony korea_pl.htm - o tajemniczej, fascynującej, moralnej i postępowej Korei). W wyniku owej fermentacji chleb ten stawał się czarny jak gleba na której wzrastał, a stąd uważany za "pospolity" i nielubiany przez zamożnych. Tylko on w dawnych czasach obdarzany był najwyższym szacunkiem i czczony. Inne wyroby mączne, takie jak chleb pszenny, bułki, placki, itp., wcale nie były wówczas uważane za "święte". Faktycznie to ja ciągle pamiętam do dzisiaj z Polski lat mojego dzieciństwa, czyli z lat 1950-tych, ówczesne manifestacje poszanowania dla owego "chleba powszedniego". Przykładowo, w owym czasie dawni ludzie przepraszali kromkę chleba jeśli przypadkowo upuścili ją na podłogę. Nigdy nie wyrzucali do śmieci nawet najmniejszych okruchów chleba. Ponadto, dla wyrażenia swego szacunku do owego chleba, mężczyźni zawsze zdejmowali czapkę na czas jedzenia. Jak też przekonali się o tym dzisiejsi ludzie, ów niegdyś "święty" chleb powszedni faktycznie wykazuje cechy godne jego świętości. Przykładowo, jego jedzenie w dowolnych ilościach nie wnosi żadnych negatywnych następstw dla zdrowia ludzkiego. (Tymczasem jedzenie dużych ilości jakichkolwiek innych wyrobów mącznych okazuje się niezdrowe.) Ponadto ludzie mogą przeżyć jedząc wyłącznie ów święty "chleb powszedni", jednak nie mogą przeżyć jedząc wyłącznie jakąkolwiek inną potrawę mączną. (b) Fakt że kokosy nigdy NIE spadają na głowy ludzi, na przekór że statystycznie rzecz biorąc powinny istnieć przypadki kiedy kokosy upadają na głowy ludzi. Jak to wyjaśniłem w punkcie #D1 na odrębnej stronie fruit_pl.htm - o tropikalnych owocach ze strefy Pacyfiku, w wielu tropikalnych krajach palma kokosowa jest uważana za "święte drzewo" które zostało specjalnie zaprojektowane przez Boga aby zaspokajało ono wszelkie podstawowe potrzeby człowieka. (Odnotuj że "świętość kokosów" jest tam praktykowana podobnie jak kiedyś w Europie praktykowana była świętość "chleba powszedniego".) Świętość palmy kokosowej wyraża się przez to, że na małych wyspach oceanicznych, na których NIE rośnie praktycznie nic innego poza ową palmą, faktycznie jest ona dostawcą wszystkiego. W niektórych religiach, np. hinduiźmie, bogom składa się ofiary właśnie z orzechów owej palmy. Biblia stwierdza że gałęzie palmy były kładzione na ziemi przed kroczącym Jezusem. Owa boskość palmy kokosowej jest tam też źródłem głębokiego wierzenia panującego w krajach w których palma ta rośnie, mianowicie wierzenia że orzech kokosowy nigdy nie upada na głowę człowieka. Faktycznie we wielu krajach tropikalnych, np. w Malezji, miejscowi ludzie powiadają, że "palmy kokosowe mają oczy" - dlatego nigdy nie upuszczają swoich orzechów na głowy ludzi. Ja osobiście zostałem bardzo zaintrygowany tym wierzeniem. Kiedykolwiek więc miałem okazję pobytu w miejscach gdzie palma ta rośnie, wypytywałem tam miejscowych czy znają przypadek aby orzech kokosowy upadł na czyjąś głowę. Muszę też tutaj potwierdzić, że pomimo szerokiego i wieloletniego wypytywania ja nigdy nie natknąłem się na przypadek aby ktoś znał kogoś na czyją głowę upadł orzech kokosowy. Taki przypadek byłby zaś dosyć głośny, bowiem z powodu dużej wagi i twardości tych orzechów, a także dużej wysokości palm kokosowych, upadek kokosa na czyjąś głowę zakończyłby się zapewne zabiciem danego pechowca. Oczywiście, ów fakt braku upadku kokosów na głowy ludzkie jest czymś niezwykłym i powinno się go tłumaczyć właśnie "świętością" owej palmy. Wszakże inne drzewa upuszczają swoje owoce zupełnie przypadkowo, w tym na głowy ludzi. Ja sam dobrze pamiętam przypadek kiedy upadające jabłko uderzyło mnie w głowę - na szczęście było dojrzałe i miękkie. W Malezji rośnie smaczny owoc właśnie o wielkości kokosów - nazywa się "durian". Jest też tam powszechnie wiadomym, że w okresie dojrzewania durianów ludzie albo powinni się trzymać z daleka od tych drzew, albo