Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Antychryst = nauczyciel moralności nauczający niemoralnością
(2-języcznie, po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Zaktualizowano:
2017/11/22


Najnowsza aktualizacja: udoskonalenia #M1


Menu 1:

(Wybór języka:)


(Organizujące:)

Strona główna

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

FAQ

Tekst [11] w PDF


(Polskie tutaj:)

Antychryst

Antychryst w PDF

Źródłowa replika tej strony

O Bogu

Dowód na istnienie Boga

Biblia

Wolna wola

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Zło

Podmieńcy

Karma

Moralność

Nirwana

Prawda

Dowód na duszę

Nieśmiertelność

Wehikuły czasu

Pitna woda deszczowa

Energia słoneczna

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Petone

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Metody Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

Dr Jan Pająk portfolio

O mnie (dr inż. Jan Pająk)

Starsze "o mnie"

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Radości po 60-tce

Kuramina

Uzdrawianie

Owoce tropiku

Owoce w folklorze

Postępowanie z żywnością

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Playlisty Jana (tylko pod "Google Chrome")

Instrukcja do playlist

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Absolwenci PWr 1970

Nasz rok

Wykłady 1999

Wykłady 2001

Wykłady 2004

Wykłady 2007

Wieś Cielcza

Wieś Stawczyk

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Pająk do sejmu NZ

Pajak na Prezydenta 2015

Pajak na Prezydenta 2020

Pajak dla prezydentury 2020

Partia totalizmu

Statut partii totalizmu

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [11] w PDF

Tekst [10] w PDF

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

[5/4]: 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

[1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]



(English here:)

Antichrist

Antichrist in PDF

Source replica of this page

About God

Proof for the existence of God

The Bible

Free will

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Evil

Changelings

Karma

Moral laws

Nirvana

Truth

Proof of soul

Immortality

Time vehicles

Drinking rainwater

Solar energy

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Earthquake

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Petone

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

God's methods

The Bible

Free will

Truth

Dr Jan Pająk portfolio

About me (Dr Eng. Jan Pajak)

Old "about me"

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Healing

Tropical fruit

Fruit folklore

Food handling

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Jan's playlists (only under "Google Chrome")

Instruction of playlists

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Village Cielcza

Village Stawczyk

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

1964 class of Ms Hass in Milicz

TUWr graduates 1970

Lectures 1999

Lectures 2001

Lectures 2004

Lectures 2007

Better humanity

Pajak for parliament 2014

Pajak regarding 2017

Pajak for parliament 2017

Party of totalizm

Party of totalizm statute

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Index of content with links

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [11] in PDF

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

Figs [5/3]

Text [2e]

Figures [2e]: 1, 2, 3

Text [1e]

Figures [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]


(Hier auf Deutsch:)

Dr Jan Pająk portfolio

Über mich

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich stron które powinny być dostepne pod niniejszym adresem (tj. na tym serwerze), w zestawieniu językowym - w 8 językach. Jest on częściej aktualizowanym powtórzeniem stron zestawionych też w "Menu 1". Wybierz poniżej interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy tej strony:)

(Na płatnych serwerach:)

totalizm.pl

energia.sl.pl

totalizm.com.pl

pajak.org.nz

(Na darmowym hostingu z FTP:)

cielcza.cba.pl

magnocraft.site88.net

quake.hostami.me

tornados2005.narod.ru

geocities.ws/immortality

(Stare i już NIE aktualizowane:)

dhost.info/nirvana

morals.mypressonline.com

telekinesis.esy.es

prawda.20fr.com

totalizm.20fr.com

truenirvana.20m.com




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz adresów wszystkich totaliztycznych witryn działających w dniu aktualizacji tej strony. Pod każdym z owych adresów powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne strony wyszczególnione w "Menu 1" i "Menu 2", włączajac w to również ich odmienne wersje językowe (tj. wersje w językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, greckim i rosyjskim). Najpierw więc w poniższym okienku wybierz adres serwera z każdego masz zamiar skorzystać manipulując suwakami, potem kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy się strona reprezentująca ów serwer wówczas wybierz sobie z "Mednu 1" lub z "Menu 2" interesującą cię stronę i kliknij na nią aby ją uruchomić i przeglądnąć:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 4".)


WSTĘP:
Aczkolwiek może to kogoś zaszokować, okazuje się że w dzisiejszych czasach ludzkość stała się nawet bardziej niemoralna niż była ona około 2000 lat temu w czasach Jezusa. Przykładowo, analizy opisane w punkcie #G3 strony o nazwie przepowiednie.htm wykazują, że niemal wszystko co czynił bibilijny Jezus, w dzisiejszych czasach stało się już nielegalne, karalne przez prawo, lub zagrażające przywilejom kogoś mściwego i wysoko postawionego w ludzkiej hierarchii. Innymi słowy, dzięki wydatnej pomocy starej tzw. "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" (tj. tej nauki której uczymy się w szkołach i na uczelniach), która wypaczyła definicję "moralności" podaną w punkcie #B5 strony o nazwie morals_pl.htm (tak że to co faktycznie jest niemoralne, np. homoseksualizm, ta wypaczona definicja zaleca uważać za "moralne"), ludzkość już obecnie zaczyna być niemal aż tak niemoralna, jak mieszkańcy bibilijnych miast Sodoma i Gomora. To z kolei oznacza, że ludzie przestali też już wypełniać główny cel w jakim Bóg ich stworzył, tj. przestali już "przysparzać wiedzę". Jako tacy, dla Boga stają się już bezużyteczni i pozbywalni, zaś Bóg może nawet podjąć decyzję aby całkowicie usunąć obecną rasę ludzką. Aby bowiem być użytecznymi dla Boga, czyli aby móc dopomagać Bogu w "przysparzaniu wiedzy", ludzie muszą żyć zgodnie ze zbiorem wytycznych, które dane im były przez owego Boga, a które znamy obecnie pod generalną nazwą moralności. Oczywiście, zanim Bóg całkowicie pozbędzie się obecnej rasy ludzkiej, zapewne najpierw sprawdzi czy faktycznie nie da się już przywrócić moralności do ludzkich postępowań. Jednym zaś ze sposobów takiego przywrócenia może być przysłanie na Ziemię "nauczyciela". Niestety, "nauczycielem" tym NIE może już być ktoś "przykładowo moralny" (tj. "Drugi Jezus"). Wszakże szczególnie moralne zasady postępowania takiego kogoś oznaczałyby, że NIE mógłby on uchronić się przed zostaniem zlinczowanym przez motłoch popychany zazdrością o jego nadprzyrodzone moce, wzburzony jego naukami przeciwstawnymi do obecnych wygodnickich światopoglądów ludzkich, oraz rozzuchwalony jego skromnością, pozorną bezbronnością i chęcią "nastawiania drugiego pliczka". Z kolei ponowne zlinczowanie przez ludzi takiego wysłannika Boga, tym razem miałoby już dokładnie odwrotne skutki niż intencje dla których Bóg przysłałby go na Ziemię. Dlatego jeśli Bóg zdecyduje się na wysłanie na Ziemię jakiegoś "nauczyciela moralności", wówczas nakaże mu aby nauczał on ludzi tylko "metodą ofermy kompanijnej" z polskiego wojska (tj. tą metodą opisaną dokładniej np. w punkcie #B7.2 stony o nazwie seismograph_pl.htm). Jednak przy użyciu owej metody, zamiast demonstrować ludziom "jak należy postępować", ów wysłannik Boga demonstrowałby ludziom "jak NIE wolno im postępować". Innymi słowy, taki "nauczyciel" przysłany przez Boga będzie musiał być niewypowiedzianie szatański - tak aby jego postępowanie stało się dla ludzi "lekcją moralności" jakiej nigdy NIE zapomną. Owa bowiem jego szatańskość z jednej strony demonstrowałaby ludziom jak im NIE wolno jest postępować, z drugiej zaś strony pozwalałaby mu otwarcie bronić się przed aresztem i przed ludzkimi wrogami, poprzez nieopisanie makabryczne uśmiercanie każdego kto by mu zagrażał lub przeszkadzał. To właśnie owego "nauczyciela moralności" przysłanego nam przez Boga, ludzkość ma zapowiedzianego od dawna pod nazwą "Antychryst". Niniejsza strona jest mu poświęcona.



Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Jaki jest cel tej strony:

       Niniejsza strona ma na celu logiczne wyjaśnienie i uzasadnienia przykładami uprzednio nieznanych faktów na temat Antychrysta, które to fakty ujawnione zostały dopiero dzięki analizom nowej "totaliztycznej nauki", dokonywanym z podejścia "a priori" do badań - tj. z podejścia do badań opisanego szerzej w punkcie #F4 poniżej, a także w punkcie #C1 odrębnej strony o nazwie telekinetyka.htm, oraz punkcie #A2.6 odrębnej strony o nazwie totalizm_pl.htm. I tak, strona ta wyjaśnia kim naprawdę będzie Antychryst oraz skąd się wezmą jego nadprzyrodzone moce, dlaczego zostanie on przysłany na Ziemię przez Boga, w jaki sposób będzie on "nauczał" ludzi moralnego postępowania, itd., itp. Co jednak najważniejsze, strona ta wyjaśnia też jak cała ludzkość (a także jak indywidualni ludzie) może uniknąć doświadczenia jego raczej bolesnych metod ilustrowania i uczenia iż w życiu ludzie muszą jednak postępować pedantycznie moralnie.


#A2. Po co interesować się Antychrystem:

       Przybycie Antychrysta w trakcie obecnego milenium jest tak dobrze opisane w najróżniejszej literaturze, że wielu z nas posiada poważne wątpliwości, czy istnieje choćby najmniejsza szansa aby tak szatańsko postępująca istota była w stanie przybyć na Ziemię bez szybkiego zostania zdemaskowaną i odrzuconą przez ludzi. Niemniej, jeśli wierzy się w prawdę starych przepowiedni, wówczas owo przybycie Antychrysta oraz wciągnięcie niezliczonych ludzi w jego szatańskie gierki ma nastąpić już niedługo. Rozważmy więc razem całkowicie hipotetyczne pytanie: czy jest to możliwe, że na przekór owych niezliczonych starodawnych ostrzeżeń oraz niezliczonych przepowiedni, ciągle ów niewypowiedzianie szatańsko postępujący Antychryst zdoła przybyć na Ziemię i ukarać niezliczonych ludzi. Jak się okazuje, odpowiedź na to pytanie jest TAK. Ciągle istnieją bowiem liczne sposoby, że na przekór co obecnie już wiemy na temat Antychrysta, to szatańsko postępujące stworzenie jest jednak w stanie oszukać miliardy ludzi oraz wypełnić swoją moralnie nauczającą misję poprzez rozprzestrzenienie niebywałego zniszczenia na naszej planecie. Dlatego niniejsza strona internetowa ma m.in. za zadanie wyjaśnić jak takie ogromne nauczające ukaranie całej ludzkości może mieć miejsce. Poprzez poznanie tego hipotetycznego scenariusza, faktycznie zaczynamy rozumieć cele jakim Antychryst ma slużyć, zmniejszyć czas w którym będzie on zmuszony dokonywać zniszczeń, a w ten sposób także zminimalizować zniszczenie jakie zgodnie ze starymi przepowiedniami ta szatańsko postępująca istota zmuszona będzie spowodować w naszej cywilizacji zanim jej działania przywrócą moralność do postępowań ludzkości.


#A3. Czy żyjemy właśnie w czasach wypełniania się starych przepowiedni?

       Wystarczy rzucić okiem na nagłówki w gazetach czy na wiadomości telewizyjne aby się zorientować, że coś dziwnego dzieje się wokół nas. Niesłychana chciwość i nieodpowiedzialność możnych, rozpusta i marnotrawstwo jednych przy głodowaniu innych, brak sprawiedliwości, zakazy nakładane na niemal wszystko, tyrani w rolach głów państw, wojny bez powodów i uzasadnień, które uśmiercają nawet niewinne kobiety i dzieci, masowe użycie maszyn do wielkoskalowego zabijania, nieliczenie się z indywidualnymi ludźmi, zmuszanie do pracy starców po 60-tce przy jednoczesnym utrzymywaniu młodzieży na bezrobociu, itd., itp. Równocześnie z tym wszystkim: kataklizmy coraz jawniej atakujące niemoralne społeczności i niegodziwych osobników, szarańcze szalejące w Afryce, Australii i Azji, trzęsienia ziemi na całym globie, tsunami na Oceanie Indyjskim i na Pacyfiku, nuklearne katastrofy, mordercze huragany na Zachodzie i tajfuny na Wschodzie, mordercze zarazki i choroby, ludzie przemawiający do zwierząt, eskalująca się niemoralność, itp. Wszystko to znamy bardzo dobrze - tegoż nadejście jest wszakże przepowiadane przez Biblię ... Czy więc to właśnie nasza generacja żyje w czasach wypełniania się prastarych przepowiedni?
       Oczywiście, przepowiednie wcale nie mogą wypełniać się same. Jak to wyjaśniono na stronie internetowej o nazwie przepowiednie.htm, ktoś zawsze ukrywa się za ich wypełnianiem. W przypadku obecnej serii niszczycielskich zdarzeń na Ziemi, tym kimś okazują się być "ateistyczni naukowcy ortodoksyjni" oraz kierowani ich nieodpowiedzialnymi poradami niemoralni decydenci podejmujący szokująco błędne decyzje i posunięcia.

Obraz 1.

Obraz 1: Oto wymowny obraz zatytułowany "Chrystus-Antychryst", namalowany przez Henryka Baca - tj. przez wyjątkowo utalentowanego polskiego artystę obdarzonego zaskakująco dużą intuicją artystyczną (email henryk@baca.art.pl). (Czytelnicy są serdecznie zapraszani do odwiedzenia jego witryny internetowej z galerią obrazów. Witryna ta ma adres: www.baca.art.pl.)
       Ciekawe czy oglądający powyższy obraz potrafi powiedzieć, kto na nim jest Jezusem Chrystusem, a kto jest Antychrystem? Dokładnie tak samo, jak ów obraz zastanawia nas który z nich właściwie jest Chrystusem a który Antychrystem, również i w rzeczywistym życiu wysoce zastanawiający są oboje ci wysłannicy Boga, czyli obie te "cielesne reprezentacje Boga" - tak jak owe reprezentacje są wyjaśnione w punkcie #F4 niniejszej strony, zaś z nieco odmiennego punktu widzenia także wyjaśnione na odrębnej stronie o nazwie changelings_pl.htm. Wszakże oboje oni zademonstrują ludziom nadprzyrodzone moce, moce ich obu wywodzą się z tego samego źródła, a także działalność ich obu na Ziemi ma służyć temu samemu celowi - tj. zilustrowaniu "mechanizmów działania moralności" i przywróceniu ludzkości na drogę moralnego postępowania. Tyle tylko, że ich "metody nauczania moralności" będą odwrotne. Jezus nauczał bowiem przykładowym dobrem i moralnością (co "zawiązało mu ręce" i uczyniło go bezbronnym wobec ludzkich niegodziwości). Natomiast Antychryst będzie nauczał moralności nieopisanym złem, szatańskością, oraz ludzkimi cierpieniami (które pozwolą mu efektywnie się bronić przed ludzkimi niegodziwościami i na które zresztą ludzkość całkowicie sobie zasłuży do czasu jego przybycia - wszakże już obecnie poziom niemoralności na Ziemi jest bliski tego z bibilijnej Sodomy i Gomory, np. patrz punkt #B4 poniżej).
* * *
(Zauważ że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą fotografię. Ponadto większość tzw. browser'ów które obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.)


#A4. Ta strona uległa drastycznemu przeredagowaniu w dniu 17 października 2011 roku - tj. zaraz po odkryciu przez "totaliztyczną naukę", że w dzisiejszych niemoralnych czasach "Drugi Jezus" też zostałby zlinczowany przez motłoch (tak jak bibilijny Jezus), a stąd że jeśli Bóg wyśle na Ziemię "nauczyciela", wówczas aby z powodzeniem zrealizował swą misję, "nauczyciel" ten musi być nieopisanie szatański:

       Obecne zredagowanie niniejszej strony jest dokonane z filozoficznie zupełnie odmiennego podejścia niż jej początkowa wersja. Zmiana filozoficznego podejścia do zredagowania niniejszej strony miała miejsce w dniu 17 października 2011 roku - tj. zaraz po odkryciu faktów opisanych w punkcie #G3 strony o nazwie przepowiednie.htm.
       Gdyby wyjaśniać na jakimś przykładzie na czym polega odmienność filozoficznego zrozumienia roli Antychrysta opisanej niniejszym sformułowaniem tej strony, od zrozumienia roli Antychrysta opisanej uprzednim sformułowaniem tej strony, to odmienność tą dałoby się przyrównać do dwóch skrajnie-odmiennych spojrzeń na "ból". Wszakże jedni ludzie uważają ból jako coś "niedobrego" czy wręcz "szatańskiego". Zgodnie bowiem z ich zrozumieniem świata "wszystko co nieprzyjemne jest niedobre". Jednak istnieją też inni ludzie którzy rozumieją, że ból musi stać na początku każdego dobra. To dlatego np. matki odczuwają "bóle porodowe", bez doznania bólu NIE potrafi się odczuć przyjemności, zaś np. pójścia do dentysty i wyleczenia zęba NIE daje się dokonać bez przeżycia określonej dozy bólu. Podobnie jest z nauczeniem ludzi moralności. Można próbować jej uczyć w sposób bezbólowy, tak jak Jezus - jednak zwykle NIE przynosi to długotrwałych wyników. Można jednak też uczyć moralności bólem i niemoralnością - tak jak uczynił to np. Hitler, Idi Amin, Pol Pot, Gaddafi, oraz wielu innych ludzkich tyranów. Taka też bolesna lekcja moralna jest pamiętana znacznie dłużej. Faktycznie nawet w działaniu jest zasada, że im większy ból danej lekcji, tym lekcja ta utrwala się nam na dłużej. Aby więc nauczyć ludzkość moralności, Bóg już dawno temu zdecydował, że kiedy ludzie staną się aż tak nienawracalnie niemoralni iż NIE będzie mógł im wysłać uczącego bezboleśnie wysoce moralnego nauczyciela (w rodzaju "Drugiego Jezusa"), wówczas przyśle im do nauki moralności istotę niewypowiedzianie dla nich "bolesną". Owego bolesnego dla ludzi nauczyciela moralności Bóg zapowiedział nam pod nazwą "Antychryst". Wszakże w swoich wysiłkach wychowania ludzkości, Bóg używa zarówno przykładów "dobra" jak i przykładów "zła" - do czego zresztą Bóg otwarcie się też przyznaje w treści Biblii (np. patrz bibilijna Księga Rodzaju, werset 3:1, cytuję: "A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył" - omawiana też w punkcie #B1.1 poniżej).


Część #B: Dlaczego w świecie rządzonym przez Boga ludzie muszą postępować moralnie:

      

#B1. Bóg stworzył ludzi w ściśle zdefiniowanym celu - tj. aby Mu pomagali w "przysparzaniu wiedzy":

Motto: "Wszystko co istnieje w świecie fizycznym stworzone zostało dla istotnego celu, musi wypełniać zadane mu funkcje, ma nadrzędnego odbiorcę swych działań, jego los jest zależny od korzyści jakie inni odnoszą z jego istnienia, itd., itp."

       Nawet najmniej intelektualnie rozwinięci ludzie, jeśli już podejmują jakieś działanie, zawsze ono służy jakiemuś celowi. Przykładowo, jeśli gotują, kupują, albo kradną żywność, czynią to w celu zaspokojenia czyjegoś głodu. Jeśli się ubierają, przyozdabiają, czy np. tylko czeszą - czynią to w celu bycia aprobowanym, spodobania się innym ludziom, znalezienia lub utrzymanie przy sobie partnera życiowego. Itd, itp. Jeśli więc aż tak nieskończenie inteligentna i potężna istota, jak sam Bóg, zdecyduje się coś uczynić, wówczas z całą pewnością też dokonuje tego w jakimś ogromnie istotnym celu. Nawet więc tylko przez analogię i bez formalnego dowodzenia tu tego faktu, z całą pewnością daje się stwierdzić, że wszystko co Bóg czyni, lub co już uczynił, włącznie ze stworzeniem ludzi, służy jakiemuś nadrzędnemu celowi.
       Skoro wszystko co Bóg czyni służy jakiemuś nadrzędnemu celowi, dla nas ludzi staje się ogromnie istotnym dokładne ustalenie jaki był główny cel dla którego Bóg stworzył ludzi. Wszakże dokładne ustalenie tego celu pozwoli niektórym z nas (tym bardziej skłonnym do posłuszeństwa) na efektywniejsze realizowanie tego celu, a w ten sposób nasze dotychczas przypadkowe działania pozwoli zamienić w celową kooperację - co z kolei pozwoli ulepszyć nawet jeszcze bardziej nasze dotychczasowe stosunki z Bogiem. Dlatego, po opracowaniu swojej filozofii totalizmu, ja osobiście podjąłem i skompletowałem szerokie badania aby ustalić "jaki był ten główny cel Boga dla osiągnięcia którego stworzył On ludzkość". Ustalenie tego celu Boga w stworzeniu ludzi wcale NIE było łatwe. Cel ten NIE jest bowiem otwarcie wyjaśniony ani w Biblii, ani też w żadnej innej świętej księdze. Bóg najwyraźniej zdecydował, że ludzie sami muszą cel ten sobie pracowicie ustalić, a dopiero po jego ustaleniu On otworzy dla nich dostęp do potwierdzenia w Biblii, iż ustalenie to jest poprawne (co właśnie też się stało m.in. i z moim ustaleniem tego celu Boga, zgodnie z zasadą, że Biblia NIE jest zbiorem gotowych rozwiązań dla leniwców i nieuków, a zaszyfrowanym zbiorem potwierdzeń dla tych co włożyli własny wysiłek i odwagę w ustalenie prawdy). Przed moimi badaniami, żaden też inny naukowiec, ani żaden wyznawca jakiejkolwiek religii, celu tego NIE zdołał jednoznacznie ustalić i podać go do publicznej wiadomości. To mnie więc przypadł w udziale ów naukowy obowiązek i honor, aby jako pierwszy w świecie naukowiec pozytywnie i konstruktywnie badający Boga, dokładnie ustalić i opublikować w swych licznych opracowaniach (dzięki internetowi dostępnych obecnie każdemu zainteresowanemu) dokładny cel w jakim Bóg stworzył ludzi. Jak też z pomocą swej filozofii totalizmu i jej podejścia "a priori" do badań ustaliłem ponad wszelką wątpliwość, głównym celem dla którego Bóg stworzył ludzi okazuje się być "przysparzanie wiedzy". (Tj. faktycznie wręcz "Bóg odżywia się wiedzą", czyli dokładnie dzieje się tak, jak "generalny trend" odżywiania się przez istoty wyższego rzędu produktami życia istot niższego rzędu poprawnie przewidywał i opisał genialny Polak, twórca "Teorii Nadistot" referowanej m.in. poniżej w niniejszym punkcie - tyle tylko, że w swej "Teorii Nadistot" NIE zidentyfikował on "wiedzy" jako produktu, który ludzie generują NIE tylko na użytek własny, ale także i głównie na użytek Boga. "Wiedzę" rozumianą jako produkt życia ludzi i rodzaj "pożywienia" dla Boga zidentyfikowałem dopiero ja dzięki metodom "filozofii totalizmu" i opartej na tej filozofii nowej "nauki totaliztycznej".) Bóg wcale NIE ukrywa w Biblii, że nakłonienie ludzi do przysparzania wiedzy jest dla Niego ogromnie istotne. Tyle, że informację na ten temat Bóg doskonale zaszyfrował symbolizmem, stąd informacja ta staje się klarowna i zrozumiała dopiero po odkryciu iż "Bóg stworzył ludzi w celu przysparzania wiedzy", oraz odkryciu, że "wiedza" jest rodzajem "pożywienia" jakiego Bóg samotnie NIE jest w stanie generować, jednak jakim się "posila". Informację tę Biblia wyjaśnia z pomocą tzw. "Przypowieści o talentach" (patrz Biblia, Św. Mateusz, 25:14–30), jaką ja zinterpretowałem i opisałem dokładniej m.in. w punkcie #I1 swojej strony autobiograficznej o nazwie pajak_jan.htm, oraz na innych stronach linkowanych hasłem "przypowieść o talentach" z mojej strony o nazwie skorowidz.htm. Przypowieść ta bowiem wyjaśnia, że każdej osobie na początek Bóg daje określoną ilość "talentów" (tj. między innymi "wiedzy"), poczym spodziewa się, że każdy "talenty" te Bogu pomnoży. Tych zaś ludzi, co "talenty" te "zakopią", zamiast je pomnożyć, czeka surowa kara. Ciekawe, że w owej przypowieści Bóg pośrednio i dyskretnie (jakby pomiędzy wierszani) daje też nam do zrozumienia, iż faktycznie "posila się wiedzą".
       Ponieważ dokładne opisy procesu mojego wydedukowania i dowodowego podpierania tego "przysparzania wiedzy" jako celu Boga w stworzeniu człowieka, oraz mojego wydedukowania że to "wiedza" jest właśnie owym produktem końcowym działania ludzi, którego Bóg samotnie NIE jest w stanie stworzyć, a stąd do generowania którego Bóg potrzebuje ludzi, są dostępne aż na całym szeregu moich opracowań - NIE będą więc one tutaj powtarzane. Tym więc czytelnikm, którzy zechcą prześledzić te opracowania, tutaj tylko krótko je podsumowałem, zaś w końcowym paragrafie tego punktu wskażę najważniejsze z nich.
       Fakt, że "przysparzanie wiedzy" okazuje się być nadrzędnym celem w jakim Bóg stworzył ludzi, posiada niewypowiedzianie istotny wpływ na życie każdego z nas. Jak bowiem się okazuje, wszystko w nas samych - znaczy każdy z naszych ludzkich atrybutów, jest specjalnie zaprojektowany przez Boga w taki sposób abyśmy mogli najlepiej wypełniać ten właśnie cel. Przykład jednego z owych atrybutów, tj. wymogu że aby najwydajniej pomagać Bogu w "przysparzaniu wiedzy" ludzie muszą być maksymalnie niedoskonali, omawiany jest już w następnym punkcie #B2 tej strony. Także całe nasze życie okazuje się być podporządkowane temu nadrzędnemu celowi. Przykładowo, fakt że podstawowym wymogiem nakładanym przez Boga na ludzkość jest wymóg "moralności" (tj. ten wymóg który opisałem poniżej w punkcie #B3 niniejszej strony), również wynika z owego nadrzędnego celu "przysparzania wiedzy". Na dodatek do tego, wszystko co nas otacza, też musi być podporządkowane temu celowi. Dlatego przykładowo w całej naturze muszą być zawarte wskazówki i zachęty namawiające nas do przysparzania wiedzy, wszystko w naturze musi być symetryczne (tak jak opisuje to Louis De Broglie swoją "Zasadą Symetryczności Natury" - patrz punkt #B1 totaliztycznej strony o nazwie propulsion_pl.htm) i wszystko musi być uszeregowane w piramidalne struktury które wspomagają przysparzanie wiedzy (przykładem takich piramidalnych struktur jest podobieństwo atomów i systemów słonecznych, czy regularności wyrażone np. tzw. "Tablicą Mendelejewa" i tzw. "Tablicą Cykliczności" - jakie to tablice opisałem m.in. w punkcie #A2 odrębnej strony o nazwie magnocraft_pl.htm). Itd., itp. Wielka więc szkoda, że nowa "totaliztyczna nauka" dopiero tak późno umożliwiła mi odkrycie owego celu Boga w stworzeniu człowieka. Gdyby bowiem ów cel Boga był znany ludziom znacznie wcześniej (np. gdyby owa stara "ateistyczna nauka ortodoksyjna", oraz wszystkie religie, NIE okazały się kompletnie niezdolne do jego ustalenia), wówczas wcześniejsze odkrycie tego celu Boga by zapewne zaoszczędziło ludzkości ogromną ilość błądzenia i niepotrzebnych cierpień, a być może nawet ludzkość byłaby wówczas ochroniona przed zabłądzeniem w ową "ślepą uliczkę" w jakiej obecnie się znalazła - zaś wyjaśnienie problemu wyjścia z której NIE musiałoby stanowić przedmiotu całej niniejszej strony.
       Szersze omówienia celu w jakim Bóg stworzył ludzi, a także referencje do dalszych opracowań na ten temat, zawarte są m.in. w punkcie #J2 strony o nazwie healing_pl.htm oraz w punktach #B4 i #C1 strony o nazwie tornado_pl.htm. Z kolei najróżniejsze opisy "Teorii Nadistot" polskiego geniusza o nazwisku Adam Wiśniewski, włącznie z filozoficznie ogromnie istotnym moim własnym poszerzeniem owej "Teorii Nadistot" o wniosek, że to właśnie "wiedza" jest owym produktem końcowym istnienia i działalności ludzi - które to poszerzenie dostarczyło mi filozoficznej podstawy do wyprowadzenia formalnego dowodu naukowego potwierdzającego iż faktycznie głównym celem Boga dla którego stworzył On ludzi jest "przysparzenie wiedzy", zaprezentowane są m.in. w punkcie #B4 strony o nazwie will_pl.htm, w punkcie #I6 strony o nazwie mozajski.htm, w punkcie #I1 mojej strony autobiograficznej o nazwie pajak_jan.htm, a także w podrozdziałach A3.2 (tom 1) i NF5 (tom 12) mojej najnowszej monografii [1/5].


#B1.1. Dlaczego Bóg kładzie aż taki nacisk na "przysparzenie wiedzy"?

Motto: "Należy wyraźnie odróżniać cel jakiegoś działania (odpowiadający na pytanie 'dokąd działanie to zmierza') od powodu tego działania (odpowiadającego na pytanie 'dlaczego działanie to zostaje podjęte') - przykładowo, jeśli czyimś celem jest emigracja do Ameryki, powodem może np. być perspektywa bezrobocia w rodzinnym kraju."

       Cel główny dla którego Bóg stworzył ludzi, czyli "przysparzanie wiedzy", decydująco kształtuje aż cały szereg metod działania Boga. Przykładowo, jak zostanie to wyjaśnione w punkcie #B3 tej strony, przysparzenie wiedzy staje się niemożliwe jeśli ludzie praktykują tzw. "niemoralność". Wszakże niemoralni ludzie zawzięcie prześladują zależnych od nich odkrywców i wynalazców, stwarzając w swojej społeczności zjawiska opisywane na tej stronie pod nazwami "wynalazcza impotencja" i "przekleństwo wynalazców" - tj. zjawiska które w dzisiejszych czasach paraliżują postęp wiedzy w znacznej liczbie krajów. Dlatego, aby pomimo naturalnej skłonności niedoskonałych ludzi do praktykowania niemoralności, owo przysparzenie wiedzy ciągle mogło mieć miejsce, Bóg zmuszony jest dyskretnie "perswadować" ludziom prowadzenie możliwie najmoralniejszego życia na jakie ich natura im pozwala. Owego perswadowania Bóg dokonuje wieloma niezbyt przyjemnymi dla ludzi metodami, przykładowo "zwalczaniem niemoralności przez samą niemoralność" - opisywanym w punkcie #T1 strony o nazwie humanity_pl.htm; "uśmiercaniem najbardziej niemoralnych osobników" oraz "wyniszczaniem kataklizmami najbardziej niemoralne społeczności" - czyli dyskretnym wdrażaniem na Ziemi zasady "wymierania najniemoralniejszych", która dla indywidualnych osób jest opisywana dokładniej np. w punkcie #G1 strony o nazwie will_pl.htm, zaś dla całych tzw. "intelektów grupowych" (np. dla całych miast) jest opisywana i udokumentowana np. w punktach #H1 do #H6 strony o nazwie tapanui_pl.htm; itd., itp.
       Tak jednak się składa, że niezależnie od celu dla którego Bóg stworzył ludzi, równie decydujący wpływ na metody działania Boga ma też jeszcze jeden czynnik, tj. "powód tego stworzenia". Głównym powodem stworzenia ludzi okazuje się bowiem być konieczność wychowania "żołnierzy Boga". Chodzi bowiem o to, że tzw. "przeciw-świat" w jakim Bóg zamieszkuje posiada nieskończenie ogromne rozmiary, podczas gdy fizykalne cechy "przeciw-materii" z owego "przeciw-świata" praktycznie ograniczają panowanie naszego Boga do wielkości obejmującej jedynie rozmiarowo skończony nasz "świat fizyczny" - które to fakty wyjaśniam dokładniej np. w podrozdziale A1 z tomu 1 swojej najnowszej monografii [1/5], a także w punktach #D4 i #I2 strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, czy w punkcie #C2 strony o nazwie god_proof_pl.htm. Stąd oprócz naszego Boga, w owym nieskończonym przeciw-świecie mogli się samo-wyewoluować także inni bogowie, którzy postwarzali sobie również własne światy fizyczne i własne wersje ludzi z naszego świata. Faktycznie to nawet dzisiejsza, ciągle bardzo przecież prymitywna nauka ziemska, już zdołała wykryć istnienie owych odmiennych światów (w domyśle posiadających odmiennych bogów) - po szczegóły patrz artykuł [1#B1.1] o tytule "Cosmic radiation map first evidence other universes exist" (tj. "mapa kosmicznego promieniowania dostarcza pierwszego dowodu, że istnieją też odmienne wszechświaty"), opublikowany na stronie B1 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z poniedziałku dnia 20 maja 2013 roku. Jeśli zaś nawet nasza ciągle prymitywna oficjalna nauka może już wykryć te odmienne światy, o ich istnieniu z całą pewnością od dawna wie już nasz nieskończenie doskonalszy Bóg. Wie On też zapewne, że pewnego dnia może dojść do konfrontacji pomiędzy naszym światem, a tymi odmiennymi światami i ich mieszkańcami. Wszakże Bóg doskonale pamięta ową bratobójczą walkę jaką w początkowym stadium swojej samo-ewolucji zmuszony był staczać z innymi podobnymi do siebie bratnimi programami-istotami, jakie wyewoluowały się razem z Nim w tym samym obszarze nieskończenie wielkiego przeciw-świata, a jakich opis zawarty jest m.in. w punkcie #B1 strony o nazwie evolution_pl.htm. Do dzisiaj Bóg pamięta też doskonale to co potem uwiecznił w bibilijnej "Księdze Mądrości", wersety 10:1-3, mianowicie że źródłem jego własnej mocy jaka m.in. pozwoliła mu pokonać owe bratnie programy-istoty była jego własna mądrość i wiedza. (To właśnie pamięć znaczenia owej mądrości i wiedzy w pokonaniu wszelkich przeciwności stoi u podstawy "przysparzania wiedzy" jako celu stworzenia człowieka.) Dlatego, zgodnie z rzymską doktryną "aby mieć pokój, przygotowuj się do wojny", nasz Bóg potrzebuje wychować sobie także "żołnierzy" - jacy będą gotowi uczynić wszystko dla swego Boga i dla swego świata. Na takich właśnie żołnierzy Bóg wychowuje więc sobie ludzi.
       Nie trudno się też domyślić, że jeśli do naszego świata fizycznego dociera aż tyle informacji o innych światach, że już obecnie mogą one być interpretowane przez ciągle raczej prymitywnie myślących dzisiejszych naukowców, sam Bóg w swojej niemal nieskończonej wiedzy i mądrości bada zapewne te informacje już od tysięcy lat. Do dzisiaj prawdopodobnie NIE tylko więc wie o istnieniu owych innych światów i innych istot boskich podobnych do Niego samego, ale także wie już jak owe inne światy są zorganizowane, na jakich zasadach one działają, oraz czego można się będzie spodziewać kiedy dojdzie do konfrontacji naszego świata fizycznego z nimi. Dlatego zapewne już od dawna nasz Bóg zaplanował, jak powinien nas wychowywać sobie na owych przyszłych fizycznych "żołnierzy Boga". Przykładowo, to zapewne dlatego, po zakończeniu przydatności, a stąd i istnienia, dzisiejszej Ziemi, Bóg zaplanował (i opisał w Biblii) stworzenie dla ludzi "latającego miasta" zwanego "Nowe Jeruzalem" - opisanego dokładniej w punkcie #J3 strony malbork.htm. Wszakże w takim latającym mieście Bóg będzie mógł realizować "drugi etap" szkolenia ludzi na "żołnierzy Boga" poprzez obwożenie ich po najróżniejszych systemach gwiezdnych, które stworzył specjalnie w tym celu, a na których od jakiegoś już czasu przygotowuje zapewne "symulacje" (albo "kopie") owych odmiennych światów rządzonych przez innych niż On bogów - tak jak owo szkolenie "żołnierzy Boga" opisałem szczegółowiej w punkcie #A3 swej strony o nazwie humanity_pl.htm. W trakcie zaś owego obwożenia, "żołnierze Boga" (tj. ludzie) będą mogli szkolić się i praktykować, co i jak powinni decydować i czynić, gdyby doszło kiedyś do konfrontacji naszego świata fizyczego, z owymi innymi światami zarządzanymi przez odmiennych bogów.
       Oczywiście, materiał na "żołnierzy Boga" wychowuje się inaczej niż np. materiał na "pieszczochów". Żołnierze Boga muszą posiadać wymaganą wiedzę i mądrość, być inteligentni, moralni, zahartowani w boju, "twardzi", zdeterminowani, wierni i lojalni wobec Boga, gotowi do walki i poświęceń dla swego Boga, nawykli do osobistego pokonywania napotkanych trudności i przeciwności, zapobiegliwi, cierpliwi, odkrywczy, zaradni, itd., itp. To zaś oznacza, że wychowując sobie ludzi na "żołnierzy Boga", Bóg zmuszony jest stosować wobec nich określone metody postępowania, oraz wychowywać ich w określonych warunkach - po przykłady patrz punkt #B5.1 ze strony o nazwie will_pl.htm, czy punkty #A3 i #A4 ze strony o nazwie god_proof_pl.htm. Innymi słowy, boska potrzeba aby wychowywać ludzi na "żołnierzy Boga", powoduje że świat fizyczny w jakim my żyjemy musi wyglądać i działać zupełnie odmiennie niż patrząc z naszego punktu widzenia my ludzie byśmy sobie tego życzyli lub to sobie wyobrażali. Dokonajmy więc teraz przeglądu najważniejszych następstw, jakie mają warunki w których istnieje i działa nasz Bóg i nasz świat fizyczny, na cechy i na przebiegi życia dzisiejszych ludzi na Ziemi. Oto owe następstwa:
       1. Stworzenie ludzi jako wysoce niedoskonalych. Fakt ten wyjaśnia szerzej punkt #B2 niniejszej strony. Jeśli dokładnie rozważyć sprawę, tylko zaczynanie od możliwie największej ludzkiej niedoskonałości, potem zaś stopniowe i pracowite udoskonalanie ludzi, rozwiązuje aż cały szereg problemów związanych w nadaniem im cech wysoce efektywnych "żołnierzy Boga". Przykładowo, Bóg zaczyna ich życie od najbardziej trudnego, pozwalając im potem stopniowo wypracowywać dla siebie (a stąd i wysoce cenić) coraz lepsze standardy. To zaś pozwala ludziom rozumieć czym jest niedoskonałość i jak z nią walczyć. Umożliwia też gnębienie ludzi przez samych ludzi, a stąd nadawanie ludziom większego zasobu wymaganych doświadczeń. (Np. w świecie doskonałych ludzi, gnębienia bliźnich musiałyby dokonywać jakieś odmienne istoty, które Bog musiałby w tym celu specjalnie stwarzać aby potem wprowadzać je pomiędzy ludzi - tak jak w tym właśnie celu, w początkowej fazie wychowywania ludzkości Bóg uczynił to z "diabłami".) Itd., itp. Oczywiście, stworzenie ludzi jako wysoce niedoskonałe istoty wprowadza też aż cały szereg niekorzystnych następstw do praktycznie każdego obszaru naszego życia. Wszakże, przykładowo, to z tego powodu typowo politycy i decydenci najpierw wdrażają najbardziej niedoskonałe rozwiązania które potem zawsze wymagają korygowania. To dlatego wielu z nas wpada w nałogi i uprawia zboczenia. To z tego powodu Bóg wymaga od nas abyśmy zwalczali nasze niedoskonałości, a NIE im ulegali. Itd., itp.
       2. Używanie "zasady odwrotności" do wychowywania ludzi. Owa niezbyt przyjemna dla nas metoda wychowawcza, którą Bóg używa dla wychowywania ludzi na swoich "żołnierzy", opisana jest pod nazwą "zasada odwrotności" w punkcie #F3 strony o nazwie wszewilki.htm. Nie powinno nas więc zbytnio dziwić, "dlaczego" w świecie rządzonym przez wszechmogącego Boga, to co "jest", sprawia wrażenie "odwrotności" tego, co "Bóg od nas wymaga", co "być powinno", lub co "my byśmy chcieli aby było". Przykładowo, dlaczego Bóg wcale otwarcie i natychmiast NIE nagradza moralnych postępowań (chociaż wynagradza je dyskretnie i skrycie po upłynięciu określonego czasu - tak jak wyjaśnia to punkt #B2.1 na stronie mozajski.htm), dlaczego w naszym życiu na wszystko trzeba sobie zapracować, dlaczego wynalazcy i odkrywcy są traktowani dosyć "szorstko" przez życie z powodu działania tzw. "przekleństwa wynalazców" oraz tzw. "wynalazczej impotencji" (patrz punkty #B2 i #B3 poniżej), dlaczego bogatym Bóg NIE obiecuje nieba, dlaczego oficjalnie zawsze upowszechniana jest nieprawda o Bogu zaś do prawdy na temat naszego stwórcy każdy musi mozolnie dochodzić samemu, dlaczego pierwszym i najważniejszym wymogiem życia wiecznego w następnym świecie fizycznym jest uznanie istnienia Boga i ochotnicze podporządkowanie się nakazom Boga, dlaczego końcowe spalenie oczekuje wszystkich tych ludzi których umysły i działania, na przekór licznych dowodów i doświadczeń podobnych do tych opisanych w punkcie #F3 strony wszewilki.htm, ciągle NIE odnotują istnienia Boga, dlaczego wszystko z naszego świata w co zaprzestanie się wkładania wysiłku (a także każda osoba która staje się zasiedziała) samoczynnie staczają się w dół ku rozkładowi, dlaczego każdy człowiek musi przeżyć określoną dozę cierpienia, itd., itp. Warto tu też odnotować, że zasadą wychowania ludzi odwrotną do tej jakiej Bóg na nas używa i jaką w Biblii nam rekomenduje abyśmy stosowali wobec swoich dzieci, jest owa "zasada cieplarniana" coraz częściej stosowana ostatnio przez chorobliwie-opiekuńcze matki. Opisałem ją dokładniej m.in. w punkcie #F3 strony o nazwie wszewilki.htm, oraz w punkcie #B5.1 strony o nazwie will_pl.htm. Zamiast na "żołnierzy Boga", owa "zasada cieplarniana" wychowuje dzieci na egoistów, maminsynków, niedołęgów, niedorajdy, samobójców, itp., którzy tylko czekają na okazję i wymówkę aby popełnić komuś innemu jakieś świństwo, czy sobie samym - samobójstwo.
       3. Opracowanie tzw. "omniplanu" w celu stopniowego udoskonalania ludzi i nadawania im pożądanych przez Boga cech. Zasada działania owego softwarowego tworu zwanego "omniplanem", z pomocą którego Bóg tak projektuje przebieg życia każdej indywidualnej osoby, aby stopniowo nadawało tej osobie wszelkie cechy wymagane przez Boga, opisana jest w punktach #C4 i #C3 ze strony o nazwie immortality_pl.htm. Poprzez użycie owego "omniplanu" do wielokrotnego i powtarzalnego przepuszczania każdego z nas przez specjalnie dla nas przeprojektowywany przebieg życia, Bóg kontynuuje udoskonalanie każdej osoby aż do punktu gdy osoba ta albo nabywa wszelkie wymagane przez Boga cechy "żołnierza Boga", albo też gdy Bóg definitywnie przekonuje się, że osoby tej NIE daje się udoskonalić do wymaganego poziomu, a stąd że jest ona "pozbywalna" i musi zostać trwale "wyeliminowana" z dalszych planów Boga.
       4. Ilustrowanie ludziom zasady "przeżywania najsilniejszych". Zasada ta jest realizowana w całej otaczającej ludzi naturze. Bóg sprawia też na ludziach pozorne wrażenie, że obowiązuje ona także ludzi - na przekór iż skrycie wobec ludzi i wobec zwierząt domowych Bóg wdraża zupełnie odmienną zasadę "przeżywania najmoralniejszych" (zwaną też zasadą "wymierania najniemoralniejszych") opisywaną np. w punkcie #B1 strony o nazwie changelings_pl.htm, oraz w punkcie #G1 strony o nazwie will_pl.htm. W normalnej sytuacji mogłoby więc dziwić owe niby "podwójne standardy", kiedy to sam Bóg pozornie stosuje jedną zasadę, zaś wymaga od ludzi przestrzegania zupełnie odwrotnej zasady. Jednak w sytuacji wychowywania ludzi na "żołnierzy Boga", którym to żołnierzom może przyjść walczyć na śmierć i życie o przetrwanie, przestaje to dziwić.
       5. Wybaczanie grzesznikom ich win. Jeśli dobrze się zastanowić, z punktu widzenia ludzi owo wybaczanie win jest źródłem całego szeregu niepożądanych dla nas następstw. Przykładowo, spowalnia ono proces transformowania grzeszników w ludzi postępujących moralnie. Wszakże dla grzeszników wysyła ono sygnał "dlaczego się spieszyć z wejściem na ścieżkę moralności, jeśli niemoralne życie daje nam tyle przyjemności, zaś Bóg i tak w końcu wybaczy nam wszelką niemoralność". Tymczasem z punktu widzenia wychowania ludzi na "żołnierzy Boga" wybaczanie grzechów pozwala ludziom gromadzić szersze doświadczenie życiowe niż prowadzenie moralnego życia (zaś dla żołnierza doświadczenie życiowe ma ogromną wartość). Wiadomo bowiem, że najlepszymi bankierami są byli oszuści, zaś najlepszymi policjantami - byli kryminaliści. Ponadto, na owo "wybaczanie win" Bóg nałożył bardzo mądrze przemyślane ograniczenie dyskutowane m.in. w punkcie #C5.1 strony o nazwie morals_pl.htm, a także na końcu punktu #A1 z dwóch stron o nazwach quake_pl.htm i seismograph_pl.htm. Mianowicie, (1) Bóg wybacza winy tylko kiedy ktoś transformuje swoje życie z niemoralnego na moralne. Kiedy jednak ktoś postąpi odwrotnie, tj. z moralnego staje się niemoralnym, wówczas Bóg go za to uśmierca. Ponadto, (2) Bóg wybacza jedynie niektóre winy podczas przysądzania (na tzw. "sądzie ostatecznym") wybranym ludziom przyszłego wiecznego życia w niebie (tj. np. w Biblii znaleźć można opisy win jakich Bóg NIE zamierza wybaczyć). Natomiast (3) w naszym obecnym życiu fizycznym, za wszystko co nabroiliśmy musimy fizykalnie odpokutować - co wyjaśnia dokładniej już potwierdzona empirycznie zasada, że "cała karma jaką sobie wygenerowaliśmy, musi być nam zwrócona zanim umrzemy", opisywana szerzej aż na szeregu totaliztycznych stron internetowych, np. w punkcie #C4.2 ze strony morals_pl.htm, czy też w punkcie #E1 strony karma_pl.htm. Dla istotnych powodów, np. aby uczyć ludzi życia w pokoju i wybaczania win swym bliźnim, zamiast eskalowania gresji, w odniesieniu do wybaczania ludziom win Bóg stosuje też (4) "samoregulującą się zasadę" podobną do tej jak w "Prawie Bumerangu" - tak jak potwierdza to treść podanego w Biblli (Św. Mateusz, 6:9-13) pacierza: "Ojcze nasz ... wybacz nam nasze winy jak my wybaczamy naszym winowajcom ...". Użycie zaś tej samoregulującej się zasady praktycznie więc oznacza, że (5) jeśli my NIE nabędziemy trudnego do opanowania nawyku wybaczania win naszym ludzkim winowajcom (co będzie uczyło nas życia w pokoju), wówczas również Bóg NIE będzie skory do wybaczenia nam naszych win podczas "sądu ostatecznego".
       6. Prowadzenie każdej publicznej inicjatywy wzdłuż tzw. "drogi maksymalnego błędu". Jeśli obiektywnie zbada się metody działania Boga, wówczas się okazuje, że Bóg żelazną ręką zarządza wszystkim co tylko się dzieje na Ziemi i czego następstwa dotykają ludzi. Dokładniejsza też analiza generalnej zasady jaką Bóg stosuje przy zarządzaniu każdego publicznego rozwoju zdarzeń ujawnia, że zasada ta stwierdza iż wszystko co swymi efektami dotyka wielu ludzi musi postępować wzdłuż "drogi maksymalnego błędu" - która jednocześnie jest "linią najwyższego efektu nauczającego" (po więcej danych na temat tej drogi patrz punkt #J3 strony malbork.htm). I tak np. każde prawo uchwalane w każdym państwie w swym pierwszy wydaniu musi zawierać kupę błędów i przeoczeń, które potem trzeba będzie z mozołem usuwać i naprawiać. Każdy nowy budynek będzie postawiony w tak błędnej pozycji i zbudowany w tak błędny sposób, aby potem powodował maksymum niewygody i wymagał maksymalną ilość napraw i korekcji. Każda droga na początku będzie zygzakowata i pełna wybojów jakie potem wymagają naprawiania. Każde nowe lekarstwo wprowadza więcej szkodliwych następstw ubocznych niż skutków leczniczych. Każdy nowy produkt jaki ma ułatwiać życie i czynić je zdrowszym potem okazuje się szkodliwy dla ludzi. Każde nowe urządzenie na początku czyni więcej szkody niż dobra. Każda upowszechniana informacja zawiera maksymalną ilość błędów i pomyłek jaką tylko daje się w niej zmieścić - po przykład patrz punkt #G4 na stronie o nazwie god_proof_pl.htm. Itd., itp. Takie prowadzenie każdej sprawy wzdłuż "drogi największego błędu" mogłoby nas dziwić gdybyśmy wierzyli religiom, że Bóg głównie zajmuje się rozpieszczaniem ludzi, tj. zabezpieczaniem im dobrobytu, wygód, pokoju, szczęścia, itp. Jednak przestaje ono nas dziwić, jeśli się zrozumie, że Bóg wychowuje ludzi na twardych "żołnierzy Boga". Wszakże owa "droga największego błędu" rozwija u ludzi żołnierskie jakości poprzez zmuszanie ich do nieustannego naprawiania błędów jakie popełnili. Ponadto, ujawnia ona Bogu którzy z ludzi dostrzegają błędy popełniane przez decydentów i mają odwagę domagać się ich naprawienia, pozwala Bogu łatwiej "oddzielać ziarno od plew" poprzez łatwe osądzenie kto z ludzi nadaje się na "żołnierza Boga", a kogo należy się pozbyć bowiem po skonfrontowaniu trudności życiowych okazuje się być bezużytecznym, itd., itp.
       7. Hałaśliwe promowanie nieprawdy oraz uparte blokowanie prawdy. Jak łatwo przekonać się z codziennego życia, wszystko co jest nieprawdą natychmiast jest rozsławiane po świecie i promowane na rozliczne hałaśliwe sposoby. Jednocześnie zaś głoszenie prawdy jest potępiane, karane, wyciszane, celowo wypaczane, itp. (Tj. z prawdą i nieprawdą jest jak z pożytecznymi roślinkami i chwastami - pożyteczne roslinki zawsze wymagają wysiłku, opieki i pielegnowania, zaś chwasty same się mnożą i zawsze rosną jak na drożdżach, podobnie jest też z trudnością budowania i łatwością burzenia.) To z tego powodu, np. oficjalna nauka ziemska hałaśliwie rozgłasza nieprawdę w rodzaju "teorii wielkiego Bangu", czy "teorii względności", jednocześnie zaś ukrywa przed ludźmi np. naukowe dowody na istnienie Boga (opisane np. na stronie god_proof_pl.htm), oraz odmawia oficjalnego uznania np. ujawniającego prawdę Konceptu Dipolarnej Grawitacji. To też z tego powodu np. dziennikarze którzy ujawniają gorzką prawdę, są prześladowani nawet w najbardziej wiodących demokracjach, zaś ci co prawią komplementy i słodkie kłamstewka są nagradzani, wyróżniani i promowani. Taka sytuacja ma swoje uzasadnienie tylko w świecie w którym ludzie są wychowywani na twardych "żołnierzy Boga". Wszakże zmusza ona każdego aby na poznanie prawdy najpierw sobie zasłużył mozolnym jej poszukiwaniem, oraz aby zrozumiał, że to co hałaśliwie samo się ujawnia i nam narzuca, zawsze potem okazuje się być nieprawdą. Jak bowiem doskonale jest to nam wiadomym, każdy przeciwnik będzie starał się zwieść żołnierzy jakich konfrontuje, jednym zaś ze sposobów takiego zwodzenia jest karmienie ich nieprawdą. Dlatego wychowywanie ludzi na "żołnierzy Boga" wymaga aby ich uczyć odróżniania prawdy od nieprawdy, wyrobić w nich nawyki mozolnego tropienia prawdy, oraz dać im poznać, że prawda będzie zawsze głęboko ukryta i strzeżona przed łatwym poznaniem.
       8. Objęcie także i religii pozbawionym wyjątków wypaczaniem prawdy i narastaniem błędów. Z życia wiemy, że każda instytucja, która istnieje już przez dłuższy czas, z upływem czasu gromadzi w sobie coraz więcej szkodliwych wypaczeń, praktyk, tradycji, błędów, korupcji, itp. Dzięki nim coraz błędniej widzi ona otaczający ją świat, coraz silniej rządzi nią korupcja i zasady "filozofii pasożytnictwa", oraz coraz bardziej wypacza ona poddane jej opiece prawdy. Totaliztyczne publikacje w wielu miejscach starają się zwrócić uwagę swoich czytelników na tę zasadę stopniowego oraz nieustającego narastania korupcji, błędów i "wpełzywania zakłamania" do instytucjonalnych prawd. Przykładowo, w odniesieniu do dzisiejszej oficjalnej nauki omawiają je punkty #C1 do #C6 strony o nazwie telekinetyka.htm, punkty #B2 i #G1 strony o nazwie humanity_pl.htm, punkty #D4, #G4 i K2 strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, oraz jeszcze kilka innych moich opracowań. Z kolei w odniesieniu do religii zjawisko to omawia np. punkt #J3 totaliztycznej strony o nazwie malbork.htm. Oczywiście, Bóg był w stanie wprowadzić wyjątek do tej zasady i uczynić religie odporne na owo stopniowe narastanie w nich błędów i wypaczeń. Wszakże wystarczyło, aby w tym celu Bóg uniemożliwił ludziom o wątpliwej moralności, a jednocześnie o wybujałej wyobraźni, zostawanie przywódcami religii. Jednak Bóg NIE wprowadził tego wyjątku. (Za to większość religii Bóg zaopatrzył w zainspirowane przez siebie święte księgi, w rodzaju chrześcijańskiej Biblii - tak aby ludzie mogli łatwo i jednoznacznie odnotowywać odstępstwa swoich religii od przekazywanych nam przez Boga prawd zawartych w owych świętych księgach. Co też warte odnotowania, Bóg już wprowadził do religii "konkurencję", jaka naprawia niektóre z ich wypaczeń.) Stąd, zarówno z ukrzyżowania Jezusa przez izraelickich kapłanów, jak i z działań średniowiecznej inkwizycji, a także z dzisiejszych potworności i terroru popełnianych w imię religijnego fanatyzmu, doskonale nam już wiadomo, że trudno znaleźć bardziej szokujące zbrodnie niż te popełniane w imię religii (chociaż wbrew nakazom Boga). Jedynym zaś logicznym wytłumaczeniem dlaczego taka sytuacja jest możliwa, jest konieczność wychowywania ludzi na "żołnierzy Boga" - którzy są szkoleni m.in. w wiedzy, że każda bez wyjątku instytucjonalna prawda z upływem czasu ulega wypaczeniu i zastąpieniu przez nieprawdę z jaką owi żołnierze Boga muszą potem aktywnie walczyć.
       Jednym z najbardziej ilustracyjnych, a stąd najlepszych moim zdaniem przykładów, jak w religiach wypacza się prawdy - jeśli są one przeciwstawne do interesów niektórych ludzi, stanowią losy moralnej maksymy przekazanej ludziom przez Boga najpierw za pośrednictwem buddyzmu (czyli praktycznie od początku czasów kiedy na Ziemi pojawiło się zło), potem zaś wszelkimi innymi wywodzącymi się od Boga drogami - w tym wplecionej także w treść Biblii. (W Biblii maksymę tę najlepiej wyraża werset 4:8 z "Listu do Filipian", cytuję: "...wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebym - to miejcie na myśli!", dodatkowo uzupełniony wersetami 33:15-16 z "Księgi Izajasza", cytuję: "Ten, kto postępuje sprawiedliwie i kto mówi uczciwie, kto odrzuca zyski bezprawne, kto się wzbrania dłońmi przed wzięciem podarku, kto zatyka uszy, by o krwi nie słuchać, kto zamyka oczy, by na zło nie patrzeć - ten będzie mieszkał na wysokościach ...", oraz wyjaśniany szczegółowiej wersetami 23:1-33 z "Księgi Przysłów", zaś nawet dosadniej nakazywany wersetami 18:6-9 ze "Św. Mateusza" - powtórzonymi też w wersetach 9:40-47 ze "Św. Marka".) Ta ponadczasowa maksyma opisywana jest też m.in. w punkcie #I1 mojej strony quake_pl.htm. W swojej najbardziej oryginalnej formie (tj. wypracowanej przez buddyzm, ale zgodnej też z powyższymi wersetami Bibilii), maksyma ta stwierdza: "NIE czyń zła, NIE mów zła, NIE słuchaj zła, NIE podziwiaj zła" (po angielsku: "do NO evil, speak NO evil, see NO evil, hear NO evil"). Innymi słowy, nakazuje ona dokładne przeciwieństwo tego, z czego wielkoskalowego upowszechniania i narzucania ludziom głównie żyje dzisiejsza telewizja, prasa i inne publikatory, zaś co coraz bezkrytyczniej czynią, mówią, słuchają i podziwiają dzisiejsi ludzie, stopniowo erodując w ten sposób własną zdolność do odróżniania zła od dobra oraz znieczulając u siebie wrażliwość na odnotowywanie zła i motywację do eliminowania zła. Aby zaś maksyma ta przemawiała także do zwykłych ludzi, typowo upowszechniana była w ilustracyjnej formie jako obraz lub rzeźba tzw. "czterech mądrych małpek" (kliknij na ten link aby je zobaczyć). Z owych czterech małpek, ta co zakazuje nam "czynić zło" oryginalnie ma ręce skrzyżowane na piersiach, ta co zakazuje nam "mówić zło" zatyka swe usta rękami, ta co zakazuje nam "podziwiać zło" zasłania oczy swymi rękami, zaś ta co zakazuje nam "wysłuchiwać zło" zatyka swymi rękami uszy. W takiej też formie owych aż czterech nakazów Boga (i czterach małpek je ilustrujących) maksyma ta upowszechnia była nie tylko w buddyźmie, ale także np. w dawnej chińskiej filozofii Konfucjusza, a nawet jest wpleciona w treść Biblii. (Wszakże, jak to szerzej wyjaśniłem w punkcie #C6 swej strony o nazwie prawda.htm, ponieważ wszystkie religie świata wywodzą się od jedynego i zawsze tego samego Boga, stąd też w swej esencji i w swych oryginalnych wersjach, tj. zanim zostały powypaczane przez niedoskonałych ludzi, wszystkie religie świata stwierdzały dokładnie to samo - tyle że sposobami i słowami indywidualnie dobieranymi do unikalnej kultury narodu jakiemu miały one służyć.) Konfucjusz tę filozoficzną zasadę wyrażał słowami "非禮勿視, 非禮勿聽, 非禮勿言, 非禮勿動" - które nakazują "NIE patrz na to co jest przeciwstawne do przyzwoitości, NIE słuchaj tego co jest przeciwstawne do przyzwoitości, NIE mów tego co jest przeciwstawne do przyzwoitości, NIE czyń tego co jest przeciwstawne do przyzwoitości" (po angielsku: "look not at what is contrary to propriety, listen not to what is contrary to propriety, speak not what is contrary to propriety, make no movement which is contrary to propriety"). Kiedy jednak buddyzm wraz z tą maksymą dotarł do Japonii, segment "NIE czyń zła" nie bardzo pasował do natury i codziennych zachowań ówczesnych wojowniczych Japończyków i ich przywódców. Dlatego Japończycy zignorowali małpkę ilustrującą nakaz "NIE czyń zła" i w swoich świątyniach umieszczali już tylko trzy osierocone małpki jakie ilustrują skróconą (a stąd i wypaczoną) formę omawianego tu nakazu Boga - oglądnij ilustrację tej skróconej maksymy uwiecznioną w najsłynniejszej obecnie na świecie świątyni z japońskiego miasta Nikko. Ze świątyń w Japonii ta wypaczona już maksyma upowszechniła się po świecie, gdzie obecnie jest znana pod nazwą "trzy mądre małpki" - których pozy stwierdzają: "NIE mów zła, NIE wypatruj zła, NIE wysłuchuj zła" (po angielsku: "speak NO evil, see NO evil, hear NO evil"). Sarkastycznie, w tej swojej wypaczonej (bo osieroconej) formie, maksyma ta oznacza niemal dokładną odwrotność oryginalnego nakazu Boga jaki miała wyrażać. Wszakże wymowa jej trzy-małpkowej wersji pozwala też na błędne jej interpretowanie tak jakby oznaczała: "możesz czynić tak wiele zła jak tylko zechcesz, jeśli tylko NIE będziesz o nim mówił, NIE będziesz na nie patrzył i NIE będziesz go wysłuchiwał". Co gorsze, jak pamiętamy to np. z wydarzeń drugiej wojny światowej, wiele państw i sporo narodów faktycznie realizowało treść tej wypaczonej maksymy. Jej wypaczanie wcale też na tym się NIE zakończyło. W obliczu bowiem szaleństwa jakie ogarnęło dzisiejszy świat na punkcie seksu, ktoś (kto prawdopodobnie NIE wiedział o oryginalnym istnieniu aż "czterech mądrych małpek") ponownie wprowadził czwartą małpkę do owych trzech osieroconych kiedyś przez Japończyków. Tyle, że zamiast ilustrować nią boski nakaz "NIE czyń zła", owa niedawno ponownie wprowadzona czwarta małpka reprezentuje teraz frywolny żart "NIE uprawiaj miłości" - co małpka ta ilustruje zakrywając rękami swoje genitalia. Obecnie jakby niesmacznie więc żartuje ona z oryginalnej treści wymaganych od nas nakazów Boga, zaś nieczuli na wymowę tego żartowania turyści ją kupują. Staje się też pomału jakby zaprzeczeniem hasła wielu dzisiejszych aktywistów pokoju, którzy głoszą "uprawiaj miłość zamiast wojny". Najróżniejsze miniaturowe posążki "mądrych małpek" stały się obecnie ulubionymi pamiątkami turystów odwiedzających kraje o buddyjskich tradycjach. Dobrze bowiem ozdabiają one umeblowanie nowoczesnych mieszkań, stojąc obok takich innych pamiątek turystycznych, jak miniaturki statuy wolności z Nowego Jorku, wieży Eiffla z Paryża, posągu Jezusa z Rio de Janeiro, itp. Natomiast na ów nakaz Boga, jaki faktycznie małpki te mają ludziom uświadamiać i ilustrować, w dzisiejszych czasach paktycznie niemal nikt już NIE zwraca uwagi ani stara się go przestrzegać (patrz też punkt #F3 z mojej strony o nazwie pajak_dla_prezydentury_2020.htm).
       9. Pozorne promowanie i nagradzanie przez Boga niemoralnych osób. Jeśli się uważnie rozglądnie po świecie, wówczas uderzać zaczyna nas pozorne (i błędne) wrażenie, że Bóg jakoby nagradza niemoralnie postępujace osoby i promuje niemoralność. Wszakże przykładowo, sławę, bogactwo, władzę, wiodące pozycje społeczne, wpływ na podejmowane decyzje, itp., osiągają tylko te osoby, których cechy dają Bogu gwarancję, że osoby te będą postępowały wysoce niemoralnie i że w przyszłych swych działaniach zaszokują one świat jakimś przejawem swojej niemoralności. Tymczasem ludzie postępujący moralnie są zawsze usuwani w cień, napastowani, krzywdzeni, eksploatowani, itp. Taka sytuacja może dziwić, jeśli wierzy się temu co dla politycznych powodów wmawiają ludziom religie. Jednak okazuje się ona właściwą, kiedy zrozumiemy, że Bóg wychowuje sobie ludzi na "żołnierzy Boga", oraz kiedy się pozna działanie pola moralnego, które to pole w swym krótkoterminowym działaniu generuje korzyści za dokonanie niemoralnych działań, zaś utrudnia dokonywanie działań moralnych, jednak potem w swym długoterminowym działaniu unieważnia wszelkie korzyści za niemoralność i karze niemoralnie postępujących ludzi, za to obficie nagradza postępujących moralnie. Oczywiście, takie pozorne panoszenie się niemoralności indukuje bunt i chęć walki u wszystkich ludzi, którzy stanowią dobry materiał na "żołnierzy Boga". Ludzie ci ujawniają więc Bogu swoją faktyczną wartość, odwagę i poziom aktywności w czynieniu dobra. Uczą się także odnotowywać do czego wiedzie niemoralność, jak odróżniać moralność od niemoralności, jak zwalczać niemoralnośc, itp. Jednocześnie zaś owe niemoralne osoby, które pozornie jakoby są wyróżniane i nagradzane przez Boga, Bóg wprowadza w najróżniejsze kłopoty poczym dyskretnie eliminuje je z życia - tak jak wyjaśnia to np. punkt #G1 strony o nazwie will_pl.htm. Jak bowiem łatwo odnotować to z rzeczywistego życia, szybko ulegają one jakims wypadkom, chorobom, przedozowaniu narkotyków, stają się ofiarami zamachów lub rewolucji, kryminalistów, itp.
       10. Wyjaśnienie zagadki "zazdrosnego Boga". Fakt, że nasz Bóg jest "zazdrosnym Bogiem" (na co w Biblii kładzie On wysoki nacisk - patrz np. werset 20:3-5 z bibilijnej "Księgi Wyjścia"), normalnie może nas dziwić. Wszakże dla naszego świata fizycznego jest on równocześnie Jedynym Bogiem. Ilustracyjnie jego sytuację możnaby więc przyrównać do sytuacji jedynej kobiety żyjącej na jakiejś zapomnianej i odciętej od świata wyspie, która to kobieta by podkreślała swemu mężowi (czy mężom), że jest zazdrosną kobietą. Nacisk Boga na ową zazdrość przestaje jednak dziwić w sytuacji opisywanej niniejszym punktem. Wszakże wychowując sobie ludzi na "żołnierzy Boga", którym już wkrótce może przyjść walczyć z innymi bogami, nasz Bóg NIE może sobie pozwolić, aby przy najbliższej okazji owi żołnierze, zamiast Jemu, zaczęli służyć i oddawać cześć jakiemuś innemu bogowi z jakim mają obowiązek walczyć - tak jak wyjaśnia to m.in. punkt #F3 ze strony wszewilki.htm, oraz punkty #J4 i #D1 ze strony o nazwie malbork.htm.
       11. Stworzenie dawnych "diabłów", dzisiejszych "symulacji" szatańskich UFOnautów, oraz przyszłego "Antychrysta". Bóg przyznaje się w Biblii, że to On sam stworzył istoty dawniej nazywane diabłami, serpentami, Szatanem, Lucyferem, itp. - np. patrz werset 3:1 z bibilijnej "Księgi Rodzaju" zacytowany już powyżej w punkcie #A4 tej strony, zaś interpretowany m.in. w punkcie #E2 ze strony o nazwie evil_pl.htm, albo patrz wersety 28:13-15 z "Księgi Ezachiela", o których się twierdzi, że opisują one stworzenie i upadek Lucyfera). Z kolei z badań nowej "totaliztycznej nauki" wynika, że w dzisiejszych czasach Bóg "symuluje" na Ziemi sytuację, iż nasza planeta jest okupowana i eksploatowana przez szatańskich UFOnautów - po więcej informacji patrz punkt #L2 na stronie magnocraft_pl.htm, czy rozdział OD z tomu 13 mojej najnowszej monografii [1/5]. Z niniejszej zaś strony wynika, że już od dawna Bóg planuje zainstalowanie na Ziemi niewypowiedzianie szatańskiej istoty zwanej "Antychrystem". Wszystko to normalnie mogłoby dziwić. Wszakże nie bardzo to pasuje do religijnych opisów przejawów miłości Boga do ludzi i boskiej chęci zapewnienia ludziom możliwie najwyższego poziomu szczęśliwości, sprawiedliwości, dobrobytu, itp. Jednak w sytuacji wychowywania ludzi na przyszłych "żołnierzy Boga" natychmiast nabiera to sensu. Wszakże przygotowuje ono ludzi do ich przyszłej misji - tj. do walki z tym co dla naszego świata i Boga okaże się ogromnie szatańskie i niebezpieczne.
       Aby urzeczywistnić wychowanie ludzi na "żołnierzy Boga", Bóg zmuszony został zaprojektować bardzo dla ludzi nieprzyjemny przebieg długoterminowego szkolenia. Faktycznie szkolenie to będzie miało aż trzy etapy. W dzisiejszych czasach realizowany jest tylko jego pierwszy etap, polegający na "selekcji charakterów". W etapie tym każda osoba jest przepuszczana przez Boga przez specjalnie dla niej zaprojektowany przebieg życia, jaki ma w niej wyrobić poszukiwane przez Boga cechy charakteru oraz wpisać do jej "duszy" wymaganą przez Boga historię jej życia. Etap ten się kończy w momencie śmierci każdej osoby. Jeśli osoba ta uzyskała cechy jakie Bóg poszukuje, po końcu obecnego świata i po powstaniu ludzi z grobów, osoba ta otrzyma od Boga nowe, odmienne ciało, które będzie wyglądało jak obecne ciało tej osoby w najpiękniejszym okresie jej życia, jednak które NIE będzie się starzało (będzie wiecznie młode) i będzie nieśmiertelne - tak jak opisuje to punkt #J3 strony o nazwie malbork.htm, ale także które NIE będzie już w stanie się rozmnażać - tak jak wyjaśnia to (2) z punktu #A3 na stronie o nazwie humanity_pl.htm. W owym nowym ciele osoba ta przejdzie przez drugi etap szkolenia na "żołnierza Boga". W owym drugim etapie szkolenia nastąpi "selekcja decyzyjna". W tym celu Bóg będzie obwoził wszystkich ludzi po fizycznym wszechświecie w "latającym mieście" które w Biblii jest opisane pod nazywą "Nowe Jeruzalem". Podczas owego obwożenia, ludziom będą demonstrowane najróżniejsze inne światy jakie Bóg specjalnie przygotuje tak aby symulowały one wszelkie możliwe "scenaria" jakie w przyszłości mogą konfrontować "żołnierzy Boga". Podczas owych demonstracji ludzie będą musieli podejmować właściwe decyzje bazujące na wiedzy jaką zgromadzą, na swym charakterze, na wymogach Boga, itp. Tych z ludzi, którzy chronicznie będą podejmowali niewłaściwe decyzje, lub którzy NIE będą wywiązywali się z nałożonych na nich obowiązków (np. będą zakłócali harmonię i szczęście owego "latającego miasta", ponieważ NIE będą nieprzerwanie utrzymywali się w stanie totaliztycznej nirwany), Bóg będzie przenosił z owego latającego miasta na Ziemię. W ten sposób na Ziemi będzie rosła liczba nieśmiertelnych "rebeliantów". Po 1000 latach tego drugiego etapu szkolenia, nastąpi decydujący, trzeci etap "selekcji w warunkach bitewnych". Mianowicie, na Ziemi pojawi się Antychryst opisywany na tej stronie. Poderwie on do walki przeciwko tak szkolonym "żołnierzom Boga" znaczną proporcję owych nieśmiertelnych "rebeliantów". Zgodnie z Biblią, ludzie oddani Bogu (tj. ci co ciągle się ostali i nadal będą szkoleni na efektywnych "żołnierzy Boga"), przewodzeni przez samego Jezusa, będą więc zmuszeni zbrojnie konfrontować owych "rebeliantów" przewodzonych przez Antychrysta. Tamta zbrojna konfrontacja będzie zapewne też ostatnią "selekcją na odwagę i na oddanie Bogu" (a przynajmniej jest ostatnią dokładnie obecnie opisaną w Biblii). Ci co ją zdadzą, będą awansowani do rangi już wyszkolonych i sprawdzonych w działaniu "żołnierzy Boga", których Bóg będzie dalej utrzymywał jako "rezerwistów" na wypadek konfrontacji z innymi światami i innymi Bogami. W jaki jednak sposób Bóg będzie dostarczał dalszego zajęcia tym swoim "rezerwistom", tego NIE zdołałem znaleźć i doczytać w Biblii. Albo więc Bóg nadal NIE ma planu dla tak odległej przyszłości, albo też swoich planów w tej sprawie narazie NIE chce jeszcze ujawniać ludziom.
       Interesującym aspektem opisywanej tutaj zasady wychowywania ludzi na "żołnierzy Boga" jest, że taka właśnie intencja naszego stwórcy jest potwierdzana przez całe zatrzęsienie materiału dowodowego. Wskażmy tu kilka jego przykładów. I tak, (1) wychowywanie ludzi na "żołnierzy Boga" pośrednio potwierdza Biblia autoryzowana (inspirowana) przez Boga - i to aż na kilka sposóbów. Wszakże jakości ludzkiego charakteru jakich wymagania zakodowane są w Biblii, faktycznie opisują sobą ideał człowieka, którego w dzisiejszej terminologii najtrafniej daje się nazwać właśnie "żołnierzem Boga". (W polskojęzycznych Bibliach ów poszukiwany przez Boga ideał człowieka najczęściej jest określany nazwą "sprawiedliwy" - patrz punkt #I1 ze strony o nazwie quake_pl.htm. Każda też osoba, która spełnia wszelkie cechy i wymogi takiego "sprawiedliwego", otrzymuje od Boga szczególne poparcie. Przykładowo, to właśnie zamieszkiwanie w jakiejś miejscowości co najmniej 10-ciu takich "sprawiedliwych", chroni tą miejscowość przed zniszczeniem dowolnym kataklizmem - tak jak naukowo udokumentowałem to np. w punktach #I3 do #I5 strony o nazwie petone_pl.htm.) Ponadto, (2) np. wymagania nakładane w Biblii na tych z ludzi, którzy po procesie tzw. "sądu ostatecznego" mają zostać zatwierdzeni do przyszłego nieśmiertelnego życia fizycznego w jakim poddani będą drugiemu etapowi szkolenia na "żołnierzy Boga", są ogromnie trudne do spełnienia - tak że tylko mała garstka ludzi faktycznie je wypełni. Ci zaś co je wypełnią, faktycznie będą się wykazywali właśnie posiadaniem cech "żołnierzy Boga". Niezależnie od Biblii, konieczność wychowywania ludzi na "żołnierzy Boga" wynika też z (3) opisanych w tym punkcie teoretycznych dociekań. Te zaś dociekania wynikają bezpośrednio z ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Innymi słowy, niezależnie od teści Biblii, potrzeba wychowywania ludzi na "żołnierzy Boga" wyłania się także z ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Ten sam fakt jest też potwierdzany (4) przez sposób na jaki Bóg sformułował działanie tzw. "omniplanu", opisane w punkcie #C4 strony o nazwie immortality_pl.htm. Ów boski "omniplan" też bowiem działa tak aby wypełniać wymogi wychowywania ludzi na "żołnierzy Boga". Wszakże umożliwia on nieustanne udoskonalanie charakteru ludzi oraz wyrabianie w nich wymaganych cech i zachowań. W końcu (5) realia życia na Ziemi też bezpośrednio potwierdzają, że ludzie są wychowywani na "żołnierzy Boga". Wszelkie bowiem metody postępowania, jakie Bóg stosuje wobec ludzi, a jakie opisane zostały na licznych totaliztycznych stronach, wyraźnie są tak ukierunkowane aby jako końcowy produkt dawały ludzi spełniająych liczne wymagania jakimi z definicji "żołnierze Boga" muszą się odznaczać.
       Podsumujmy teraz rozważania z niniejszego punktu. Zwracają one naszą uwagę na fakt, że nasz Bóg, oraz nasz świat fizyczny istnieją w określonych warunkach, tj. istnieją zawieszone we fragmencie wymiarowo nieograniczonego przeciw-świata, w jakim może wyewoluować się nieograniczona liczba bogów i powstać nieograniczona liczba światów podobnych do naszego. Owe zaś warunki wywierają określony rodzaj nacisków na naszego Boga - jakich efektem jest właśnie wybranie przez naszego Boga takich a nie innych celów i metod ich osiągania. Przykładowo, pamięć zwycięstwa Boga w pierwotnej walce z bratnią istotą-programem (tj. zwycięstwa uzyskanego dzięki mądrości i wiedzy naszego Boga), jaka to walka została opisana i podparta cytatem z Biblijnej "Księgi Mądrości", werset 10:1-3, np. w punkcie #I2 strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, powoduje że Bóg stworzył człowieka w celu właśnie "przysparzania wiedzy", oraz że Bóg bez przerwy kładzie ogromny nacisk na wiedzę i na mądrość ludzi. Z kolei dla nas ludzi, dokładne poznanie owych warunków, celów i metod działania Boga ma tę zaletę, że pozwala nam lepiej zrozumieć naszego Boga (a więc tym samym pozwala nam bardziej Go pokochać). Pozwala ono nam też eliminować przepaść, jaka z braku naszego zrozumienia dla boskiej sytuacji pojawia się pomiędzy tym jak my chcielibyśmy aby wyglądał i działał świat wokoło nas, a jak faktycznym wyglądem i działaniem tego świata zarządza nasz Bóg. Ponadto pozwala nam też precyzyjniej realizować życzenia naszego Boga oraz "wychodzić na przeciw" boskim zamiarom - co jest podstawowym wymogiem zarówno poprawy jakości naszego codziennego życia, jak i wymogiem włączenie naszych istnień do realizacji przyszłych planów Boga.


#B2. Aby najefektywniej "przysparzać wiedzę" Bóg stworzył ludzi maksymalnie niedoskonałymi:

Motto: "Filozofia totalizmu naucza, że jedynie niedoskonali ludzie przysparzają zupełnie nową wiedzę. Natomiast doskonali tylko umiejętnie korzystają z wiedzy którą posiedli już uprzednio."

       Tylko wysce niedoskonali ludzie popełniają niezliczone błędy kiedy bezmyślnie zmierzają w kłopoty i nieznane im obszary. To zaś owocuje w bardziej efektywnym przysparzaniu nowej wiedzy. Dlatego Bóg stworzył ludzi aż tak niedoskonałymi, jak tylko było to możliwym. Wszakże wysoce niedoskonali ludzie przysparzają wiedzę aż na cały szereg sposobów. Przykładowo, (1) w tym co czynią popełniają liczne błędy, a stąd uczą się wiele kiedy przychodzi im owe błędy naprawiać. Ponadto (2) sama świadomość własnej niedoskonałości popycha ich do nieustannego wysiłku eliminowania tych niedoskonałości. W ten zaś sposób przysparzają też wiedzę na temat działania swoich niedoskonałości oraz metod i sposobów eliminowania tych niedoskonałości. Niedoskonałości są też (3) źródłem najliczniejszych przeszkód w osiąganiu przez ludzi swoich celów. (Najlepszymi przykładami takich przeszkód mogą być tzw. "przekleństwo wynalazców" oraz "wynalazcza impotencja" - opisywane dokładniej w punktach #B4.4 i #H4 totaliztycznej strony o nazwie mozajski.htm.) Stąd poznawanie tych przeszkód w osiąganiu ludzkich celów, oraz znajdowanie sposobów ich pokonywania lub eliminowania, jest kolejnym mechanizmem "przysparzania wiedzy". Itd., itp. - ludzkie niedoskonałości są źródłem aż całego szeregu podobnych źródeł wiedzy.
       Bóg ustalił eksperymentalnie jak bardzo niedoskonałymi ludzi należy stworzyć, tak aby balansowali oni w pobliżu granicy pomiędzy moralnością i cywilizacyjną stabilnością, a niemoralnością i anarchią - a stąd aby możliwie najefektywniej "przysparzali wiedzę". Istnieje bowiem określony "krytyczny próg niedoskonałości", po przekroczeniu którego zamiast "przysparzać wiedzę", cała ludzkość traci moralną stabilność i zaczyna coraz gwałtowniej przyspieszać swoje staczanie się w odchłanie filozofii szatańskiego pasożytnictwa. To zaś docelowo wiedzie do nienaprawialnej już anarchii i do upadku cywilizacyjnego - co z kolei zmusza Boga do całkowitego zniszczenia danej cywilizacji i do stworzenia nowej cywilizacji o odmiennych cechach. (W Biblii jedno z całego szeregu takich niezbędnych zniszczeń całej ludzkości, która w przeszłości już aż kilkakrotnie uległa anarchii i cywilizacyjnemu rozkładowi, opisane jest pod nazwą "Wielkiego Potopu". Mity różnych narodów wyjaśniają jednak, że takich całkowitych zniszczeń niemal całej ludzkości było aż kilka.) Dlatego Bóg zaprojektował ludzkość ogromnie przezornie i rozumnie, nadając każdej z płci odmienny poziom niedoskonałości. Mianowicie, Bóg tak zaprojektował mężczyzn, aby "poziom niedoskonałości płci męskiej" był tylko o absolutnie-konieczne minimum wyższy od owego "krytycznego progu niedoskonałości" - znaczy aby "niedoskonałość mężczyzn" leżała "tuż" ponad tym "krytycznym progiem niedoskonałości".
       Gdyby istniał "świat bez Boga" wówczas kobiety wyewoluowałyby się w nim jako "zaokrąglone kopie" mężczyzn - co stara się podkreślić m.in. punkt #B1 na mojej stronie o nazwie changelings_pl.htm. Stąd kobiety byłyby tam dostosowane do życia niezależnego i równoległego wobec mężczyzn, czyli potrafiłyby podejmować trafne decyzje, zarządzać, itp. Jednak w "świecie stworzonym i mądrze rządzonym przez inteligentnego Boga" NIE ma potrzeby aby możliwości i cechy kobiet były dokładnymi kopiami tych u mężczyzn - po co bowiem Bogu aż dwa rodzaje takich samych istot. Natomiast istnieje w nim potrzeba aby kobiety były uzupełnieniami, poszerzeniami i pomocnicami mężczyzn, razem z mężczyznami formującymi jedną całość, jednak równocześnie jako pomocnice pozostając pod zarządem mężczyzn. Dlatego mądry Bóg stworzył kobiety jako dodatkowe uzupełnienia i poszerzenia mężczyzn, które są wielopoziomowo uzależnione od mężczyzn i podporządkowane męskiemu pokierowaniu, decydowaniu, twórczości, itp., a stąd które NIE zostały zaprojektowane dla niezależnego od mężczyzn życia, decydowania, zarządzania, kierowania, tworzenie, itp. Jednak za to mężczyźni razem z kobietami tworzą znacznie doskonalszą całość niż każda z tych płci byłaby żyjąc oddzielnie. (Fakt stworzenia kobiet przez Boga właśnie jako takie uzupełnienie i poszerzenie mężczyzn, które ma jednak pozostawać pod męską kontrolą i kierownictwem, ujawniają i z naciskiem podkreślają rozliczne wersety Biblii, przykładowo patrz wersety cytowane w punkcie #J2.2 strony o nazwie morals_pl.htm.) Takie zaś zaprojektowanie płci żeńskiej pozwoliło Bogu aby "poziom niedoskonałości kobiet" był nawet znacznie niższy od w/w "krytycznego progu niedoskonałości" - czyli jaki został celowo zaniżony w stosunku do poziomu niedoskonałości u mężczyzn (co doskonale służy przyspieszaniu gromadzenia wiedzy). Dzięki więc faktowi, że Bóg uzależnił i podporządkował kobiety mężczyznom, do relatywnie niedawnych czasów niedoskonałość kobiet mogła być utrzymywana pod kontrolą i w stanie stabilności moralnej poprzez nieustanną interwencję mężczyzn i przez ciągłe oddziaływanie kobiet z mężczyznami. Owo ciągłe oddziaływanie z mężczyznami do niedawna niwelowało bowiem efekty wyższej niedoskonałości kobiet i zapobiegało staczaniu się kobiet w odchłanie filozofii pasożytnictwa. Niemniej, jeśli z jakichś powodów owa interwencja i oddziaływanie mężczyzn na kobiety stają się długotrwale nieobecne - np. (1) w przypadku dzisiejszej "emancypacji kobiet" i mnożenia przez naukowców, polityków i społeczeństwa praw oraz sytuacji, które uniezależniają kobiety od mężczyzn i pozwalają kobietom aby wykorzystywały swój monopol małżeński do podporządkowywania sobie mężczyzn oraz do wydzierania mężczyznom możliwości podejmowania decyzji i pełnienia funkcji głowy rodziny (tak jak wyjaśniają to punkty #J2.2.1 i #J2.2.2 ze strony o nazwie morals_pl.htm), a jednocześnie które to prawa i sytuacje NIE wyjaśniają ani odbudowują moralnych powodów dla których Bóg oryginalnie uzależnił kobiety od mężczyzn, a także np. (2) w przypadku związków lesbijskich dwóch kobiet, (3) w przypadku niezamężnych tzw. "starych panien", (4) w przypadku kobiet-rozwódek słabości charakteru których NIE pozwalają im wytrwać dłużej przy przeznaczonym im mężu czy nawet przy jakimkolwiek innym mężczyźnie, (5) w przypadku kobiet-ateistek, które pozbawione są "szkieletu moralnego" formowanego w ludziach przez wiarę w Boga, jaki perswadowałby im dobrowolne podporządkowywanie się swym mężczyznom i stąd utrzymywałby te kobiety w stanie moralnej stabiilności, itd., itp., wówczas takie raptowne staczanie się kobiet w filozofię pasożytnictwa daje się natychmiast odnotować przez niemal każdego postronnego obserwatora.
       Oczywiście, Bóg doskonale zdaje sobie sprawę, że cechy jakie nadał stworzonym przez siebie kobietom NIE kwalifikują ich do funkcji przywódców, decydentów, głów rodziny, itp., a także iż aby efektywnie wychowywać ludzkość swoją "zasadą odwrotności" (tj. zasadą opisaną powyżej w punkcie #B1.1) Bóg celowo w naturę praktycznie każdej kobiety wpisał usilne pragnienie aby dominować i podporządkowywać sobie mężczyzn. Dlatego w treści Biblii, aż w całym szeregu odmiennych miejsc Bóg z naciskiem podkreśla, że Jego nakazem i wymogiem jest, aby kobiety z własnej wolnej woli ochotniczo podporządkowywały się mężczyznom, a NIE na odwrót. (Jako przykład tego nakazu i wymogu Boga rozważ wersety 11:3 i 11:9 z bibilijnego "Pierwszego Listu do Koryntian" - cytuję: "... głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety ... mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny.) A w tym miejscu trzeba też ponownie przypomnieć to co wyjaśniam szczegółowo aż na szeregu swych stron internetowych, przykładowo w punktach #B2 do #B2.3 strony mozajski.htm, czy w punkcie #N2 strony pajak_na_prezydenta_2020.htm - mianowicie, że każde złamanie lub zignorowanie przez nas tego, co Bóg od nas wymaga i co nam nakazuje czynić, jest potem surowo karane przez Boga. Innymi słowy, m.in. każdy przypadek, kiedy jakaś kobieta wymusza stanie się "głową", która podporządkowuje sobie mężczyzn i rządzi mężczyznami, jest surowo karany przez Boga. To właśnie dlatego staropolskie przysłowie ostrzega "biada temu domowi gdzie krowa przybodzie bykowi". To też dlatego, jeśli docieknie się najbardziej pierwotnej przyczyny dla dowolnego rozpadu rodziny, wówczas praktycznie w każdym przypadku ową najbardziej pierwotną przyczyną okazuje się być właśnie wydarcie przez kobietę funkcji głowy rodziny od jej mężczyzny, lub postępowanie kobiety dominujące jej mężczyznę. To też dlatego praktycznie każdy naród, który na głowę swego państwa wybierze kobietę, jest potem ukarany spowodowaniem przez nią aż takich zniszczeń, że potem wysiłki aż kilku kolejnych męskich rządów NIE są w stanie ponaprawiać tego co ona napsuła. Osobiście także wierzę, że w imię kontynuacji tradycji Ewy i jej jabłka, kiedy w końcu dotrze do ludzkiej świadomości fakt, że począwszy od 11 września 2001 roku już zaczął się realizować opisywany w punkcie #H3 strony przepowiednie.htm "scenariusz" nadejścia i pogłębiania się epoki "neo-średniowiecza" jaka rozpętuje stopniowe samobójcze uśmiercanie całej naszej obecnej cywilizacji - tak jak to nasze samobójcze umieranie opisałem w "części #T" swej strony solar_pl.htm, wówczas za jedną z decydujących przyczyn tego wymierania ludzkości zapewne da się ustalić m.in. właśnie jakaś dogłębnie błędna i niemoralna decyzja kobiety pełniącej funkcję "głowy".
       Poniżej-progowy poziom niedoskonałości nadanej stwarzanym przez Boga kobietom praktycznie oznacza, że aby dowolna kobieta wykazywała w swym życiu stabilność moralną, muszą być spełnione co najmniej dwa w powyżej wzmiankowanych wymogów. Pierwszym z nich jest, że kobieta ta musi albo wynieść z domu rodzinnego, albo też nabyć w późniejszym czasie, tzw. "szkielet moralny" (czyli wiarę w Boga uzupełnioną wiedzą i szacunkiem do wymagań jakie Bóg nakłada na ludzi, a jakie opisane są w Bibli - w rodzaju "dzięsięciu przykazań" czy znaczenia bibilijnych tzw. "sprawiedliwych" - opisywanych w punkcie #I1 na mojej stronie o nazwie quake_pl.htm). Po drugie zaś, kobieta ta musi mieć też jakiegoś szanowanego przez nią mężczyznę, który z użyciem swego zachowania, pozytywnego przykładu, pokierowania i nadzoru, nieustannie wzmacnia i odnawia w niej ów "szkielet moralny" oraz podtrzymuje ją przed utratą tego szkieletu. W przypadku zaś, kiedy owe dwa warunki NIE są spełnione, praktycznie niemal każda kobieta zaczyna staczać się w niestabilność moralną, zaś owo staczanie się może zaprowadzić ją nawet do upadku do niewyobrażalnie niskiego poziomu (w rodzaju mordowania własnych rodziców, męża, czy dzieci, a nawet stania się masowym mordercą). Niestety, aby oba te wymoci zostały spełnione, konieczne jest pokonanie u danej kobiety jej naturalnych ludzkich niedoskonałości, co wymaga użycia jakiejś formy "perswadowania" (np. przymuszenia). Tak zaś się składa, że w dzisiejszych czasach ludzkość stworzyła warunki, w rodzaju umożliwienia niezależniania się kobiet od rodziców oraz ich uniezależniania się od mężczyzn, które to warunki powodują, iż staje się coraz trudniejsze, a czasami wręcz niemożliwe, użycie wobec kobiet jakiejkowiek formy perswadowania (np. przymuszenia). W rezultacie, coraz większa liczba kobiet zaczyna się wyślizgiwać ze stanu moralnej stabilności i społecznej kontroli. Wyślizgiwanie to zaś jest ogromnie niebezpieczne, bowiem NIE ma granic na jakich musiałoby ono się zakończyć. Jeśli ktoś mi tu NIE wierzy, proponuję aby nam wskazał chociaż jeden przykład kobiety "głowy kraju", która NIE wywinęła jakiegoś numeru jaki stoczył kraj pod jej rządami w dół (tj. poniżej poziomu jaki kraj ten miał zanim objęła ona w nim władzę), albo proponuję mu aby nam wyjaśnił dlaczego kiedykolwiek istnieje jakaś para np. masowych morderców, zawsze się potem okazuje, że rej w niej wodziła właśnie kobieta, zaś mężczyzna jedynie wykonywał to co ona mu nakazała. Kiedyś zastanawiałem się jak krótkim hasłem wyjaśnić sytuację kobiet w sprawie stabilności moralnej i doszedłem do wniosku, że najprecyzyjniej dałoby się to ująć po angielsku, np. słowami "if a woman is in control, she gets out of control" - co, niestety, NIE daje się tak precyzyjnie wyrazić po polsku (w przybliżeniu możnaby ująć to słowami: "kobieta przy władzy traci opamiętanie"). Przysłowie, które stara się przekazać w przybliżeniu właśnie tę samą prawdę, to owo w/w staropolskie "biada temu domowi, gdzie krowa przybodzie bykowi". Przeogromny materiał dowodowy na faktyczne spełnianie się powyższych prawd, każdy może znaleźć w praktycznie wszystkich przypadkach końcowego wyniku sytuacji, że jakaś kobieta przejęła władzę nad mężczyznami (np. zostając przywódczynią kraju, głową rodziny, formując parę skłonną do popełniania masowych mordów, itp.).
       Istnieje ogromny empiryczny materiał dowodowy, który potwierdza powyższe ustalenie "totaliztycznej nauki", że "aby intensyfikować przysparzanie wiedzy, obu płciom Bóg nadał odmienne poziomy niedoskonałości" oraz że "we wszystkich obszarach jakie są istotne dla przysparzania wiedzy kobiety zostały celowo stworzone przez Boga jako poniżej-progowo niedoskonalsze od mężczyzn, a ściślej jako wręcz niebezpiecznie (m.in. i dla samych siebie) niedoskonalsze od mężczyzn. (Odnotuj tu jednak, że w obszarach gdzie brak niedoskonałości NIE przeszkadza w gromadzeniu wiedzy, Bóg wyrównał bilans sprawiedliwości poprzez nadanie kobietom znacznie wyższego poziomu doskonałości niż mężczyznom - przykładowo, ja osobiście wierzę, iż w całym wszechświecie Bóg NIE stworzył już nic innego co byłoby nawet piękniejsze od ciała kobiety, a także wierzę, że np. pod względem zdrowia i długowieczności ciało kobiety jest znacznie doskonalsze od ciała mężczyny.) Ten empiryczny materiał dowodowy jest obecny w praktycznie każdym obszarze życia, przykładowo zaczynając od cech charakteru kobiet i zaindukowanych tymi cechami stwierdzeń poetów i literatury ("kobieto puchu marny"), poprzez wynalazczość i badania naukowe (np. niemal zupełny brak znaczących odkryć i wynalazków dokonanych przez kobiety), oraz np. historię "polityki" (która ujawnia, że niemal każda żeńska przywódczyni państwa zrujnowała swój kraj) oraz na doświadczeniach "sądownictwa rozwodowego" (w którym doskonale jest znana nieograniczona zachłanność "łowczyń fortun"), a kończąc na praktycznie wszystkich religiach świata - które z naciskiem podkreślają konieczność dobrowolnego podporządkowywania się kobiet męskiemu pokierowaniu. Aczkolwiek na tej krótkiej stronie NIE sposób zmieścić nawet choćby tylko najważniejszych z owych dowodów, tak dla przypomnienia wskaże tu chociaż kilka ich przykładów. I tak, omówienie aż kilku miejsc w Biblii, które potwierdzają iż Bóg celowo i wielopoziomowo uzależnił kobiety od mężczyzn, oraz że podporządkował On kobiety wynikom męskiego wpływu, pokierowania, oraz współżycia, aby w ten sposób zbalansować niedoskonałość kobiet i nadać kobietom moralną stabilność, zawarte zostało m.in. w punkcie #J2.2 odrębnej strony o nazwie morals_pl.htm. Z kolei "mity o stworzeniu" najróżniejszych narodów, które informują i potwierdzają iż kobiety faktycznie zostały stworzone przez Boga jako znacznie mniej doskonałe od mężczyzn, opisane są m.in. w punkcie #D1 strony o nazwie newzealand_visit_pl.htm - patrz tam bibilijny mit o "Ewie, wężu i jabłku", grecki mit o "puszce Pandory", oraz mit nowozelandzkich Maorysów o tym "jak pierwsza kobieta dała ludziom łzy". Faktyczne uzależnienie poziomu doskonałości kobiet od ich współżycia z określonym rodzajem mężczyzn, doskonale potwierdzają też liczne przysłowia, przykładowo doskonałe chińskie - które stwierdza, że "źli mężowie zawsze mają dobre żony, zaś dobrzy mężowie zawsze mają złe żony", a którego prawdę każdy może sobie sam sprawdzić w swoim otoczeniu. (To chińskie przysłowie jest szczegółowym przykładem działania generalnej zasady moralnej opisywanej m.in. staropolskim przysłowiem "NIE ma takiego złego co by na dobre nie wyszło", oraz jego odwrotnością stwierdzającą "NIE ma takiego dobrego co by na złe nie wyszło", działanie jakiej to zasady wyjaśniam dokładniej m.in. w punkcie #B3 swej strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm, oraz w punkcie #C4.2.1 swej strony o nazwie morals_pl.htm.) Jak bowiem wyjaśnia to punkt #A4 na stronie o nazwie god_proof_pl.htm, zły mąż nieustannie "udoskonala" swoją żonę poprzez twarde "wychowanie", które jej serwuje metodą wmuszania (tj. ludzką odmianą boskiej "zasady odwrotności"). Natomiast poza bardzo rzadkimi przypadkami kobiet, które pedantycznie przestrzegają nakazów Boga bowiem już z rodzinnego domu wyniosły one silny "szkielet moralny", dobry mąż nie jest w stanie "ulepszyć" niedoskonałości swej żony tylko poprzez serwowanie jej swojej dobroci. Stąd żona dobrego męża niemal zawsze trwa w swoich wrodzonych niedoskonałościach, które z upływem czasu często dodatkowo ona intensyfikuje poprzez wymuszenie swojej dominacji nad mężem. Odnotuj też, że podobnie jak z tymi żonami i dobrymi lub złymi mężami, ma się również sytuacja z ludzkością i z Jezusem albo Antychrystem - tak jak to zostało zilustrowane w punkcie #G3 strony o nazwie przepowiednie.htm. Znaczniejszą niż u mężczyzn niedoskonałość kobiet zaczęły też ostatnio potwierdzać nawet badania naukowe. Przykładowo, artykuł [1#B2] o dosyć stronniczym tytule (z pewnością napisany przez kobietę) "Female teachers get blame for schoolboy slakers' poor results" (tj. "nauczycielki są odpowiedzialne za gorsze oceny u niedbałych chłopców") ze strony A3 gazety The New Zealand Herald (wydanie datowane w piątek-Friday, February 17, 2012) opisuje badania naukowe przeprowadzone w Anglii, które ujawniają jak niedoskonałe są kobiety w jednej z najważniejszych spraw, tj. moralności, sprawiedliwości i bezstronności ocen. Okazało się bowiem, że kobiety-nauczycielki oceniające chłopców chronicznie zaniżały oceny w porównaniu do ocen jakie za te same pisane prace uczni dawane byłyby przez bezstronnych egzaminatorów (tj. przez egzaminatorów zewnętrznych, którzy nie znali ocenianych przez siebie uczni). Natomiast dziewczynom te same nauczycielki chronicznie zawyżały oceny. (Podobne badania dla męskich nauczycieli wykazały nieporównanie wyższą bezstronność i sprawiedliwość ich ocen.) Tak nawiasem mówiąc, to wyniki owych badań dokładnie pokrywają się z moimi osobistymi doświadczeniami z czasów edukacji. W czasach bowiem swej edukacji, szczególnie na Politechnice Wrocławskiej, jeśli tylko istniał dla mnie wybór, wówczas jak ognia unikałem kobiet wykładowczyń i nauczycielek. Wielokrotnie doświadczyłem wówczas bowiem, że jeśli kobiecie ktoś się NIE spodoba, lub jeśli właśnie jest ona w "złym humorze" (PMT), wówczas NIE ma znaczenia ile się wie czy umie, bowiem ona i tak nas albo całkowicie "obleje", albo też podkreśli nam swoją "łaskę" poprzez danie tylko najmizerniejszej z ocen.
       Podobnie jak to się dzieje ze wszystkim czego wartość może ulegać zmianom, również zmianami poziomu ludzkich niedoskonałości rządzą odpowiednie prawa. Z całej gamy owych praw, najbardziej uczące jest to, którego działanie powoduje prawdę owego chińskiego przysłowia opisanego powyżej, że "źli mężowie zawsze mają dobre żony, zaś dobrzy mężowie zawsze mają złe żony". Mianowicie, prawo to powoduje że "im z większymi trudnościami, cierpieniami i przeszkodami ktoś musi się zmagać w swym życiu, tym jego doskonałość wzrasta wyżej i szybciej". Jest wiele empirycznych dowodów na takie właśnie działanie tego prawa. Przykładowo, jeśli dwie rodziny o takich samych standardach moralnych, jedna biedna a druga bogata, posiadają dzieci, wówczas dzieci z biednej rodziny wyrosną na znacznie doskonalszych ludzi niż dzieci z owej bogatej rodziny. (To właśnie działanie tej regularności powoduje zjawisko opisane w punkcie #A3 strony o nazwie god_proof_pl.htm, że dzieci bogatych rodziców typowo wyrastają na snobków, kaleki, niedołęgi, narzekaczy, niedorajdów życiowych, itp. - którzy tylko czekają na wymówkę aby np. popełnić samobójstwo.) Podobnie, jeśli porównuje się mieszkańców dwóch krajów praktykujących tę samą religię, a stąd wyznających w przybliżeniu te same zasady moralne, jeden z których to krajów właśnie przeszedł przez okres bogactwa, zaś drugi przez okres biedy, wówczas się okazuje, że mieszkańcy kraju który właśnie przeszedł przez biedę są nieporównanie doskonalszymi ludźmi niż mieszkańcy uprzednio bogatego kraju. (Aby sprawdzić prawdę tej regularności, wystarczy porównać poziom doskonałości mieszkańców dwóch krajów o różniących się poziomach ich poprzedniej zamożności, które jednak praktykują bardzo podobne religie i zasady moralne - np. mieszkańców prowicji Sarawak na tropikalnej wyspie Borneo i Nowej Zelandii, czy np. mieszkańców Korei Południowej i np. Włoch.) Działanie omawianej tu regularności, powodującej że bieda, trudności i twarde życie uszlachetniają ludzi, jest m.in. powodem dla którego dla nauki moralności na Ziemię przysłany będzie właśnie Antychryst - w myśl zasady podkreślonej w punkcie #A4 powyżej na tej stronie.
       Owo odkrycie nowej "totaliztycznej nauki", że aby najefektywniej pomagać Bogu w "przysparzeniu wiedzy", ludzie musieli być stworzeni jako "maksymalnie niedoskonali", ma ogromnie istotne następstwa dla naszego życia. Z tego powodu jest niewypowiedzianie ważnym aby ludzie o tym odkryciu się dowiedzieli. Wszakże, jak dotychczas, ludzie wierzyli, że są doskonali. Stąd wszystkie dotychczasowe organizacje i struktury ludzkie, takie jak rządy, banki, systemy płac, wymiar sprawiedliwości, medycyna, itp., zostały przez ludzi stworzone przy niepisanym założeniu że ludzie są doskonali - tak jak dokładniej to wyjaśnia odrębna strona o nazwie humanity_pl.htm. Tymczasem wbudowana w ludzi przez Boga wysoka niedoskonałość powoduje, że z upływem czasu wszystkie te organizacje i struktury ludzkie ulegają skorumpowaniu i przestają działać poprawnie. Najlepiej widać to po politykach i rządach. Kiedy tylko usunie się siłą jednych skorumpowanych polityków lub rżady i wprowadzi na ich miejsce nowych polityków lub nowe rządy, wówczas natychmiast ci nowi też ulegają skorumpowaniu i postępują równie niemoralnie jak czynili to starzy. Dlatego teraz kiedy znane jest już odkrycie "totaliztycznej nauki", że "ludzie zostali stworzeni jako maksymalnie niedoskonali", ludzkość powinna zacząć budować od nowa wszystkie swoje organizacje i struktury, celowo wprowadzając w nie "mechanizmy kompensujące ową maksymalną niedoskonałość ludzi" (przykładowo, wszędzie wprowadzając "konkurencję" i bazując na niej wszelkie ludzkie działania) - tak jak wyjaśniają nam to dokładniej totaliztyczne strony o nazwach humanity_pl.htm, partia_totalizmu.htm, czy telekinetyka.htm. Celem zaś owych "mechanizmów kompensujących" powbudowywanych w nowe organizacje i struktury publiczne będzie stworzenie takich zabezpieczeń, jakie uniemożliwią ich skorumpowanie przez z natury wysoce (bo ludzko) niedoskonałych urzędników i polityków.
       Prezentację celów i motywacji dla których Bóg w zamierzony sposób stworzył ludzi jako wysoce niedoskonałe istoty, zawiera też aż kilka innych niż niniejsza totaliztycznych publikacji. Po ich przykłady warto zaglądnąć np. do wstępu strony o nazwie parasitism_pl.htm, a także do punktów #C2 i #C3 na stronie o nazwie humanity_pl.htm.


#B3. "Przysparzanie wiedzy" NIE jest jednak możliwe kiedy ludzie NIE wypełniają owych wymogów i warunków znanych pod nazwą (faktycznej) "moralności" - które Bóg zdefiniował ludzkości treścią "świętych ksiąg":

Motto: "Najwyższą formą admirowania Boga, jest Jego racjonalne poznawanie i studiowanie wszystkiego co Boga dotyczy - stąd jeśli faktycznie podziwiasz Boga tak jak Jego wielkość i rola na to zasługuje, rozpocznij swe prywatne studiowanie Biblii, szczegółnie zaś opisanych w Biblii nakazów, wymagań i obowiązków jakie Bóg na nas ponakładał; a także studiowanie manifestowanej zdarzeniami codziennego życia boskiej natury, cech, metod, praw; powodów i szczegółów wszystkiego co Bóg stworzył; itp."

       Aby ludzie mogli pomagać w "przysparzaniu wiedzę", konieczne jest jednak aby żyli w społeczeństwie którego obywatele spełniają aż cały szereg wymogów i warunków. Owe wymogi i warunki w dzisiejszych czasach znane są pod generalną nazwą "moralność" - jednak rozumianą w totaliztycznej definicji "faktycznej moralności". (Zgodnie z definicją wyjasnioną m.in. w punkcie #B5 mojej strony o nazwie morals_pl.htm, "faktyczną moralność" totalizm definiuje jako "poziom posłuszeństwa z jakim wypełnia się wymagania i nakazy Boga".) Ponieważ jednak ludzkie niedoskonałości, a szczególnie ich niezbyt wybujała inteligencja, a także ich arogancja, zadufanie w sobie, lubowanie się we własnych niedoskonałościach, itp., uniemożliwia im odkrycie i powdrażanie owych wymogów i nakazów, Bóg przekazał im je treścią "świętych ksiąg". (Najszerzej znanym, oraz w praktyce najlepszym, przykładem takiej "świętej księgi" danej ludziom przez Boga i zawierającej opisy wymogów i warunków które muszą oni spełniać, jest chrześcijańska Biblia.) Aby jednak NIE odbierać ludziom ich inicjatyw ku "przysparzaniu wiedzy", owe "święte księgi" wyjaśniają jedynie "co" i "jak" ludzie muszą czynić, czyli jakie wymogi oraz warunki muszą oni spełniać. Natomiast wypracowanie i dopowiedzenie sobie "dlaczego", "z czego to wynika", "jakie fakty to potwierdzają", "co się stanie jeśli będzie się to wypełniało albo łamało", "kiedy owe warunki i wymogi muszą być wypełniane", itp., Bóg pozostawił ludziom aby sobie to sami podopowiadali - tak jak czynią to m.in. "totaliztyczne strony" (w tym i niniejsza). Najważniejsze z owych wymogów i warunków wymaganych od ludzi przez Boga aby efektywnie mogli oni wypełniać cel stworzenia ludzkości (czyli aby efektywnie "przysparzali oni wiedzę"), obejmują między innymi: (1) dokładną wiedzę jakie postępowanie jest "moralne" a jakie jest "niemoralne", (2) rozumienie, że każde niemoralne postępowanie jest surowo karane przez Boga (aczkolwiek, aby NIE odbierać ludziom tzw. "wolnej woli", owo karanie niemoralności i nagradzanie moralności Bóg zmuszony jest dokonywać zgodnie z tzw. "kanonem nieokreśloności" opisywanym poniżej w punkcie #C1 - czyli w sposób trudny do jednoznacznego odnotowania przez wielu ludzi), (3) nieustanne staranie się aby postępować przeważająco moralnie we wszystkim co się tylko czyni (czyli postępować tak jak nakazuje to nam filozofia totalizmu), (4) świadomość kiedy w swym życiu postępuje się niemoralnie oraz staranie się aby unikać powtarzania tego niemoralnego postępowania, oraz (5) zdawanie sobie sprawy z własnych niedoskonałości i nieustanne wkładanie wysiłku w eliminowania tych niedoskonałości.
       Nie ulega wątpliwości, że wymogi i warunki nałożone ludziom przez Boga i znane obecnie pod generalną nazwą "moralności", są ogromnie istotne dla filozofii totalizmu. Dlatego ich dyskutowanie z różnych punktów widzenia dokonywane jest w aż całym szeregu totaliztycznych publikacji. Przykłady tego dyskutowania można znaleźć m.in. w punkcie #D3 strony o nazwie morals_pl.htm, czy w praktycznie całej stronie o nazwie biblia.htm. Cechą owych totaliztycznych dyskusji tematyki "moralności", która odróżnia ją od prezentacji tematu "moralności" przez dzisiejsze religie i przez oficjalną naukę, a stąd która czyni filozofię totalizmu unikatem na skalę światową, jest że totalizm udziela odpowiedzi NIE tylko na pytania "co" i "jak" (na jakie odpowiada też Biblia), ale ponadto stara się wyjaśnić "dlaczego", "w jakim celu", "z czego to wynika", "jakie fakty to potwierdzają", "jakie następstwa będą jesli się to wypełnia lub łamie", itd., itp. Znaczy, totalizm wyjaśnia też te aspekty "moralności", które Bóg pozostawił ludziom aby sobie sami je wypracowali i dopowiedzieli, a jakich ani religia, ani tzw. "ateistyczna nauka ortodoksyjna" NIE chce ani NIE potrafi ludziom wyjaśnić. Już więc choćby z tego jednego powodu wniosłoby to ogromne korzyści każdej osobie gdyby zapoznała się ona z totaliztycznymi opracowaniami.
       Jeśli jednak ludzie odstąpią od moralnego zachowywania się, tak jak dzięki "błędom i wypaczeniom" starej tzw. "ateistycznaj nauki ortodoksyjnej" ostatnio dzieje się to z dzisiejszą cywilizacją ludzką, wówczas "przysparzania wiedzy" staje się niemożliwe. Jest tak ponieważ niemoralne społeczności i niemoralnych ludzi zaczynają gnębić najróżniejsze przeszkadzające trendy, jakich najlepszymi przykładami są tzw. "przekleństwo wynalazców" oraz "wynalazcza impotencja" - referowane już powyżej w punkcie #B2 a także opisane na wielu innych totaliztycznych stronach, np. w punkcie #B7.1 strony o nazwie seismograph_pl.htm, czy w punkcie #G1 strony o nazwie eco_cars_pl.htm. Trendy te powodują, że "przysparzenie wiedzy" staje się wówczas zupełnie niemożliwe. Taka więc niemoralnie postępująca społeczność przestaje wypełniać cel w jakim ludzkość została stworzona przez Boga. Jako zaś taka, musi albo zostać skorygowana interwencjami Boga, albo też zniszczona i zastąpiona inną.


#B4. Niestety, bezmyślne i nieodpowiedzialne posunięcia "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", wynikające z jej chęci utrzymania "monopolu na wiedzę", przewartościowują niedoskonałości ludzi, trwale ich oddalając od moralnie poprawnego postępowania i spychając w filozofię pasożytnictwa:

       Jak opisuje to dokładniej strona o nazwie humanity_pl.htm, jedną z najpoważniejszych niedoskonałości ludzkich jest ich tendencja do formowania monopoli. Faktycznie wszystkie ludzkie instytucje z upływem czasu zdążają do stania się kolejnym "monopolem". Kiedy zaś już stają się one owym "monopolem", wówczas przestają służyć celowi w jakim były one stworzone - w ten sposób działając na szkodę (zamiast na korzyść) ludzkości. Jedną z takich instytucji która już przekształciła się w absolutny "monopol", zaś jako taki monopol już zaczęła ona działać na szkodę ludzkości, jest "oficjalna nauka" - przez niektórych ludzi nazywana "ateistyczną nauką ortodoksyjną" (tj. ta nauka jaka uprawiana jest w szkołach i uniwersytatach i jakiej uczymy się w ramach naszej edukacji). Niewypowiedziana szkodliwość owego "monopolu na wiedzę" dotychczasowej starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", a także prosty sposób na jaki ludzkość może tej szkodliwości zaradzić poprzez oficjalne ustanowienie konkurencyjnej "nauki totaliztycznej", opisywane są jednak szeroko aż na całym szeregu totaliztycznych stron, np. w punkcie #C1 strony o nazwie telekinetyka.htm czy punkcie #A2.6 odrębnej strony o nazwie totalizm_pl.htm. Dlatego tutaj NIE będę się nad nią już rozwodził.
       Z kolei "monopol na wiedżę" owej starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", w połączeniu z indukującym zło działaniem ludzkich niedoskonałości, szkodzi ludzkości aż na cały szereg sposobów. Jednym z najbardziej niszczycielskich z tych sposobów szkodzenia jest, że nauka przewartościowuje ludzkie niedoskonałości, przekonując w ten sposób ludzi iż niemoralne postępowania są w porządku, a stąd iż niemoralności NIE trzeba się ani wstydzić ani wyzbywać. W ramach tego przewartościowania, niemal wszystko to co kiedyś ludzie doskonale znali jako zdecydowane przypadki wysoce niemoralnego postępowania, naukowcy ortodoksyjni przekabacili w taki sposób, że obecnie wielu ludzi uważa to za słuszne i właściwe postępowanie. Wskażmy tu więc kilka przykładów. I tak, nadmierna zachłanność, dziś zgodnie z naukami ekonomicznymi jest jedynie przejawem "managerskich zdolności" oraz "inicjatyw". Z kolei najróżniejsze formy oszukiwania, zależnie od tego kto jest oszukującym, są opisywane jako wyraz "politycznych inicjatyw", "komputerowych zdolności", "urzekania odmiennej płci", itp. Niezdolność do takiego poskromienia swoich własnych niedoskonałości, aby móc wytrwać przy danym mężu czy przy danej żonie, nazywa się "rozwodem" i uważa za rodzaj "dowodu popularności", "drogi do zamożności", czy nawet "sportu". Opuszczanie innych ludzi w biedzie i pozbawianie ich środków do życia, zależnie od tego kto podejmuje ową decyzję opuszczania i pozbawiania środków, nazywa się "reorganizacją", "ekonomizowaniem", albo "bezrobociem" i uważa za normalne "narzędzia ekonomii". Zagładzanie biednych nazywa się "konkurencyjnością" i "mechanizmami rynkowymi". Oficjalne przyznawanie racji tym których stać na droższych adwokatów nazywa się "wymiarem sprawiedliwości". Wychowywanie i dyscyplinowanie młodzieży rózgą nazywa się "maltretowaniem". Agresję i zabijanie niewinnych nazywa się "obroną". Itd., itp. W rezultacie, w dzisiejszych czasach ludzkość stała się niemal tak niemoralna jak mieszkańcy bibilijnych miast Sodoma i Gomora. W przeciwieństwie jednak do bibilijnej Sodomy i Gomory - których mieszkańcy byli świadomi własnej niemoralności, dzisiejsi ludzie przestali zdawać sobie sprawę z głębi upadku moralnego jaki już osiągnęli. Dlatego już obecnie zaczęli oni niepohamowane ześlizgowanie się w odchłanie filozofii szatańskiego pasożytnictwa i bez otrzymania od Boga efektywnego "nauczyciela moralności" (w rodzaju opisywanego tu Antychrysta), swego upadku i zaniku sami NIE będą już w stanie powstrzymać. Podsumowując powyższe, dzięki powprowadzaniu najróżniejszych "naukowych uzasadnień" które przeinterpretowały niemoralne zachowania na postępowania jakoby właściwe i dozwolone, ludzkość straciła swój "kompas moralny" i obecnie przestała już wiedzieć co jest "moralne" a co "niemoralne". Po utraceniu zaś owego "kompasu moralnego" ludzkość NIE potrafi już utrzymywać moralnego postępowania jakie od niej jest wymagane dla wypełniania celów Boga. Jako taka ludzkość stała się pozbywalna. Stąd jeśli Bóg NIE wyśle im efektywnego "nauczyciela moralności" (takiego jak opisywany na tej stronie Antychryst) wówczas może się nawet zdarzyć, że Bóg zmuszony będzie aby ją całkowicie usunąć z Ziemi i stworzyć kogoś (czy coś) zupełnie innego w jej miejsce.
       Oczywiście, owa stara "ateistyczna nauka ortodoksyjna" okropnie się myli w swoim przewartościowywaniu ludzkich niedoskonałości i w uzasadnianiu dopuszczalności niemoralnego postępowania. Chociaż bowiem z podejścia "a posteriori" do badań owej starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", a także z ludzkiego punktu widzenia, niemoralne zachowania mogą wydawać się w porządku, z punktu widzenia Boga nadal pozostają one niedopuszczalne bowiem uniemożliwiają one osiąganie nadrzędnych boskich celów. A pamiętać trzeba że Bóg ma moc aby zniszczyć ludzkość - jeśli ta zamiast pomagać mu w osiąganiu jego celów, zacznie mu przeszkadzać. Z tego też prostego powodu boskie wytyczne moralnego zachowania się ludzi są nienegocjowalne, a stąd czy ludziom się to podoba, czy też NIE, muszą albo wytycznych tych przestrzegać, albo też ich rebelia przeciwko Bogu zakończy się nieszczęściem.
       Doskonałym przykładem niedawnego zaniechania walki z jedną z najbardziej społecznie szkodliwszych ludzkich niedoskonalości, jakie to zaniechanie doskonale dokumentuje kompletny brak zrozumienia i absurdalne wypaczanie zasad moralnych poprzez starą "ateistyczna naukę ortodoksyjną", jest "homoseksualizm". Ateistyczni naukowcy tak wypaczyli bowiem właściwą definicję "moralności" podaną w punkcie #B5 strony o nazwie morals_pl.htm, że obecnie mogą bez czyjegokolwiek sprzeciwu wmawiać ludziom, iż ta niedoskonałość "jest tylko prywatną sprawą danych osób", zaś jako taka może być zignorowana i w imię rzekomych "praw" do "wolności" i do "prywatności", ludzie mogą praktykować ową niemoralność w formie otwartych zachowań homoseksualnych. (Niestety, źle pojętych przez ową starą naukę "praw" do "wolności" i do "prywatności", bowiem ignorujących fundamentalną zasadę, że "dobro ogółu przeważa nad dobrem jednostek".) Tymczasem pozwolenie na otwarte i pozbawione poczucia winy praktyki homoseksualne powoduje ogromne spustoszenie społeczne. Przykładowo, aprobowanie otwartego praktykowania homoseksualizmu lawinowo zwiększa liczbę ludzi którzy obniżają swoje własne standardy moralne poniżej omawianego w punkcie #B2 powyżej tzw. "krytycznego progu niedoskonałości". Wszakże ludzie zawsze porównują restrykcje jakie są nałożone na nich samych, z tymi nałożonymi na innych ludzi. Jeśli zaś odkryją, że inni ludzie NIE stosują się do jednego rodzaju restrykcji, wówczas porównujący natychmiast zaniedbują wypełnianie tych restrykcji które były obowiązujące dla nich. Przykładowo, jeśli homoseksualistom wolno zawierać legalne związki małżeńskie, to dlaczego mi NIE wolno np. "autanazjować" chorych staruszków-rodziców, zbić sąsiada którego nie lubię, itp. To z kolei narusza "moralną stabilność" całej danej społeczności, szybko spychając ją w szpony niesłychanie niebezpiecznej filozofii pasożytnictwa. Przyznanie homoseksualistom prawa do otwartego praktykowania swojego zboczenia narusza też społeczne kryteria przyzwoitości. Wszakże jeśli homoseksualizm jest legalnie dowolony, wówczas w dzisiejszych pozbawionych barier czasach, roznamiętnieni homoseksualiści nagle zaczynają się do siebie "umizgiwać" w najróżniejszych publicznych miejscach, takich jak restauracje, bary, parki, ulice, itp. - po przykład takiej właśnie sytuacji patrz artykuł "Bar owner supports worker who asked 'too amorous' gay pair to leave" (tj. "właściciel popiera pracownika który poprosił 'zbyt roznamiętnioną' parę homoseksualistów o opuszczenie baru") ze strony A3 nowozelandzkiej gazety The New Zealand Herald, wydanie z wtorku (Tuesday), April 24, 2012. Tymczasem dla wielu ludzi nadal słuchających głosu swego sumienia, widok wzajemne "umizgujących" się homoseksualistów jest wyjątkową obrzydliwością - tak jak wyjaśnia to punkt #A2.7 strony o nazwie totalizm_pl.htm. (Przykładowo, ja NIE byłbym w stanie zjeść posiłku w restauracji, w której jacyś homoseksualiści się namiętnie całują - jako że moje sumienie na takie zachowanie reaguje poczuciem obrzydzenia.) Homoseksualne pary są też pozbawione codziennej życiowej interakcji z osobami przeciwstawnej płci, co powstrzymuje w nich proces uświadamiania ludzkich niedoskonałości, samoudoskonalania oraz wzrostu własnej moralności. Praktykowanie homoseksualizmu z reguły jest też związane z równoczesnym praktykowaniem całego szeregu innych niemoralnych zachowań, np. z zażywaniem narkotyków, uleganiem nałogom, częstym zmienianiem partnerów seksualnych, uprawianiem stusunków seksualnych w parkach i w publicznych toaletach, itp. Jako takie, jest ono jednym z "motorów" który napędza mechanizmy szerzenia się zła i zgnilizny moralnej wśród ludzi - w ten sposób wyrządzając nieoszacowanie wielkie szkody społeczne. Szkody te są dodatkowo powiększane przez coraz więcej roszczeń jakie oficjalne zaaprobowanie homoseksualizmu uwalnia lub indukuje. Wszakże już obecnie homoseksualne pary chcą mieć prawo do wychowywania następnego pokolenia. W ten sposób odbierają one temu pokoleniu szansę na niewypaczone wykształcenie swej psychiki, oraz na zbalansowane wychowanie. W rezultacie, np. dzieci wychowywane przez homoseksualne pary lesbijek są pozbawione ojcowskiej dyscypliny - tj. stają się "bez ojca chowane". Owa zaś ojcowska dyscyplina jest absolutnie niezbędna dla wykształtowania w tych dzieciach umiejętności wsłuchiwania się w głos własnego sumienia - tak jak wyjaśnia to punkt #G4 strony o nazwie will_pl.htm. To z kolei, zgodnie z wyjaśnieniami z punktów #G1 i #G3 tamtej strony will_pl.htm. wystawia owe dzieci na znaczące niebezpieczeńśtwo przedwczesnej śmierci w młodym wieku. Homoseksualne pary chcą też uzyskać prawo do formowania religijnie uświęcanych małżeństw. To z kolei będzie prowadziło do korupcji religii i do ich odejścia od zasad wydanych religiom przez Boga (jaki to proces już obecnie wyraźnie zdeminował niektóre religie, np. anglikanizm). Do tego wszystkiego trzeba też dodać wysoką niehigieniczność homseksualizmu spowodowaną nienaturalnymi sposobami dokonywania stosunków seksualnych - co z kolei rozprzestrzenia najróżniejsze groźne choroby (w rodzaju AIDS) jakie potem muszą być leczone i kompensowane na koszt społeczeństwa i podatnika. Jeśli więc się dobrze zastanowić, homoseksualizm wcale NIE jest tylko "sprawą prywatną" danych osób (jak ograniczana "klapkami na oczach" i pozbabiona konkurencji stara "ateistyczna nauka ortodoksyjna" zdołała to już wmówić ludziom), a poważną chorobą społeczną jaka szybko eroduje fundamenty moralne i społeczne całej naszej cywilizacji. Nie bez naprawdę istotnej potrzeby Bóg zdecydowanie rozkazuje w Biblii, cytuję: "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli." (Księga Kapłańska, 20:13). Co zaś nawet ważniejsze, w "Pierwszym Liście Tymoteusza", wersety 1:8-11, Biblia wyraźnie zalicza homoseksualistów do kategorii ludzi przeciwstawnych "bibilijnym sprawiedliwym" (tym opisanym w punkcie #I1 strony o nazwie quake_pl.htm) - a w aż całym szeregu miejsc Biblia nas też ostrzega, że dla tej kategorii ludzi niebo NIE jest dostępne. Innymi słowy, praktykowanie homoseksualizmu jest równoznaczne z pewnością niedostania się do nieba - co NIE powinno nikogo dziwić, na bazie bowiem powyższych opisów można sobie wyobrazić zniszczenia i upadek jakie homoseksualiści wnosiliby z sobą do nieba.
       Podobnie jak wszystkie inne zachowania ludzkie które są przeciwstawne do nakazów Boga, również "homoseksualizm" faktycznie jest surowo karany "przedwczesną śmiercią" - zgodnie z zasadą "wymierania najniemoralniejszych" opisaną m.in. w punkcie #G1 strony o nazwie will_pl.htm. Oczywiście, wymierzanie owej kary "przedwczesnej śmierci" odbywa się w wysoce "dyskretny" sposób jaki NIE pozbawia innych ludzi ich "wolnej woli" (w dzisiejszych czasach takie "dyskretne" działanie stanowi standardową metodę postępowania Boga - tak jak opisuje to punkt #C2 strony tornado_pl.htm). Na przekór tej "dyskretności" ich śmierci, jeśli przeanalizować wiek w jakim umierają indywidualni homoseksualiści, wówczas się okazuje że jest on niższy od przeciętnego wieku dożywanego przez "normalnych" uczestników danej społeczności. (Przybliżona wartość o jaką jest on niższy odpowiada zapewne wartości negatywnego wpływu który dany homoseksualista wywarł swoim zachowaniem na resztę społeczeństwa.) Dla przykładu, pierwsza amerykańska kosmonautka kobieta, która żyła w związku lesbijskim przez ostatnie 27 lat swego życia, umarła na raka już w wieku 61 lat - po szczegóły patrz np. artykuł "New debate in wake of astronaut's coming out" (tj. "nowa sprzeczka z powodu następstw odejścia astronautki") ze strony B3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z poniedziałku (Monday), July 30, 2012.
       W celu poszerzenia powyższych informacji warto też zaglądnąć do punktów od #B1 do #B4.4 na stronie o nazwie mozajski.htm.


#B5. Kiedy ludzie odstępują od moralnego postępowania, Bóg zmuszony jest uruchamiać na Ziemi swoje "procedury przywracania moralności":

       Owe "procedury przywracania moralności" mogą przyjmować najróżniejsze formy. Ich najdrastyczniejszym przykładem są opisane w Biblii totalne zagłady niemoralnych społeczności z pomocą np. potopu czy spalenia (takiego jak to zaserwowane np. Sodomie i Gomorze). Wysoce zaś uczącym przykładem z Biblii, jaki wskazuje wysoce niemoralnym społecznościom jak mogą uniknąć zagłady, są losy bibilijnego miasta Niniwa. Z kolei dzisiejsze przykłady użycia najróżniejszych "boskich metod perswazji" - czyli karania niemoralnych społeczności i niemoralnych indywidułów (np. kataklizmami), są omówione m.in. w punktach #C5 do #C6 ze strony o nazwie morals_pl.htm.
       Generalnie rzecz biorąc, z dotychczasowych badań "totaliztycznej nauki" wynika, że Bóg wprowadził co najmniej dwie odmienne zasady na jakich bazują Jego "procedury przywracania moralności". Pierwsza z Boskich zasad przywracania moralności na Ziemię bazuje na samoregulacji, druga zaś bazuje na bezpośredniej interwencji Boga. Przykłady zasad przywracania moralności bazujących na zasadzie "samoregulacji" opisane są w punkcie #B3.1 strony o nazwie mozajski.htm oraz w punkcie #T3 strony o nazwie humanity_pl.htm.
       Jedna z boskich "procedur przywracania moralności" bazujących na bezpośredniej "interwencji Boga", sprowadza się do "zesyłania kataklizmów" na te społeczności które zeszły z drogi moralnego postępowania, oraz na "chronieniu przed kataklizmami" tych społeczności które postępują moralnie lub które adoptowały do swego grona tzw. "10 sprawiedliwych" jacy dają innym ilustratywny "przykład moralnego postępowania". Przykłady opisów kataklizmów które zniszczyły społeczności promujące niemoralne postępowanie opisane są w punktach #C5 do #C7 totaliztycznej strony o nazwie seismograph_pl.htm oraz w punktach #P5 do #P7 i #R1 do #R7 totaliztycznej strony o nazwie quake_pl.htm. Z kolei przykłady społeczności które "chronione są przed kataklizmem" ponieważ promują moralność, opisane są w punktach #I3 i #I5 strony o nazwie day26_pl.htm oraz w punktach #I3 do #I5 totaliztycznej strony o nazwie petone_pl.htm.
       Inna "procedura przywracania moralności" bazująca na "interwencji Boga" sprowadza się do wysyłania na Ziemię specjalnych "nauczycieli" - których najpowszechniej znanym przykładem był łagodnie nauczający swoją dobrocią, bibilijny Jezus. Jednak, jak to wyjaśni niniejsza strona, funkcję podobnego "nauczyciela" wypełni również Antychryst - tyle że ten będzie "ilustratywnie" nauczał ludzkość moralności poprzez użycie wyjątkowo bolesnych dla ludzi przykładów postępowania.


Część #C: Wysłanie na Ziemię "nauczyciela moralności" - jako jedna z najefektywniejszych metod przywrócenia moralności przez Boga:

      

#C1. Jak "tzw. "wolna wola" oraz "kanon nieokreśloności" ograniczają metody Boga:

       "Przysparzanie wiedzy" przez ludzi jest tylko wówczas możliwe, kiedy ludzie mają tzw. "wolną wolę" - co dokładniej wyjaśnia punkt #C1 na stronie o nazwie tornado_pl.htm. Wszakże gdyby za każdym razem kiedy któryś z ludzi czyni coś, co NIE jest zgodne z wiedzą Boga, Bóg za to walił go po tyłku piorunami, wówczas ludzie baliby się wykonać czegokolwiek tylko z własnej inicjatywy - włącznie z działaniami "przysparzającymi wiedzę" (tak jak ilustratywnie wyjaśnił to np. punkt #B2 na stronie o nazwie soul_proof_pl.htm czy punkt #D2 na stronie o nazwie changelings_pl.htm, zaś powtórzył ów punkt #C1 na stronie o nazwie tornado_pl.htm). Aby więc swoimi działaniami NIE odbierać ludziom owej "wolnej woli", Bóg zmuszony był w swoim postępowaniu przyjąć tzw. "kanon nieokreśloności" opisywany szerzej w punkcie #C2 strony o nazwie will_pl.htm. Następstwem jednak przyjęcia tego kanonu jest, że wszystko co Bóg czyni musi on dokonywać w sposób na tyle niejednoznaczny, żeby każdy z ludzi mógł to sobie wyjaśniać odmiennie w zgodzie z własnym światopoglądem. Przykłady jak Bóg uzyskuje taka niejednoznaczność opisane zostały m.in. w punkcie #C2 strony o nazwie tornado_pl.htm.


#C2. Nauczanie moralności "metodą pośrednią" poprzez ilustratywne (chociaż dyskretne - tak aby NIE odbierało "wolnej woli") nagradzanie moralnych i karanie niemoralnych:

       Najlepszym przykładem dyskretnego (tj. zgodnego z opisanym powyżej "kanonem nieokreśloności) "karania niemoralnych" w sposób który NIE odbiera ludziom "wolnej woli", są tzw. "kataklizmy" - np. trzęsienia ziemi, fale tsunami, lawiny ziemi i błota, huragany, tornada, itp. Jak bowiem wyjaśniają i dokumentują to na licznych przykładach totaliztyczne strony poświęcone kataklizmom, np. strona o nazwie seismograph_pl.htm, kataklizmy niemal wyłącznie dotykają społeczności i jednostki które zasłużyły sobie na nie szczególnie niemoralnym postępowaniem. Opisy innych metod nagradzania przez Boga za moralność, oraz karania za niemoralność, przytoczone zostały w punkcie #B2.1 strony o nazwie mozajski.htm.


#C3. Nauczanie moralności "metodą bezpośrednią" poprzez przysłanie na Ziemię "wzrocowo moralnego" nauczyciela (np. Jezusa):

       Jak wyjaśniają to punkty #G2 i #G1 ze strony przepowiednie.htm, przybycie takiego nauczyciela do Christchurch w Nowej Zelandii w 1999 roku zapowiedziane zostało nadprzyrodzonym objawieniem. Niestety, poziom niemoralności jaki ludzkość już osiągnęła, uniemożliwia już przysłanie na Ziemię takiego "wzorcowo moralnego" nauczyciela. Wszakże jego "wzorcowo moralne" postępowanie NIE pozwalałoby mu się bronić przed ludzką niecnością. W rezultacie, taki "wzorcowo morany" nauczyciel skończyłby podobnie jak bibilijny Jezus - tj. zostałby zliczowany przez motłoch (co szerzej wyjaśnia punkt #G3 na stronie o nazwie przepowiednie.htm).


#C4. Ilustracyjne nauczanie moralności "metodą kompanijnej ofermy" poprzez przysłanie na Ziemię "szatańsko niemoralnego" nauczyciela moralności (zapowiadanego nam pod nazwą "Antychryst"):

       Punkt #B7.2 na stonie o nazwie seismograph_pl.htm, a także punkt #C3.4 na stronie o nazwie morals_pl.htm, wyjaśniają na przykładzie tzw. "ofermy kompanijnej" z polskiego wojska, że nauczenie czegokolwiek daje się dokonywać niemal równie efektywnie zarówno przez pokazanie najlepszego przykładu, jak i przez pokazanie najgorszego przykładu (z jednoczesnym uświadomieniem wówczas że "tak tego NIE należy dokonywać"). Wszakże nikt NIE zdołał nauczyć ludzi moralności równie szybko, efektywnie i trwale jak uczynił to np. Hitler, Idi Amin, Pol Pot, Gaddafi, czy każdy inny tyran. Stąd jeśli Bóg nie będzie w stanie przysłać na Ziemię "wzorcowo moralnego" nauczyciela o cechach bibilijnego Jezusa, lub jeśli przyśle (czy już wysłał) takiego nauczyciela - jednak ludzie go odrzucą (czy odrzucili), wówczas Bóg może zdecydować się wysłać na Ziemię niewypowiedzianie "szatańskiego nauczyciela". Wszakże ów "szatański nauczyciel" efetywnie zilustruje ludziom dlaczego NIE wolno im postępować niemoralnie. Na dodatek, wolność użycia jego nadprzyrodzonych mocy dla powodowania zła i zniszczenia, pozwoli mu bardzo efektywnie bronić się przed ludzką niegodziwością i mściwością. Taki więc "niesłychanie szatański" nauczyciel moralności o nadprzyrodzonych mocach NIE będzie mógł zostać zlinczowany przed podjudzony motłoch - tak jak zlinczowany obecnie zostałby np. Drugi Jezus. Wygląda więc na to, że to właśnie on jest już zapowiadany ludzkości od dawna pod nazwą "Antychryst".


Część #D: Jakie są następstwa faktu, że w świetle dzisiejszych praw, przywilejów i nawyków ludzkich, niemal wszelkie "wzorcowo moralne" działania istoty takiej jak Jezus byłyby uznawane za nielegalne i karalne przez prawo:

      

#D1. Odnotujmy, że niemal wszystko "wzorcowo moralne" co czynił bibilijny Jezus, w dzisiejszych czasach okazuje się być już nielegalne, karalne przez prawo, źlące kogoś wpływowego i mściwego, itp.:

       Dokładne wyjaśnienie tego szokującego faktu na licznych przykładach - specjalnie dobranych tak selektywnie aby brzmiały humorystycznie i dzięki temu starały się NIE urazić nikogo, zaprezentowane zostało w punkcie #G3 odrębnej totaliztycznej strony o nazwie przepowiednie.htm. Jeśli ktoś mi tu NIE wierzy, a NIE zechce przerywać toku czytania tej strony poprzez zaglądnięcie do w/w punktu #G3, wówczas proponuję aby rozważył co by się stało z "nauczycielem" który swymi cudami by gromadził tłumy na ulicach aby potem publicznie nauczać te tłumy tego wszystkiego co Jezus nauczał swoich uczni, a więc np. że "homoseksualizm" jest grzechem i przestępstwem przeciwko społeczeństwu, że kobiety mają obowiązek być służkami swoich mężów (a nie ich konkurentkami, współzawodniczkami, czy nawet wrogami), że dzieci należy uczyć i dyscyplinować rózgami (proszę przy tym zwrócić uwagę że jest zdecydowana różnica pomiędzy dyscyplinowaniem a maltretowania dzeci - do którego to maltretowania nikt postępujący moralnie by się NIE posunął), że gromadzenie nadmiernego bogactwa kosztem innych ludzi (np. swoich robotników czy mieszkańców eksploatowanych przez siebie innych krajów) jest karane przez Boga, że politycy którzy odbierają chleb swoim narodom zasługują na prażenie się w piekle, że naukowcy którzy dzisiaj są sławni i otrzymują międzynarodowe nagrody tak naprawdę to zablokowali postęp ludzkości i kiedyś będą za to przeklinani, itd., itp.


#D2. Dzisiejsza nielegalność i karalność moralnego postępowania bibilijnego Jezusa oznacza, że postępujący "przykładowo moralnie" wysłannik Boga znowu zostałby zlinczowany w dzisiejszych czasach:

       Istnieją szokujące następstwa faktu, że niemal każde "wzorcowo moralne" działanie takiej istoty jak Jezus, dzisiaj byłoby nielegalne i karalne przez ludzkie prawa. Wszakże NIE mogąc się bronić przed ludzką niegodziwością, głupotą i mściwością, a jednocześnie występując otwarcie przeciwko obowiązującym prawom oraz "nadreptując na odciski" licznych wysoce wpływowych ludzi, taki Drugi Jezus ponownie zostałby uśmiercony przez podjudzony motłoch. Tym jednak razem jego uśmiercenia NIE dałoby się już tak uzasadnić i rozgrzeszyć jak stało się to z bibilijnym Jezusem. W rezultacie więc jego uśmiercenia, Bóg zmuszony zostałby do podjęcia jakiejś przykładowej i drastycznej akcji karnej - np. do zniszczenia całej ludzkości. Tymczasem cała sztuka "pozyskiwania wiedzy" sprowadza się do tego, aby znaleźć sposób na jaki ludzkość da się nawrócić na drogę moralnego postępowania, a nie do tego aby stworzyć powód dla zniszczenia ludzkości (wszakże niszczenie przychodzi łatwo - trudnym jest tylko budowanie).
       Naświetlenie omawianych tu szokujących faktów z odmiennego punktu widzenia, zaprezentowane zostało w punkcie #G3 odrębnej totaliztycznej strony o nazwie przepowiednie.htm.


#D3. Skoro Bóg NIE może przysłać na Ziemię nauczyciela postępującego "przykładowo moralnie" - tak jak bibilijny Jezus, to oznacza, że aby przywrócić moralność na Ziemię Bóg zmuszony będzie przysłać nauczyciela o cechach Antychrysta, który będzie ilustratywnie nauczał ludzi moralności metodą "ofermy kompanijnej":

Motto: "Ci co zliczowaliby Jezusa, otrzymają Antychrysta."

       Niestety, ludzka moralność nieustannie spada. Już też wkrótce osiągnie ona poziom indukujący anarchię i samozniszczenie. Szybko więc nadchodzi na Ziemię okres "drastycznych rozwiązań" oraz "korygowania ludzkiej moralności".
       Narastająca potrzeba już bliskiego przysłania ludzkości "nauczyciela moralności" o cechach Antychrysta wyjaśniona też została na licznych przykładach w punkcie #G3 odrębnej totaliztycznej strony o nazwie przepowiednie.htm.


Część #E: Jakie więc są następstwa faktu, że ludzkość swoim wysoce niemoralnym postępowaniem "doprasza się" przysłania jej Antychrysta:

      

#E1. Jeśli uważnie rozglądniemy się dookoła, wówczas staje się oczywiste że ludzkość wchodzi w okres "dopraszania się" o przysłanie jej Antychrysta:

       Jak dokumentuje to punkt #G3 strony o nazwie przepowiednie.htm, moralnośc ludzkości jest obecnie nawet znacznie niższa niż była w czasach Jezusa. Faktycznie, to ludzkość szybko zbliża się do poziomu niemoralności jaki w Biblii opisany został dla miast Sodoma, Gomora i Niniwa.


#E2. Bóg już nas ostrzega na najróżniejsze sposoby, że Jego cierpliwość jest na wyczerpaniu:

       Jedno z takich ostrzeżeń, przyjmujące formę wysoce symbolicznego "zmartwychwstania" w wymownych okolicznościach tzw. "ptaka Jezusa" - który chodzi po powierzchni wzburzonych mórz, opisane jest w punkcie #G3.1 totaliztycznej strony o nazwie przepowiednie.htm oraz w punkcie #F4.1.3 totaliztycznej strony o nazwie stawczyk.htm.


#E3. Ludzkość ma obecnie do wyboru: albo sama zmieni swoją filozofię i postępowanie na bardziej moralne, albo też już wkrótce Bóg zareaguje czymś drastycznym - np. przysłaniem nam Antychrysta:

       Gdyby przyrównywać ludzkość do czegoś, to jest ona obecnie jak rozpędzony pociąg tuż przed miejscem w którym kończą się jego tory. Aczkolwiek teoretycznie rzecz biorąc ludzkość ma do wyboru albo zmianę swej filozofii i zachowań, albo też zapłacenie rachunku za swoją niemoralność, faktycznie niemal nikt NIE zważa na ostrzeżenia jakie są jej udzielane. Wygląda więc na to, że Bóg już wkrótce będzie zmuszony dokonać czegoś naprawdę drastycznego. W mojej opinii, przybycie Antychrysta na Ziemię byłoby najmniejszym złem jakiego ludzkość może doświadczyć. Znacznie gorszym złem byłaby masowa zagłada od dawna już przepowiedana starymi przepowiedniami opisywanymi w punkcie #H1 strony o nazwie przepowiednie.htm - zgodnie z którymi nasza planeta aż tak się wyludni, że "człowiek będzie całował ziemię kiedy ujrzy na niej ślady innego człowieka".


Część #F: Co jest wiadomo na temat Antychrysta:

      

#F1. Co encyklopedia pisze na temat Antychrysta:

       Zanim przystąpię do zasadniczych wyjaśnień niniejszej strony, najpierw chciałbym w skrócie przypomnieć, co popularne źródła informacji piszą na temat Antychrysta. Oto krótkie cytowanie [1#F1], w moim własnym tłumaczeniu ze strony 60 tomu 2 (Ang-Az) "The Macmillan Family Encyclopaedia", 1989 by Grolier Inc., ISBN 0-333-499700 (oryginalne, angielskojęzyczne brzmienie tego tekstu przytoczone jest na angielskojęzycznej wersji tej strony):
     "Antychryst jest to nazwa przyporządkowana dla kosmicznej mocy jaka przeciwstawia się Jezusowi Chrystusowi. Antychryst, istota eschatological'na, ma przybyć na Ziemię przy końcu świata aby oszukać oraz aby zwieść wielu wyznawców Chrystusa. Zgodnie z chrześcijańską literaturą, zostanie on pokonany w końcowej bitwie pomiędzy dobrem i złem po DRUGIM przybyciu Jezusa.
       Zwrot Antychryst użyty jest jedynie w dwóch częściach Nowego testamentu, tj. w 1 Jan (2:18,22, 4:3) i 2 Jan (7). Teksty te stwierdzają, że Antychryst już przybył i jest aktywny za pośrednictwem tych którzy zaprzeczają że "Jezus jest Chrystusem". W innych częściach świętej księgi koncept ten jest odnoszony do kosmicznej rzeczywistości jaka będzie zwalczała przybyłego Jezusa, lub do historycznego reprezentanta takiej mocy jaki się rozpanoszy przed końcem czasów.
       Aczkolwiek zwrot Antychryst jest ściśle chrześcijański, podobne idee zawarte są w mitologii starożytnego Babilonu i Persji. Najwcześniejszym żydowskim odwołaniem do niego jest referowanie do Gog i Magog w Ezekielu 38-39."
       Na stronie 237 w tomie 7 (E) tej samej encyklopedii [1#F1] zawarte jest dodatkowe wyjaśnienie: "Eschatology, zwrot pochodzenia greckiego dosłownie znaczący "przebieg ostatnich rzeczy", typowo referujący do żydowsko- chrześcijańskiej doktryny królestwa bożego oraz transformacji i przenikania historii."
       Z kolei [2#F1] "The Cassell dictionary and thesaurus", 1996, ISBN 0-304-35004-4, strona 47, wyjaśnia, cytuję: "Antychryst: (1) osoba antagonistyczna wobec Chrystusa, omawiana w Nowym Testamencie. (2) oponent Chrystusa."


#F2. Co większość ludzi wie na temat Antychrysta:

       Podsumujmy teraz co większość ludzi wie w dzisiejszych czasach na temat Antychrysta. Słowo "Antychryst" wywodzi się z języka greckiego i posiada aż dwa znaczenia. Jego pierwsze znaczenie brzmi "przeciw Chrystusowi". To z jego powodu ludzie nieco zdewaluowali prawdziwe znaczenie owego słowa, używając go do opisywania licznych prymitywnych ateistów i zwykłych pogan (takich jak np. członkowie "kultu Szatana"), którzy otwarcie występują przeciwko Chrystusowi. Istnieje jednak również i drugie złowróżebne znaczenie dla tego samego słowa. Oznacza ono "w miejsce Chrystusa". To znaczenie używane jest dla opisania tylko jednej, unikalnej szatańskiej istoty, jaka przybędzie na Ziemię w ostatnim okresie obecnej historii ludzkości, oraz która "zajmie miejsce Chrystusa" czyli "podszyje się pod Chrystusa". Istota ta będzie więc "osobistym wrogiem Chrystusa", bowiem podszywając się za Niego, zajmując Jego miejsce, oraz zwodząc niezliczone zastępy Jego wyznawców, faktycznie istota ta będzie niweczyła efekty prac jakie Chrystus już wykonał i ciągle wykona dla dobra ludzkości. Niniejsza strona internetowa zajmuje się wyłącznie owym pojedyńczym, końcowym, oraz unikalnym szatańskim "wrogiem osobistym Chrystusa" który przybędzie na Ziemię właśnie aby "zająć miejsce prawdziwego Chrystusa", oraz na temat oszukańczego przybycia którego powtarzalnie ostrzega nas Biblia.
       Powszechnie znana wiedza na temat Antychrysta stwierdza, że owa szatańska istota przybędzie na Ziemię aby popsuć pracę Jezusa. To dlatego nosi ona imię "anty Chrystus" - znaczy "osobisty wróg Jezusa, który przeciwstawi się oraz spróbuje zniszczyć cały ten dorobek moralny jaki Jezus Chrystus dołożył dla dobra naszej cywilizacji". Tłumacząc to na obecny język, przybędzie on na Ziemię aby zniszczyć wiarę w Boga, istniejące religie, aby uformować całkowicie ateistyczne społeczeństwo, itp. Zgodnie z przepowiedniami, owa sztańska istota przybędzie na Ziemię w początkach obecnego milenium. To zaś oznacza, że owo przybycie powinno nastąpić w przeciągu kilku najbliższych lat. Z owym przybyciem, lub z samą tą istotą, w jakiś sposób potrójna cyfra "6" będzie związana. Znaczy, jakaś liczba która go opisuje będzie brzmiała "666" - np. istniała możliwość że Antychryst mógł przybyć na Ziemię w dniu 6 czerwca 2006 roku - na szczęście się nie spełniła, albo że podszyje się on za jakiegoś boga którego imię ma 6 liter, np. Buddha, będzie pościł jak owo bóstwo przez 6 miesięcy, zaś podczas postu zrealizuje 6 cudów, albo też publicznie wymusi posłuch od 6-ciu jadowitych węży, itp. - po więcej szczegółów na ten temat patrz punkt #H2 poniżej. Po przybyciu na Ziemię, stworzy on na Ziemi ogromne imperium polityczne. Zgodnie z przepowiedniami, owo imperium będzie rozciagało się na niemal połowę naszej planety. Wypowiadane są najróżniejsze opinie na temat listy krajów które włączone będą w jego imperium. Najczęściej jednak wyspekulowany wykaz takich krajów obejmuje: Izrael, całą poprzednią Zachodnią Europę (jako przeciwieństwo poprzedniej komunistycznej Europy, z której tylko niektóre kraje mają być włączone), Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Turcja, Kanada, USA, Panama, Rep. Południowej Afryki, Liberia, Uganda, Etiopia, Australia, Nowa Zelandia, Fiji, Filipiny, Hong Kong. Antychryst przechwyci absolutną władzę polityczną nad owym ogromnym imperium. To oznacza, że będzie on traktowany przez każdego jako absolutny władca i polityczny przywódca całego owego imperium. Będzie on czynił liczne "cuda" oraz widoczne "uzdrowienia". Z uwagi na owe spektakularne "cuda" i "uzdrowienia", będzie on twierdził, że jest bogiem, zaś wielu ludzi będzie go czciło jak boga. Jednak będzie on rządził z żelazną ręką. Dla przykładu, wszyscy obywatele jego imperium będą hirurgicznie zaopatrzeni w osobisty mikroprocesor identyfikacyjny (tzw. "znak bestii") z numerem identyfikacyjnym nosiciela (tzw. "numerem bestii"), jaki stanie się absolutnie konieczny dla zrealizowania praktycznie dowolnej działalności. Nawet zakup zwyklego chleba nie będzie możliwy bez owego mikroprocesora i liczby. Jednakże, na przekór ogromnej władzy, Antychryst NIE uczyni niczego dobrego. Faktycznie to spowoduje on wiele zła, zniszczenia i cierpień na Ziemi i dla swoich ludzi. Ludzie pod jego rządami NIE będą wcale szczęśliwi ani bezpieczni. Zapoczątkuje on też wiele wojen. Na nasze szczęście, w końcowej bitwie, jaka ma mieć miejsce niedaleko miejscowości Armageddon (w Izraelu), zostanie on pokonany przez pozostałą część świata jaka w międzyczasie się zjednoczy przeciwko niemu. Blisko końca jego panowania owa pozostała część świata będzie już reprezentowała siły dobra i moralności.
       Więcej danych na temat Antychrysta zawarte jest w podrozdziałach A3 i A4 z tomu 1 starszej monografii [1/4] pióra Dr Jana Pająka, zatytułowanej "Zaawansowane urządzenia magnetyczne", Wellington, Nowa Zelandia 2006, ISBN 0-9583727-2-1. Aby nieodpłatnie załadować ową monografię do swojego komputera wystarczy kliknąć na jedną ze stron jakie w "Menu 4" z lewego marginesu oznaczone są Tekst [1/4], potem zaś kliknąć na tom jaki ma się zamiar sobie sprowadzić.


#F3. Co Biblia nam wyjaśnia na temat Antychrysta:

       Przypomnijmy sobie co Biblia stwierdza na temat Antychrysta (większość przytoczonych tutaj cytatów z Biblii zaczerpniętych zostało ze strony internetowej która w 2003 roku dostępna była pod adresem www.pik-net.pl/biblia). Jak się okazuje, Biblia bardzo wyraźnie stwierdza, że Antychryst najprawdopodobniej podawał się będzie za boga lub za boskiego proroka (np. za Drugiego Jezusa Chrystusa, za Drugiego Buddę, itp.). Jako przykład przeanalizuj następujący cytat z 2 Tesaloniczan 2, 3-4 "Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga." Powyższe ujawnia bardzo jasno, że Antychryst przybędzie podszywając się pod jakiegoś boga, np. Jezusa, Buddę, itp. (Wyrażenie "człowiek niegodziwości" z powyższego cytatu można też interpretować jako dowolna "istota" ludzkopodobna, czyli należąca do tej samej rodziny co ludzkość - np. "UFOnauta" z rasy wyglądającej idnetycznie jak ludzie.)
       Biblia stwierdza także, że Antychryst zdoła oszukać ludzi poprzez realizowanie najróżnieszych cudów i niezwykłości. A więc nie tylko będzie on podszywał się pod boga, (np. Jezusa, Buddę, itp.), ale wręcz będzie on mimikował boga swoim zachowaniem. To zaś praktycznie oznacza, że Antychryst zadziwi i oszuka ludzi za pomocą fałszywych cudów i uzdrowień. Jako przykład rozważ następujący cytat z 2 Tesaloniczan 2, 8-10: "A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego. A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wsród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić."
       Biblia stara się ostrzec nas na wiele odmiennych sposobów (chociaż zawsze alegorycznie aby to nam pozostawić ostateczny wybór i w ten sposób nie odbierać nam wolnej woli) przed wybiegiem za pośrednictwem jakiego Antychryst przybędzie na Ziemię. Dla przykładu, przypomina nam starą prawdę, że aby oszukać ludzi, zło zwykle stara się pozować na dobro (tj. często wilk przybiera skórę owcy). Oto odpowiednie cytowanie z 2 Koryntian 11, 4.13-15: "Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, lub inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwością... Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, pracownikami zdradliwymi, którzy tylko przybierają postać apostołów Chrystusowych. I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości..." Podsumowując powyższe, nie wolno nam akceptować czyichś słów jako wskaźników zakwalifikowania, a musimy przyglądnąć się działaniu tego kogoś. Wszakże diabły zawsze podszywają się pod aniołów.


#F3.1. Słowom Biblii należy wierzyć - wszakże jest ona autoryzowana przez samego Boga (autoryzowanie Biblii przez Boga potwierdza wiele faktów opisanych na stronie o nazwie biblia.htm - np. cudowne cechy tekstu Biblii, jej ponadczasowa aktualność, "Żywe Słowo", "Kod Biblii", niepozbawianie ludzi wolnej woli, absolutna poprawność jaka wznosi się ponad błędność interpretacji ludzi o ograniczonej wiedzy, itd., itp.):

Motto: "Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem ..." (Cytowanie z bibilijnej Ew. św. Jana 1:6-14.)

       Większość ludzi uważa Biblię za rodzaj bajdurzeń prastarych ludzi czy opowieści ze starożytności - które nie posiadają żadnego związku z naszym dzisiejszym życiem ani z dzisiejszymi ludźmi. Okazuje się że nie można być bardziej w błędzie. Trzeba bowiem pamiętać, że faktycznym autorem Biblii jest sam Bóg. Bóg zaś panuje nad czasem. Faktycznie to Bóg wymyślił i urzeczywistnił "nasz" rodzaj czasu, tj. "czas softwarowy" - który panuje tylko w świecie fizycznym i którego przebieg można odwracać do tyłu. (Taki "odwracalny" czas softwarowy opisany jest dokładniej na odrębnych stronach internetowych o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji oraz o wehikułach czasu.) Napisaną przez siebie Biblię Bóg sformułował więc w taki sposób, aby nosiła ona ponadczasową aktualność, oraz aby odnosiła się do życia każdego człowieka. Faktycznie też, w wielu krajach na świecie upowszechnia się wśród wierzących ludzi wykorzytywanie tzw. Żywego Słowa Biblii. Owo Żywe Słowo uważane jest tam za zwrotną odpowiedź Boga na najważniejsze zapytanie jakie nas nurtuje a jakie często zadajemy Bogu w myślach. Słowo to otrzymuje się poprzez otwarcie Biblii na przypadkowych stronach i jej czytanie "jak podleci". W pewnym miejscu słowa które czytamy zaczynają nagle jakby "wstawać" ze stron Biblii i uderzają nas że są one odpowiedzią na nurtujące nas pytanie. Uczucie jakiego się wówczas doznaje podczas czytania owych słów jest bardzo podobne do uczucia jakie się otrzymuje od naszego sumienia, a jakie nas informuje co jest moralne i właściwe, a co niemoralne i niedozwolone. Co najbardziej szokujące, słowa te będą się bezpośrednio odnosiły do naszych obecnych czasów oraz do naszej aktualnej sytuacji. Właśnie owe uderzające nas słowa Boga przekazane nam z powrotem za pośrednictwem Biblii, w niektórych krajach nazywane są "Żywym Słowem". Przykładem takiego Żywego Słowa które mi osobiście zostało przekazane w połowiwe kwietnia 2007 roku, jest cytat z motto do niniejszego punktu.
       "Żywe Słowa" wcale nie są jedyną niezwykłością Biblii. Jak czytelnik bowiem zapewne już słyszał, Biblia posiada zakodowane w swoim tekście cały szereg tajemnic. Jedną z nich jest tzw. kod Biblii który niedawno temu był przedmiotem doyć ożywionych dyskusji. Biblia zawiera także zakodowane w swój tekst najróżniejsze informacje, w rodzaju tych które można też usłyszeć jeśli się wsłucha w jakąś taśmę do tyłu. Ponadto jest ona sformułowana w tak cudowny sposób, że treść Biblii nikomu nie odbiera jego wolnej woli. Przykładowo, jeśli ktoś NIE chce wierzyć w Boga, wówczas znajdzie w Biblii to czego szuka - przykładowo wymówki aby nie wierzyć. Jeśli ktoś chce wierzyć, Biblia daje mu dowody jakich potrzebuje. Nie istnieje nawet jedno stwierdzenie Biblii które byłoby przeciw